Dodaj do ulubionych

Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda

IP: *.nitka.net.pl 23.09.04, 17:54
Rok 1944

I-wszy Front Bialoruski przekroczyl granice Prus Wschodnich.

Iwan Czarnojwyxod zolnierz piechoty Armi Czerwonej razem ze zgraja innych
jemu podobnych opanowali po krotkiej walce miasteczko Willendorff.

...z listu do rodziny

"Zdrawstwujtie towariszcz mama i tata".
Za Stalina! Zdobylismy dzisiaj , germanskije miasto. Poszlo tak szybko, ze
nawet samogon ktorym nas napojono nie wywietrzal nam z zawszonych glow.
Po walce z okrzykiem uuuuuuurrraaaaa bojcy rozbiegli sie po miasteczku.
Czesc naszych soldatow urzadzila sobie zabawe, z co mlodszymi germanskimi
żenszczynami, ktorych niestety nie bylo zbyt wiele, tak ze na jedna
przypadalo kilku naszych.Krzyczaly przy tym germanskie żenszczyny
strasznie: "banditen, szwaine, hilfe" ale nic z tego szwargotu nie rozumialem.
Ja natomiast z Wolodia Polikarpowem weszlismy do sklepu rozbijajac kolbami
oszklone drzwi.
Matulu co tam "kanfietow, szokolad" bylo!!!
Nazarlismy sie z Wolodia az nas brzuchy rozbolaly a i za pazuche nabralismy
malo-wiele.
Reszte zas wysypalismy na podloge, podeptalismy i jeszcze na sam koniec
obsikalismy, co by germance, zrozumialy kto tu byl.
Nasz dowodca lejtnant Dymitryj Gierojczyc zdobyl siedem zegarkow, przez co
wszyscy dazyli go wielkim szacunkiem i uwazali (slusznie) za wielkiego
bohatera.
Tenze Dymitryj dostarczyl naszemu kochanemu pulkownikowi NKWD zegar wielki w
takiej smiesznej oszklonej szafeczce. Towarzysz z NKWD u ktorego nigdy nie
widzialem usmiechu, smial sie teraz szczerze i dal naszemu lejtnantowi medal
za dzielnosc i litr samogonu.
Matulu medal jak medal ale litr samogonu, dobry czlowiek z tego pulkownika ,
wielkie ma serce prawie jak Stalin.
Germancy jednak (swolocze) przeprowadzili kontratak i odbili Willendorff.
Za Stalina! Towariszcz mama i tata! Zegnajcie.

Iwan Czarnojwyxod.



Ps. W nastepnym odcinku tresc listu Helmuta Szwarcauganga do rodzicow.






Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
Obserwuj wątek
    • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 23.09.04, 18:32
      Żona do męża:
      - Kochanie, powiedz mi cos słodkiego...
      - Nie teraz, jestem zajęty.
      - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
      - Naprawdę, teraz nie mam czasu.
      - Ale kochanie, chociaż jedno slówko...
      - "Miód" do k##y nedzy i odp###ol się!

      pozdrawiam black
      • Gość: Gryf Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.nitka.net.pl 23.09.04, 20:52
        blackexit napisał:

        > Żona do męża:
        > - Kochanie, powiedz mi cos słodkiego...
        > - Nie teraz, jestem zajęty.
        > - Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego...
        > - Naprawdę, teraz nie mam czasu.
        > - Ale kochanie, chociaż jedno slówko...
        > - "Miód" do k##y nedzy i odp###ol się!
        >
        > pozdrawiam black

        No niezle.Czy to z autopsji?
        ;-)


        Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
        • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 23.09.04, 20:53
          rado nie ma zony, ma komputer...
          • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 23.09.04, 20:54
            swarozyc napisał:

            > rado nie ma zony, ma komputer...

            mam tez ciebie. czlwiek szczesliwy posiada zone komputer i swojego swarka.
            ktory tez posiada kompa. pozdrawiam black
            • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 23.09.04, 20:56
              ja tez cie mam...

              ...za nic...
              • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 23.09.04, 20:57
                swarozyc napisał:

                > ja tez cie mam...
                >
                > ...za nic...

                a ja cie mam wiesz gdzie. piekne sa te nocne polakow rozmowy. pozdrawiam black
    • Gość: migotka Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 18:41
      Dobry skecz. Z jakiego to kabaretu?
      • Gość: H56 Re: ło la boga ! IP: *.comnet.krakow.pl 23.09.04, 22:14
        znowu ?
        • Gość: Ana gryfie,proszę....... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 12:44
          gryfie....zawsze miałam cię za przedstawiciela,jakby to powiedzieć...bardziej
          watrościowej części forum....do tego jesteś"starym"forumowiczem....proszę nie
          psuj tego wrażenia,nie warto.....nawet w imię wielkiej,nieodwzajemnionej
          miłości do pogoni...
    • babciny_bambosz Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 12:37
      Dlaczego Gryfie stales sie taki wulgarny i dlaczego wyzywasz blacexita w wielu
      watkach? To niepodobne do ciebie, wstydz sie.
      • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 12:50
        babciny_bambosz napisała:

        > Dlaczego Gryfie stales sie taki wulgarny i dlaczego wyzywasz blacexita w wielu
        > watkach? To niepodobne do ciebie, wstydz sie.

        przyczyna jest prozaiczna: on kocha pogon a ja kocham zone. on chce zebym ja na
        jego milosc dal 3,6 mln zl a on zonie mojej jeszce nic nie kupil.
        pozdrawiam black
        • babciny_bambosz Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 12:51
          To brzydko Gryfie, bardzo brzydko. Nie wolno wyzywac kolegow, a moze ty masz
          Gryfie 15 lat ?
          • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 12:56
            babciny_bambosz napisała:
            To brzydko Gryfie, bardzo brzydko. Nie wolno wyzywac kolegow, a moze ty masz
            > Gryfie 15 lat ?
            ''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            Klopoty z percepcja?
            Rado pluje i wyzywa a latek ma ze 30 i praca doktorska mu sie marzy...
            >
            • babciny_bambosz Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 12:59
              Gryfa tez wyzywal ?
              • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:00
                oczywiscie!
                jako mieszkanca szczecina...
                .. i ciebie tez...
                • babciny_bambosz Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:01
                  a co mowil ?
                  • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:02
                    spytaj sie samego zainteresowanego...
                    • babciny_bambosz Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:03
                      nie drocz sie tylko powiedz, a moze zmyslasz?
                      • swarozyc Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:05
                        rado ujada jak wsciekly pies od dwoch lat a ty sie pytasz, co?
                        • Gość: Gryf Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.nitka.net.pl 06.10.04, 22:14
                          swarozyc napisał:

                          > rado ujada jak wsciekly pies od dwoch lat a ty sie pytasz, co?

                          Dodalbym jeszcze , ze on ujada jak wscieky pies i jeszcze w dodatku parszywy
                          pies.
                          Parszywy w tym znaczeniu ze kala wlasne gniazdo rodzinne.Tffuuu!!!



                          Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
    • Gość: XYZ Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: 213.155.191.* 24.09.04, 13:06
      Tak jak pisałem juz wcześniej Gryfciu, nie czytaj tyle Paczkowskiego bo ci się
      coś stanie. I wykrakałem: zwróć uwagę na pewien szczegół
      Gdy Armia Czerwona zdobywała miasta w Prusach Wschodnich, Wermacht był już tak
      zabiedzony, że nie starczało dla żołnierzy, więc wypisywanie głupot o
      niemieckich sklepach pełnych cukierków i czekolad, to typowy przykład
      paczkowskiego realtywizowania historii. No i ten czerwonoarmiejec, co to nie
      rozumie, za to przepisuje niemiekie słowa.

      No i po co ten przytyk do czarnej dziurki?
      • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 13:49
        Gość portalu: XYZ napisał(a):

        wypisywanie głupot o
        > niemieckich sklepach pełnych cukierków i czekolad, to typowy przykład
        > paczkowskiego realtywizowania historii.

        mozes zmi przypomniec gdzie paczkowski pisal o czyms takim? raczej specjalizuje
        sie w prl. a ze sld ma problem z przyjeciem do wiadomosci czym bylo prl to nic
        na to nie poradzimy. pzodrawiam black
        • Gość: XYZ Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: 213.155.191.* 24.09.04, 13:55
          A gdzie ja napisałem, że tak pisał? Pisał w takim stylu. Npisałem paczkowskiego
          z małej celow. Napisze jaśnie. Gryf stosuje paczkowskizm. A to co Pan Paczkoski
          o PRL wypisuje, to ma z historią tyle wspólnego, co ja z Glempem. I nie chodzi
          o SLD, tylko historyków.
          • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 14:01
            chyba i wtej sprawie pozostaniemy ze swoimi opiniami. nie potrafisz udowodnic
            mu zarzotow gosc ma prof pracuje w pan jego ksiazek nikt nie kwestionuje ale
            sld nie podoba sie ze pisze prawde o prl bez zbedenj zaciekosci zresszta. za
            malutki jestes do podskaiwania paczkowskiemu. eislera tez nie lubisz?
            pozdrawiam black
            • Gość: Ana Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 14:06
              kto nie z nami,ten przeciw nam...
            • Gość: XYZ Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: 213.155.191.* 24.09.04, 14:20
              No cóż jak mógłby udowodnić cokolwiek profesorowi. Jego książek nikt oficjalnie
              nie kwestionuje. Nie twierdzę tez i nigdy nie twierdziłem, że Paczkowski
              kłamie. Paczkowski ma po prostu swoja wizję PRL. On nie widzi pozytywów, za to
              mocno przejaskrawia negatywy. Wg Paczkowskiego PRL, to była jakaś straszna
              (nomen omen) czarna dziura. Zniewolenie, morderstwa. Gdy się go czyta, to ma
              się wrażenie, że opozycją opalano piece. Ja za dużo lat nie mam, ale pewien
              czas w PRL żyłem. Moi rodzice, tez. I dziadkowie co pamiętali jeszcze czasy
              przedwojenne. I w zasadzie nie narzekali. Wręcz przeciwnie. A dziadkowie to
              zwykli rolnicy byli, żadne tam komuszenie. Stąd opór kiedy czytam pana psora.
              To się kłóci z tym co sam widziałem i co moi bliscy mi opowiadali. Im ufam
              bardziej. A Eislera nie czytałem.
              • Gość: Ana Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.04, 14:24
                a co mi tam jacyś historycy z pan.ja i tak swoje wiem.
              • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 14:30
                Gość portalu: XYZ napisał(a):

                > No cóż jak mógłby udowodnić cokolwiek profesorowi. Jego książek nikt
                oficjalnie nie kwestionuje. Nie twierdzę tez i nigdy nie twierdziłem, że
                Paczkowski
                > kłamie.

                no to o co ci w koncu chodzi bo w ogole nie kumam. wydaje mise nie ma dla
                historyka wiekszego komplementu niz jesli ktos (chocby laik) powie ze pisze
                prawde.

                On nie widzi pozytywów, za to
                > mocno przejaskrawia negatywy. Wg Paczkowskiego PRL, to była jakaś straszna
                > (nomen omen) czarna dziura.

                nie zauwazylem tego ksiazki sa lekkie i zabawne pisze np dowcipy z prl i to tez
                jest wazne. przejaskrawienie myusialoby polegac na tuszowaniu prawdy tam nic
                takiego nie ma. ja w sprawach prl jestem dosc radyklany i uwazam paczkowskiego
                za calkiem delikatnego w ocenie.

                Ja za dużo lat nie mam, ale pewien
                > czas w PRL żyłem. Moi rodzice, tez. I dziadkowie co pamiętali jeszcze czasy
                > przedwojenne. I w zasadzie nie narzekali. Wręcz przeciwnie.

                nie bede [pytal co robili i czy byli w pzpr o nie moja sprawa. to cos jak teraz
                jesli jestes z wladza i nie wychylasz sie to bedzie ci dobrze jesli wczasy w
                bulgarii i czekolada z peweksu to moze byc dla kogos rarytas.

                > A Eislera nie czytałem.

                polecam. generalnie nie lubie ogladania swiata z pryzmatu garnka. czyli mi jest
                dobrze to jest na calym swiecie dobrze a mi jest zle to wszedzie jest zle. po
                to sa historycy czy inne ludki naukowe zeby opowiedzialy jak to bylo. moi
                rodzice lubia mowic ze za komuny dostali mieszknie (generalnie antykomunisci).
                nic to ze czekali 13 lat i potem 3 pokolenia je bedea splacaly mieszkanie z
                wielkiej plyty w szkaradnej architekturze i na trwalosc 30 lat. moja siostra
                kupila mieskznaie za pawlaka. jaka w tym zasluga pawlaka? patrzmy dalej niz na
                wlasny garnek. pozdrawiam black
                • Gość: XYZ Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: 213.155.191.* 24.09.04, 15:01
                  no to o co ci w koncu chodzi bo w ogole nie kumam. wydaje mise nie ma dla
                  > historyka wiekszego komplementu niz jesli ktos (chocby laik) powie ze pisze
                  > prawde.

                  Można napisać, że blackexit całuje po nogach. I to prawda (jak mniemam). Można
                  napisać, ze blackexit całuje po nogach swoja kobietę. To tez prawda (jak
                  mniemam). Widzisz różnicę?

                  nie zauwazylem tego ksiazki sa lekkie i zabawne pisze np dowcipy z prl i to tez
                  >
                  > jest wazne. przejaskrawienie myusialoby polegac na tuszowaniu prawdy tam nic
                  > takiego nie ma. ja w sprawach prl jestem dosc radyklany i uwazam
                  paczkowskiego
                  > za calkiem delikatnego w ocenie.


                  Zabawnie tez można komuś dopiec. Lekko i dowcipnie. O tuszowaniu patrz wyżej. A
                  co do twoje oceny PRL, to bez komentarza.

                  nie bede [pytal co robili i czy byli w pzpr o nie moja sprawa. to cos jak teraz
                  >
                  > jesli jestes z wladza i nie wychylasz sie to bedzie ci dobrze jesli wczasy w
                  > bulgarii i czekolada z peweksu to moze byc dla kogos rarytas.
                  >


                  Dziadkowie nie byli. Na wsi PZPRu nie było. Starzy taki. Jak i twoi zapewne. Po
                  56 roku można się było wychylać. Byle nie za bardzo. Ale tak jest w każdym
                  systemie. Urban nazwał Misia z Okienka gasnącym starcem (co jest obiektywnie
                  prawdą) i stoi przed sądem. Wczasy w Bułgarii czekolada z Pewexu i tak lepsza
                  od wczasów na śmietniku i czekolady ze śmietnika. Ale nie o tym...

                  polecam

                  Na razie trawię Kolekcję GW. Ale skorzystam.


                  generalnie nie lubie ogladania swiata z pryzmatu garnka. czyli mi jest
                  >
                  > dobrze to jest na calym swiecie dobrze a mi jest zle to wszedzie jest zle. po
                  > to sa historycy czy inne ludki naukowe zeby opowiedzialy jak to bylo. moi
                  > rodzice lubia mowic ze za komuny dostali mieszknie (generalnie
                  antykomunisci).
                  > nic to ze czekali 13 lat i potem 3 pokolenia je bedea splacaly mieszkanie z
                  > wielkiej plyty w szkaradnej architekturze i na trwalosc 30 lat. moja siostra
                  > kupila mieskznaie za pawlaka. jaka w tym zasluga pawlaka? patrzmy dalej niz
                  na
                  > wlasny garnek. pozdrawiam black


                  I właśnie tak powinni pisać historycy. Tak jak twoi rodzice podchodzą do
                  tematu. radio Wolna Europa, wczasy w Bułgarii, zachód zgniły, mieszkanie i
                  darmowa nauka. PRL to nie był zbrodniczy system. Gorszy od tego dzisiaj, ale
                  też miał swoje dobre strony. Wmawianie ludziom czegoś odmiennego to po prostu
                  kpienie z nich.
                  • blackexit Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 15:55
                    Gość portalu: XYZ napisał(a):

                    > Można napisać, że blackexit całuje po nogach. I to prawda (jak mniemam).
                    Można
                    > napisać, ze blackexit całuje po nogach swoja kobietę. To tez prawda (jak
                    > mniemam). Widzisz różnicę?

                    chodzi ci o to ze on nie pisze calej prawdy nie do konca? no chyba wszystkiego
                    napisac sie nie da. rozumiem ze zarzucasz mu nierzetelnosc mimo ze w zasadzie
                    nie wiesz co pisze ale wiesz tez ze zaden uznany historyk w polsce nic takiego
                    nigdy mu nie zarzucil.

                    > Dziadkowie nie byli. Na wsi PZPRu nie było.

                    o rodzicow nie pytam.

                    Starzy taki. Jak i twoi zapewne. Po
                    >
                    > 56 roku można się było wychylać. Byle nie za bardzo.

                    :) ideal mlodego sldowca.

                    Ale tak jest w każdym
                    > systemie. Urban nazwał Misia z Okienka gasnącym starcem (co jest obiektywnie
                    > prawdą) i stoi przed sądem.

                    z jakiego paragrafu jakiego kodeksu? ches zporownac prywatny pozew przeciwko
                    urbanowi z totalitarnym systemem zniewolenia? teraz zdaje sie rzadzi sld do
                    nich miej pretensje jesli w polsce ten burdel ci sie ine podoba. co na zebranku
                    boisz sie wychylic zeby posadki nie stracic i tylko paluszki wtranzalasz?

                    Wczasy w Bułgarii czekolada z Pewexu i tak lepsza
                    > od wczasów na śmietniku i czekolady ze śmietnika.

                    oj tak biedne sld.

                    > I właśnie tak powinni pisać historycy. Tak jak twoi rodzice podchodzą do
                    > tematu.

                    tak to opisza moze zycie rodziny blacka kiedys. bestseler murowany gryf i
                    swatrek wykupia caly naklad.

                    > Gorszy od tego dzisiaj, ale
                    > też miał swoje dobre strony.

                    nie wiem jakie sukcesem byl jedynie awans ludz ze wsi do maist tyle ze to tez
                    czesto bolkiem wyszlo miastom. to jedyna sprwa ktoa mozna policzyc na plus.
                    zreszta jak ktos jest ideologiem to zawsze znajdzie plusy ze wspomne III rzesze
                    np. generalne prl to zmarnowany w totalitaryzmie czas wysilek i zycie wielu
                    ludzi. plus zbrodnie i cierpienia dziesiatek tysiecy innych dykatatura
                    ciemniakow i kartofli identycznych z samoobrona dzisiaj. nikt z wyjatkiem chyba
                    humera za to nie odpowiedzial to jest dopiero skandal. pozdrawiam black
    • skuter70 i pomyslec 24.09.04, 13:21

      ze gdyby nie ten parszywy czerwonoarmiejec gryf juz dawno bylby w zjednoczonej
      europie

      Panstwo by o niego dbalo, dostalby ladny garniturek z ozdobna literka P w
      trojkacie, i pomagalby jakiemus czystemu aryjczykowi w gospodarstwie
      kto wie moze by nawet skladal "samochod dla ludu" albo benzyne z burakow
      wyciskal
      • swarozyc i pomyslec ze to ta mala pilka poroznila naszych 24.09.04, 13:26
        katolickich przyjaciol...
        widocznie wiezy futbolowe sa silniejsze od jezuskowych...
        • Gość: H56 Re: i pomyslec ze to ta mala pilka poroznila nas IP: *.comnet.krakow.pl 24.09.04, 14:03
          jesteście nie do podj...nia ! ha,ha
      • Gość: Gryf Re: i pomyslec IP: *.nitka.net.pl 26.09.04, 20:58
        skuter70 napisał:

        >
        > ze gdyby nie ten parszywy czerwonoarmiejec gryf juz dawno bylby w
        zjednoczonej
        > europie

        Jedna odpowiedz powiedzialbym pozytywna!

        skuter70 napisał:

        Panstwo by o niego dbalo, dostalby ladny garniturek z ozdobna literka P w
        > trojkacie, i pomagalby jakiemus czystemu aryjczykowi w gospodarstwie
        > kto wie moze by nawet skladal "samochod dla ludu" albo benzyne z burakow
        > wyciskal

        a tu ............ czrnowidztwo.Prawie taka jak u niejakiego Czarnegowyjscia.



        Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
    • thommo Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 15:08
      trol...?

      --
      Tomasz
    • homo_sovieticus Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda 24.09.04, 19:47
      gryf to homo jurczykozus zabugolus
      • Gość: Gryf Re: Jeden dzien z zycia Iwana Czarnojwyxoda IP: *.nitka.net.pl 25.09.04, 21:59
        homo_sovieticus napisała:

        > gryf to homo jurczykozus zabugolus

        homosovieticus jak zwykle nie na temat odpowiada.



        Sumienie i slowo czynia czlowieka krolem ziemi.
    • Gość: Gryf Re: Jeden dzien z zycia Helmuta Szwarcauganga ! IP: 217.153.6.* 27.01.05, 18:25
      Rok 1944

      Pogranicze poludniowo-wschodnie Prus

      Linia obrony Wermahtu

      Helmut Szwarcaugang zolnierz piechoty razem z innymi Wermahtowcami przepedzony
      (chwilowo) z miasteczka Willendorff

      .....z listu do rodziny

      "Heil Hitler mutti und fatti!"
      Tak jest! Odbilismy Willendorff!
      Miasto i ludnosc zbeszczeszczone!
      Germanskie kobiety zgwalcone!
      Niektore ukrzyzowane na drzwiach stodol!
      Zniszczenia, zniszczenia, zniszczenia!
      Sklep nasz "Bonn-bonn" bezmyslniue okradziony a tego co nie zjedzono
      splugawiono! Tak jest!Zwyciezymy!
      Dbajcie o moja Helge !
      To co zdobylem na wschodzie ukrylem!
      Zloto i brylanty mam przy sobie! Nie martwcie sie!
      Z patriotycznym okrzykiem heil Hitler zegnam was!
      Tak jest!

      Helmut Szwarcaugang!!!







      Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
      • swarozyc Gryf, nie pij tyle! 27.01.05, 18:37

        • Gość: H56 Gryf,nie pij tyle! przejął się laikami z Hiszpanii IP: *.comnet.krakow.pl 27.01.05, 19:51
          ło boże Gryfie, co Ty wypisujesz ? Odnoszę wrażenie ,że te Szwarc to ma byc
          odniesieniem do Blecka. Listów do rodziny nie podpisuje się nazwiskiem. Jednak
          coś z tym IPN-em musisz mieć wspólnego, bo grzebiesz w archiwach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka