Dodaj do ulubionych

brud w mieście

18.06.01, 12:42
Często słyszę i czytam narzekania na brudne ulice
wmieście.Są też liczne narzekania na pracę
Rethmanna.Ja jednak proponuję inaczej rozwiązać ten
problem brudu.Wystarczy po prostu nie śmiecić a będzie
lepiej i ładniej na ulicach.Karygodne jest to, że
właściciele wyprowadzają swoje psy i na ulicach
załatwiają one swoje potrzeby.Szczególnie w centrum
miasta łatwo trafić na "niespodzianki" pozostawione
przez pieski.Apeluję do wlascicieli psów- pomyślcie
też o innych ludziach i sprzątajcie po swoich psach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mike Re: brud w mieście IP: 194.195.43.* 18.06.01, 18:15
      marpli2 napisał(a):

      > Często słyszę i czytam narzekania na brudne ulice
      > wmieście.Są też liczne narzekania na pracę
      > Rethmanna.Ja jednak proponuję inaczej rozwiązać ten
      > problem brudu.Wystarczy po prostu nie śmiecić a będzie
      > lepiej i ładniej na ulicach.Karygodne jest to, że
      > właściciele wyprowadzają swoje psy i na ulicach
      > załatwiają one swoje potrzeby.Szczególnie w centrum
      > miasta łatwo trafić na "niespodzianki" pozostawione
      > przez pieski.Apeluję do wlascicieli psów- pomyślcie
      > też o innych ludziach i sprzątajcie po swoich psach.

      Kilkakrotnie zastanawialem sie czy poruszyc ten temat. I jestem pewien ze
      odpowiedz wlascicieli psow bedzie taka sama jak zawsze - przeciez place podatki
      na sprzatanie ulic! Pewnie dowiemy sie rowniez ze pijacy sikaja w bramach wiec co
      sie czepiamy psow.
      Zeby jednak zobrazowac jak zle jest z estetyka i czystoscia w Polsce opowiem wam
      pewne zdarzenie z Niemiec. Otoz mam ten brzydki nalog ze pale papierosy. Tak jak
      sie to powszechnie robi w Polsce palilem sobie na balkonie a kiepa pstryk. I
      robilem tak do czasu az zobaczylem jak moj sasiad z porteru rano chodzil i
      zbieral te kiepy... Zrobilo mi sie wtedy totalnie glupio...

      Druga rzecza jest to ze w RFN nie ma zwyczaju trzymac psow w blokach (raz
      administratorzy sie na to nie zgadzaja, dwa ze schroniska nie dostaniesz nawet
      kota jak nie masz domu albo przynamniej parteru z wyjsciem na ogrod, trzy malo
      kto by wpadl na tak oryginalny pomysl...).
      Kiedys mialem wilczura i ogolnie od dziecka chodzac po obsranych ulicach bylem do
      tego dosc przyzwaczajony. Dopiero jak w jednym z miasteczek w Nadrenii zobaczylem
      starowinke, ktora sie cala trzesla ale pochylila sie by zebrac kupke po swym
      ratlerku stwierdzilem ze jednak cos jest w Polsce nie tak.
      Zapewniam was rowniez ze bardzo trudno o psia kupe w wiekszosci miast Europy i
      USA. Natomiast ulica na ktorej mieszkam w Szczecinie wyglada jak kloaka, o
      wrazeniach zapachowych latem nie wspominam...
      • Gość: Elaf Re: brud w mieście IP: *.access.nacamar.de 20.06.01, 01:40
        Gość portalu: Mike napisał(a):
        > Druga rzecza jest to ze w RFN nie ma zwyczaju trzymac psow w blokach (raz
        > administratorzy sie na to nie zgadzaja, dwa ze schroniska nie dostaniesz

        Mike, nie wiem jak jest w Nadrenii, ale ja mam psa wlasnie ze schroniska,
        mieszkam w bloku 4-pietr. i nie uslyszalam zadnej uwagi ani z administracji ani
        od sasiadow, tym bardziej, ze w co drugim mieszkaniu maja jakiegos czworonoga.
        Owszem, jak wprowadzalam sie to musialam podpisac stosowny papierek, ze nie bede
        trzymac zadnego zwierzaka, ale Sad Najwyzszy zdaje sie w Karlsruhe uchylil ten
        przepis jako niepowazny - bo zwierzakami tez sa chomiki, rybki i insza gadzina ,
        nie tylko pieski...Zaistnialaby by w ten sposob pewna dyskryminacja milosnikow
        kotow czy pieskow.
        A z tym brudem popieskowym...hmmm..., zastanawiam sie, czy nie jest to wina tego,
        ze jest tak malo skwerow lub po prostu brak trawnikow przy blokach. Jak na
        przyklad wyobrazasz sobie wyjscie z domu przy ktorym nie ma chociaz waskiego
        kawalka zieleni do najblizszego parku ? Pies po prostu i zwyczajnie nie wytrzyma
        i popusci bezposrednio na chodniku... a w parku to juz sobie tylko swawolnie
        pobiega.:)))

        PozdrE
        • Gość: Mike piesek = obowiazek i przyjemnosc IP: 194.195.43.* 21.06.01, 19:30
          Gość portalu: Elaf napisał(a):

          > Mike, nie wiem jak jest w Nadrenii, ale ja mam psa wlasnie ze schroniska,
          > mieszkam w bloku 4-pietr. i nie uslyszalam zadnej uwagi ani z administracji ani
          > od sasiadow, tym bardziej, ze w co drugim mieszkaniu maja jakiegos czworonoga.

