Gość: Turysta
IP: *.viknet.pl
04.08.05, 12:29
W ostatnim czasie wybrałem sie pociągiem do Świnoujścia. Oczywiście
przejeżdżałem przez Szczecin. Szczerze mówiąc miałem dobre zdanie o tym
mieście ale to co zobaczyłem jest widokiem niezapomnianym. Gdy tylko pociąg
wjechał do miasta (dworzec Szczecin-Zdunowo), po krótkim czasie ujrzałem
polankę, na niej kilka zaniedbanych domów a pomiędzy nimi... pasące się
krowy. Dokładnie 7. Następną niespodzianką był dworzec Szczecin-Dąbie, gdzie
usłyszałem pianie kogutów. Wszystko przebiła łąka koło Regalicy. Gdy pociąg
przejechał przez most (2-3 min od stacji Szczecin Główny a więc centrum
miasta) zobaczyłem tam pasące się dwie krowy i leżącą koło nich rodzinkę
koni. Czegoś takiego w życiu nie widziałem. Koło mostu kolejowego nad
Regalicą jest most drogowy, więc myślę że widowisko to obserwowała masa
ludzi.
PS. W drodze powrotnej krowy niezawodnie pasły się na swoich miejsach.