franekkk
29.08.02, 09:21
to będzie już chyba czwarte (za głosem):
We wrześniu w okolicach Radunia koło Choszczna rozpoczną się pierwsze prace
na terenie nazwanym Modrym Lasem. Według zamysłu twórców będzie to wyjątkowo
piękny kompleks z polem golfowym.
Czekamy jeszcze na pozwolenie na budowę. Najtrudniejsze są początki, ale mamy
je już za sobą - mówi właściciel terenu, Artur Gromadzki, który pochodzi z
Choszczna, a na stałe mieszka w Szwajcarii. Modry Las jest oddalony od
Choszczna tylko pięć kilometrów i stanowi doskonałe miejsce do wypoczynku i
rehabilitacji. Posiadłość obejmuje 130 ha ziemi, otoczona jest lasem i dwoma
jeziorami. Na tym obszarze planowane jest zlokalizowanie osiemnastodołkowego
pola golfowego o standardzie światowym. Na terenie kompleksu zbudowanych
zostanie około dwustu luksusowych, prywatnych domów i obiekt klubowy wraz z
odpowiednim zapleczem. Wille usytuowane będą przy prywatnych uliczkach na
działkach o wielkości od 800 do 1500 metrów kwadratowych. Cały teren zostanie
ogrodzony i non stop będzie monitorowany. Projekt przewiduje możliwość
wykorzystywania niektórych budynków jako centrum konferencyjno-szkoleniowego.
Plan pola golfowego został stworzony przez firmę Gary Player Design Company
na Florydzie. Jej właściciel jest legendą światowego golfa, czterokrotnie
zdobył Wielkiego Szlema. Projektanci z tej firmy wykorzystali naturalne
ukształtowanie terenu koło Radunia i scenerię otaczających go lasów. Już
teraz wiadomo, że honorowe członkostwo klubu z numerem pierwszym posiada G.
Player, który w maju przyszłego roku przyjedzie do Choszczna.
ROZMOWA Z ARTUREM GROMADZKIM, WŁAŚCICIELEM MODREGO LASU
Głos: - Skąd pomysł, aby w okolicach Choszczna powstało pole golfowe?
Artur Gromadzki: - Bardzo spodobał mi się teren koło Radunia przeznaczony do
sprzedaży. Kiedy wspomniałem o nim koledze, Russelowi Tully'emu, który jest
architektem pól golfowych bardzo wysoko ocenił jego walory.
Modry Las to piękna i trochę dziwna nazwa.
Szukałem takiej nazwy, która jest krótka, ładna i łatwa do wymówienia w
różnych językach.
Pańskie plany są bardzo odważne i rozległe...
Jestem analitykiem inwestycyjnym, pracowałem w USA, a teraz w Szwajcarii,
wiem więc, co to jest zwrot kapitału. Za dwa lata powstanie tu pierwsze
dziewięć dołków, dopiero za pięć lat będzie można mówić o dojrzałym golfie.
Czy jest to pański powrót do korzeni?
Połączyłem wiedzę z lokalnym sentymentem i dlatego zainwestowałem. Mam duży
sentyment do tych ziem, choć mieszkam w Genewie, to właśnie w Choszcznie przy
ulicy Mickiewicza jest mój rodzinny dom. Mój ojciec, Jan Gromadzki, był
pierwszym burmistrzem Choszczna.