Gość: TERMIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 20:20 TERMIN RZECZ ŚWIĘTA Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Red. Zofia Jelonek Sprawa odwołania dyrektora PŻM-u trafiła do sądu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 20:40 Oprócz pism, o których wspominają prawnicy, jest jeszcze wcześniejsze - z dn. 29 stycznia 1998 r. (nie znam daty wysłania pisma do warszawy) - skierowane do ówczesnego min. skarbu państwa Emila Wąsacza w sprawie zbycia udziałów trzech spółek zależnych (Polsteam Oceantram, Polsteam Shotramp i Polsteam Tankers na rzecz spółki Grupy PŻM Polseam Brokers. Natomiast pismo datowane 11 stycznia 1999r i wysłane 13 styczna 1999 r - o którym w materiale redakcyjnym - dot. zbycia jednej akcji Żeglugi Polskiej SA na rzecz Polsteam Brokers. Kopie obu pism otrzymali dziennikarze a także opinie prawne - na spotkaniu w PŻM 25 sierpnia br. I o ile w przypadku pierwszego z pism - terminy odpowiedzi zostały ewidentnie naruszone, to w drugim przypadku można przyjąć stanowisko prawników, że liczy się moment dostarczenia. Przedtem należy sprawdzić dlaczego pismo wysłane 13 stycznia 1999r docierało do adresata 5 dni, czyli kiedy zostało ono zarejestrowane jako pzyjęte w dokumentacji resortu. Gdyby nawet przyjąć zasadę ważności stempla pocztowego - jak jest np. z wysyłaniem sprawozdań do urzędów skarbowych - to i tak pismo które wyszło 13 go stycznia i taką ma datę stempla w rejestrze (książce) poczty wysyłanej w PŻM - liczy się jemu czas od momentu wysłania i jeśli resortowe wyszło 17 lutego - to także terminy zostały naruszone. Ponieważ w swoim pismie do PŻM minister Wasacz powołuje się na pismo armatora z 29 grudnia 1998 r. i kolejne, z czego na ostatnie z 4 stycznia 1999 r. - to siłą rzeczy jego odpowiedź jest co najmniej o blisko trzy tygodnie spóźniona. Wszystko wskazuje na to, że minister Wąsacz obudził się i zareagował dopiero w momncie, gdy właśnie 4 lutego PŻM, niedoczekawszy się w ustawoym terminie na odpowiedź resortu - zbyła udziały w swoich trzech spółkach zależnych. Teraz po ponad 5 latach resort zbudził się ponownie i zareagował wyrzuceniem dyrektora PŻM za ... zaspanie ministra Wąsacza. Red. Zofia Bąbczyńska-Jelonek Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: do Pani Red.. 26.08.04, 23:36 .. skoro wywolala, mnie Pani do tablicy to prosze bardzo odpowiadam: .. ja to wszystko co Pani napisala nazywam kreowaniem rzeczywistosci i prawdy .. kazda ze strona ma swoja prawde a rozstrzygnie to tzw prawda sadowa ... i tu jest problem, gdyz problem interpretacji moze byc rownie dowolny .. gdyz cale zgadnienie .. polega na rozroznieniu stosowania prawa od jego egzekwowania .. i tu polskie sady maja duzy klopot .. nie ufalbym w tym zakresie nawet najlepszym prawnikom .. gdyz jak dotad widze linia obrony zmierza do udowodnienia ze zle egzekwowano prawo .. to jest w prawie tzw ostatnia linia obrony .. gdyz pierwsza jest zawsze taka ze zle je stosowano .. ale jak widze prawnicy od razu wola sie okopac na tylach .. czyli byc moze klepiac sie po plecach sprzedali juz skore niedzwiedzia .. w koncu zyja z swojego stosunku do przyszlosci a nie przeszlosci ... :)) .. co do jakiejsc tam transakcji .. to z tego co sie orientuje z informacji rynkowych firma Polsteam B, jest chyba jedyna dzialajaca firma grupy w ktorej sa udzialy osob prywatnych .. dlatego vide klopoty np PKN Orlen(ktory jest SA) z mniejszosciowym udzialowcem, takie zbycie nie jest zwykla sprawa kosmetyczna i wewnetrzna firmy i wymaga jasnego i starannego okreslenia intencji i przy wyraznym sprzeciwie wlasciciela nie powinno byc wykonane w zadnych okolicznosciach, a jezeli zostalo wykonane (w takich czy innych okolicznosciach)... wlasciciel powinien byc od razu o tym powiadomiony ... .. daty i pisma pomiedzy ministrami i dyrektorami z tej samej 'opcji' sa slabym materialem, gdyz malo kto wierzy ze w miedzy czasie nie rozmawiano o tych sprawach .. dlatego przypuszczam ze wymiana pism byla jedynie procedura formalizowania okreslonych i wczesniej uzgodnionych stanowisk .. nie wyobrazam sobie zebym ja z moim wlascicielem nie uzgodnil wczesniej tego co pozniej zapisalem .. jakbym tego nie zrobil to bym od razu wylecial .. brak logiki w takiej argumentacji.. ze toczono boje o decyzje jedynie na pismie i tak dlugo (szczegolnie gdy jak rozumiem dotyczylo to dzialan tymczasowego kierownika .. jeszcze nie Dyrektora) ... wyglada to raczej na probe wymuszenia takiej a nie innej decyzji na wlascicielu ... .. wlasciciel przy kilkuletnim braku bilansu skonsolidowanego (uwzgledniajacego stan spolek zaleznych )w dobrej wierze powolal kierownika na Dyrektora (w drodze konkursu) i zylby po dzis dzien w nieswiadomosci manewrow na majatku ( bo skad mial wiedziec ).. gdyby nie zapewne rutynowa kontrola NIK-u .. ktory zwrocil uwage na niescislosci i dzialania na majatku wlasciciela, ktore nie koniecznie sa w zgodzie z pierwotna wola wlasciciela .. .. tak po trochu (i moim tylko zdaniem) moze wygladac ta druga strona stempla pocztowego .. i jezeli tak jest tzn ze Pan Dyrektor zostal zdradzony i wystawiony przez swoich najblizszych wspolpracownikow i swoje lobby ktore kupczy jego skora swoja wlasna przyszlosc ... .. jako ze Dyrektorami i Prezesami sie bywa, a czlowiekiem sie powinno byc zawsze, sugerowalbym Dyrektorwi zupelnie inna linie obrony .. ale ta wymagalaby pokory wobec taktycznej gry .. jak jest przyszlosc nie walsna a firmy ... .. ponadto odwieczna zasada powolywania Dyrektorow w PP bylo posiadanie na nich haka .. jestem tez w stanie uwierzyc ze ten zostal umiejetnie wykreowany .. na wypadek gdyby ktos sie probowal wymknac spod kontroli .. no ale ta interpretacja to juz zdecydowanie spiskowa teoryjka .. .. powodzenia PZM .. zycze Ci rosadnej prywatyzacji .. gdyz w UE lobby transportowe (calkowicie prywtane)nalezy do jednych z najwiekszych i najlepszych ... w takich okolicznosciach trwanie firmy PP jest kompletnie nikomu niepotzebne i nie na reke .. .. zalogi pewnie sie martwia o swoja przyszlosc .. ale gdyby np Dyrekcja, zwiazki, rady pracownicze tak zaciekle bily sie od drugi rejestr jak bija sie o swoja przyszlosc .. to byc moze ryzyko utraty pracy byloby mniejsze .. gdyz roslo ono i rosnie wraz z kazdym wyflagowanym pod tanie bandery statkiem .. dzieki wspolnemu dzialaniu Dyrekcji, zwiazkow i rady pracowniczej i za zgoda wlasciciela .. Enancjo .. nie mydlic oczek ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z.Jelonek Re: do Pani Red.. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 00:34 Dzięki za opinię, zaiteresowała mnie, choć ja tylko interpretowałam fakty a nie rozprawę sądową, która moze przynieść wiele jeszcze niespodzianek i zaskakujacych rozstrzygnięć. Uważam że ani resortowi (czyli rządowi) ani armatorowi - te zabawy sądowe są zupełnie niepotrzebne. Natomiast wychodzę z założenia - że właściciel, czyli Skarb Państwa - jesli miał ochotę z takich czy innych powodów usunąć Brzezickiego z fotela - to zrobił to najbardziej nieudolnie jak tylko można sobie wyobrazić - co w sumie da kolejny spektakl tym razem z udziałem Temidy. W tym wypadku powinien mieć argumenty w niczym nie do obalenia. PZM miała kilka kontroli NIK i nic. Tym razem także - była kontrola, w związku z prowadzoną w MSP - i nic, bo wniosków pokontrolnych NIK MSP nie jest wstanie wykorzystać przeciwko PŻM. Natomiast w wypowiedziach min. Socha nie kryje, że Brzezicki utrudnia prywatyzację armatora. I tu też problem - bo wszelki prywatyzacje firm zeglugowych w naszym kraju - kończą się bankructwem lub likiwidacja armatora, floty i brakiem zatrudnienia, bo mamy przerost załóg pływajacych oraz uzcelnie produkujących następne. W tym wypadku - obawy i reakcje rady pracowniczej są raczej uzasadnione. Jedynie udało się, po wielkich bojach i przy wielkich manewrach, m.in. Euroafryki mającej ochotę na spuściznę po PŻB - uchronić PŻB i wprowadzić armatora na taką ścieżkę prywatyzacyjną - która dać moze wzystkim korzyści a nie kolejne bankructwo i kupwanie floty za bezcen. Załoga i ludzie z PŻM boją się i o siebie i o miejsca pracy, ale i o flotę. Ten relikt przeszłości jaką jest państwowa firma - jest o dziwo dla nich gwarantem bezpieczeństwa. Firma nie obciąża kasy państwa i funkcjonuje niezależnie. Państwo samo musi sobie odpowiedzieć czego chce - ale resort skarbu państwa nie wie. Nie wie czy chce mieć w całości flotę, i jak do tej pory - firmę zeglugową o stałej renomie, wysokiej pozycji i o marce rozpoznawalnej na całym