Dodaj do ulubionych

Andreas, podpuścili Cię?

13.02.06, 11:17
Myslę, że tu na forum buszuje banda wilków. Która poluje na takich
nieświadomych zagrożenia Internautów jak Ty.
Jak jadę na wieś i idę do kościoła, to też wszystkim się kłaniam, uśmiecham
sztucznie. A potem wszystko o wszystkich wiem.
Zobacz jak to jest, wystarczy uchylony kawałek sukienki i już jesteś
ugotowanym posokowcem:-))
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:21
      komu konkretnie bycie wilkiem imputujesz?
      • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:24
        O przepraszam Bea, czyżbys to Ty uchylała kawałek sukienki?
        • beatrix13 Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:27
          czasem tak wypada,
          miłego relaksu na wsi żono
          • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:31
            beatrix13 napisała:
            > czasem tak wypada,
            > miłego relaksu na wsi żono

            Przyznam się też wielbiam zabawe w zatapienie okrętów. A jakim był Andreas?
            Pięciomasztowcem czy lotniskowcem? Trafiny, zatopiony?
            • xyz-xyz Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:34
              Strzelaliśmy wyłącznie do jednomasztowej żony.pijaka:))))
              • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:36
                Zona.pijaka to u-bot. Nie do ustrzelenia!
                • Gość: ... Re: Andreas, podpuścili Cię? IP: *.chello.pl 13.02.06, 11:37
                  zona.pijaka napisała:

                  > Zona.pijaka to u-bot. Nie do ustrzelenia!

                  Raczej szalupa...
                • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:38
                  Startowały dwa kanary do jednej szpary?
            • beatrix13 Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:40
              andreas to żółta łodź podwodna,
              • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:42
                To w końcu Bea, zdradź. Zatopiony czy nie? A jeśli nie Ty, to która z Was go
                zatopiła?
                • xxtoja Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 11:54
                  a ty skąd wiesz, że go zatopiła, chlipał ci w tym u-bocie
                  • zona.pijaka Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 13:13
                    Szkoda mi Andreasa. A taki był łaadny, amerykaansky:-)
                    • xxtoja Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 13:21
                      to co ty mu zrobiłas tym u-botem jego żółtej łodzi podwodnej
                • beatrix13 Re: Andreas, podpuścili Cię? 13.02.06, 13:42
                  primo nie zdradzam;
                  secundo nietrafiony obiekt;
                  tercio czy łódź podwodną ,aby można zatopić?
    • Gość: andreas zatopiony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:38
      nie wiem Żono co taką Twoja diagnoze spowodowało?
      Ale musze Tobie powiedzieć, że rzeczywiscie dostałem strzała w burte...
      Jestes blisko bardzo... tone!

      Ale nie ma to nic wspólnego z forum!

      Spadam do piekła... czasami tak bywa!
      • szpilkaa1 ale o co chodzi? 13.02.06, 13:43
        rzucic Ci kolo ratunkowe?
        • Gość: ... Re: ale o co chodzi? IP: *.chello.pl 13.02.06, 13:50
          Zakochał się...
          Mam nadzieję, że z wzajemnością :)
          • szpilkaa1 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 13:51
            aaaa to wycofuje swoja pomoc;-)
            • Gość: andreas Re: ale o co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 13:54
              niestety, to raczej był leciał do raju...
              • beatrix13 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 13:55
                a ten raj często piekłem bywa
              • szpilkaa1 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 13:57
                Gość portalu: andreas napisał(a):

                > niestety, to raczej był leciał do raju...

                no to juz nie wiem czym mam w Ciebie rzucac... to moze miesem chociaz?:-))
            • beatrix13 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 13:54
              lepiej brzytwę mu rzuć,
              on tonie
              • szpilkaa1 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 13:59
                beatrix13 napisała:

                > lepiej brzytwę mu rzuć,
                > on tonie


                becia, a nie moze jakims szpuntem zatkac tej dziury na burcie?
                • beatrix13 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 14:02
                  szpilcia,
                  nie wiem jak dużą mu w burcie dziurę wyszarpano
                  dostał może kulą armatnią od wrogiego okrętu?
                  • szpilkaa1 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 14:04
                    eee to jemu juz nic nie pomoze - trzeba sie pozegnac i obiecac, ze bedziemy o
                    nim pamietali i milo wspominali
                    • Gość: andreas Re: ale o co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:43
                      na przestrzał...
                      od nie osłonietej strony...
                      • beatrix13 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 14:44
                        czyli w piętę achillesową
                        • Gość: andreas Re: ale o co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:48
                          w pietę by tak nie bolało...
                          • beatrix13 Re: ale o co chodzi? 13.02.06, 14:50
                            tarczy zapomniałeś,
                            mnie tak też zwyczajowo trafia,
                            czas jakiś pancerz zamówić
      • xyz-xyz Re: zatopiony? 13.02.06, 13:57

        > Jestes blisko bardzo... tone!

        Potrzebujesz prawnika czy księdza? Ja się nie nadaję, ale czarna żaba i owszem...

        P.S.
        Jakbyś po ludzku alkoholizował się z normalnymi ludźmi nic by ci nie było. Każdy
        z forum z którym piłem w całości i w jednym kawałku. Bez zadrapań:)
        • dyrgosia Re: zatopiony? 13.02.06, 14:02
          Zalewanie od środka powoduje wyrównanie poziomów i zabespiecza od utonięcia...
          • szpilkaa1 Re: zatopiony? 13.02.06, 14:04
            dyrgosia napisała:

            > Zalewanie od środka powoduje wyrównanie poziomów i zabespiecza od utonięcia...
            ====

            hm... ciekawa teoria...
            • Gość: ... Re: zatopiony? IP: *.chello.pl 13.02.06, 14:06
              szpilkaa1 napisała:

              > dyrgosia napisała:
              >
              > > Zalewanie od środka powoduje wyrównanie poziomów i zabespiecza od utonięc
              > ia...
              > ====
              >
              > hm... ciekawa teoria...

              To prowadzi prostą drogą do marskości wątroby, że o gorszych rzeczach nie wspomnę.
            • zona.pijaka Re: zatopiony? 13.02.06, 14:08
              szpilkaa1 napisała:
              > hm... ciekawa teoria...

              Czemu? To wszystko wyjaśnia. Zrobił, to co ja czasami, zalał robaka. Nic
              wielkiego.
          • Gość: andreas Re: zatopiony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:06
            tak własnie myslałem o tej metodzie ratunku...
            zalewanie od srodka... wyrównanie poziomów i stablizacja w matrixie
            • beatrix13 Re: zatopiony? 13.02.06, 14:08
              Noe jest mój i ja asi
              • ja_aska Re: zatopiony? 13.02.06, 14:10
                nasz wspólny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • dyrgosia Re: zatopiony? 13.02.06, 14:11
                  a ja, a ja ????
                  • zona.pijaka Re: zatopiony? 13.02.06, 14:13
                    łolaboga, do czego to doszło? Czas robić formumową składkę na weselisko.
                    • ja_aska Re: zatopiony? 13.02.06, 14:19
                      gocha z toba mogę się "troszkę" podzielić.
                      • beatrix13 Re: zatopiony? 13.02.06, 14:24
                        no chyba,że swoją częścią
                        • ja_aska Re: zatopiony? 13.02.06, 14:25
                          wypośrodkujemy??:):)
                          • beatrix13 Re: zatopiony? 13.02.06, 14:33
                            no nie wiem,lubię mieć monopol na tzw. silną płeć,
                            ale z Tobą i dyrgosią jakoś do konsensusu skłonna jestem,
                            • ja_aska Re: zatopiony? 13.02.06, 14:45
                              duży jest to damy radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka