Dodaj do ulubionych

Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 16:29
Żona wyjechała, pośród niezliczonych obowiązków na ten okres (zaległe
naprawy, obrazki do powieszenia, i inne równie intrygujące zajęcia) wybija
się jak zmora jeden - podlewać kwiaty.
Skąd kobiety u licha biorą u siebie tą manię - pielęgnacja kwiatów?
Ja ich, kwiatów doniczkowych ma się rozumieć, nawet nie dostrzegam przez
pozostała częsć roku, a tu w wakacje okazuje się, że są wszędzie, jak ZOMO w
stanie wojennym.
Obserwuj wątek
    • wujtarabuk Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! 21.07.05, 16:34
      to wez i naszczaj do tych kwiatkow i jak przyjedzie zona i spyta dlaczego
      uschly to odpowiesz niewinnie; "Przeciez podlewalem"!
      • Gość: Słomiany Wdowiec Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 16:38
        Wypowiedź dowcipna, ale rada nie do zastosowania.
        Efekty terapii mocz'nikowej grożą rozwodem...
        • Gość: andreas Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 16:41
          wynajmij na czas nieobecnosci jakąs dzierlatke do... podlewania kwiatków,
          jak zona wróci i gdyby sąsiad jakiś naskarżył
          lub znlazła jekieś slady obecności,
          to powiesz, że przeciez to była dziewczyna do podlewania kwiatków...

    • student1 Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! 21.07.05, 16:51
      współczuję
      właśnie wyjechała moja mama na urlop i zostawiła mi pod opieką te kwiatki
      nienawidzę ich
      nienawidzę
      • Gość: mąż pijaka Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.gdynia.mm.pl 21.07.05, 17:38
        sztudent, idź do psychoterapeuty - źle z Tobą. Samson Cię przyjmie z
        otwartym... sercem.
        • henio56 ale, macie problemy 21.07.05, 18:13
          kwiatki na balkon, pada co drugi dzień, nie uschną. Moja zapodała kolor i chce
          po powrocie widzieć wymalowane mieszkanie. Baby to są jednak ....e . Ciekawe
          czemu nie maluje jak ja gdzieś pojadę.
          • Gość: Słomiany Wdowiec Re: ale, macie problemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 18:58
            Heniu, w Szczecinie ostatnio noce zimne jak diabli, obawiam się o te france,
            żeby nie zmarzły...
            Tak źle, i tak niedobrze. Ale pomysł jest niezły.
            No, pod warunkiem, że ma się balkon. Ja mam akurat trzy, więc miejsca starczy,
            tylko czy nie zmarzną?
            Kuśwa, może jakaś kobita by nam tu doradziła?
            JaAśka, gdzie żeś Ty?
            • ja_aska słomiany 22.07.05, 08:50
              a co ja ci mój drogi mogę poradzić? mam trzy koty co jest równoznaczne z
              casłkowitym brakiem kwiatków w domu:):):):)
              w pracy mam kwiatki (niemoje) i podlewam je raz na trzy, cztery dni. rosną jak
              cholera i kwitną jak głupie. chyba z wdzięczności, że czasem dostaną troche
              wody:)
              PS nienawidzę chabazi. rożlinność tak ale na zewnątrz!
    • Gość: andreas pomysł na firme... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.05, 18:01
      ja mam kawał hali...
      moze taki hotel dla samotnych, niechcianych kwiatków...
      na czas wyjazdu rodziny lub małłzonki..
    • Gość: rozsądny Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 18:08
      Uspokój się. Możeszje podlewać, a możesz olewać.
    • Gość: Olka Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: 83.168.96.* 21.07.05, 20:04
      Nie przejmuj sie- ja tez mam duzo kwiatow do podlewania. Nie powiem, ze za tym
      przepadam, ale.....szkoda zeby uschly:) Na pewno nie polecam terapii "mocznikowej".

      Kwiaty smialo mozna wystawic na balkon, ja tak trzymam pelargonie i nic im sie
      zlego nie dzieje. W nocy nie jest az tak zimno zeby zmarzly :)Deszczyk za dnia
      zrobi swoje.
      Jesli masz paparotki i inne kwiaty doniczkowe- to spokojnie wystarczy podlac co
      2 dni , najlepiej wieczorem. Takich kwiatow typu paparoc nie polecam wystawiac
      na balkon. Pozdrawiam
    • Gość: lehi Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:46
      Facet wraca z pracy do domu. Siada wygodnie w fotelu, bierze pilota, włącza
      telewizor i krzyczy do żony:
      - Kobieto, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Żona przynosi mu piwo, ale za kilka minut znowu słyszy to samo:
      - Szybko, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Kobieta jest zła, ale przynosi mu flaszkę. Mija dziesięć minut i facet znowu:
      - Kobieto, no rusz się i przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Rozdrażniona małżonka:
      - Czy to wszystko, co masz mi do powiedzenia? Przychodzisz z pracy, nie mówisz
      ani słowa, tylko siadasz przed telewizorem i pijesz piwo! Czy to się kiedyś
      skończy?! Jesteś skończonym draniem, pijakiem i leniem!
      A mąż na to:
      - No i się zaczęło!

      Słomiany podlewaj więc te je...e kwiaty zanim się zacznie :))))))

    • Gość: andreas a ja miałem odwrotnie z tym podlewaniem IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.05, 21:04
      w biurze mam kwiatki takie tam...
      i sekretarki nie było, szukałem nowej...
      i samodzielnie podlewałem - nie moczem, a wodą!
      I zaczęły wiednąć, a takie wysokie... przykro było patrzeć.
      I wreszcie koleżanka mi powiedziała, że... przedobrzyłem,
      bo to takie kaktusy bez kolców niby!
      Odlała z nich wody, kazała rzadziej i jest wporzo!
      Tak wiec uważaj za duzo tez niezdrowo!
      • Gość: Słomiany Wdowiec Re: a ja miałem odwrotnie z tym podlewaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:14
        No i mam wodę... zrobioną z mózgu.
        • Gość: mamoniowa Re: a ja miałem odwrotnie z tym podlewaniem IP: 62.69.200.* 21.07.05, 21:34
          to zalezy jakie masz kwiatki. Sukulenty czyli popularne kaktusy nie potzrebuja
          czestego podlewania, poniewaz potrafia zmagazynowac spore zapasy, przez to sa
          bardzo latwe w utrzymaniu. Na przyklad paprotki lubia wilgoc i trzeba je
          czesciej podlewac. Szkoda, ze zona nie zostawila dokladnej intrukcji obslugi :-)
    • Gość: wizytka Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.teleton.pl 22.07.05, 08:42
      Słomiany, przede wszystkim nie wystawiaj na balkon bo nie wiemy jakie to
      kwiatki. Niech stoją tam, gdzie są. Niektóre nie lubią jak im się zmienia
      miejsce. Nie wydaje mi się, abyś musiał je podlewać co 2 dni, uważam, że to
      zdecydowanie za często. Wystarczy raz na tydzień. Ja tak robię ze swoimi od
      lat. Czasami nawet rzadziej i nic im nie jest. Rosną. Jeżeli są to kwiaty z
      grubymi, mięsistymi liśćmi to najlepiej nalać wody do podstawki i poczekać
      jak "wypiją" i znowu troszkę nalać. Jak będziesz podlewał z góry to liście mogą
      zgnić. Woda powinna być "odstana" tzn nie prosto z kranu, tak jest
      bezpieczniej, nie mam pojęcia dlaczego :)
      A jak będzie Cię to bardzo denerwowało to wyobraź sobie swój dom bez tych
      kwiatków, bez obrazków no i bez ich właścicielki ... I co pomogło ?
      • ja_aska Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! 22.07.05, 08:52
        namów żonę na kotka. problem sam się rozwiąże:-)
        • Gość: wizytka Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.teleton.pl 22.07.05, 08:59
          Moje namiętnie posiłkowały się papirusem, ale innych nie ruszały. No, chyba, że
          jakiś spacerek po parapecie, jakiś skok tygrysi na półkę :) Wtedy pare strat
          było, a jak zwiewały łobuzy :) W drugim pokoju na fotelu od razu siad i minka
          niewinna - no co ? O co Ci chodzi ? to nie ja.
          • ja_aska Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! 22.07.05, 09:05
            moje nie udawały niewiniontek. rozkoszowały się widokiem zniszczeń. inna
            sprawa, że ja na prawdę nie lubię chwastów w domu:)
            • Gość: wizytka Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! IP: *.teleton.pl 22.07.05, 09:23
              A ja i owszem. Chociaż już znacznie mniej poświęcam im czasu. Jak któryś
              więdnie i choruje to do wiadra i tyle.
              Koty w domu miałam (po kolei) trzy. Teraz niestety nie mam od dwóch lat. Suka
              straszny pies jest na nie :(
              • ja_aska Re: Znowu muszę podlewać te je...e kwiatki! 22.07.05, 09:28
                moje koty wszystkie chwasty (cięte i doniczkowe) uważają za doskonałe spanko i
                jedzonko. a mój były piesek za świetną zabawkę:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka