estonskipolicjant
19.07.12, 22:24
Bylem swiadkiem oraz uczestnikiem rozmowy kilku osob o stanie mojego miasta Szczecina.Rozmowa zaczela sie banalnie o wszystkim i o niczym.Nastepnie poruszony zostal temat dzieci , naszych dzieci i ich perspektyw tzw zyciowych w Szczecinie.Poniewaz wszyscy uczestnicy rozmowy urodzili sie w czasie powojennego wyzu demograficznego to ich dzieci maja juz grubo powyzej 20-stu lat a niektore nawet 30-stu.Otoz na 7-mioro owych dzieci 5-cioro mieszka i pracyje nie tylko po za granicami naszego zdychajacego miasta ale w ogole po za granicami kraju. Wymieniano jak mantre miasta w Polsce takie jak W-wa Poznan Gdansk Wroclaw Krakow gdzie moze i sa jakies perspektywy dla tzw mlodego pokolenia a o Szczecinie z wyjatkiem mnie nie wspomnial nikt.Ba - wrecz przeciwnie mowiono o braku perspektyw o zaprzepaszczeniu połozenia na styku slowianszczyzny skandynawii i anglosasow. Stwierdzono fakt wyludniania sie miasta (niektorzy mowili o max liczbie mieszkancow nie przekraczajacej 350 tys) .Mowieono tez o upadku przemyslowego charakteru i o upadku gospodarki.Smiano sie mowiac ze najwiekszym pracodawca jest UM .Jako wzor przywolywano gastronomika karateke (z tego to akurat ja sie w duchu smialem) ktory dorobil sie na gastronomi.Ale ile moze byc gastrononomikow w jednym miescie - i do tego zdychajacym.Mowiono o straconym bezpowrotnie czasie i o upadku stoczni .O Tusku nie mowiono wcale . Niemicki pajac , zdrajca, slonce Andow. Smiano sie z plywajacych ogrodow z obietnic ktorych nikt nie dozyje 2050 roku.I radowano sie tylko tymi po za krajem przebywajacymi dziecmi, ze takie zardadne ,ze jezyki znaja, ze doceniane sa,ze realizuja sie ,ze nikt im pomyslow nie kradnie .To akurat o corce mojego dobrego znajomego mowiono, ktora w biurze projektowym pracowala bedac w Polsce .Miala jakies nowatorskie rozwiazania projekty no pomysly po prostu - to ja strofowano odradzano negowano a szef je wykorzystał i pochwaly zgarnal.Teraz w Irlandii kariere robi i szczesliwa jest.
I jak to zmienic mowiono na tym spotkaniu - i ze na nic nasze glosowanie bo ludzie i tak wybiora cwaniaka co przed dorwaniem sie do wladzy w zeznaniu majatkowym napisal ze ma oszczednosci kilka tysiecy i jezdzi starym samochodem a po roku w (nastepnym zeznaniu) badz dwoch ma tych oszczednosci milion i czarne audi.
I zdechnie to miasto przy naszej biernej postawie wyssane wydojone z mieszkan co sie niezbednie naleza z terenow sprzedanych z zyskiem nie koniecznie dla miasta itd itp sytuacji mozna mnozyc w nieskonczonosc.I na koniec ktos powiedzial - wyladnial nam ten zdychajacy trup - to moje miasto Szczecin.
To napisalem ja estonski policjant ktoremu pewien Polak ze Szczecina
zaproponowal 1000$ za mozliwosc patrolowania ulic Tallina w dniach
przeniesienia na cmentarz "Brazowego Zolnierza"
;-))