Dodaj do ulubionych

DO PRZYJACIÓŁ GÓWNIARZY

16.11.04, 17:15
to jest manifest blakexita, a ja jestem inny, bo rozowy, kolorowy i wesoly.
ku przestrodze poczytajcie, bo blackexit tak wlasnie mysli. pozdrawiam pink

Przeglądam w myśli wszystkich mych przyjaciół twarze
I myślę sobie, och psiakrew! czyż wszyscy są gó..arze?
Ach, nie! Jest kilku wiernych, z tymi zostałbym nawet w Szczecinie.
A reszta? Ach, reszta, proszę pani, to jest gó.., wprost do wypirzenia.
Pytacie mnie, czemu nie , a nie do Afryki lub na Borneo?
O, tam łatwiej przyjacielem być wśród tropikalnych puszcz,
Niż gdy za ścianą woła ktoś: puszcz mnie pan, ach, puszcz.
A pluskwy, ach, nietropikalne, mnożą się jak w aparacie tym 'Roneo'.
O, tak w ohydnej wszawości małego miastka,
Gdy metafizyk głąb wypiera dowolna wprost namiastka,
Gdzie zamiast uczuć wszelkich są tylko jakieś marne substytuty,
A miłość dają tylko, ach, nieszczęsne prostetuty
(Bo krzywych zabrakło już),
A syf i tryper biegną w krok tuż, tuż,
Gdzie zwykła dorożkarska buda zastąpi wszelkie narkotyki świata,
I gdzie jedyne piękno jest: na zgniłych domkach jakaś, proszę pani,
wieczorna, ta tak zwana, ach, poświata,
I wszystko to na tle zupełnej nędzy
W smrodzie u gospodyni jakiejś potwornej wprost jędzy,
W ciągłej niepogodzie, co lepsza jest od słońca,
Bo wtedy wszystko zda się bliskim już, ach, końca -
Tak sobie wyobrażam Szczecin, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
A może piękne to jest, ach, miasteczko, ach, i nawet miłe
I niełatwo jest w nim złapać nawet kiłę...
W każdym razie tam przyjacielem być i w tych warunkach
Trudniej jest niż w afrykańskich najtropikalniejszych choćby wprost
stosunkach.
Gdy człowiek gębą sra,
A tyłkiem podpatruje obroty gwiazd i mgławic dalekich spirale,
Gdy mu muzyczka skądiś gra,
A on gdzieś przy powale wydusza miliony pluskwich gniazd,
Gdy beznadziejność dusi jak ohyda i śmierdząca zmora,
Gdy człowiek sobie siebie widzi jako cuchnącego własnym sosem, ach, potwora -
Może to wszystko przejdzie, ach, a może nie,
W każdym razie to jest wszystko bardzo fe.
A do tego napisane nie krwią a gównem, bardzo źle.
Ja nie chcę tego, nie, nie, nie!
Tak sobie wyobrażam Szczecin, symbol, jako szczyt ohydy,
I jako jakieś Paramount najgorszej małomiasteczkowej brzydy.
Obserwuj wątek
    • pinkexit upupup 18.11.04, 12:15
      upupup
    • Gość: wieszcz testament blackexita - manifest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:05
      kawał dobrej, poetyckiej roboty. obejrzyjcie się w krzywym zwierciadle, wy
      gó..arze, pluskwy. nareszcie dostaliście za swoje.
      • Gość: kandydat I kto teraz pomoże Litwińskiemu wygrać wybory?nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 00:20
    • psychiatraa Re: DO PRZYJACIÓŁ GÓWNIARZY 19.11.04, 10:31
      biedny, chory człowieku ... potrzeba ci terapii, i do tego ta "poezja" :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka