Gość: glina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.05, 10:14
Myślę, że to co stwierdziła pokrzywdzona to szczera prawda. Policja jest zajęta tylko !!!!! staystyką.....nikomu nie jest na ręke przyjmowanie zawiadomienia o czynie lubieżnym ! - przecież uderza to w statystykę !! Pracuję od 15 lat w policji i nie wiele sie zmienia. Staram się wpajać policjantom, swoim podwładnym ,że naważniejesza jest szybkość działania, właściwe podejście do pokrzywdzonych i profesionalizm, (pracuję w komendzie powiatowej w średniej wilekości mieście). Dla komeny wojewódzkiej najważniejsze są inne priorytety: statystyka, pseudo programy prewencyjne, sztuczne porozumienia z np. SOK, Strażą Miejską, jakieś 17 razy 5 (???) , analizy miesięczne, kwartalne, sezonu letniego itp. bzdury. W mojej jednostce trzech policjantów zajmuje sie tylko statystyką, to przerażające i przygnębiające zarazem !! Nie wiem po co np.komendant wojewódzki każe się uczyć na pamięć ( jest to przedmiotem kontroli i sprawdzianów) motta, hasła i celu ze strategii działania komendanta wojewódzkiego policji ?! Jest to kolejne" bicie piany " i działania "pod publikę". Dużo czasu jeszcze upłynie zanim coś naprawdę zmieni się w policji... pawel_68@.op.pl