świecie - czy chce sprzedać flotę i mieć kłopot z głowy. Awantura z Brzezickim jest wplątana ewidentnie w sprawy Euroafryki - a ta firma akurat, ma zabagnioną sytuację, nie tylko aferami Stella Maris w które są wpłątani ludzie z Euroafryki, ale ma na karku izby morskie (za kolizję "Gdyni") Trybunał w Strabourgu (wdowy po załodze "Heweliusza") i syndyka upadłego holdingu stoczniowego chce sprzedać 24,5 proc. udziałów Euroafryki, które przjął. Z takim negatywnym bagażem - Ruroafryka chce wchodzić w alianse z PŻM i awanturuje się o kupiony prom przez PŻM, a w tle inne - dot. chęci kupna reszty "Polonii" i to też raczej za sumę mniejszą niż włożyło w to państwo rękoma PŻM. W to wszystko są wmieszani politycy i członkowie rządu, którzy raczej sprzyjają planom Euroafryki niż dbają o PŻM. I to też jest w otoczeniu sprawy z odwołaniem Brzezickiego. Więc jak widzisz - sprawa nie jest ani taka prosta, ani taka przejrzsta. Brzezicki jest toksyczny - to fakt. Cięzki w pożyciu. Mało komunikatywny - to fakt. Ale nikt mi nie wmówi, że przez cały ten czas - 5 lat - nie można było skontrolować firmy! Ale jak pamięcią sięgam, zawsze usiłowano wywalić Brzezickiego, było nawet 7 prób wprowadzenia zarządu komisarycznego - natomiast jakoś resort skarbu państwa i jego ludzie, stawiajac tyle niedomówionych zarzutów i formułując tyle podejrzeń - nie potrafił na tyle skutecznie prześwietlić firmy od piwnic po dach, by znaleźć potwierdzenie tych podejrzeń. Wszelkie kontrole finansowe, NIK-owskie i podobne - praktycznie nieczego nie wyszukały. Nie bronię Brzezickiego - ale wkurza mnie resort skarbu państwa - który sam nie wie czego chce i dopuszcza do sytuacji w których osmiesza się i podrywa autorytet PŻM wobec zewnętrzynych kontrahentów. Dopóki PŻM istnieje w takiej formie w jakiej istnieje - właściciel, czyli rząd nie powinien działać na jej szkodę - a działa. I w tym jest cały problem. Pozdrawiam, dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: do Pani Red.. 27.08.04, 08:41 .. ja tez zycze Panu Dyrektorowi jak najlepiej .. w koncu firma przetrwala przez dwa lata sprzedajac majatek ( wymyslono patent kalkulacji .. nie oplaca sie remontowac ) a przez dwa ostatnie lata korzystajac z dobrodziejstwa najwyzszego w historii rynku zeglugowego .. czy z niego w pelni korzystaja to juz inna historia .. .. resort rzeczywiscie postapil z Panem Dyrektorem w bardzo starym stylu, ale i Panu Dyrektorowi .. gra na tym niskim poziomie bardzo odpowiada .. i wrecz dazy do dalszego zanizenia tego poziomu za pomoca zadym, petycji itp .. Zarzad firmy powinien dzialac troche innymi metodami .. na ale oprocz Prezydenta SZ czy innych tego pokroju ludzi .. tzw establishemnt menadzerski zwiazany z morzem obu wybrzezy jakos wogole nie zareagowal na to odwolanie .. i pewnie sa ku temu przyczyny .. .. boje z Euroafryka .. na co to i po co komu .. vide zakup promu ( czyzby bardziej sie oplacalo remontowac i eksploatowac prom od masowca .. dla firmy ktora jest specjalista od masowcow .. bzdura ) .. z boku wglada to niestety na wojne ambicji w ktorej wykorzystuje sie polski majatek panstwowy do wojny z polska prawie prywatna firma zeglugowa .. posluze sie przykladem .. kilka lat temu PZB przezywalo kryzys i obecny Prezes z grupa w duzej czesci ex pracownikow PZM wyprowadzil te firme na lepsze wody i nie skonfliktowal wokol siebie srodowiska .. tak to sie robi .. i nikt wowczas nie musi ganiac z transparentami po ulicach ... .. co do upadku innych firm zeglugowych .. powiem tak zdecydowany udzial w takim upadku mialy zwiazku, rady nadzorcze,uklady i wplywy polityczne .. dlatego to samo grozi PZM jezeli sie szybko nie przeorganizuje ... na koniec zwroce uwage ze w miedzy czasie powstalo kilku malych, ale polskichi prywatnych armatorow... i maja sie calkiem dobrze .. a taka duza oragnizacja panstwowa maglaby pomoc w rozwoju tego sektora .. a robi wrecz przeciwnie .. co do pana Dyrektora .. to zycze mu powodzenia, ale bedzie mial trudna droge .. gdyz reprezentujac firme w zarzadzaniu nia uzywal calego majestatu panstwa .. a z tym nikt nie chcial walczyc .. bo to walka z wiatrakami i o nic .. .. co do PZM to jestem optymista .. czesc zalogi reprezentuje najwyzsze poziomy swiatowe i firma niezaleznie od Dyrektora jest dobrze postrzegana i zadne kredyty czy tez udzial w rynku nie sa uzaleznione od jednej osoby .. takie argumenty sa argumentami dla maluczkich zeby ich nakrecac i wysylac na ulice .. ale brak w tym kompletnie logiki .. pozdrawiam Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red. ZBJ Re: do Pani Red.. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.04, 10:05 Enancjo napisał: ja tez zycze Panu Dyrektorowi jak najlepiej .. w koncu firma > przetrwala przez dwa lata sprzedajac majatek ( wymyslono patent > kalkulacji .. nie oplaca sie remontowac ) a przez dwa ostatnie > lata korzystajac z dobrodziejstwa najwyzszego w historii rynku > zeglugowego .. czy z niego w pelni korzystaja to juz inna historia .. Enancjo - nie manipuluj - ja nie składalam w tekście żadnych życzeń. > > .. resort rzeczywiscie postapil z Panem Dyrektorem w bardzo starym > stylu, ale i Panu Dyrektorowi .. gra na tym niskim poziomie > bardzo odpowiada .. i wrecz dazy do dalszego zanizenia tego poziomu > za pomoca zadym, petycji itp .. Zarzad firmy powinien dzialac > troche innymi metodami .. na ale oprocz Prezydenta SZ czy innych > tego pokroju ludzi .. tzw establishemnt menadzerski zwiazany z > morzem obu wybrzezy jakos wogole nie zareagowal na to odwolanie > .. i pewnie sa ku temu przyczyny .. Się mylisz - establishment zareagował - zabawia sie w wyscigi na fotel po Brzezickim, licytuje kto ma szansę zostać szefem PŻM i plotkuje co niemiara od Wisły po Odrę. > .. boje z Euroafryka .. na co to i po co komu .. vide zakup > promu ( czyzby bardziej sie oplacalo remontowac i eksploatowac > prom od masowca .. dla firmy ktora jest specjalista od masowcow .. bzdura ) > .. z boku wglada to niestety na wojne ambicji w ktorej wykorzystuje > sie polski majatek panstwowy do wojny z polska prawie prywatna Enancjo - PŻM zaczynałą żeglugę promową w Polsce, jest też wspówłaścicielem "Polonii", ma Unity Line. Czy to szermierka ambicji - na pewno tak. > firma zeglugowa .. posluze sie przykladem .. kilka lat temu PZB > przezywalo kryzys i obecny Prezes z grupa w duzej czesci ex > pracownikow PZM wyprowadzil te firme na lepsze wody i nie > skonfliktowal wokol siebie srodowiska .. tak to sie robi .. i nikt > wowczas nie musi ganiac z transparentami po ulicach ... Temu prezesowi, gdy wyprowadzał firnmę z zapaści, miał pozytywny audyt niezaleznej firmy w kieszeni - wojewoda zachodniopomorski w oczy i publicznie mówił, że jest bankrutem i za 3 miesiace nie będzie jego firma istniała. Tak było na Szczycie Morskim organizowanym przez Senat RP w Warszawie w 2002 r. A ja stałam obok i replikowąłam wojewodzie. O tym jakie miał problemy ze środowiskiem - wie prezes PŻB bardzo dobrze, ja - także. I doskonale wiem kto rozsiewał systematycznie plotki o bankructwie PŻB. Nawet teraz, gdy decyzją rady nadzorzcej podpisano z prezesem kolejny kontrakt na kolejne lata - wojna o stołek PŻB była bezpardonowa. Więc nie opowiadaj Enancjo - mitów. > .. co do upadku innych firm zeglugowych .. powiem tak zdecydowany > udzial w takim upadku mialy zwiazku, rady nadzorcze,uklady i wplywy > polityczne .. dlatego to samo grozi PZM jezeli sie szybko nie > przeorganizuje ... na koniec zwroce uwage ze w miedzy czasie powstalo > kilku malych, ale polskichi prywatnych armatorow... i maja sie calkiem > dobrze .. a taka duza oragnizacja panstwowa maglaby pomoc > w rozwoju tego sektora .. a robi wrecz przeciwnie. Mozesz powiedzieć - jakich? Bo ja znam kilku prywatnych armatorów właścicieli jednego lub dwóch statków. Po PLO - nie ma śladu ani we flocie ani w zachowanych liniach. > > .. co do pana Dyrektora .. to zycze mu powodzenia, ale bedzie > mial trudna droge .. gdyz reprezentujac firme w zarzadzaniu > nia uzywal calego majestatu panstwa .. a z tym nikt nie chcial > walczyc .. bo to walka z wiatrakami i o nic .. Tu nie bardzo wiem o co chodzi,jakiego majestatu państwa ma używać i do czego? Powiesić falgę narodową i zaprosić na bankiecik VIP wożąc ich za darmo na "Polonii" po Bałtyku, może jakaś komisję skarbu państwa Senatu czy sejmową albo pół resortu skarbu państwa? > .. co do PZM to jestem optymista .. czesc zalogi reprezentuje > najwyzsze poziomy swiatowe i firma niezaleznie od Dyrektora > jest dobrze postrzegana i zadne kredyty czy tez udzial w rynku > nie sa uzaleznione od jednej osoby .. takie argumenty sa > argumentami dla maluczkich zeby ich nakrecac i wysylac na ulice > .. ale brak w tym kompletnie logiki .. Enancjo - wywiad gospodarczy działa i konkurencja także. Pamiętaj że jest nadtonaż na świecie i każdy, kto może walczy o rynek i to wcale nie elegancko, to są wilcze prawa a konkurencja wcale nie taka uczciwa. Inacej nie byłoby komisarza UE od sparw konkuencji. Oczywiście - że w PZM jest wielu znakomitych shippingowców, fachowców o światowej marce - inaczej PŻM by nie było. Sam Brzezicki jest tylko na rynku utożsamiany z firmą, takim kluczem wytrychem, który pozwala wiele spraw załatwiać na telefon a potem uzupełniać papierami. I to nic zdrożnego - tak robią wszyscy znaczący armatorzy na świecie. Takim był postzregany Karger, Andruczyk, czy Lmbas. > > pozdrawiam > Enancjo Ja też ZBJ Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: ..sniadanko z Neptunem .. to moje marzenie .. 27.08.04, 11:26 .. do Pani Red .. .. no mysle ze wchodzimy w szczegoly gdy slowo pisane nie jest najwlasciwsze .. ale odpowiem .. .. moj pierwszy akapit mowi o tym ze firma przetrwala dzieki redukcji majatku a teraz trwa dzieki rynkowi i nikt nie patrzy wstecz czy te redukcje mialy swoje uzasadnienie, .. firma dzis po 5 latach nie jest wcale wieksza a raczej o ca 10-15 procent mniejsza !!! .. np sprzedac 1 statek z floty 5 tzn sprzedac 20 procent, i trzeba sprzedac 20 z 100 by osiagnac ten sam wymiar procentowy, a w czasie to ginie ... .. sama Pani pisze ze establishment nie poparl odwolanego Dyrektora, czasami trzeba pochylic czola przed tym dlaczego ?? .. a ze pedza i loobuja za okreslonym rozwiazaniem .. to tez ich zbojeckie prawo :)) .. poprzedni Dyrektorzy PZM dazyli .. jeden chcial stworzyc holding a nastepny widzac ograniczenia prawne w tworzeniu holdingu po rozparcelowaniu majatku zapewne .. ( ktory jest w spolkach nie w PP PZM ) chcial spowodowac upadek PP PZM (odkupic logo) i jako likwidator odtworzyc firme w innym wymiarze prawa i sytuacji miedzynarodwoej .. chcial to zrobic tez przed spodziewana i zapowiadana hossa w zegludze .. ktora przyszla 3 lata pozniej i zastalaby firme przeorganizowana w holding / SA lub cos podobnego .. co pozwoliloby jej na zdyskontowanie obecnego efektu hossy rynkowej .. tymczasem w porozumieniu z RP i zwiazkami PZM zostal zamrozony i ponownie sprowadzony do pozycji z przed 1979 roku i tam tkwi po dzis (to jest cena ktora placi obecny Dyrektor .. bo zdradzili go sami swoi ) i obecna hosse lize jak lody przez szybke, bo w konstrukcji PP nic samodzielnie nie moze zrobic .. .. historycznie to 6-5 lat temu z pomoca zwiazkow i papierow ktore byly dostepne jedynie od wewnatrz firmy doszlo do najbrutalniejszego i najbrzydszego przejecia panstwowego stolka ( wszystkie chwyty byly dozwolone i skrzetnie wykorzystane, a okreslone transakcje udzialami itp byly tego cena .. cena poparcia .. dzis zdradzonego ..) .. .. to ze PZM tworzyl zegluge promowa to sie zgadza i tworzyl tez zegluge liniowa .. pytanie jest proste .. czy to sie bardziej oplaca tworzyc kolejnego armatora promowego kupujac 15 letniego trupa za duze pieniadze niz inwestowac w masowce ?? .. mali armatorzy .. mysle ze myslimy o tych samych ludziach .. moim zdaniem takim warto pomagac .. bo to jest przyszlosc .. .. co do stylu postepowania Pana odwolanego Dyrektora .. to mysle ze sie nie rozumiemy .. wlasnie tego wszystkiego nie nalezy robic .. bo to tylko dymy w kominie .. i sie nimi mozna zatruc .. .. swoja droga kazdy z Dyrektorow popelnil ten sam blad arogancji, ale zadnego nigdy nie zalatwil najblizszy wspolpracownik .. .. dobrze ze wymieniajac roznych jak mniemam Dyrektorow pisze pani o tym ze ... ze nastepny Dyrektor musi byc tez czlowiekiem z nazwiskiem w tym srodowisku ... sadze ze jest kilku swietnych kandydatow ... Enancjo Taka refleksja : .. morze uczy pokory w kazdym wymiarze .. a zarzadzanie shippingiem w tej skali jest jak narkotyk i tego kto ulega uzaleznieniu tego pochlania otchlan .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszły Re: ..sniadanko z Neptunem .. to moje marzenie .. IP: *.gryfnet.szczecin.pl 28.08.04, 12:46 > enancjo napisał: > .. moj pierwszy akapit mowi o tym ze firma przetrwala > dzieki redukcji majatku # zgadzam się ale trzeba dodać że jeśli BIG (to jest taki bank który powstał z TWIG a urządzili się w nim esbecy i skompromitowana nomenklatura-teraz to Bank Milennium)podjął w lutym `99 prawie skuteczne (blokada wszystkich kont PŻM) kroki w celu przejęcia zadłużonej firmy za bezcen, to PŻM jak każdy wpędzony w pułapkę kredytową sprzedaje w pierwszej kolejności co nie jest niezbędne by podtrzymać istnienie. BIG dostał kopa od PŻM w czerwcu `99 i skończyła się zabawa. Sama sprzedaż nie wystarczyła by na zatrzymanie upadku. Cięcie kosztów i zmiany strukturalne w firmie, rozwiazanie wielu spółek, choćby włoski bastion poprzedniej ekipy, a później m.in. przychylność kontrahenów-wierzycieli utrzymała na powierzchni tą firmę. > a teraz trwa dzieki rynkowi i nikt nie patrzy wstecz czy te redukcje mialy > swoje uzasadnienie, # jak się pracuje na rynku shippingowym skutecznie to się dzieki niemu trwa, a te bardzo głębokie redukcje miały swoje uzasadnienie, bo patrzenie wstecz przerażało i zniewalało. > .. firma dzis po 5 latach nie jest wcale wieksza a raczej > o ca 10-15 procent mniejsza !!! > .. np sprzedac 1 statek z floty 5 tzn sprzedac 20 procent, > i trzeba sprzedac 20 z 100 by osiagnac ten sam wymiar > procentowy, a w czasie to ginie ... # trochę zagmatwane. Nie wiem co poeta ma na myśli. Sądzę że zmniejszono flotę o więcej procent (30-40)co niezupełnie przekłada na DWT. Ważne żeby posiadać potencjał przewozowy który odpowiada rynkowi, generuje zyski i jest elastyczny. no i daje możliwość inwestowania. > .. sama Pani pisze ze establishment nie poparl odwolanego > Dyrektora, czasami trzeba pochylic czola przed tym dlaczego ?? > .. a ze pedza i loobuja za okreslonym rozwiazaniem .. to tez > ich zbojeckie prawo :)) # byłbym szczerze zobowiązany by określił Pan bliżej ten estabishment. Nawet po nazwisku. Przecież nikogo członkowstwo w 'klubie'. Co oznacza ..nie poparł..? Nie drwi Pan z tego "establishmentu szczecińskiego" no i warszawskich loobbystów którzy nic innego jak straszą 'zbójeckim prawem'? > .. poprzedni Dyrektorzy PZM dazyli .. jeden chcial stworzyc > holding a nastepny widzac ograniczenia prawne w tworzeniu > holdingu po rozparcelowaniu majatku zapewne .. ( ktory jest > w spolkach nie w PP PZM ) chcial spowodowac upadek PP PZM > (odkupic logo) i jako likwidator odtworzyc firme w innym > wymiarze prawa i sytuacji miedzynarodwoej .. chcial to zrobic > tez przed spodziewana i zapowiadana hossa w zegludze .. ktora > przyszla 3 lata pozniej i zastalaby firme przeorganizowana w > holding / SA lub cos podobnego .. co pozwoliloby jej na > zdyskontowanie obecnego efektu hossy rynkowej .. tymczasem w > porozumieniu z RP i zwiazkami PZM zostal zamrozony i ponownie > sprowadzony do pozycji z przed 1979 roku i tam tkwi po dzis > (to jest cena ktora placi obecny Dyrektor .. bo zdradzili go > sami swoi ) i obecna hosse lize jak lody przez szybke, bo w > konstrukcji PP nic samodzielnie nie moze zrobic .. > .. historycznie to 6-5 lat temu z pomoca zwiazkow i papierow > ktore byly dostepne jedynie od wewnatrz firmy doszlo do > najbrutalniejszego i najbrzydszego przejecia panstwowego stolka > ( wszystkie chwyty byly dozwolone i skrzetnie wykorzystane, a > okreslone transakcje udzialami itp byly tego cena .. cena > poparcia .. dzis zdradzonego ..) .. # ten akapit to prawdziwa perełka w Pana dotychczasowych wypowiedziach 'w temacie'. Jest wielowątkowa i jest doskonałym przyczynkiem do odrębnego opisania. Zrobiło mi się przykro bo zdradza Pan autora-autorów tak przedstawionego scenariusza, w sposób nie budzący wątpliwości. Zawarte w nim argumenty tkwią w głębokiej przeszłości, kończą się na odejściu poprzednika, a dygresje z terażniejszości pomocniczo mają ten fakt zaciemnić. Więc w skrócie: poprzedni chciał stworzyć holding i stworzył; wspolnie z innymi Porta Holding... "rozparcelowywanie" PŻM nie zawsze słuszne, miało miejsce od początku lat 90 tych... bardzo zły stan firmy zatrzymał ten proces w `98... w `99 i w latach późniejszych nastąpiła likwidacja-upadek wielu spółek... to był czarny okres dla rezydentów... > .. to ze PZM tworzyl zegluge promowa to sie zgadza i tworzyl > tez zegluge liniowa .. pytanie jest proste .. czy to sie bardziej > oplaca tworzyc kolejnego armatora promowego kupujac 15 letniego > trupa za duze pieniadze niz inwestowac w masowce ?? > > .. mali armatorzy .. mysle ze myslimy o tych samych ludziach .. > moim zdaniem takim warto pomagac .. bo to jest przyszlosc .. > > .. co do stylu postepowania Pana odwolanego Dyrektora .. to > mysle ze sie nie rozumiemy .. wlasnie tego wszystkiego nie nalezy > robic .. bo to tylko dymy w kominie .. i sie nimi mozna zatruc .. > .. swoja droga kazdy z Dyrektorow popelnil ten sam blad arogancji, > ale zadnego nigdy nie zalatwil najblizszy wspolpracownik .. > > .. dobrze ze wymieniajac roznych jak mniemam Dyrektorow pisze > pani o tym ze ... ze nastepny Dyrektor musi byc tez czlowiekiem > z nazwiskiem w tym srodowisku ... sadze ze jest kilku swietnych > kandydatow ... > > Enancjo > Taka refleksja : > .. morze uczy pokory w kazdym wymiarze .. a zarzadzanie shippingiem > w tej skali jest jak narkotyk i tego kto ulega uzaleznieniu tego > pochlania otchlan .. -------------------------------------------------------------------------------- Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową | Dodaj tę stronę do Ulubionych | Zgłoś problem lub błąd -------------------------------------------------------------------------------- Gazeta.pl: Wiadomości • Gospodarka • Sport • Praca • Dom • Auto • Film • Kobieta • Twoje miasto • Ogłoszenia Czat • Forum • Katalog • Poczta • Randki • Usenet +wszystkie serwisy -------------------------------------------------------------------------------- Copyright © Agora SA • O nas • Informacje prasowe • Reklama u nas • Ogłoszenia • Ochrona prywatności • Kontakt • Mapa serwisu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszły Re:cd.sniadanko z Enancjo to nie moje marzenie .. IP: *.gryfnet.szczecin.pl 28.08.04, 14:20 > cd napisane przez 'przeszły' Porta Holding... "rozparcelowywanie" PŻM nie zawsze słuszne, miało miejsce od początku lat 90 tych... bardzo zły stan firmy zatrzymał ten proces w `98... w `99 i w latach późniejszych nastąpiła likwidacja-upadek wielu spółek... to był czarny okres dla rezydentów...hossę trudno zapowiedzieć - raczej należy ją przewidzieć... że była hossa na rynku (nie dla każdego) można powiedzieć o początku lat `90 tych. w `95 się skończyła czego nie wszyscy zauważyli. Ta obecna datuje się od `02 i skończy się chyba szybciej niż się spodziewano ...irak ropa...te trzy lata bessy ``95-`98 i marzenie o hossie ziściło się ale po następnych trzech latach... pozycja z 1979 toż była dla PŻM pozycja jeśli chodzi o ilość statków i DWT doskonała!..reszta to poplątanie z pomieszaniem; powiem miło-wyjątkowo nie kompetentne hipotezy... ciekawa jest wypowiedź o szybce i lodach w kontekście zdrady.. wyjątkowo błędne założenie (też z przeszłości); nie dziwi Pana drogi Panie Enancjo takie świadome poparcie pracowników PŻM dla Brzezickiego którego obycie między ludźmi pracownikami mówiąc oglednie jest fatalne (toksyczne wg ZJB)?...chyba zwycięza pragmatyzm i ugruntowana świadomość Firmy... wiem bo ich dobrze znam, marynarze mimo nieobecności nie dają się tak łatwo wykiwać.. > > .. to ze PZM tworzyl zegluge promowa to sie zgadza i tworzyl > > tez zegluge liniowa .. pytanie jest proste .. czy to sie bardziej > > oplaca tworzyc kolejnego armatora promowego kupujac 15 letniego > > trupa za duze pieniadze niz inwestowac w masowce ?? # takie działanie nazywa się dywersyfikacją usług..poparte dobrym rozpoznaniem interesującego rynku z perspektywą zrobienia dobrego interesu..dla dobra Firmy i tym samym SP.. czytelne jest za kim Pan optuje..proszę zaineresować się powstałym konsorcjum żeglugowym kto go tworzy kto będzie zmuszony do uszestnictwa i jakie ma cele; wystarczy że te publikowane a nie ukryte... nowy przyszły m/f Gryf to nie trup... zarobi na siebie i na następcę...masowce to żegluga dość sztywna i przy tym z miękkim podbrzuszem...a małe jest piękne co widać na Bałtyku... warto rozwijać...PŻM to żadna konkurencja dla nich...słyszł Pan o takiej inicjatywie jak istniejący Short See Shipping?...R.Karger senior patronuje... to jest nisza przewozów na Bałtyku i bliskich portów której nie zapełniają polscy armatorzy...może PŻM jak go nie rozgrabią (ci z establishmentu)pomoże... > > .. co do stylu postepowania Pana odwolanego Dyrektora .. to > > mysle ze sie nie rozumiemy .. wlasnie tego wszystkiego nie nalezy > > robic .. bo to tylko dymy w kominie .. i sie nimi mozna zatruc .. > > .. swoja droga kazdy z Dyrektorow popelnil ten sam blad arogancji, > > ale zadnego nigdy nie zalatwil najblizszy wspolpracownik .. > > > > .. dobrze ze wymieniajac roznych jak mniemam Dyrektorow pisze > > pani o tym ze ... ze nastepny Dyrektor musi byc tez czlowiekiem > > z nazwiskiem w tym srodowisku ... sadze ze jest kilku swietnych > > kandydatow ... # Cechę arogancji można śmiało przypisać Brzezickiemu.. jednak obelgą by było nazwać go ignorantem..próbuje Pan Drogi Enancjo bardzo prymitywnego chwytu; napuścic jednego na drugiego... wystawia Pan sobie świadectwo ułomności... nie przystoi Panu.. chyba największym wrogiem Brzezickiego jest on sam i sam musi się z tym uporać..czyżby przekonanie że chodzi tylko o obronę stołka Brzezickiemu- to niewybaczalny błąd (specjalistów shippingowców) w rozumowaniu którym marzy się ten stołek... Brzezicki to nie pierwszy ani zapewne ostatni dyrektor PŻM... Powrotów nie ma jak uczy historia dla zgranych nie tylko w obrazki.. i w ogóle dla przeszłych..R.Karger Starszy to ewenement ale tylko na użytek tamtych czasów... no ale jeśli ma Pan swoje typy to proszę podać..bedzie ciekawie. pozdrawiam Morze uczy pokory i szacunku nie tylko dla siebie ale i dla oraczy. Pochłania prędzej czy później tych którzy przypadkiem stają się aroganckimi przekupnymi rządcami. Nie trzeba być narkomanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszły Re: Do Pana Enancjo.. IP: 217.153.6.* 27.08.04, 14:46 ..z należytą uwagą przeczytałem pańskie teksty .. oba.. .. gdyby dotyczyły wirtualnej rzeczywistości, nieistniejącej firmy, wymyślonych aktorów można by je uznać za bardzo ciekawe i pouczające. .. ale użył pan nazwy firmy faktycznie tylko raz i czar prysnął.. drobna uwaga dotycząca wywodów prawnych i prawników; oczywiście w dyskusji akademickiej są właściwe.. na pewno ktoś prawo stanowi, ktoś ma obowiązek jego stosowania, a zarówno nadzór nad stosowaniem i egzekucja prawa też wynika ze stanowienia prawa.. nie można zatem zaprzeczyć że każde zresztą prawo dotyczy obu lub więcej stron zobowiązanych do jego stosowania.. każda firma obojętnie jaki status ma właściciel bezspornie winna to prawo stosować.. nawet jeśli jest instytucją państwową.. równość stron wobec prawa, no chyba że żyjemy w innym kraju.. .. a teraz do istoty rzeczy: dla mnie podawane fakty opinie komentarze przypuszczenia i wnioski są wtórne.. racja, że takie zbycie udziałów i akcji nie jest sprawą kosmetyczną i potrzebuje wyraźnego określenia nie tylko intencji, ale i przyczyn oraz przewidywanych skutków.. sprawa jest zaszła, sprzed pięciu lat dlatego trzeba coś przybliżyć by odpowiedzieć na proste w gruncie rzeczy pytanie.. dlaczego nastąpiło zbycie w lutym `99 jednej z bodajże 1,5 tys. akcji Żeglugi Polskiej SA i jakie były intencje? .. liczenie dat jet kpiną.. każdy wie że antydatowane wazniejszych dokumentów urzedowych jest nagminną praktyką. ujawnione w prasie zarzuty dotyczyły też innych spółek, dziś nie są argumentem dlaczego?.. powstanie ŻP SA to pomysł R.Kargera dla realizacji pewnego pomysłu- ratowania armatora budowa bodajże 22 statków w W.Bryt. i dla portu jakby przy okazji dwa dżwigi pływające.. ..praktycznie uśpiona spółka stała się ratunkiem dla PŻM w stanie wojennym kiedy chciano aresztować statki za długi Państwa.. obity PŻM jak i inni polscy armatorzy jakoś się jeszcze na wodzie utrzymali.. na szczęście dla PŻM początek lat`90 to hossa w przewozach i złapanie oddechu.. dobry znany manager (J.Lembas) .. rok `95 to początek bessy.. dobry manager shippingowiec musi umieć przewidywać inaczej nie jest dobry.. przyczyny obiektywne były.. zmiany w funkcjonowaniu gospodarki kraju,związki zawodowe, ale przede wszystkim opór materii pracowniczej.. wtedy dobry manager albo odchodzi albo podejmuje ryzyko.. nie było odważnego i honorowego i z wyobraźnią.. co gorsza do`98 na zewnątyrz wszystko było nadal wspaniałe.. firma osiągnęła nawet jakiś zysk, wykazany w księgach tylko że nie był faktyczny.. wszystko miała uratować szybka prywatyzacja PŻM ...na koniec`98 PŻM miał niewyobrażalne długi..wierzyciele byli wszędzie,każdy dzień pogłębiał dołek.. banki zorientowały się najszybciej i zamknęły kurek z kredytami.. statki były aresztowane w portach.. w opinii R.Prac, zw.zaw Solidarność nowy dyrektor był jedyną tratwą ratunkową .. wybrano nowego, podziękowano poprzednikowi i paru innym..główny finansista sam się wcześniej zmył. ..wspominane w prasie spółki Polsteam Oceantram,Shortramp,Tankers nie zostały rozwiązane z woli nowego dyrektora, ale w wyniku decyzji Izby Skarbowej z`96 upadły z kilkumilionowymi długami z tytułu podatków.. kluska był później.. tam chodziło o interpretację przepisów w haśle: czy zarząd flotą swiadczony przez te spółki jest usługą pośrednictwa czy nie...spółek już nie ma.. udziały tych spółek też osób prywatnych, po min.cenie zostały odkupione (koniec grudnia 98) przez Polsteam Brokers sądzę że również z udziałami pracowniczymi jak każda która powstała na początku `93.. nie rozumiem sugestii z akapitu o prywatnych udziałach w P.Brokers.. uwaga o orlenie całkowicie nie trafiona można by powiedzieć: "co ma piernik do wiatraka".. tak jak trudno zrozumieć akapit o 'opcji'..zatem sprzedaż udziałów tych spółek nie była wynikiem popełnienia przestępstwa.. tak jak w piosence: wartość udziału-mniej niż zero... efekt pozytywny to prawie niezauważalne dla kontrahentów zmiany zarządzie flotą.. PŻM ratował swoje istnienie wszystkimi prawnie dostępnymi środkami.. środki te nie były wymyślone w PŻM; tak postępują w zagrożeniu wszyscy światowi armatorzy..PŻM musiał je przetransponować też na własne podwórko i to jako PP. .. Właściciel SP wówczas traktował swoją własność tak jakby jej nie było..faktycznie nie było kapitału na funkcjonowanie firmy, kredyty niemozliwe do uzyskania.. za długi sprzedawano majątek, ograniczano socjal, renegocjowano obciążenia (pazim)..też sprzedawano statki bo nie było szans na sfinansowanie remontów (przy okazji taki patent ma każdy własciciel samochodu:podpicować i korzystnie sprzedać)..zwalniano też załogi i prac. lądowych..nie wypłacano wynagrodzeń, jak gdyby ustanawiając kredytowanie firmy.. zw.zaw. domagały się zmian zgadzając się na komisarza itp.. agitowały i poburzały by skutecznie usunąć dyrektora bo w czymś związkowi przeszkadzał..świadomie załoga przeczekała;- dziś PŻM spłacił dług wraz z odsetkami.. ..ta jedna sprzedana akcja w ŻP SA po co "im to było" ale było..czy ktoś na tym zarobił?..jeśli majątek SP został uszczuplony to ile?.. każdy kto odpowiadał za firmę z 100% udziałem SP wie jak ten stan wiązał ręce w działaniu... .. te ograniczenia są do dziś lecz taka transakcja taka transakcja dziś nie miała by sensu.. pojęcie podmiotu dominującego w prawie handlowym funkcjonuje inaczej jak w prawie siępodatkowym: albo jest państwową osobą prawną albo nie jest..kto i na czyj uzytek zatem stanowi prawo?.. sądzę, że rację mają ci którzy twierdzą że to jedynie jest pretekst... ..cała ta sprawa jest mocno naciągana.. czy można pominąć te wszystkie fakty podane przez Panią Redaktor?.. czy też ma ktoś prawo, ktoś powołany do służebności wobec społeczeństwa całkowicie zignorować postawę i argumentów załogi PŻM.. ...wygląda na to, że dyrektor jest przeszkodą którą trzeba usunąć.. nie można odmówić prawa właścicielowi do swobodnego kształtowania kadry i dysponowania swoim majątkiem.. dowolność decyzji nie może mieć zastosowania bo kazdego obowiązuje przestrzeganie prawa a nie preteksty -haki wyciągane z rękawa... nasuwa się wątpliwość: dlaczego za nieróbstwo jednych, drudzy są w strachu o utratę pracy... co popycha ludzi by bronić przedsiębiorstwo państwowe jak niepodległości?! .. druga część wypowiedzi drogi Panie, wyraźnie Panu nie wyszła..nie są to wnioski nawet błędne.. nazwał bym to 'dworowaniem' i nic więcej z faktów ludzi i problemu..przywołanie PŻB ma sens; Panu Prezesowi jest lżej.. zrobił to co wcześniej zrobił PŻM tylko w takiej samej skali jaka zachodzi między Firmami.. bardzo dziwne że Panu Janowi nie przeszkadza nowy prom choć uznaje że dla niego to konkurencja.. armatorów w Polsce jest dużo chyba kilkuset, jedni kupują inni muszą sprzedać.. duży pozostał jeden i nie czycha na mniejszych..odmawianie ludziom znawstwa w całym zakresie shippingu jest nie tylko obrażliwe ale i niesmaczne...proszę zapytać skąd się wzięła Euroafryka też z żeglugą promową... Pańskie deliberację Panie Enancjo są ładnie ujęte tylko mijają się z rzeczywistością co inni określają jako niezgodność ze stanem faktycznym.. Gospodarka morska w Szczecinie i nie tylko to temat rzeka. Wielu było poprawiaczy tylko nic z tego nie wyszło. Grzebać w niej brudnymi łapami nie wolno bo stanie się wirtualna. ..tak czy owak miło sie z Panem gada. Pozdrawiam. p.s przyzna Pan że Brzezicki-toksyczny u Pani Jelonek jest niezwykle trafne i jeszcze coś ;nie rozumiem pierwszego akapitu:.. skoro wywołała mnie Pani (red.Jelonek) do tablicy to proszę bardzo odpowiem.. z tekstu p.Zosi BJ nic takiego nie wynika (czytałem b.uważnie) zatem kto Pana wywołał do tej tablicy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Dziekuje za wspaniala dyskusje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:10 Moj wniosek jest nastepujacy: Brzezicki to uczciwy czlowiek. Chcial uratowac to co Szczecinianie tworzyli od lat. Prawie mu sie to udalo. O jego bezinteresownosci przekonaly mnie stenogramy z komisji sejmowych poswieconych gospodarce morskiej. Duzo prawdy, duzo idei - zero zrozumienia. I jeszcze cos: Dlaczego media ogolnopolskie milcza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vicek Re: Dziekuje za wspaniala dyskusje. IP: *.gryfnet.szczecin.pl 28.08.04, 00:00 Każda dyskusja która coś wnosi jest dobra. Mnie też się podoba. Można wyrobić sobie jakieś zdanie. Kategoria uczciwości w sprawie PŻMu nie jest chyba do zastosowania. Cecha to pożądana szczególnie w kontaktach między ludźmi, również w tzw. stosunkach pracy tu potrzebny jest bardziej pragmatyzm w dzialaniu Zarządu Firmy. PŻM dziś nie jest w sytuacji bankruta ani upadłego, zachowuje płynność finansową i się rozwija po niemalże 5-ciu latach wyrzeczeń, odczuwalnych krzywd, ograniczeniu wcześniej wypracowanych dóbr na użytek ogółu, zmniejszeniu narzędzi pracy, niemalże strukturalnego zmniejszenia zatrudnienia. Tak tak duży destrukcyjny dla PŻM efekt w latach 95-99 ma również w obiektywnych uwarunkowaniach zewnętrznych dotyczyło wszystkich polskich armatorów. Jednak tak duży dołek w jaki wpadł PŻM to "zasługa" poprzedniego kierownictwa firmy; brak wyobraźni i oceny zjawisk,brak reakcji i obawa przed podjęciem niepopularnych wyprzedzających decyzji ratujących,brak wiary że podjęcie ryzyka może dać oczekiwane efekty. W artykule w Rzeczposp. znane przykłady nie są całkiem przystające do obecnej sytuacji w PŻM. Istnieje jednak coś wspólnego; reakcja urzędników skarbu państwa na okreslone sytuacje polegająca na całkowitym zaniechaniu i braku reakcji ratujacej miejsca pracy. Bankruta należy sprzedać nawet za byle co i mieć problem z głowy. Dopiero determinacja zagrożonych utratą pracy wymusza właściwą reakcje MSP i to w pożądanym kierunku. Firmę która ledwo pozbierała się z dołka też należy szybko sprzedać możliwie najlepiej,przez zaufanych dyspozycyjnych ludzi. Ludzie i miejsca pracy są dla nich mniej ważne. Takie prywatyzacje firm kosztem skarbu państwa są codziennością dość jest przykładów z przeszłości. Można zatem zadać retoryczne pytanie - do czego i komu to służy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Sprawa odwołania dyrektora PŻM-u trafiła do s IP: *.bazapartner.pl 27.08.04, 01:17 po ryju tych złodziei z ministerstwa i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Pracownikom PZM polecam art w Rzeczpospolitej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:23 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040827/ekonomia/ekonomia_a_7.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.patriota Re: Sprawa odwołania dyrektora PŻM-u trafiła do s 28.08.04, 12:48 http://lpr.pl/?sr=!czytaj&id=807&dz=kraj&x=1&pocz=0&gr= Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ministra skarbu w sprawie PŻM LPR złożyła zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez ministra skarbu Jacka Sochę w sprawie odwołania przez niego dyrektora Polskiej Żeglugi Morskiej Pawła Brzezickiego. Zdaniem LPR odbyło się to niezogdnie z prawem. Przedstawioną przez posła Romana Giertycha treść zawiadomienia na piątkowej konferencji cytujemy poniżej. Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej Pan Marek Sadowski Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa Niniejszym zawiadamiam o popełnieniu przestępstwa przez Ministra Skarbu Państwa Rzeczypospolitej Polskiej Jacka Sochę, który poprzez: - odwołanie Pawła Brzezickiego z dniem 19 sierpnia 2004 r. z funkcji Dyrektora Naczelnego Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska z siedzibą w Szczecinie na podstawie art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 września 1981 roku o przedsiębiorstwach państwowych -Dz.U. z 2002 roku, Nr 112, poz. 981 z późn. zm.] - na mocy decyzji z dnia 17 sierpnia 2004 r. -znak: MSP/DNWII/VI/DW/4971/04] oraz - nie ustosunkowanie się merytorycznie do sprzeciwu Pawła Brzezickiego z dnia 19 sierpnia 2004 r. od decyzji Ministra Skarbu Państwa z dnia 17 sierpnia 2004 r. i jednocześnie stwierdzenie, iż Dyrektorowi Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska nie przysługuje sprzeciw i tym samym podtrzymanie w całości decyzji z dnia 17 sierpnia 2004 r. - na mocy pisma z dnia 20 sierpnia 2004 r. - znak: MSP/DNWII/VI/DW/5394/04] popełnił czyn zabroniony z art. 231 § 1 kodeksu karnego tj. przekroczył swoje uprawnienia i tym samym działał na szkodę interesu publicznego i prywatnego i jednocześnie, w trybie art. 303 kodeksu postępowania karnego, wnoszę o przekazanie niniejszej sprawy właściwej prokuraturze oraz o sprawowaniu nadzoru nad wszczęciem i przeprowadzeniem postępowania w niniejszej sprawie. Uzasadnienie I. Stan faktyczny: 1. W dniu 17 sierpnia 2004 r. Minister Skarbu Państwa wydał decyzję -znak: MSP/DNWII/VI/DW/4971/04], na mocy której, na podstawie art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, odwołał Pawła Brzezickiego z dniem 19 sierpnia 2004 r. z funkcji Dyrektora Naczelnego Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska. W uzasadnieniu powyższej decyzji wskazano wyłącznie, iż: "Odwołanie następuje w związku z dokonaniem przez Pana Pawła Brzezickiego, pełniącego funkcję Dyrektora Naczelnego Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska, czynności prawnych, w trakcie trwania postępowania w sprawie wyrażenia zgody na: Zbycie akcji Żegluga Polska S.A., Zbycie udziałów Polsteam Oceantramp Sp. z o.o., Polsteam Shortramp Sp. z o.o., Polsteam Tankers Sp. z o.o. co stanowi naruszenie przepisów prawa." 2. Paweł Brzeziński, działający jako organ przedsiębiorstwa w dniu 19 sierpnia 2004 r. (to jest jeszcze w dacie, w której według treści samej decyzji Ministra pełnił funkcję dyrektora przedsiębiorstwa), złożył oświadczenie wobec Ministra Skarbu Państwa o wniesieniu sprzeciwu od decyzji odwołującej go ze stanowiska dyrektora tego przedsiębiorstwa i tak złożone oświadczenie wysłał listem poleconym nadanym w polskim urzędzie pocztowym. Decyzja Ministra Skarbu Państwa została również przesłana do wiadomości Rady Pracowniczej Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska i otrzymana przez Radę w dniu 19 sierpnia 2004 r. 3. W związku z otrzymaną decyzją Ministra, Rada Pracownicza Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska podjęła uchwały Nr 1-6/IV/2004, wyrażające dezaprobatę wobec wydanej decyzji organu założycielskiego przedsiębiorstwa, jak również w dniu 20 sierpnia 2004 r. wniosło do Ministra Skarbu Państwa protest wobec tej decyzji. W związku z wniesionym sprzeciwem Dyrektora Naczelnego oraz protestem Rady Pracowniczej, organ założycielski przedsiębiorstwa państwowego, nie ustosunkowując się do podniesionych w tych pismach wniosków, nie ustosunkował się merytorycznie zarówno do sprzeciwu jak i protestu, stwierdził natomiast, że ani Radzie Pracowniczej ani Dyrektorowi przedsiębiorstwa nie przysługuje sprzeciw, a tym samym podtrzymał swoją decyzję z dnia 17 sierpnia 2004 r. i stwierdził, że jest ona ostateczna i podlega wykonaniu. 4. Nadmienić również należy, że niezależnie od powyżej przedstawionych stanowisk Rady Pracowniczej, także najwyższy organ przedsiębiorstwa państwowego Zebranie Delegatów Załogi zajęło w niniejszej sprawie swoje stanowisko podczas zwołanego II Nadzwyczajnego Ogólnego Zebrania Delegatów Załogi Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska, wyrażając w swoich dwóch uchwałach sprzeciw wobec decyzji Ministra Skarbu Państwa i zobowiązanie Rady Pracowniczej do podjęcia działań zmierzających do uchylenia decyzji Ministra. II. Sprawca przestępstwa z art. 231 k.k.: 1. Sprawcą przestępstwa określonego w art. 231 § 1 k.k. może być tylko funkcjonariusz publiczny. Zgodnie z treścią art. 115 § 13 pkt 4 k.k. funkcjonariuszem publicznym jest osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych. Zgodnie z treścią § 1 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Skarbu Państwa (Dz. U. z 2004 r., Nr 134, poz. 1434) Minister Skarbu Państwa kieruje działem administracji rządowej - Skarb Państwa oraz jest dysponentem części budżetu państwa. Tym samym pełni on określone funkcje związane ze szczególnymi uprawnieniami i obowiązkami, przy czym są to uprawnienia władcze, decyzyjne, polegające na realizacji określonych zadań o znaczeniu publicznym. 2. Nie ulega zatem wątpliwości, iż Minister Skarbu Państwa jest funkcjonariuszem publicznym i w tym samym charakterze działał wydając decyzję w dniu 17 sierpnia 2004 r. -znak: MSP/DNWII/VI/DW/4971/04]. Świadczy o tym przede wszystkim podstawa prawna jaka została wskazana w powyższej decyzji tj. art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Zgodnie z jego treścią organ założycielski przedsiębiorstwa państwowego (tj. Minister Skarbu Państwa) może odwołać dyrektora tegoż przedsiębiorstwa, jeżeli dyrektor w związku z pełnieniem funkcji dopuszcza się rażącego naruszenia prawa. III. Zarzut przekroczenia uprawnień Ministra Skarbu Państwa: 1. Decyzja Ministra Skarbu Państwa z dnia 17 sierpnia 2004 r. i pismo Ministra z dnia 20 sierpnia 2004 r. nie zawierają uzasadnienia prawnego oraz uzasadnienia faktycznego. Organ założycielski stawiając dyrektorowi zarzut naruszenia prawa nie wskazał żadnego przepisu, którego miałoby dotyczyć owo naruszenie. Minister Skarbu Państwa nie wskazał również żadnych faktów, a tym bardziej dowodów, które uzasadniałyby i potwierdzałyby postawiony w decyzji zarzut naruszenia prawa. Ogólnikowość i nieprecyzyjność uzasadnienia decyzji jest tak rażąca, iż należy stwierdzić de facto brak uzasadnienia powyższej decyzji. Tym samym Dyrektorowi Naczelnemu Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska jako jej adresatowi doręczono jedynie osnowę decyzji. 2. Art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych mówi, iż organ założycielski może odwołać dyrektora, jeżeli dyrektor w związku z pełnieniem funkcji dopuszcza się rażącego naruszenia prawa -podkreślenie autora]. W części decyzji zatytułowanej jako uzasadnienie, chociaż w rzeczywistości - jak wskazałem powyżej - zawartość tej części decyzji nie odpowiada jej tytułowi, Minister Skarbu Państwa wskazał, iż czynności prawne podjęte przez Dyrektora Naczelnego stanowią jedynie "naruszenie przepisów prawa" a nie "rażące naruszenie przepisów prawa", przy czym jedynie to ostatnie legi Odpowiedz Link Zgłoś
mlody.patriota Re: Sprawa odwołania dyrektora PŻM-u trafiła do s 28.08.04, 12:49 III. Zarzut przekroczenia uprawnień Ministra Skarbu Państwa: 1. Decyzja Ministra Skarbu Państwa z dnia 17 sierpnia 2004 r. i pismo Ministra z dnia 20 sierpnia 2004 r. nie zawierają uzasadnienia prawnego oraz uzasadnienia faktycznego. Organ założycielski stawiając dyrektorowi zarzut naruszenia prawa nie wskazał żadnego przepisu, którego miałoby dotyczyć owo naruszenie. Minister Skarbu Państwa nie wskazał również żadnych faktów, a tym bardziej dowodów, które uzasadniałyby i potwierdzałyby postawiony w decyzji zarzut naruszenia prawa. Ogólnikowość i nieprecyzyjność uzasadnienia decyzji jest tak rażąca, iż należy stwierdzić de facto brak uzasadnienia powyższej decyzji. Tym samym Dyrektorowi Naczelnemu Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska jako jej adresatowi doręczono jedynie osnowę decyzji. 2. Art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych mówi, iż organ założycielski może odwołać dyrektora, jeżeli dyrektor w związku z pełnieniem funkcji dopuszcza się rażącego naruszenia prawa -podkreślenie autora]. W części decyzji zatytułowanej jako uzasadnienie, chociaż w rzeczywistości - jak wskazałem powyżej - zawartość tej części decyzji nie odpowiada jej tytułowi, Minister Skarbu Państwa wskazał, iż czynności prawne podjęte przez Dyrektora Naczelnego stanowią jedynie "naruszenie przepisów prawa" a nie "rażące naruszenie przepisów prawa", przy czym jedynie to ostatnie legitymuje Ministra Skarbu Państwa do skorzystania z uprawnień wynikających z art. 37a przywołanej powyżej ustawy. Moim zdaniem już sam fakt braku wskazania, iż na skutek czynności podjętych przez Dyrektora Naczelnego doszło do rażącego naruszenia prawa przemawia za wadliwością decyzji Ministra. Brak uzasadnienia faktycznego i prawnego przedmiotowej decyzji w sposób oczywisty uniemożliwia obiektywne ustalenie, jaki zdaniem organu przepis prawa został naruszony, czy w ogóle doszło do naruszenia prawa oraz przede wszystkim, czy ewentualne uchybienia mogą nosić znamiona rażącego naruszenia prawa, co jest bezwzględną przesłanką odwołania dyrektora w trybie art. 37a ust. 1 pkt 1 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych. Patrz: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 grudnia 1991 r., sygn. akt I ACr 472/91, publ. OSAiSN 1992, nr 7-8, poz. 65, str. 43 oraz Wokanda 1992 Nr 7 str. 25, którego teza brzmi: "Odwołanie dyrektora przedsiębiorstwa państwowego przez którykolwiek z upoważnionych do tego organów jest czynnością prawną o charakterze przyczynowym i to w dwojakim sensie tego wyrażenia. Po pierwsze - odwołanie nie może być decyzją arbitralną, lecz musi wynikać z takiego stanu rzeczy, w którym według rozsądnej oceny dalsze pełnienie przez dyrektora jego funkcji jest niemożliwe lub - co najmniej - niewskazane (kauzalność w znaczeniu materialnym); po drugie zaś - w piśmie zawierającym oświadczenie o odwołaniu należy przytoczyć przyczyny, dla których decyzja ta została powzięta (kauzalność w znaczeniu formalnym)." 3. W celu uzasadnienia powyższego stanowiska, należy również dodać, iż zgodnie z przepisami ustawy o przedsiębiorstwach państwowych, od decyzji o odwołaniu dyrektora przedsiębiorstwa państwowego może być wniesiony sprzeciw, który powinien być należycie uzasadniony. Wniesienie tego sprzeciwu wstrzymuje wykonanie decyzji o odwołaniu ze stanowiska dyrektora do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy wszczętej na skutek wniesienia sprzeciwu (art. 63 ust. 2 ustawy o przedsiębiorstwach państwowych). Istotą powyższego trybu jest zapewnienie dyrektorowi jako uczestnikowi postępowania możliwości kwestionowania przed sądem decyzji o odwołaniu dyrektora wydanej przez organ założycielski. W uzasadnieniu powyżej przytoczonego postanowienia Sąd podniósł zatem, iż "zakres kognicji sądu w takiej sprawie nie może ograniczać się do badania samych tylko formalnych wymagań odwołania; należy uznać, że powinien on obejmować także badanie merytorycznych przesłanek odwołania -Minister Skarbu Państwa w decyzji z dnia 17 sierpnia 2004 r. pominął powyższe przesłanki - dop. autora], inaczej bowiem sprzeciw stałby się w gruncie rzeczy instrumentem pozbawionym praktycznie większego znaczenia". 4. Tym samym, w rozważanym przez nas stanie faktycznym, zachowanie Ministra Skarbu Państwa polegało na przekroczeniu uprawnień organu założycielskiego przedsiębiorstwa państwowego poprzez odwołanie dyrektora naczelnego przedsiębiorstwa państwowego bez podstawy prawnej i faktycznej. Przekroczenie uprawnień Ministra przejawiło się jako działanie w ramach uprawnień, lecz niezgodne z prawnymi warunkami czynności funkcjonariusza publicznego, jakim jest Minister Skarbu Państwa. Patrz: Kodeks karny pod red. Adama Zolla, Część szczególna, Komentarz do art. 117-277. Tom II, Zakamycze, 1999: "Przekroczenie uprawnień zachodzi wtedy, gdy funkcjonariusz publiczny podejmuje czynność, wprawdzie łączącą się z jego uprawnieniami, ale nie znajdującą oparcia w podstawie prawnej albo wprawdzie czynność ta mieściła się w jego uprawnieniach, ale w danym konkretnym wypadku brak było podstawy faktycznej do jej podejmowania lub dostatecznego dla takiej czynności usprawiedliwienia. W pierwszym wypadku czynność wykracza poza kompetencje danego funkcjonariusza publicznego i ściśle biorąc, nie jest już czynnością służbową tego funkcjonariusza tylko samowolnym zachowaniem. W drugim wypadku funkcjonariusz nie przestrzega przesłanek prawnych podejmowania określonej czynności. Czynność ta mieści się wprawdzie w kompetencjach funkcjonariusza, lecz ten narusza podstawę prawną podejmowania określonej czynności. Szczególnym wypadkiem przekroczenia uprawnień będzie podjęcie czynności w sytuacji, w której, zgodnie z podstawą prawną, należało wstrzymać się od podjęcia takiej czynności". IV. Związek pomiędzy przekroczeniem uprawnień Ministra Skarbu Państwa a działaniem na szkodę interesu publicznego i prywatnego: 1. Zakres terminu "działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego" zawiera w szczególności te wszystkie czynności podjęte przez sprawcę czynu określonego w art. 231 k.k., które naruszają m.in. prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowej i związany z tym autorytet władzy publicznej. Tym samym godzą w wyrażoną w art. 7 Konstytucji zasadę, iż organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Nadto, czyn zabroniony określony w art. 231 k.k., może naruszać także inne dobra o charakterze publicznym lub prywatnym, zagrożone przez funkcjonariusza publicznego nadużywającego swej władzy. Podkreślić również należy, iż znamiona przestępstwa określonego w art. 231 k.k. wypełnia nie tylko takie zachowanie sprawcy, które powoduje bezpośrednio wystąpienie szkody. Wystarczy bowiem, aby istniało realne zagrożenie niebezpieczeństwa powstania takiej szkody. 2. A zatem, już sam fakt wydania przez Ministra Skarbu Państwa decyzji, której forma i treść nie spełnia podstawowych zasad prawa powoduje szkodę w postaci naruszenia konstytucyjnej zasady praworządności i zaufania obywateli do organów administracji publicznej. W celu wskazania natomiast realnego zagrożenia powstania bezpośredniej szkody w interesie Przedsiębiorstwa Państwowego Polska Żegluga Morska a w konsekwencji i Skarbu Państwa w załączeniu przekazuję stanowisko organów przedsiębiorstwa oraz innych podmiotów, które są uczestnikami niniejszej sprawy. Stanowisko powyższych organów, z uwagi na ich charakter oraz pełnione funkcje są najlepszym dowodem potwierdzającym tezy postawione w powyższym zawiadomieniu. Mając na uwadze wszystkie wskazane powyżej okoliczności faktyczne i prawne wnoszę o przeprowadzenie w powyższej sprawie postępowania karnego. Roman Giertych Warszawa, dnia 27 sierpnia 2004 r. Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: sniadanko z Neptunem .. nie z przeszlym :)) 30.08.04, 00:24 .. nikogo na zadne sniadanko nie zapraszalem .. choc czasami lepsze bywa sniadanko od lunchu .. .. do tablicy posrednio wywolala mnie Pani Red .. w innym watku, .. nikogo tez nie nazwalem ignorantem, ani tez nikogo na nikogo nie napuszczam i nie stosuje zadnych chwytow, gdyz wowczas znaczyloby ze jestem jakas tam strona .. a zdecydowanie nie jestem zadna .. prosze udoskonalic swoje techniki inwigilacji :)) .. choc wlasciwie nie wiem po co ... .. nie jestem tez w stanie odniesc do tych roznych przeszlych pogladow, choc uwazam, ze bazuja one czesciowo na jakiejs tam wiedzy, czesciowo na sprawach zaslyszanych,a czesciowo na stereotypach .. .. nie zaglebiajac sie zbytnio .. choc pamietam i nawet gdzies w pudlach mam chyba jeszcze wywiad Pana RK gdy bronil sie przed dziennikarskim zarzutem .. po co powolano ZPSA .. i zdziwionym glosem odpowiadal cos w rodzaju .. NO NIGDY BYM NIE POMYSLAL O TYM W TEN SPOSOB ... powiem tak .. .. jezeli w reultacie tego wszystkiego co sie dzieje ma powstac silna prywatna grupa zeglugowa to jestem bardzo za, natomiast jezeli ma to nadal byc twor PP z calym polityczno-zwiazkowym dworem, dworowaniem, pompa, kombinacjami, loobingiem, marnowaniem czasu fachowcow, to jestem zdecydowanie przeciw .. .. swoja droga na uczelniach w Holandii .. zakup angielskiej serii statkow ma swoj wyraz podrecznikowy jako 'THE POLISH DEAL' i zostal oceniony jako jedna z ciekawszych form wspolpracy firm i rzadow państw, dlatego nie dziwie sie ze Pan RK pomimo swojego wieku jest autorytetm dla wielu i tak juz pozostanie ... .. co do tych tam organizacji zeglugowych .. to jezeli nie ma zarysu wspolnej polityki firm .. to tego typu organizacje praktycznie niczemu nie sluza .. .. no to teraz komentujac sytuacje biezaca .. .. zobaczymy co przyniesie poniedzialek ...:)) .. a na miesjcu RP .. to bym powolal nowego kierownika .. np zgodnie z rekomendacja odwolanego Dyrektora, wydal okreslone oswiadczenie w sprawie i nastepnie zajal sie sadowym i/lub pozasadowym wyjasnianiem sprawy ... RP ma 6 miesiecy na konkurs, albo wypadnie z tej gry juz w poniedzialek .. a przez te kolejne 6 mcy duzo rzeczy moze sie zdarzyc !!!! .. z tym ze slawetna RP (twor rodem przeszlym stojacy) poza slowem NIE ZGADZAMY SIE i dymem (swoja droga jak patrzylem na zdjecia zastanawialem sie jak mozna takim migiem wyprodukowac tyle transparentow ) .. i pompatycznycmi stwierdzeniami o krzywdzie dla firmy .. nie potrafi nic wiecej zrobic .. dlatego wlasnie twierdze .. ze doszlo do zdrady .. i to bardzo umiejetnie przygotowanej bo .. w takiej tajemnicy mogla byc ona zrobiona tylko przez najblizszych .. Enancjo PS : ambicja nie oznacza ze jest sie wrogiem siebie .. a uzaleznienie dla mnie nie rowna sie narkomanii .. stereotyp to jaki czy inny bies ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przeszły Re: sniadanko z Neptunem .. nie z przeszlym :)) IP: 217.153.6.* 30.08.04, 13:31 .. z szacunku dla enancjo i dla własnego spokoju muszę jeszcze raz zabrać głos: enancjo napisał: > .. nikogo na zadne sniadanko nie zapraszalem .. choc czasami lepsze > bywa sniadanko od lunchu .. * wiem że nie zapraszałeś; marzenia też mogą być zboczone, chyba że jesteś wytworną damą > .. do tablicy posrednio wywolala mnie Pani Red .. w innym watku, * ściemniasz mi chodzi o ten wątek i kto cie "wywołał" bezpośrednio do tablicy > .. nikogo tez nie nazwalem ignorantem, * zgadza ale znowu ściemniasz; to ja napisałem w zestawieniu arogant-ignorant w opisie cech dyrektora. zarzucać cokolwiek enancjo?- nie śmiem. > ani tez nikogo na nikogo nie napuszczam i nie stosuje zadnych chwytow, * pisząc o zdradzie tych co są blisko napuszczasz to chyba jasne.. to jest jedynie pogląd twoje przypuszczenie-trzeba było zaznaczyć. > gdyz wowczas znaczyloby ze jestem jakas tam strona .. a zdecydowanie nie >jestem zadna .. prosze udoskonalic swoje techniki inwigilacji :)) .. choc >wlasciwie nie wiem po co ... * optowanie za kimś czymś nie oznacza że się jest stroną w 'sprawie'.. nie stawiałem tak kwestii.. nasuwa się prosta wątpliwość;dlaczego to zaznaczasz i to w kontekście 'techniki inwigilacji'.. zrobiło mi się przykro,nie spodziewałem się po enancjo języka inwektyw.. no cóż; czasem nerwy puszczają wtedy kiedy chce się coś ukryć a przypadkiem się wygada. > .. nie jestem tez w stanie odniesc do tych roznych przeszlych pogladow, > choc uwazam, ze bazuja one czesciowo na jakiejs tam wiedzy, czesciowo > na sprawach zaslyszanych,a czesciowo na stereotypach .. > .. nie zaglebiajac sie zbytnio .. choc pamietam i nawet gdzies w > pudlach mam chyba jeszcze wywiad Pana RK gdy bronil sie przed > dziennikarskim zarzutem .. po co powolano ZPSA .. i zdziwionym glosem > odpowiadal cos w rodzaju .. NO NIGDY BYM NIE POMYSLAL O TYM W TEN > SPOSOB.. * .. powiem tak.. R.Karger nie był i nie jest moim idolem, ale szanowałem i szanuję jako człowieka i podziwiałem za umiejętność wyczucia sytuacji, lawirowania miedzy socjalistycznymi metodami rządzenia (bezpieki) a zewnętrzną shippingową rzeczywistością. . kolokwialnie- 'robił ich w konia'. Jemu też pod koniec lat 80-tych 'smutne pany' zabrały paszport...nie mam pudeł ani gazet, za dużo trzeba przecedzać. Powinienem wcześniej zaznaczyć; opieram się na faktach, znam je z autopsji. >..powiem tak .. jezeli w reultacie tego wszystkiego co sie dzieje ma powstac >silna prywatna grupa zeglugowa to jestem bardzo za, natomiast jezeli ma to > nadal byc twor PP z calym polityczno-zwiazkowym dworem, dworowaniem, > pompa, kombinacjami, loobingiem, marnowaniem czasu fachowcow, to jestem > zdecydowanie przeciw .. *.. i tu należy podać pod rozwagę.. trafiasz w sedno sprawy tj sprawy PŻM i Brzezickiego. Prywatyzacja firm żeglugowych jest nieunikniona.. także PŻM..nie wchodząc w szczegóły, do 2004 roku nie było możliwości formalnych jej rozpoczęcia. Manewry SP w latach 99-03 w celu 'ustawienia swoich' i w efekcie prywatnego uwłaszczenia' były oczywiste (tak jak PLO). Dziwne ale PŻM się ostał i to jako PP. ..teraz MPS musi tą żabę zjeść..to jest socjalistyczny relikt..czy zdajesz sobie ilu 'bezrobotnych' specjalistów shippingowców ze wschodniego i zachodniego wybrzeża czeka na jakikolwiek stołek.. nie wszyscy postawili na właściwego konia..gospodarka morska jest w odwrocie ale shipping pierwszy pada i pierwszy się podnosi.. Brzezicki jest tylko zawadą którą w pierszej kolejności trzeba usunąć.. nie raz 'wykolegował' tych na których się opierał.. grupa żeglugowa to dobre tylko dla kogo?.. czy to nie przypadkiem wg. zasady; wszyscy wszystko wkładają do jednego garnka i dzielą się po równo?.. niestety historia uczy że PŻM mimo własnych kłopotów ma uratować co poniektórych..swoim kosztem..bo jeśli PŻM to PP a więc nasz to dlaczego nie mówi się wprost; dziękujemy panie Brzezicki pan swoje zrobił dalej pan nie umie, w tym pan przekroczył swoje kompetencje, mamy lepszego specjalistę dla takiego i takiego programu,a kochani marynarze program jest rozwojowy wymaga nowych wyzwań pod nowym kierownictwem' przetestujcie ich..nie martwcie się o przyszłość.. nic o was bez was.. inaczej drogi enancjo to jest beszczelny zabór mienia państwowego przez zgraną ale dobrze dobrana grupę pasożytów...dlaczego to jest taka wściekła walka?..ano dlatego że potencjał PŻM jest duży-wszyscy armatorzy razem wzięci to tylko część potencjału PŻM.. Brzezicki jest nieposłuszny ostatnio obrósł w piórka bo ma dobry wynik dlatego trzeba go łupnąć tylko skutecznie metodami z zaszłości. > .. co do tych tam organizacji zeglugowych .. to jezeli nie ma zarysu > wspolnej polityki firm .. to tego typu organizacje praktycznie niczemu > nie sluza .. * racja polityka żeglugowa winna być wspólna, ale tak jak w konsorcjach gwarantowana samodzielność finansowa i suwerenność zarządów. * chyba jest pat i nic nie przyniesie co nie jest chwalebne dla nikogo. > .. no to teraz komentujac sytuacje biezaca .. .. zobaczymy co przyniesie > poniedzialek ...:)) * chyba nic nie rozwiąże jest głęboki pat choć są oznaki nadzieji. Nie jest to stan chwalebny dla nikogo i każdą ze stron obciaża. > .. a na miesjcu RP .. to bym powolal nowego kierownika .. np > zgodnie z rekomendacja odwolanego Dyrektora, wydal okreslone > oswiadczenie w sprawie i nastepnie zajal sie sadowym i/lub > pozasadowym wyjasnianiem sprawy ... RP ma 6 miesiecy na konkurs, > albo wypadnie z tej gry juz w poniedzialek .. a przez te kolejne > 6 mcy duzo rzeczy moze sie zdarzyc !!!! > .. z tym ze slawetna RP (twor rodem przeszlym stojacy) poza > slowem NIE ZGADZAMY SIE i dymem (swoja droga jak patrzylem na > zdjecia zastanawialem sie jak mozna takim migiem wyprodukowac > tyle transparentow ) .. i pompatycznycmi stwierdzeniami o krzywdzie > dla firmy .. nie potrafi nic wiecej zrobic .. dlatego wlasnie > twierdze .. ze doszlo do zdrady .. i to bardzo umiejetnie > przygotowanej bo .. w takiej tajemnicy mogla byc ona zrobiona tylko > przez najblizszych .. * to są przemyślenia hipotetyczne i prywatna ocena.. Ja się z nią jeśli nie w całości to przynajmniej w zasadniczej części nie zgadzam tak jak każdy ma prawo nie zgadzać się z moimi.. Być może ktoś z tych propozycji skorzysta chociaż bardzo wątpię.. jest jeden ujawniajacy się podtekst i dlatego wątpię. pozdrawiam choć sądzę że piszę do sufitu - za stary wątek. nie lubię tego proszę o potwierdzenie. dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
enancjo Re: sniadanko z Neptunem .. nie z przeszlym :)) 30.08.04, 15:45 .. odczytalem .. i koncze z watkiem .. bo wyszlo ze probujac spojrzec na zagadnienie z boku zostalem sklasyfikowany jako zaangazowany, nadgorliwy i uzywajacy inwektyw oraz majacy cos do ukrycia .. pozdrawiam :)) Enancjo Odpowiedz Link Zgłoś
daniel27 Re: Sprawa odwołania dyrektora PŻM-u trafiła do s 30.08.04, 20:33 Ja bym zostawił spiskową teorię dziejów i przestał się – choćby na chwilę – zastanawiać, kto tu robi skok na kasę. Dopóki nie ma jakichkolwiek dowodów, jest to po prostu całkowicie jałowe. Skupiłbym się na faktach. A fakty są takie, że firma, która była 6 lat temu bankrutem bardzo dobrze prosperuje. Marynarze mają pracę i pewne pieniądze co miesiąc. Minister zwalnia dyrektora dobrze funkcjonującej firmy, powołując się na działania dyrektora sprzed pięciu lat. Nie podaje żadnego uzasadnienia merytorycznego. Dyrektor odwołuje się od tej decyzji do sądu. Minister nie chce by sprawa trafiła do sądu. Trudno na podstawie tych faktów pozostawać bezstronnym… Odpowiedz Link Zgłoś