Gość: magdalena
IP: 83.168.122.*
27.09.05, 16:46
Na wyspie Juan Fernandez u wybrzeży Chile odkryto gigantyczny skarb.
Brytyjski dziennik "The Guardian" pisze, że jego wartość szacuje się na 10
miliardów dolarów. Powołując się na doniesienia chilijskich mediów gazeta
pisze, że może to być największy skarb, jaki kiedykolwiek odnaleziono.
Piętnaście metrów pod ziemią ma się znajdować 600 beczek, wypełnionych
złotymi monetami i klejnotami, zrabowanymi Inkom przez Hiszpanów. Skarb
zakopał w 1715 roku hiszpański żeglarz Juan Esteban Ubilla y Echeverria. Od
tamtej pory wyspę, na której jako rozbitek znalazł się angielski podróżnik -
pierwowzór Robinsona Cruzoe - odwiedzały setki poszukiwaczy. Informacje o
odkryciu cennego znaleziska pojawiały się już wielokrotnie, do kolejnych
podchodzono więc z coraz większym sceptycyzmem. Tym razem, jak pisze "The
Guardian", do poszukiwań użyto najnowocześniejszego sprzętu. Robot o nazwie
Arturito, który miał dokonać odkrycia, jest w stanie prześwietlić ziemię na
kilkanaście metrów w głąb, analizując wszelkie zmiany w jej składzie. Pobrano
z www.ciekawostki.up.pl