absztyfikant
11.04.06, 04:51
Kiedy sie pracuje w nocy przy komputzerze (za dnia zreszta tez) bardzo
czesto lapie nas glod. Dlatego pomyslalem sobie, ze moglibysmy zaczac, np. w
tym watku, wymieniac sie niebanalnymi sposobami na usmierzenie tego
problemu:) A przy okazji poznawac nowe smaki...
Wielkimi krokami zbliza sie zydowskie swieto Paschy (Pesach) upamietniajace
wyjscie Zydow z Egiptu. Historia ta jest znana takze chrzescijanom, wiec nie
bede jej rozwijal. Podobnie jak swieta Wielkiej Nocy. Dlatego pomyslalem
sobie, ze podziele sie z P.T. Forumowiczami kilkoma prostymi przepisami,
ktore wywodza sie z tradycyjnej pesachowej kuchni.
Ja w ogole uwazam, zer gdyby dialog miedzyreligijny byl prowadzony za pomoca
kuchni, to o czyms takim jak wojny juz dawno bysmy zapomnieli:)
Potrawa, ktora serdecznie polecam, nazywa sie CHAROSET. Charoset posiada - a
jakze - wymowe symboliczna - nieco przypomina gline, z ktorej - jak wiemy z
Pisma - Zydzi wykonywali w Egipcie cegly: Egipcjanie (...) w gorzkosc
obracali zywot ich [synów Izraela] robotami ciezkimi kolo gliny i cegly (Wj
1, 14).
Zeby zanadto nie przynudzac przejde do czesci zasadniczej. Oto i przepisy:
Charoset domowy:
2 filiżanki posiekanych jabłek
2 filiżanki posiekanych orzechów włoskich
2 łyżki cynamonu
2 łyżki słodkiego (to akurat ważne!) czerwonego wina
Składniki połączyć i schłodzić.
Charoset Jerozolimski:
1/2 filiżanki posiekanych daktyli
1 filiżanka posiekanych jabłek
1/2 filiżanki posiekanych orzechów
1/2 filiżanki posiekanych migdałów
1/4 łyżeczki imbiru
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki słodkiego czerwonego wina
Połączyć składniki i schłodzić.
Charoset sefardyjski:
1/2 filiżanki posiekanych daktyli
1 filiżanka posiekanych jabłek
1/2 filiżanki posiekanych orzechów
1/2 filiżanki posiekanych migdałów
1/8 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki słodkiego czerwonego wina
Składniki wymieszać i schłodzić
Proste, takie i zapewniam Was, ze smakuje wybornie. Byc moze zdecydujecie sie
na to, by charoset pojawil sie jako urozmaicenie Waszego wielkanocnego stolu.
I mala uwaga dla zony pijaka i innych zainteresowanych: wina oczywiscie mozna
dodac nieco wiecej, zreszta niektore gospodynie dodaja takze piecdziesiatke
koniaku.
Smacznego!:)