Gość: pw
IP: *.chello.pl
21.08.05, 21:01
Czy ma ktos takie odczucie jak ja, ze dzwony w katedrze bija zbyt czesto i za glosno? Ja jestem juz szczerze mowiac wykonczony. Bicie co 30 min i wygrywanie falszujacych melodyjek nie jest mile a mozna by powiedziec, ze jest tyranizujace. Panuje taka mania wsrod ksiezy aby montowac najglosniejsze dzwony jakie sie da i za nic maja ze okoliczni mieszkancy moga sie skarzyc i prawie pekaja im bebenki. Prosilbym zeby odpisaly mi osoby ktore maja tez tego dosc i wiedza jakie to jest uciazliwe. Pewnie znajda sie osoby ktore powiedza ze jestem przewrazliwiony ale chetnie zaprosze je na tydzien do pomieszkania w poblizu katedry ;). I pomyslec zeby jeden czlowiek (proboszcz) w imie swoich chorych zachcianek mogl trzasc cala okolica...