Dodaj do ulubionych

Program Dni Morza...

IP: *.greenet.pl 18.05.06, 08:32

- jak zwykle - szajs...

jak zwykle w Polsce - dni morza są NIE morskie albo są stanowczo ZA MAŁO
morskie..

Dni MORZA u nas, to tylko nazwa, nie majaca prawie w ogole pokrycia w programie...

a jak sa troszke morskie to bardzo ubogo i wybiórczo-morskie (tylko
żeglarsko-szantowe)...



te dni morza w Szczecinie czy Gdyni to ŻADNE DNI MOZRA !!!



TO (poniżej) SĄ prawdziwe DNI MORZA...


www.hafengeburtstag.de/Content_de/schiffsliegeplaetze.htm
www.hafengeburtstag.de/

albo to:

[ jest rzeczą oczywistą, że u nas nie da się z przyczyn obiektywnych
przygotować czegoś takiego samego jak "dni morza" czy "dni portu" w
Rotterdamie czy Hamburgu..

stosownie do skali samych portów oraz stosownie do siły ekonomicznej
regionów obchody Dni Morza mogłyby być w Szczecinie czy Trojmiescie 10-20
razy słabsze, ubozsze, mniej spektakularne, zrobione z mniejszym rozmachem
niz te z Hamburga czy Rotterdamu... (czyli mogłyby być atrakcyjne w 5-10 %
i mogłyby kosztować 5-10% tego, ile kosztują i jak wyglądają w Hamburgu czy
Rotterdamie)...

tymczasem, przez niekompetencje osób zajmujacych sie przygotowaniem Dni
Morza w Polsce oraz przez olewactwo morza, odwracanie sie tylem do calej
tematyki morskiej - u nas mamy marny 1 % albo mniej zarowno pod wzgledem
rozmachu calej imprezy (i kosztów), ale takze pod wzgledem "zawartosci
pierwiastka morskiego" w Dniach Morza... ]


Morskie zainteresowania Holendrów znajdują znakomitą pożywkę w licznych
imprezach odbywających się w wielu miastach, głównie portowych.
Co roku przyciąga ponad 400 000 widzów i uczestników festiwal morski znany,
jako Dni Portu Rotterdam (Wereldhavendagen, Wereldhavenfestival, Rotterdam
World Port Days), który jest, w przeciwieństwie do tego, co u nas się
utrwaliło jako dominująca tematyka i treść "Dni Morza" (koncerty
pseudo-szant i ogródki piwne, ograniczanie "morskości" do żeglarstwa),
prawdziwą gratką także dla miłośników statków i okrętów. Jest to cykl imprez
odbywających się tak w porcie, jak i w samym Rotterdamie. W ramach festiwalu
można nie tylko zwiedzać okręty wojenne (co się u nas także czasem zdarza),
ale i statki handlowe, czy holowniki. Te ostatnie biorą udział, na rzece
Mass, niemal w centrum miasta, w efektownych wyścigach, lub "tańczą" przed
wielotysięczną widownią na miejskich bulwarach albo pokazują siłę swych
armatek wodnych. Organizowane są parady old-timerów - odrestaurowanych
statków motorowych, parowych i żaglowców, których tak wiele w Holandii. Nie
da się z tym absolutnie porównać tego, co próbuje się w ostatnich latach
organizować w Szczecinie podczas "Dni Morza", czyli parad jednostek
pływających, w których biorą udział prawie wyłącznie zwykłe, współczesne
jachty.



[ u nas Dni Mozra to glownie ogródki piwne i koncerty muzyki nie majacej z
morzem nic wspolnego lub majacej malo wspolnego (poska
pseudo-szanto-mania) ]



Nie da się ukryć, że Rotterdam dysponuje znakomitym miejscem ułatwiającym
przeprowadzanie widowiskowych imprez z okazji "święta portu".



[Szczcin i np. Gdynia też mają znakomite waterfronty - zupelnie
niewykorzystane "morsko" i "morsko-edukacyjnie" w stosunku do potencjalnych
mozliwosci (zwlaszcza w Szczecinie) ]



Waterfront - "strefa prestiżu" nad rzeką Nieuwe Maas, praktycznie w centrum
miasta, przy moście Erasmusa, to także Holland-Amerikakade - historyczne
nabrzeże słynnych linii holenderskich żeglugowych Holland-Amerika Lijn. 21
lipca 2004 roku gościło ono, cumujący tam po raz pierwszy, największy dotąd
statek pasażerski świata - Queen Mary 2. By możliwe było jego przyjęcie w
tym miejscu, konieczne było przeprowadzenie prac pogłębiarskich do uzyskania
głębokości 12,65 m, co uczyniono z pomocą pogłębiarki Hein, która wkrótce
potem trafiła do Gdańskiej Stoczni "Remontowa" SA na przebudowę.

Nabrzeże to wykorzystywane jest także do prezentacji nowych statków
towarowych (w tym całkiem sporych) zaproszonym gościom - VIP'om i
kontrahentom przedsiębiorstw żeglugowych. I tak np. podczas trwania targów
Europort Maritime 2005, w lokalnej rotterdamskiej telewizji można było
zobaczyć relację (w której telewidzom nie skąpiono informacji technicznych o
statku) z kilkugodzinnego pobytu przy nabrzeżu Holland-Amerikakade kolejnego
z serii, nowego chemikaliowca ze Stoczni Szczecińskiej Nowej dla Odfjell'a.



[ gdzie te czasy, gdy przy Walach cumowały masowce PZM-u i tam byly
chrzczone (Hubal, Kusicinski...) .. no.. niedawno trafil sie Gryf... ale
to kropla w morzu potrzeb "morskosci" Szczecina i kropla w morzu
potencjalnych mozliwosci ]



W czasie trzech wrześniowych dni można także wybrać się na wycieczkę
autokarową z centrum miasta do terminali kontenerowych samego Rotterdamu lub
pobliskiego Europortu i zobaczyć od środka to, co widzą przez cały rok tylko
osoby uprawnione do przebywania w ich obrębie - pracownicy samych terminali
czy firm obsługujących statki (np. agenci portowi) oraz marynarze z
cumujących przy nich statków. A na terminalach kontenerowych w Rotterdamie
jest co oglądać - np. trailery-"roboty" - zdalnie sterowane pojazdy
przewożące kontenery między rozległymi placami składowymi a suwnicami
przeładowującymi kontenery na i ze statków. Zobaczyć można tam także z
bliska największe kontenerowce świata. Do tego dochodzą wycieczki do
stoczni, giełdy shiploverskie oraz "dni otwarte" firm związanych z
gospodarka morską.

Dodajmy, że 28. edycję Wereldhavendagen, w 2005 r., otworzyło widowiskowe
lądowanie, w pobliżu Erasmusbrug i Holland-Amerikakade, wodnosamolotu z
czasów II wojny św. - Catalina PH-PBY. Przed oczami dziesiątek tysięcy
widzów, manewrował nieopodal Mostu Erasmusa, należący do P&O Ferries, jeden
z największych promów świta, specjalnie na tę okazję tam sprowadzony z
odległego o kilkadziesiąt kilometrów zwyczajowego miejsca cumowania -
terminalu w Europorcie. To tylko nieliczne przykłady atrakcji dostępnych
podczas rotterdamskich "Dni Morza".

Wereldhaven Festival przypadnie w roku bieżącym na dni od 1 do 3 września.

W Rotterdamie i okolicach jest dziewięć znaczących, wyspecjalizowanych
muzeów związanych z morzem i statkami, m.in. muzeum ratownictwa morskiego,
muzeum holowników, "centralne" muzeum morskie, muzeum portowe, muzeum
pogłębiarstwa, muzeum marynarki wojennej i inne.





mnogosć imprez morskich w Holandii...


Delfzij
W tym holenderskim porcie, w lipcu 2003 roku, miał miejsce czwarty zlot
wielkich żaglowców "Delfsail", który odbywa się co pięć lat. Podczas
ostatniej edycji imprezy, według różnych szacunków, uczestniczyło w niej,
zwiedzając m.in. żaglowce, 600 do 800 tys. turystów i miłośników żagli.

Harlingen
Odbywają się tam doroczne "dni otwarte rybołówstwa" z możliwością zwiedzania
statków rybackich i kiermaszami rybnymi. W tym roku, pod koniec sierpnia,
będzie miała miejsce w Harlingen już 47. edycja tego zlotu rybaków i
tradycyjnego targu rybnego.

Den Halder
Narodowe Dni Marynarki Wojennej, organizowane co roku w morskiej bazie NATO
Den Helder przyciągają setki tysięcy uczestników. Odbywają się podczas nich
pokazy sprzętu i sprawności personelu Królewskiej Marynarki Wojennej, Straży
Przybrzeżnej i ochotniczej organizacji ratownictwa morskiego - Royal
Netherlands Lifeboats Institute.

Amsterdam
"Sail Amsterdam" jest największym w Holandii cyklicznym zlotem żaglowców.
Odbywał się co pięć lat, a w roku 2002 uczestniczyło w nim 2,5 miliona osób.
Zapewniał 6-kilometrowy spacer wzdłuż nabrzeży, przy których stały
przycumowane żaglowce. Ostatnio cykl organizacji imprezy został zaburzony i
odbyła się ona po 3 latach - w roku ubiegłym. Na "Sail Amsterdam 2005"
zaproszono 600 jednostek, w tym 57 tall-ships (dużych żaglowców), łącznie z
naszym Darem Młodzieży, dwie duże repliki, 560 mniejszych żaglowych
"old-timer'ów"
Obserwuj wątek
    • absztyfikant Re: Program Dni Morza... 18.05.06, 09:56
      Popieram w calej rozciaglosci.
      • Gość: \___/ Re: Program Dni Morza... IP: *.greenet.pl 19.05.06, 17:15

        "pocieszę" was, że w Trójmieście z Dnaimi Morza w zasadzie nie lepiej...

        mooooze ciut..
    • Gość: stufka Re: Program Dni Morza... IP: 212.137.27.* 19.05.06, 17:26
      Wszystko prawda.

      Ale, uwazam ze sa mozliwosci zrobienia ciekawych dni morza i w szczecinie.
      Przykladowe pomysly:
      - przyciagniecie i udostepnienia do zwiedzania statkow: marynarki wojennej,
      zaglowcow, ale i najzwyklejszych np pchaczy
      - umozliwienie zwiedzania stoczni jak sie buduje statki,
      - wycieczki po porcie, np za darmo by kazdy mogl sobie na to pozwolic

      itp, mozliwosci jest wiele, a mysle ze kasa by byla, jak by sie dobrych
      sponsorow znalazlo, a i ludzie by przyszli bo zawsze o ile pamietam statki
      przyciagaly zwiedzajacych.

      Br.
      • Gość: - Re: Program Dni Morza... IP: *.greenet.pl 19.05.06, 18:35

        no wlasnie...

        o to chodzi, ze DALOBY sie (nie ma obiektywnych przeszkód) zrobic obchody Dni
        Morza o wiele lepsze niz obecnie CZYLI BARDZIEJ MORSKIE...

        tyle, ze organizatorzy sa do d...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka