Dodaj do ulubionych

Konserwator M. Jankowska

IP: *.dip.t-dialin.net 29.05.06, 07:36
Szukamy faktow, konstruktywnych przykladow na temat niekompetentnej dzialanosci Miejskiego
Konserwatora Zabytkow w Szczecinie. Pozdrawiam, chetnie odpiszemy w ramach mozliwosci:
gludesign@vp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: got Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 08:02
      masz ochote zająć jej miejsce?
    • Gość: pieszy II Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 09:46
      Skandaliczna budowla na Jasnych Błoniach.
      Przy Moniuszki postawiono blokowisko w Strefie Ochrony Architektonicznej.
      • exman Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 10:17
        Rany, pieszy, znowu wraca Twój konik. A ja tradycyjnie uważam, że to ciekwy i
        niebanalny budynek, dobrze się wkomponował w okolicę..
        • absztyfikant Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 10:30
          Podzielam poglad przedmowcy, ale nie o tym chcialem mowic. O Jankowskiej mialo
          byc. Przy zniszczonej (bezpowrotnie) sredniowiecznej baszcie przy ul. sw. Ducha,
          na ktorej aferzysta Turbaczewski (afera Bryzy) finalizuje wlasnie budowe
          paskudnego bloku o urodzie Ursynowa z lat osiemdziesiatych (Alternatywy 4), to
          takie zastrzezenia jak zrobienie KOSMOSU zabytkiem to detale...

          Uczciwie dodam, ze Jankowska to polowa problemu, druga polowa jest niejaka Stanecka.

          www.szczecin.pl/aktualne/komunikaty/2004/0531.htm
        • Gość: pieszy II Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:36
          Tak samo wkomponował się Pałac Kultury w Warszawę.
          Ciekawy i niebanalny.
          • absztyfikant PKiN 29.05.06, 10:42
            :))))))

            PKiN byl zbudowany w czasach, gdy w centrum Warszawy byla tylko spalona ziemia.
            Palac byl podowczas odniesieniem dla semego sibie, bo nie mial do czego
            nawiazywac. Natomiast okolice ul. sw. Ducha to zabytkowa tkanka miasta, z
            katedra, kosciolami, starowka, poczta, Sedina, mostem Dlugim i bulwarami
            nadodrzanskimi.

            www.cezaryskorka.pl/flis/pop/1.jpg
            • Gość: pieszy II Re: PKiN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:56
              Jasne Błonia to też zabytkowa i d e l i k a t n a tkanka Szczecina.
              Jasne, od Ogińskiego mamy budowlany, jamnikowaty potworek chyba jeszcze
              gomółkowy.
              Dołożenie tego od Moniuszki pogłebia degradację architektonicznego uroku tej w
              i l l o w e j enklawy.
              • absztyfikant Re: PKiN 29.05.06, 10:56
                W sumie racja, aczkolwiek efekt nie jest az taki zly. Ale rozumiem, ze idzie Ci
                o zasady i tutaj masz 100% racji.
                • exman Jeśli chodzi o zasady... 29.05.06, 11:07
                  Nie będę tu się spierał o zasady, bo pewnie mamy wszyscy w tej materii podobne.
                  Niemniej ten budynek jest w jakiejś mierze nawiązaniem do architektury z lat 30-
                  stych ub. stulecia, stojącej po sąsiedzku, vide Szpital Wojskowy czy Kościół
                  przy K.Korony. Wracając do Jankowskiej, czy to nie ona wyraziła zgodę na
                  potworki Golemów ? Czy nie ona dzielnie wybroniła Kino Kosmos ?
                  • absztyfikant Re: Jeśli chodzi o zasady... 29.05.06, 11:13
                    Pytania retoryczne.
                  • Gość: pieszy II Re: Jeśli chodzi o zasady... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 11:34
                    Noooo!, jeśli Ty porównujesz tego żałośnie pretensjonalnego strupka z opisanym
                    kościołem czy szpitalem ze szlachetnej, klinkierowej cegły, to ciężko mi będzie
                    o argumenty.
                    Już raz tu pisałem -
                    jakieś 35 lat temu byłem w Szwajcarii.
                    Stanęliśmy przy autostradzie siknąć.
                    Właśnie wtedy zaszokował mnie przepiękny, oszałamiający budyneczek szaletu.
                    Słowo - był b. podobny do tego przy Moniuszki.
                    Też tak estetycznie wykładany kafelkami.
                    Byłem powalony jego pięknem.
                    • exman Re: Jeśli chodzi o zasady... 29.05.06, 11:39
                      No i tak już Ci zostało.
                      • enancjo Re: Jeśli chodzi o zasady... 29.05.06, 12:09
                        01/.. budynek ( sam w sobie byc moze ciekawy ) przy JBLONIACH
                        jest kompletnie nie pasujacy do miejsca i zostal zbudowany
                        z zlamaniem zasad dla strefy A miasta .. zeby to ominac
                        Inwestor wystepowal na pozwolnie na budowe przy ulicy
                        Tuwima .. bez poszanowania praw okolicznych mieszkancow ..
                        .. dzis budynki te maja adres w strefie A czyli przy Moniuszki ..
                        .. ponadto wybduowano co innego niz w pierwotnym projektcie
                        ( cal kupa zmian i niescislosc),zaklocono uklad ogrodów ..
                        znajdujacych sie za piewrsza linia budynkow itd / uklad
                        dachow / okien / oddalenia od sasiadujacych budynkow ..
                        zagospodarowania od ulicy ( tego co tu jest nie ma nawet
                        przy post-komuszym bloku przy Oginskiego ) ..

                        02/ bloki w srodku Pogodna,

                        03/ bloki na rogu Brodiznkiego i Mickiewicza

                        04/ inne .. jeste sporo

                        - generalnie wszystkie te dzialania niszcza historyczny
                        charakter wielu dzielnic .. i zgoda na taka a nie inna
                        niewlasciwa zabudowe jest uzasadniona jedynie tym, ze
                        sa to lukratywne inwestycje !!!!
                        - kiedys interweniowalem w wydziale architektury w sprawie
                        jednej inwestycji i powiedziano mi, zebym sie nie czepial
                        .. bo pozwolenie jest wydane zgodnie z prawem, a na
                        posiedzeniu Komisji Budownictwa RM dominowal poglad
                        jednego radnego .. ktory twierdzil ze sie czepiam, bo
                        zyjemy w miescie .. i w miescie moze byc gesta zabudowa..
                        .. przy takim podejsciu .. nie bylo z kim rozmawiac .. bo
                        wszystkich intersowal Inwestor / ze decyzja jest lub
                        nie zgodnie z prawem, a nie czy narusza lub nie spokoj
                        okolicy i mieszkancow ..
                        Enancjo
              • Gość: sprawiedliwy Re: PKiN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:23
                Mi osobiście nowy budynek przy błoniach bardzo się podoba.
    • Gość: rzorrzeta Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.sysnet.pl 29.05.06, 15:14
      Chyba juz taka probarzor byla...

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=37405606&a=37405606
    • 0rhplus Może się wygłupię, ale uważam... 29.05.06, 15:30
      ... Panią Jankowską za bardzo atrakcyjną kobietę. Zazwyczaj chodzi w
      spódniczkach, pokazująz swoje nogi. Jest bardzo kobieca i atrakcyjna
      seksualnie...
      • Gość: kobieta uważać sobie możesz, nikt nie zabroni, ale się... IP: 217.96.3.* 29.05.06, 20:21
        wyrwałeś jak filip z konopii... to się nazywa merytoryczny argument... co ma
        wygląd do oceny pracy osoby na urzędniczym stanowisku?
        jestem kobietą, a zatem mam pytanie: gdyby to był facet, też można by oceniać
        go jako "sexy", bo chodzi w super skrojonych gajerkach i ładnie pachnie? :D:D:D
        • 0rhplus Re: uważać sobie możesz, nikt nie zabroni, ale si 30.05.06, 07:26
          Gość portalu: kobieta napisał(a):

          > jestem kobietą, a zatem mam pytanie: gdyby to był facet, też można by oceniać
          go jako "sexy", bo chodzi w super skrojonych gajerkach i ładnie pachnie? :D:D

          Niewątpliwie jesteś kobietą, gdyż nic nie zrozumiałaś. Nie oceniam pracy Pani
          Jankowskiej przez pryzmat jej nóg. Chciałem rozładować atmosferę i wtrącić
          wątek o niewątpliwych walorach kobiecych. Pewnie zazdrosna jesteś, że o Tobie
          nikt nie ma tak dobrego zdania?
    • Gość: Alkohole Świata Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:15
      Co laczy Jankowska z Paszkowkim????????????
      • Gość: kiki Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.06.06, 14:37
        M. Paszkowska = M. Jankowska
    • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:36
      Widze, ze w szczecinie najwiecej to jest krytyków architektury. Szkoda tylko ze
      tak malo kompetentnych, bo apodyktycznosci ocen nie twarzyszy zadna analiza. Bo
      mnie sie nie podoba i już.
      To bardzo ładnie, ze niektorzy to nawet chodza po urzedach w w czyms tam
      interweniują. Tylko skad to przekonanie ze to oni maja rację?
      Tak nawiasem mowiąc im mniej konerwatora bedzie arbitrem elagancji, tym lepiej,
      bo nie jest od tego. Konserwator to rodzaj policji budowalnej, ktora ma
      zapobiegac, a nie kreowac. I jest zwiazany przepisami prawa. Prawo nie zawiera
      przepisow "estetycznych". Krytyka architektoniczna powinna miec miejsce na
      lamach gazet, a nie na forumowych, bezsensownych wiecach antykonserwatorskich.
      Ciekawa obserwacja: polak nie moze być aktywny obywatelsko, jesli nie wiąze sie
      to z napaścią na jakiegos urzednika. To sie panowie nazywa resentyment - plucie
      na kogos z poczucia niezasłuzonej bezradnosci, bo przeciez wielcy jestesmy i
      monopol na prawde mamay...
      • Gość: taki jeden Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:38
        Pleplepleple. Jankowskiej nalezy sie dymisja podobnie jak Jurczykowi. Odnies
        sie konkretnie do zarzutow, a nie szukaj urojonej polskiej zawisci.
        • enancjo Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 18:09
          .. a moze ktos zna jakies przyklady interwencji
          tej pani .. z ktorej efektami warto by zapoznac
          mieszkancow Sczecina ..
          .. ja nie znam takiej, ale byc moze sie myle .. gdyz
          jedynie pamietam, ze bylo o niej glosno przy tematcie
          jednej restauracji na Walach .. i jak to zadba by nic
          historycznego nie uleglo zniszczeniu .. a wyszlo to
          co wyszlo ..
          .. a XIII MUZ .. piekny budynek w Centrum miasta,
          jak lezy odlogiem tak lezy ... i fajnie jest ..
          Enancjo
          • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 18:20
            A co chcesz od restauracji na wałach? To nie konserwator wynajmuje czy
            sprzedaje powierzchnie miejskie. Jest restauracja pod pawilonem i co? jakies
            zarzuty? co jest nie tak? ja czytalem ze tam jakiis dziwny abazur zawiesieli,
            to im kazała zdjąc... Moze chodzi wam o budki na skarpach? to efemeryczne
            pawilony, łatwe do likiwdacji bo z drewna, nawet bez fundamentow. O co wam
            chodzi z XIII muzami, to wina konserwatora, ze Klub XIII muz to cienizna? na
            glowe upadłes? Z tego co widzialem odrestaurowano tam niedawno jedna sciane, bo
            sala kominkowa byla brudna jak obora. I dobrze jest, zrobiło sie barokowo jak
            nigdy. A to wy pewnie nie wiecie, ze jankowska, to nie jest zaden urzednik,
            tylko historyk sztuki, między innymi wspolauroka ksiazki o sztuce barokowej w
            Szczecinie? Ktos z was ma większe kompetencje? madrale? Pewnie czytanie to za
            duzy wysilek?
            Nic na nią nie macie. Pla, pla pla... tyle warte te wasze "zarzuty"...
        • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 18:12
          Resentyment to zawiśc nieuswaidomiona. Zarzutow to ja tu wiele nie widze. Ktos
          sie wscieka na skadinad sympatyczny budynek przy jasnych bloniach. To chyba
          wściekłośc na pana boga, ze nie dal naszej metropolii wielkich architektow?
          Ktos ma za złe Kosmos, ze zabytek. I dobrze. Niezle kino. Teraz juz takich nie
          buduja i nie bedą. A znlalżc dla niego funkcję to nie jest zadanie
          konserwatora. Komus sie nie podobaja budynki przy Mickiewicza. Dlaczego? sa w
          porzadku. Czy chodzi o to ze ktoś z krytykow ich nie projektował? Miasto nie
          moze umierac na tkanke zabytkową, bo umrze jak od nowotworu.
          Nic nie macie na Jankowską, po prostu gderacie bez sensu.
          Chcecie wrzucic do jednego worka kretyna i kogoś kto dla miasta cos zrobił.
          Jankowska była w magistracie na długo przed Jurczykiem, i pewnie na szczescie
          będzie, gdy on odejdzie. usiłujesz ją skojarzyć politycznie z nieudacznikiem?
          Brzydki numer. Zastanow sie co ty zrobiles dla miasta. Ciekawe w czyim
          interesie gardłujesz.... ktorego kadydata, czyli czyjego interesu... Kogo
          chcesz widziec na tym urzedzie? kto daje gwarancje bezbłednosci? pomyslales o
          tym? jesli nie to sie o.....
          • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 29.05.06, 19:06
            konkrety.
            pierwsze z brzegu,
            baszta przy św. ducha - kto zapomnieł wpisac do dokumentacji, że to stanowisko
            archeologiczne,
            cegielnia na niebuszewie - kto w mediach stwierdził, że cegielnia zostanie
            rozebrana a następnie zdbudowana, a operacja ta jest podyktowana racjonalnością
            działań inwestycyjnych - i okazało się, że były to ostatnie cegły z tej
            cegielni,
            komin po byłej galwanizerni, który miał stanąc wewnątrz, w patio domu
            handlowego kupiec,
            granitowe płyty chodnikowe (m.in. ul. jagiellońska) - kto w mediach zapewniał,
            że płyty są magazynowane, specjalnie oznaczone i skatalogowane - i gdzie jest
            ten magazyn?

            takich działąń jest więcej
            (należy pamietać, że winę ponosi także urząd prezydenta ale dlaczego, to tylko
            wiedzą ci co wiedzą - podanie tutaj tej wiedzy będzie ze szkodą dla naszych tzw
            zabytków)
            • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:41
              Nie ma zdanej baszty sw. ducha, sa restki fundamnetu. I co z tym twoim zdaniem
              nalezy zrobić? odbudować? będzie nastepne dziwadło, jak "baszta" siedmiu
              plaszczy, zwykla fantazja architektoniczna? Poza tym stare miasto to działka
              konserwatora wojewódzkiego, a nie miejskiego.
              Co jest fascynujacego w cegielni na niebuszewie? kolejna rudera z ktora nie
              wiadomo co zrobić?
              Jaki masz problem z plytami na jagiellońskiej? Te polamane nawierzchnie to
              twoim zdaniem bylo jakies dobro kultury? Tak jak jest, jest dobrze.
              Dziwaczycie. Zmyslacie. Gderacie. Nic nie macie na Jankowską. Jeszcze raz
              zapytam: kto daje gwarancje bezblednosci? krytycy z tego forum? takim zawistnym
              głupakom bałbym sie nawet długopis dac do ręki, a co dopiero rozstrzygniecie
              powaznej sprawy. A to ze , chcecie zrobić z Jankowskiej "człowieka Jurczyka",
              to wam powiem - jesteście zwyczajne świnie.
              • mamoniowa303 aforyzm 29.05.06, 21:59
                Gość portalu: zygfryd napisał(a):
                dziwadło, jak "baszta" siedmiu
                > plaszczy, zwykla fantazja architektoniczna?

                pl.wikipedia.org/wiki/Baszta_Siedmiu_P%C5%82aszczy
                no prosze jakiego mamy "eksperta" na forum, przytocze jeden z aforyzmow, ktory
                idealnie pasuje do ciebie
                "Sa głowy, których trzyma się tylko lupież" Jan Czarny

                • Gość: zygrfyd Re: aforyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:27
                  Ja przynajmniej mam głowe. Dla ciebie głowka kapusty bylaby juz komplementem.
                  To zawsze cos w porownaniu do pustki
                  • mamoniowa303 Re: aforyzm 29.05.06, 22:50
                    porownanie do pustki w twojej glowie ? wyjatkowo sie z toba zgodze
                    • Gość: zygfryd Re: aforyzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:02
                      cienitko... zabraklo zdań w kapowniczku? czy indeksu nie ma i nie wiadomo co
                      dopasować?
              • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 29.05.06, 22:04
                chłopcze, jesteś najlepszym przykładem na ignorancję
                • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:25
                  No to pokazcie co porafcicie. na razie nawet nie wiecie ze dezycje zwiazane z
                  basztą nie mają zwiazku z konserwatorem miejskim. Chetnie poslucham argumnetow
                  zabytkoznawczych, archeologicznych...
                  • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 29.05.06, 22:39
                    patrz moja poprzednia wypowiedz
                    (jezeli tobie sie coś zdaje to nie musi tak byc naprawdę)
                    • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:53
                      Mnie sie zdaje? Wpadliscie tu jak banda nacpanych małolatow z wrzaskiem na
                      konserwatora. Zero argumnetow, tylko "widzimisie". Mysleliscie ze bedziecie
                      jezdzić bazkarnie jak po lysej kobyle, wszyscy padna na kolna z podziwu nad
                      waszym wyrokiem. A tu figa - nawet na wyzwiska jesteście za ciency, bo na
                      inwektywy tez trzeba inteligencji. Pora pokazac ze sie cos wie i potrafi, jesli
                      chce sie mowic o sprawach publicznych i oceniać czyjąc działalnośc. masz
                      pojecie, o czym bezmyslnie powrzaskujesz czy nie? Jesli masz, to to udowonij.
                      To nie ja opluwam znane nazwisko, zeby sie dowartosciowac. Zwłaszcza ze to
                      zupelnie bezkarne. Najwyzej ktoś cie od głupków wyzwie. Dla głupka zero ryzyka.
                      • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 30.05.06, 09:42
                        cycu, dlaczego tak ujadasz? trudne dzieciństwo czy brak poczucia własnej
                        wartości?
                        • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 23:56
                          won do sfory kundlu, nie wyskakuj na harce, boś za tępy
          • mamoniowa303 Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 19:37
            ale pani Jankowska ma obronce fiu fiu.
            Skoro miasto nie moze umierac na tkanke zabytkowa, to jakim cudem takim
            zabytkiem zostalo kino Kosmos ?
            • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:46
              Bo to ciekawy i funkcjonalny budynek, z mozaiką z lat 60. I jedyny ktory warto
              ocalić z całego polskiego połwiecza w Szczecnie. Przede wszytskim daltego ze
              nic tu sensownego nie budowano. A tacy jak wy to tylko gapia sie jak sroka w
              kośc w kazdy poniemiecki odłamek i traktujecie go jak relikiwe. Niewiele mnie
              obchodzi Jankowska, ale gdy widze takie szuje, co sie rzucają wespol bez powodu
              na uczciwego człowieka, ktory robi co moze, aby wykonac swoja pracę, to mi sie
              na wymioty zbiera. Juz ja wiem o co wam chodzi, kruchtowe przydupasy.
              • mamoniowa303 Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 21:51
                a na czym polega funkcjonalnosc tego budynku?
                • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:57
                  a co, mamusia na kino nie dawała?
                  • mamoniowa303 Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 22:01
                    kolega zygfryd zatrzymal sie w czasach socjalizmu ? Przypominam, ze mamy rok
                    2006. Powtorze pytanie, na czym polega dzisiaj funkcjonalnosc tego budynku ?
                    • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:08
                      Czys ty na glowe upadła? to jest zabytek własnie daltego że nie ma juz PRL ( z
                      socjalizmem daj sobie spokij, za trudne byc umiala łaczyć doktryny polityczne z
                      formą) dzis sie takich kin nie buduje, własnie dlatego jest cenny. Masz jakies
                      zastrzezenie do rozwiazań komunikacyjnych? Ksztalt z niczym sie nie kojarzy?
                      masz trudnosci ze stylistycznym zakwalifikowaniem ozdobnej fasady?
                      Wszytsko jest zresztą względne wobec czegoś. Co jest cenniejszego od tego
                      budynku? wiata na arkonce?
                      • mamoniowa303 Re: Konserwator M. Jankowska 29.05.06, 22:15
                        rozwiazania komunikacyjne w bylym kinie Kosmos ? Juz nie moge sie doczekac, az
                        mi je objasnisz. Tak samo ozdobna fasade i ksztalt.
                        • Gość: zygrfyd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:22
                          Nie objasnie ci, bo mi sie nie chce. Nie moje kompetencje krytyka architektury
                          są tematem tej ordynarnej rozróby, tylko tych co maja udowodnic ze konsewator
                          miejski jest niekomeptentny i popełnia błedy. Nikt do tej pory nie powiedzial
                          nic sensownego. Poza tym ze mu sie cos tam niepodoba. Ty juz sie
                          skomprmitowałas argumnetem typu "budowa socjalistyczna". Po pierwsze wcale nie
                          socjalistyczna (nie wiedzilem ze kina masowe sa wynalazkiem socjalizmu), po
                          drugie proponuje rozwalic wawel, bo nie ma juz monarchii. Wróc do szkoły
                          tytanko intelektu. Ciebie mam odafjakowaną.
                          • Gość: ono Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 22:36
                            A wiesz że z perspektywy czasu przyznam ci z kinem Kosmos rację..:) zamiast
                            Kosmosu mielibyśmy w tej chwili kolejny koszmarek wybudowany czysto
                            komercyjne,czyli żeby było tanio, żeby zarobić jak najwięcej na tym kasy i żeby
                            to było dzisiaj. Większość firm budujących cokolwiek w Szczecinie nnie ma
                            poczucia odpowiedzialności za miasto. Kasa,kasa,kasa!!!
                            Jedyną firmą,która buduje budynki, których nie będziemy się wstydzic przed
                            naszymi wnukami to Modehpolmo. Ale tam większość projektów wyłąnia się w drodze
                            wewnętrznego konkursu. Natomiast przykłądem koszmaru post(sic!)komunistycznego
                            jest dla mnie ulica Duńska z budynkami koszmarnymi, rozmieszczonymi jakby ktoś
                            wyrzucił je z worka. Panowie architekci i urbaniści! Uderzcie się w pierś,bo to
                            wasze dzieło i już żadne normy komunistyczne przy tych projektach was nie
                            obowiązywały.
                          • mamoniowa303 ha ha ha 29.05.06, 22:38
                            typowe, nie masz argumentow, tylko ogolniki, podkulasz swoj wylenialy ogonek i
                            fruuu za miedze, gdzie zreszta twoje miejsce.
                            Prosze mi na koniec wskazac , gdzie uzylam sformulowania "budowa
                            socjalistyczna ". Wskaz mi to gamoniu.
                            Nie chce ci sie objasniac ? Mnie sie wydaje, ze nawet nie masz pojecia co
                            moglbys napisac. Taki z ciebie gieroj ?

                            Dedykuje ci jeszcze jeden aforyzm : "Wpadanie mysli do niektorych glow powinno
                            byc wliczane do statystyki nieszczesliwych wypadkow " Jacek Wejroch
                            • Gość: zygfryd Re: ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:00
                              nadal czekam na argumenty od nacpanej małolaty na temat karygodnych błedów
                              konserwatora. Wolisz sie powyzywac w piaskownicy? nawet nie umiesz własnymi
                              słowami. Cytujesz wpisy do wlasnego dzienniczka szkolnego?
                              Oczywiscie ze nie uzylas zdania budowla socjalistyczna. To byłoby zbyt składne.
                              mamy tylko łańcuszek ze sloganów, i zero treści. Zeby z toba zamienic trzy
                              słowam trzeba twoj belkot na zdanie przerabiać. Nie wstyd ci ze musze za ciebie
                              myslec, zebys zaistniala jako zwierze gadające?
                              • mamoniowa303 Re: ha ha ha 29.05.06, 23:10
                                glowa rycerska , bo zakuta. Nic dodac nic ujac.
                                jak wymienisz swoje argumenty, moge polemizowac. Nie przywyklam prowadzic
                                dialogu z rozhisteryzowanymi gamoniami, ktorzy belkocza, nie wnoszac do
                                dyskusji zadnej tresci i co gorsza, nie potrafia czytac ze zrozumieniem.
                                szkoda czasu dla takiego zalosnego czlowieczka
                                Przeczytaj swoj belkot i wyciagnij wnioski. Jesli wiesz, na czym ta czynnosc
                                polega. Pa!
                                • Gość: zygfryd Re: ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:43
                                  zacmilo cie do reszty? Tutaj argumnety? a po co? jeszcze raz poskladaj literki,
                                  zmarszcz czółko, pitekantropko, i spróbuj wyartykułowac w miejscu, gdzie u
                                  ludzi znajduje sie mozg, pewną tresc: rzucasz oskrzenia - masz miec
                                  uzasadnienie. Na krzykaczy i świnie nie uzywa sie argumentow tylko kij, zeby
                                  zapedzic ich tam gdzie ich miejsce - do gnojówki w ktorej sie taplają. Mozna
                                  jeszcze dodac: a sio!
                      • Gość: lokke Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.gprspla.plusgsm.pl 01.06.06, 23:04
                        Gość portalu: zygfryd napisał(a):

                        > Wszytsko jest zresztą względne wobec czegoś. Co jest cenniejszego od tego
                        > budynku? wiata na arkonce?

                        Jeżeli chodzi o watrościowe budynki z tamtego okresu jest jeszcze aula PAM na
                        ternie szpitala przy Powstańców Wielkopolskich i budynek na skrzyżowaniu
                        Woj.Polskiego i Jagiellońskiej projektu państwa Karwowskich.

          • Gość: ono Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 20:14
            Pani Jankowska jest ok, a mnie się wydaje że dyskusję sprowokował niejaki Glud,
            który kupił zabytkową willę przy ul.Słowackiego i zamiast ją wyremontować pod
            okiem konserwatora zabytków, szuka haka na p.Jankowską.
            to pieniacz i krętacz.
            jestem przekonany,że pani jankowska spokojnie będzie funkcjonowała dalej w
            strukturach UM, tyle, że w końcu nie podczepiona do jakiegoś wydziału ale jako
            niezależny konserwator zabytków, trzymający pieczę nad wszelkimi obiektami
            zabytkowymi, bez względu na właściciela i ich przeznaczenie.
          • enancjo Re: Konserwator M. Jankowska 30.05.06, 07:06
            .. nie ma zarzutow, ani resentymentow, ot przypadkowo
            wszedzie tam gdzie to jest super intratne, albo wrecz
            lukratwyne dla roznej masci inwestorow, okazuje sie
            ze wsrod kompletnie innej zabdowy jest miejsce na
            scisla nowoczesna zabudowe .. czasami jest ona nawet
            sama w sobie ladna, ale nie pasuje do miejsca, jego
            charakteru, ducha i atmostfery i narusza prywatnosc
            sasiadujacych z nia nieruchomosci, posesji, wkracza
            w prywtane zycie innych .. tylko dlatego ze ktos w
            jakis tam sposob zgodnie z prawem uzyskuje pozwolenie
            na budowe ..
            .. pozniej to juz tylko hulaj dusza inwestora, praktycznie
            tryb prawny zatrzymania takiej inwestycji, weryfikacji
            zasadnosci czyjejs skargi wykracza poza mozliwosci
            indywidulanego skarzacego .. a w poszczegolnych przypadkach
            jak np budynek przy Jasnych Bloniach pomimo wstrzymania
            inwestycji .. odpowiedni minister ja utrzymal .. z powodu
            waznych celow spolecznych ..
            .. tym celem bylo to ze RM wydal zgode na budynek ktory
            mial byc na bursztynowym szlaku .. mialy tam byc restaruacja,
            jakis bar, kawiarnia, galerie, mieszkania dla artystow,
            a mamy co mamy .. lodziarnie, dentyste, prawnikow ..
            tak wlsnie wyglada realizacja zamierzen miasta i jego
            mozliwosci w tym zakresie .. po raz wydanym pozwoleniu na budwoe ..
            .. w tym zakresie rzeczona pani jest czesci tego systemu
            i chocby nie wiem jak wielkim fachowcem,jegoegzekutorem ..
            Enancjo
            mozliwosci
            • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 08:13
              Oczywiscie że urzednicy sa częscią systemu. Jedna z najznakomitszych postaci
              słuzby konserwatorskiej na Pomorzu, Stefan Kwilecki, musial dopuscić do
              wysadzenia kilku kosciołow wiejskich, dzeki czemu powstrzymal cała akcję na
              masowa skalę. Mogl oczywicie tego nie zrobic - nastepny bardziej dyspozycyjny,
              mogl wydac zgode na wszytskie. Kompetencje urzednikoów sa podzielone, i kazdy
              moze zrobic tylko tyle ile moze czyli niewiele. Fasady szczecińskich kamienic
              są systematycznie psute przez nieuzgodnione z konserwatorem plastikowe okna. I
              co on moze zrobić? A jest to o wiele powazniejsza sprawa, niz bydynek przy
              jasnych błoniach, ktory moze razi oko przeczulonych estetów (oby mieli tak
              dobry gust jak sie chwalą, a nie po prostu szukali kija).
              Ale zdaje sie że tu nie chodzi o ocene systemu tylko o personalne rogrywki.
              Nastepny tez będzie częscią systemu, ktory sie nie zmieni. Mozna źle oceniac
              rezultaty czyjejś pracy - taka jest natura stanowisk publicznych. Ale jeszcze
              raz zapytam - gdzie argumnety?
              I oto mamy: kręcenie nosem samozwańczych arbitrow eelgancji, ze jakis
              postawiony budynek mogby byc ładniejszy czy lepiej sharmonizowany z otoczeniem;
              zarzuty o rzeczy dyskusyjne, które nie podlagaja kompetencji konserwatora
              miejskiego. Tak jak z Kosmosem, dostrzezenie cech unikatowosci ktorego
              przekracza najwyraźniej mozliwosci intelektualne tutejszych "koneserów". I tym
              intrygantom nie wstyd z powodu takich głupstw napadac personalnie na człowieka,
              ktory nawet nie bardzo moze sie bronić w takiej sytuacji? I to jak otwarcie
              ktos deklaruje swoje ubeckie pragnienia: wrzeszczy, że szuka kwitów!
              Jako foumowicz z pewnym stażem, widze w tym powszechne zjawisko - sfera
              publicznego dyskursu wraz z forum podlega systematycznemu spsieniu.
              Jesli chcecie wiedziec co konserwator miejski robi to zajrzyjcie do
              publikacji "60 lat słuzby konserwatoprskiej na Pomorzu". Tam bedzie o tym co
              konserwator zrobił, co jest pierwszym warunkiem oceny czyjejs działalnosci.
              Interwsuje mnie tez caly czas, w czyim personalnym interesie jest ta rozróba?
              Kto ma zastapic jankowską, abu dac gwarancję bezbłedności? Toż to czysta
              utopia, takich nie bedzie, ale moze będzie mozna okreslic, czyim interesom ma
              to słuzyć?
              • enancjo Re: Konserwator M. Jankowska 30.05.06, 10:00
                .. piszesz jak wrona ... plus jakies spiskowe teorie
                dziejow .. ze forumowicze to piski .. itd i odsylasz
                do publikacji .. chwalebnych dla autorow ..
                .. takie podejscie .. nazywa sie arogancja wladzy ..
                ktorej jedynym argumentem .. jest ze Tobie sie budynek
                przy JBloniach podoba .. i to twoim zdaniem wsyatrczy ..
                .. czyli ta szarobura i juz brudna fasada z oblazacym
                i siniejacym lakierem z tzw czesci drewnianych, to tzw
                ciasne podworko pomiedzy budynkami, ktore bardziej
                przypomina wybieg dla wiezniow ( zwlaszcza gdy patrzysz
                z gory) ... dla niepoinformowanych dodam, ze tak wyglada
                ten budynek, ktory oddano do uzytku zaledwie ca rok temu ..
                .. po 2 latach w podobnie wybudowanych budynkach ..
                okna wypadaja .. taka to jakosc i wizytowka miasta
                na bursztynowym szlaku .. gdzie opinia konserwatora
                byla czescia projektu ..

                .. co dla plastikow w oknach .. to zgoda, ale TOR przeszkod
                ktory funduja ludziom urzednicy odpowiedzialni za
                uzgodnienia jest przyczyna, ze ludzie rezygnuja i robia
                to co im sie podoba bez uzgodnien ... wiem ze to nie
                jest wlasciwe podejscie ...
                .. dla przykladu podam, ze wymienialem 2 lata temu
                furtke ( w atrakcyjnej czesci miasta wymagajacej uzgodnien )
                i poszerzalem ja o ca 40 cm, przesuwajac murek ..
                postanowilem to zalatwic formalnie .. trwalo to 4 miesiace,
                i dokumentacja zajela 27 stron .. oczywiscie nim wszystko
                uzgodnilem .. furtka byla juz dawno zmieniona ...
                Enancjo
                • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 00:33
                  Jesli mi sie budynek podoba to wystarczy, bo waszym "argumnetem" jest własnie
                  to ze wam sie nie podoba. Wiec jak wam sie nie podoba, to jest ok, a jak mnie
                  sie podoba, to juz nie starczy? Twoim zdaniem brak starnnosci wykonania, to
                  zasługa konserwatora? a wy wogole odrozniacie kompetncje konserwatora od
                  inspektora nadzoru, a wytyczne konserwatorskie od pozwolenia na budowe?
                  Co mają twoje osobiste doswiadczenia z procedurami administracyjnymi do roli
                  konserwatora miejskiego w miescie? A ja sie nie moglem dotać do lekarza z
                  powodu kolejki. I co, lekarz winien? Myślalem ze jakis rozsądniejszy głos.
                  Przpraszam za pomyłkę, nie chciałbym odzielac cie od sfoty. W stadzie musicie
                  czuc sie raźniej. Ciekawe czy jestescie tacy odwazni jak trzeba mowic otwarcie
                  pod własnym nazwiskiem.
                  Oczywiscie ze odsyłam to publikacji. Zapomnialem ze pewnie nie odrózniacie
                  felietonowego samochwalstwa od publikacji naukowych. To nie forum, trzeba
                  troche myslec przy czytaniu.
                  A dlaczego tak najezdzacie na konserwatora, to mozna sie domyslec. Nie wszystko
                  jest przypadkiem.
                  • enancjo Re: Konserwator / zygfryd rulezzzzzzzzzzzz 31.05.06, 07:07
                    .. zapewne GALASYF dla Ciebie to tez perla architektury ..
                    .. ponadto naucz sie czytac i rozumiec innych a nie wlasne
                    mysli o tym co np ja lub inni mysla, gdyz nigdzie nie pisze
                    ze budynek sam w sobie jest brzydki ( nie polecam bys czytal
                    ponownie, bo i tak nie zrozumiesz) .. dlatego Twoja wypowiedz
                    jest typowa dla obroncow byle czego w tym miescie .. i tych
                    ktorzy nie rozumieja slowa pisanego, natomiast do krwi ostatniej
                    beda bronic swojego JA .. w szeroko pojmowanym interesie
                    publicznym ..
                    .. uprawisz metalne zbijanie z pantalyku .. mylac to z elokwencja ..
                    AD REM ..
                    .. konserwator .. maczal w tym projektcie palce, gdyz go
                    opiniowal .. tzn opiniowal to co dostal na papierze, czyli
                    podkladki, chroniace jego tylek pod obejscie na inwestycje
                    w strefie A miasta ( za ktora czesciowo odpowiada )..
                    .. przez moment pozwolenie na budowe ( podobno )zostalo nawet
                    wstrzymane przez UM, natomiast decyzja jednego Ministra .. z
                    tzw waznych wzgledow spolecznych podtrzymane ( tak szerokie
                    uprawnienia ma w swoim reku jeden czlowiek w tym kraju i to
                    wbrew temu czy miastu to odpowiada czy nie).. nie zajecie
                    sie ta sprawa ( ponownie ) przez organa miasta jest zaniedbaniem
                    swoich obowiazkow ...
                    .. ja sie nie wstydze wlasnego nazwiska .. jestem przeciwnie
                    do jakiegos tam 'dzis zygfryda ' a jutro innego 'zyga'zalogowany..
                    .. a porownywanie ' forumowiczow ' ( stado ) do bydla daje
                    jedynie swiadectwo o ' zygfrydzie ' .. dzialasz z najnizszych
                    pobudek ..
                    .. jak chcesz pogadac merytorycznie .. to zapoznaj sie z
                    cala dokuemntacja, w tym i posiedzenia Komisji Budownictwa RM ..
                    .. 'najazd' na konserwatora Cie boli, a co, ... moze uwazasz,
                    ze jak kogos powolano, na jakies stanowisko to juz nie mozna
                    na temat jego pracy rozmawiac .. ( rzad, premier, ministrzy,
                    prezydenci i sluzby miejskie sa oceniani, a konserwator jest
                    UBER ALLES ) .. piekny, ale prymitywny to poglad .. przypadkiem !!!
                    Enancjo
                    • Gość: Galoty Re: Konserwator / zygfryd rulezzzzzzzzzzzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 07:11
                      Galasyf bez wątpienia perła architektury nie jest. Ktos jednak ten projekt
                      zatwierdził do realizacji. Któz to taki pernonalnie był? Gdzie po przyjęciu
                      tego projektu kupił sobie , lub rodzinie domek :-)
                      • absztyfikant Re: Konserwator / zygfryd rulezzzzzzzzzzzz 31.05.06, 11:13
                        GALAXY to dzielo Darusia Wieczorka:))))))))
                    • Gość: zygfryd Re: Konserwator / zygfryd rulezzzzzzzzzzzz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:43
                      Ja nie jestem ubekiem szukającm papierow na ludzi, więc cię nie tropię, coś za
                      jeden, zalogowany czy nie - ale jak przyłaczasz sie do sfory kundli ujadających
                      na człowieka, i nie chce ci sie nawet użyc rzeczowych argumentów, to wlazłes w
                      smietnik i zachowujesz sie jak kundel walczacy o kośc. Więc sie nie dziw. Nie
                      laź z motłochem, nie bęziesz musial sie tłumaczyć.
                      Starasz sie byc rozsadny ale to złudzenie. Twoja kolejna odpowiedz to zbior
                      naiwnych chwytów retorycznych odległych od meritum. Dowiedz sie kto wydaje
                      dezycje pozwoleń na budowe, w jakim trybie i jak to zostalo zrobione w stosunku
                      do Galaxy. Nic nie znjadziesz na Jankowską, jak zwykle zresztą. Konserwtor
                      Miejski nie wydaje decyzji. Wiesz co to jest decyzja urzedowa? Wiesz co to
                      oznacza strefa ochrony konserwatorskiej? myslisz ze to daje prawo
                      konserwatorowi do oceny projketów "ładny - brzydki"? I tak sie za duzo
                      wtracają. Wiesz, jaki jest kontredans z konserwatorem miejskim w sprawie
                      podległosci, temu czy tamtemu decydentowi w urzedzie? Wiecie ilu jest tam
                      pracowniów? ile maja spraw rocznie? od kiedy tak naprawde ma jakies kompetencje?
                      Rozmawaic na temat ludzi mozna, zwłaszcza piastujacyh stanowiska publiczne. Ale
                      bądz uprzejmy zebrac wszytsko, coście napisali na jedna osoba i znjdz mi jeden
                      rzeczowy argument. Twoi kumple ze sfory usiłują powiazac jankowska z
                      Jurczykiem, za co nazwałem was swiniami, ale jakos nie podejmujecie tematu, i
                      dobrze was rozumiem. To jest po prostu proba rozycia odpowiedzilanosci
                      prezydenta. Zastanow sie w jakim stadzie szczekasz, bo tak cie osądzą.
                      • enancjo Re: zygfryd rulezzzzzzzzzzzz 'all mighty' 31.05.06, 09:19
                        .. tresci za grosz w tym co piszesz, ale 'ZYG'
                        wie lepiej .. nawet o tym kto z kim, lub nie
                        i dlaczego i nawet wie jak tego lub owego, albo
                        ich wszystkich razem osadza ..

                        .. nic tylko musisz byc przynajmniej konserwatorem,

                        .. jak sie nie boisz to sie sam zaloguj ... ale
                        watpie bys mial te odwage ... wystawic czolki sforze ..

                        .. a konczac ... moze to zrozumiesz jak ktos jest
                        powiedzmy, ze bez zarzutu to nie znaczy, ze jest w
                        w pelni w porzadku ..

                        Enancjo
              • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 30.05.06, 10:13
                zygfrydzie ujadaczu I, dla twojej wiedzy, obrońco kosmosu, to dzięki
                wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków został on obroniony i wpisany do rejestru
                (gdzie zasługa twojej pani?).
                dla twojej wiedzy, stanowisko mkz powstało nie jakieś 60 lat temu, ale na
                wniosek obecnej twojej pani zaledwie kilka lat wstecz. zadanie domowe dla
                ciebie: podaj dokładną datę?
                • mamoniowa303 Re: Konserwator M. Jankowska 30.05.06, 23:26
                  no i to by bylo na tyle, w kwestii daty i zygfryda :-)
                • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 00:20
                  kundle analfabeci... To twoja sfora, tumanie nie ma pojęcia, ze kosmos nie jest
                  sprawa konserwatora miejskiego. Pomylił sie tytul ksiazki z historią urzędu?
                  szuklałes ochłapu a wywlokles ksiązke ze smietnika? To sie czyta, nie żuje.
                • Gość: Torney Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.iscnet.pl 31.05.06, 14:49
                  Ponieważ odpowiedź jeszcze nie padła, pozwolę sobie jej udzielić.
                  Stanowisko MKZ utworzone zostało 1 IV 1996 r. m.in. w efekcie uchwały RM z 18
                  XII 1995 r.
                  • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:46
                    o jak lad ie lekcje odrobione. Jeszcze przerob nastpeny temat, czyli od kiedy
                    konserwator ma jakiekolwiek kompetencje.
    • mamoniowa303 dziela zebrane zygfryda 31.05.06, 00:41
      Gość portalu: zygfryd napisał(a):
      kundle analfabeci.
      Tumanie
      Świnie
      Gnojówki
      zwierze gadające
      belkot
      proponuje rozwalic wawel
      skomprmitowałas
      niekomeptentny
      kruchtowe przydupasy
      ciekawy i funkcjonalny budynek, z mozaiką z lat 60
      won do sfory kundlu
      boś za tępy
      banda nacpanych małolatow
      bazkarnie
      nie ja opluwam
      porafcicie
      sa restki
      dziwadło, jak "baszta" siedmiu plaszczy, zwykla fantazja architektoniczna
      zawistnym głupakom
      jesteście zwyczajne świnie
      sympatyczny budynek przy jasnych bloniach
      znlalżc
      wspolauroka ksiazki
      na prawde mamay...
      wogole
      co lekarz winien?

      nie watpie, ze dedykowane pani konserwator :-)

      • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:21
        ratlerek ze sfory czepia sie ostatniej deski ratynku - nie zakrzyczeli mnie
        stadem, nie znalezli nic na jankowską, to sie czepiają pisowni i "kultury".
        Myslisz ze cie obrazam? awasnowałas! ze zwierzatka z gnojówki na
        rasowego "czlonka" sfory ujadaczy!
        Stadni, anonimowi oszczercy nie zasluguja ani na szacunek ani na staranną
        pisownie. jestescie zerami, kundelki.
        • Gość: życzliwy Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 11:13
          Podaję adres:
          Szczecin ul Broniewskiego. dr. Pobocha.
          Zgłoś się.
        • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 31.05.06, 12:31
          > nie znalezli nic na jankowską, to sie czepiają pisowni i "kultury".

          To zalezy co rozumiemy przez znalezienie. Czy zaniechanie bądź nieskuteczne
          dzialania mozemy uznac za 'znaleznienie' ?

          Tak sie sklada ze sledze ostatnie dzialania i powiedzmy na przestrzeni
          ostatnich dwoch lat nie pamietam inicjatyw ktore wychodzily ze strony MKZ w
          materii wlasnego otoczenia. Owszem wyremontowanie Auli ILO - spektakularne,
          Inne akcje tego kalibru spektakularne ale kiedy dochodzimy do drobiazgów:

          - O wiekszosci "drobiazgow" Pani MKZ dowiadywala sie z prasy: Wiata na
          Arkonskiej, Dystrybutor Paliwa na Pocztowej (zniknal ale MKZ niewiele o tym
          wiedzial), Zniszczone elewacje na Niemierzynskiej - pisal kilka dni temu Glos.
          Uwazam ze takie stanowisko zobowiazuje i to ta instytucja powinna wynajdywac
          takie rzeczy a nie o nich sie dowiadywac z prasy. A takich drobaizgow jest
          duuuuzo wiecej a nie o wszystkich Pani MKZ wie a co gorsze wcale nie chce sie
          dowiadywac bo:

          - jesli dobrze pamietam - w przywolanym wczesniej liscie otwartym sedina.pl
          byla propozycja wspolpracy ze strony spolecznosci lokalnych aby podsylac
          takie "drobiazgi" i pomagac - jesli dobrze pamietam pomoc zostala odrzucona a
          caly list podumowany ze "latwo sie mowi jak nie zna sie specyfiki pracy MKZ i
          wogole pod listem nalezy podpisywac sie imieniem i nazwiskiem" (to a propos
          merytorycznego odnoszenia sie do czegos :-)) moim zdaniem skandal i kompletne
          niezrozumienie pojecia SLUZBY konserwatorskiej. Mieszkancy chca cos zrobic a
          osoby przenzaczone do tego ignoruja to. To wrecz zaprzeczenie spoleczenstwa
          obywatelskiego....

          - skutecznosc dzialania a wlasciwie jej brak (ciekawe czy to jest "znalezieniem
          czegos"). Ciezko mi ze spokojem czytac ze wszystko jest ok kiedy patrze na jak
          pewne wydarzenia ida w zapomnienie zgodnie z zasada nie mowimy - problem znika.
          Problem Baszty w ktorej obronie stawali znani mediewisci (tak sie pisze ??) i
          aby daleko nie chodzic idziemy dalej ul. sw Ducha - Drukarnia i
          Transformatorownia. Nie chcodzi o to aby byly od razu odremontowane, ale aby
          skutecznie doprowadzic do tego ze mieszkancy wiedza co sie z nimi stanie.
          Kosciolek na Swierczewie z XV w niszczeje. I nie chodzi mi o to aby odnawiac
          ale aby cos wokol tego sie dzialo.
          Nie moge nazwac skutecznym dzialaniem wlasnie to ze patrze na ten jeden z
          najstarszych wiescie kosciolow i zero reakcji. A tiry jezdza. jak sie rozpadnie
          problem zniknie... Poza tym nie ma jednoznacznej informacji jaki jest jego stan
          poza tym ze zostal "wciagniety na liste" a Cegielnia jaki jest stan -
          wlasciciel ma odbudowac czy nie ?

          - na tym stanowisku powinien byc "ktos z jajami" (przenosnia) ktory stwarza
          wrazenie ze zalezy mu tak samo na odnowieniu Auli ILO jak na uratowaniu
          zabytkowych hydrantow na Cukrowej. NIe moze byc tak ze w wiekszosci przypadkow
          kiedy ktos ignoruje zalecenia MKZ ten odpowiada prasie: "ale co ja moge"...

          - a wogole na liscie zabytkow sa przynajmniej dwa bledy. W jednym przypadku na
          liscie znajduje sie nieistniejaca kamienica, w drugim pomylono sie o jeden
          zabytek i wpisano dwa razy kosciol Piotra i Pawla. W sumie drobiazg, ale jak
          juz mowimy o konkretach to na liscie zawierajacej ok 150 pozycji mozna chyba
          nad tym zapanowac :-) i w sumie ktos za robienie tej listy bierze kase z
          podatkow :-)
          • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 08:02
            Jest to pierwsza cywilizowana próba zebrania zarzutów pod adresem konserwatora
            miejskiego, ktora nie wyglada na probe linczu przez samozwańczych sędziow.
            Mozna spokojnie podyskutować.
            KM jest częscią systemu urzędowego, i tyle jego inicjatywy ile środow. Zdaje
            sie ze najpierw byl to po prostu urzednik od spraw zabytkow w wydziale kultury,
            potem urzad w ramach pionu architekta miasta, teraz znowu w Wydziale Kultury.
            Zdaje sie że od czasu jego "reorganizacji", kiedy tak naprawde chodzilo o
            zmiane dyrektorów. Juz samo to mowi, jak jest postrzegany koserwator przez
            zarząd miasta. Nie wspomne ze go bez przerwy przenosza go fizycznie, i ciagle
            nie mozna go znależć. Biuro konserwatora to chyba razem 3 osoby. Na 1200 spraw
            rocznie.
            W kwestii inijatywy konserwator niewiele moze zrobić. W urzednie niewiele
            bowiem znaczy pojedyńcza komorka nawet nie w randze wydziału. Wszystko robi sie
            w zespołach na styku roznych kompetencji. Jest wiec w urzedzie np urzednik do
            rewitalizacji obszarow zabytkowych. Zdaje sie ze belg czy holender - van sander
            czy jakos tak. niektore sprawy dotycza wydzialu architektury, inne kultury,
            jescze inne wydzialu planowania czy cos takiego. Krzyzuja sie tu kompetencje
            roznych wiceprezydentów. W związku z tym cokolwiek ktokowliek robi w tej
            machinie, jego udzial jest rozmyty w pracy zepołowej i tak naprawde nie można
            stwierdzic, co kto zaniechal, czy zawalił, czy co załatwił albo co jest jego
            zasługą. Nikt nie prowadzi samodzielnie zadnej sprawy od poczatku do końca - to
            gaszcz poplatanych procedur. Taka jest natura urzędu, i rzucanie sie na
            konserwatra nie ma po prostu sensu. Nie jest to sprawa "jaj". W urzednie
            gwiazdorstwo jest tępione. Trzeba dzilac spolegliwie i dyplomatycznie. Wiem,
            kiedys pracowałem. tak naprawde inicjatywa zalezy od mieszkańców miasta.
            Jesli chodzi o sukcesy, sam urzad chetnie przypisuje sobie troche wiecej. Nie
            tylko ILO, ale hall komendy policji, muzeum na wałach, jakas klatka schodowa,
            czy Muzeum Techniki. Teraz mamy sprawe willi lenza, na ktora zdaje sie
            konserwatr ma pozowlenia na budowe, czyli mozna sie starac o srodki unijne na
            renowacje. O własnie, awantura o budke na przystanku wybuchla wkrótce po
            załozeniu Muzeum techniki. To ogromna hala przemysłowa - zajedznia tramwajowa z
            początku wieku. Decyzja o muzeum, w ktorej zdaje sie KM palce wyraxnie maczał,
            to było uratowanie duzego zabytku architektury przemysłowej. Ale zaraz podniosl
            sie krzyk o mała budkę na przystanku chyba kilometr czy dwa dalej. Było to tak
            malostkowe, ze przypomina dowcip o facecie ktory uratował topiące sie dziecko,
            a w podziece otrzymal telefon z pretensjami: - a gdzie berecik, złodzeju? Tak
            niestety wygladali obrońcy budki, niezaleznie od ich inicjatywy przywracania
            pamięci o zapomnianych zakątkach szczecina. W dodatku nie wiedzilei chyba czego
            chcą. Czy przeniesienia budki do Muzeum, czy odremontowania jej na koszt
            konserwatpra czy co? Nawet nie wiedzieli ze takie budki są dwie. Druga jest
            kolo Ostrawickiej, jest w niej warzywaniak i jakos nikomu to od lat nie
            przeszkadza. Ktos sie po prostu czepił. Chyba zeby zrownowazyc sukces z
            zajezdnią na niemierzynie. To duza rzecz zalozyc w szczecinie muzeum. Sfora
            nawet nie zdaje sobie sprawy z komplikacji sprawy.
            sam nic nie wiem o dystrybutorze paliwa na Pocztowej. Czy to zabytke ruchowmy
            czy nie? Skad niby KM ma o nim wiedziec? a jakby nawet wiedzial to co? co
            mogłby zrobic poza sugestia zeby go przeniesz do muzeum techniki, ktory dopiero
            zreszta powstaje i zabytkow jeszcze długo nie bedzie gromadzic, bo jest w
            budowie?
            Nie wiem o co chodzi z fasadami na niemierzyńskiej, ale bywalem tam czasem i
            pamietam fatalnie zniszczone fasady obłupane z tynku. Nie sadze aby w tym
            miejscu były fasady warte heroicznych wysiłkow w celu zachowania. A to ze głos
            pisal.... to co wypisują pismaki w gazetach, mozna najczęsciej uzyc w tolaecie
            w waidomycm celu. gazety nie dosznosza o sprawach udanych.
            Pamietam list sediny. Nie pamietam zeby ktos pomoc odrzucal, tylko nie wiadomo
            na czym ma polegac. Sedina robi to co wszyscy normalni ludzie na całym świecie -
            tworzy ruch antykwaryczny na rzecz pamieci szczecina. I bardzo dobrze. To jest
            własnie społeczeństwo obywatleskie. Obywatele mogą sami postarać sie o wlasnosc
            budki i cos z nia zrobić. jesli "obywatele" ograniczaja się do
            wolania "konserwor do nogi - rat(war)uj" to to nie jest zadne społeczeństo
            obywatelskie tylko resztki homo sovieticus. Włascicielom zabytkowej wiaty
            konserwator moze tylko pomoc. Czy konserwator komuś tu przeszkadza? natomaist
            KM nie jest od spełniania zyczeń. To ze sedinie cos sie podoba, to nie znaczy
            ze to wyrok, ktoremu KM powinien sie poporzadkować. Moze miec inne zdanie lub
            inne prorytety. Mnie willa lentza wydaje sie wazniejsza niz budka, a zdaje sie
            ze jest o to nielicha awantura, ktora KM absorbuje.
            O co chodzi z basztą, to nie wiadomo. Czy chodzi o to ze nie zostala
            odbudowana? a po co? ze nie przebadana archologiznie? chyba zostala. jakie sa
            postanowienia w jej sprawie nie wiem, ale wszyscy tylko podnosza krzyk "baszta"
            ale nikt nie mowi o co mu chodzi. To ze jacys historycy sie o tym wypowiadali
            nie ma zadnego znaczenia. Tam byl problem z włascicielem terenu, nie z KM.
            Sprawa zostala chyba zakończona. Jesli komus sie to zakończenie nie podoba, to
            moze wreszcie powie, co mu sie konkretnie nie podoba?
            Drukarni i Transformatorownia na św. Ducha mają włascicieli. To budynki
            sprzedane daaawno temu. Co ma robic konserwator? jesli chodzi o
            transformatowownie zdecydowal sie na krok chyba bezprecednsowy - spowodowal
            pozwanie własciciele do sadu. Co ma jeszcze robić?
            O co chodzi z kosciolkiem na swierczewie, nie wiem. Wszytsko niszczeje, To
            kwestia pieniedzy nie dobrej woli. O ile wiem konserwator dopomagal w
            konserwacji malowdila w koscile sw pawła (polskokatolickim) ale tam proboszcz
            byl podmiotem ktory dbal o kosciól. Kto ma dbac o tamten? nie ma gospodarza?
            trzej pracownicu KM mają caly dzien jezdzic po Szczecinie i patrzec kto dba o
            jakie zabytki? zapominacie ze prasa i obywatele wlasnie są po to by na takie
            rzeczy zwracac uwagę. Ale nie znaczy ze zawsze mają rację, albo ze zaniebanie
            jest wina KM. To jego sprawka ze tam jezdza tiry?
            Tak szczerze mowic to niewiele tych "błędów". Większośc dykusyjna, a pretensje
            najczesciej żle kierowane. nadal nic nie macie KM.
            • Gość: ciekawy Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 08:26
              Gdyby się tym wszystkim o czym piszesz KM nie zajął to by go już nie było na
              stołku. Też uważam, że obecny KM reprezentuje dosyć pasywna postawe, i zarazem
              taką, która robi wrażenie sprzyjania nie tym co trzeba (obiektywnego), a w
              przypadku konfliktów, staje bardziej po stronie inwestora lub innych niezbyt
              jasnych intencji, niż np po stronie zadbania o zachowanie stylu miasta /
              dzielnic itd.
              Być może za dużo tej tzw urzędniczej dyplomacji, a za mało siły przebicia.
              • Gość: pieszy Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.fnet.pl 01.06.06, 08:49
                zygfryd ujadacz I broni kogoś o kogo działaniach, jak sam pisze mało wie. mało
                też rozumie z istoty funkcji mkz (zakładając, że to stanowisko jest potrzebne).
                stosując jego błędny tok rozumowania można powiedzieć, że mkz to taki becik i
                takie on ma znaczenie dla uratowania zabytkowego dziecka.
                • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 11:00
                  Synu, MK jest urzednikiem na ktorego Kons.Woj. delegowal pewne swoje zadania na
                  podstawie porozumienia miedzy prezydentem a wojewodą d 23.06.1999. Od tego
                  czasu KM w ogole cos moze. I nic poza tym na co zezwala mu delegacja Kons. Woj.
                  ktory dzila na podatwie ustaw. A to jest policja budowlana o specyficznym
                  zakresie dzialań i nic wiecej. A już zwłaszcza zaden inicjator polityki ochrony
                  zabytków.
              • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 10:54
                Jak większośc ludzi ni czytasz co sie pisze. Mowiłem o Muzeum Techniki? jakiej
                jeszczwe chcesz siły przebicia? Konserwator ma wejsc na posiedzenia rady
                wedrzec sie na trybune, walnac w stoł, i warzsnac: dawac wiecej forsy na
                zabytki? Tak to sobie wyobrazasz?
                Koserwtor jest urzednikiem i ma mnostwo rutynowej urzedowej pracy - dziala w
                granicach prawa - gros jego pracy to warunki konserwatorskie i uzgodnienia.
                Kontrola tez. O większosci nie słyszsz bo sprawy ida w porzadku
                Jesli KM staje gdzie po stronie inwestora, to chiałbym wiedziec, po czyjej
                stanał i czy przypadkiem nie miał racji. Inwestycja to nie ejst sprawa
                pozbawiona znaczeinia dla miasta. czasem decyzja wymaga kompromisu. Swoją droga
                cale szczeście ze wszelkiej masci konserwatorzy czy ekolodzy nie sa jednak
                wszechwaładni, bo wszuysko by stało. Zabytek nie jest wartoscia bezwzgledana, a
                juz szczegolnie nie kazdy. Czasem trzeba wywazyc racje.
                Co masz na mysli mowiąc: niezby jasne intencje? znowu jakies ploty? toz pytam
                caly czas o konkrety i g dostaje. Wraca baszta i nikt nie umie powiedzeic o co
                chodzi. Wraca kiosk na przystanku i tez nie za bardzo wiadomo o co chodzi.
                Naprawde nie wiem kto ma tu niejasne intencje. Nie czytacier gazet? teraz jest
                sprawa willi lentaz - i to jest zadanie dla konserwatora. Robi swoej, o co
                chodzi?
                A jesli chcesz wiecej sily przebicie, to zaproponuj kogoś. Kto bedzie ją miał?
                Szczecin jest maly srodowisko architektow, historykow sztuki, konserwatorów nie
                jest duże.
            • ja_aska zygfryd 01.06.06, 09:06
              mam pytanko: skoro na ul. tkackiej jest ochrona konserwatorska to czy miejski
              konserwaror zabytków nie musiał wydać decyzji (pozwolenia) na budowę tego
              koszmarku na rogu, przy 13 muzach?
              • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 11:07
                Trzeba by wiedziec kiedy wydano pozwolenie na budowe. A jesli mowa o sprawach
                estycznych, to przy wiezowcach z placu zołnierza z lat 60-yuch nic już nie
                mozna zepsuć. To tak jakby koczkodanowi 150 kilo zywej wagi, ubranemu wg gustu
                z remizy, wyfikowanemu i do tego niedomytemu i niezbyt czystemu zarzucać ze ma
                niedobrany kolor tuszu do rzęs.
                Jesli chodzi o tkacką mnie sie podoba.
                • ja_aska Re: zygfryd 01.06.06, 14:09
                  tu nie twój gust jest ważny (swoja drogą popracuj nad nim bo nic nie wart)
                  tylko fakt wydania zgody na budowę tego koszmarka. i to od ulicy tkackiej,
                  która podlega ochronie. poza tym pytanie nie dotyczyło gustu.
                  • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:19
                    Sprawa dotyczy wyłacznie gustu i niczego wiecej. Zadaniem architekta było
                    formalne przejscie od kloca mieszakniowki do historycznej zabydowy obydwu
                    pierzei. Jak to zrobil mozna dyskutowac.
                    bawią mnie resztki XIX wiecznych gustow powielonych w kulturze masowej, wg
                    ktorych barwy miast maja byc stonowane. lepej bym sie czul wsrod barwnych miast
                    antycznje grecji. Ale jak kto chce być klasycystą w XXI wieku to jego sprawa.
                    Tylko niech nie gada o gustach, bo nie wie o czym mowi.
                    • absztyfikant Re: zygfryd 01.06.06, 15:39
                      A mnie bawi napuszony slowotok Zygfryda, ktory najwyrazniej zatrzymal sie na
                      etapie przedszkola, gdzie wszystko bylo bajecznie kolorowe:))))
                      • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:44
                        najzabawniejszy jest wasz roszczeniowy stosunek do "władzy" i porazający brak
                        rozeznania w temacie, o ktorym chcecie autorytatywnie wyrokować. To co tutaj
                        proponujecie, to nie jest spoleczeństwo obywatelskie, anie nawet demokracja,
                        tylko proba wprowadzenia ochlokracji.
                        • Gość: ja_aska Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 16:49
                          moje drogie bezguście (sorry) w tym wypadku być moze nastąpiła pomyłka w
                          wydaniu decyzji. budynek został wybudowany od trony tkackiej i powinien być
                          dostosowany do kamieniczek tam wybudowanych. rozumiem, że jestes żywotnie
                          zainteresowany obroną mkz ale w tym wypadku chyba nie powinieneś.
                          • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 17:13
                            Słowo "bezguscie" nie jest terminem z krytyki architektury. O twoim guscie
                            mogłbym cos powiedziec, gydbym wiedzial jak mieszaksz. Brak punktu odniesienia,
                            zawracanie głowy.
                            • Gość: ja_aska Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 18:08
                              punktem odniesienia są stare kamienice na tkackiej. w tym wypadku.
                              • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 18:19
                                Więc czekam na krytyke architektoniczna, a nie salonowe ploty.
                                • Gość: ja_aska Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 18:29
                                  sądzę, iz inni forumowicze trafnie cie ocenili. zadałam pytanie na które nie
                                  jesteś w stanie odpowiedzieć zgodnie z sumieniem a masz obowiązek obrony na tym
                                  watku. więc musisz mnie mimo kuturalnej rozmowy atakować. szkoda, że piszesz
                                  długie i nieprawdziwe epopeje.
                                  • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 18:47
                                    Widzisz córus, ja lubie bronic spraw przegranych wsrod gawiedzi i zawsze
                                    wychodzi na to samo: gawiedz idzie kupą ale nic sensownego do powiedzenia nie
                                    ma. Nie odbiegasz od sredniej. Zrobilas w zyciu choc jedną rzecz, z ktorej
                                    mieszkancy szczecina moga być dumni? Jak nie - to spadaj ze swym "gustem" do
                                    przekupek.
                                    • absztyfikant Zygfrydku... 01.06.06, 18:53
                                      Nie tzreba byc rezyserem by moc ocenic czy film jest dobry, podobnie nie trzeba
                                      byc kucharzem by wypowiedziec sie o aktualnie spozywanej potrawie, podobnie jak
                                      nie trzeba byc chirurgiem plastycznym by stwierdzic czy operacja korekty nosa
                                      sie udala. Wreszcie nikt nie musi mnie okreslac per 'arbiter elegantiarum', bym
                                      mogl powiedziec, zes zwykly buc.
                                      • Gość: zygfryd Re: Zygfrydku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:10
                                        Prawda boli co... oczywiscie ze nie trzeba byc rezyserem zeby ocenic film,
                                        pytanie co warta jest ta ocena i jak jest uzasadniona. Tylko wsród gawiedzi
                                        sejmikowy wrzask "nie podoba mi się" moze byc podsatwa oceny dzieł i ludzi. Nie
                                        macie nic. Ani na Jankowską ani na uzasadnienie waszych opinii. Tylko wstyd wam
                                        sie do tego teraz przynać, gamonie.
                                    • Gość: ja_aska Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:12
                                      tak zrobiłam. wolę mieć gust przekupki niz bronic "dziwnych" spraw.
                                      • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:15
                                        I to jest prawidłowa opodowiedz. Choć raz prawda, zamiast mianowania sie
                                        arbitrem gustu obwiązującego.
                                        • absztyfikant Re: zygfryd 01.06.06, 19:19
                                          Grunt to dobre samopoczucie.
                                          • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:39
                                            zwłaszcza stadne - tego mozesz nawet uczyć
                                            • absztyfikant Re: zygfryd 01.06.06, 19:44
                                              No to pierwsza lekcja: Julian Tuwim!

                                              Przyszedł śmierdziel do ogrodu
                                              I stwierdził,
                                              Że się ktoś dopuścił smrodu,
                                              Bo śmierdzi.

                                              Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
                                              Ustalić
                                              I cos w związku z tym nietaktem
                                              Uchwalić.

                                              Więc się śmierdziel zebrał licznie
                                              W drzew cieniu,
                                              Protestując energicznie
                                              W imieniu.

                                              Potem ruszył po ogrodzie
                                              Pochodem,
                                              Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie,
                                              Ze smrodem!"

                                              Krzyczał, ryczał, ducha sławił
                                              (Nie ciało),
                                              Ale gdzie się tylko zjawił -
                                              Śmierdziało.

                                              Z tego morał się wywodzi
                                              Dla wielu:
                                              Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
                                              Śmierdzielu.
                                              • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:01
                                                zapachnialo ci domem?
                                                • absztyfikant Re: zygfryd 01.06.06, 20:05
                                                  Zapachnialo mi wiocha w wydaniu pracownikow Collegium Debilium (UM)...
                                                  • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:07
                                                    no mowilem ze ojcowizna...
                                                  • absztyfikant Re: zygfryd 06.06.06, 19:59
                                                    ???
                                        • ja_aska Re: zygfryd 01.06.06, 19:42
                                          ciekawi mnie którym pracownikiem jestes.
                                          • Gość: zygfryd Re: zygfryd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:00
                                            ciekawe skad sie wzial ktos ta naiwny jak ty, scherlock w mini rozumku...
            • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.sysnet.pl 01.06.06, 10:51
              Chyba pod wplywem tej dyskusji - zapraszam do lektury.:
              sedina.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=972&mode=thread&order=0&thold=0

              Panie/Pani zygfryd - odpowiedź niespojna i ciezko dyskutowac z kims kto na
              kazdy argument pisze "nieprawda - niadal nic nie macie" albo "nie znam sprawy
              nie wiem", ale jako ze z calej wypowiedzi wynika wniosek ze wszystko jest OK
              tylko czasmi sa male wpadki pozwole sobie zacytowac p. Sawke: "Nic nie rozumiem
              ale na wszelki wypadek przepraszam". Odniose sie natomiast do kilku rzeczy a
              na koniec przedstawie konstruktywna propozycje...

              > krzyk o mała budkę na przystanku chyba kilometr czy dwa dalej. Było to tak
              > malostkowe, (...) nie wiedzilei chyba czego chcą. Czy przeniesienia budki do
              > uzeum, czy odremontowania jej na koszt konserwatpra czy co?

              Moim zdaniem kto jak kto ale wlasnie KM nie powinien dzielic sprawy na
              malostkowe i nie. A argument ze obroncy nie wiedzieli co chca zrobic uwazam za
              bezpodstawny bo PRZYWILEJEM obywatela jest mozliwosc zlaszania problemow
              instytucjom ktore maja ZDECYDOWAC co z tym dalej zrobic. Jak sobie Pan/Pani
              wyobraza sytuacje w ktore obroncy mowia konserwatorowi ze budne nalezy wstawic
              do muzeum na Walach Chrobrego, albo ze musi odremontowac. Konserwator ma wiedze
              i wladze co nalezy dalej zrobic. Spoleczenstwo moze sie tylko domagac. Jesli
              chodzi o wiate na ostrawickiej, to jest ona doskonale znana a w dodatku byla
              jednym z elementow pokazow sedina.pl w kinie helios w styczniu i kwietniu 2005
              wiec nie zgadzam sieze nie wiedzieli.

              > Nie wiem o co chodzi z fasadami na niemierzyńskiej (...) nie sadze aby w tym
              > miejscu były fasady warte heroicznych wysiłkow w celu zachowania.
              > A to ze głos pisal....

              No wlasnie tu widze pewna niescislosc. Jesli nie wiem to nie zajmuje
              stanowiska. Pan/Pani Nie wie ale ma zdanie. Dlatego sluze pomoca: Glos pisal ze
              MKZ powiedzial:

              "- Poprowadzenie instalacji w taki sposób to oczywiste barbarzyństwo, tak
              oczywiste, że można by powiedzieć: pozostawię bez komentarza! - mówi Małgorzata
              Jankowska,"

              i dalej Jan Łukaszewski:

              "Przekażę z urzędu tę sprawę do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z
              sugestią, aby wspólnie z Miejskim Konserwatorem Zabytków - po ustaleniu
              sprawcy - wyznaczył czas i sposób przywrócenia dawnej świetności tym zabytkowym
              elementom wystroju elewacji budynków."

              Tu caly artykul: sedina.pl/modules.php?
              op=modload&name=News&file=article&sid=966&mode=thread&order=0&thold=0

              Wiec nie dyskutujemy tu o tym ze KM nie powinien sie tym zajmowac bo jak
              czytamy bedzie sie tym zajmowal. W dodatku przyznaje ze to barbarzynstwo PO
              fakcie, a prosze mi powiedziec kto powinien zajmowac sie ochroną takich rzeczy
              poprzez nawet wpisanie na liste i poinformowanie wlasciciela ze ma na swojej
              posiadlosci zabytek lub cos warte uwagi. Aby bylo konstruktywnie widze to tak:
              Skoro lista tkanki zabytkowej w Szczecinie to w chwili obecnej ok 150 pozycji
              to nawet jak bedzie tego 2 razy wiecej to nie widze problemu aby wyslac 300
              listow poleconych z informacja do np. zarzadcy budynku/wlasciciela
              ze: "Informujemy z taki a taki fragment znajduje sie na naszej liscie. wszelkie
              prace musza byc robione we wspolpracy z MKZ/WKZ". Ja tak widze aktywne
              dzialanie SŁUŻBY konserwatorskiej. A na pytanie skad ma wiedziec ze cos takiego
              jest powracam do propozycji i listu otwartego sedina.pl. Przy odrobinie dobrej
              woli mysle ze nawet sponsorzy by sie znalezli na znaczki :)

              > Obywatele mogą sami postarać sie o wlasnosc budki i cos z nia zrobić.

              Do wyboru moje stanowisko:
              1. Bez komentarza...
              2. Po co wtedy konserwator ?

              > To ze jacys (!) historycy sie o tym (baszta) wypowiadali
              > nie ma zadnego znaczenia.

              Obywatele NIE bo sie nie znają, Fachowcy tez nie bo...
              Rece opadaja i nie znajduje argumentow dlatego patrz j.w. pkt. 1

              > O co chodzi z kosciolkiem na swierczewie, nie wiem. Wszytsko niszczeje, To
              > kwestia pieniedzy nie dobrej woli. O ile wiem konserwator dopomagal w
              > konserwacji malowdila w koscile sw pawła (polskokatolickim) ale tam proboszcz
              > byl podmiotem ktory dbal o kosciól. Kto ma dbac o tamten?

              Ponownie zajmuje Pan/Pani stanowisko rozpoczynając argumentacje od słów 'nie
              wiem'. Dlatego pozwalam sobie ponownie dla lepszego obrazu odeslac do artykułów:

              sedina.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=113
              sedina.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=117
              a dla leniwych cytuje fragmenty:

              "Małgorzata Jankowska, miejski konserwator zabytków:

              O obiekt zabytkowy powinien dbać jego właściciel, w tym przypadku spółdzielnia
              Samopomoc Chłopska. (...)Przy braku środków, który cechuje nasz budżet, nie
              jesteśmy w stanie zapewnić funduszy nawet na miejskie obiekty. (...) Jeśli
              jednak jest nim zainteresowany Kościół, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby
              porozumiał się z właścicielem zabytku."

              Ks. Marek Cześnin, referent wydziału budowlanego i sztuki sakralnej Kurii
              Metropolitalnej w Szczecinie:

              Ten kościółek to chyba ostatnia jeszcze nieodbudowana ruina. Jesteśmy nim
              zainteresowani. (...) Kiedy zaczniemy rozmowy z obecnym właścicielem zabytku?
              Choćby jutro."

              W tym momencie w nawiązaniu do:

              > konserwator dopomagal w konserwacji malowdila w koscile sw pawła
              > (polskokatolickim) ale tam proboszcz byl podmiotem ktory dbal o kosciól.
              > Kto ma dbac o tamten?

              Sprawa staje sie jasna i pojawia sie piekne pole do popisu dla SŁUŻB
              Konserwatorskich ktore moglyby sie stac posrednikiem ktory doprowadzilby do
              porozumienia dwie strony - Smopomoc ktora nie chce, kosciół ktory chce.
              Efekt dla Szczeina bylby pozytywny - kosciółek zostalby odbudowany a bez
              znaczenia czy ze srodkow MKZ, prywantych sponsorów, kosciola. I tu widze
              aktywnosc w dzialaniu.

              I na koniec

              > trzej pracownicu KM mają caly dzien jezdzic po Szczecinie i patrzec kto dba o
              > jakie zabytki?

              I tutaj juz nic nie rozumiem...No wlasnie o tym mowimy. Jesli nie sa w stanie
              znaczy ze urzad jest niewydolny. Bo rolą urzedu tego konktetnie jest dbanie o
              zbytki. Inney urzad dba o szkoly inny o smieci.

              > zapominacie ze prasa i obywatele wlasnie są po to by na takie rzeczy zwracac
              uwagę.

              Wlasnie stara sie (spoleczenstwo) caly czas powiedziec ze chce pomoc ale urzad
              uznaje ze nie jest partnemi do rozmowy bo nie zna realiow.

              Konczac - obieccana konstruktywna propozycja. Skoro Pan/Pani ma dobre kontakty
              i wiedze na temat pracy w/w sluzb prosze pomoc doprowadzic do spotknia o ktorym
              MKZ/WKZ mowily i ktore wspomniane jest na poczatku tego postu w artykule z
              sedina.pl. Mysle ze na zywo bedzie duzo latwiej wypracowac model pracy .
              • enancjo Re: dziela zebrane zygfryda 01.06.06, 10:56
                .. mam pytanie, czy to ze cos jest zabytkiem nie powinno byc
                po uzgodnieniu z wlascicielem wpisane do KW danej nieruchomosci ??
                Enancjo
              • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:09
                To nie ja jestem niespojny tylko wy. Nie wiecie jaka jest rola i kompetencja KM
                a zwalacie na niego swoje wszystkie estetyczne żale. Nie mozna robic zarzutu z
                rzeczy niekonkretnych typu: w sprawie baszty sw ducha pisali historycy. No to
                co z tego ze pisali? Pytanie co zrobil lub nie zrobil konserwator i co np twoim
                zdaniem zrobil niezgodnie z prawem albo wbrew sztuce konserwatorskiej?
                Potrafisz odpowiedziec na to pytanie? Moze ci przyznam racje, ale na
                hasło "afera z basztą" nic nie można sensownie powiedzieć, bo wy nic sesnownego
                nie mowicie. Cos uwazasz za oczywiste? Tylko ci sie tak wydaje. Wg mnie jedyne
                co mozna zrobic z ta resztką, to zamarkowac jej obrys innym kolorem w
                pomieszczeiu lub placu pod ktorym sie znajduje, i zostawic kawalek
                autentycznego muru na poziomie piwnic. Jednak nie znam planu architektonicznego
                i nie wiem czy to wykonalne. ALE WY STAWIACIE ZARZUTY - wiec to wasz psi
                obowiazek wiedziec, jakie stawiacie. Ja nie twierdzę ze wiem czego nie wiem, a
                jak nie wiem to nie oskarzam.
                oczywiscie ze KM powinan dzielic sprawy na mniejszej i wiekszej wagi i
                dokladnie to robi. Wam sie chyba WYDAJE, ze sprawa budki na przytsanku jest
                priorytetowa. A mnie sie nie WYDAJE. Bylem pod wrazeniem powolania w Szczecinie
                Muzeum Techniki i obejrzalem sobie zajednie i stary tramwaj (pamietam takie z
                dzieciństwa) podczas pokazu. OO, to jest wazna sprawa. Nie zroumiem tylko
                nigdy, jak ktos moze pomyslec ze postuluję przeniesienie tej waity do muzeum na
                wałach, kiedy zancznie blizej jest Muzeum techniki, i fizycznie i
                merytorycznie. To nie wynikalo z kontekstu? jesli ktoś halasuje z powodu tej
                budkii nie widzi dokanani konserwatorskiego w oceleniu zajedni na Niemierzynie,
                to NIE MA PRAWA wypowaidac sie na temat dzialnosci KM poniewaz falszuje jej
                obraz a nie krytykuje. To dobrze ze milosnicy szczecina naglosnili problem
                budki. Ale po co klamali, ze to jedyna, skoro twierdzisz, a wiedzieli o drugiej?
                Ta budka jest funkcjonalnie zbędna. Cos z nia trzeba zrobić. Kto i za co?
                Zgłoszenie sprawy to jeszcze nie jest "spoleczeństwo obywatelskie"
                Spoleczeństwo obywatelskie umie się organizować samo do rozwiązywania pewnych
                problemów a nie najezdza na urzedników. Jesli potrafi tylko tyle, to jeszcze
                nie wyroslo z socjalizmu.
                Jesli chodzi o kamienice na niemirzyńskiej to dajesz popis niespojnosci. Masz
                za złe KM ze reaguje na informacje "obywatelską"? przed chwilą domagalas sie
                takiego przywileju? To o co ci wlasciwie chodzi? Ze moze nie reeaguje tak jak
                powinna? Znaczy powinna pozwolic na ten blad? Przeciez zaprzeczasz sama sobie.
                Masz za złe nie nie wiedziala wczesniej, A to jej obowiazek. Przeciez
                wypisujesz zwyczajne bzdury. Skad miala wiedziec? KM ma siec własnych
                informatorów, ktorzy monitoruje kazda budowe i remont? Czys ty na glowe upadła?
                W biurze KM siedza 3 osoby i uczestnicza w rutynowej procedurze, przyjmowania,
                rejestrowania, nadawanie biegu dokumnetom wymagajacym opinii i decyzji
                konserwatorskiej. To jest ich psi obowaizek i za to sa oplacani. Tobie sie tez
                myli rola konserwastora z rolą inspektora nadzoru?
                Listy do wlasciciel zabytków? Kolejny pomysl z ksiezyca. jest prawo budowalne.
                W mysl tego prawa nalezy miec pozowlenie na budowe. pozowlenie wydaje UM po
                uzgodnieniach braznzowych miedzy innymi z konserwatorwm. Bez jego warunkow i
                opinii nie ma zezwolnia. To dziala w ten sposob. I tu pytanie czy wlasiciel
                przekroczyl warunki zawarte w pozwoleniu na budowę, czy tez wybudowal cos bez
                pozowlenia, albo legalnie, za zgodą KM. Wtedy bylby powod zeby oskarzac KM o
                blad. Powstaloby pytanie, czy to blad znaczacy, czy reprezentatywny, czy wynika
                z lekcewaznie obowiazkow, czy nieznajmosci sztuki, czy to pojedyńczy blad
                przepracowanych urzedników. To tak trzeba do tego podejsc - a te wasze
                pretensje sa tak naiwne, ze sie po prostu wygłupiacie. W dodatku zabytki to nie
                tylko budowle wciagniete do rejestru, ale budowle w strefie ochorony
                konserwatorskiej i prace ziemne, przy ktorych wymagane sa prace archeologiczne.
                To wszytsko ma na glowie konserwator. Napisalem - 1200 spraw rocznie (wg "60
                lat polskich słuzb konserwatorskich na Pom.Zach. WKZ, Szczecin 2006) dla trójki
                ludzi. Czy ty zdajesz sobie sprawe jaki do ogrom pracy? A to jak TY WIDZISZ
                dzialanie słuzby konserwatorskiej, nie ma najmniejszego znaczenia ponieważ
                reguluje ja prawo. Gdybym ja dostal taki list, tobym napisal skarge na KM za
                zawracanie mi glowy i bezsensowne wyrzucanie pieniedzy na znaczki. No ale na
                forum nie istnieje cos takiego jak kultura prawna. W Polsce wogole nie
                istnieje. Tylko geby pelne krzyku i bezsenownych pretensji.
                Konserwator nie jest powolany do roli arbitra miedzy stronami roznych sporów.
                Jego wyjasnienie ze o zabytek ma dbac własciciel jest prawdiłowe. Gdyby mial
                fundusze moze wlascicielowi wspomoc, jesli ten pofatyguje sie zalatwic
                formalnosci. przede wszytskim bedzie mial okreslony zamiar konserwatorski,
                uzyska warunki zabudowe, zrobi projket, dostanie zgode na budowe. taka jest
                procedura. A srodki unijne są dostpene sa dla wszytskich. To nie konserwator
                sie stara tylko wlasciciel. Ale jesli KM nie ma srodkow co ma zrobic? stworzyc?
                To on ponosi odpowiedzilnosc za wysokosc swego budzetu? Przeciez mowisz o
                odbudowie koscioła. Zdajesz sobie sprawę z kosztów?
                Nie mam konataktow z konserwtorami. mam orientację w procedurach urzedowych i
                zasady etyczne, ktore nie pozwalaja mi na bezsensowneo rzucanie potwarzy na
                ludzi bez stoswnej wiedzy, ktora moze oskarzenia uzsadanic. czego i wam zyczę.
                A jesli ktos chce sie spotkac z konserwatorem, to sie spotka. To naprawde nie
                jest takie trudne.
                • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.sysnet.pl 01.06.06, 15:30
                  Nie potrafię odnieść się do tego slowotoku.

                  Proponuje spotkanie na zywo.

                  Widzialem ze watek czyta Torney z sedina.pl. Czy mozecie podeslac ten watek do
                  MKZ w kontekscie spotkania - mysle ze jest ono bardzo potrzebne...
                  • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:41
                    Naprawde za trudno? wiec wybacz myślałem ze mam partnera.
                    Nie mam nic do waszcyh ukladów z konserwatorem. Ja, gdy chcę sie z kims
                    spotkać, po prostu siegam po telefon. Prawie zawsze wychodzi.
                    • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.sysnet.pl 01.06.06, 19:44
                      Zatem ponawiam to co napisalem.

                      Czy przyjmiesz zaproszenie na spotkanie na zywo aby porozmawiac w tym temacie
                      gdyz dyskusja staje sie coraz ciekawsza ?

                      Chcialbym poznac Twoje zdanie na zywo bez potrzeby klepania odpowiedzi.
                      • Gość: zygfryd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 19:59
                        na temat tego czy jankowska jest do d...? albo na temat aroganckiego i
                        obrazliwego listu? Mam dyskutowac z ludzmi ktorzy nawet nie potrafią
                        bezstronnie przedstawić sympozjum naukowego? Juz wtłumaczyłem, na czym polega
                        praca konserwatora, co chcesz jeszcze? jasne ze nie przyjde.
                        • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.sysnet.pl 01.06.06, 21:02
                          Mialem ochote podyskutowac bo nie wytlumaczyles tylko pokrzyczales i
                          poobrazales - jak przedszkolak zatykajacy uszy krzyczacy 'nic nie slysze, nic
                          nie slysze' krzyczales 'nic nie macie, nic nie macie'.

                          Jednak kiedy przychodzi do tego aby porozmawiac na zywo to gore bierze w tobie
                          wlasnie jak to okresliles "forumowa swolocz", ktora na forum potrafi ujadac, a
                          juz rozmawiac a na zywo a jeszcze nie daj boze nieanonimowo nie potrafi bronic
                          swoich racji.

                          Z poprzednich wypowiedzi wnioskuje ze nie zrozumiales mojego komunikatu o tym
                          ze mi NIE WYTLUMACZYLES jak dzialaja sluzby tylko probowales udowodnic ze 'nic
                          nie macie' dlatego zegnam a szkoda bo liczylem na rzeczowa dyskusje a spotkalem
                          w/w przedszkolaka.
                          • Gość: rzorrzeta Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.sysnet.pl 01.06.06, 21:23
                            Uzupełnie jeszcze, ze szkoda iz kolejna fajna dyskusja pograza sie w bezsensie
                            obrzucania sie wyzwiskami, ale cos mi mowi ze w odpowiedzi napiszesz ze 'to wy
                            sie obrzucacie' i na tym zakonczysz a temat zniknie w odmetach narzekania na
                            wszystko i wszyskich
                            Zegnam raz jeszcze ide zaszyc sie na sedina.pl a dziekuje tym ktorzy probowali
                            wprowadzic elementy konstruktywnej dyskusji...
                            • Gość: zygfrd Re: dziela zebrane zygfryda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:32
                              ze zdziczała sforą się nie dyskutuje, tylko sie ją przegania, a jesli nie
                              zroumialas co robi konserwator to jestes analfabetką
    • absztyfikant Pytanie do Zygfryda! 01.06.06, 15:45
      Czy szanowny Zyfryd widzial panorame Szzcecina z przystani wioslarskiej czy
      chocby kiedykolwiek zacny Zygfryd wystawil swoja rownie zacna lepetynke przez
      okno pociagu i widzial jak wyglada owa wspomniana panorama Szczecina z ohydnymi
      bloczyskami Turbaczewskiego z tej perpektywy? Moze Zygfryd napisze jeszcze, ze
      to 'dziela' na miare muzeum Guggenheima w Bilbao czy Eye of London?:))))))
      • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 15:49
        zugfryd moze dyskutowac o gustach, jesli zobaczy ze kto umie mowic jezykiem
        adekwatnym do tematu. Na razie nie znalazł. Broni rzeczywistosci przed wasza
        głupotą.
        • Gość: sluchacz Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.iscnet.pl 01.06.06, 16:50
          od początku śledze ten wątek i mam jedno stwierdzenie:
          1.popieram zygfryda w całości
          2.powiedzmy ze jestem z branży i uważam, co nie zawsze się moim kolegom podoba,
          że w większości wina za koszmarki wynika z woli inwestora oraz totalnej
          indolencji zawodowej architektow to co oni wymalowyją jest poxniej dla
          inwestorw rzeczywistoscią (inaczej mowiąc jakosc przestrzeni jest funkcja
          prostą swiadomości architektow i inwestorw)
          3.konserwator niestety nie ma jeszcze takich mozliwosci ktore mu przypisuja
          wszyscy niezadowoleni (bledy w planach miejscowych obcinają mu mozliwosci
          ingerencji)
          4.
          • Gość: kónsrewator Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:49
            no tak,
            a jak wytłumaczycie moi drodzy
            likwidację jednej z ostatnich w tym miejscu na kuli ziemskiej
            potężnej cegielni przy ul. Przyjaciół Żołnierza w Szczecinie,
            jak to się stało, i co jest z tymi ustaleniami konserwatorskimi??????
            pierdu, pierdu,
            gadajcie sobie dalej o pryncypiach,
            a w międzyczasie, za przyzwoleniem odpowiednich służb
            likwidujmy wszystko.
            • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:07
              jasne zaraz ci zamek rozbiora i waly chrobrego na dokładke
              • absztyfikant Re: Pytanie do Zygfryda! 06.06.06, 16:33
                Zarty zartami, ale po MJ (swoja droga dziwna zbieznosc inicjalow z prezydentem)
                mozna sie wszystkiego spodziewac....
                • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 19:46
                  Rzeczywiscie po Jankowskiej mozna sie wiele spodziewać, zwłaszcza tego, że z 4
                  pamagierami upora się 1200 sprawami rocznie, ktore z mocy ustawy musi załatwić.
                  Ze będzie dzialac zgodnie z prawem, czyli nie będzie przekraczać swoich
                  kompetencji; że z klasą zniesie obelgi swołoczy, ktora w ogóle nie rozumie co
                  to znaczy dzialać zgodnie z prawem i w dodatku nie umie czytac; ze uratuje
                  jeszcze wiele poniemickich zabytków, co uporczywie czyni, poniewaz innych (poza
                  kosmosem) tu nie ma; że postawi sie wielu roznym nabzdyczonym figurom gotowym
                  jak i gawiedź foumowowa wszytsko psuć wg swoich skarlałych guścików; i że z
                  pogadą ducha i cirpliwie znienie impertynencje noefitów uskrzydlonych odkryciem
                  murowanej szopy, co zapaławszy małpią a bezroumną miłością do wszystkiego co
                  poniemickie, chcą ją pouczać co powinna natychmiast robić wg swojego widzimisie.
                  Co robi konserwator miejski, co moze, co zrobil, można - kretyni - poczytac na
                  stronie internetowej urzędu. Moze umiecie tam dotrzeć?
                  Po was natomiast spodziewac sie nie mozna niczego.
                  • Gość: sss Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 15:29
                    A o co chodzi w tym wszystkim?
                    • Gość: dziadek Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.topolowa.net 12.06.06, 19:47
                      O urzednicza glupote i chamstwo!
                      • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 21:45
                        o tępoto i durnoto amatorszczaków z forum...
                    • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 21:51
                      o głupote forumowiczów i sediniarzy w bezmyslnym szale obciązającym
                      konserwatora miejskiego frustracją z powodu nieudolnosci władz OBIERALNYCH,
                      czyli politycznych. W konserwatora łatwiej...
                      Ta gawiez z czworaków nie umie nawet zrozumiec niczego z prostych tekstow na
                      stronie www konserwatora...
                      Czy mozna sobie wyobrazić tak bezczelnych szczyli, ze niezadoowleni z powodu
                      braku zapału konserwatora do ratowania jakiejs budki, napisali list z propzycja
                      wspolpracy tak niekompetentnie i impertynencko, ze konserwatorzy mogli go tylko
                      zignorowac? Wyładowac swoja frustrację opluwając cała dzialalnosc
                      konserwatorską na Pomorzu za ubiegłe poł wieku? Tak potepują dziesięciolatki
                      wściekłe na nauczycieli, bo zabronili palić w toaletach...
                  • Gość: adyrfgyZ Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 20:18
                    uporczywie broniła poniemieckich zabytków, szczególnie w przypadku zabytkowej
                    cegielni,
                    ciekawym jak z tego wybrnie?
                    jak wybrnie z tego co wybuduje tam inwestor?
                    i jak to się ma do JEJ konserwatorskiej etyki zawodowej?
                    do JEJ uporczywości, klasy i działania zgodnego z prawem,
                    nie oglądajac się na "impertynencje neofitów uskrzydlonych"
                    gdzie jest to JEJ odkrycie?
                    • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 21:44
                      O ile dobrze rozumiem, zacięta obrona tej szopy wynika z faktu ze sediniarze
                      uznali to za swoje odkrycie. No to moze popukajcie sie w głowy i zechciejcie
                      zauwazyc ze budwola ta ma ksztalt i wdzięk typowej stodoły, w dodatku oddalonej
                      od wszelkich centrow miasta. Ciekawszych przypadków rundbogenstil (jesli
                      miejscowa kołtuneria w ogole wie co to zanczy) mamy w Szczecinie multum. Na
                      stronie MKZ mozna przeczytac, ze zajmuje sie on obecnie znacznie ciekawszym
                      przykładem - olejarnią, budowla naprawde imponującą. Kazde dzialanie wymaga
                      pewnej ekonomii w kazdym mozliwym sensie tego słowa. Ratujac wszystko nie
                      ratuje sie niczego, unikając wartosciowania rozprasza się środki. Nie na
                      wszystko starczy czasu, pieniędzy i nerwów. Trzeba wybierac. Na szczęscie dla
                      Szczecina, w przeciwieństwie do was, amtorszczaki, MKZ jest do tego
                      przygotowany.
                      Z tego co wiem, cegielnia zostala sprzedana, i jest realizowany projekt jej
                      adaptacji. Częsc ma zostać wyburzona, częsci zostawiona, a projekt ma
                      harmonijnie wiazać cytaty, odtworzenia, i nowoczesną architekturę. Jak sie
                      zobaczy co sie dzieje, to będziecie mogli wydziwiac, choć doprawdy macie zero
                      kompetencji, wiec nie warto sie przejmować. Gdyby kto z was, grzyby, ruszal sie
                      czasem poza Szczecina, to zobaczyłby że własnie tak sie adaptuje nieciekawe
                      budowle przemyslowe, np na centra handlowe. Tylko nowa funkcja bowiem ratuje
                      budowle już niepotrzebną. A nowa funkcja sama ma swoje wymagania. Na szczęscie
                      skończyl sie PRL, gdy opere wtryniano bez sensu do zamku.
                      Jakzescie tacy mądrzy to co byscie zaproponowali dla tej budy? wyrzucic szmal
                      na remont czegos co nie słuzy niczemu? czy wyscie w zyciu zarobili choć
                      złotówkęm bęcwały?
                    • Gość: zygfryd Re: Pytanie do Zygfryda! IP: 194.8.3.* 15.06.06, 11:38
                      Nie wiem czy Jankowska bronila cegielni - nie powiem zabytkowej, bo watpie czy
                      byla wpisana do rejestru, i czy znajduje sie w strefie ochrony
                      konserwatorskiej. Sadzac po sasiedztwie, malo prawdopodobne. Gdy konserwator ma
                      do czynienia z takim wypadkiem, jego zadaniem jest wybor czy, pozwolic by
                      wszystko sie rozsypalo, czy zgodzic sie na adaptacje za cene powaznych
                      interwencji w materie zabytku. Dyktowac warunki moze wtedy, gdy ma pieniadze.
                      Lepiej zeby budowla zyla obdarzona nowa funkja, z cytatami z pierwotnej
                      struktury, niz zeby popadala w ruine szpecac miasto. Dotyczy to zreszta kazdego
                      przypadku, rowniez zabytku. Tylko niektore mozna pozostawic bez zmian, jako
                      pomniki przeszlosci. Konserwatora ocenia sie po umiejetnosci pogodzenia realiow
                      z misja ochrony przeszlosci, nie na podstawie jednej czy kilku decyzji, ktore
                      budza niezadowolenie roznych grupek czy indywiduow. Zwlaszcza ze argumenty sa
                      subiektywne (w stylu "nie podoba mi sie"). Wywazenie takich momentow
                      subiektywnych i obiektywnych nie daje sie ujac w scisle reguly, dlatego
                      konserwacja jest sztuka, a nie stosowana wiedza. Jest rowniez sztuka
                      dyplomacji, bowiem konserwator nie moze wiele - ogranicza go prawo, i
                      zwyczajnie materia zycia - ktos ma pieniadze i on dyktuje warunki. A
                      konserwator nie jest kreatorem polityki inwestycyjnej miasta.
                      Otoz Jankowskiej pod tym wzgledem nie mozna nic konkretnego zarzucic. Slysze tu
                      przyklady np baszta sw. ducha, czy kosmos. To akurat nie jej dzialka. Slysze ze
                      gdzies brzydko przymocowano trakcje. Ale jezeli obiekt nie jest zabytkowy ani
                      nie lezy w strefie ochrony, konserwator po prostu nie ma nic do powiedzenia.
                      Moze sie oburzyc - co uczynil, co uczynil - i to wszystko. Konserwator nie jest
                      tez od oceny jakosci projektu architektonicznego, o ile nie zostaly naruszone
                      jasno sprecyzowane wytyczne konserwatorskie. I zreszta bardzo dobrze ze nie
                      moze. Jeden konserwator nie moze decydowac czy jakas budowla jest dobra czy
                      nie. Wiekszosc waszych zabawnych pretensyjek powinniscie kierowac do inwestorow
                      czy architektow. A moze troche strach? ich nie obowiazuje urzednicza
                      poprawnosc. Jak sie zdenerwuja moga podac o znieslawienie albo wynajac kilku
                      typow. A najczesciej - olac krzykaczy.
                      Oni beda na tyle glupi, ze rzuca sie na urzednika. Beda szukac portfela nie tam
                      gdzie go zgubili, tylko tam gdzie jest jasniej.
                      A o co chodzi z tym odkryciem? Znowu nieuk pomylil funkcje badacza funkcja
                      urzednika?
                      • Gość: ... Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.sysnet.pl 15.06.06, 23:24
                        sedina.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2022
                      • Gość: ... Re: Pytanie do Zygfryda! IP: *.sysnet.pl 15.06.06, 23:24
                        sedina.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=2022
    • Gość: M.Jankowska Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.chello.pl 08.06.06, 08:14
      Szanowni, państwo, nic na to nie poradzicie, ja służe mojemu zawsze polskimu
      Szczecinowi. I zniszczę wszystko co niemieckie w tym mieście, by udowodnić jego
      polski charakter. Nic mi nie możecie zrobić, nic. Jeszcze Polska nie zginęła...
      • Gość: sedina Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.sysnet.pl 08.06.06, 10:47

        Czytamy czytamy....

        sedina.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=986&mode=thread&order=0&thold=0
    • Gość: konserwa Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 08.06.06, 19:31
      od czego?
      • Gość: k.g. Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.teleton.pl 12.06.06, 22:22
        żebyś Zygi naprawdę coś wiedział o teorii i praktyce rewitalizacji obiektów
        poprzemysłowych to nie myliłbyś podstawowych pojęć - słowa "adaptacja" używamy
        w stosunku do tkanki zachowanej - tam gdzie ocalałą, wartościową kubaturę
        przeznaczamy na nowe funkcje (często z dobudownymi nowymi kubaturami) -
        najczęśćiej w wypadku starych fabryk nie ma potrzeby dużych zmian
        konstrukcyjnych - wystarczą dobre pomysły "adaptacyjne".W wypadku cegielni na
        Niebuszewie tym "dobrym" pomysłem miał się zapewne okazać wielkopowierzchniowy
        handel - nic dziwnego, że inwestorowi nie opłacało się zachować gęstej i
        solidnej siatki słupów i głównej atrakcji obiektu - wielkiego, wysklepionego
        pieca wewnątrz - wolał poprostu rozwalić całość, zasłaniająć się - jak
        przypuszczam - naciąganymi expertyzami konstrukcyjnymi.Dodam, że sama cegielnia
        nie była żadnym wypasionym, rundbogenstilowskim dziełem - jej wartością była
        jej funkcja, rola w budowie XIXwiecznego Szczecina,(i to o ten aspekt walczą
        sediniarze w kontekscie obrony różnych niepozornych reliktów dawnej techniki)
        oraz to, że była istotnym elementem założenia urbanistycznego Starego
        Niebuszewa -dziś jedynym elementem została ul. Lompy.
        • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 23:31
          Jakbyście bęcwaly, chcieli uzywac wiedzy ktora rzekomo posiadacie, tobyscie ja
          prezentowali, zamiast bezmyslnie napadac na zapracowanych ludzi, ktorzy coś dla
          tego miasta zrobili, a maja nieszczęcie nie podzielac waszego entuzjazmu dla
          kazdej poniemieckiej szopy. Adaptacja jest pojęciem szerokim i przewiduje
          szereg dzialan ingerujacych w tkankę budowli adaptowanej, bo inaczej nie byłoby
          zadnej adaptacji, tylko rekonstrukcja, ktora robi z obiektu pomnik nie słuzący
          nieczemu. Oczywiscie ze jest to rundbogenstil, a jak nie wiesz co to znaczy to
          sie nie odzywaj. Sam robiłes ekspertyzę, ze wiesz iż zrobiona jest naciagana?
          Trzeba miec nielichy zamet w głowie, zeby proponować pozostawienie na
          uboczu "pamiątki po budowie Szczecina". No po prostu rewelacja! juz widze masy
          entuzjastów dyszących żadza poznania etapów ozwoju tej metropolii, i z rozkosza
          placący cięzki szmal za bilety droższe kinowych! Czy wy nie rozumiecie, ze
          wasze pretensje bronią jedynie zainteresowań wąskich grupek pasjonatów? Kto ma
          za to zapłacić, ze w trawie zostanie stary piec? Już raz tłumaczyłem - jezeli
          taka grupa jest tak gleboko przekonana, ze obiekt trzeba ratowac, to sie
          organizuje i przedstawia konkretnę propozycje. A nie macha łapami i pokrzykuje:
          konsewartor do nogi, podatnik płac! A ja sobie pojde w niedziele i strzele
          fotke...
          • Gość: sss Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 18:57
            i co dalej z pania konserwator, przeciez miala 10-lecie, kawal roboty zrobila...
            • Gość: Obserwator Re: Konserwator M. Jankowska IP: 62.69.212.* 13.06.06, 21:40
              A ja cenie Pania konserwator (rowniez za to, ze pracuje na tym stanowisku tyle
              lat), ale i stara sie! Robi duzo, pewnie i mogla zrobic wiecej. Troche mi zal
              np. tych stolarek okiennych tutaj moze warto troche pognebic tych bezgustownych
              ludzi szczegolnie w centrum!. Mysle, ze konserwator tez popelnia bledy jak
              inni. Ale pamietajmy ze jest tylko konserwatorem w urzedzie - otoczona
              przewaznie inaczej myslacymi czyli urzednikami. Mam nadzieje, ze nasz
              konserwator zostawi wiecej dobrego. I tego jej zycze z okazji 10-lecia.
              • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 13.06.06, 22:06
                jedyny bucowaty obrońca mkz reprezentuje postawę tych historyków i
                konserwatorów (zresztą chwalących się osiągnięciami z okazji 750 szczecina)
                którzy nienawidząc XIX wiecznej przeszłości miasta zrujnowali jej pozostałości
                w imię tylko dla siebie zrozumiałej logiki. ta sama arogancja, niewiedza i brak
                rozumku
                • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: 194.8.3.* 14.06.06, 12:03
                  Nie ma czego takiego, jak 750 lecie Szczecina, nieuku. Zdajesz sie bredzic ze
                  obojetnosc dla szopy jest niszczeniem niemieckiej historii Szczecina? To miasto
                  jest uartowane w calej swej niemieckosci. To Polacy nic w nim nie zostawili
                  wartego uwagi.
                  • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 14.06.06, 19:11
                    ty jesteś tego najlepszym przykładem - własnie nic
                    • Gość: Obserwator Re: Konserwator M. Jankowska IP: 62.69.212.* 15.06.06, 00:17
                      Pieszy, pytanie to co masz do Pani Konserwator?
                  • Gość: rzołnież Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:10
                    co się tak do tej szopy przykleiłaś,
                    może nie wyszło tak jak chciałaś,
                    a może tak jak chciałaś?
                    co kochaniutka?
                    gorąco, gorąco...
    • Gość: :) Zygfryd na Łotwie?:))))))))) IP: *.topolowa.net 15.06.06, 15:00
      www.ripe.net/perl/whois?form_type=simple&full_query_string=&searchtext=194.8.3.&do_search=Search
    • Gość: dexter Re: Konserwator M. Jankowska IP: 83.168.96.* 16.06.06, 17:05
      Jankowska dymisja, Jurczyk eksmisja
      • Gość: Obserwator Re: Konserwator M. Jankowska IP: 62.69.212.* 19.06.06, 22:16
        Jurczyk tak to juz 3 miesiace... ale Pani Konserwator dlaczego?
        • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 19.06.06, 23:30
          przeczytaj ten i inne wątki o mkz od początku i w całości, i odpowiedz poznasz
          sam

          (kto szkodzi miastu ten szkodzi też mi i w tym jest rzeczy sedno)
          • Gość: zygfryd Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 23:56
            Z tych i innych watkow wynika jedynie ze banda ignorantow czepia sie
            konserwatora nie majac zieolnego pojecia o jego roli, a jeszcze mniej o
            konserwatorstwie. Do pacanow nie dotarlo nawet ze maja do konserwatora
            pretensje o rzeczy nie lezace w jego kompetencjach.
            • Gość: pieszy Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.fnet.pl 21.06.06, 00:22
              i tu się z tobą zgadzam
    • Gość: ratan Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:42
      Ładna kobieta ta Jankowska
      • andrzej.lazowski Re: Konserwator M. Jankowska 19.08.06, 08:50
        Panie/Pani Ratan, ja mam takie pytanie:
        Czy czekamy jak zawali się dawny przystanek na pętli 3, przy ulicy Arkońskiej?
        Przypominam, że może być on doskonałym miejscem do promocji Muzeum Techniki i
        Komunikacji. Kiedy planowany jest remont tego miejsca?
        • Gość: rozpacz Re: Konserwator M. Jankowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 09:06
          Tak, świetne miejsce do promocji, gdzie bywa pies z kulawa nogą. Zwłaszcza że
          zeby tam dojechac, trzeba przejechać koło muzeum techniki. I co ma konserwator
          do promocji muzeum? jak muzeum moze zając sie swą promocja w zrujnowanej
          wiacie, jesli samo jeszcze na dobre nie powstało? Czy ty w ogole myslisz ,
          łajzo?
          • andrzej.lazowski Re: Konserwator M. Jankowska 19.08.06, 10:23
            Faktycznie jesteś rozpacz, w przeciwieństwie do Ciebie ja myślę. Dodatkowo na
            forum podpisuję się z imienia i nazwiska.
            Po pierwsze muzeum podlega do Wydział Kultury i Dziedzictwa Kulturowego, a nim
            jest Zespół Miejskiego Konserwatora Zabytków.
            Do zadań zespołu w zakresie ewidencji i ochrony dóbr kultury należy:
            prowadzenie spraw związanych z ochroną zabytków architektury i budownictwa,
            zespołów budowlanych o wartościach historycznych i architektonicznych,
            historycznych zespołów przestrzennych i innych obiektów zabytkowych z ich
            historycznym wystrojem zewnętrznym i wewnętrznym oraz innych dóbr kultury w
            rozumieniu ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami

            Może "rozmacz" ty masz pomysł na wiatę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka