KAWAŁ:)

30.03.06, 08:14

Wróć do Twoja skrzynka

pomoc

<< poprzedni następny >>

dodaj adres do książki | dodaj adres do reguł
Od:

MaQ <maqbzyk@tlen.pl>
Data:

2006-03-29 20:43
Do:

SIS <kakq@gazeta.pl>, Ola Wójcik <mniam18@buziaczek.pl>, Maro
<mariomalaga@wp.pl>, Kamila Kurz <kurzowna@tlen.pl>, Jolcia <jolcia84@vp.pl>,
Asia WB <joanna.nowak@autograf.pl>
Temat:

Fw: Zakonnice : )))
rozwiń nagłówek


---
    • zona.pijaka Re: KAWAŁ:) 30.03.06, 08:31
      Popłakałam się:-)
    • kakq Re: bajka z morałem 30.03.06, 09:05

      Idzie sobie zajac po torach, az tu nagle przejechal pociag i obcial mu dupe.
      Dupa potoczyla sie kilkanascie metrow dalej, na inne tory. Zajaczek za nia
      pobiegl, schyla sie i juz ma ja podniesc gdy... przejechal drugi pociag i
      obcial mu glowe.
      Jaki z tego moral?
      "Nigdy nie trac glowy dla glupiej dupy."
    • kakq jeszcze jeden kawał 30.03.06, 18:13
      Po kilku nocach panna mloda skarzy sie matce:
      - Wiesz mamo juz kilka nocy spimy razem i nic, jeszcze sie nie kochalismy .
      - Alez coreczko, moze jest zestresowany
      - Ale mamo on tylko ksiazke czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
      - Wiesz coreczko, skoro on nie zwraca uwagi to moze ja sie poloze zamiast
      ciebie i sprawdze o co chodzi .
      I tak zrobily. Maz w lozku czyta ksiazke, tesciowa sie kladzie i lezy, nagle
      maz wsuwa reke pod koldre i w majteczki zaczyna reke wkladac .
      Wyskoczyla tesciowa z llzka i do coreczki:
      - Alez kochanie, chwile lezalam i zaczal sie do mnie dobierac
      - Tak, tak..., palec zmoczy, kartke przewroci i dalej czyta
      • dusza16 Re: jeszcze jeden kawał 30.03.06, 19:49

        Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze.
        Stoję sobie .... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną
        we mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówie
        Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
        Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy
        przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę
        zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
        Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś
        taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie
        przypomnieć skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
        Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
        adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
        zastanowienia zapytać:
        - Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
        Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
        uśmiech bez zmian:
        - Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich
        dzieci...
        Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych
        pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie
        konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk. Zawsze używam gumek.
        Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy
        szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój
        komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były
        odstępstwem od tej zasady.
        Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz
        była najlepszym zabezpieczeniem.
        Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do
        końca ... tego...
        Pozostała tylko jedna możliwość kiedy mogłem sobie "strzelić"
        dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z
        matką "mojego" nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
        - Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili
        na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty. Pamiętam, że za niewielką
        dodatkową
        opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na
        oczach moich klaszczących kolegów i tak
        się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani
        wszystkim po lodziku!!!"

        Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
        wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
        ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako "Deep
        Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:

        - Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.
        - Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...
    • Gość: lewus Re: KAWAŁ z taaaką brodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 19:53
      dorośli to pamiętają: Drogi panie Rumian. Czy można zgwałcić kobietę w biegu?
      • Gość: rh+ Re: KAWAŁ z taaaką brodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:32
        Nie wiem. Powiedz!
        A czy można jechać samochodem w kapeluszu?
        • swantevit Kawal futurystyczny... 30.03.06, 21:33
          Amerykanski statek kosmiczny dolecial na Marsa...
          wyladowali... ju¿ zbieraja sie do wyjscia, az tu nagle podlecialo dwóch
          Marsjan, takich smiesznych zielonych i bzzz, zaspawali im drzwi wyjsciowe.
          Amerykanie próbuj± wyjsc... 10 minut, 30 minut... po godzinie sie udalo.
          Wyszli, a tam ju¿ zebrala sie wieksza grupka Marsjan. No wiec witaja sie i
          pytaja:
          - Czemu zaspawaliscie nam drzwi wyjsciowe ?
          Na co Marsjanie :
          - Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem.
          Niedawno byli tu Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach
          juz byli na zewnatrz... i jeszcze prezenty przywiezli...
          - Prezenty? Polacy? Jakie prezenty?
          - Wpie..to sie nazywalo czy cos, ale wszyscy dostali !
          • Gość: rh+ Re: Kawal futurystyczny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:36
            Taa, a Miś Uszatek jest niewyspany, bo mu klapło uszko :)
            • Gość: lotto Re: Kawal futurystyczny... IP: *.szczecin.mm.pl 30.03.06, 23:03
              Były więzień Zakładu Karnego w Czarnem koło Szczecinka wystąpi do państwa o
              odszkodowanie za nadmierną ilość orgazmów, które miewał podczas odbywania kary
              pozbawienia wolności. Osadzony pracował przy maszynie wibracyjnej do produkcji
              betonowych płyt.
              - Machinę dociskałem podbrzuszem, trzęsło solidnie, średnio co kilkanaście minut
              miałem wytrysk. Teraz jestem bezpłodny. Po prostu się "wystrzelałem".
              -----------------------------------
              przeczytane w Głosie Szcz.Życiowe bardzo...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja