robert.szczecin
11.10.02, 00:16
Sytuacje opisywane w tym artykule zawsze były, są i będą nadal -
o ile wszystkie osoby, mające związek z procesem budowlanym
(tzn.: inwestor, wykonawca, nadzór, zarządca drogi, Policja),
nie będą się czuły odpowiedzialne za istniejącą sytuację. Ale
żeby odpowiednim służbom naprawdę zależało na prawidłowym i - co
ważne - logicznym oznakowaniu, muszą być zastosowane skuteczne
mechanizmy kontroli oraz mechanizmy skutecznego karania partaczy
i wszystkich współodpowiedzialnych za istniejącą sytuację. A to,
jak wiadomo, jest piętą achillesową naszego kraju...