          Niemcy ogolnie sa dosc tolerancyjni. Mozna spotkac psy nawet w restauracjach.
          Nikt nie dostaje tez histerii jak wlasciciel wejdzie z psiakem do sklepu. Ale...
          Znajomym zdechl kot. Chcieli ze schroniska wziac nowego. Zostali dokladnie
          przepytani co, jak i gdzie. Mieli mieszkanie i to bez wyjscia na ogrod wiec...
          kotka nie dostali (bylem swiadkiem tej sytuacji). Poza tym musze przyznac ze psy
          sa o niebo rzadszym petem w RFN albo USA niz w Polsce (ponoc mamy drugie miejsce
          po Indiach - 7 mln psow). Nie watpie ze wiele osob w Polsce kocha psy i ma do
          nich naprawde serce ale jest cos nie tak, jezeli polowa meliniarzy u mnie na
          dzielnicy sprawia sobie pieski. Ekstremum - moi ex sasiedzi. Stara kamienica,
          jedno mieszkanie-kilka rodzin, w jednym pokoju mieszka 6 (slownie SZESC) osob i
          oczywiscie musileli sobie sprawic pieska. Widzialem tez nie raz psy pobite
          podczas libacji. Oczywiscie takich pieskow nikt nie wyprowadza no i zwierz chce
          czy nie chce jak juz sie wyrwie z mieszkania to zrobi na klatce...
          Inna sprawa to psy kupowane dzieciom jako zywe zabawki. Wlasnie zaczyna sie sezon
          przywiazania ich do drzew.

          > A z tym brudem popieskowym...hmmm..., zastanawiam sie, czy nie jest to wina teg
          > o, ze jest tak malo skwerow lub po prostu brak trawnikow przy blokach. Jak na
          > przyklad wyobrazasz sobie wyjscie z domu przy ktorym nie ma chociaz waskiego
          > kawalka zieleni do najblizszego parku ? Pies po prostu i zwyczajnie nie wytrzym
          > a i popusci bezposrednio na chodniku... a w parku to juz sobie tylko swawolnie
          > pobiega.:)))

          Ja naprawde nie zabraniam zwierzetom sie zalatwiac z jednym powaznym "ale". Jak
          wysmarkam nos to nie rzucam chustki na chodnik. Tak samo wlasciciel powinien
          sprzatnac po pupilu. A np. w Holandii trawniki nie sluza jako psie toalety tylko
          jako miejsce do rozlozenia koca i zrobienia pikniku.

          Pozdrawiam
          • Gość: Elaf Re: piesek = obowiazek i przyjemnosc i IP: *.access.nacamar.de 21.06.01, 20:28
            Gość portalu: Mike napisał(a):

            Poza tym musze przyznac ze ps
            > y
            > sa o niebo rzadszym petem w RFN albo USA niz w Polsce (ponoc mamy drugie miejsc
            > e
            > po Indiach - 7 mln psow

            Myslisz na pewno o bezpanskich ?


            A np. w Holandii trawniki nie sluza jako psie toalety tylk
            > o
            > jako miejsce do rozlozenia koca i zrobienia pikniku.
            >

            Gdzie wobec tego siusiaja psy w Holandii, jesli nie na trawnikach?


            > Pozdrawiam

            Ps. Czy uczy sie jeszcze dzieci w szkolach, ze Szczecin to miasto zieleni ?
            • Gość: Mike Re: piesek = obowiazek i przyjemnosc i IP: 194.195.43.* 21.06.01, 20:35
              Gość portalu: Elaf napisał(a):

              > Gość portalu: Mike napisał(a):
              >
              > Poza tym musze przyznac ze ps
              > > y
              > > sa o niebo rzadszym petem w RFN albo USA niz w Polsce (ponoc mamy drugie m
              > iejsc
              > > e
              > > po Indiach - 7 mln psow
              >
              > Myslisz na pewno o bezpanskich ?

              To statystyka ktora kiedys podali w dzienniku. Nie rozroznili ale przypuszczam ze
              razem z bezdomnymi.

              >
              > A np. w Holandii trawniki nie sluza jako psie toalety tylk
              > > o
              > > jako miejsce do rozlozenia koca i zrobienia pikniku.
              > >
              >
              > Gdzie wobec tego siusiaja psy w Holandii, jesli nie na trawnikach?

              Nie przesadzajmy, jak sobie piesek siknie to nie ma tragedii ale np. "trawniki"
              na Piastow sa tak obrobione przez psy ze tym trawa nie ma jak sie przebic...
              Poza tym podobnie jak w RFN ilosc psow jest niewspolmierna do tego co jest w
              Polsce.

              >
              > Ps. Czy uczy sie jeszcze dzieci w szkolach, ze Szczecin to miasto zieleni ?

              Tego to niestety nie wiem ale ludzie z innych miast zazwyczaj zachwycaja sie
              nasza zielonoscia.

    • Gość: Mike Re: brud w mieście IP: 194.195.43.* 21.06.01, 20:49
      Poniewaz tytul watku to "brud w miescie" to rozpatrzmy problem troche szerzej.
      Kwestia psich nieczastosci to nie problem z psami ale z nieodpowiedzialnymi
      wlascicielami. I podobnie ma sie sprawa z papierami, butelkami, opakowaniami po
      lodach, chipsach i lupinach po sloneczniku.
      Brudza ludzie a nie marsjanie. Kary niczego nie zalatwia. Trzeba pomalu zmienic
      mentalnosc. Najlepiej zaczac od siebie.

      Jedyna restrykcja, ktora goraco pomieram - to zakaz picia alkoholu na
      powietrzu. Wiadomo kto stoi w bramie albo siedzi w parku i zlopie tanie wino.
      Ten sam, ktory potem skroi przechodzacych malolatow, warzuci butelke i sie
      zeszcza na klatce.
      Szczegolne skoncentrowanie takich osobnikow wystepuje wokol sklepow z
      alkoholem. Uwazam ze liczba monopoli w Szczecinie juz dawno przekroczyla
      granice zdrowego rozsadku. Na mojej ulicy w odleglosci 200-300 m od mojego domu
      byly 4! Tego nie widzialem nigdzie na swiecie.
      • Gość: Elaf Re: brud w mieście i polamane chodniki IP: *.access.nacamar.de 21.06.01, 21:08
        Brud, jak brud tu go wiecej, tam go mniej, zalezny jest od kultury ludzi
        zamieszkujacych dane dzielnice, czy bloki, ale o pomste do nieba wolaja te
        polamane, wybrzuszone, wyszczerbione i w y s l i z g a n e chodniki, a scislej
        rzecz biorac plyty chodnikowe np. Krzywoustego z przyleglosciami i nie tylko.
        Badz co badz jest to scisle centrum Szczecina a wiec wizytowka miasta.
        Zawsze podziwiam te kobiety na wysokich butach, ze nie wracaja do domu z
        powykrecanymi kostkami lub zgola polamanymi...
        Czy czasami te plyty, bo nie powiem chodniki nie pamietaja jeszcze czasow
        cesarza Wilusia ?
        Czy nikt nie pomysli tez o spieszonych ?
        PozdrE
        • Gość: Mike polamane chodniki IP: 194.195.43.* 21.06.01, 21:23
          Gość portalu: Elaf napisał(a):

          > Brud, jak brud tu go wiecej, tam go mniej, zalezny jest od kultury ludzi
          > zamieszkujacych dane dzielnice, czy bloki, ale o pomste do nieba wolaja te
          > polamane, wybrzuszone, wyszczerbione i w y s l i z g a n e chodniki, a scislej
          > rzecz biorac plyty chodnikowe np. Krzywoustego z przyleglosciami i nie tylko.
          > Badz co badz jest to scisle centrum Szczecina a wiec wizytowka miasta.
          > Zawsze podziwiam te kobiety na wysokich butach, ze nie wracaja do domu z
          > powykrecanymi kostkami lub zgola polamanymi...
          > Czy czasami te plyty, bo nie powiem chodniki nie pamietaja jeszcze czasow
          > cesarza Wilusia ?
          > Czy nikt nie pomysli tez o spieszonych ?
          > PozdrE

          Co do chodnikow to masz calkowita racje. Jak wracam z zagranicy to na poczatku
          musze zawsze przypominac sobie zeby wyzej podnosic stopy a i tak zawsze sobie
          buty poobijam. Zenada!

          • Gość: lijo Re: polamane chodniki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
    • Gość: ania Re: brud w mieście - Tu jest Szczecin! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.01, 22:40
      To przykre ale reprezentacyjna dzielnica Szczecina
      - Pogodno jest upstrzona psimi gówienkami!
      Czasem ciężko przejść chodnikiem aby w coś nie wdepnąć!
    • Gość: Andy Re: brud w mieście IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.07.01, 23:18
      Cholera, glupio przyznac, ale macie calkowita racje. Sam mieszkam w
      bezposredniej bliskosci Parku Zeromskiego, ale nie udaje mi sie sprzatnac po
      moim psie. Z jednej strony to na pewno lenistwo, z drugiej - na terenie Parku
      kosze na psie odpadki sa zdewastowane, a nie pamietam, by kiedykolwiek mozna w
      nich bylo znalezc tekturowe szufelki na odpady. Z drugiej strony, mam
      osmiomiesiecznego synka i bardzo chcialbym w sloneczny dzien puscic go
      raczkujacego po parkowym trawniku - czemu tego nie robie, nie musze chyba
      tlumaczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka