Dodaj do ulubionych

powstanie w Getcie Warszawskim

19.04.05, 08:57
62 rocznica wybuchu powstania.
Obserwuj wątek
    • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:19
      Jest to jedyne powstanie, które mimo, że militarnie było bezsensowne,
      przyniosło pozytywne skutki.
      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:24
        "zdążyć przed Panem Bogiem" rozmowa z Markiem Edelmanem. dla mnie ważna
        książka. polecam.
        • sid15 Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:33
          Polecam Martin Grey ,,Wszystkim których kochałem''. Po tej książce spojrzycie
          inaczej także na swoje życie.Czyta się jednym tchem.Życie pisze najlepsze
          scenariusze , przy których filmowa fikcja to żałosna papka.
          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:34
            przerażające scenariusze. a szwaby znowu szaleją.
            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 13:58
              ja_aska napisała:

              > przerażające scenariusze. a szwaby znowu szaleją.

              * Asiu??? szwaby????

              coz to za jezyk??? jak to szaleja?
              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:22
                młodzi faszyści manifestują.
                PS już Kisiel powiedział, że niemcy to taki dziewny krak któremu co 60 lat
                odp....la.
                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:27
                  ja_aska napisała:

                  > młodzi faszyści manifestują.

                  * w Niemczech, w Polsce, w Izraelu, w Rosji, w USA, w Czechach, w Holandii, w
                  Iraku i dziesiatkach innych, wszedzie. nie przesadzaj.

                  > PS już Kisiel powiedział, że niemcy to taki dziewny krak któremu co 60 lat
                  > odp....la.

                  * Kisiel sie takze czasem mylil.
                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:39
                    ale w niemczech, co pokazuje historia, jest to baaardzo niebezpieczne.
                    • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:41
                      wszedzie jest niebezpieczne. nigdzie mniej czy bardziej.
                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:49
                        nie zgadzam się. tam jest szczególnie niebezpieczne.
                        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:54
                          dlaczego?

                          gdzie widzisz to niebezpieczesntwo?
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:54
                            powstania pewnej masowości.
                            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:57
                              Asiu ja nie rozumiem nic z tego co chcesz przekazac.

                              gdzie obecnie w Europie w parlamencie krajowym zasiadaja faszysci? ja znam
                              tylko jeden taki kraj: Rosja.

                              najwiecej faszystow w lokalnym parlamenice zasiada w Belgii.
                              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:04
                                Albercik chcę ci powiedzieć, że uważam niemcy (jego społeczeństwo)są nadal
                                niebezpieczni w swym poczuciu wyższości. a ja nadal mam fobię ale
                                usprawiedliwioną.
                                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:24
                                  ok. ja tam mam ich czesto za zadufanych pajacow. a ich zadufania nie odszukje w
                                  tym ze maja jakies rzekome sklonnosci do faszyzmu, a raczej w tym ze to my
                                  jestesmy zakompleksionym spoleczesntwem. i ze jak sa u nas to za malo dajemy im
                                  odczuc ze sa u nas. jak my jestesmy u nich to oni daja nam to odczuc.

                                  no ale watek jest o czym innym;)
        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 13:57
          cudowna ksiazka, takze polecam.

          ja_aska napisała:

          > "zdążyć przed Panem Bogiem" rozmowa z Markiem Edelmanem. dla mnie ważna
          > książka. polecam.
      • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 13:56
        xyz-xyz napisał:

        > Jest to jedyne powstanie, które mimo, że militarnie było bezsensowne,
        > przyniosło pozytywne skutki.

        * nie bardzo rozumiem o co chodzi z tymi skutkami?

        i czy byly krotko czy dlugofalowe?

        dopiero zaczalem czytac watek, wiec moze nizej odp., jak nie to prosze
        uzasadnij:)

        pozdrawiam
        • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:28
          Uratowano trochę ludzkich istnień. Taki był moim zdaniem cel tego powstania.
          Inny, równie ważny, lecz krótkofalowy to, że ludzie zginęli walcząc, nie w
          komorach gazowych. Więc zakończyli życie tak jak sami chcieli. Więc są to
          chyba pozytywne skutki?
          • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:44
            xyz-xyz napisał:

            > Uratowano trochę ludzkich istnień. Taki był moim zdaniem cel tego powstania.
            > Inny, równie ważny, lecz krótkofalowy to, że ludzie zginęli walcząc, nie w
            > komorach gazowych. Więc zakończyli życie tak jak sami chcieli. Więc są to
            > chyba pozytywne skutki?

            * juz znalazlem ponizej rozwiniecie tego sensu. dzieki za odp.

            czy sa to pozytywne skutki? maluczki jestem aby rozstrzgac takie kwestie czy
            smierc z wlasnej woli czy tez nie z wlasnej moze byc w ogole rozpatrywana w
            kwestii sensu.
            na pewno gineli smiercia bohaterska. i poswiecajac siebie samych uratowali
            innych. to jest godne szacunku i pamieci o tych ofiarach. i nalezy to czynic.
          • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:28
            xyz-xyz napisał:

            > Uratowano trochę ludzkich istnień. Taki był moim zdaniem cel tego powstania.

            to ciekawe bo dopiero co mowiles ze wzorem ma byc dyplomacja i postawa psa nie
            lwa. pozdrawiam black
        • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:36
          szacunek dla narodu idącego do tej pory cicho na rzeź. pierwsze walki narodowe
          w Wawie i Polsce.
          • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:29
            ja_aska napisała:

            > szacunek dla narodu idącego do tej pory cicho na rzeź. pierwsze walki narodowe
            > w Wawie i Polsce.

            ktorego narodu? kazdego czy tylko wybranego? pozdrawiam black
            • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 10:02
              naprawdę jesteś aż tak głupim człowiekiem?
    • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:47
      moze i nie pora i nie miejsce ale pamietam jak wysmiewalas powstanie warszawskie
      zupelnie niedawno. a za powstancow getta zapalam swieczke [']. pozdrawiam black
      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 09:49
        nie wyśmiałam a dałam pod wątpliwość. w getcie nie walczyli o wolność a o wybór
        śmierci. sami walczyli i sami gineli.
        • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:08
          ja_aska napisała:

          > sami walczyli i sami gineli.

          w przeciwienstwie do powstania warszawskiego? pozdrawiam black
          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:10
            niestety w przeciwieństwie bleki. tam weszła polityka.
            • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:14
              ja_aska napisała:

              > niestety w przeciwieństwie bleki. tam weszła polityka.

              czyli w powstaniu warszawskim nie sami walczyli i nie sami gineli tylko robila
              to za nich polityka tak? nad stolem szefa gminy zydowskiej (zapomnialem
              nazwisko) ktory podpisywal listy wywozowe a potem popelnil samobojstwo wisial
              wielki portret marszalka pilsudskiego to jeszce jest polityka czy juz nie?
              pozdrawiam black
              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:25
                jeśli tak rozumujesz po obejżeniu pierwszej części filmu to po co mam
                dyskutować?
                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:29
                  ja_aska napisała:

                  > jeśli tak rozumujesz po obejżeniu pierwszej części filmu to po co mam
                  > dyskutować?

                  jakiego filmu? tak wlasnie napisalas wiec sie pytam ciebie o co ci chodzi a ty
                  mowisz po co mam dyskutowac. no wiec nie gadaj glupio to nie bedzie problemu.
                  pozdrawiam black
              • Gość: Marcin 56 Re: powstanie w Getcie Warszawskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 16:53
                Zastanawiała mnie zawsze wielka, nieodwzajemniona milosc Zydów do Niemców i
                ciąg Zydów do komunizmu.
            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:00
              ja_aska napisała:

              > niestety w przeciwieństwie bleki. tam weszła polityka.

              * Asiu, chyba przesadzilas i to mocno.

              co ma polityka do tego czy sami wlaczyli? stawiasz kontre, a przeciez jedno nie
              ma nic wspolnego z drugim
              • ja_aska albercik 20.04.05, 14:40
                poczytaj dalej.
      • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:03
        Drogi blacusiu, użyj rozumku. Powstanie warszawskie nie miało żadnych szans
        militarnych i nie przyniosło, bo nie mogło, żadnych korzyści politycznych,
        które zakładano. Poza ruiną stolicy i śmiercią 100 tys. osób nie osiągnięto
        nic. Bo osiągnąć nie było można, chyba, że zakładało się, że Stalin jest
        idiotą. Okazało się, że nie był. Różnica między Powstaniem w Getcie jest taka,
        że tam zaplanowano całkowitą likwidację ludności. Dla czornego inteligenta
        dodam, że chodziło i wymordowanie wszystkich, którzy w getcie przebywali.
        Powstanie miało ten sens, że w chaosie mogło udać się wyprowadzić z getta wielu
        ludzi. Co się z resztą udało. Ba nawet gdyby udało się wyprowadzić tylko
        jednego, już miałoby to sens. Innym aspektem było, to że Żydzi zdawali sobie
        sprawę, że zostaną wymordowani. Część wolała zginąć walcząc, a nie być
        zaszlachtowanymi jak barany. Ale żeby tę różnicę wyrozumieć, trzeba mieć mniej
        czarny umysł. Warszawie nie groziły takie "atrakcje".
        • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:05
          wolność wyboru. wolna wola.
        • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:12
          xyz-xyz napisał:

          > Drogi blacusiu, użyj rozumku. Powstanie warszawskie nie miało żadnych szans
          > militarnych i nie przyniosło, bo nie mogło, żadnych korzyści politycznych,
          > które zakładano.

          w przeciwienstwie do powstania w gettcie? mialo znaczne sznse militarbne przy
          klepszym rozpoznaiu i pomocy dziadzi stalina twojego ulubienca. pmocy
          polegajacej chocby na pozoleniu na ladowania no i bez zdardy sojusznikow ktorej
          w tamtym czasie nikt niebyl w stanie przewidziec.

          Poza ruiną stolicy i śmiercią 100 tys. osób nie osiągnięto
          > nic.

          niektorzy historycy twierdza ze dzieki niemu polska nie stala sie 17 republika.

          dla mnie roznica miedzy powstaniem w gettcie jest zadna jedno miasto jedna
          spolecznosc jedna walka z tym samym wrogiem. pozdrawiam black
          • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:23
            mialo znaczne sznse militarbne przy
            > klepszym rozpoznaiu i pomocy dziadzi stalina twojego ulubienca.

            Taaa Józik o niczym innym nie marzył, tylko o powodzeniu powstania, które
            szykowano przeciw niemu. Tak. Mistrzowie planowania założyli, że
            Józek "MÓJULUBIENIEC" jest debilem. Zatem informuje cię, że planiści nie
            zaplanowali, że Józek walczy o swoje sprawy, nie o polskie. O zdradzie nie
            wspomnę bo ilekroć Polacy dostają w dupę, to zawsze w wyniku czyjejś zdrady.
            Nigdy z własnej głupoty. Tak blacek...

            niektorzy historycy twierdza ze dzieki niemu polska nie stala sie 17 republika.
            >
            Niech zgadnę: Paczkowski?:)))))

            > dla mnie roznica miedzy powstaniem w gettcie jest zadna jedno miasto jedna
            > spolecznosc jedna walka z tym samym wrogiem.

            Błąd. Żydzi walczyli o godną śmie. Głupie polactwo walczyło o nieistniejące
            cele.
            • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:36
              xyz-xyz napisał:
              >
              > Taaa Józik o niczym innym nie marzył, tylko o powodzeniu powstania, które
              > szykowano przeciw niemu. Tak. Mistrzowie planowania założyli, że
              > Józek "MÓJULUBIENIEC" jest debilem.

              widzisz stawiasz sprawe na glowie glownymi winnymi sa ludzie ktorzy oddali krew
              nie dzadzia staklin czy wujek hitler ktorzy doprowadzili do zaglady.

              Zatem informuje cię, że planiści nie
              > zaplanowali, że Józek walczy o swoje sprawy, nie o polskie. O zdradzie nie
              > wspomnę bo ilekroć Polacy dostają w dupę, to zawsze w wyniku czyjejś zdrady.
              > Nigdy z własnej głupoty.

              dzisiaj siedzac w fotleiku pisac chivas regal mozesz sobie w tlustej lepetynce
              pomyslec oj panie jaka glupota. wtedy nie bylo innego wyjscia i wszyscy czekali
              tylko na to jedno czyli wybuch powstania i jesli niemcy nie przestaliby sie
              wycofywac to wszystko pieknie by sie udalo.

              > niektorzy historycy twierdza ze dzieki niemu polska nie stala sie 17 republika.
              > >
              > Niech zgadnę: Paczkowski?:)))))

              fajnie ze znasz tylko to jedno nazwisko i to do tego jedynie ze slyszenia.
              paczkowski nie zajmowal sie nigdy powstaniem jesli dobrze mi sie wydaje.

              >
              > Błąd. Żydzi walczyli o godną śmie. Głupie polactwo walczyło o nieistniejące
              > cele.

              widzisz gupie polactwo to reprezentujesz ty. parszywych moskiewskich
              sprzedawczykow. dla nich wolna polska byla celem istniejacym i relanym i jak sie
              okazalo mieli racje. w powstaniu warszawskim walczyli tez zolnierze ocalali w
              gettcie. to tez jest glupie polactwo czy juz godna smierc. jestes strasznym
              prostakiem nauczonym widziec swiat czarno bialo. czyli karierka i wygodne zycie
              plus trendy kafelki albo frajerzy. maly wlodek cz. rownie zalosny.
              pozdrawiam black
              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:30
                wiesz co bleki, spadaj. zgadnij ilu obrońców getta przeżyło? spadaj na jakis
                inny, słuszny wątek. ten założyłam tylko gwoli przypomnienia o tych co wybrali
                wolność.
                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:35
                  ja_aska napisała:

                  > wiesz co bleki, spadaj. zgadnij ilu obrońców getta przeżyło? spadaj na jakis
                  > inny, słuszny wątek. ten założyłam tylko gwoli przypomnienia o tych co wybrali
                  > wolność.


                  ten watek jest jak najbardziej sluszny tylko ze widzisz jak ty to zakaldas za
                  jednoczesnie drwilas w sierpniu z powstancow warszawskich to wyglada to dosc
                  dziwnie. pozdrawiam black
                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:47
                    dawałam pod wątpliwość słuszność wybuchu powstania. oceniam ją jako lekką
                    głupotę. na stalina liczyć nie można było, więc nie miało szans powodzenia. w
                    tym wypadku o powodzenie chodziło.
                    • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:56
                      ja_aska napisała:

                      > dawałam pod wątpliwość słuszność wybuchu powstania. oceniam ją jako lekką
                      > głupotę. na stalina liczyć nie można było, więc nie miało szans powodzenia.

                      dziecino droga nikt nie liczyl na stalina poczytaj na Boga jakas ksiazke w zyciu
                      i dopiero zabieraj glos na temat glupoty, zrywu i smieci 200 tys ludzi.
                      pozdrawiam black

                      w
                      > tym wypadku o powodzenie chodziło.
                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 12:01
                        właśnie, zrywu - ilu? i śmierci - ilu?
                        i czemu ty wyskakujesz ze stalinem?
              • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 13:08
                widzisz stawiasz sprawe na glowie glownymi winnymi sa ludzie ktorzy oddali krew
                > nie dzadzia staklin czy wujek hitler ktorzy doprowadzili do zaglady.
                >
                Niestety mój czarny rozumku główni winni żadnej krwi w Powstaniu nie przelali.
                Oni wysłali na pewna śmierć Baczyńskich, Gajcych i im podobna młodzież. I teraz
                tobie podobni wmawiają, że to czerwoni wyniszczyli elitę. Niestety, elitę
                intelektualną wyniszczyli tacy planiści jak ci od Powstania Warszawskiego.

                > dzisiaj siedzac w fotleiku pisac chivas regal mozesz sobie w tlustej lepetynce
                > pomyslec oj panie jaka glupota. wtedy nie bylo innego wyjscia i wszyscy
                czekali
                > tylko na to jedno czyli wybuch powstania i jesli niemcy nie przestaliby sie
                > wycofywac to wszystko pieknie by sie udalo.

                Gdyby babcia miała wąsy... może moja pijana od chivasa głowa, gdyby planowała
                pomyślałby o tym, co może stać się złego. "Bohaterzy" przyjęli, że Niemcy się
                wycofają, a Stalin wbrew swoim interesom przyjdzie "bohaterom" z pomocą. To
                jest głupota właśni mój ty czarny rozumku. Dla twojej wiadomości lubię swojska
                Starkę.

                fajnie ze znasz tylko to jedno nazwisko i to do tego jedynie ze slyszenia.
                > paczkowski nie zajmowal sie nigdy powstaniem jesli dobrze mi sie wydaje.

                Znam więcej nazwisk, ale takiego jak on prostowacza historii, to znam jednego:)
                Nie znam zaś nikogo, kto by twierdził, że Powstanie miało wpływ na to, że
                Polska nie stała się 17 republiką. Stalin nigdy nie planował czegoś takiego. To
                nasze włazidupy tego chciały, takie jak te, co to teraz nazwy zmieniać chcą.
                Wtedy zmieniali i teraz też.

                > widzisz gupie polactwo to reprezentujesz ty. parszywych moskiewskich
                > sprzedawczykow.

                Zastanów się synuś nad tym jakich słów używasz. Gdybyś miał ciut honoru obiłbym
                ci buzię za taki tekst. Ale ty jesteś zabawnym czarnym rozumkiem. Mimo tego
                folguj.

                dla nich wolna polska byla celem istniejacym i relanym i jak si
                > e
                > okazalo mieli racje.

                Mieli? Nie wydaje mi się żeby Polska odzyskała wolność w sposób jaki ci ułani
                preferowali. W 1989 r. zamiast twoim sposobem zniszczyć stolice i spowodować
                śmierć 100 tys. osób, mądrzejsi od ciebie usiedli i się dogadali. Wtedy jedynym
                co można (1944) było osiągnąć było to co osiągnięto mimo Powstania. Można było
                oszczędzić stolice i życie tych ludzi, którzy polegli z winy takich gorących
                czarnych rozumków jak twój.



                w powstaniu warszawskim walczyli tez zolnierze ocalali w
                > gettcie. to tez jest glupie polactwo czy juz godna smierc.

                Głupie polactwo. Jeżeli rzeczywiście ci którzy przeżyli Getto, walczyli w
                Powstaniu, to jest to głupota. Naród na granicy wyginiecia, a ci szaleńcy
                ryzykowali życie w przegranej sprawie.


                jestes strasznym
                > prostakiem nauczonym widziec swiat czarno bialo.

                Błąd czarny móżdżku. Jestem prostakiem, który widzi świat w wielu barwach.
                Który widzi cele, które można osiągnąć, tych których osiągnięcia nie można się
                spodziewać, nie podejmuje. Kariera? A co w niej złego? Wygodne życie? A
                dlaczego nie? Trendy kafelki? Zarobiłem na nie. Uczciwie. Ja nie jestem czarnym
                móżdżkiem, który porzuci wszystko by "rzucać na stos nasz życia los".
                Zwłaszcza, gdy cel to mrzonka. Ty tez głąbie myśl o Julii, a nie o gierojstwie.
                Głupimi i nieosiągalnymi ideałami nie wyżywisz rodziny. Pamiętaj: lepiej być
                żywym psem, niż martwym lwem.
                Poczytaj o Kazimierzu Wielkim. Skąd dostał ten przydomek? Kazio nie
                przeprowadził żadnej istotniejszej wojny. Pomyśl.
                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 13:46
                  xyz-xyz napisał:
                  > >
                  > Niestety mój czarny rozumku główni winni żadnej krwi w Powstaniu nie przelali.

                  no niestety nawet teraz stalina chca w rosji 4rehabilitowac. nie chce sie z toba
                  klocic. pewnie masz prawo sadzic jak sadzisz nic tego nie zmieni. nadal mozes
                  zuwazac ze komunisci nie wyniszczyli elity polskiej w tym ocalalej po powstaniu
                  nadal mozesz uwazac ze paczkowski z pan jest slabym historykiem mimo ze nie
                  widziaes na oczy jego chocby jednej ksiazki nie wmoiac o ich krytycznej
                  analizie. nadal nie zrozumiesz ze ktokolwiek liczyl na pomoc stalina a jedynie
                  na zajecie miasta przed nim.


                  > w powstaniu warszawskim walczyli tez zolnierze ocalali w
                  > > gettcie. to tez jest glupie polactwo czy juz godna smierc.
                  >
                  > Głupie polactwo. Jeżeli rzeczywiście ci którzy przeżyli Getto, walczyli w
                  > Powstaniu, to jest to głupota. Naród na granicy wyginiecia, a ci szaleńcy
                  > ryzykowali życie w przegranej sprawie.

                  jasne powinni zapisac sie do ordynackiej albo od razu zaczac wspolprace z nkw i
                  kafelczki by sie mialo i wodeczke popilo.

                  Kariera? A co w niej złego? Wygodne życie? A
                  > dlaczego nie? Trendy kafelki? Zarobiłem na nie. Uczciwie.

                  :))) humorek dopisuje. a co tam w prokuraturze slychac?

                  Pamiętaj: lepiej być
                  > żywym psem, niż martwym lwem.

                  no jak ktos chce cale zycie byc psem to jak mowie to wolny wybor. mnie to nie
                  interesuje. pozdrawiam black
                  • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 14:04
                    no niestety nawet teraz stalina chca w rosji 4rehabilitowac.

                    Stalin , mój ty czarny rozumku, nie jest winien powstania.

                    nadal mozes
                    > zuwazac ze komunisci nie wyniszczyli elity polskiej w tym ocalalej po
                    powstaniu

                    Podałem błędną liczbę. W powstaniu zginęło 200 tys. ludzi. Sporo tam było
                    elity.

                    nadal mozesz uwazac ze paczkowski z pan jest slabym historykiem mimo ze nie
                    > widziaes na oczy jego chocby jednej ksiazki nie wmoiac o ich krytycznej
                    > analizie.

                    I twierdzę, że Paczkowski jest politykiem nie historykiem. Książki jego
                    widziałem, acz odpuściłem sobie ich czytanie. Z prostej przyczyny. Wystarczyła
                    publicystyka tego pana.

                    nadal nie zrozumiesz ze ktokolwiek liczyl na pomoc stalina a jedynie
                    > na zajecie miasta przed nim.

                    Zdecyduj się balcek, bo zaczynasz przeczyć sam sobie: "mialo znaczne sznse
                    militarbne przy klepszym rozpoznaiu i pomocy dziadzi stalina twojego ulubienca.
                    pmocy polegajacej chocby na pozoleniu na ladowania no i bez zdardy sojusznikow
                    ktorej w tamtym czasie nikt niebyl w stanie przewidziec".

                    > jasne powinni zapisac sie do ordynackiej albo od razu zaczac wspolprace z nkw
                    i
                    > kafelczki by sie mialo i wodeczke popilo.

                    Cóż widzę typową dla ciebie odpowiedź. Brak argumentów = chamstwo.
                    Przede wszystkim powinni myśleć o przyszłości swojego Narodu, a nie głupio
                    ryzykować życie.


                    > :))) humorek dopisuje. a co tam w prokuraturze slychac?

                    Idź i sprawdź czarny móżdżku. Tyle masz do powiedzenia w tej sprawie? Cóż,
                    typowe dla ciebie. Brak argumentów = chamstwo.


                    > no jak ktos chce cale zycie byc psem to jak mowie to wolny wybor. mnie to nie
                    > interesuje.

                    Tak. Ciebie interesuje coś innego. Rozliczenia, nienawiść, chamstwo, głupota.
                    Przeczytałeś może artykuł Adasia? Ten o ultrasach. To o tobie.
                • blackexit Kazimierz W. 19.04.05, 13:56
                  xyz-xyz napisał:


                  > Poczytaj o Kazimierzu Wielkim. Skąd dostał ten przydomek? Kazio nie
                  > przeprowadził żadnej istotniejszej wojny. Pomyśl.

                  :)) wojny dzielimy na mniej istotne i bardziej istotne? istotne sa niedobre a
                  nieistotne dobre? twoja wiedza o piastach jest rownie zenujaca jak o czasach
                  wspolczesnych. sama wojna o rus trwala 26 lat.
                  "W 1345 r. rozpoczął wojnę o Śląsk z Czechami. Wojna ta nie przyniosła zmiany
                  granic, zawarty w 1348 r. traktat w Namysłowie zatwierdzał stan sprzed jej
                  wybuchu. Udało się za to Kazimierzowi zachować przynależność Wrocławia do
                  archidiecezji gnieźnieńskiej. Sprawa Śląska powróciła w 1356 r. Zgodził się
                  wtedy król polski na podporządkowanie księstwa świdnickiego Czechom, król czeski
                  i cesarz zarazem, Karol IV, zrezygnował ze swego zwierzchnictwa nad Mazowszem.
                  Mimo to Kazimierz nie zrezygnował ze Śląska. Uzyskał papieskie unieważnienie
                  zawartych układów, nie zdążył jednak przed śmiercią podjąć akcji rewindykacyjnej.
                  Odzyskiwanie utraconych ziem Królestwa Polskiego okazało się więc bardzo trudne.
                  Tymczasem otworzyły się możliwości na wschodzie. W 1340 r. zmarł książę Rusi
                  Halicko-Włodzimierskiej, Bolesław Jerzy Trojdenowicz, pozostawiając swe księstwo
                  w spadku Kazimierzowi. Król polski natychmiast wyruszył na Ruś. Jednak do walki
                  o Ruś wystąpili również Tatarzy, z którymi sprzymierzyła się część ruskich
                  bojarów, przeciwnikami okazali się także Litwini. Wojna, w której Kazimierza
                  poparli Węgrzy, toczyła się z przerwami do roku 1366. W jej wyniku Polsce
                  przypadła cała Ruś Halicka i część Włodzimierskiej. Resztę opanowała Litwa.
                  W ostatnich latach życia udało się Kazimierzowi rozszerzyć stan posiadania na
                  zachodzie. W 1365 r. złożyli mu hołd panowie von Osten, dzierżący Santok i
                  Drezdenko, natomiast w 1368 r. król przyłączył Wałcz, Drabim i Czaplinek,
                  wcześniej pozostające pod władza Marchii Brandenburskiej.

                  pozdrawiam black
                  • xyz-xyz Re: Kazimierz W. 19.04.05, 14:07
                    Dość skrótowe to dzieje, ale i tak coś z tego można wywnioskować czarny
                    rozumku. Otóż więcej Kaźmirz osiągnał traktatami niż wojnął.
            • sid15 Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 10:37
              A słyszałeś chłopaczku o czymś takim jak walka o godność?Gdyby ci ludzie nie
              chcieli powstania , to by ono nie wybuchło.Jeżeli ktoś przez ponad cztery lata
              morduje twoich bliskich,pluje ci w twarz i zakatowuje na śmierć twoich
              przyjaciół,to chyba tylko bydle nie chciało by odreagować.Więc nie krytykuj
              piowstańców,bo i tak ich pewnie nigdy nie zrozumiesz.A co do Stalina , to gdyby
              nie potężna pomoc z Zachodu ,sprzętowa i technologiczna , nie wiadomo kto
              pierwszy byłby w Warzszawie.
              • ja_aska sid 19.04.05, 11:33
                o których powstańcach mówisz?
              • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 13:36
                > A słyszałeś chłopaczku o czymś takim jak walka o godność?

                Tak. Słyszałem. A ty chłoptasiu słyszałeś o czymś takim, jak efektywność,
                logika, planowanie, strategia, możliwe do osiągnięcia cele? Nie! I oni tez nie
                słyszeli, a powinni.

                Gdyby ci ludzie nie
                > chcieli powstania , to by ono nie wybuchło

                Ludzi często chcą też linczować przestępców. Chcą blokować drogi i wiele innych
                rzeczy chcą. Mądra władza na to nie pozwala. Gorzej gdy władzę biorą do ręki
                sidopodobni, którzy myślą o doraźnej zemście, czy odreagowaniu, zamiast o
                przyszłości pokoleń. Wychwalani przez ciebie uznali, że po nich choćby potop.

                Więc nie krytykuj
                > piowstańców,bo i tak ich pewnie nigdy nie zrozumiesz.

                Powstańców rozumiem. Chęć odreagowania itp. Twoje słowa. Nigdy zaś nie
                zrozumiem wojskowych, którzy na to pozwolili.

                .A co do Stalina , to gdyby
                >
                > nie potężna pomoc z Zachodu ,sprzętowa i technologiczna , nie wiadomo kto
                > pierwszy byłby w Warzszawie.

                :)))))) Co ci mogę powiedzieć???? Poczytaj ile tej pomocy ZSRR dostało w ramach
                LEND-LEASE. Jaki to był procent sprzętu jaki użył Sojuz w wojnie?


            • Gość: wizytka do xyz-xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 17:28
              Może i masz rację, ale jakoś tak ... głupie polactwo ? Mój tata to
              akurat "rocznik kolumbowy" - 1927 - walczył pod "Parasolem" ... głupie polactwo
              mówisz. Ależ w nas pychy ... :(
              Zabolało kurdę, tym bardziej, że już go nie ma.
              • xyz-xyz Re: do xyz-xyz 20.04.05, 09:43
                Przykro mi wizytko. Jednakże termin "polactwo" jest autorstwa prawicowego
                dzinnikarza. Nie mojego. Słowo to potrafi zranić. Wiem to. Jednak, czy nie jest
                prawdziwe? Pychą jest włąśnie to polskie umieranie i rzucanie na stos losu.
                Często obok swojego, losów innych. Dla twojej wiedzy. Ojciec mojej matki został
                rozstrzelany w 1942 r. Żołnierz AK. Idealista. Zostawił żonę i córkę na pastwę
                Gestapo. Jak to ocenić?
                • Gość: wizytka Re: do xyz-xyz IP: *.teleton.pl 20.04.05, 14:30
                  Kamienie na szaniec ? :(
            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:12
              xyz-xyz napisał:

              Głupie polactwo walczyło o nieistniejące
              > cele.

              * przesadzasz. obrazasz tysiace ofiar, dla ktorych w tamtych momencie nie bylo
              sprawy wazniejszej niz walka o wolna ojczyzne.

              poza tym obrazasz narod piszac 'glupie polactwo' - jezeli, a jak mniemam tak
              jest - twierdzisz ze dowodcy powstania popelnili blad to go wskaz i osadz z
              imienia i nazwiska dowodcow, nie osadzaj calego narodu, wielkiej spolecznosci
              warszawskiej, bo w ten sposob zachowujesz sie niegodnie i glupio po prostu...
              • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:20
                albert_c napisał:

                twierdzisz ze dowodcy powstania popelnili blad to go wskaz i osadz z
                > imienia i nazwiska dowodcow, nie osadzaj calego narodu, wielkiej spolecznosci
                > warszawskiej, bo w ten sposob zachowujesz sie niegodnie i glupio po prostu...

                z tym ze to bylo powstanie narodowe calej ludnosci stolicy takz eci ktorzy w nim
                czynnie nie brali udzialu wspierali powstancow wszelkimi sposobami. mozna miec
                jedynie pretensje do wyboru momentu i o to spieraja sie historycy. ciechanowski
                twierdzi ze dowodztwo w ostatnim momencie dostalo wiadomosc ze sytuacja jest
                niekozystna a bor komorowski powiedzial na schodach "odwolywac nie bede" i tu
                mozmey zaczac snuc rozwazania o winie ale nei o jakims polactwie. koles ktorego
                marzeniem sa kamienne kafelki i nowy model komorki stara sie obrazic pamiec
                ludzi ktorzy poswiecili zycie dla troszke innych idealow. moglbbym jeszce dodac
                identyczny epitet w kontekscie powstania w gettcie ale tego nie zrobie z
                szacunku wlasnie.
                pozdrawiam black
                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:25
                  Mr Black, ja tam twierdze to co Ty odnosnie PW. wg mnie nie bylo dla powstania
                  alternatywy w tamtym okresie. oczywisice poza alternatywa typu czy 1 sierpnia
                  czy moze 2 lub 7, ktora ta alternatywe trezba odrzucic jako nie majaca wplywu
                  na istote sprawy.

                  Co do XYZ: osobiscie mam inna opinie. nie interesuja mnie jego kafelki czy co
                  badz. lubie go. lubie Ciebie i za cholere nie moge dogonic tej Waszej
                  zajadlosci w kazdym sporze, zamiast na argumnety (same!!!), to sie walicie po
                  mordzie epitetami, zupelnie nie rozumiem.
                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:43
                    głupie żydostwo chciało tylko zginąć godnie nie angazując innych. a przecież
                    samobójstwo to takie wielki grzech. a, zapomniałam , że nie dla nich.
                    • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:45
                      Asiu nie histeryzuj...

                      ja_aska napisała:

                      > głupie żydostwo chciało tylko zginąć godnie nie angazując innych. a przecież
                      > samobójstwo to takie wielki grzech. a, zapomniałam , że nie dla nich.
                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:50
                        nie histeryzuję sloneczko, tylko odpowiadam na potrzeby pewnego osobnika.
                        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:56
                          twierdzisz ze Mr Black ma potrzebe sluchania takich tekstow?

                          twierdze ze nie.
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:05
                            tak
                            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 15:25
                              w takim razie ktores z nas diametralnie inaczej go ocenia.
                • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:38
                  koles ktorego
                  > marzeniem sa kamienne kafelki i nowy model komorki stara sie obrazic pamiec
                  > ludzi ktorzy poswiecili zycie dla troszke innych idealow.

                  Czarny rozumku. Usiłując obrazić mnie, ośmieszasz się niepomiernie. Po
                  pierwsze, kafelki już mam, więc to żadne to marzenie. Po drugie, pisałem ci
                  kłamczuszku, że mam stary aparat i nie mam ochoty go zmieniać, bo go lubię. Po
                  trzecie. W odróżnieniu od ciebie, ja mam ideały. Ty masz jedynie prymitywną
                  nienawiść. Moje ideały są takie, by głupcy tobie podobni, nie prowadzili na
                  barykady ludzi po to by ginęli w imię mrzonek. Więc jeszcze raz cię proszę.
                  Folguj czarny rozumku.
              • xyz-xyz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:24
                Widać alberciku, że gdybym był "Wielkim Redaktorem Wielkiego Tygodnika" i
                napisał "Książkę", w której wyszydzam tych, którzy śmieją mieć inne zdanie, to
                wtedy zachowywałbym się godnie i niegłupio.

                Poza tym. nie wymiguję się. Tak! Obrażam Naród. I robię to świadomie, ponieważ
                nie pasuje mi to, że ten Naród wiecznie musi pięknie ginąć. Nie pasuje mi, że
                głupotę nazywa bohaterstwem. Jeżeli choć jedna osoba zrozumie, że wiele więcej
                można zyskać bez pokazowego rujnowania własnego państwa, to ma to sens.
                Niezależnie od tego, czy według mnie.

                Co do dowódców, to dość wyraźnie wskazałem, gdzie MOIM ZDANIEM tkwił błąd.
                Naiwnie założyli, że inni będą działać wbrew własnym interesom. W wykonaniu
                generałów (wykształconych strategów) taka decyzja, to zbrodnia.
                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:40
                  xyz-xyz napisał:

                  > Widać alberciku, że gdybym był "Wielkim Redaktorem Wielkiego Tygodnika" i
                  > napisał "Książkę", w której wyszydzam tych, którzy śmieją mieć inne zdanie,
                  to wtedy zachowywałbym się godnie i niegłupio.

                  * nie bardzo wiem o co Ci chodzi.

                  O Ziemkiewicza? czy kogos innego?

                  nie czytalem, nie znam stylu tej ksiazki.

                  czytales ja? napisz cos wiecej zebym wiedzial do czego piejesz.

                  no i czy jezeli sam cos potepiasz jako glupie i prowadzace do obrazania ludzi,
                  to czy za poprawne przymujesz poslugiwanie sie ta sama bronia?


                  > Poza tym. nie wymiguję się. Tak! Obrażam Naród. I robię to świadomie,
                  ponieważ
                  > nie pasuje mi to, że ten Naród wiecznie musi pięknie ginąć.

                  * co znaczy 'wiecznie'

                  bez przesady. i rozumiem, ze 'pieknie ginac' to ironia?


                  Nie pasuje mi, że
                  > głupotę nazywa bohaterstwem. Jeżeli choć jedna osoba zrozumie, że wiele
                  więcej można zyskać bez pokazowego rujnowania własnego państwa, to ma to sens.
                  > Niezależnie od tego, czy według mnie.

                  * mala polemika:

                  1. tysiace walczylo nie zwazajac na to czy ma to sens czy nie. nie zwazajac na
                  to kto jest z imienia i nazwiska przywodca. mieli jeden cel: walka o wolna
                  ojczyzne. nie znasz atmosfery tamtych dni dlatego powinienes sie powstrzymac od
                  tak kategorycznych wypowiedzi.

                  2. kto nazywa glupote bohaterstwem? a kto bohaterstwo glupota?

                  ofiarom tego powstania nalezy sie szacunek i pamiec. i ciezko polemizowac z
                  takim argumentem ze byli glupcami. byc moze byli i co z tego, co to zmienia?

                  3. moja osobista refleksja jest taka ze PW bylo wielka trauma mojego narodu.
                  szanuje to doswiadczenie. nie oceniam tych ludzi, byc moze kazdy z nich, kazda
                  z ofiar i kazdy komu bylo dane przezyc mial inne motywacje i intencje aby
                  rozpoczac walke. i nie da sie zaprzeczyc ze byly to intencje bardzo heroiczne.
                  osobiscie twierdze, ze nie moglo sie stac inaczej.

                  4. PW nie bylo 'pokazowka'

                  > Co do dowódców, to dość wyraźnie wskazałem, gdzie MOIM ZDANIEM tkwił błąd.
                  > Naiwnie założyli, że inni będą działać wbrew własnym interesom. W wykonaniu
                  > generałów (wykształconych strategów) taka decyzja, to zbrodnia.

                  * masz racje historia pokazala ze naiwnie. popelnili blad.
                  z tym ze ja uwazam twierdzac na podstawie zrodel jakie zaczytalem, ze wplyw
                  dowodcow na decyzje o wybuchu powstania byl maly. powstanie tak czy siak by
                  wybuchulo, nawet bez dowodcow.
          • ja_aska wiesz co 19.04.05, 11:27
            wiesz co bleki, masz rację. TWOJE powstanie było bardziej słuszneniż w getcie
            warszawskim. a tak w ogóle to żydzi zabili pana jezusa i przerabiaja katolickie
            dzieci na macę więc czym się przejmować.
            • blackexit Re: wiesz co 19.04.05, 11:34
              ja_aska napisała:

              > wiesz co bleki, masz rację. TWOJE powstanie było bardziej słuszneniż w getcie
              > warszawskim.

              asiu okulary spadly napisalem juz znacznie wczesniej: dla mnie roznica miedzy
              powstaniem w gettcie jest zadna jedno miasto jedna
              spolecznosc jedna walka z tym samym wrogiem.
              wic o co ci chodzi? nie wiem czy mam do tego prawo ale w zasadzie oba powstania
              sa nasza historia i wszystkim bioracym w nich udzial nalezy sieszacunek pamiec i
              wdziecznosc. tylko tyle a nie jakies pogadrdliwe zwroty w wydaniu malego
              komuszka lokalnego.
              pozdrawiam black
              • ja_aska Re: wiesz co 19.04.05, 11:44
                pogardę i gradację słyszę od ciebie. to jest tylko w szeroki stopniu rozumiana
                kwestia odpowiedzialności. w gettcie każdy za siebie a w wawie decyzja odgórna.
                więc dlatego poddaje pod wątpliwość kwestie polityczne.
                • blackexit Re: wiesz co 19.04.05, 11:47
                  ja_aska napisała:

                  > pogardę i gradację słyszę od ciebie. to jest tylko w szeroki stopniu rozumiana
                  > kwestia odpowiedzialności. w gettcie każdy za siebie a w wawie decyzja odgórna.
                  >
                  > więc dlatego poddaje pod wątpliwość kwestie polityczne.

                  dziecino czy slyszalas cos o "żob" kolejnych dowodcach wpowstania i wreszcie o
                  procencie osob walczacych w stosunku do zgromadzonych w gettcie?
                  pozdrawiam black
                  • ja_aska Re: wiesz co 19.04.05, 11:59
                    pewnie, że słyszałam.
                    procent walczących do zgromadzonych przed czy po czy w czasie wywożenia do
                    obozów zagłady?
                    a może ty słyszałeś o ilości broni przekazanej walczącym od naszego podziemi?
                    • blackexit Re: wiesz co 19.04.05, 12:21
                      ja_aska napisała:

                      > pewnie, że słyszałam.

                      to powiedzmy to jasno max 600 osob zdaje sie edelman pisal o 250.

                      > a może ty słyszałeś o ilości broni przekazanej walczącym od naszego podziemi?

                      powiedzmy i to. "Zaś jeśli chodzi o pomoc wojskową dla getta w Warszawie, to
                      jako ilości podsumowujące wysiłek OW-KB, AK. AL, PLAN. BCh i innych organizacji,
                      należy przyjąć dane przytoczone w kwietniu 1968r, na odczycie w PTH. ku czci
                      25-lecia walk w getcie, przez mgr. Krakowskiego dyr. ŻIH. Podał on, że 1000
                      żołnierzy getta otrzymało od Polaków około 1000 pistoletów, kilka ckm, po
                      kilkanaście rkm. pm, kilkadziesiąt kb plus amunicja na cały czas walki i
                      granaty. W Powstaniu Warszawskim co dziesiąty żołnierz miał jakąś broń (czy
                      granat), a w getcie każdy żołnierz miał co najmniej pistolet".
                      pozdrawiam black
                      • ja_aska Re: wiesz co 19.04.05, 12:50
                        inne książki czytamy.
                        masz na myśli powstańcówe czynnych czy biernych?
                        • blackexit Re: wiesz co 19.04.05, 13:21
                          ja_aska napisała:

                          > inne książki czytamy.
                          > masz na myśli powstańcówe czynnych czy biernych?

                          nie rozumiem co do mnie mowisz. biernych powstancow? pozdrawiam black
                          • ja_aska Re: wiesz co 19.04.05, 13:23
                            masz na myśli tych ok. 18.000 (co powstali) czy tych około 180.000( co zgineli)?
                            • blackexit Re: wiesz co 19.04.05, 13:36
                              ja_aska napisała:

                              > masz na myśli tych ok. 18.000 (co powstali) czy tych około 180.000( co zgineli)
                              > ?

                              nadal nie rozumiem co do mnie mowisz. napisz tak ze 4 zdania to moze dojde.
                              pozdrawiam black
                              • ja_aska Re: wiesz co 19.04.05, 14:16
                                chodzi mi o ilość broni w % na powstańców o czym raczyłeś napisać. którą liczbę
                                masz na myśli. na razie próbujesz się ze mną licytować która śmierć była
                                lepsza. ja uważam, że każda była zła. tylko w każdym powstaniu o co innego
                                walczono. w warszawskim o zajęcie miasta przed rosjanami (jak to nie polityka
                                to nie wiem jak to nazwać) a w warszawskim getcie o wybór śmierci.
                                • albert_c Re: wiesz co 20.04.05, 14:53
                                  ja_aska napisała:

                                  > chodzi mi o ilość broni w % na powstańców o czym raczyłeś napisać. którą
                                  liczbę
                                  >
                                  > masz na myśli. na razie próbujesz się ze mną licytować która śmierć była
                                  > lepsza. ja uważam, że każda była zła.

                                  * Asiu, przeciez Mr Black juz dwukrotmie w tym watku podkreslil, ze dla niego
                                  kazda smierc kazdego powstanca warszawskiego zaliczajac w to powstancow w
                                  Getcie jest rownie wazna.

                                  Asiu prosze uspokoj sie i nie wciskaj, ze Mr Black cos licytuje, tym bardziej
                                  smierc powstancow. nieladnie.

                                  > tylko w każdym powstaniu o co innego
                                  > walczono. w warszawskim o zajęcie miasta przed rosjanami (jak to nie polityka
                                  > to nie wiem jak to nazwać) a w warszawskim getcie o wybór śmierci.

                                  * Asiu niektorzy mowia ze wybor smierci to tez polityka, bo w ten sposob daje
                                  sie swiadectwo swiatu. ja tam tak nie sadze, tak jak i nie sadze ze potrzeba
                                  zajecia Warszawy byla aktem politycznym samym w sobie. No chyba ze wszytskie
                                  decyzje dotyczace jakiejkolwiek wspolnoty nazwiemy politycznymi, wtedy ok.
                                  • ja_aska Re: wiesz co 20.04.05, 15:00
                                    albercik przeczytaj wszystko
                                    • albert_c Re: wiesz co 20.04.05, 15:26
                                      czytam, czytam...
                • Gość: Monter Aska IP: *.localdomain / 67.15.54.* 19.04.05, 12:05
                  w gettcie każdy za siebie a w wawie decyzja odgórna.
                  więc dlatego poddaje pod wątpliwość kwestie polityczne.


                  Decyzja o wybuchu powstania zostala podjeta na miejscu w wawie, przez
                  komorowskiego i pelczynskiego. Naczelny dowodca w londynie, gen.K. Sosnkowski,
                  taki polski hamlet, scedowal swoje prawo do decyzji na tych dwoch wymienionych
                  generalow.
                  Ty zadnych ksiazek nie czytasz Aska?
                  Masz prawo, ale na boga, ostroznie w takim razie z szastaniem faktami.
                  • ja_aska monter 19.04.05, 12:51
                    czyli w książkach się mylą? fajnie, że trafiłam na fachowca.
                • albert_c Re: wiesz co 20.04.05, 14:48
                  ja_aska napisała:

                  > pogardę i gradację słyszę od ciebie. to jest tylko w szeroki stopniu
                  rozumiana
                  > kwestia odpowiedzialności. w gettcie każdy za siebie a w wawie decyzja
                  odgórna.
                  >
                  > więc dlatego poddaje pod wątpliwość kwestie polityczne.

                  * Asiu powoli:

                  1. kto podjal decyzje i pod jakim wplywem w Getcie?

                  2. jak wyzej pozniej?
                  • ja_aska Re: wiesz co 20.04.05, 14:52
                    ci którzy mieli umrzeć podjęli decyzję. proszę albercik pierw przeczytaj
                    wszystkie opinie a potem "będziem" się kłócić.
                    • albert_c Re: wiesz co 20.04.05, 15:28
                      ja_aska napisała:

                      > ci którzy mieli umrzeć podjęli decyzję.

                      * tu i tam? tak?

                      proszę albercik pierw przeczytaj
                      > wszystkie opinie a potem "będziem" się kłócić.

                      * jak juz napsialem czytam, ale jak bym mial przeczytac a pozniej polemizowac
                      juz po, to bym juz niew iedzial gdzie w tak dluuuugim watku co czytalem i bym
                      sie zakrecil i w ogole...
                    • blackexit Re: wiesz co 20.04.05, 15:32
                      ja_aska napisała:

                      > ci którzy mieli umrzeć podjęli decyzję. proszę albercik pierw przeczytaj
                      > wszystkie opinie a potem "będziem" się kłócić.

                      ty asiou nadal nie nadrobilas brakow w historii. powstanie w gettcie mialo swoje
                      grono decyzyjne calkiem ppodobne do grona z powstania warszawskego. z tym ze w
                      tym drugim przypadku bylo to powstanie masowe. pozdrawiam black
                      • ja_aska Re: wiesz co 21.04.05, 10:12
                        polecam "getto Warszawskie" wydawnictwa INTERPRESS. potem możemy podyskutować.
        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 14:08
          Tu chyba jest ten sens.

          w takim razie ok. ale nie bylo to jedyne powstanie ktore nie mialo sensu mimo
          tego ze bylo skazane na porazke. nie powinienes z taka swoboda zawlaszczac
          slowa 'sens', bo z sensem bywa i jest tak, ze zdarza sie ze jest kwestia bardzo
          mocno indywidualna...

          ...tak wiec dla Ciebie cos ma sens, a dla innego nie ma.

          co innego jezeli chodzi o spor np. historyczny, czy polityczny w kontekscie czy
          mialo sens (czyli rozumiem czy bylo warto).

          mozesz moiwc: wg mnie mialo/nie mialo sensu,( z naciskiem na wg mnie), bo Twoj
          adwersarz odpowie Ci ze mialo/nie mialo sens i tak sobie pogadacie...i jak
          dobrze pojdzie to przynajmniej sobie nie naublizacie, a jak zle pojdzie to
          klocac sie o ofiary ktorym nalezy sie pamiec i honor 'dacie se po mordzie'...

          xyz-xyz napisał:

          Różnica między Powstaniem w Getcie jest taka,
          > że tam zaplanowano całkowitą likwidację ludności. Dla czornego inteligenta
          > dodam, że chodziło i wymordowanie wszystkich, którzy w getcie przebywali.
          > Powstanie miało ten sens, że w chaosie mogło udać się wyprowadzić z getta
          wielu
          >
          > ludzi. Co się z resztą udało. Ba nawet gdyby udało się wyprowadzić tylko
          > jednego, już miałoby to sens. Innym aspektem było, to że Żydzi zdawali sobie
          > sprawę, że zostaną wymordowani. Część wolała zginąć walcząc, a nie być
          > zaszlachtowanymi jak barany. Ale żeby tę różnicę wyrozumieć, trzeba mieć
          mniej
          > czarny umysł. Warszawie nie groziły takie "atrakcje".
    • Gość: andreas to jest tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:55
      to tak jest, że kazden z nas inaczej czuje, widzi i mysli,
      że każden z nas jest innyc, inaczej ukształtowany,
      ma inną skalę wartości i inne wartosci...

      Sa kraje w których kolor czarny - to żałoba,
      sa w których - biały!
      Gdzies niedaleko na pogrzebie klaszczą!

      Nie dogadacie sie i nie jestescie w stanie tak do konca zrozumieć,
      co czuja inni, a szczególnie w tak ekstremalnych sytuacjach!
      Czemu podjęli takie a nie inne decyzje...

      Nie jestesmy w stanie do konca pojąć myslenia drugiego człowieka.
      Cały ten system nerwowo-chemiczno-uczuciowy jest tak skomplikowany,
      podlega tak róznym wpływom zewnetrznym i wewnetrznym - no nie możliwe.

      Boli mnie kregosłup, bo sie przeciążyłem - w pracy jestem nerwowy,
      nie zrozumie mnie ktos kto nie czuje tego bólu!!
      Bedzie patrzył jak na idiote co sie czepia.

      Najwazniejsze bysmy próbowali zrozumieć siebie, swoje postepowanie
      i powody takiego postepowania - to trudne!

      A drugiemu człowiekowi oddajmy co jego, uszanujmy ich decyzje...
      tym bardziej, gdy kierowały nimi mysli, uczucia, których nigdy
      nigdy nie zrozumiemy siedząc przy klawiaturze PCeta z kawusią...
      Po prostu uszanujmy!
      • sid15 Re: to jest tak! 19.04.05, 10:59
        I o to chodzi.Bardzo dobrze to ująłeś andreas.
      • Gość: andreas Re: to jest tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:12
        czy wiecie? czy czuliscie to???
        Czy mielkiście takie uczucie silnego zagrożenia smierci -
        choroba, wypadek... ja miałem!
        Wierzcie mi, wszystko co było przestaje sie liczyc,
        zmienia sie perspektywa, skala wartości i wartości dotychczasowe padaja!

        To było w moim wypadku na małą skalke, takie bardziej wyimaginowane,
        ale było i dziekuje nie chce wiecej!!!
        Powtarzam myslełem zupełnie inaczej... potem wraca sie,
        jakis czas pamieta, apotem jeszcze nawet wyszydza samego siebie,
        ale jak przyjdzie znowu taki momeny, a każden z nas zazna to choc raz,
        ten jeden raz na pewno! Wtedy wróci to uczucie... brrrrrr
        Nikt tego nie pojmie kto tego nie przeżył, nikt!
        • ja_aska Re: to jest tak! 19.04.05, 11:34
          a dla mnie najgorsza jest ciągła próba zrozumienia.
          • Gość: andreas Re: to jest tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:41
            własnie PRÓBA
            nie jestesmy w stanie tego pojąć...
            nie jestem zbyt mądry wiec nie wiem czy powinnismy, czy dobrze że próbujemy?

            Może nie pownnismy próbowac zrozumieć, ale uszanować, tylko tyle...
            reszte zostawmy tym którzy lubia sie babrac w jakis dokumentach,
            w jakiejs realności - niech historycy sie grzebia, niech IPN sprawdza...

            Kazdy człowiek jest inny!
            Kazdy ma prawo mysleć i mysli inaczej... i czasami nie jest w stanie
            po prostu NIE JEST W STANIE pojąć drogi myslowej drugiego...
            ale to nie znaczy, że ten drugi to głupiec!!!
            Byc może my, Ty lub ja, postapilibysmy inaczej, być może...
            i tylko tyle, byc może inaczej!
            • ja_aska Re: to jest tak! 19.04.05, 12:03
              ja próbuję "tylko" zrozumieć dlaczego do tego doszło i jak to możliwe.
              powstańców rozumiem.
              • Gość: andreas Re: to jest tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:55
                taka dyskusja czyja smierc była bardziej
                nie wiem, bardziej uzasadniona, a czyja głupia...
                to takie jakieś...
                a juz zrozumienie takiej decyzji...
                może nam sie wydawac, że czyjąs decyzje rozumiemy,
                ale bez watpienia nie mozemy podważać i obrazać ludzi,
                którzy podjeli inna decyzje, dla nich decydujaca...

                Pamietajmy, zmieniły sie od tego czasu pewne wartosci,
                teraz troche inaczej myslimy, także wraz z wiekiem zmienia sie
                nasz sposób myslenia i postepowania...
                • ja_aska Re: to jest tak! 19.04.05, 13:05
                  przecież nie podważm decyzji którą podjeli powstańcy. raczej chodzi mi
                  o "drugą" stronę.
                  • Gość: andreas Re: to jest tak! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.05, 15:49
                    ja_asia jak tam ogólnie do dyskusji, a nie konkretnie do Ciebie.
                    Próbujecie, rozwazacie które powstanie i śmierc których jest "lepsza"
                    bardziej uzasadniona, nie wiem logiczniejsza...
    • felix_edmundowicz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 11:01
      Według Normana Daviesa ,Powstanie Warszawskie miało ,jak na ówczesne
      rozeznanie,uzasdnione szanse na powodzenie w sferze przyjętych założeń
      politycznych,nie militarnych.Myślę że warte uwagi jest spojrzenie
      anglosasa ,chłodnym okiem na naszą przeszłość.
      Spotkałem się z teoretycznie podbudowaną koncepcją,że wciągnięcie w Powstanie
      było sprzyjająco traktowane przez ludzi Stalina umocowanych w Warszawie.
      Znane z postępowania śledczego - kto miał z tego interes - miał ostatecznie
      Stalin.
      Współcześnie Powstanie Warszawskie jest atakowane przez ludzi lewicy, i to
      ostro,senator Jarzębowski ( laureat nieprzyznanej nagrody im.Incitatusa) wręcz
      w ogóle twierdzi że całe to AK to stało z bronią u nogi.Sen.Jarzębowski
      (laureat nieprzyznanej nagorody im.Incitatusa) oczywiście jest z SLD.
      Koniec końców najlepiej wyszedł na powstaniu Stalin ,najgorzej Polska - w
      sensie ofiar,ale także w sensie elit.TO widać do dziś,jakie elity ,taki styl i
      rządów przez 44 lata PRL ale także i współczesnych spadkobierców.
      Natomiast w szerszym wymiarze ,sparzyliśmy się na "metodzie" powstańczej ,mam
      nadzieję raz na zawsze.non violence w "Solidarności" ma tu dobitny przykład.
      Zapoznając się ze wspomnieniami ówczesnych warszawiaków ,którzy przeżyli piekło
      Powstania, podkreślają że zapalczywość do odwetu na znienawidzonym wrogu -
      hitlerowskiej gadzinie była tak wielka ,że i tak by pewnie doszło do
      spontanicznego wybuchu. Za całą gehennę okupacji !!!
      Dopiero w 60 rocznicę Powstania Warszawskiego żyjący jeszcze bohaterowie
      tamtych dni doczekali się godnej oprawy .Dzięki prezydentowi Warszawy Lechowi
      Kaczyńskiemu ,dziękowali mu za to ciepło,ze zdumieniem informując słuczaczy
      mediów że obecnie chwalenie Kaczyńskich "jest w Polsce niepoprawne politycznie"
      Słyszałem to i widziałem na własne oczy.
      Zapewne na 70 roczniecę Powstania Warszawskiego nie zobaczymy już żadnego z
      powstańców.
      Co powstania w Gettcie Warszawskim , to rację ma ja_aska że to był tylko wybór
      śmierci.
      Z książek polecam oprócz wspomnianych "Rozmowy z katem" , AK-owiec ( a któż by
      inny) aresztowany i osadzony w celi razem z Juergenem Stroopem ,gen.SS, spisał
      opis zagłady Getta.
      Na marginesie Kaziemierz Moczarski,autor książki,planował zamach na Stroopa.
      Zagłada Getta jak i narodu Żydowskiego to hańba ludzkości,a dotyczy przecież
      ludzi którzy mieszkali wśród nas i od nas Polaków nieraz zaznali zła.
      Czesław Miłosz tuż przed śmiercią mówił ,że Campo di Fiori to za mało ,to tylko
      wiersz, i trzeba było iść tam walczyć wraz z nimi...
      Reszta jest milczeniem
      a oto
      campo di fiori
    • felix_edmundowicz Campo di Fiori ...... o samotności ginących 19.04.05, 11:04
      z oficjalnej strony poety
      www.milosz.pl/w_cdf.php
      CAMPO DI FIORI

      W Rzymie na Campo di Fiori
      Kosze oliwek i cytryn,
      Bruk opryskany winem
      I odłamkami kwiatów.
      Różowe owoce morza
      Sypią na stoły przekupnie,
      Naręcza ciemnych winogron
      Padają na puch brzoskwini.

      Tu na tym właśnie placu
      Spalono Giordana Bruna,
      Kat płomień stosu zażegnął
      W kole ciekawej gawiedzi.
      A ledwo płomień przygasnął,
      Znów pełne były tawerny,
      Kosze oliwek i cytryn
      Nieśli przekupnie na głowach.

      Wspomniałem Campo di Fiori
      W Warszawie przy karuzeli,
      W pogodny wieczór wiosenny,
      Przy dźwiękach skocznej muzyki.
      Salwy za murem getta
      Głuszyła skoczna melodia
      I wzlatywały pary
      Wysoko w pogodne niebo.

      Czasem wiatr z domów płonących
      Przynosił czarne latawce,
      Łapali skrawki w powietrzu
      Jadący na karuzeli.
      Rozwiewał suknie dziewczynom
      Ten wiatr od domów płonących,
      Śmiały się tłumy wesołe
      W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

      Morał ktoś może wyczyta,
      Że lud warszawski czy rzymski
      Handluje, bawi się, kocha
      Mijając męczeńskie stosy.
      Inny ktoś morał wyczyta
      O rzeczy ludzkich mijaniu,
      O zapomnieniu, co rośnie,
      Nim jeszcze płomień przygasnął.

      Ja jednak wtedy myślałem
      O samotności ginących.
      O tym, że kiedy Giordano
      Wstępował na rusztowanie,
      Nie znalazł w ludzkim języku
      Ani jednego wyrazu,
      Aby nim ludzkość pożegnać,
      Tę ludzkość, która zostaje.

      Już biegli wychylać wino,
      Sprzedawać białe rozgwiazdy,
      Kosze oliwek i cytryn
      Nieśli w wesołym gwarze.
      I był już od nich odległy,
      Jakby minęły wieki,
      A oni chwilę czekali
      Na jego odlot w pożarze.

      I ci ginący, samotni,
      Już zapomniani od świata,
      Język nasz stał się im obcy
      Jak język dawnej planety.
      Aż wszystko będzie legendą
      I wtedy po wielu latach
      Na nowym Campo di Fiori
      Bunt wznieci słowo poety.

      Warszawa - Wielkanoc, 1943
      • ja_aska feliks dziękuję 19.04.05, 11:41
    • blackexit w temacie 19.04.05, 11:46
      polecam ludwik hirszfeld "historia jednego zycia". rewelacyjna. pozdrawiam black
    • blackexit Szmul Zygielboim 19.04.05, 11:54
      pamietajmy tez i o tym czlowieku czlonku Rady Narodowej przy rzadzie
      emigracyjnym w Londynie, ktory popelnil samobojstwo na znak protestu wobec
      zbrodniczego milczenia zachodu w sprawie zaglady zydow w polsce.
      pozdrawiam black
      • ja_aska Re: Szmul Zygielboim 19.04.05, 12:02
        i o tych co nic nie zrobili. i tych co to zrobili.
      • blackexit _list 19.04.05, 13:34
        11 maja 1943
        Do Pana Prezydenta RP
        Władysława Raczkiewicza
        Do Pana Prezesa Rady Ministrów
        Generała Władysława Sikorskiego

        Panie Prezydencie,
        Panie Premierze,
        Pozwalam sobie kierować do Panów ostatnie moje słowa, a przez Panów – do Rządu i
        społeczeństwa polskiego, do Rządów i narodów państw sprzymierzonych, do sumienia
        świata:

        Z ostatniej wiadomości z Kraju wynika bez żadnych wątpliwości, że Niemcy z całym
        bezwzględnym okrucieństwem mordują już obecnie resztki Żydów w Polsce. Za murami
        gett odbywa się obecnie ostatni akt niebywałej w dziejach tragedii.

        Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej narodowości żydowskiej spada
        przede wszystkim na sprawców, ale pośrednio obciąża ona ludzkość całą, Narody i
        Rządy Państw Sprzymierzonych, które do dziś dnia nie zdobyły się na żaden czyn
        konkretny w celu ukrócenia tej zbrodni. Przez bierne przypatrywanie się temu
        mordowi milionów bezbronnych i zmaltretowanych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały
        się jego współwinowajcami. Muszę też stwierdzić, że aczkolwiek Rząd Polski w
        bardzo dużym stopniu przyczynił się do poruszenia opinii świata, jednak nie
        dostatecznie, jednak nie zdobył się na nic takiego nadzwyczajnego, co by
        odpowiadało rozmiarom dramatu, dokonywującego się w Kraju.

        Z blisko 3 i pół miliona Żydów polskich około 700 000 Żydów deportowanych do
        Polski z innych krajów żyło jeszcze w kwietniu tego roku, według doniesień
        oficjalnych kierownictwa podziemnego “Bundu”, przesłanych nam przez Delegata
        Rządu, około 300 000. A mord trwa nadal bez przerwy. Milczeć nie mogę i żyć nie
        mogę, gdy giną resztki ludu żydowskiego w Polsce, którego reprezentantem jestem.

        Towarzysze moi w getcie warszawskim zginęli z bronią w ręku, w ostatnim porywie
        bohaterskim. Nie było mi dane zginąć tak jak oni, razem z nimi. Ale należę do
        nich, do ich grobów masowych.

        Przez śmierć swą pragnę wyrazić najgłębszy protest przeciwko bezczynności, z
        jaką świat się przypatruje i pozwala lud żydowski wytępić. Wiem, jak mało znaczy
        życie ludzkie, szczególnie dzisiaj. Ale skoro nie potrafiłem tego dokonać za
        życia, może śmiercią swą przyczynię się do wyrwania z obojętności tych, którzy
        mogą i powinni działać, by teraz jeszcze, w ostatniej bodaj chwili, uratować od
        niechybnej zagłady tę garstkę Żydów polskich, jaka jeszcze żyje.

        Życie moje należy do narodu żydowskiego w Polsce, więc je daję. Pragnę, by ta
        garstka, która ostała się jeszcze z kilkumilionowego żydostwa polskiego, dożyła
        wraz z masami polskimi wyzwolenia, by mogła oddychać w Kraju i w świecie
        wolności i sprawiedliwości socjalizmu za wszystkie swe męki i cierpienia
        nieludzkie. A wierzę, że taka właśnie Polska powstanie i że taki właśnie świat
        nastąpi.

        Ufam, że Pan Prezydent i Pan Premier skieruje powyższe moje słowa do wszystkich
        tych, dla których przeznaczone są, i że Rząd Polski natychmiast rozpocznie
        odpowiednią akcję na terenie dyplomatycznym i propagandowym, ażeby jednak tę
        resztkę żyjących jeszcze Żydów polskich uratować przed zagładą.

        Żegnam wszystkich i wszystko, co mi było drogie i co kochałem.
        Szmul Zygielbojm
        • ja_aska Re: _list 19.04.05, 14:27
          treść mówi sama za siebie
    • blackexit M. Edelman o pomocy AK 19.04.05, 12:27
      "Państwo Podziemne i Armia Krajowa były w 1942 roku na początku prac
      organizacyjnych. Nie należy się dziwić, że w tych warunkach nasze próby
      otrzymania broni i amunicji od AK napotykały na trudności”
      Marek Edelman, The Ghetto Fights, Bookmark, London 1990, s. 28
      pozdrawiam black
      • blackexit Re: M. Edelman o pomocy AK 19.04.05, 12:29
        "Pod koniec grudnia 1942 roku otrzymaliśmy nasz pierwszy transport broni od
        Armii Krajowej. Nie było tego wiele, tylko 10 pistoletów. Nie mniej umożliwiło
        to naszą pierwszą akcję zbrojną [...]. Pod koniec stycznia 1943 r. otrzymaliśmy
        pięćdziesiąt większych pistoletów i pięćdziesiąt pięć granatów od Komendy
        Głównej AK [...]W marcu 1943 każdy z naszych partyzantów miał pistolet i 10 - 15
        sztuk amunicji, 4 - 5 granatów i tyle samo butelek zapalających. Dwa lub trzy
        karabiny przydzielone były do każdej sekcji dzielnicowej. Mieliśmy jeden tylko
        karabin maszynowy." ibidem s. 69-74. pozdrawiam black
        • ja_aska Re: M. Edelman o pomocy AK 19.04.05, 13:04
          zwróciłeś uwagę na datę?
        • Gość: Fugazi pomoc była niechętna a przynajmniej niewystarczają IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.05, 13:21
          Nie jest chyba odbiegającym od prawdy stwierdzenie, że pomoc była
          niewystarczająca i niechętna.
          Prawdą jest także polskie szmalcownictwo i obojętność.
          Ale prawdą jest też, że ZOB czy ZZW utrzymywały kontakty z AK ale jeszcze
          większe z GL.
          Pewne jest także to, że AK podjęło (nieskutecznie) próbę utworzenia korytarza
          ewakuacyjnego.
          Prawdą jest, że wobec bierności władz na uchodźctwie w Londynie przedstawiciel
          Bundu przy rządzie popełnił samobójstwo.
          Prawdą jest też to, że w czasie powstania na kwaterze głównej w getcie łopotała
          żydowska i polska flaga.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • ja_aska Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar 19.04.05, 13:24
            bo prawdą jest, że to byli Polacy.
          • blackexit Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar 19.04.05, 13:25
            Gość portalu: Fugazi napisał(a):


            > Prawdą jest, że wobec bierności władz na uchodźctwie w Londynie przedstawiciel
            > Bundu przy rządzie popełnił samobójstwo.

            fugazi przyjacielu. zaczynas zzdanie od prawda jest a piszesz nieprawde. szmul
            nie polenil samobojstwa wobec biernosci wladz polskich tylko panstw zachodu w
            tym diaspory zydowskiej. do jasnej anielki. pozdrawiam black
            • Gość: Fugazi Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.05, 13:40
              Tak masz po części rację, czytałem i w części podzielam ten pogląd jednak
              na stronach Żydowskiej Organizacji Polonijnej a więc strony żydowskiej
              przedstawiono sytuację jak napisałem wcześniej.

              Pozostaje więc dylemat: Czy Szmul popełnił samobójstwo wskutek bierności
              swojego rządu czy sprzymierzeńców?

              Za naciągnięcie faktów i stronnicze przedstawienie przepraszam.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • blackexit Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar 19.04.05, 13:47
                Gość portalu: Fugazi napisał(a):
                >
                > Pozostaje więc dylemat: Czy Szmul popełnił samobójstwo wskutek bierności
                > swojego rządu czy sprzymierzeńców?


                nie ma takiego dylematu zapodalem wyzej list szmula stoi wszystko czarno na
                bialym. a co organizacja polinijna sadzi na ten temat jest sprawa drugorzedna
                kazdy moze sobie teraz sam zinterpretowac. pozdrawiam black
                • Gość: Fugazi Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.05, 13:51
                  Naprawdę nie czujesz goryczy z listu także wobec naszego rządu?

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • blackexit Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar 19.04.05, 14:01
                    Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                    > Naprawdę nie czujesz goryczy z listu także wobec naszego rządu?
                    czuje wielka gorycz wobec swiata. no rzad w jakims stopniu sila rzeczy byl
                    czescia tego swiata ale wielkiej pretensji tam nie widze. mowi ze powinien
                    (rzad) zrobic cos wielkiego nadzwyczajnego ale ne precyzuje co wlasciwie. to
                    glos rozpaczy. a co do ostatnich slow: "Ufam, że Pan Prezydent i Pan Premier
                    skieruje powyższe moje słowa do wszystkich tych, dla których przeznaczone są, i
                    że Rząd Polski natychmiast rozpocznie
                    odpowiednią akcję na terenie dyplomatycznym i propagandowym, ażeby jednak tę
                    resztkę żyjących jeszcze Żydów polskich uratować przed zagładą.

                    dokaldnie taka misja byla karskiego emisariusza rzadu ktory nic innego nie robil
                    tylko swiat informowal. pamietam jego relacje ze spotkaniem z szefem rezerw
                    federalnych w usa (zydem) zakryl oczy i mowi: prosze przestac nie chce tego
                    sluchac. i tak spotaknie sie zakonczylo. dokladnie taka byla reakcja calego
                    swiata zachodniego w tym diaspory zydowskiej. pozdrawiam black
                    • Gość: Fugazi Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.04.05, 14:16
                      "Muszę też stwierdzić, że aczkolwiek Rząd Polski w
                      bardzo dużym stopniu przyczynił się do poruszenia opinii świata, jednak nie
                      dostatecznie, jednak nie zdobył się na nic takiego nadzwyczajnego, co by
                      odpowiadało rozmiarom dramatu, dokonywującego się w Kraju."

                      "nie dostatecznie", "nie zdobył się na nic nadzwyczajnego" to nie jest gorycz i
                      wyrzut?

                      Rozglądamy się dookoła szukając winnych. Być może są bardziej winni i mniej
                      winni. Czy nas to w jakikolwiek sposób usprawiedliwia? Nie wiem jak odnaleźć
                      proporcje winy. A może szanse większej pomocy były.
                      Czy bierność jest mniejszą zbrodnią niż zabójstwo?
                      Trudno wyrokować i trudno przyjąć do wiadomości stanowisko żydowskich
                      organizacji obarczających winą za holokaust i Polaków.
                      Lecz czy do końca?

                      Pozdrawiam
                      Fugazi

                  • Gość: Marian Koniuszko Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:55
                    A co rząd Polski czy Prezydent RP na uchodzstwie
                    w ówczesnej sytuacji mógł zrobić poza działaniami
                    dyplomatycznymi nagłaśniającymi tragedie polskich
                    Zydów.Co mogły zrobić państwa koalicji antyhitlerowskiej
                    jeżeli same w tym okresie przegrywały wojne.
                    Co dziś robi świat gdy giną ludzie w różnych konfliktach
                    tylko dlatego że są innego wyznania lub narodowości wspomne
                    o Kurdach,Czeczenach czy Palestyńczkach?Nic poza działaniami
                    dyplomatycznymi.A gdy próbuje coś robić to jest potępiany jako
                    żandarm świata.
          • blackexit Re: pomoc była niechętna a przynajmniej niewystar 19.04.05, 13:29
            5 maja 1943 roku gen. Wladyslaw Sikorski w audycji radiowej do Polakow w kraju
            wezwal ich do udzielenia jak najwiekszej pomocy "umeczonym Zydom" wobec
            dokonywanych na nich "najwiekszej zbrodni w historii ludzkosci." 13 maja 1943
            przedstawiciel Bundu w Londynie, Szmul Zygielbojm popelnil samobojstwo przez
            samospalenie. Ofiara wlasnego zycia byla jego protestem przeciwko biernosci
            wolnego swiata wobec losu polskich Zydow, jednak nie przelamala ona bariery
            obojetnosci wsrod aliantow.
            pozdrawiam black
    • blackexit ak 19.04.05, 13:28
      Najwieksza akcja pomocy wojskowej z zewnatrz, chociaz nieudana, miala miejsce
      wieczorem 19 kwietnia. Oddzial AK kpt. Jozefa Pszennego -"Chwackiego" podjal
      probe wysadzenia czesci muru na ul. Bonifraterskiej. Szesciu zolnierzy nie
      zdolalo pod ogniem niemieckim doniesc min pod mur. Dwoch z nich (Jozef Wilk i
      Eugeniusz Morawski) poleglo, czterech zostalo ciezko rannych zanim dotarli pod
      mur z bramy domu na rogu Bonifraterskiej i Sapiezynskiej. Druga proba (22
      kwietnia) wysadzenia muru od ulicy Okopowej na Woli rowniez nie powiodla sie. AK
      przeprowadzila takze kilka akcji likwidujacych posterunki niemieckie wdluz muru
      Getta.

      23 kwietnia ZOB wydala odezwe do ludnosci Warszawy rozlepiana na murach po
      "aryjskiej" stronie miasta. Odezwa glosila m.in.:

      "Toczy sie walka o Wasza i nasza wolnosc. O Wasz i nasz - ludzki,
      spoleczny i narodowy - honor i godnosc. Pomscimy zbrodnie Oswiecimia, Treblinek,
      Belzca, Majdanka. Niech zyje braterstwo broni i krwi walczacej Polski!."

      pozdrawiam black
      • blackexit Re: ak 19.04.05, 13:31
        ZOB usilnie domagala sie od AK broni, jednak do polowy stycznia 1943 otrzymala
        jedynie 10 pistoletow. Stosunek Komendy Glownej AK do ZOB zmienil sie jednak po
        wydarzeniach 18 stycznia 1943. Tego dnia oddzialy Niemcow i ich sojusznikow,
        ktore wkroczyly do Getta z zamiarem deportacji okolo 8 000 osob, zostaly
        zaciekle zaatakowane przez ZOB. Walki trwaly cztery dni, zginelo kilkaset osob,
        a deportacje, po wywiezieniu okolo 5 000 osob, przerwano. Byl to przelom nie
        tylko w stosunkach AK-ZOB, ale rowniez wzrosl znacznie autorytet ZOB wsrod
        ludnosci Getta. Zaczeto masowo stosowac sie do polecen ZOB, bojkotowano
        zarzadzenia niemieckie, budowano bunkry, barykady oraz tunele. Zbierano
        pieniadze, ktore natychmiast przerzucano na strone aryjska w celu zakupu broni.
        Biuletyny Polski Podziemnej pisaly o styczniowych walkach w Getcie z uznaniem.
        ZOB otrzymala wtedy od AK kolejne kilkadziesiat pistoletow, amunicje, okolo 600
        granatow, jeden reczny karabin maszynowy, jeden pistolet maszynowy oraz
        materialy wybuchowe i inne do produkcji butelek zapalajacych i granatow.(1)
        Wlasna produkcja granatow i butelek kierowal w Getcie inz. Michal Kepfisz, VM.
        Bojowcy ZOB otrzymali takze pewna ilosc broni od PPS oraz od partyzantki
        komunistycznej, tj. PPR i GL. Ilosc tej broni nie jest znana, byla ona
        prawdopodobnie znikoma.
        pozdrawiam black
        • ja_aska Re: ak 19.04.05, 14:32
          treść listu interpretujesz wdg swoich odczuć, ilość pomocy też.
          walcząca Polska z odezwy to też było getto. braterstwo krwi po obu stronach.
          PS po 18 stycznia? interesujące.
          • blackexit Re: ak 19.04.05, 15:17
            ja_aska napisała:

            > treść listu interpretujesz wdg swoich odczuć, ilość pomocy też.
            > walcząca Polska z odezwy to też było getto. braterstwo krwi po obu stronach.

            to tekst odezwy zysdowskiej organizacji bojowej jak ci jej tresc niepasuje do
            wyobrazen jakie masz o powstaniu na podstawie mikroskopjnej wiedzy to ja nic na
            to nie poradze. pozdrawiam black
            • ja_aska Re: ak 19.04.05, 15:26
              czy tobie kurcze wszytko trzeba dokładnie pisać?
              w Powstaniu w Getcie ci wszyscy Żydzi byli Polakami. Dlatego piszą o
              braterstwie. sam masz mikroskopijne wszystko za wyjątkiem antysemickich
              ciągotek i gloryfikacji mesjasnizmu naszego kraju. nawet w liście pominąłeś
              cały fragment dotyczący rządu polskiego (w czytaniu ze zrozumieniem). nawet na
              tym wątku, załozonym tylko ku czci i dla pamięci walisz teksty poniżej godności
              każdego Polaka któy pamięta. Nie mam zamiaru opowiadać ci o losach mojej
              rodziny a obrażasz mnie w prawie każdym stwierdzeniu które tu piszesz. zarówno
              do mnie jak i do mojego kolegi. niedługo zrobisz z niego reinkarnację stalina
              lub lenina. a moim zdaniem właśnie od takich małych (wdg ciebie) rzeczy się
              wszystko zaczęło.
              • blackexit Re: ak 19.04.05, 15:44
                ja_aska napisała:

                sam masz mikroskopijne wszystko za wyjątkiem antysemickich
                > ciągotek i gloryfikacji mesjasnizmu naszego kraju.

                mesjanizm sam w sobie jest gloryfikacja. nie doceniam mesjanizmu to pojecie nie
                ma tresci od 19 wieku. moje opinie na temat powstania warszawskiego nie maja nic
                wspolnego z koncepcja polski zbawiciela swiata czy czegos takiego. a sa jedynie
                wyrazem szacunku dla wczesniejszych pokolen ktore oodaly zycie abysmy wolni byli.

                nawet w liście pominąłeś
                > cały fragment dotyczący rządu polskiego

                dziecko drogie o co ci chodzi?? list jest absolutnie caly. nic wiecej w nim nie ma!

                niedługo zrobisz z niego reinkarnację stalina
                > lub lenina. a moim zdaniem właśnie od takich małych (wdg ciebie) rzeczy się
                > wszystko zaczęło.

                trzeba by sie zastanowic jak daleko on i jego cudna partia odeszli od tych nauk.
                oczywiscie on jest wobec mnie niezwykle uprzjemy i milusinski ze tylko go
                powininem poprzytulac i poglaskac za uszkiem. pozdrawiam black
                • ja_aska Re: ak 20.04.05, 08:12
                  list jest zamieszczony w całości ale twój wzrok starannie omija fragment
                  dotyczący Polski.
                  ty, który tak sobie gębe wyciera walką o wolność i honorem wyzywasz młodego
                  człowieka (którego winą są inne poglądy) od "prawie" stalina i lenina. jakoś
                  nie zauważyłam bym wyzywała cię od szmalcowników (a mogłabym) bądź pogrobowców
                  moczara.
                  poglądy może mieć każdy i niekoniecznie zgodne z obecnie panującą modą.
                  • blackexit Re: ak 20.04.05, 10:45
                    ja_aska napisała:

                    > list jest zamieszczony w całości ale twój wzrok starannie omija fragment
                    > dotyczący Polski.

                    hm ja jakby czytam to w samotnosci to skad ty wiesz co omija moj wzrok. koncowy
                    fragment dotyczacy rzadu polskiego przytoczylem jeszce raz osobno w rozmowie z
                    fugazim.

                    > ty, który tak sobie gębe wyciera walką o wolność i honorem wyzywasz młodego
                    > człowieka (którego winą są inne poglądy) od "prawie" stalina i lenina.

                    1. nie gebe
                    2. nie mlodego
                    3. nie prawie lenina i stalina ale przypominam bliskosc ideologiczna
                    fantastycznej partii i pogladow tego "mlodzienca"

                    jakoś
                    > nie zauważyłam bym wyzywała cię od szmalcowników (a mogłabym) bądź pogrobowców
                    > moczara.

                    moczara powiadasz. moczar byl komunista z pzpr oboje z xyz nic innego nie
                    robicie jak bronicie pzpr (obecnie sld), prl i samej idei komunizmu wiec czemu
                    czepiasz sie moczara?
                    pozdrawiam black
                    • ja_aska Re: ak 20.04.05, 11:42
                      jaka różnica dmowski, moczar? w każdych czasach w tym kraju głos zabierali im
                      podobni. zacznij klaskać bo ty jesteś identyczny. więc chyba już twój czas
                      nadszedł.
                      PS w partii nie był nikt z mojej rodziny.
    • mojrzesz_mionrzsz ja_aska : dziękuję za pamięć 19.04.05, 17:33
      • kurde.felek Re: ja_aska : dziękuję za pamięć 19.04.05, 19:49
        Przypadkiem natrafiłem dzisiaj na "Pianistę. Warszawskie wspomnienia 1939 -
        1945" " Władysława Szpilmana. Nie znam jeszcze filmu Polańskiego i najpierw
        chciałbym poznać to co zapisał Szpilman, by potem skonfrontować z wizją
        filmowca.
        Wydawca - oficyna Znak, dołączyła do ksiażki CD z oryginalnymi nagraniami
        Szpilmana, rozpoczynającymi się przejmującą interpretacją Chaconne'y Jana
        Sebastiana Bacha i nokturnem (cis-moll z opusu pośmiertnego) Fryderyka Chopina.
        Właśnie słucham....
        Wspomnienia pianisty są uzupełnione fragmentami pamiętnika kpt.Wilma
        Hosenfelda, oficera niemieckiego, który pomagał przetwać Szpilmanowi w Getcie.
        Nim doszedłem do domu, dostałem sms - papieżem Ratzinger!...
        Co za przedziwna kolej rzeczy, pomyślałem. Namiestnikiem Rzymu, syn narodu,
        który ma w historii holocaust...
        Kiedy przyszedłem do domu, sięgnęłem po "Pianistę" i zacząłem od fragmentów
        pamiętnika kpt Hosenfelda, które zaczynają się datą 18 stycznia 1942 r.
        I jakież moje było zdziwienie, gdy natafiłem na prawie ....Michnikowskie teksty
        o rewoluji francuskiej, bolszewiźmie i narodowym socjaliźmie.
        Dzisij mogę tylko pochylić głowę nad losem Żydów i innych narodów
        wyniszczanych przez nazizm, przyjmując ich tragedię jako ostrzeżenie dla
        ludzkości przed tkwiącym w zakamarkach ludzkich dusz upiorem destrukcji.
        Mogę gdzieś w anałach poszukać zapisane słowa kadisz i w milczeniu przeczytać
        słuchajac muzyki klasyków w wykonaniu Władysława Szpilmana...
    • piotr33k2 Re: powstanie w Getcie Warszawskim 19.04.05, 22:33
      wstrząsająca tragedia ,tak samo musieli sie czuć zaszczuci ludzie na rzymskich
      arenach w obliczu śmierci ,nie bez przyczyny naziści wzorowali sie własnie na
      rzymianach, przeciwięństwo wszelkich norm człowieczęństwa .
      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 08:16
        w dniu rocznicy dowiedziałam się, że nowym papieżem został człowiek który przez
        kilka lat był w młodzieżówce ówczesnej partii hitlerjugend. chyba jakiś żart
        historii. następna rzecz którą trzeba starać się zrozumieć.
        • felix_edmundowicz Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 09:15
          jeśli o ściśłość chodzi,hitlerjugend to nie partia,lecz Młodzieżowa organizacja
          indoktrynująca w duchu nazizmu.Partia to NSDAP.
          Ruch młodzieżowy ma różne formy, z działaczami ruchów młodzieżowych
          komunistycznych przybudówek partii komunistycznej mamy do czynienia i we
          współczesnej Polsce,nawet tworzą lobbystyczne organizacje i z nostalgią
          wspomianją stare dobre czasy.DO hitlerjugend prznależnośc była obowiązkowa,a do
          póżniejszych organizacji młodzieżowych w Polsce była raczej dobrowolna, z lekką
          presją na przywileje..
          W każdym systemie totaliatarnym władcy zabiegają o zdominowanie umysłów
          młodzieży
          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 10:13
            feliks ja się po prostu zastanawiam czy wybór niemca na stanowisko papieża nie
            mógłby poczekać do czasów gdy już nie będzie takich "obowiązkowych" mimo
            wszystko.
            • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 10:50
              ja_aska napisała:

              > feliks ja się po prostu zastanawiam czy wybór niemca na stanowisko papieża nie
              > mógłby poczekać do czasów gdy już nie będzie takich "obowiązkowych" mimo
              > wszystko.

              teraz ty bedziesz ustalala kto jest godzien stanowiska papieza?
              to identyczna schizofrenia jak z powstaniami w gettcie i warszawskm. ktos kto
              byl w pzpr zsmp zsp to wzor cnot wszelakich. odsuniecie od stanowisk
              aparatczykow komunistycznego totalitaryzmu to barbarzynska rewolucja dla ciebie,
              ale koles ktory byl sila wcielony do hitlerjugend i zdezerterowal to juz na
              szefa obcej ci religii sie nie nadaje. ile w tym konsekwencji a ile nienawisci?
              pozdrawiam black
              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 11:31
                tak bleki. ja będę ustalała. należy mi się. za całe ostatnie 70 lat.
                • Gość: Fugazi Re: powstanie w Getcie Warszawskim IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.04.05, 12:14
                  Zupełnie niepotrzebny spór.
                  Przykłady ludzi których doceniamy po śmierci a za życia wypominaliśmy im różne
                  zaprzeszłe grzeszki jest bez liku, że Kuronia tylko wspomnę.
                  Mam takie wrażenie, że spory o podłożu historycznym to tylko polska
                  specjalność. Szukamy dziury w całym a świat nam ucieka bo dobrzy ludzie
                  odchodzą. Rezygnują z działalności lub wypalają się przedwcześnie. Ma zaś tego
                  przyczyną jesteśmy.
                  Rozgrzebujemy życiorysy pojedynczych osób w zasadzie nie wiedząc nic o nich.
                  Nawet bez próby zrozumienia motywów potępiamy jednego lub drugiego za w
                  zasadzie szczegóły z przeszłości. Bezsensowna gra która nie przynosi nic
                  dobrego a polskie piekło jeszcze wzmaga.
                  Szukajmy dobrej strony, rozwiązania i uczmy się tolerancji także
                  wobec "grzesznych" z pozoru lub w rzeczywistości.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 13:49
                    są grzeszki i grzeszki.
                    a w takim dniu ocenia się szczególnie.
                    • Gość: Fugazi Re: powstanie w Getcie Warszawskim IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.04.05, 14:32
                      "Sądy o ludziach mówią więcej
                      o sądzącym niż o sądzonym "(Stefan Garczyński)

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • Gość: sid Narodowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:46
                        Jakieś głupie ocenianie ludzi wg narodowości.Dajcie spokój,jakie to ma
                        znaczenie.W każdym narodzie zdarzają się wybitne jednostki i zwykłe
                        szuje.Smieszne kryterium.Stosujeąc je , prędzej czy później dochodzi się do
                        faszyzmu,jakkolwiek słuszne nie byłyby początkowe intencje.
                        • ja_aska Re: Narodowość 20.04.05, 14:47
                          nie kwestia narodowości a przynależności.
                          PS Fugazi - ja nigdy nie twierdziłam, że potrafię wybaczać. nie potrafię.
                          • Gość: sid Re: Narodowość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 14:53
                            Wiedz ,że określone sytuacje narodów w historii determinowały przynależność ich
                            obywateli.Nie lubię Niemców , ale uważam , że przesadzasz.
                            • ja_aska Re: Narodowość 20.04.05, 15:06
                              rosja jest cały czas pod obstrzałem (obserwacją) a niemcy robią co chcą.
                              • blackexit Re: Narodowość 20.04.05, 15:27
                                ja_aska napisała:

                                > rosja jest cały czas pod obstrzałem (obserwacją) a niemcy robią co chcą.

                                dziecino droga
                                niemcy sa panstwem w pelni demokratyczny o zabezpieczeniach systemowych przed
                                totalitaryzmem znacznie lepszych niz w polsce. rosja nadal pozstaje dzicza ktora
                                codziennie w czecznei prowadzi ludobijstwo. nie wiem zebym ja musial doroslej
                                kobicie takie rzeczy klarowac. pozdrawiam black
                              • albert_c Re: Narodowość 20.04.05, 16:28
                                ja_aska napisała:

                                > rosja jest cały czas pod obstrzałem (obserwacją) a niemcy robią co chcą.

                                * Asiu prosze o zachowanie powagi w tak powaznym watku...

                                1. jakim obstrzalem?
                                no fakt jedyny kraj w Europie gdzie w parlamencie sa faszysci. to musi budzic
                                niepokoj.

                                2. co znaczy robia 'co chca'? ja tego nie zuwazam.
                                • ja_aska albert 21.04.05, 10:32
                                  co się dzieje w rosji: czeczenia, nadal istniejące łagry, łamanie praw
                                  człowieka, bezkarność oligarchów itp. jest cały czas pod obserwacją, krytyką i
                                  niestety za wiedzą reszty cywilizowanej europy.
                                  to co robią niemcy: napady na azylantów, podpalanie hosteli. łamanie praw
                                  czlowieka, dyskryminacja np Polaków z małżeńst mieszanych, ograniczanie swobód
                                  mniejszości etnicznych i narodowych już nie jest na oczach świata. bo jak ktoś
                                  tu zauważył tak stara demokracja (hahahaha) nie może czynić aż takich błędów.
                                  • albert_c Asiu 21.04.05, 10:44
                                    ja_aska napisała:

                                    > co się dzieje w rosji: czeczenia, nadal istniejące łagry, łamanie praw
                                    > człowieka, bezkarność oligarchów itp. jest cały czas pod obserwacją, krytyką
                                    i
                                    > niestety za wiedzą reszty cywilizowanej europy.

                                    * z ta krytyka to bym tak daleko nie szedl. w sumie mozna powiedziec ze lamie
                                    praw czlowieka Rosji jak zadnemu innemu chyba krajowi uchodzi wyjatkowo 'na
                                    sucho'


                                    > to co robią niemcy: napady na azylantów,

                                    * jakbyn np. w Polsce tego nie bylo. pewnie jest choc nie wiem. zapewne
                                    wszedzie sie to zdaza. ja

                                    > podpalanie hosteli.

                                    * dla azylantow? tak? dawno juz o tym nie slyszalem.

                                    łamanie praw
                                    > czlowieka,

                                    * nie bardzo wiemw jaki sposob.

                                    > dyskryminacja np Polaków z małżeńst mieszanych,

                                    * na czym polega ta dyskryminacja i jezeli jest dlaczego nie intrweniuje polski
                                    rzad ani mnijeszosc polska w Niemczech?

                                    ograniczanie swobód
                                    > mniejszości etnicznych i narodowych już nie jest na oczach świata.

                                    * na czym polega to 'ograniczanie swobod'?

                                    bo jak ktoś
                                    > tu zauważył tak stara demokracja (hahahaha) nie może czynić aż takich błędów.

                                    * demokracja trzykrotnie starsza niz nasza demokracja.
                                  • blackexit Re: albert 21.04.05, 10:53
                                    ja_aska napisała:

                                    > co się dzieje w rosji: czeczenia, nadal istniejące łagry, łamanie praw
                                    > człowieka, bezkarność oligarchów itp. jest cały czas pod obserwacją, krytyką i
                                    > niestety za wiedzą reszty cywilizowanej europy.

                                    dziej sie nadal trzeba by dodac.

                                    > to co robią niemcy: napady na azylantów, podpalanie hosteli. łamanie praw
                                    > czlowieka, dyskryminacja np Polaków z małżeńst mieszanych, ograniczanie swobód
                                    > mniejszości etnicznych i narodowych już nie jest na oczach świata. bo jak ktoś
                                    > tu zauważył tak stara demokracja (hahahaha) nie może czynić aż takich błędów.

                                    dawno nie slychac o napadach na azylantow i podpaleniach hosteli za to np bardzo
                                    wikele o napadach na synagogi we francji? oba te panstwa sa twoim zdaniem podbne
                                    do rosji w swoim ludobojstwie tak? i na czym ma polegac przygladanie sie im?
                                    jesli wniemczech twoim zdaniem lamane sa prawa czlowieka to maja idelane drogi
                                    systemowe zeby je przywrocic. w rosji maja kule w leb i to jest zasadnicza
                                    roznica. pozdrawiam black
                          • albert_c Re: Narodowość 20.04.05, 16:26
                            ja_aska napisała:

                            > nie kwestia narodowości a przynależności.

                            * o co Ci chodzi? jakiej przynaleznosci?

                            > PS Fugazi - ja nigdy nie twierdziłam, że potrafię wybaczać. nie potrafię.

                            * Asiu masz czas aby sie nauczyc.
                            • ja_aska albert 21.04.05, 10:17
                              nie kwestia narodowości nowego papieża mnie bulwersuje a kwestia jego
                              przynalezności do hitlerj. dlatego chciałam byćś pierw przeczytał całość bo
                              trudno fragmentarycznie dyskutować.
                              • albert_c Re: albert 21.04.05, 10:46
                                ja_aska napisała:

                                > nie kwestia narodowości nowego papieża mnie bulwersuje a kwestia jego
                                > przynalezności do hitlerj.

                                * ok. tylko zwaz przy okazji ze on nie mial wyboru.

                              • blackexit Re: albert 21.04.05, 10:55
                                ja_aska napisała:

                                > nie kwestia narodowości nowego papieża mnie bulwersuje a kwestia jego
                                > przynalezności do hitlerj. dlatego chciałam byćś pierw przeczytał całość bo
                                > trudno fragmentarycznie dyskutować.

                                i to moi opanna ktora nie widzi nic zlego w malezeniu przez cale zycie do pzpr
                                zsmp zsp itd. super. ratzinger w 1939 r. mial 12 lat. pozdrawiam black
                                • ja_aska Re: albert 21.04.05, 11:15
                                  a ten końcowy fragment to o kim?
                          • blackexit o wybaczaniu 20.04.05, 17:40
                            ja_aska napisała:

                            > PS Fugazi - ja nigdy nie twierdziłam, że potrafię wybaczać. nie potrafię.

                            asiu nie wiem dlaczwego sadzisz ze ktos od ciebie oczekuje wybaczania. komu i co
                            masz wybaczac? dlatego ze zapisalas sie niedawno do gminy bo spodobala ci sie ta
                            religia? to daje ci prawo do stwierdzania komu przebaczasz a komu nie, zbrodnie
                            nie na tobie popelnione? to tak jakbym oglosil sie teraz mnichem tybetanskim i
                            stwierdzal ze nie przebaczam chinczykom ich zbrodni. one moga mnie poruszac i
                            oburzac ale przebaczanie nalezy sie pokrzywdzonym.

                            nawet jesli holocaust dotknal kogos z twoje rodziny to jak daleko ma sie ciagnac
                            to wybaczanie albo jego brak? zbrodniarze juz nie zyja, nie mozmey przebaczyc
                            nawet ich wnukom, z ktorych czesc wyrosla na bardzo porzadnych ludzi (zdaje sie
                            rodzina bormanow np).

                            nikomu nic nie przebaczasz? ktos potraci cie w tramwaju i co rozwalasz mu leb o
                            sciane czy nienawidzisz wszystkich jego pokolen? moze za lekki przyklad ale
                            wybaczac trzeba miec co, komu i przez kogo. pytali marka edelmana czy przebaczy.
                            on powiedzial (cyt z pamieci): "tyle milosierdzia moze miec Pan Bog, a ja nie
                            jestem Panem Bogiem". on jest w pelni uprawniony do tych slow.
                            pozdrawiam black
                            • ja_aska bleki 21.04.05, 10:24
                              > asiu nie wiem dlaczwego sadzisz ze ktos od ciebie oczekuje wybaczania. komu i
                              > masz wybaczac? dlatego ze zapisalas sie niedawno do gminy bo spodobala ci sie
                              t a religia?
                              Ja - do Gminy należę prawię dwadzieścia lat.

                              to daje ci prawo do stwierdzania komu przebaczasz a komu nie, zbrodnie
                              > nie na tobie popelnione? to tak jakbym oglosil sie teraz mnichem tybetanskim i
                              > stwierdzal ze nie przebaczam chinczykom ich zbrodni. one moga mnie poruszac i
                              > oburzac ale przebaczanie nalezy sie pokrzywdzonym.
                              > nawet jesli holocaust dotknal kogos z twoje rodziny to jak daleko ma sie
                              ciagnac to wybaczanie albo jego brak? zbrodniarze juz nie zyja, nie mozmey
                              przebaczyc nawet ich wnukom, z ktorych czesc wyrosla na bardzo porzadnych ludzi
                              (zdaje sie rodzina bormanow np).
                              >Ja - nie holokaust (termin) a niemcy zabili prawie całą moją rodzinę. z około
                              35 osób przeżyła jedna. a do tego wiem gdzie (więc jednocześnie wiem jak)
                              zgineli.jak zauważyłeś rodzina bormana żyje.

                              > nikomu nic nie przebaczasz? ktos potraci cie w tramwaju i co rozwalasz mu leb
                              o sciane czy nienawidzisz wszystkich jego pokolen? moze za lekki przyklad ale
                              > wybaczac trzeba miec co, komu i przez kogo.
                              Ja - za siebie można przyjąć przeprosiny. w imieniu innych nie.

                              pytali marka edelmana czy przebaczy.
                              > on powiedzial (cyt z pamieci): "tyle milosierdzia moze miec Pan Bog, a ja nie
                              > jestem Panem Bogiem". on jest w pelni uprawniony do tych slow.
                              > pozdrawiam black
                              >
                              Ja - o czym ta wypowiedź świadczy?
            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 16:23
              Asiu, a jakie ma to znaczenie czy Niemiec czy nie????

              wybor Ratzingera najgorzej zostal przyjety w samych Niemczech, ja tam akurat
              nie wiem dlaczego. moze sie boja.

              wydaje sie ze kardynalowie i sam JP II za swojego zycia przesciogneli myslenie
              Twojemu podobne o kilka dekad i oni juz nie musieli czekac...

              ja_aska napisała:

              > feliks ja się po prostu zastanawiam czy wybór niemca na stanowisko papieża
              nie
              > mógłby poczekać do czasów gdy już nie będzie takich "obowiązkowych" mimo
              > wszystko.
              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 10:25
                dla mnie kardynałowie mogą robić co chcą, bo to nie moja bajka. mnie taki wybór
                ciąży.
                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 10:53
                  ja_aska napisała:

                  > dla mnie kardynałowie mogą robić co chcą, bo to nie moja bajka. mnie taki
                  wybór
                  >
                  > ciąży.

                  * dlaczego ciazy? zebym dobrze zrozumial sie dopytuje.

                  czy ze wzgledu an doswiadczenie Twojej rodziny, ktore to doswiadczenie jest
                  ponad pokoleniowa trauma i tragedia?

                  czy tez z innych powodow moze?

                  a czy potrafisz np. spojrzec na to w ten sposob, ze akurat wybranego
                  Ratzinegrea dlatego ze w ten sposob bedzie mozliwe, bo jest to akurat ten typ
                  czlowieka, a Niemca przy okazji, ktory bedzie potrafil dalej kontynuwac
                  pojednainie pomiedzy Chrzescijanami, a Zydami zapoczatkowane przez JP II? i czy
                  nie bedzie to wspanialym symbolem kiedy to np. Raztzinger jako glowa kosciola
                  katolickiego bedzie sie modlil wspolnie z rabinem, np. w Jerozolimie lub co
                  bylo jeszcze wiekszym symbolem w jednym z miejsc zaglady narodu zydowskiego?
                  ja osobiscie odbieram ten rozpoczety pontyfikat jako kontynuwanie szansy
                  rozpoczetej przez JP II na rzecz pojednania pomiedzy ludzmi jakiego do tej pory
                  swiat nie doswiadczyl.


                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 11:13
                    nie rozpatruję papiestwa w kategoriach dialogu religii gdyż na razie jestem mu
                    (dialogowi) obojętna. religie mnie nie interesują. niech gada zkim chce i z
                    tymi co z nim chcą. miałam nadzieję, że za czasów życia ludzi którzy jeszcze
                    okropmności wojny pamiętają nie będzie papieża skażonego tamtymi czasami.
                    • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 11:31
                      ja_aska napisała:

                      miałam nadzieję, że za czasów życia ludzi którzy jeszcze
                      > okropmności wojny pamiętają nie będzie papieża skażonego tamtymi czasami.

                      * 'skazonego'????

                      skad wiesz czy to doswiadczenie nie zbudowalo go czlwoiekiem niezwykle
                      pozytywnym? czlowiekiem wielkiego umyslu i roztropnosci, czlowiekiem ktory
                      majac w pamieci tamto pieklo cale swoje zycie poswieca aby podobna sytuacja juz
                      nigdy sie nie powtorzyla?

                      skad to wiesz??????


                      czy Karol Wojtyla tez byl 'skazony'?
                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 11:53
                        a Karol Wojtyła należał?
                        a czy nie można pracować nad tym by się to nie powtórzyło trochę niżej?
                        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 12:07
                          ja_aska napisała:

                          > a Karol Wojtyła należał?

                          * byl niewolnikiem w kamieniolomach, przezyl pieklo wojny, a mimo to na swojego
                          nalblizszego wspolpracownika sposrod kardynalow wybral Niemca, ktory w tamtym
                          czasie musial byc w HJ.

                          > a czy nie można pracować nad tym by się to nie powtórzyło trochę niżej?

                          * mozna i wyzej i nizej i zawsze i wszedzie i robmy to!

                          no i skad wiesz ze byl skazony? skad masz ta wiedze ktora pozwala Ci oceniac
                          innego czlowieka? podziel sie ta wiedza jak to Ratzinger zostal 'skazony'. Czy
                          tez moze nie majac wiedzy oceniasz drugiego?
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 13:10
                            wadą wypowiedzi niektóych na tym forum jest ich długość i dosłowność.
                            "skażony" skrót do "brał w tym czynny udział.
                            • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 14:41
                              ja_aska napisała:

                              > wadą wypowiedzi niektóych na tym forum jest ich długość i dosłowność.

                              * ja to uwazam za zalete:)

                              > "skażony" skrót do "brał w tym czynny udział.

                              * tak wiec Karol Wojtyla nie byl skazony wg Twojego skrotu. ok, to sie
                              wyjasnilo.

                              pytam dalej: skad wiesz ze bral 'czynny udzial'? i jak sobie wyobrazasz ten
                              czynny udzial (np. spiewal piosenki, zabijal, wlaczyl na froncie czy cos
                              innego?)?
                              • ja_aska ALBERCIK 21.04.05, 15:07
                                właśnie: np śpiewał piosenki pod lokalami żydowskimi:-) (co zresztą miało
                                miejsce). starsza młodzież z hj była niekiedy gorsza od żołnierzy. po nocy
                                kryształowej to oni zajmowali się "uprzyjemnianiem" życia mieszkańcom dzielnic
                                zydowskich. malowaniem gwiazd dawida na drzwiach, witrynach. biciem na ulicach.
                                od razu zaznaczam, że nie twierdzę, że jr w tym uczestniczył, że tak było.
                                tylko twierdzę, że hj to nie nasze zhp.
                                • albert_c Asiu 21.04.05, 15:38
                                  mysle ze juz sobie wystarczajaco wyjasnilismy o co nam chodzi. dzieki za
                                  dyskusje.

                                  mysle ze dalsza polemika to juz bedzie 'mielenie' tego samego.

                                  pozdrawiam serdecznie, albert
                                • blackexit Re: ALBERCIK 21.04.05, 16:13
                                  ja_aska napisała:


                                  > tylko twierdzę, że hj to nie nasze zhp.

                                  no to idz dalej w tych poronaniach co za obrzydliwa schizofrenia nigdy nie
                                  powiedzials zlego slowa na stalinowcow czy komunistow po prostu. przypomnijmy
                                  tez ze np jacek kuron organizowal w polsce czerowne harcerstwo a szymborska
                                  wiersze ku czci stalina w czasach gdy katowane i mordowane byly tysiace ludzi. i
                                  nie przeszkadza nam to dzis mowic o nich jak o ludzich wielkich zaslugujacych na
                                  duzy szacunek. nie jestes w stanie przytoczyc jednego haniebnego czyny
                                  ratzingera poza przynaleznoscia do obowiazkowej organizacji. jakos
                                  kwasniewskiemu czy milerowi czy oleksemu nikt do pzpr wstepowac nie kazal
                                  wyslugiwac sie moskiwie i stanowic podpore zbrodniczego systemu totalitarnego
                                  rowniez. ale ci sa cacy, ci sa piekni i wybierzmy ich sobie do rzadzenia.
                                  pozdrawiam black
                                  • ja_aska ALBERCIK 22.04.05, 09:14
                                    mój drogi Alercie. zaczynasz wpadać w lekuchną paranoję ale myśle, że to
                                    przelazło z blekiego.
                                    1. co do jr wyraziłam wątpliwość czy powinien (sprawdź) . zostałam zaatakowana
                                    przez blekiego jakbym była drugim ali a.
                                    2. twoje pytanie dotyczyło grudnia 68. i moja odpowiedź też. zmień kontekst to
                                    może moja odpowiedź się zmieni.
                                    • ja_aska BLEKI 22.04.05, 09:18
                                      ODWAL SIĘ ODE MNIE
                                      niedługo użyjesz argumentu, że mengele też wielkim naukowcem był. gó.. mnie
                                      obchodzą inni w tym wątku. chodzi o pogrom, rasizm, nienawiść i pamięć.
                                      wyraziłam zaniepokojenie czy były czlonek hj w czasach gdy żyją jeszcze ofiary
                                      powinien zostać papieżem. nie każę go zabić, zlinczować czy zrobić mu krzywdę.
                                      teraz wyrażam zaniepokojenie co będzie z ludźmi o innych poglądach i innej
                                      wierze gdy tacy jak ty dojdą za parę miesięcy do władzy? znowu opaski?
                                      • blackexit Re: BLEKI 22.04.05, 11:37
                                        ja_aska napisała:

                                        > ODWAL SIĘ ODE MNIE
                                        > niedługo użyjesz argumentu, że mengele też wielkim naukowcem był. gó.. mnie
                                        > obchodzą inni w tym wątku. chodzi o pogrom, rasizm, nienawiść i pamięć.
                                        > wyraziłam zaniepokojenie czy były czlonek hj w czasach gdy żyją jeszcze ofiary
                                        > powinien zostać papieżem. nie każę go zabić, zlinczować czy zrobić mu krzywdę.
                                        > teraz wyrażam zaniepokojenie co będzie z ludźmi o innych poglądach i innej
                                        > wierze gdy tacy jak ty dojdą za parę miesięcy do władzy? znowu opaski?

                                        1. nie wybieram sie nigdzie do wladzy
                                        2. wyrazilas zaniepokojnie ze 12 letni jr byl w obowiazkowej organizacji
                                        totalitanej a ja wyrazam zaniepokojnie z enie rpzeszkadza ci bycie czolowych
                                        przywodcow tego panstwa w organizacjach totalitarnych na njwyzszych stanwoiskach
                                        dobrowolnie. tylko tyle. zabawne to jest dosc. taka jestes huamanitarna i z
                                        zasadami ale tylko jesli mowa o kk. pozdrawiam black
                                        • ja_aska Re: BLEKI 22.04.05, 11:39
                                          pius XII był dostarecznym "doświadczeniem" dla niektórych.
                                          • blackexit Re: BLEKI 22.04.05, 11:41
                                            ja_aska napisała:

                                            > pius XII był dostarecznym "doświadczeniem" dla niektórych.

                                            on ponosi odpowiedzialnosc za to czego nie zrobil nie za to co zrobil podbnie
                                            jak caly owczesny zachodni swiat z diaspora zydowska w szczegolnosci.
                                            pozdrawiam black
                                            • ja_aska Re: BLEKI 22.04.05, 12:02
                                              za to zrobił: błogosławieństwa, wystawianie lewych dokumentów, przejmowanie
                                              majątków, pomoc w jego przewożeniu, chrystianizację żydowskich sierot.
                                              • blackexit Re: BLEKI 22.04.05, 12:21
                                                ja_aska napisała:

                                                > za to zrobił: błogosławieństwa, wystawianie lewych dokumentów, przejmowanie
                                                > majątków, pomoc w jego przewożeniu, chrystianizację żydowskich sierot.

                                                napisz cos wiecej o wszystkim poza chrystianizacja pozdrawiam black
                                                • ja_aska Re: BLEKI 22.04.05, 14:44
                                                  przerzucacnie czlonków niewinnej organizacji "ss" do argentyny. zrabowane
                                                  żydowskie majątki (nawet zęby z obozów) szły kanałami banku watykańskiego.
                                                  • blackexit Re: BLEKI 22.04.05, 15:25
                                                    ja_aska napisała:

                                                    > przerzucacnie czlonków niewinnej organizacji "ss" do argentyny. zrabowane
                                                    > żydowskie majątki (nawet zęby z obozów) szły kanałami banku watykańskiego.

                                                    no no a papiz zarzadzal tajnie zarzadem obozow. pozdrawiam black
                                                  • ja_aska Re: BLEKI 25.04.05, 09:23
                                                    ty na prawdę mało wiesz o piusie XII. skończmy temat bo dla ciebie sama
                                                    funkcja czyni świętym.
                                    • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:23
                                      ja_aska napisała:

                                      > mój drogi Al(b)ercie. zaczynasz wpadać w lekuchną paranoję ale myśle, że to
                                      > przelazło z blekiego.

                                      * paranoje????

                                      no nie wiem, chyba nic z Mr Blacka na mnie nie przelazlo:)

                                      > 1. co do jr wyraziłam wątpliwość czy powinien (sprawdź) . zostałam
                                      zaatakowana
                                      > przez blekiego jakbym była drugim ali a.

                                      * bez przesady. Mr Black wyrazil jedynie watpliwosc czy abys powinnas wyrazac
                                      swoja watpliwosc. po czesci ja takze:)


                                      > 2. twoje pytanie dotyczyło grudnia 68. i moja odpowiedź też. zmień kontekst
                                      to
                                      > może moja odpowiedź się zmieni.

                                      * chyba marca'68. bez tego kontekstu nie bedzie juz tak prowakacyjne, a jak
                                      zaznaczylem mi szlo o lekka prowokacje:-)
                                      • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:29
                                        bleki mi wciska we wszystko żydostwo bądź komuszenie. a tu te argumenty ,
                                        nawet prowokacyjne nie miały racji bytu. byłam rok temu na MINI REUNION 68
                                        (zjazd szczecińskich żydów zmuszonych w 68 do wyjazdu). i moja odpowiedź była
                                        wynikiem rozmów podyktowana. oczywiście , ze chodziło o marzec. choć.....?
                                        dlaczego nie mogę wyrażać wątpliwości w tak ważnej dla świata sprawie? kim
                                        będzie/jest papież mnie też dotyczy. kim był tak samo.
                                        • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:35
                                          ja_aska napisała:

                                          > bleki mi wciska we wszystko żydostwo bądź komuszenie. a tu te argumenty ,
                                          > nawet prowokacyjne nie miały racji bytu. byłam rok temu na MINI REUNION 68
                                          > (zjazd szczecińskich żydów zmuszonych w 68 do wyjazdu). i moja odpowiedź była
                                          > wynikiem rozmów podyktowana. oczywiście , ze chodziło o marzec. choć.....?

                                          * ok. ale z drugiej strony spora czesc diaspory do dzis wypomina nam Polakom
                                          marzec'68 jako argument za tym ze jestesmy z krwi i kosci z dziada pradziada
                                          antysemitami - co oczywiscie jest glupstem i nieprawda!

                                          Mr Black Cie prowokuje, a Ty sie dajesz, zreszta Ty go takze i on takze jak
                                          dziecko czesto to chlonie:)

                                          > dlaczego nie mogę wyrażać wątpliwości w tak ważnej dla świata sprawie? kim
                                          > będzie/jest papież mnie też dotyczy. kim był tak samo.

                                          * Asiu mozesz, nikt Ci nie zbrania jezeli twierdzisz ze Cie to dotyczy. ok. Ten
                                          argument Mr Blacka ze nie powinnas bo...jest moim zdaniem niewlasciwy.
                                          • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:42
                                            zarzucają nam kradzież co jest prawdą. kazaliśmy im wyjechać podobnie jak
                                            niemcy w czasie wojny. tylko z rzeczami osobistymi. reszta została.
                                            prowokacje blekiego w większości lekceważę ale jak ja uszanowałam śmierć JPII i
                                            nie odezwałam się słowem tak on nawet do tego wątku o śmierci, i męczeństwie
                                            musiał dać swoje antysemickie i polityczne wstawki.
                                            • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 10:28
                                              ja_aska napisała:

                                              > musiał dać swoje antysemickie

                                              * nie wiem moze sie nie znam, ale jak dla mnie to teskty Mr Black'a nie byly
                                              ani troche antysemickie

                                              > i polityczne wstawki.

                                              * no tak, to jesgo slabosc te wstawki, jak sama to okreslilas, on ma 'alergie'
                                              na 'czerwonych' i niestety czasem nie znajduje w niej umiaru.
                                              • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 10:33
                                                antysemickie w stosunku do mnie. personalnie. teksty o moim rabinie, zabijaniu
                                                i innych takich. jego mania jest już całkowicie nie na miejscu.
                                                • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:45
                                                  ja_aska napisała:

                                                  > antysemickie w stosunku do mnie. personalnie. teksty o moim rabinie, zabijaniu
                                                  > i innych takich.

                                                  o jakim zabijaniu? jak ty uwazasz ze moj paiez powinien byc nieskazitelny to czy
                                                  ja nie moge sie zapytac czy ty mas znieskazitelnego rabina? gdzie tu
                                                  antysemityzm? to mnie w zydach denerwuje. mowi sie przestancie strzelac do
                                                  palestynczykow a ci: o antysemita my mielismy holocaust. albo dlaczego syn
                                                  szarona kradnie i znowu: o antysemita, my mielismy holocaust. itd. to argument
                                                  siekiera. pozdrawiam black
                                            • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:43
                                              ja_aska napisała:

                                              > tak on nawet do tego wątku o śmierci, i męczeństwie
                                              > musiał dać swoje antysemickie i polityczne wstawki.

                                              nie ma w nich nic antysemityzmu. ja nie moge byc antysemita. a polityka jest
                                              wszystko co dotyczy spraw panstwa i swiata. ciesze sie ze upamietnilas powstanie
                                              w gettcie ja rownez sie nad nim pochylam w pierwszym poscie podkreslilem jednak
                                              diametralnie inne opinie o podobnym powtsaniu czyli warszawskim gdzi eo
                                              powstancach ty i tlusciutki kolega wypowiadaliscie sie z najwyzsza pogarda.
                                              podkreslilem to i zaczela sie histeria. pozdrawiam black
                                        • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:39
                                          ja_aska napisała:

                                          > bleki mi wciska we wszystko żydostwo bądź komuszenie.

                                          ze co???

                                          a tu te argumenty ,
                                          > nawet prowokacyjne nie miały racji bytu. byłam rok temu na MINI REUNION 68
                                          > (zjazd szczecińskich żydów zmuszonych w 68 do wyjazdu).

                                          :) ja te zbylem. i z tym zmuszaniem tez nie trzeba przesadzac.


                                          > dlaczego nie mogę wyrażać wątpliwości w tak ważnej dla świata sprawie? kim
                                          > będzie/jest papież mnie też dotyczy. kim był tak samo.

                                          mozes zjak najbardziej a my mozmey podkreslic twoja schizofrenie gdy nie
                                          przeszkadza ci kim byli przywodcy polski co dotyczy ciebie i nas znacznie
                                          abdziej niz papiez. co wiecej nawet ich przeszlosc pochwalasz i uznajesz za
                                          ubogacajace doswiadczenie. pozdrawiam black
                                          • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 12:04
                                            w którym miejscu?
                                            twoją wściekliznę potwierdzają twoje polityczne wpisy na wątku o powstaniu. ani
                                            jednego mojego argumentu nie zbiłeś, no bo w jaki sposób? bo żydzi zabili?
                                            proszę.
                                            • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 12:23
                                              ja_aska napisała:

                                              > w którym miejscu?
                                              > twoją wściekliznę potwierdzają twoje polityczne wpisy na wątku o powstaniu. ani
                                              >
                                              > jednego mojego argumentu nie zbiłeś, no bo w jaki sposób? bo żydzi zabili?
                                              > proszę.

                                              nie wiem o co ci chodzi jakich argumentow oczekujesz. dyskutujemy sobie
                                              historycznie wymieniamy opinie. kogo zbnowu zydzi zabili? o co ci chodzi?
                                              dysklusja z toba jest o tyle trudna ze wodpowiedziach nie zamieszczasz
                                              fragmentu z poprzednika i lubis zodpisywac jednym zdnaiem i powstaje cos
                                              zupelnie niezrozumialego. pozdrawiam black
                                              • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 14:46
                                                nie jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że jestem bezwyznaniowa i wstawki o
                                                rabinach nie są w stanie mnie zdenerwować. ciągle gdzieś wsadzasz zdania o
                                                rabinach i palestyńczykach. całkiem bez sensu.
                    • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 12:26
                      ja_aska napisała:

                      miałam nadzieję, że za czasów życia ludzi którzy jeszcze
                      > okropmności wojny pamiętają nie będzie papieża skażonego tamtymi czasami.

                      naprawde cie nie rozumiem. przejmujesz sie wyborem papieza ktory wplyw na ciebie
                      ma dokaldnei zad3en a systematcznie do wladzy wybierasz ludzi siedzacych po
                      szyje w g... totalitaryzmu komunistycznego. pozdrawiam black
                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 13:12
                        ale staram się nie wybierać antysemitów, rasistów i potencjalnych członków
                        bojówek pseudonarodowych - co ty robisz.
                        • Gość: Chrusciel Re: powstanie w Getcie Warszawskim IP: *.localdomain / 67.15.54.* 21.04.05, 13:34
                          To powstanie na tym forum dluzej trwa niz w rzeczywistosci.
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 13:39
                            zaufaj mi, trwało dużo dłużej.
                        • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 14:07
                          ja_aska napisała:

                          > ale staram się nie wybierać antysemitów, rasistów i potencjalnych członków
                          > bojówek pseudonarodowych - co ty robisz.

                          nie no tylko oszustow klamcow zlodziei i komunistow. a co do tych o ktorych
                          piszesz nie przypminam sobie zebym takich wybieral czy chocby pochwalal.
                          pozdrawiam black
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 14:24
                            skąd wiesz na kogo z lewicy głosuję? na pewno nie na komunistów. a złodzieje są
                            niestety wszędzie.
                            • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 16:06
                              ja_aska napisała:

                              > skąd wiesz na kogo z lewicy głosuję? na pewno nie na komunistów. a złodzieje są
                              >
                              > niestety wszędzie.

                              no np na alekasandra k. glosowanie na sld jest tym samym czym byloby glosowanie
                              na jakas partie stworzana z bylych czlonkow nsdap i jakos nie widze zebys darla
                              szaty z tego powodu. pozdrawiam black
                              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 09:20
                                a głosowanie na prawicę to jakbyś popierał wszelkie ruchy antysemickie, getta
                                ławkowe, cięcie brzytwami twarzy studentek pochodzenia żydowskiego, inkwizycję,
                                palenie czarownic i krucjaty
                                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 11:50
                                  ja_aska napisała:

                                  > a głosowanie na prawicę to jakbyś popierał wszelkie ruchy antysemickie, getta
                                  > ławkowe, cięcie brzytwami twarzy studentek pochodzenia żydowskiego, inkwizycję,
                                  >
                                  > palenie czarownic i krucjaty

                                  :) a co ktorys z braci kaczynskich czy rokita byli w nsdap czy hj? bo towarzysze
                                  na ktorych glosujesz byli w pzpr czy zsmp i sa z tego bardzo dumni.
                                  pozdrawiam black
                                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 12:06
                                    nieważne, w końcu liczy się ciągłość poglądów prawicowych. ty faszysto.
                                    PS miło to słyszeć?
                                    • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 12:24
                                      ja_aska napisała:

                                      > nieważne, w końcu liczy się ciągłość poglądów prawicowych. ty faszysto.
                                      > PS miło to słyszeć?

                                      rozne rzeczy tu juz slyszalem jeden dodatkow obrazliwy epite nie robi na mnie
                                      wrazenia. jestem taki sam faszysta jak i ty. pozdrawiam black
                                      • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 14:47
                                        u mnie nie ma ciągłości.
                        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 14:43
                          ja_aska napisała:

                          > ale staram się nie wybierać antysemitów, rasistów i potencjalnych członków
                          > bojówek pseudonarodowych - co ty robisz.

                          * Mr Black to robi????

                          przesadzilas albo nie pamietasz co wypisuje Mr Black tu na forum
                          • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 15:09
                            nie, odgrywam się:-) ale staram się być powściągliwa i nie wyzywam tak jak on
                            np xyz.
                            • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 16:07
                              ja_aska napisała:

                              > nie, odgrywam się:-)

                              nie wiem czy to jeszce odgrywanie sie czy juz klamstwa. pozdrawiam black
                              • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 09:21
                                kłamstwo w moim wydaniu:
                                bleki to dobry człowiek.
                                PS ile kłamliwych stwierdzeń jest w tym zdaniu?
                                • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 09:25
                                  ja_aska napisała:

                                  > kłamstwo w moim wydaniu:
                                  > bleki to dobry człowiek.
                                  > PS ile kłamliwych stwierdzeń jest w tym zdaniu?

                                  * mi sie wydaje ze zadnego:)
                                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 09:30
                                    trzy
                                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 22.04.05, 11:46
                                  ja_aska napisała:

                                  > kłamstwo w moim wydaniu:
                                  > bleki to dobry człowiek.
                                  > PS ile kłamliwych stwierdzeń jest w tym zdaniu?

                                  blecki to nie czlowiek a napewno nie dobry. to potwor. czyli prawdziwe jest
                                  tylko "to" po angielsku it. pozdrawiam black
                • blackexit Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 10:57
                  ja_aska napisała:

                  > dla mnie kardynałowie mogą robić co chcą, bo to nie moja bajka. mnie taki wybór
                  >
                  > ciąży.

                  ciazy ci wybor szefa nietrwojej religi? co jeszce ci ciazy? pozdrawiam black
                  • ja_aska Re: powstanie w Getcie Warszawskim 21.04.05, 11:15
                    twoja osoba.
        • albert_c Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 16:20
          Asiu, a naszym prezydentem jest czlowiek ktory w latach mlodosci byl w
          mlodziezowce partii, a pozniej w jej wladzach, ktora to partia doprowadzila do
          marca'68. i nie tylko, bo i do czerwca 56, radomia 76, Szczecina/gdanska 70 i
          80, zabojstwa wielu niewinych ludzi...

          jakis zart?????

          czy to juz moze zrozumialas?

          Asiu i zwaz na to ze w przeciwienstwie do wyboru w prl wybor w III Rzeszy
          raczej nie bywal wyborem dobrowolnym. Ratzinger w momencie zakonczenia wojny
          mial 18 lat.
          Ponadto czy to doswiadczenie mialo jakis wplyw na jego osobowosc
          (pozytywny/negatywny)? czy tylko tak zapodalas taki tekst aby cos zainsynuowac,
          bo tak to odbieram skoro nie rozwijasz po co tak napisalas.

          i skad wiesz ze byl?

          ja_aska napisała:

          > w dniu rocznicy dowiedziałam się, że nowym papieżem został człowiek który
          przez kilka lat był w młodzieżówce ówczesnej partii hitlerjugend. chyba jakiś
          żart historii. następna rzecz którą trzeba starać się zrozumieć.
          • piotr33k2 Re: powstanie w Getcie Warszawskim 20.04.05, 22:39
            a ja myśle że wogóle niepotrzebnie tak się eksctytujemy i przeceniamy rolę i
            wagę nowego papieża ,jak był wojtyłła to było zrozumiałe ,ostatecznie tak
            naprawde taki czy inny, niemiec czy murzyn jakie to ma znaczenie dla naszego
            codziennego życia ,naszych trosk i kłopotów ,a dla rocznicy powstania w getcie
            to już wogóle ,i niech nikt mi nie mówi że będzie pózniej sledził analizował i
            stosował nauki razingera w życiu ,bo kto teraz postepuje jak kanalia to mu
            razinger nic nie pomoże ani nie zaszkodzi, trzeba byc porządnym człowiekiem i
            tyle bez oglądania sie na razingera czy kogokolwiek innego .
            • ja_aska albert 21.04.05, 10:27
              porownujesz lata 80 w Polsce i działalność partii do czasów II wojny światowej?
              • albert_c Re: albert 21.04.05, 10:59
                ja_aska napisała:

                > porownujesz lata 80 w Polsce i działalność partii do czasów II wojny
                światowej?

                * Asiu odp. na pytanie.

                zaczalem porowanie od 56 roku zdaje sie. moge zaczac wczesniej, ale nieco
                prowokujac sytuacje chcialbym abys odp. mi na pyatnie:

                1. czy nie razi Cie to, ze obecnie prezydentem Polski jest czlwoiek, ktory od
                lat swojej mlodosci sluzyl partii, ktora to partia doprowadzila do wydarzen
                marca'68?
                • ja_aska Re: albert 21.04.05, 11:19
                  alberciku, co by nie mówić to nie ta partia szukała możliwości zabijania,
                  wynajdowała nowe sposoby masowej zagłady, robiła mosowo doświadczenia na
                  ludziach , zarażała tyfusem, głodziła na śmierć, założyła obozy zagłdy, nie
                  podbijała i zabijała innych narodów.
                  • albert_c Re: albert 21.04.05, 11:37
                    Asiu prosze o odpowiedz na pytanie.

                    ja doskonale wiem co robily partie w totalitarnych systemach. zarowno w III
                    Rzeszy jak i ZSRR.
                    • ja_aska Re: albert 21.04.05, 11:55
                      myślę, że różni nas kwestia:
                      1. nazwy systemu obowiązującego w Polsce.
                      2. roli partii.
                      3. oceny tego co się działo w Polce na przełomie lat 70/80.
                      • albert_c Re: albert 21.04.05, 12:13
                        Asiu zapewne i rozni, ale po raz kolejny prosze o odp. na postawione przeze
                        mnie wyzej pytanie.

                        jezeli nie chcesz na nie odp., bo np. sprawia Ci to trudnosc napisz to, nie
                        bede juz sie wiecej z nim dobijal.

                        1. nazwa: PRL, system do pewnego okresu komunistyczny, pozniej autorytarno-
                        socjalistyczny

                        2. rola partii? coz rozna byla. generalnie stac na starzy ustroju PRL. w
                        skrajych przypadkach ta 'straz' prowadzila do mordowania wspolobywateli.

                        3. 70/80 - czas z jednej strony wielkiego powstania ucisnionego narodu i chec
                        wprowadzenia zmian. z drugiej strony stlamszenie tego entuzjamu ludzmi przez
                        wprowadzenie stanu wojennego i nasilenie represji wobec wolnych ludzi. przy
                        okazji zginelo wielu niewinnych ludzi.
                        • ja_aska Re: albert 21.04.05, 12:58
                          prl - po śmierci stalina socjalistyczny system. chwilami represyjny.
                          partia nie mordowała. ale pozwalała innym. do przełomu lat 70/80
                          koncówka systemu socjalistycznego.
                          • albert_c Asiu 21.04.05, 13:52
                            prosze o odp. na ponizsze:

                            1. czy nie razi Cie to, ze obecnie prezydentem Polski jest czlwoiek, ktory od
                            lat swojej mlodosci sluzyl partii, ktora to partia doprowadzila do wydarzen
                            marca'68?
                            • ja_aska Re: Asiu 21.04.05, 14:04
                              przy tak sformułowanym pytaniu: nie.
                              • albert_c Re: Asiu 21.04.05, 14:48
                                dzieki za odpowiedz.
                                • ja_aska ALBERCIK 21.04.05, 15:04
                                  zawsze możesz przeredagować pytanie:-) ja naprawdę , wbrew temu co twierdzi
                                  pewien osobnik, nie mam jakiejś fobii żydowskości. marzec 68 nie był zły w
                                  porównaniu z np pogromem kieleckim. oprócz majątku i obywatelstwa i próby (dla
                                  mnie nieudanej) zszargania honoru , które zostały utracone wielu zyskało.
                                  • albert_c Re: ALBERCIK 21.04.05, 15:43
                                    ja_aska napisała:

                                    oprócz majątku i obywatelstwa i próby (dla
                                    > mnie nieudanej) zszargania honoru , które zostały utracone wielu zyskało.

                                    * ja tam moze nie wiem, ale dla wielu i obywatelstwo i majatek i to ze do dzis
                                    ta sprawa chyba nie do konca jest uregulowana to jednak spore przewinienie.
                                    zapewne nie takie jak to kieleckie, niemniej byl to spory popis antysemityzmu
                                    owczesnych wladz.

                                    jak zyskalo? wyjezdzajac zagranice?
                                    • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:23
                                      sloneczko: owszem ważne. ale pamiętaj jakie lata były. co zyskano? np: wolność,
                                      szacunek świata, możliwości rozwoju, świetną pracę, możliwość wykształcenia
                                      dzieci, zrobienia uczciwie kariery, podróżowania, spokojnego czekania na
                                      normalność w ojczyźnie.
                                      • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:32
                                        ja_aska napisała:

                                        > sloneczko: owszem ważne. ale pamiętaj jakie lata były. co zyskano?

                                        * oczywiscie wiem jakie lata byly

                                        > np: wolność,

                                        * tu nie byli wolni? chcesz powiedziec ze panstwo polskie traktowalo ich jako
                                        niewolnych ludzi?

                                        > szacunek świata,

                                        * kto zyskal ten szcunek? no na pewno nie Polska, ktorej do dzis wypomina sie
                                        tamte wydarzenia.

                                        > możliwości rozwoju,

                                        * j/w: w Polsce nie mieli szans rozwoju?

                                        > świetną pracę,

                                        * j/w?

                                        > możliwość wykształcenia dzieci

                                        * takze j/w, nie mogli ich ksztalcic?

                                        > , zrobienia uczciwie kariery,

                                        * chcesz powiedziec ze w prl robione tylko nieuczciwe kariery?

                                        > podróżowania,

                                        * o tak, z tym sie zgodze. prl to takie panstwo bylo, ze nie bardzo chcialo aby
                                        jego obywtaele mogli sobie porownac jak mozna zyc gdzie indziej.

                                        spokojnego czekania na
                                        > normalność w ojczyźnie.

                                        * chcesz powiedziec ze prl nie byl normlanym panstwem?

                                        Asiu ten Twoj post to jest jakis przelom:)))) potwierdzasz nim ze jednak PRL
                                        byl panstwem ktore krzywdzilo i ograniczalo swoich obywateli, a co z atym idzie
                                        ci ktorzy wtedy rzadzili ponosza za to odpowiedzialnosc, co ciekawsze wielu z
                                        tych ktorzy przyczyniliali sie do 'rozkwitu' ograniczania spoleczenstwa dzis
                                        wciaz rzadzi...
                                        • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:34
                                          żydów , słoneczko , żydów to dotyczyło:-) uparłeś się przy marcu to masz. to
                                          oni (niestety dla tego kraju) wyjeżdżali.
                                          • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:39
                                            ja_aska napisała:

                                            > żydów , słoneczko , żydów to dotyczyło:-)

                                            * to chcesz pwoiedziec ze Zydzi mieli w prl gorzej niz niezydzi? ze prl byl
                                            panstwem antysemickim?

                                            uparłeś się przy marcu to masz. to
                                            > oni (niestety dla tego kraju) wyjeżdżali.

                                            * zdecydowanie niestety. mozna by mnozyc tych wybitnych ktorych zmuszono do
                                            wyjazdu, ze chocby Baumana wspomne. poza tym wciaz to ciazy na naszej opini
                                            jaka mamy na swiecie. do czego to walnie przyczynila sie owczesna wladza! zdaje
                                            sie ze zadna wladza przez ostatanie 15 lat nie byla w stanie zepsuc tak mocno
                                            naszego wizerunku jak owczesna!
                                            • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 09:44
                                              od tamtego czasu niewiele ją poprawiliśmy, niestety.
                                              w 68 zdecydowanie żydzi mieli dużo gorzej jak nieżydzi.
                                              • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 10:29
                                                ja_aska napisała:

                                                > od tamtego czasu niewiele ją poprawiliśmy, niestety.

                                                * oj, wydaje mi sie ze wiele. bardzo wiele.

                                                > w 68 zdecydowanie żydzi mieli dużo gorzej jak nieżydzi.

                                                * czyli prl przez pewien swoj znaczacy kres byl panstwem antysemickiem,w
                                                sensie ze prowadzil taka polityka?
                                                • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 10:36
                                                  tak sloneczko: prl był we fragmentach państwem antysemickim. szczególnie na
                                                  początku i w środku. niestety II rp też była. w całej rozciągłości. niestey.
                                                  widocznie nie od systemu to zależy.
                                                  PS. :-)
                                                  • albert_c Re: ALBERCIK 22.04.05, 10:55
                                                    tak masz racje nie zalezy to od systemu.
                                                    II RP byla bardziej i to o wiele antysemickim krajem niz PRL:(
                                                  • ja_aska Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:41
                                                    była jaka była. trudno teraz wyobrazić sobie na uniwersytetach getta łąwkowe i
                                                    tym podobne. rózne rzeczy teraz trudno sobie wyobrazić.
                                                  • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:56
                                                    ja_aska napisała:

                                                    > tak sloneczko: prl był we fragmentach państwem antysemickim. szczególnie na
                                                    > początku i w środku.

                                                    absolutnie na poczatku prl nie byl panstwem antysemickim mozna by powiedziec
                                                    prosemickim jak ktros lubi takie okreslenia. zydzi mocno wlczyli sie w tworzenie
                                                    tego panstwa, a za dowcipy o zydach szlo sie do wiezienia. cala 3 przywodcow
                                                    czyli bierut berman minc to zydzi. ogromne wplywy w ministerstwach z calym
                                                    kierownictwem ministerstwa bezpieczenstwa publicznego na czele. niestety to dosc
                                                    brzydka karta. pozdrawiam black
                                              • blackexit Re: ALBERCIK 22.04.05, 11:54
                                                ja_aska napisała:

                                                > od tamtego czasu niewiele ją poprawiliśmy, niestety.
                                                > w 68 zdecydowanie żydzi mieli dużo gorzej jak nieżydzi.

                                                no z tym bym polemizowal jednak zajmowali dosc znczne stanowiska dzieki
                                                kolaboracji z komunistami podszytej szczera nadzieja. wyjechjalo mase bardzo
                                                wartosciowych ludzi ale tez i sporo oprawcow z ub ktorzy dzieki temu pozostali
                                                bezkarni. pozdrawiam black
                                                • ja_aska BLEKI 22.04.05, 11:59
                                                  więc życzę ci szczerze przeżycia czegoś takiego.
                                                  • blackexit Re: BLEKI 22.04.05, 12:17
                                                    ja_aska napisała:

                                                    > więc życzę ci szczerze przeżycia czegoś takiego.

                                                    dziekuje ale czego konkretnie? pozdrawiam black
                                                  • ja_aska Re: BLEKI 25.04.05, 09:24
                                                    68
                      • blackexit Re: albert 21.04.05, 12:22
                        ja_aska napisała:

                        > myślę, że różni nas kwestia:
                        > 1. nazwy systemu obowiązującego w Polsce.
                        > 2. roli partii.
                        > 3. oceny tego co się działo w Polce na przełomie lat 70/80.

                        oj jaka asia mieciutka. tutaj juz jest wybeirzmy przyszlosc zostawmy przeszlosc
                        historykom nie ma co rozdrapywac ran, mozna to ronize interpretowac itd. ale
                        udzial 12 letniego przyszlego papieza w obowiazkowym hitlerjugend juz jest
                        gromobicie. pozdrawiam black
                        • ja_aska Re: albert 21.04.05, 13:11
                          właśnie, papież powinien być nieskazitelny.
                          • blackexit Re: albert 21.04.05, 14:12
                            ja_aska napisała:

                            > właśnie, papież powinien być nieskazitelny.

                            znasz chociaz jednego nieskazielnego czlowieka? takiego masz rabina? dlaczego
                            uczestnictwo w obowiazkowej totalitarnej organizacji jest skaza a byce w
                            szefostwie zbrodniczego panstwa jest ciekawym dobrym doswiadczeniem dla ciebie?
                            pozdrawiam black
                            pozdrawiam black
                            • ja_aska Re: albert 21.04.05, 14:22
                              NIE MAM RABINA. A GDYBYM MIAŁA CHCIAŁABYM BY BYŁ NIESKAZITELNY. Szef państwa
                              dotyczy państwa i jest wybierany przez obywateli tego państwa. jak komuś nie
                              pasuje to trzeba to rozgłosić. a papież jest interkontynentalny.
                              • blackexit Re: albert 21.04.05, 16:18
                                ja_aska napisała:

                                > NIE MAM RABINA. A GDYBYM MIAŁA CHCIAŁABYM BY BYŁ NIESKAZITELNY.

                                nieskazitelnny to rabin moz ebyc jak pojdzie do nieba.

                                Szef państwa
                                > dotyczy państwa i jest wybierany przez obywateli tego państwa. jak komuś nie
                                > pasuje to trzeba to rozgłosić. a papież jest interkontynentalny.

                                czyli co mozna nieskazitelengo wybrac na szefa panstwa ale na papieza rekligi z
                                ktora nie mas znic wspolnego jzu nie mozna. ciekawe ciekawe. co jeszce powiesz?
                                czy twoj rabin czuje sie odpowiedzialny za bombardowania palestynskich obozow
                                uchodzcow i strzelanie do dzieci przez snajperow? pozdrawiam black
                                • ja_aska Re: albert 22.04.05, 09:32
                                  a twój przywódca religijny za popieranie palestyńczyków wysadzających autobusy
                                  szkolne, ukamienowanie dzieci na środku pustyni i podkładanie bomb w
                                  dyskotekach dla nastolatków?
                                  • blackexit Re: albert 22.04.05, 11:57
                                    ja_aska napisała:

                                    > a twój przywódca religijny za popieranie palestyńczyków wysadzających autobusy
                                    > szkolne, ukamienowanie dzieci na środku pustyni i podkładanie bomb w
                                    > dyskotekach dla nastolatków?

                                    nie oodpowiedzials na pytanie. czy twoj rabin i ty osobisci eczujecie sie
                                    odpowiedzialni za mordowanie palestynczykow. pozdrawiam black
                                    • ja_aska Re: albert 22.04.05, 12:00
                                      a twój kościól i jego szefowie i ty osoboście za holokaust i auschwitz, getta,
                                      komory gazowe?
                                      • blackexit Re: albert 22.04.05, 12:19
                                        ja_aska napisała:

                                        > a twój kościól i jego szefowie i ty osoboście za holokaust i auschwitz, getta,
                                        > komory gazowe?

                                        ani ja ani moj kosciol nie organizowalismy i nie organizujemy gett ani komor
                                        gazowych. znowu odpowiadasz pytaniem na pytanie. uwazasz ze paiez ponosi
                                        odpowiedzialnosc a holocaust bo byl jako 12 latek w hj ale juz nikt nie ponosi
                                        odpowiedzialnosci za to co dziej sie na terenach okup[owanych w palestynie.
                                        pozdrawiam black
                                        • ja_aska Re: albert 22.04.05, 14:49
                                          poczytaj o piusie XII coś więcej. rabini nie uznają istnienia administracji
                                          Izraela ani palestyny, więc nie wiem.
              • blackexit Re: albert 21.04.05, 11:00
                ja_aska napisała:

                > porownujesz lata 80 w Polsce i działalność partii do czasów II wojny światowej?

                II wojna nie zaczela sie w 39 r. cala idologia i cale panstwo totalitarne
                zrodzilo sie nawet duzo wczesniej niz w 33. hitlerowski ustroj totalitarny nie
                roznil sie niczym w swerze rpaktycznej od totalitaryzmu komunistycznego ktory
                calosciowo pochlonal znacznie wiecej ofiar. ale tych komuszkow glaszczesz po
                glowce i bardzo chetnie na nich glosujesz ale mas zpretensje ze ktos zupelnie
                inny wybral na szefa nie twojej religi goscia ktory mial 12 lat w 39 r.
                pozdrawiam black
                • ja_aska Re: albert 21.04.05, 11:20
                  a w 45 miał 18 lat. i został do końca.
                  • anika31 Powstania 21.04.05, 11:33
                    Ciekawa dyskusja, Ja-aska myślę że poza opracowaniami dotyczącymi samych
                    powstan mogłabyś poczytać również o tym ilu Powstańców zginęło lub musiało
                    emigrować w cudnie pokojowych latach powojennych. Ile przez lata było
                    represjonowanych i nie mogło się kształcić, pracowac ani zaistnieć w polityce.
                    Obrażasz tych ludzi i patrząc na Twoje zacietrzewienie robi mi się nie
                    przyjemnie. Znasz historie dzieci żydowskich wyciągniętych z getta
                    warszawskiego - którym pomogli POLacy i POLSKIE zakonnice, a których potem
                    państwowe placówki - rządowe na siłe komunizowały - pewnie nie......inaczej
                    może byś nie była tak zapalczywa w dyskusji z blackim.
                    Niemiec Papieżem....no cóż to chyba dotyzcy katloków wiec właściwie co obchodzi
                    zdeklarowaną ateistkę...dla Ciebie to p. Józef a dla mnie Benedykt XVI wiec
                    daruj sobie
                    • ja_aska Re: Powstania 21.04.05, 12:05
                      a może nie tylko powstania mnie interesują? a może znam fakty powojenne? a może
                      do cholery ten wątek został założony w 62 rocznicę wybuchu powstania w Getcie
                      Warszawskim i temu tematowi miał być poświęcony? a może gdyby nie bleki, chcący
                      udowodnić wyższość swoich ocen nad moimi dyskusji by nie było? a może mam prawo
                      wypowiadać się na temat juzia tak jak mam prawo wypowiadać się na temat
                      polityka zagranicznej usa i wojny w iraku? a może do tego słyszałaś o
                      przymusowym przejściu za chrześcijaństwo zydowskich sierot w czasach
                      powojennych? a co to ma do pomocy w ratowaniu życia?
                      • anika31 Re: Powstania 21.04.05, 12:58
                        Każdy ma prawo do wypowiadania się tak jak chce:) to między innymi zdobcz
                        ostatnich 15 lat:) Powstanie w Gettcie było aktem heroizmu i desperacji. Trzeb
                        nad nim pochylić głowę
                        Chrześćjanizacja dzieci tak...miały inaczej szanse na przeżycie? Spytaj się ile
                        znic wie że jest pochodzenia żydowskiego? No może lepiej ze nie wiedzą wtedy w
                        68 też musiałyby opuścić ojczyznę.
                        • ja_aska Re: Powstania 21.04.05, 13:00
                          chrystianizacja nastąpiła po wojnie. wtedy może chciały wyjechać. nieważne.
                          mnie chodziło tylko o pierwszą część wypowiedzi.
                  • albert_c Re: albert 21.04.05, 11:39
                    ja_aska napisała:

                    > a w 45 miał 18 lat. i został do końca.

                    * w jakim kontekscie to napisalas? i czy piszac to wzielas pod uwage ze nie
                    mogl nie zostac? no chyba ze za cene zycia...
                    • ja_aska Re: albert 21.04.05, 12:07
                      a gó.. prawda. mógł uciec np. a co mnie zresztą to obchodzi? teraz cały naród
                      się tłumaczy, że nic nie mogli zrobić, tylko kiedy? jak oddawali mu całą cześć
                      i chwałę? władzę? nie za swoje krzywdy każdemu łatwo wybaczać.
                      • albert_c Re: albert 21.04.05, 12:20
                        Asiu nie mnie maluczkiemu oceniac czy mogl uciec czy nie, bo uzywajac takich
                        argumentow za chwile dojedziemy do tego ze Holokaustu by nie bylo, bo Zydzi
                        mogli przeciez przed wojna uciec do Palestyny i tamtu watku by dzis nie bylo.
                        Przyznasz ze to bez sensu tak oceniac ludzi? czy tez wolisz w ten sposob
                        oceniac motywacje innych?

                        jezeli Cie to 'g' obchodzi to po co w ogole przytoczylas ten argument?

                        nie wybaczam, ide droga rozsadku i nie rozdrapuje starych krzywd skoro
                        wybaczyly i w moim imieniu takze ofiary tamtego okresu. to tak w wielkim
                        skrocie.
                        • blackexit Re: albert 21.04.05, 12:28
                          albert_c napisał:

                          > Asiu nie mnie maluczkiemu oceniac czy mogl uciec czy nie,

                          przypominam ze zostal dezerterem jednak. pozdrawiam black
                      • blackexit Re: albert 21.04.05, 12:20
                        ja_aska napisała:
                        > nie za swoje krzywdy każdemu łatwo wybaczać.

                        i kto to mowi. moze przeprosisz mnie zatem za wybor sld 4 lata temu? a ja
                        zastanowie sie czy moge ci wybaczyc. tobie dzieciom wnukom i nastepnym 15
                        pokoleniom. pozdrawiam black
                  • blackexit Re: albert 21.04.05, 12:18
                    ja_aska napisała:

                    > a w 45 miał 18 lat. i został do końca.

                    18 mialby w pazdzierniku wiec w koncu wojny mial dokaldnie 17,5 a gdy wojna sie
                    zaczela 12,5. a nie zostal do konca a zdezerterowal. wczesniej wcielony do
                    wermachtu. nie wiem czy wiesz ale w czasie wojny nikt nikogo sie nie pyta czy
                    chcialby czy nie chicialby byc w wojsku na froncie. nie wiem tez co ciebie to
                    interesuje pytam 15 raz szef innej religi. pozdrawiam black
                    • ja_aska Re: albert 21.04.05, 12:24
                      czy to znaczy, że sld w czasie ostatniej kadencji wymordowało ci rodzinę? i do
                      dzisiaj nie masz winnych konkretnie tych zbrodni? nie wiesz komu możesz np
                      napluć w twarz?
                      mój 14 letni dziadek był w tym czasie w partyzantce, więc daruj sobie.
                      • blackexit Re: albert 21.04.05, 12:28
                        ja_aska napisała:

                        > czy to znaczy, że sld w czasie ostatniej kadencji wymordowało ci rodzinę?

                        zrobilo nieprownywalnie wiecej zlego niz 12 latek w hitlerjugend. ale to ci
                        akurat nie przeszkadza.
                        pozdrawiam black
                        • ja_aska Re: albert 21.04.05, 13:03
                          jestem w stanie przyjąć twoją alergię na czerwonych do wiadomości. ale tych
                          porównań raczej nie.
                          • Gość: H56 była to olbrzymia tragedia narodu żydowskiego IP: *.comnet.krakow.pl 22.04.05, 10:33
                            jednak trzeba pamiętać ,że to nie była wina Polaków ale nazistowskich Niemiec
                            oraz państw które nie zrobiły nic aby temu zbrodniczemu systemowi się
                            przeciwstawić. Polacy tak samo jak inne narody dzielą się na dobrych i złych.
                            Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Mój dziadek zginął w obozie
                            koncentracyjnym, ale ja z tego powodu szat nie rozdzieram. Takie były czasy i my
                            nie mieliśmy na to jakiegokolwiek wpływu. Nie można mieć też pretensji do
                            papieża ,ze akurat żył w tamtych czasach i aby przeżyć musiał się stosować do
                            woli większości. Teraz możemy tylko powiedziec "Cześć ich pamieci !" życie
                            toczy się dalej, to jakie bedzie zalezy. tylko od nas samych.

                            • ja_aska Re: była to olbrzymia tragedia narodu żydowskiego 22.04.05, 10:39
                              właśnie , to była olbrzymia tragedia.
                              nikt tu nie oskarża Polaków.
                              nie mam pretensji tylko wątpliwości. wprawdzie po tekstach blekiego one się
                              ugruntowały, no ale coż.
                              żyje się dalej jest proste. czasem się też myśli.
                              • Gość: H56 Re: była to olbrzymia tragedia narodu żydowskiego IP: *.comnet.krakow.pl 22.04.05, 10:46
                                myśli się, analizuje i przychodzą do głowy pytania 'dlaczego ?', odpowiedzi
                                mozemy sobie dawać różne, ale czy to coś nam pomoże czy tylko pogłębi w
                                niechęci do innych.
                                • ja_aska Re: była to olbrzymia tragedia narodu żydowskiego 22.04.05, 11:42
                                  nie wiem. ale sprawia ból.
                              • Gość: czarnamamba Re:Do Aśki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 11:18
                                "Tu" owszem, może nikt polaków nie oskarża, ale wszędzie tam, gdzie żydzi
                                mają władzę (patrz Izrael oraz USA) bardzo często, za pmocą kłamstwa, polaków
                                stawia się na równi z nazistami. Naturalnie pewne oskarżenia są zasadne, jednak
                                brak reakcji ze strony tych żydów, którzy przeżyli min. dzięki polakom,
                                powoduje, iż rodzi się nowa forma antysemityzmu. Nie oparta na wyimaginowanych
                                różnicach rasowych, ale na proteście przeciwko nieprawdzie...
                                • kurde.felek Re:Do Aśki 22.04.05, 11:39
                                  Tak jak pisał Henio - w każdym narodzie żyją obok siebie bohaterowie i zdrajcy,
                                  ludzie porządni i kanalie. Polskie społeczeństwo ma i miało takie same
                                  podziały.
                                  Żydzi, którzy pzrezyli holocaust, ich rodziny - na świat patrzą poprzez swoje
                                  przeżycia. I jeśli w swojej dramatycznej drodze życia spotkali przyzwoitego
                                  Polaka, czy Niemca (vide Własysław Szpilman, bohater filmu "Pianist" Romana
                                  Polańskiego)- ich stosunek do obecnej rzeczywistosi będzie inny niż tego,
                                  którego najbliższych wydał gestapo polski "szmalcownik" za marne judaszowskie
                                  grosze.
                                  Wielu Polaków będzie miało problem z Niemcem - papieżem, który ma w życiorysie
                                  i Hitlerjugend i służbę w Wermachcie, czyli walkę po stronie najeźdcy,
                                  nazistów, hitlerowców... Józef Ratzinger skończył wojnę jako jeniec wojenny, w
                                  obozie. On tego z życirysu - nie wykreśla i nie udaje, ze było inaczej.
                                  Ale kiedy wybuchłą wojna w 1939 roku - obecny papież miał zaledwie 12 lat! Jak
                                  się kończyła - dopiero 18! Jego chłopięce lata - to II wojna światowa ze
                                  wszystkimi dramatami.
                                  Nie miał prawdopodobnie żadnego wyboru.
                                  Był zbyt młody by świadomie stanąć w kontrze wobec nazizmu.
                                  Nawet jeśli, jako chłopiec,katolik i wierzacy wiedział i widział, że to co się
                                  dzieje jest ludobójstwem. Być moze to co widział na wojnie i co przeżł zaważyło
                                  na wstąpieniu do seminarium.
                                  Teraz ten człowiek musi co dziennie, jako dostojnik kosćielny stawać wobec
                                  historii swego narodu. Jako papież z Niemiec - prowadzić dialog ekumeniczny z
                                  żydami, sprawować opiekę duszpasterską wobec narodów, ktore wymordoywali jego
                                  starsi koledzy. To co on teraz ma na swoim grzbiecie - nie jest do
                                  pozazdroszczenia.
                                  Jako człowiek wielkiego intelektu - zapewne zna ciężar tego brzemienia.
                                  Postaraj się to Asiu jakoś zrozumieć. Nie mozńa wszystkiego i wszystkich
                                  traktować wg utartych schematów. każdy człowiek to odrębna historia...
                                  Pozdrawiam
                                  • ja_aska Re:Do Aśki 22.04.05, 11:44
                                    moja historia pozzwala mi na przyjęcie tego do wiadomości. na nic więcej.
                                    • blackexit Re:Do Aśki 22.04.05, 12:00
                                      ja_aska napisała:

                                      > moja historia pozzwala mi na przyjęcie tego do wiadomości. na nic więcej.

                                      no sory jaka ty mas zhistorie? twoja historia to prl i rewolucja solidarnosci z
                                      sympatia wieksza do prl. pozdrawiam black
                                      • ja_aska Re:Do Aśki 22.04.05, 12:08
                                        a twoja to sprzedawanie, podpi...dalanie, kupczenie.
                                        • Gość: H56 Re:Do Aśki IP: *.comnet.krakow.pl 22.04.05, 12:17
                                          ?
                                          • ja_aska do Henia 22.04.05, 14:50
                                            slonko to były cechy szmalcownika. nie do ciebie:-)
                                        • blackexit Re:Do Aśki 22.04.05, 12:20
                                          ja_aska napisała:

                                          > a twoja to sprzedawanie, podpi...dalanie, kupczenie.

                                          postaraj sie zachowac minimum kultury. pozdrawiam black
                                          • ja_aska Re:Do Aśki 22.04.05, 14:50
                                            dla kogo?
                                            • blackexit Re:Do Aśki 22.04.05, 15:27
                                              ja_aska napisała:

                                              > dla kogo?

                                              dla samej siebie. pozdrawiam black
                                              • ja_aska Re:Do Aśki 25.04.05, 09:25
                                                mam wystarczająco. dla ciebie już mi brakuje. za dużo zużyłam.
                                  • ja_aska mamba 22.04.05, 11:45
                                    ten aspekt jest bardziej przez nas , Polaków rozdmuchany. na świcie,, wsród
                                    żydów nie spotyka się takich argumentów (przeważnie). nasz antysemityzm jest
                                    religijno-ekonomiczny.
                                    • czarnamamba1 Re: mamba 22.04.05, 12:15
                                      ja_aska napisała:

                                      > ten aspekt jest bardziej przez nas , Polaków rozdmuchany. na świcie,, wsród
                                      > żydów nie spotyka się takich argumentów (przeważnie). nasz antysemityzm jest
                                      > religijno-ekonomiczny.


                                      Żydzi, jako ofiary Holocaust'u mają do nas "pretensje" o to, że stojąc z nimi
                                      w jednym szeregu, min. nie musieliśmy żyć w gettach, nie zafundowano nam i
                                      naszym dzieciom "wycieczek" do Oświęcimia oraz to my mogliśmy ewentualnie wydać
                                      Żyda, a nie Żyd nas.
                                      Pole do popisu dla wiktymologa.
                                      Naturalnie, sytuacja Polaków pod okupacją hitlerowską była tragiczna, jednak
                                      nie tak tragiczna jak Żydów.
                                      Urazy i kompleksy tych ostatnich, wzmocnione faktami "miękkiego i twardego"
                                      antysemityzmu sprzed wojny i z okresu jej trwania, manipulowanie faktami po
                                      wojnie ( w roli głównej: komuniści i państwo Izrael) dają zafałszowany obraz
                                      relacji między Polakami a Żydami.
                                      Rozdmuchiwaniem czegokolwiek najbardziej zainteresowani są przede wszystkim
                                      sami Żydzi...

                                      • ja_aska Re: mamba 22.04.05, 14:52
                                        sądzę, że raczej strach Polaków przed powrotem właścicieli ma tu większy wpływ.
                                        do 89 nie mieliśmy stosunków z Izraelem więc wiele zakłamań z dwóch stron było.
                                        • Gość: czarnamamba Re: mamba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.05, 16:32
                                          Myślę, że niewielu Polaków obawia sie powrotu właścicieli. A jeśli nawet, nie
                                          jest to główne żródło antysemityzmu. Nieliczni posiadacze przeżyli; a
                                          ewentualni spadkobiercy nie najechali i raczej Rzeczpospolitej nie najadą.
                                          Rzecz w diametralnie różnym odbiorze Drugiej Wojny Światowej oraz wydarzeń po
                                          jej zakończeniu.
                                          • ja_aska Re: mamba 25.04.05, 09:26
                                            jakie mogą być różnice w postrzeganiu II WS?
                                            • Gość: czarnamamba Re: mamba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:49
                                              Dla większości Polaków 2WŚ to okres niezłomnej walki z zbrodniczym okupantem.
                                              Podczas której honor narodu nie został skalany polskim Quisling'iem.
                                              Sporadyczne przypadki współpracy, albo są przemilczane, albo równoważone
                                              stwierdzeniem, iż zbrojne podziemie karało wspólpracę wyrokami śmierci.
                                              Natomiast dla Żydow, tamten okres, to czas mordowania ich narodu na wszelkie
                                              możliwe sposoby, w którym Polacy mieli swój czynny udział. Aktywnie wysługiwali
                                              się okupantowi, a co gorsze, nie stała za tym żadna polsko-języczna organizacja
                                              paramilitarna, która ewentualnie wymuszałaby takie zachowania. Albo
                                              przynajmniej, można byłoby tak dzisiaj się usprawiedliwiać...
                                              Polacy w imię wielowiekowej tolerancji, z własnej inicjatywy, brali czynny
                                              udział w eksterminacji min. polskich obywateli, żydowskiego pochodzenia. Takie
                                              są fakty.
                                              Faktem jest też, że historia polskiego ruchu oporu zna tysiące przykładów
                                              poświęcenia, często własnej rodziny, dla ratowania Żydów. Przy niektórych
                                              naszych Rodakach, Oskar Schindler to trzecioligowy ryzykant...
                                              Jednak dla Żydów dzisiaj, Polska to kraj właśnie z filmu Spilberga.
                                              Trzynastolatka, która drze mordę na widok kolumny idącej do getha "Jude! Jude!"
                                              Czy dziewięciolatek, podrzynający sobie gardło na niby, na widok pociągu,
                                              jadącego do Oświęcimia.
                                              • ja_aska Re: mamba 25.04.05, 14:11
                                                w większości masz rację ale.... :-)
                                                problemem był całkowity brak kontaktu i współpracy pomiędzy prl a Izraelem. do
                                                89 nie mieliśmy kompletnie stosunków dyplomatycznych. a co by się nie działo i
                                                tak zawsze żyd będzie winien.
                                                • Gość: czarnamamba Re: Żydzi, a ich wina.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 15:56
                                                  Owszem, są Żydzi "winni" tego, iż PRL nie raczyła uznać Izraela. Po laniu
                                                  jakie dostali arabowie podczas wojny sześciodniowej w 1967. Po klęsce
                                                  radzieckiej doktryny wojennej, promowanej przez, obecnych wtedy na Bliskim
                                                  Wschodzie, kremlowskich doradców. Po kompromitacji sowieckiej techniki
                                                  wojskowej i uswiadomieniu sobie min. przez polskich wojskowych, że ten sam
                                                  sprzęt mają za oknem, w ramach jednolitego uzbrojenia wojsk Układu
                                                  Warszawskiego, a w głowach radziecką myśl wojskową, nie pozostało nic innego,
                                                  jak wyrzycić na zbity pysk wszystkich żydów i Żydów.
                                                  Gomułka tak się zapędził, że przy okazji do lepszego świata-sam nie wiem, czy
                                                  za karę, czy w nagrodę- wysłał wielu komunistów i funkcjonariuszy służb
                                                  specjalnych z MBP.
                                                  Żydzi zawsze potrafią się ustawić.... A ty się dziwisz, że "Żyd i tak będzie
                                                  winien..."
                                                  • ja_aska Re: Żydzi, a ich wina.... 25.04.05, 16:04
                                                    tia:-) szkoda, że przy okazji pozbyli się dobrej inteligencji.
                                            • Gość: H56 tak właściwie, to o co Ci Asiu chodzi ? IP: *.comnet.krakow.pl 25.04.05, 10:59
                                              W moim mniemaniu Powstania w Gettcie Warszawskim w żaden sposób nie można
                                              porównać do Powstania Warszawskiego, pierwsze było walką o życie, drugie
                                              zbiorowym samobójstwem. Nie będę polemizował na ten temat, bo każdy ma inny
                                              pogląd w kwestii PW. Nie zauważyłem aby ktokolwiek pisał coś negatywnego
                                              odnośnie powstańców z getta, więc nie wiem o co Ci chodzi Asiu ? zresztą to
                                              było już tak dawno, że nie ma co sobie włosów z głowy rwać ,bo niczego nie
                                              jesteśmy w stanie odwrócić,wstrzymać, czy zmienić. Stosunek Polaków do Żydów
                                              jaki był taki jest, trochę z zazdrośći, trochę ze stereotypów, zresztą Żydzi
                                              Polakom wcale nie pozostaja dłużni. Tak naprawdę to tych antysemitów jest dużo,
                                              dużo mniej, niż się podaje. Odpowiedzi dlaczego tak się stało jest wiele i
                                              napewno wszyscy je znają.
                                              • ja_aska henio 25.04.05, 14:19
                                                w zasadzie henio o nic. chciałam przypomnieć datę powstania a wdałam się w
                                                głupią dyskusję polityczną z oszołomionym sądażami blekim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka