kurde.felek
29.03.06, 13:54
Ostatnio w użyciu członków PiS i ich apologetów funkcjonują dwa
pojęcia:„lumpen - liberał”, i „lumpen – inteligent”, oczywiście z PO.
Jest to trawersacja z pojęcia „lumpenproletariat”, autorstwa Marksa zresztą.
Zgodnie ze słownikami wyrazów obcych autorstwa Wł. Opalińskiego,
lumpenproletariuszem jest człowiek należący do tzw. lumpenproletariatu,
środowiska mętów i szumowin miejskich, ludzi zdeklasowanych, bez zawodu i
stałej pracy.
Sam przyrostek „lumpen”, pochodzący z języka niemieckiego, znaczy tyle, co
…ściera, szmata.
Tak, więc, Jarosław Kaczyński, kierując z trybuny sejmowej słowa pod adresem
PO-owskich liberałów i nazywając ich „lumpen - liberałami”, mówił po prostu, z
przełożeniem na język polski - „ty szmato –liberale!”,
Tak samo jest z ‘lumpen - inteligentem”, co po polsku oznacza tyle, co …– „ty
ściero - inteligencie”.
Nie dawno, ze dwa lata temu, eksperci europejscy przebadali poziom
intelektualny społeczeństw kontynentu. Wyniki były szokujące, bowiem, jak się
okazało, najgorszy współczynnik IQ mają …Polacy, zaś najwyższy w grupie krajów
postkomunistycznych – Rosjanie. Polaków w poziomie intelektualnym wyprzedzają
nawet Rumuni.
Potwierdzają to wcześniejsze badania ODCE, które wiele razy potwierdziły, że
większość obywateli w naszym kraju ma problemy ze zrozumieniem prostych
tekstów i czyta bez zrozumienia.
Nic dziwnego, że ludzie PiS nie wiedzą, co publicznie mówią.
Natomiast, jeśli wiedzą – to ich chamstwo objawiane publicznie wobec obywateli
własnego kraju przekracza wszelkie granice.