sloggi
27.02.06, 23:28
Ponad rok temu grupa młodzieży z miejscowego gimnazjum złożyła do Rady
Miejskiej petycję w sprawie wybudowania w mieście skateparku. Swój apel młodzi
poparli projektem według własnego pomysłu. Dziś pytają samorządowców: Gdzie
nasz park?
Młodzież od dłuższego czasu domaga się miejsca, w którym
mogłaby ciekawie spędzić wolny czas. W mieście ma niewiele możliwości.
"Ekstremalnie" na rolkach i deskorolkach można pojeździć jedynie na
promenadzie, ale tam rolkarze nie są mile widziani. Jak wiadomo, jest to
głównie miejsce spacerów, a nie młodzieńczych szaleństw. Po wprowadzeniu regu-
laminu dla parków (obecnie przygotowywany przez Radę Miejską) nie będzie w
parkowych alejkach również miejsca dla riksz, rowerów i innych pojazdów kołowych.
Według koncepcji przedstawionej rok temu przez młodzież, odpowiednim miejscem
dla oczekiwanego skateparku byłyby tereny za targowiskiem miejskim.
Wskazana przez gimnazjalistów lokalizacja nie jest zła, ale przygotowanie tego
placu może jeszcze potrwać. W tej chwili prowadzimy podział geodezyjny działek
przy ul. Gryfa Pomorskiego. Mamy na uwadze miejsce na tego typu sport przy
zagospodarowaniu terenu w miejscu targowiska, ale obecnie nie jesteśmy w
stanie dać jednoznacznej odpowiedzi twierdzi Bogusław Tomczyk, wiceburmistrz
miasta. Nie chcemy natomiast do czasu konkretnych ustaleń ustawiać
tymczasowych urządzeń. Prowizorki zwykle prowadzą do nieszczęść.
Zdaniem władz miasta lepszym od nieużytków za targowiskiem miejscem na
skatepark byłaby promenada. Ta jednak ciągle objęta jest zmianami w planie
przestrzennego zagospodarowania. Procedury planistyczne mogą potrwać do
jesieni. A młodzi się nudzą...
www.kurier.szczecin.pl/?d=wiadomosci&id=94736