Dodaj do ulubionych

powiesc w odcinkach

06.11.01, 09:11
skoro nikomu sie nie chce pisac , to moze powiesc w odcinkach ??
kazdy dopisuje ciag dalszy wedlug wlasnego uznania
no to start:
...
listopadowy poranek powital go przejmujacym chlodem , silny zachodni wiatr
zacinal deszczem.podciagnal suwak nieprzemakalnej kurtki pod sama szyje,
wyrzucil przemoczonego papierosa i ruszyl przed siebie - to bedzie kolejny
cholerny nieciekawy dzien! - wymamrotal pod nosem
nie wiedzial jak bardzo sie myli....

no to czekam na ciag dalszy
pokazcie talenty skrzetnie ukryte dotychczas :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Remislaw Re: powiesc w odcinkach IP: 10.144.25.* 06.11.01, 09:43
      wchodze w to...:-))

      Na razie jednak nic nie zapowiadalo zadnych niespodzianek. Byc moze w powietrzu
      wisiala juz jakas ukryta grozba, bowiem dzieje sie tak w kazdej szanujacej sie
      powiesci kryminalnej, w tym przypadku jednak nikt owej grozby nie wyczul.
      Byl pierwszy wtorek miesiaca. Nikogo z przechodniow specjalnie to nie dziwilo,
      zdarza sie to bowiem przecietnie raz na miesiac. Niespiesznym krokiem udal sie
      w kierunku kiosku, gdzie jak co dzien kupil gazete...

      tyle ode mnie. Moze sie potem z czyms jeszcze dorzuce...:-))
      Milego dnia
      • Gość: enancjo Re: powiesc w odcinkach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 14:12
        Tramwaj przyjechal na czas. Byl troszke pusty, tylko gdzies
        po ktach siedzieli prawie niewiedoczni i smutni ludzie .
        Usmiechnijcie sie, pomyslal, przeciez do pracy jedziecie ..
        O cholera .. kanar ...
        • Gość: ZetKa Re: powiesc w odcinkach IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 12:07
          Ech, Enancjo, skopales, ze nikt nie wiedzial co wymyslic... a moze wprowadzimy
          watki alternatywne (znaczy mozna pominac wersje Enancja i zaczac wlasna)

          ... Ale bycie kanarem nie bylo jego przeznaczeniem. Kanarem mogl zostac kazdy,
          wystarczylo pojsc na jakies glupawe szkolenie w MZK-u. On chcial stac sie
          prawdziwym Kontrolerem Biletow NA ZYCIE. Wiedzial, ze nie kazdy moze zasluzyc
          na taki zaszczyt. Do tej pracy biora tylko naprawde zdolnych. Trzeba sie czyms
          wykazac. Trzeba cos umiec.
          Chociaz z drugiej strony, ten tramwaj przyjechal PUNKTUALNIE. Czyzby wczorajsze
          proby z Linia Swiata przyniosly efekty?
          Gdy tramwaj ruszal z miejsca, katem oka zauwazyl innego kanara. Przez jego mozg
          przeleciala mysl "Spoznil sie" wraz z nutka radosci. Na twarzy tego innego
          kanara widac bylo mine typu "Co jest? Przeciez zawsze sie spoznial?"

          Oki, teraz wy. Zostawiam wam decyzje, czy bedzie to fantasy czy SF, nic innego
          z tym kanarem nie moglem wymyslic. Pod SF mam na mysli jakas wersje Matrixa
          (znaczy taka wizja swiata, przygode zostawiam wam), choc pod SF kwalifikuje sie
          tez jakas wizja z psionikami....
          • bbury Re: powiesc w odcinkach 07.11.01, 12:33
            Zetka - przecież kanar miłą go złapać - a nie on miał być kanarem ale cóż słowo
            się rzekło - kobyłka u płota...

            Największa zawiść ma jednak swoje granice. Coś zaczęło bowiem świdrować jego
            nozdrza. Jak ja mam sprawdzać ludziom bilety skoro brak tu świerzego powietrza.
            Postanowł więc zastrajkować i przystąpić do dogłebnego analizowania krajobrazu
            za brudną szybą. Dopiero po chwili uświadomił sobie że to co widzi za oknem to
            nie krajobraz Szczecina ale jakaś durnowata reklama naklejona na szybę.
            Postanowił więc otworzyć okno i spojrzeć z nowej perespektywy, co miało i tę
            zaletę że do pojazdu dostało się trochę świerzego powietrza. Teraz mógł
            wreszcie zobaczyć Szczecin...
            • gregus Re: powiesc w odcinkach 07.11.01, 12:49
              ...i odetchnąć z ulgą. Ale tylko przez chwilę. Tramwaj stanął w jednej chwili
              jak wryty, a większość ludzi którzy stali - zatoczyło się i wylądowało na
              brudnej podłodze. On jednak utrzymał równowagę, a przez głowę przeleciała mu
              myśl: "co jest ku..a?". Powoli sytuacja zaczęła się wyjaśniać - jeden z
              pasażerów [nie całkiem trzeźwy zresztą] szarpnął za hamulec bezpieczeństwa i z
              przerażeniem w oczach, wskazując palcem za okno krzyczał; "co to jest???!!!".
              Za oknem majaczyła jakaś pudłowata sylwetka budynku.
              Kanar pomyślał: "znowu to cholerne galaxy!!!"...
            • Gość: kostas Re: powiesc w odcinkach IP: 10.0.212.* 07.11.01, 12:52
              bbury napisał(a):

              > Zetka - przecież kanar miłą go złapać - a nie on miał być kanarem ale cóż słowo
              >
              > się rzekło - kobyłka u płota...
              >
              > Największa zawiść ma jednak swoje granice. Coś zaczęło bowiem świdrować jego
              > nozdrza. Jak ja mam sprawdzać ludziom bilety skoro brak tu świerzego powietrza.
              >
              > Postanowł więc zastrajkować i przystąpić do dogłebnego analizowania krajobrazu
              > za brudną szybą. Dopiero po chwili uświadomił sobie że to co widzi za oknem to
              > nie krajobraz Szczecina ale jakaś durnowata reklama naklejona na szybę.
              > Postanowił więc otworzyć okno i spojrzeć z nowej perespektywy, co miało i tę
              > zaletę że do pojazdu dostało się trochę świerzego powietrza. Teraz mógł
              > wreszcie zobaczyć Szczecin...

              Ten sam Szczecin, w którym się wychował, ożenił, począł dwójkę dzieci, i z
              którego uciekł dwadzieścia lat temu, by teraz powrócić jako kontroler biletów.
              Jego głowę ciągle zaprzątała myśl o odwiedzeniu bliskich, ale czy to jeszcze byli
              jego "bliscy"? Nie czas o tym dywagować, wszak był w pracy. Sprawnym ruchem
              sięgnął do kieszeni i błyskawicznie przypiął do klapy marynarki identyfikator.
              - Proszę przygotować bilety do kontroli - zasiał panikę.

              -zacząłem się wczuwać, ale muszę lecieć
              pozdr z Łodzi.
              • Gość: ZetKa Re: powiesc w odcinkach IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 13:10
                Co, nie podoba sie wam fantastyka :( a btw ten powrot jako kontroler biletow - to
                awans, czy tragedia rodzinna? Bo z tego co napisalem wczesniej, to widac, ze
                facetowi sie nie powiodlo - nie udala mu sie ucieczka z miasta, a na dodatek
                wrocil jako ... kanar :(
                Wiec teraz troche realizmu:

                Wiedzial jednak, ze jego identyfikator jest niewazny. Niby drobiazgi - brak daty
                waznosci, imienia nazwiska, no takie pierdoly wymagane prawem. Wiele razy zwracal
                na to uwage swojej dyrekcji, tej jednak nie chcialo sie niczego zrobic. A jemu,
                niczemu nie winnemu kanarowi, juz wiele razy sie oberwalo. Tak jak i teraz.
                - A spadaj pan.
                - Bileciki do kontroli, jestem kontrolerem, tutaj jest identyfikator.
                - A ten identyfikator to pan sobie w d... mozesz wlozyc, a nie bilety sprawdzac.
                Tam na szybie jest regulamin, tam pisze, jak ma wygladac identyfikator.
                Ech, juz probowal wytlumaczyc, zeby chociaz regulamin zmienili, byc moze
                wystarczyloby dwa zdania wyrzucic...
                Z tylnej kieszeni wyciagnal swoja legitymacje sluzbowa, tam chociaz nazwisko
                jest, wiec moze sie gostek uspokoi...
                - Nie pisze, ale jest napisane. Ale prosze bardzo, tu jest moja legitymacja
                sluzbowa, tu ma pan dane o ktore pewnie Panu chodzilo
                - PISZE! Miodek niedawno powiedzial, ze w mowie jest to dopuszczalne, tylko jak
                sie pisze to nalezy uwazac. Humanista sie znalazl, niedouczony... A wogole, to
                mi pan spadaj z ta legitymacja, gdzie data waznosci? A WOGOLE, to zgodnie z
                prawem, identyfikator ma byc W WIDOCZNYM MIEJSCU, a nie u pana na D...., z
                powazaniem.

                Kontroler postanowil dac swiety spokoj. Od kilk lat wiedzial, ze jest skazany na
                przegrana w dyskusjach z ludzmi znajacymi prawo. Lepiej bylo dac gostkowi spokoj,
                przynajmniej moglby spokojnie sprawdzic reszte pojazdu. Trzeba sie przesiasc do
                czegos innego. A ten co sie spoznil, to mial szczescie.
                • Gość: Remislaw Re: powiesc w odcinkach IP: 10.144.25.* 07.11.01, 14:07
                  podoba mi sie ten watek komunikacyjny...:-)) a wiec dalej


                  ... niestety tak stojac na przystanku nie wiedzial, ze na Powstancow samochod
                  staranowal bezbronnego chlopca wgniatajac go w tramwaj, czym skutecznie
                  przerwal w miare plynny dotad ruch tramwajow i ze zaden nastepny tramwaj w
                  przeciagu godziny nie przyjedzie. Nudzac sie odruchowo spojrzal w niebo. Na
                  horyzoncie cos sie pojawilo i nie chcac najwyrazniej zniknac przyblizalo sie w
                  blizej nieokreslonym celu.

                  teraz wy...
                  • Gość: ZetKa Re: powiesc w odcinkach IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 14:42
                    jejku, jaki makabrysta :(
                    Ale od WTC to ty sie odpindol, jestemy w Szczecinie...

                    Spojrzal na zegarek. To juz pol godziny jak tu stoi. Dziwne, czyzby nie bylo
                    pradu? A tak, cos zapowiadali wczoraj w telewizji. Pozostaje jedynie sprawdzanie
                    biletow w autobusach. Chociaz czy na pewno warto ryzykowac sprawdzanie biletow w
                    godzinach szczytowych w autobusach, gdy nie jezdza tramwaje. Pamietal, jaki scisk
                    byl w autobusie 107 jeszcze niedawno, gdy nie jezdzila 12 i oprocz standardowych
                    bywalcow tego autobusu, tych dojezdzajacych do Polic, dochodzili jeszcze wszyscy
                    ci, ktorzy chcieli wrocic na Niebuszewo. Spodziewal sie, ze w kazdym autobusie
                    zblizonym do trasy tramwaju bedzie teraz przepelnienie.
                    A deszcz wciaz padal.

                    Kryminal odpadl, fantastyka tez, wyjdzie zwykle, szare (bure) opowiadanie
                    • bbury Re: powiesc w odcinkach 07.11.01, 15:09
                      Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                      > Kryminal odpadl, fantastyka tez, wyjdzie zwykle, szare (bure) opowiadanie

                      bure nie znaczy szare ;) i nie jest znowu takie zwykłe.

                      "Skoro nie mam nic do roboty - pomyślał, odwiedzę jakiś hipermarket. Jestam na
                      powstańców więc wypada zacząć od szita a potem to już hiperstara (wyżerka) u
                      konkurencji :). Ruszył więc zamaszyście przez przjeście dla pieszych.
                      • Gość: ZetKa Re: powiesc w odcinkach IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 15:54
                        E, na hipermarketach sie nie znam, wiec moze wrocmy do kryminalu?

                        Nie zauwazyl, ze w momencie gdy wchodzil na pasy, z piskiem ruszylo na niego
                        zaparkowane w pobliz auto.

                        • Gość: Remislaw Re: powiesc w odcinkach IP: 10.144.25.* 07.11.01, 16:34
                          .... tymczasem tajemnicze cos z nieba bylo coraz blizej....
                          • Gość: enancjo Re: powiesc w odcinkach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 17:41
                            Gość portalu: Remislaw napisał(a):

                            > .... tymczasem tajemnicze cos z nieba bylo coraz blizej....

                            .. przepraszam bym znow nie skopal .. a czy to tajemnicze cos to nie,moze byc
                            SUPERKANAR ... ( traktujcie jako sugestie .. tylko )
                            pozdrawiam / Enancjo
          • Gość: enancjo Re: powiesc w odcinkach - watek rownowlegly IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 19:04
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > Ech, Enancjo, skopales, ze nikt nie wiedzial co wymyslic... a moze wprowadzimy
            > watki alternatywne (znaczy mozna pominac wersje Enancja i zaczac wlasna)
            >
            .. mowisz ze brak pomyslu .. no to jak trzeba to mam wlasny dalszy epizod do
            mojej wersji ...
            ""
            .. Cholera .. kanar ...
            Szybko ocenil sytuacje, pedzacy zawrotnie tramwaj, dwoch pasażerow z przodu i
            jeden lekko po srodku no i ten kanar skad on sie tu wzial. Dlaczego, on im do
            cholery biletow nie sprawdza. Poczul niepokoj i gdy zobaczyl, ze kanar mija
            kolejnego pasazera, ktory zaczyna wstawac odchylajac pole plaszcza nie mial juz
            watpliwosci. Rowonolgle katem oka dostrzegl, ze wzdluz tramwaju mknie samochod
            skutecznie blokujac mu mozliwosc ucieczki. Niemal intuicyjnie, rzucil sie w
            kierunku hamulca. Widzial, ze obaj, kanar i ten drugi maja juz po uzi w reku. No,
            no, ktos sie troszke wysilil. Cholera, zeby tylko zadzialal, bo inaczej bedzie
            kiepsko. Hamulec szarpnal z niesamowita energia, rzucajac napastnikow w tyl. Sam,
            rzucony impetem, przerzucil sie na porecz i zawisl na niej jedna ręka, druga
            siegnal po swojego COLTA HISZPANSKIEGO, troche ciezka i dluga bron, cos ala
            magnum, dziewieciostrzalowy bebenkowiec, ale jakże skuteczna w reku
            profesjonalisty. Opadajac, czul ze ma juz nad nimi przewage. Dwa szybkie strzaly,
            rzucily napastnikow w tyl, krew bryzla z rozrywanyh cial. O cholera, zapomnialem,
            zaldowalem bumbumki. No .. przykro Panowie. W tym samym momencie seria z
            samochodu przygniotla go do podlogi. A to skuksy, musieli mnie namierzyc i nadac
            by Ci dwaj wsiedli przystanek wczesniej. Widzial jak jeden z pozostalych
            pasazerow dostal. Przewrocil sie na plecy i strzelil w tylna szybe i szybkim
            slizgiem wyskoczyl turlajac sie. Wstal i wycelowal ... pomalu, dokladnie,
            nacisnal. Widzial jak glowa kierowcy targnieta zostala kula, jak stracil
            panowanie nad wozem i na koncu mijanego wlasnie placu wpadl pod hamujacy, ale
            jeszcze rozpedzony tramwaj. Szybko schowal bron, wbiegl na chodnik i wtopil sie w
            lekki mrok. No tak, nie na darmo plac nazywaja Placem Sztywnych .

            ( jak sie podoba i chcecie to ciag dalszy nastapi, lub sami kontynuujcie )

            Pozdrawiam
            Enancjo
            • Gość: Remislaw Re: powiesc w odcinkach - watek rownowlegly IP: 10.144.25.* 08.11.01, 10:17
              w takim tempie to liczba trupow tu przekroczy zaraz hot shots 2...
              • Gość: ZetKa Re: powiesc w odcinkach - watek rownowlegly IP: *.robotics.ntua.gr 08.11.01, 10:24
                > w takim tempie to liczba trupow tu przekroczy zaraz hot shots 2...
                A wogole, to sa niespojnosci... pierw ciagnie za hamulec bezpieczenstwa, wiec po
                trzech sekundach max autobus stanie. A tu jak postrzelil kierowce, to ten traci
                panowanie nad wozem?
                • enancjo Re: powiesc w odcinkach - watek rownowlegly 08.11.01, 10:39
                  Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                  > > w takim tempie to liczba trupow tu przekroczy zaraz hot shots 2...
                  > A wogole, to sa niespojnosci... pierw ciagnie za hamulec bezpieczenstwa, wiec p
                  > o
                  > trzech sekundach max autobus stanie. A tu jak postrzelil kierowce, to ten traci
                  >
                  > panowanie nad wozem?

                  .. to byl tramwaj .. taki pojazd na szynach ..droge hamowania ma dosyc dluga i
                  widac ze nie mialas awaryjnego hamowania w czyms takim .. z reguly jest wlasnie
                  ostre szarpniecie i nastepnie slizga sie po naszych wyslizganych szynach. W
                  normalnych krajach raz na kilka miesiecy posypuje sie tory czyms takim co
                  ulatwia im hamowanie, ale u nas zapomnij nie widzialem tego od bardzo dawna, a co
                  do kierowcy to zastrzelil go ==> to zapewne musial stracic panowanie nad
                  kierownica ...
                  .. ale zgadzam sie ze styl to bardziej scenariusz niz powiesc...pisany ad hoc
                  wiec moze byc ciut niespojny ... :)),

                  pozdrawiam
                  Enancjo
              • enancjo Re: powiesc w odcinkach - watek rownowlegly 08.11.01, 10:30
                Gość portalu: Remislaw napisał(a):

                > w takim tempie to liczba trupow tu przekroczy zaraz hot shots 2...

                co Ty scena nr 2 bedzie z gatunku SZTIRLITZ MYSLI ... musi rozwizac zagadke,
                nastepnie wprowadzimy jakis romantyczny watek z ktoras z naszych Miss w roli
                glownej no i goracy final + HAPPY END ==> miasto zyskuje opiekuna i
                przyjaciela ... Co Ty na to ( przplatac bedziemy akcentami jak przeczytany styl
                ala LEON - ZAWODOWIEC mam jeszcze kilka zlene w zamysle). Acha miejsce akcji ..
                SZCZECIN i okolice, glowni bohaterowie nasi lokalni i regionalni kacykowie.
                Enancjo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka