Dodaj do ulubionych

Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jest ...

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.05, 20:34
Jestem zdegustowany. Z tego wywiadu wynika ze wszystko mozna jakos
wytlumaczyc. Nawet eksploracje wraku, na ktorym zginelo tyle osob, ze
wzgledow merkantylnych. To troche tak jak wchodzic do czyjegos grobu. Taki
Big Brother inaczej. Moj ojciec 30 lat spedzil na morzu tak jak wielu innych
mieszkancow tego miasta. Ludzie morza maja swoje twarde zasady ale jak widac
ten Pan ich nie ma. Wg. mnie postepuje i nieetycznie i wbrew przepisom.
Obserwuj wątek
    • sith11 Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes 07.08.05, 21:42
      Czemu się dziwisz, ten pan to syn komucha Jana Stopyry kiedyś prezydenta a teraz przewodniczącego Rady Miasta. Im wszystko wolno a zasady moralne mają w nosie! Czerwone nekrofile!!!
      • Gość: Hanka41 Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 22:41
        Z przykroscia i smutkiem przeczytalam ze znalazl sie ktos, kto z tego
        tragicznego wypadku morskiego czerpie korzysci materialne.Umilowanie mamony
        przekroczylo juz granice wrazliwosci czlowie
        czej i poczucia przyzwoitosci.
        Smutek tym wiekszy, ze to mieszkaniec Szczecina oraz syn prominenta tego miasta.
        Hanka 41
        • Gość: :( Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 23:24
          Fuj.
    • Gość: mac Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 01:31
      Ludzie, idźcie się leczyć... Na całym świecie nurkuje się na wrakach. W jaki
      sposób - waszym zdaniem - eksploracja wraku jest sprzeczna z pamięcią o
      ofiarach katastrofy? I do to tego ma przynależność partyjna starego Stopyry?
      • Gość: rony Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 05:14
        Penetrowanie Jana Heweliusza jest zwykłym rabusiowaniem. A osiąganie przy tym
        korzyści majątkowych, to zwykła naiwność i wyrafinowanie. tego mógł dokonać
        tylko klan komucha. Fuj.
        • Gość: ka-a Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:48
          dlaczego nurkowanie w innych wrakach nie jest nie etyczne, a akurat w tym- tak?
    • Gość: Nazo Panie Stopyra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 07:30
      Raczył pan powiedzieć: "wdowy odpuściły". Gratuluję panu taktu, wyczucia
      sytuacji i dobrego wychowania. To oczywiście moja opinia, ale cały pomysł jest
      śmierdzący. Pana zachowanie również. Jestem przerażony tym, że żądza pieniędzy
      popycha pana do czegoś tak niskiego.
      • Gość: bida z nędzą Re: ciekawe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 07:53
        Czy gdyby np tatuś z mamusią też tam zgineli to czy by tak chętnie eksplorował
        to miejsce z kumplami, a następnie po wynurzeniu odpowiednio opijał wyprawę, co
        by nadać barwy własnym i cudzym doznaniom. To kwestia taktu wobec bliskich tych
        którzy zgineli, ale jeszcze żyją, a nie przepisu. W UE po prostu nie pomyśleli,
        że można tak postępować. Można rzec, brawo GW, że pisze o takich pustakach
        moralnych i można wiedzieć kogo w tym mieście unikać.
    • Gość: Lex Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 07:49
      Nurkowanie wsrod szczatkow tragicznie zmarlych ojcow,braci,synow rodzin tych
      ludzi to jakby grzebanie dla zabawy w grobach naszych bliskich przez grupe
      archeologow na cmentarzu centralnym...za pare euro!
      Buta i poczucie bezkarnosci jest naturalnym zachowaniem prominentow,szczegolnie
      tych z "odzysku"!
      • Gość: YED Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 08.08.05, 10:21
        Ludzie, was chyba pop****ło. Każdy wrak to czyjeś nieszczęście, tragedia
        dziesiątków czy setek osób. Na całym świecie nurkuje się na wrakach, nie
        ujmując czyjejś pamięci. Czy według waszego myślenia to i spacerować po
        cmentarzu nie można? To też ujmuje pamięci zmarłych? Zawsze w Polsce istniał
        kult trupa, dlatego tak trudno kremować zmarłych, 60 lat trzeba było czekać w
        Szczecinie aż znowu działa krematorium.
        • Gość: Ilka Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:37
          Co znaczy "kult trupa"? Szacunek dla zmarłego? Dla rodziny zmarłego? Pamięć o zmarłych? Czy może masz na mysli szacunek dla ciała zmarłego?
          • Gość: CRT Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 08.08.05, 10:46
            Polakom sie ciagle wydaje, ze zmarlego trzeba pochowac w ziemi, bo inaczej jego
            Dusza umrze. Dlatego przez lata w Polsce nie mozna bylo kremowac zwlok. A nie
            uwazasz ze szkoda tych tysiecy hektarow, ktore zajmuja cmentarze? I te setki
            grobow, ktorych nikt nie odwiedza i o nie dba o nie? Wystarczy sie przejsc na
            Centralny by to zobaczyc. Zmarlym nalezy sie szacunek i pamiec, tak i nie
            neguje tego. Ale nie mozna popadac w paranoje. Czy z tego powodu nie mozna
            spacerowac po cmentarzu? I analogicznie nie mozna nurkowac na wraki? Nie nie
            umiejsza pamieci i szacunku.
            • hanka41 Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes 08.08.05, 12:25
              Bardzo pokretne i nielogiczne jest porownywanie cmentarza z wrakiem Heweliusza.
              Na cmentarzu spoczywaja szczatki ludzi ktorzy odeszli i zostali p o c h o w a n
              i z zachowaniem wlasciwych ich wierze i obyczajom obrzadkow. Wrak Hewelusza to
              miejsce nieszczesliwego wypadku a wlasciwie ( gdyby tak dokladnie zbadac, co
              zapewne kidys nastapi ) to tragedia w wyniku blednych i nierozsadnych decyzji
              armatora.Jesli ktos tu na tym forum probuje bronic pozbawionego etycznych zasad
              stanowiska , trudno wolno mu, ale nich sie nie spodziewa aplauzu ze strony ludzi
              ktorzy zostali ta tragedia zdruzgotani lub tez ktorych morale jest odmienne i
              mniej podatne na blask 75 euro od osoby.I nic z tym nie ma wspolnego kremowanie
              zwlok,za zgoda i wola zmarlego. Zwyczaj powszechnie stosowany i zgodny z
              zasadami moralnosci i etyki.
              Klania sie niektorym " Salon " Lysiaka w ktorym autor ( mimo iz nie ze
              wszystkimi jego twierdzeniami mozna sie zgodzic ) wyjasnia mechanizmy moralnego
              wyniszczania narodu przez zdolnych i utalentowanych ludzi, ktorym dobrze za to
              placono aby niszczyli dusze narodu.
              Zreszta, szkoda slow... jesli ktos nie rozumie o czym mowa , to ja go zapewne
              nie przekonam.
              Pozdrawiam z gorycza. Hanka

              ps. Moze jednak taka dyskusja cos daje, moze jest potrzebna, moze nalezy mowic
              ludziom o tym jak postepowac sie nie godzi ???
              • Gość: ka-a Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:15
                To porównanie ani nie jest pokrętne ani nielogiczne.
                W obu przypadkach mamy do czynienia z miejscem spoczynku zwłok.
                Pytanie brzmi- czy wolno nam "zwiedzać" takie miejsca?
                Jeśli chodzi o cmentarz- nikt nie ma nic rzeciwko temu. Jeśli chodzi o wrak
                statku-mpojawiają się głosy oburzenia.
                Tylko-dlaczego?
                Dlaczego nie wolno nurkom wpłynąć w szczatki zatopionego statku?
                Czy w ten sposób naruszą godność lub pamieć zmarłych? Czy w ten sposób
                zbeszczeszczą miejsce czyjejś tragicznej śmierci? Czy w jakikolwiek sposób ujmą
                pamięci ofiar?
                Bo o to chyba chodzi- o szacunek dla zmarłych.
                Ja uważam że takie czyny nie godzą w pamięć ofiar, i nie rozumiem głosów
                oburzenia.
                Turyści zwiedzają Tower, Obozy zagłady, pola wielkich bitew, dawne więzienia i
                miejsca kaźni, na całym świecie wyławia się lub eksploruje wnętrza zatopionych
                statków i bezczesci miejsce ich spoczynku?
                Bo to jest podstawowe pytanie w tej dyskusji.

                p.s. Nie baw się w amatorski manicheizm i nie zarzucaj ludziom braków moralnych
                dlatego, ze mają w tej kwestii odmienne zdanie niz ty.
    • Gość: Frend Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 17:28
      Moim zdaniem nurkowanie na wraku Heweliusza powinno byc wstrzymane, jest to
      swojego rodzaju cmentarz i mogila. A co do Pana Stopyry to jest on tak samo jak
      jego ojciec zlodziej i sprzedawczyk.Jeszcze mu malo zarabia teraz kosztem
      smierci innych ludzi i sie tym poji!! ZLODZIEJ!! Patrzy tylko na pieniadz i na
      nic wiecej. Jest to przykre bo tacy jak oni moga wszystko i tak im nikt nic nie
      robi. Tak juz to nasze prawo jest stworzone ....mam nadzieje tylko z kiedys
      beda rozliczeni..

      Pozdrawiam
      • ja_aska Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes 08.08.05, 17:50
        mam pytanie: kto ma tego zabronić? nie leży na naszych wodach.
    • kurde.felek Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes 08.08.05, 18:12
      W przypadku wraku promu "Heweliusz" mamy problem wyłącznie z czasem. Zyją
      najbliżsi tych, którzy spoczywają na dnie Bałtyku. I to jest prawdopodobnie ową
      barierą która u niektórych osób wywołuje u niektórych osób negatywne odczucia.
      Wraki były, są i będą penetrowane. I im większe zdobycze techniki - tym
      dokładniej.
      Różnie reaguje się na takie katastrofy morskie, jaka dotknęła polski prom.
      Prom "Estonia", który również utonął na Bałtyku uznany został za nekropolię i
      (nie wiem czy juz to uczyniono) miał być pokryty betonowym sarkofagiem,
      chroniacym właśnie przed penetracją. Nie będzie podnoszony z dna morskiego.
      O ile wiem, w przypadku "Heweliusza" takich decyzji nikt nie podjął. I raczej -
      nie podejmie.
      Trzeba przyjąć do wiadomosći - że co raz wyciąga się z dna morskiego wraki,
      czasami ze szczątkami ludzkimi.
      Na dnie Bałtyku leży np. statek " Wilhelm Gustoff", jeden z 18-tu największych
      pasażerów swego czasu. W czasie II wojny światowej pzrerobiony na lazaret.
      Dzisiaj także penetrowany przez nurków.
      I jakoś nie ma wrzasku, choć poszedł na dno z ludźmi, tyle, że byli
      to ...Niemcy, którzy ewakuowali się do Vaterlandu pod koniec II wojny
      światowej.
      Cywile, ranni, kobiety, dzieci - nie wojsko! 7 tysięcy ludzi na pokładzie.
      Ostatni statek z uchodźcami jaki wyszedł z Gdańska do Niemiec.
      Został storpedowany tzremna pociskami rosyjskiej łodzi podwodnej zimą 1945 r.
      Istnieje podejrzenie, że wiózł "Bursztynową komnatę".
      Spoczywa, przełamamy na 3 części na głębokości 47 m ok. 24 mil od polskich
      wybrzeży. Dziób ma wryty w dno morskie, śródokręcie i rufa leżą na boku.
      ***
      Jakaś pokrętna jest ta nasza wrażliwość na wraki i ludzkie szczątki w nich. Jak
      nasz statek i utopieni Polacy - to wara od wraka. Świętość nienaruszalna.
      Jak niemiecki statek i utopieni Niemcy - owszem, prosże bardzo, można
      penetrować.
    • Gość: play Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 19:32
      Cieszy mnie, że poza jednym popaprańcem, wszyscy myślimy w tej sprawie bardzo
      podobnie, to znak, ze pomimo różnic światopoglądowych itp. prezentujemy ten sam
      stopien reakcji na chamstwo czerwonej burżuacji.
      • Gość: dive Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:27
        co nie jest zakazane jest dozwolone, na całym świecie można nurkować i oglądać
        wraki. U NAS w polsze jest inaczej,po prostu dulszczyzna i ciemnogród. Ludzie
        patrzcie w przyszłośc, historia już jest za nami i nic z tego poza wątpliwymi
        wartościami duchowo moralnymi nie wynika. widzę u większości was pełne
        zakłamanie,wasze wypowiedzi trącą zazdrością i szukaniem argumentów żeby komuś
        tylko dokopać. nie potraficie nurkować pewnie zadne z Was nie zejdzie na
        głebokośc poniżej 40 m bo ze strachu narobi w gacie dużą kupę,nie
        wypowiadajciue się na te tematy jak nie macie pojęcia o nurkowaniu. A popłakać
        to dokościółka na mszę proszę
        • Gość: Lex Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:09
          Ty "dive" sobie mozesz dive w szambie swojej bezczelnej wypowiedzi.Nie wysylaj
          nas do kosciola ani tez na pochod 1-majowy,ktory pewnie zaliczales od
          niemowlecia.Zadna glebokosc na ,ktora sobie divewujesz nie zastapi plycizny
          twojej komuszej kapuscianej glowy!!
          • Gość: moje płetwy Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 08:14
            Pełno krzyży przy drogach. Widzimy, że tam są, ale jakoś nikt nie penetruje
            tych miejsc badając np. ślady czyjejś gwałtownej śmierci, nie robi sobie zdjęć
            na tym tle, ani pikników w pobliżu. Dlaczego inaczej ma być pod wodą? Fakt, że
            wraki drogowe są usuwane, ale nie zmienia to charakteru miejsca czy na lądzie
            czy pod wodą.
            • Gość: dive Re: cimnogród i zaścianek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 08:59
              zaduszki na forum
      • ja_aska Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes 09.08.05, 09:21
        play nie podniecaj się aż tak bo zyłka ci puści.
      • Gość: Nazo Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 10:25
        A ja to widzę tak: czym innym jest nurkowanie we wraku "Heweliusza", nawet,
        jeśli jedynym powodem do niego jest ciekawość (zdrowa czy niezdrowa) i chęć
        posmakowania adrenaliny, a zupełnie czymś innym jest zarabianie na tym. Pierwsze
        da się zrozumieć i zaakceptować, drugie (IMHO) nie. Ma rację ten z moich
        przedmówców, który powiedział, że dopóki żyją najbliżsi tych, którzy tam
        zginęli, czynienie z wraku "Heweliusza" atrakcji turystyczno-biznesowej jest
        dwuznaczne. Ciekaw jestem, co powiedziałby p. Stopyra na sugestię podzielenia
        się dochodem z tego przedsięwzięcia z "wdowami, który odpuściły", jak pięknie i
        taktownie sam powiedział.

        Tak rzekłem.
        • Gość: wizytka popyt i podaż IP: *.teleton.pl 09.08.05, 10:53
          • Gość: Nazo Re: popyt i podaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 10:55
            Pecunia non olet.
          • Gość: zgodny Re: popyt i podaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 21:07
            Jak u tirówek.
        • Gość: :/ Re: Czy nurkowanie na wraku "Jana Heweliusza" jes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 10:55
          Otóż to - zarabianie. Prywatne poletko. Jeśli grupa śmiałków schodzi na taką głębokość, żeby szukać przyczyn katasrofy, odkrywać historię, to jest to w porządku, jeśli to jest atrakcja turystyczna, za którą się płaci, to jest to wstrętne.
          Porównania do odwiedzania cmentarzy są nie na miejscu. Nikt nie pobiera opłat od wejścia na cmentarz.
          To w jaki sposób zaradny biznesmen mówi o wdowach nie świadczy o nim dobrze, niestety.
          • Gość: dive Re:wszystko jest na sprzedaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:53
            popyt i podaż, wszystko jest kwestją ceny.
            • Gość: Nazo Re:wszystko jest na sprzedaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:56
              Czyżby?

              • Gość: dive Re:wszystko jest na sprzedaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:01
                pytanie za ile? czyli kwestia ceny a potem wewnętrznego i moralnego
                usprawiedliwienia swojej decyzji
                • Gość: Nazo Re:wszystko jest na sprzedaż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:13
                  Dive, skoro wszystko jest na sprzedaż, to Ty też? Ile trzeba Ci zapłacić, żebyś
                  się zeszmacił? Przepraszam, że walę w taki sposób, ale jest to jedynie reductio
                  ad absurdum.

                  Dive, sam doskonale wiesz, że nie wszystko jest na sprzedaż. Nie wszystko.
      • Gość: dive Re: do playa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 11:59
        chłopczyku ile ty masz lat, prawdopodobnie czerwoną komunę znasz tylko z
        opowiadań i relacji tv. Jeśli zaś chodzi o dzisiejszą czerwona burżuazję to
        mylisz pojęcie biznesu i politycznej nomenklatury. Sa dwie: czerwona i czarna,
        obie sa podobne w myśleniu i działąniu które sprowadza się do jednego :
        zakombinować i ukraśc to co państwowe pod sztandarem naprawiania polski i kraju
        • Gość: moje płetwy Re: do 'nurka' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:12
          Heweliusz też był kiedyś państwowy, czyli inaczej mówiąc też żerujesz (aż się
          ciśnie, że jak hiena) na popłuczynach tego czerwonego i czarnego. Ale nie martw
          się nie jesteś wyjątkiem i nauki zapewne pobierasz u najlepszych.
          • hanka41 Re: do 'nurka' 09.08.05, 14:32
            Masz racje, u "najlepszych", pewnie u tatusia (!)
            Hanka41
            • Gość: nurek Re: do hanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 21:11
              nie każdy miał okazje pobierać nauki u makarego , :)
              • Gość: AXC nurkowanie na wrakach-nawet ksiadz nie protestuje IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 10.08.05, 20:54
                artykuł z GW Gdańsk

                Zobaczyć podwodny cmentarz


                Bałtyckie wraki-cmentarzyska przyciągały dotychczas ekipy telewizyjne,
                płetwonurków i złodziei. Teraz pojawiła się nowa moda - zorganizowane
                zwiedzanie miejsc tragedii


                Tragedie związane z katastrofami tych jednostek doczekały się wielu filmów
                dokumentalnych realizowanych nawet przez tak uznane firmy jak "National
                Geographic".

                W 1993 roku w katastrofie promu "Jan Heweliusz" zginęło 55 osób. Spoczywający
                na niemieckich wodach wrak do dziś może być przez przeszkód penetrowany przez
                płetwonurków, choć nigdy nie odnaleziono ciał 8 ofiar tragedii. Wrak jest celem
                podwodnych wycieczek.


                Opinie na temat nietypowych wycieczek

                Iwona Pomian, Dział Badań Podwodnych Centralnego Muzeum Morskiego:

                Każdy wrak związany jest z tragedią. Nie mam jednak nic przeciwko turystyce
                wrakowej, o ile wraki nie są okradane. W przypadku "Goi" czy "Steubena" jestem
                za strefą ochronną, ponieważ tam leży mnóstwo ludzkich szczątków, ale "Jan
                Heweliusz" jest wrakiem pustym.



                Ksiądz Witold Bock, sekretarz prasowy Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego:

                Wrak to nie jest tylko cmentarzysko, to cmentarzysko symboliczne. Niemoralne
                jest okradanie wraków, ale jeżeli ktoś w celach poznawczych je zwiedza, nie
                widzę w tym absolutnie nic złego. Sam wielokrotnie nurkowałem na różnych
                wrakach, na Bałtyku również, i robiłem to jako turysta, z szacunkiem dla ludzi,
                którzy zginęli. Zresztą, na cmentarz Rakowiecki też przychodzą wycieczki - to
                miałoby być niemoralne?



                Marek Błuś, kapitan żeglugi wielkiej oraz dziennikarz specjalizujący się w
                tematyce morskiej:

                Zwiedzanie wraków to jak chodzenie po cmentarzach i polach bitew. Obowiązują
                pewne normy. Brytyjczycy opracowali szczegółowo przepisy na ten temat. W
                skrócie: nurkuj, ale nie dotykaj. Chodzi o to, że można zwiedzać taki statek,
                ale nic nie wyjmować, nie podnosić, nie zmieniać - to jest etyka nurkowa.
                Uważam, że jeśli na "Heweliuszu" znajdują się jakieś szczątki, znajdują się w
                części leżącej w oddaleniu od reszty wraku. W trakcie katastrofy prom pękł i
                odpadła od niego nadbudówka mieszkalna. Do niej zajrzeć się nie da, więc
                płetwonurkowie i tak się nią nie interesują.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka