shp80
01.05.05, 22:45
Kumpel opowiadał mi wczoraj, że przychrzaniła się do niego policja, jak ten
jechał rowerem po Trasie Zamkowej.. Wg policjantki nie miał prawa tam jechać
jezdnią, bo jest ograniczenie do 70km/h... Koleś trochę zmieszany, bo nie za
bardzo wiedział, jak jest faktycznie w przepisach, spytał, czy może dojechać
chociaż do końca, bo przez barierkę nie przejdzie..
W związku z powyższym zwracam się do władnych w policji, by ich podwładni
zaczęli lepiej przykładać do nauki...
Otóż: ograniczenie prędkości do 70km/h i każde ograniczenie powyżej 50km/h
oznacza, że rowerzysta _MOŻE_ (a nie _MUSI_) korzystać z chodnika, pod
warunkiem, że ten ma co najmniej 2 metry szerokości i brak jest wydzielonej
drogi dla rowerów.
Zgodnie z przepisami rowerzysta powinien w pierwszej kolejności korzystać:
1) drogi dla rowerów
2) pobocza
3) jezdni
Na Trasie Zamkowej nie ma ani pobocza, ani drogi dla rowerów, kolega jechał
prawidłowo. Mógł jechać chodnikiem, ale wolał jechać po jezdni. Jego biznes.
I przy okazji apel do tych wszystkich "samozwańczych" kierowców, co trąbią na
Trasie Zamkowej na rowerzystów (czasem się tacy zdarzają). Rowerzysta ma
prawo tamtędy jechać. Zakazu nie ma. Zanim kogoś zabijecie pomyślcie, czy
faktycznie macie rację. Zachęcam do lektury obowiązującego PoRD:
www.kodeksdrogowy.com.pl