Gość: Łaciata
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.06.05, 20:57
Po paradzie równości, normalności, Warszawa ma autentyczną paradę ...krówek z
plastiku, jak te krasnale ogrodowe czy szkapy w knajpach braci G.
Jakiś rąbniety rzeźbiarz szwajcarski z fantazją wymyślił sobie, ze pomalowane
przez artystów, dzieci, i kto tam chce krowki mogą sobie być ozdobą wielkich
metropoli i tak od 1998 r "łaciate" pojawiają się w Europie, USA, Ameryce
łacińskiej. Od dzisiaj łażą po stolicy w liczbie kilkudziesięciu. Nawet
polazły na Okęcie.
Ja się pytam dlaczego nie szanuje się zwierząt domowych i wynaturza ich
naturalny wygląd?
Gdzie są obrońcy krów polskich, rasy biało-czarnej mlecznej i rasy polskiej,
czerwonej?
Kto to widział krówki tak wymalowane, to jest wbrew naturze?
Kto wydał zezwolenie na łaże bydla po mieście i przeszkadzanie w ruchu
pieszych?
Tradycyjna polska wieś w swoiej obyczajowości jest totalnie zagrożona przez
przeszczepianie obcych ideowo pomalowanych krów.
Plastikowa krowa na dodatek wymalowana, jak za przeproszeniem, lafirynda -
nie daje mleka i nie urodzi cieląt!!!
SID - gdzie jesteś do jasnej cholery!
Obrońco tego co polskie, narodowe - stolicy Sodoma i Gomora a Ty milczysz?!.