Dodaj do ulubionych

Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 13:17
Inkwizycja, wyprawy krzyzowe!
Jak sobie o tym pomyslałem, to zrozumiałem
ile istnien ludzkich zginęło przez ta wiare!

Nie bedziesz miał innych Bogów przede mna...

to brzmi jak niewolnictwo i dyktatura!

Obserwuj wątek
    • xyz-xyz Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 13:21
      "Będziesz pracował w trudzie i znoju". Za 900 zł brutto. To brzmi jak?:))))))
      • Gość: andreas równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 13:24
        wszyscy powinni zarabiac tyle samo i zyc w takich samych warunkach!
        Nie powinno byc zadnych lepszych czy gorszych,
        wszyscy pracujemy dla dobra ogółu, dla nas!

        Nie moze byc, ze jedni jeżdża sobie na narty,
        a inni nie moga!
        Nie moze być, ze jedni maja auta i nieruchomosci,
        a inni nie maja!

        Wszyscy jestesmy tacy sami!

        A to jak brzmi?
        • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 13:30
          Jak program PiS:)))))
          • Gość: andreas Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 13:33
            jestesmy uczniami Lenina!

            a powinno tak brzmiec w SLD!
            Trzeba siegnąć do korzeni!
            • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 13:47
              SLD jest formacją socjaldemokratyczną. Szanującą własność, ale też prawo do
              godziwego wynagrodzenia za pracę. To o czym piszesz, to komunizmu.
              • fistoffury Re: równość! 19.09.06, 13:48
                xyz-xyz napisał:

                > SLD jest formacją socjaldemokratyczną. Szanującą własność, ale też prawo do
                > godziwego wynagrodzenia za pracę.

                :)))))))))))))))))))))))))))

                szanujaca wlasnosc - szczegolnie swoich baronow i mafiozow pod nich
                podczepionych :)))))
              • Gość: andreas Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 13:50
                jak sie z Toba tylko zgadzam,
                ze nie moze byc wyzysku jednego człowieka przez drugiego,
                ze nie moze byc krwiopijców,
                ze wszyscy po równo....

                Ja wiem, że to bajer dla tłumów!
                Spoko!
                Gdzie na narty?
                A i co z tym jeepem, kupujesz?
                • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 13:55
                  Jeepa nie. Mercedesa kupuję:) Pisałem Tobie o tym:) A to, że to zdanie "nie może
                  być wyzysku jednego człowieka przez drugiego" uważasz za "bajer dla tłumów" nie
                  musisz mi powtarzać. Wiem to. I Twoje "raby" też. A na nartach nie umiem jeździć.
              • Gość: Fugazi Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:00
                > SLD jest formacją socjaldemokratyczną. Szanującą własność, ale też prawo do
                > godziwego wynagrodzenia za pracę.

                Socjalizm jak katolicyzm najchętniej by zapomniał o czasach błędów i wypaczeń.
                Z drugiej strony nie dziwi wasz wspólny paternalizm w sprawach o których nie
                macie zielonego pojęcia.

                Bez urazy, ale aby mieć jakiekolwiek doświadczenie ze stresu, ryzyka
                inwestycyjnego czy odpowiedzialności za pracę trzeba liznąć prywaty.
                Tako samo mamby winni liznąć normalnego życia zanim zaczną pieprzyć od rzeczy.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • Gość: Ktoś Nie ma równości, jest lizanie tyłków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:05
                  5. Gesty wobec Kościoła katolickiego.
                  Od powstania rządu Marcinkiewicza działacze PiS-u i ministrowie rządu niemal
                  nie wychodzili z Radia Maryja oraz Telewizji Trwam (związanych z
                  kontrowersyjnym duchownym Tadeuszem Rydzykiem, atakującym w swoich mediach
                  przemiany w Polsce po 1989, Unię Europejską i procesy globalizacyjne,
                  opierającym się na ludowej pobożności, szerzącym skrajny konserwatyzm,
                  ksenofobię, antysemityzm i teorie spiskowe), wyraźnie preferując te stacje na
                  rynku mediów i dostępu do informacji (jako jedyne zostały one zaproszone do
                  transmitowania podpisania tzw. paktu stabilizacyjnego 2 lutego 2006). Aby
                  sprawdzić wpływy ojca Rydzyka w rządzie dziennikarze "Faktu" urządzili
                  prowokację, opisaną 7 lutego 2006 – jeden z nich podszył się pod asystenta ojca
                  Rydzyka, dzwoniąc spod jednego z warszawskich banków do sekretariatu ówczesnego
                  ministra rolnictwa, Krzysztofa Jurgiela, z prośbą o podstawienie samochodu,
                  gdyż wóz duchownego właśnie się zepsuł w centrum miasta. Minister Jurgiel
                  osobiście wybrał rządową limuzynę z kierowcą i polecił natychmiast podstawić ją
                  pod bank. W obliczu tego rodzaju doniesień upowszechnił się żart o "rządzie
                  sterowanym radiem". Była lektorka Radia Maryja, posłanka Anna Sobecka (wybrana
                  z listy LPR, obecnie NKP), jest w Sejmie przewodniczącą Komisji Rodziny i Praw
                  Kobiet.
                  Poprawką budżetową z 17 lutego 2006 przekazano dotację w wysokości 20 milionów
                  zł na budowę Świątyni Opatrzności Bożej – po bezskutecznym przekonywaniu
                  społeczeństwa do składania datków Kościół poszedł po rozum do głowy i przekonał
                  władzę. Ponieważ jednak polskie prawo zabrania dofinansowania budowy obiektów
                  sakralnych z budżetu państwa, zapis w budżecie mówi o "muzeum wewnątrz
                  Świątyni".
                  Dyrektor Świętokrzyskiego Parku Narodowego (wybrany w 2005 w konkursie z
                  najwyższą liczbą punktów), Bogdan Hajduk, stracił stanowisko 20 kwietnia 2006,
                  bo nie chciał nielegalnie (i bezpłatnie) przekazać zakonowi oblatów budynku
                  muzeum przyrodniczego, przylegającego do byłego klasztoru benedyktynów
                  (zajmowanego obecnie przez oblatów) na Świętym Krzyżu na Łysej Górze. Budynek
                  muzeum nigdy nie należał do oblatów, a wszystkie zabudowania na szczycie góry
                  Kościół utracił w 1819. Z naciskami na ministerstwo środowiska w sprawie
                  darowizny na rzecz oblatów występował kilkakrotnie Przemysław Gosiewski (a
                  propos – wykazuje się on w ogóle niezwykłą wprost aktywnością – za jego sprawą
                  w małej 10-tysięcznej Włoszczowie na Kielecczyźnie powstanie stacja dla
                  ekspresów do Warszawy, poruszających się po Centralnej Magistrali Kolejowej,
                  czyli najszybszej linii w Polsce, która łączy stolicę ze Śląskiem i Krakowem, a
                  po modernizacji przystosowana ma być do prędkości 200 km/h i docelowo 250 km/h.
                  Nie trzeba dodawać, że Gosiewski został posłem z ziemi kieleckiej).
                  W sierpniu 2006 rządowo-kościelna Komisja Majątkowa przy MSWiA (na jego czele –
                  Ludwik Dorn) na niejawnym (!) posiedzeniu przekazała zakonowi cystersów (bez
                  uzgodnienia z władzami miasta) 7 atrakcyjnych działek w Krakowie o łącznej
                  powierzchni ponad 3 ha i wartości 24 mln zł. Żaden z tych gruntów nie był w
                  przeszłości własnością cystersów. Na spotkaniu wicepremiera Andrzeja Leppera z
                  prymasem Józefem Glempem 8 sierpnia 2006 minister rolnictwa zaproponował
                  przekazanie Episkopatowi budynku Centralnej Biblioteki Rolniczej, mieszczącej
                  się przy kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Budynek nigdy nie był
                  własnością Kościoła, którego roszczenia do tego obiektu, zgłoszone w 1995,
                  zostały zresztą oddalone już w 2002 przez Naczelny Sąd Administracyjny.
                  Największym jednak prezentem dla Kościoła rzymsko-katolickiego może się okazać
                  przygotowany przez PiS natrętnie klerykalny projekt nowej Konstytucji RP, który
                  w porównaniu do obecnie obowiązującej Ustawy Zasadniczej ogranicza znacząco
                  prawa i wolności obywatelskie w sferze światopoglądowej. Już preambuła,
                  rozpoczynająca się formułą "W imię Boga Wszechmogącego", akcentuje wyłącznie
                  chrześcijańskie dziedzictwo narodu, składa też dziękczynienie Opatrzności "za
                  dar odzyskanej niepodległości". W ten sposób ludzie niewierzący i
                  niechrześcijanie zostają wyrzuceni poza nawias. Warto zaznaczyć, że preambuła
                  obecnej konstytucji z piękną formułą "my, Naród Polski – wszyscy obywatele
                  Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga, będącego źródłem prawdy,
                  sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te
                  uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł…", jest w świecie stawiana za
                  wzór godzenia szacunku do religii z szacunkiem dla niewierzących. Na tym jednak
                  nie dość zmian w projekcie PiS-u. Pomija on zasadę "bezstronności władz
                  publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i
                  filozoficznych" (obecny art. 25 pt. 2), wobec czego będzie można wspierać
                  przykazania religijne zakazami prawnymi. Pomija się też zasadę, że nikt nie
                  może być zmuszany do uczestnictwa w religijnych praktykach ani do ujawniania
                  swych poglądów religijnych lub wyznania (obecny art. 53 pt. 6 i 7). Nie ma tam
                  też gwarancji służby zastępczej dla tych, którym "przekonania religijne lub
                  wyznawane zasady moralne nie pozwalają na odbywanie służby wojskowej" (obecny
                  art. 85 pt. 3). PiS pominął też klauzulę, że choć rodzice mają prawo do
                  wychowania dzieci zgodnie ze swymi przekonaniami, to powinni "uwzględniać
                  stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego
                  przekonania" (obecny art. 48 pt. 1 i art. 53 pt. 3). Pominięto także
                  zastrzeżenie, że przy nauczaniu religii w szkole (teraz jest ono fakultatywne,
                  w projekcie PiS-u jest zaś zobowiązaniem władz publicznych) "nie może być
                  naruszona wolność sumienia i religii innych osób" (obecny art. 53 pt. 4).
                  Wreszcie, teksty przysiąg, składanych przez posłów, ministrów i prezydenta
                  zawierać mają jako integralną część formułę "Tak mi dopomóż Bóg" – można będzie
                  ją co prawda opuścić, ale w ten sposób to świecka forma będzie odstępstwem od
                  normy (obecnie jest na odwrót: art. 104 pt. 2, art. 130 i art. 151);
                • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 14:06
                  Uważasz, że inwestycja mieszkaniowa z kredytem hipotecznym nie stanowi
                  "liźnięcia" stresu i ryzyka inwestycyjnego?
                  • Gość: Fugazi Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:13
                    Poczuj odpowiedzialność za kilka rodzin, za kilkanaścioro dzieci.
                    Spróbuj zaryzykować nie tylko zastawionym mieszkaniem lecz i obcych losem
                    biorąc sprawy w swoje ręce.
                    Pogadamy wtedy o odpowiedzialności i sprawiedliwości dzisiejszego tfu państwa.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi

                    • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 14:19
                      > Poczuj odpowiedzialność za kilka rodzin, za kilkanaścioro dzieci.

                      *Czuję odpowiedzialność za co najmniej jedną rodzinę:)

                      > Spróbuj zaryzykować nie tylko zastawionym mieszkaniem lecz i obcych losem
                      > biorąc sprawy w swoje ręce.

                      *A niby dlaczego mam ryzykować czyimś losem? Tak wyglądać ma kapitalizm? Mi to
                      bardziej przypomina pewnego klasyka kapitalizmu: "U mienia mnoga ludziej"

                      Pogadamy wtedy o odpowiedzialności i sprawiedliwości dzisiejszego tfu państwa.

                      *I jeszcze to: "Demagogiem można stać się na skutek samej tylko naiwności
                      politycznej." To inny klasyk kapitalizmu...
                      • Gość: andreas Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:26
                        pamietaj Fugi,
                        że zadaniem prawnika i dziennikarza jest prawieniem
                        o czyms na czym sie nie znaja!

                        XYZet jest prawnikiem!

                        XYZ mysli, ze jak przechodził obok albo ogladał
                        w telewizji, to wie...

                        Na pewno cos kiedys skrecił i mysli, ze jest producentem...
                        Pewnie sprzedał cos, uznaje sie za handlowca...
                        Moze podlał kwiatki, a wiec jest rolnikiem!
                        • Gość: Fugazi Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:34
                          Wielu tak robi Andre. Nie tylko politycy czy duchowni.
                          Poucza innych samemu będąc na bakier i z doświadczeniem i z wiedzą a nawet ze
                          zdrowym rozsądkiem. Takie czasy Andre.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                        • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 14:42
                          Szkoda tylko, że ci co coś tam sprzedali, uważają, że pozjadali wszelkie rozumy.
                          Może gdyby tak nie było, zaczęli by widzieć, że tak na prawdę, to ich własna
                          głupota jest problemem, a nie państwo. Tak jak politycy nie są z kosmosu, tak i
                          "kapitalisty" stamtąd nie pochodzą. Andreas, który z lekkością zarzuca mi
                          niewiedzę i wymądrzanie, sam sprzedawszy dwie smażone ryby, uważa, że zna
                          odpowiedzi na wszelkie pytania. Szkoda tylko, że te odpowiedzi zawsze te same.
                          „Winni inni”.
                      • Gość: Fugazi Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:30
                        Nie powiesz mi, że kiedy jedziesz swoim Mondeo nie czujesz pewnej dozy
                        odpowiedzialności za innych uczestników. Chociażby trzymając się zasad i będąc
                        na baczności mijając szkołę.

                        Nie unikniesz więc, czy nie ograniczysz do rodziny owego uczucia, jakbyś się
                        nie starał.

                        Ufam w to jakem
                        Fugazi
                        • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 14:37
                          > Nie powiesz mi, że kiedy jedziesz swoim Mondeo nie czujesz pewnej dozy
                          > odpowiedzialności za innych uczestników. Chociażby trzymając się zasad i będąc
                          > na baczności mijając szkołę.

                          Po pierwsze, trzyma się zasad niezależnie od tego, jaki mijam budynek. Po drugie
                          w tym sensie, samo moje istnienie jest ryzykiem dla innych.

                          > Nie unikniesz więc, czy nie ograniczysz do rodziny owego uczucia, jakbyś się
                          > nie starał.

                          W rzeczy samej. Ale to się przekłada również, a może przed wszystkim, na pracę.
                          Na etacie też muszę być odpowiedzialny. Podejmując decyzje, ryzykuję nie tylko
                          własną posadą. Pod tym względem niczym nie różnię się od Ciebie. Tak jak Twój
                          pracownik, jeśli coś sknoci może postawić Ciebie w trudnej sytuacji. Może czas
                          by „kapitalisty” zrozumieli, że tak jak „raby” zleżą od nich, tak oni zależą o
                          „rabów”.

                          > Ufam w to jakem
                          > Fugazi

                          x
                          • Gość: Fugazi Re: równość! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:52
                            > Po pierwsze, trzyma się zasad niezależnie od tego, jaki mijam budynek.

                            No to się różnimy.
                            Mijając szkołę czy inne miejsce gdzie gromadzą sie dzieci raz, że jadę wolniej
                            niz nakazują przepisy, dwa trzymam nogę na hamulcu aby zarobić choć z metr w
                            razie konieczności.

                            Przenosząc sytuację na warunki pracy, ryzykuję dwukrotnie bardziej wykonując
                            pracę na konto firmy niż robiąc to samo na etacie. Jak nawalę zbankrutuję i ja
                            i pracownicy. Urząd zaś wybełkocze, że się pomylił (oby).
                            Pomimo iż nie jest zasadą, statystyki nieubłaganie dowodzą wyższości prywaty
                            nad państwowym. Strach jest determinantem. A właściwie jego wielkość.

                            Dowodem tego jest fakt niemożliwości kontynuowania rodzącej się polemiki.
                            Wzywają obowiązki :-)))

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • xyz-xyz Re: równość! 19.09.06, 15:07
                              > No to się różnimy.
                              > Mijając szkołę czy inne miejsce gdzie gromadzą sie dzieci raz, że jadę wolniej
                              > niz nakazują przepisy, dwa trzymam nogę na hamulcu aby zarobić choć z metr w
                              > razie koniecznośc

                              *A co jeśli dziecko wyskoczy na ulicę obok sklepu monopolowego? Ja staram się
                              zawsze jeździć ostrożnie.


                              > Przenosząc sytuację na warunki pracy, ryzykuję dwukrotnie bardziej wykonując
                              > pracę na konto firmy niż robiąc to samo na etacie. Jak nawalę zbankrutuję i ja
                              > i pracownicy. Urząd zaś wybełkocze, że się pomylił (oby).

                              *Raz, że na etacie pracuje się nie tylko w urzędach dwa, że niekoniecznie
                              ryzykujesz bardziej. Jeśli ty coś sknocisz, to powiesz ups!. Jeśli sknoci coś
                              pracownik, wywalisz go z roboty. Ba! Możesz go wywalić mimo, że nic nie sknocił.

                              > Pomimo iż nie jest zasadą, statystyki nieubłaganie dowodzą wyższości prywaty
                              > nad państwowym. Strach jest determinantem. A właściwie jego wielkość.

                              *To dość prymitywne podejście do tematu. Chciałbym być nieco wyżej w ewolucji,
                              tak by moje działania nie były determinowane strachem. Może naiwnie, ale uważam,
                              że nie forma własności ma znaczenie, a ludzie, którzy działają. Zdaje się, że
                              więcej znam nieuczciwych prywaciarzy niż nieuczciwych eteatowców. Może więc,
                              gdyby pracodawca traktował pracownika poważnie, ten odwdzięczyłby się tym samym.
                              A co do twojej teorii strachu, znowu zacytuję Wielkiego Kapitalistę:
                              "Wolę, gdy ludzie popierają mnie ze strachu niż z przekonania. Przekonania są
                              zmienne, strach zawsze jest ten sam."

                              Dowodem tego jest fakt niemożliwości kontynuowania rodzącej się polemiki.
                              > Wzywają obowiązki :-)))

                              Ja będąc „rabem” jestem przykuty do stanowiska, a że potrafię więcej niż ode
                              mnie oczekują, mogę sobie pozwolić na polemikę:)

                              x
                            • Gość: Late Re: równość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:46
                              Jak spieprzysz robotę we własnej firmie, to stracisz własne pieniądze i nic nikomu do tego. Jak spieprzysz robotę w urzędzie/państwowej firmie i zmarnujesz państwowe pieniądze (albo nawet nie spieprzysz i nie zmarnujesz, tylko ktoś z NIK-u albo aktualnie rządzącego układu wymyśli sobie, że spieprzyłeś i zmarnowałeś, albo "życzliwy" donos napisze), to masz na karku prokuratora za niegospodarność + automatycznie podejrzenie o korupcję. Za to można siedzieć do 10 lat, chociaż z reguły kończy się rokiem - półtora w areszcie, zniszczonym życiem/zdrowiem i potem uniewinnieniem w sądzie. To nie jest miła perspektywa i wcale nie taki rzadki scenariusz. Też można się bać. Stąd m. in. chroniczny niedowład administracji rządowej - ludzie boją się podejmować choćby minimalnie ryzykowne decyzje, bo nie chcą iść siedzieć w razie czego. Łatwiej zaryzykować pieniądze, niż proces i ew. odsiadkę. Stąd wyższość prywaty nad państwowym.

                              Jak widać, w drodze odmiennego całkiem rozumowania można dojść do identycznych wniosków.
      • Gość: anka-ateistka Od kiedy to Bog jest czuły? IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 19.09.06, 14:47
        Po potopie ludzie wędrowali po ziemi, szukając miejsc gdzie mogliby zamieszkać.
        Wszyscy byli potomkami Noego i mówili jednym językiem. W trakcie swojej
        wędrówki napotkali równinę, na której postanowili zbudować miasto i wieżę,
        której wierzchołek miał sięgnąć nieba.
        Nauczyli się wyrabiać cegły i wytapiać smołę. Ponieważ mieli jedną mowę szybko
        budowali domy a wieża wznosiła się coraz wyżej. Z dumą patrzyli na swoje dzieło
        i swoją wspólna pracę.
        Bóg widział miasto i wieżę. Wiedział, że ludzie zaczęli zapominać o swoim
        stwórcy i stali się samodzieln. Myśleli tylko o swoich budowlach, o wieży,
        która miała sięgnąć nieba. Postanowił więc, że pomiesza ich mowę.
        I tak uczynił. Ludzie zaczęli mówić różnymi językami i nie dokończyli już
        budowy wieży, bo nie rozumieli co jeden mówił do drugiego.
        Rozproszyli się po całej ziemi, powędrowali na zachód i wschód, na północ i
        południe. A miejsce gdzie budowali miasto i wieżę nazwano Babel - tam bowiem
        Bóg pomieszał mowę ludziom.

        Zazdrość ???? Odrzucenie ????
        • Gość: andreas Re: Od kiedy to Bog jest czuły? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:13
          jezeli to wszystko co mamy stworzył Bóg i jest,
          to musi nas nienawidziec i sie msci!
          • xyz-xyz Re: Od kiedy to Bog jest czuły? 19.09.06, 15:18
            A może on był takim polskim przedsiębiorcą?:)
            • andreas.007 Re: Od kiedy to Bog jest czuły? 19.09.06, 16:35
              raczej polskim politykiem i to z PZPR...
              • xyz-xyz Re: Od kiedy to Bog jest czuły? 20.09.06, 10:06
                Mohery podpalą Ci Merca...
      • Gość: LIBERAŁ Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 07:18
        w krajach katolickich jest bieda a w krajach protestanckich zamożność
        to przez Katolicyzm panuje pogląd że zamożny człowiek to złodziej a nie pracą
        doszedł do swojej zamozności - dlatego nie ma klasy średniej w Polsce
        to przez Katolicyzm nie można sie rozwieść w Polsce w cywilizowany sposób - to
        przez katolicyzm(nauka społeczna Kościoła o nierozerwalności małżeństwa)dziecko
        jest narzędziem dla matki walki z mężczyzną w przypadku rozwodu

        • Gość: regent Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 10:46
          jeśli Włochy są biednym krajem to twoja prymitywna teza jest w pełni uzasadniona
        • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 10:55
          Bieda aż piszczy w katolickiej Bawarii :)
    • beatrix13 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 14:26
      przechodzisz na islam??
      • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:35
        wyjeżdżasz do USA?
    • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:34
      > Jak sobie o tym pomyslałem, to zrozumiałem...

      Typowe podejście postmodernistyczne do rzeczywistości. Liczy się przede wszystkim to, co pomyślałem i zrozumiałem. Współczuję.
      • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 14:36
        rzeczy których nie rozumiem nie rozumiem... przepraszam!
        • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 15:14
          Właśnie widzę. Teraz wiem, dlaczego założyłeś taki wątek na forum.
          • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:08
            Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw!
            To również rozwój społeczństwa informatycznego wychowanego w katolicyźmie.
            Nie podoba ci się chamie katolicyzm to spadaj do arabów, tam bedziesz miał 10-
            cio letnie dziewczynki za żony - żresztą o swoich upodobaniach pedofilskich
            pisałeś tu nie raz Ćpun®-ie
            • swarozyc Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:11
              a toz mi radosna nowina zwana ewangelia!..
              Kraje katolickie i spoleczenstwo informatyczne..:-))
              To tak jak komunizm i dostatek..
              • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:18
                Amerykańscy prezydenci też do kościoła chadzają za nawet Bill Gates.
                W odróżnieniu od ciebie. Z drugiej strony araby za ropę kupują kałachy,
                pociski ppanc, a nawet amerykanskie komputery z polskim i izraleskim
                oprogramowaniem. Bo gdyby nie ropa, a w Szwecji zapotrzebowanie na murarzy - to
                byś nawet kompa nie miał.
                • swarozyc Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:21
                  Masz racje odnosnie tych murarzy. Jeden mi wlasnie kibel kafelkowal.
                  Nie omieszkalem podrzucic mu literatury antykatolickiej. Chyba sie wystraszyl
                  jak wiekszosc katolakow majac obcowac z ksiazka..
                  • xyz-xyz Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 20.09.06, 10:53
                    Trzeba było mu Misesa dać mu do poczytania. Pewno by ci kafelki za darmo wtedy
                    zrobił...
                • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:27

                  "araby za ropę kupują kałachy,
                  > pociski ppanc, a nawet amerykanskie komputery "

                  Tak kupuja bron, ze Amerykanie spokojnie wkroczyli i przejeli
                  i jakos nic nie znaleźli...
                  A jedyna bronia "wyposażonych i uzbrojonych" Arabów
                  są bomby domowe przenoszone na własnym ciele!

                  =============================
                  www.motylekmagdzies.glt.pl/
              • xyz-xyz Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 20.09.06, 10:51
                To tak jak komunizm i dostatek..

                Socjalizm i dostatek masz w Szwecji.:)))
            • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:14
              "Pewnie w Internecie, walcząc, bywając
              na chatach, Irc-ach, musiał udawać 12-letniego chłopca, umawiał się
              oglądał "te" rzeczy. Gromadził je jako dowody na swoim komputerze.
              I teraz zastanówmy się, czy ten jego obowiązek, nie przerodził się w
              przyjemność.
              Podobną działalność prowadzi niejaki Muraszko ze Stargardu. Obecnie biegły
              wsprawach piractwa. patrz:
              firmy.pkt.pl/firma/muraszko_boguslaw__biegly_sadowy_c3p5MDZfNDE3MjRfU7FkeV9fYmFz
              ZQ==.html
              "

              Wiesz pedofilu kto jest specjalista od pedofili?
              To Żono Twój tekst!

              Niedawno tak sie wzruszyłeś, młodymi co ulotki roznoszą,
              a taki twardziel i cham z Ciebie...
              ale do młodych czujesz smaczek...

              Co do katolicyzmu i informatycznego społeczenstwa,
              to chyaba sie grubo bardzo mylisz!
              • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:24
                Boli cie pedku że znam policjanów, biegłych, specjalistów sądowych, to
                środowisko - byc może nawet mam tam znajomych, wtyczki, itp i innych którzy
                trzepią takich jak Ty. A najbardziej boli cie że nie wiesz kim jestem - Ćpun®-
                ie. Mówię ci, ta twoja miłość do 10-letnich dziewic, kiedyś cie zgubi. Nawet
                prędzej niż ci sie wydaje.
                • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:31

                  Pedofilstwo nie jest karalne!
                  Ale jest nieuleczalne i zawsze to wychodzi z człowieka.
                  Ja mam znajomych wśród lekarzy.
                  Pedofile sie masturbuja i marza o stosunkach z dziecmi,
                  ogladaja filmy i strony...
                  Sa w temacie.

                  Ty jestes w temacie!

                  Karalne jest molestowanie...
                  • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:35
                    andreas.007 napisał:
                    > Pedofile sie masturbuja i marza o stosunkach z dziecmi,
                    > ogladaja filmy i strony...
                    > Sa w temacie.

                    Interesujące, opowiadaj dalej, skoro tak doskonale znasz temat. Ba, nawet wiesz
                    i czujesz co czują pedofile.
                    • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:43
                      prosze bardzo kolejny cytat z Toich postów:
                      "Co spowodowało że sam zgłosił się do walki z internetową przestępczością
                      pornografią dziecięcą?"

                      Masz duża wiedze, którzy policjanci zajmuja sie pornografia dzieciecą...

                      Masz nawet swoja teorie, co sie dzieje z ich psychika...

                      Policjantem przeciez nie jesteś!
                      • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:51
                        andreas.007 napisał:
                        > "Co spowodowało że sam zgłosił się do walki z internetową przestępczością
                        > pornografią dziecięcą?"
                        > Masz duża wiedze, którzy policjanci zajmuja sie pornografia dzieciecą...

                        Pryeciery mowie ye mam duyo wiedye. O cholera wlacyzla mi sie klawiatura
                        yachodnia. Pryelacyam wlasnie na klawiature arabskaŁ
                        صشم سهث حثيشمث
                        Jakbzs to chccial pryetlumacyzc na klawiature polsk to ynacyz to samo co
                        wal sie ped+le
            • Gość: Late Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:59
              Tak się składa, że informatyzacja to dzieło raczej protestantów, Żydów i ateistów.
              Muzułmanie przegrali wyścig cywilizacyjny na każdym polu, gdyby (zupełnie przypadkowo) nie mieli ropy na sprzedaż, toby dawno z głodu zdechli. Wygrała go póki co cywilizacja zachodnia, niezależnie od wyznania, ale teraz zaczyna powoli brać w d... od Azjatów - w większości niekatolików i nawet niechrześcijan.
              Religia, jak widać, nie ma tu nic do rzeczy.
            • kaza40 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 01.10.06, 10:58
              zona.pijaka napisała:

              > Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw!
              > To również rozwój społeczństwa informatycznego wychowanego w katolicyźmie.
              > Nie podoba ci się chamie katolicyzm to spadaj do arabów, tam bedziesz miał 10-
              > cio letnie dziewczynki za żony - żresztą o swoich upodobaniach pedofilskich
              > pisałeś tu nie raz Ćpun®-ie
              >wypowiedź godna prawego katolika zastanów się czy postępujesz zgodnie z wiarą
              katolicką, ja uważam że najtrudniej być niewierzącym bo jak się jest porządnym
              człowiekiem to najtrudniej rozliczyć się przed własnym sumieniem nie licząc na
              nadrodę po śmierci lub odpuszczenie w postaci spowiedzi
          • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:17
            ale przynajmniej sie nie powołuje na średniowieczne opinie...
            Zdecydowanie lepszym tematem byłyby ceny paliw na Shellu!
            • Gość: czarna żaba Średniowiecze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:13
              No widzisz, twoje podejście do tej epoki, jak mniemam lekceważące, świadczy o stanie twojej wiedzy...
              • andreas.007 Re: Średniowiecze? 19.09.06, 17:22
                Gość portalu: czarna żaba napisał(a):

                > No widzisz, twoje podejście do tej epoki, jak mniemam lekceważące, świadczy o
                s
                > tanie twojej wiedzy...
                ============================
                Nie wiem o co Ciebie chodzi?

                To cytat z newsa
                "W Niemczech papież cytował XIV-wieczny dialog, w którym padają słowa, że
                wszystko, co Mahomet przyniósł, było złem, "tak jak jego rozkaz szerzenia
                mieczem wiary, której nauczał". Powiedział, że "przemoc jest nie do pogodzenia
                z naturą Boga i naturą duszy". Wywołało to protesty muzułmanów na całym
                świecie. Na Zachodnim Brzegu Jordanu spłonęły dwa kościoły chrześcijańskie.

                W niedzielę w Castel Gandolfo Benedykt XVI oświadczył, że jest bardzo zasmucony
                z powodu reakcji świata muzułmańskiego i zaznaczył, że zdania ze
                średniowiecznego tekstu nie wyrażają jego osobistego stanowiska. "

                Cos nie tak napisałem...

                Jeżeli wszystko Ok, to świadczy o Twoim podejsciu...
                • Gość: czarna żaba Re: Średniowiecze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:57
                  Rzeczywiście masz chyba zły dzień.
                  • Gość: andreas Re: Średniowiecze? IP: 217.116.110.* 19.09.06, 20:23
                    ok, zrozumiałem...
                    chyba...
                    Ja nie mam nic do średniowiecza, mnie sie podoba
                    • Gość: czarna żaba Re: Średniowiecze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:56
                      To epoka największych przemian kulturowych, odkryć, sztuki, myśli, architektury. Dość powiedzieć, że Renesans, który po niej przyszedł, oznaczał kulturowe cofnięcie sie w rozwoju.
                  • Gość: H56 wysłać czarne żaby do muzułmanów ! IP: 195.150.112.* 19.09.06, 20:43
                    będzie święty spokój
                    • Gość: czarna żaba Re: wysłać czarne żaby do muzułmanów ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:54
                      Oooooo esbek dał głos :)))
                      • Gość: H56 Re: wysłać czarne żaby do muzułmanów ! IP: 195.150.112.* 20.09.06, 06:52
                        już długo nie porechasz ,darmozjadzie
    • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 19.09.06, 16:29
      Inkwizycja byla jednym z trybunalow sadowniczych Europy przez ok 700 lat.
      Bardzo niewielu ludzi "przez nia" zginolo, byla to bowiem jedna z
      njasumienniejszych instytucji jurysdykcyjnych o wielkim wplywie nawet na
      dzisiejsza praktyke sledcza i sadownicza. Wyprawy krzyzowe to epizod w dziejach
      kolonizacyjnegio wysilku europy w sredniowieczu, dokonanego przez wojownicza
      plemiona, ktorych faktyczna chrystainizacja byla wtedy w powijakach.
      Cywiliazacja europejska wraz ze swa religia niczym specjalnym sie na tle
      ekspancywnych ruchow ludzkosci nie wyroznia. A co te pozostale jeremiady (RM,
      PiS itp) - co maja do rzekomych zbrodni chrzescijanstwa, trudno zrozumiec.
      • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:33
        wyznawcy naszej, bo majej tez, religii
        dokonali wojen swiatowych!
        Stworzyli obozy zagłady ludzi...

        Moze to i była formalność...
        • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:38
          andreas.007 napisał:
          > wyznawcy naszej, bo majej tez, religii


          Tylko nie twojej. Nawsz wiara uważa pedofilów za zboczeńców.
          • swarozyc Andy sie dzisiaj wku..l.. 19.09.06, 16:39
            i ma pile spalinowa w reku.
            Lepiej nie podchodzic..
            :-)
            • zona.pijaka Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. 19.09.06, 16:41
              Jest na glodzie
            • Gość: Fugazi Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:52
              Pewnie jaki klecha mu nawrzucał, że sie źle prowadzi i z rozgrzeszenia nici.

              Z drugiej strony odczuwam rozczarowanie.
              Był z niego ostatni gorliwy katolik w tem kraju katolickim.

              Pozdrawiam
              Fugazi

              • andreas.007 Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. 19.09.06, 16:58
                ja jestem dalej i bedę, moze nie gorliwym,
                ale katolikiem i własnie w duchu katolicyzmu
                nie tyle bronie Islamu, bo go nie znam i nie bronie Islamu,
                ale jestem przeciw wyrazaniu złych opinii o Islamie
                szczególnie przez władze rywalizujacej religii!

                Ba, jeszcze powoływanie sie na sredniowieczna "ekspertyze"...

                Papiez to tez polityk
                i nie moze o tym zapomnieć nigdy!
                • andreas.007 Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. 19.09.06, 17:00
                  nasz Papiez JPII zbudował autorytet Koscioła
                  nie na krytyce, a na miłości i sercu...
                  i ta droga powinien iśc każdy Papież.
                  Nie skłócac i podgrzewać, a łagodzic i starac sie rozumiec i wybaczać!
                  • Gość: Fugazi Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:04
                    > nasz Papiez JPII zbudował...

                    Rozumiem, że obecny jest już mniej ukochany.
                    Napisz następnym razem, że pie.. jak połamany.
                    Do tego nie umie przeprosić.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • andreas.007 Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. 19.09.06, 17:10
                      przepraszam Ciebie, ale juz pisałem nie jestem gorliwy...
                      Ja jestem katolikiem i wyznawca tej religii
                      i nie czce administracji Koscioła,
                      bo oni nie są moimi Bogami....
                      Nie przeszkadza mi w niczym krytykowac,
                      a nawet źle sie wypowiadac o postepowaniu księży!
                      Bo jeszcze odrózniam ludzi od Bogów czy Swiętych!
                • Gość: Fugazi Re: Andy sie dzisiaj wku..l.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:01
                  > ja jestem dalej i bedę, moze nie gorliwym, ale katolikiem i własnie w duchu
                  katolicyzmu...

                  No to całe szczęśćie. Będzie z kim normalnie pogadać...

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
        • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 19.09.06, 16:45
          I koscioly chrzescijanskie byly aktywnym podmiotem tej polityki? Czy raczej
          maja jakiej takie pisemka, z ktorych wynika, ze to dzialania niechrzescijanskie
          i grzeszne? Dzieki czemu i ma teraz uwazamy je za barbarzynstwo. Nb faszymz i
          komunizm byly antychrzescijanskie.
          • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 16:47
            Ja mówie o wyznawcach wiary!

            A co do władz, to Papież kolaborował i cała administracja koscielna
            z władzami faszystowskimi!
            • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 19.09.06, 16:58
              Z antroplogii chrzescijanskiej dowiesz sie ze czlowiek jest istota grzeszna w
              stanie upadku, i uczestnictwo w obrzedach nie czyni zen jeszcze prawego
              czlowieka (czyli chrzescijanian w sesie wartosciujacym) Ludzi ktorzy sluzyli
              machinie totalitarnej nie byli ludzmi wiary, tylko co najwyzje ludzmi
              ochrzczonymi a to roznica. Nb faszysci usilowali stworzyc wlasna religie, a
              komunisci zwlaczali wszytskie.
              Nie wiem co masz na myli mowiac o kolaboracji, ale nie wiem czy wiesz gdzie
              znajduje sie Watykan. Podpowiem ze na terenie pierwszego ponstwa
              faszytsowskiego. Gdzie mial sie wyniesc? na ksiezyc? Jest oczywiste ze musial
              ulozyc sobie z panstwem wloskim stosunki cywilno prawne. Przypomna ze gwardia
              szwajcarska nie nadaje sie do toczenia wojen obronnych.
              • andreas.007 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 17:03
                w ten sposób mozna wytłumaczyc wszystko...
                takze cichą zgode na obozy koncentracyjne i mordy!
                • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 19.09.06, 17:30
                  Nic mi nie wiadomo o cichej czy glosnej zgodzie watykanu na obozy i mordy. Nie
                  mam natomiast watpliwosci, iz kosciol uczestnikow takich zbrodni zawsze uwazal
                  za grzesznikow, obcizaonych obowiazkiem pokuty, i w tej sprawie nie zmienilo
                  sie nic od poczatku chrzescijanstwa do dzis, dlatego mozemy mowic ze ktos
                  postepowal zle, mimo iz wykonywal rozkazy legalnej wladzy. To wlasnie
                  zawdzieczasz chrzecijanstwu. KK nie obiecuje natomiast krolestwa bozego na
                  ziemi i nie zwalnia cie z obowiazku ososbistego ksztaltowania sumienia.
                  A tak jak ty chcesz obcizac kk za polityke panstw totalitarnych, to mozna
                  obcizyc kadego o wszytsko. Np zwiazek filatelistow, bo nie protetsowal
                  przeciwko holacaustowi. Pierwszym pytaniem, ktore zadaje sie w obliczu zbrodni
                  jest: kto jej dokonal, z czyjej inicjatywy, a nie - kto do niej dpousicil, mimo
                  iz nie mial srodkow by jej zapobiec.
                  • Gość: Fugazi Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 17:37
                    > Pierwszym pytaniem, ktore zadaje sie w obliczu zbrodni
                    > jest: kto jej dokonal, z czyjej inicjatywy, a nie - kto do niej dpousicil,
                    > mimo iz nie mial srodkow by jej zapobiec.

                    Tak powiada katolicki pragmatyk.
                    Jezus bełkotał coś o tym żeby nie baczyć na przeciwności i krzyż ciągnąć
                    naśladując jego. Ponoć nie wahał się kijem okładać a i umierać za słowo.
                    Rychłego upadku upatrywać religii bez pasji.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.06, 18:30
                      tłumaczenie, ze Kosciół, jako władza administracyjna
                      musiał współpracowac z faszystami, bo nie miał armii
                      jest smieszne, bo Polacy po wkroczeniu i okupacji
                      tez byli bezbronni!

                      Kosciół powinien potepić głosno i bez wzgledu na konsekwencje!

                      A nie podkulac ogon!

                      Ale księża i administacja Koscioła,
                      to zwykli ludzie...
        • beatrix13 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 19:48
          andreas.007 napisał:

          > wyznawcy naszej, bo majej tez, religii
          > dokonali wojen swiatowych!
          > Stworzyli obozy zagłady ludzi...

          ...................................................................
          no masz,nie wiedziałam,że Hitler i Stalin byli praktykującymi katolikami,
          Ty to masz dostęp do rzetelnych informacji
          • Gość: pieszy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 20:11
            historia świata to historia morderstw na wiekszą i mniejszą skalę.

            i to tyle.
          • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: 217.116.110.* 19.09.06, 20:18
            a co myslisz, ze Hitler osobiscie odkrecał kurki od gazu...
            strzelał, zabijał...

            Nie trzeba mic dostepu do rzetelnych informacji
            czasami wystarczy pomyśleć...
            • beatrix13 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 20:21
              myśl dalej,ciekawe do jakich dalszych innowacyjnych wniosków zaprowadzi cię to,
              nie zdziwie sie jak napiszesz,ze islamisci to męczennicy,a papież chce ich do
              gazu posłać
              • Gość: andreas wszyscy Arabowie to Islamisci i terrorysci IP: 217.116.110.* 19.09.06, 20:47
                Bea dla Ciebie wszyscy Arabowie, to Islamisci,
                no i oczywiscie terrorysci!
                Pewnie z tego powodu nigdy tam nie byłas i nie bedziesz,
                ze strachu!
                Najchetniej, co juz pisałas, to na nich wszystkich bys bombe puściła!

                Nie wciskaj mi dziecka w brzuch...

                Pamietaj, ze te wszystkie zaczepne historie z Islamem
                dzieja sie w specyficznej chwili!

                Irak jest okupowany przez USA and Company,
                w Libanie USA wspiera Izrael,
                Iran jest potencjalnym nastepnym celem USA!
                I to nie jest zabawa, tam gina ludzie codziennie i trafiaja do wiezień!
                Tam jest wojna!

                To wywołuje szczególna wrazliwośc...

                I w takim momencie Papiez, polityk,
                reprezentant panujacej nam miłosciwie religii
                przytacza słowa cesarza Bizantyjskiego,
                że Islam toruje sobie droge mieczem!

                Tu powyzej napisano, ze w czasie wojny Kosciól musiał
                rozmawiać i współpracować z faszyzmem, bo Watykan jest we Włoszech,
                a nie jest oderwany w kosmosie!

                To samo dotyczy Papieża teraz,
                musi uwazac co mówi,
                bo jego słowa analizuja z kazdej strony!

                Gdybym ja sie upił i krzyczał,
                ze wszystkie wojny sa przez Zydów,
                wierz mi nawet Ty bys o tym nie wiedziała!
                Mel Bibson tak powiedział i wszyscy o tym wiedzą!
                Przeprosił oczywiscie, bo palnął głupote,
                nawet jak tak naprawde mysli...

                Ciezko sie z Toba postuje...
                • beatrix13 Re: wszyscy Arabowie to Islamisci i terrorysci 19.09.06, 20:56
                  obwołałeś się obrońcą uciśnionych?
                  • mamoniowa303 Re: wszyscy Arabowie to Islamisci i terrorysci 19.09.06, 21:03
                    beatrix13 napisała:

                    > obwołałeś się obrońcą uciśnionych?

                    nie, "myslicielem " :) Bea, w pewnym wieku, ale tym juz bardziej zaawansowanym
                    czlowiek zaczyna cos w rozdaju rachunku sumienia i rozne mysli wpadaja do
                    glowy. Nie dziw sie zatem andreasowi, ze chce byc awangardowy :)
    • beatrix13 Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 19.09.06, 20:58
      Gość portalu: andreas napisał(a):

      > Inkwizycja, wyprawy krzyzowe!
      > Jak sobie o tym pomyslałem, to zrozumiałem
      > ile istnien ludzkich zginęło przez ta wiare!
      >
      > Nie bedziesz miał innych Bogów przede mna...
      >
      > to brzmi jak niewolnictwo i dyktatura!
      >

      .............................................................
      no i Ty taki rozsądny taką wiarę wyznajesz?
      zmień na pokojowy islam
      • Gość: e Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.chello.pl 20.09.06, 01:42
        nienawistna baba ot co...
      • zona.pijaka Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 20.09.06, 06:48
        No i won z naszych katolickich cmentarzy na iracki piasek, przygłupie. Nie
        będziesz chamie leżał wśród katolików, świadomych zalet i wad katolicyzmu. Ach,
        zabierz z sobą tatusia, mamusię i zmarłych dziadków. Też niech wypierd.. z
        naszych katolickich cmentarzy za swym poje..nym synalkiem.
        • Gość: H56 wprowadzić podatek kościelny ! IP: 195.150.112.* 20.09.06, 07:04
          trzeba pozbawić katolactwa prawa, do wypowiedzi w imieniu narodu.

          żona.pijaka napisała:
          No i won z naszych katolickich cmentarzy

          < jakie to wasze cmentarze, katolaku ? budowali je protestanci.
          Twoją wiarę narzucano i narzuca się siłą, więc lepiej zamilcz ciemniaku.
          • Gość: czarna żaba hehehe heniu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 08:05
            Widzę, że od samego rana masz wyż "intelektualny" :)))
    • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 20.09.06, 06:54
      Trudno mi prostowac wszyskie glupstwa pod kazda brednia nieuka jakie sie tu
      pojawiaja, wiec sprubuje bardziej ogolnie,
      Przede wszyskim nie znacie historii. Kosciol wspolpracowal z cesarzami, krolami
      wlascicielami niewolnikow, feudalami, kapitalstami, socjalistami, i przypadek
      wspolpracy z faszyzmem jest drobnym epizodem, nie wyrozniajacym sie specjalnie
      od innych w ciagu 2000 lat historii. w dodatku nie rozroniaczie faszyzmu
      wloskiego od nazismu niemieckiego. Nie wiecie ze kosciol sprzeciwial sie NSDAP,
      ale przegral, wiec musial sie ukladac z kolejnym rezimem. Kosciol takie rzeczy
      robil i bedzie robil poniewaz jego cele sa religijne a nie polityczne. Przede
      wszytkim dlatego, ze wszelkie narzedzia polityczne wyrwano mu sila, i upierano
      sie zby do polityki sie nie wtracal. Wiec tego nie robi, chyba ze ktos go tam
      na sile ciagnie. Celem kosciola jest wolnosc duszpasterska i wolnosc gloszenia
      tego co uwaza za slowo boze. Wszytsko inne moze odpuscic ale tego nie.
      Za polityke panstw narodowych XIX i XX wieku kosciol nie odpowiada. Ci ktorzy
      maja mu za zle ze czegos nie potepial, nie wiedza nic na temat jego potepien,
      uwiklania dezycji papiestwa w konfikty polityczne XX wieku i przede wszytkim
      zapominaja ze ci, ktorzy stworzyli lad polityczny marginalizujacy konflikt, nie
      zapobiegli zbrodniom faszyzmu ale legalizowali jego kolejne poczynania. A
      srodki i obowiazki byly w ich rekach, poniewaz mienili sie obroncami wolnosci.
      Akurat kosciol do entuzjastow liberalizmu nie nalezal, wiec nie do jego zadan
      nalezalo wyglaszanie potepien politycznych w duchu liberalizmu. Przypomne wam
      jeszcze, ze demokracje zachodznie, by zniszczyc jeden totalitaryzm,
      sprzymierzyly sie z drugim, zamiast go konsekwentnie potepiac, bo przeciez byl
      krwawszy od hitlerowskiego. kazdy z was sie oburzy, ze przeciez sami byli za
      slabi, wiec stawiajac taki zarzut pomijam kontekst polityczny takich decyzji.
      Ale to nie ja pomijam, tylko wy, zadajac od kosciola by uczynil to co nie do
      niego nalezalo. Nb z komunistycznym rezimem kk ukladal sie rowniez. tez
      bedziecie mieli mu za zle? A pamietacie kto podsumowal polityczne miejsce
      kosciola pytaniem: ile papiez ma dywizji?
      Wasze glupawe pretensyjki nie pod tym adresem, ignoranci. Jesli ktos nie jest
      czlownkiem kosciola, nie do niego nalezy dyktowania mu, co powinien uczynic,
      Niech takie pretensje kieruje do wspolnot, ktorych jest czlonkiem, - czyli do
      spoleczenstw cywilnych, zamiast bic sie w cudze piersi, by zagluszyc swoje
      historyczne sumienie. to spoleczenstwa cywilne, demokratyczne i marginalizujace
      kosciol, zawiodly w godzienie proby. A gdyby przegraly, kosciol musial miec
      warunki nadal do gloszenia takich belkotow jezusa, jak ktos tu ladnie to ujal.
      Wlasnie z powodu wbijania do glowy tepycm wojowniczym pelmionom europy takich
      belkotow dzis mozecie ciamkac o prawach czlowieka i bezprawiu faszyzmu. Bo
      podstawa aksjologiczna jest chrzescijanska. A poniewaz na demokracje liczyc nie
      mozna, kosciol musi i bedzie dbal o to by moc glosic co glosi w kazdych
      warunkach. W razie czego w swiecie obozow koncentraycjnych. jesli sadzicie ze
      nam to juz nigdy nie zagrozi, to jestescie naiwni.
      • Gość: Fugazi do fanatyka (?) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 10:18
        > Celem kosciola jest wolnosc duszpasterska i wolnosc gloszenia
        tego co uwaza za slowo boze........

        Czytam i przecieram oczy ze zdumienia.
        Sądziłem do tej pory że celem kościoła jest zbawianie ludzi.

        Twoje wywody dotyczące roli kościoła, niejako instrumentu czy tuby
        propagandowej jegomościa w niebiosach wyraźnie dają do zrozumienia, że mamy do
        czynienia z pragmatykiem a nie fanatykiem.
        Proponuję nie wprowadzać interlokutorów w błąd i przechrzcić się na cokolwiek
        podobnego.

        > Wlasnie z powodu wbijania do glowy tepycm wojowniczym pelmionom europy takich
        belkotow dzis mozecie ciamkac o prawach czlowieka i bezprawiu faszyzmu. Bo
        podstawa aksjologiczna jest chrzescijanska. ...

        No i na jaki czort wracasz waść do niechlubnych czasów które cofały cywilizację
        w rozwoju o całe setlecia. Czy ówczesny pragmatyzm może być usprawiedliwieniem
        dla olewania bełkotu Jezusowego o miłości bliźniego, o przebaczaniu czy też o
        błogosławieniu dla łaknących pokoju?


        Rozumiem polemikę z andreasową teologią wyzwolenia, w której to kościół
        zobligowany byłby do walki z uciskiem i niesprawiedliwością. Ale na Boga (o ile
        jest, w co wątpię) odrzucanie miłości na rzecz trwania i głoszenia to czysta
        herezja.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 20.09.06, 17:33
          Dobrze wyczules ze nie masz do czynienia z chrzescijannem, tylko z kims, kto
          role historycza chrzescijanstwa docenia, i kto czuje sie kompromitowany przez
          brednie podobnym tobie jaskiniowym antyklerykalom. Obrona agnostyka i ateisty
          wobec teisty jest wiedza, bo na opatrznosc liczyc nie moze. A ty nie masz o
          chrzescijanstwie zielonego pojecia, choc wiedza o tym lezy na ulicy,
          Kosciol nie zbawia ludzi - bo zbawia tylko bog. Kosciol ma do boga ludzi
          prowadzic przypominajac im slowo boze - w kazdych warunkach - rozpasanego
          libertynizmu, i obozu koncentarcyjnego. Dzieki temu wlasnie ze nie utozsamia
          sie z zdana formacja spoleczna, ale musi liczyc sie z tym ze bedzie dzialal w
          warunkach niesprzyjajacyh, masz dzis w tym co nazywa sie prawami czlowieka,
          rdzen z aksjologii chrzescijanskiej. Ze nie wspomne o idei obywatela. A jesli
          chodzi o te wszytski glupstwa jakei opowiadacie: inkwuzycja, wyprawy krzyzowe,
          rzekoma wspolprace z faszystami - tutaj trzeba po prostu siegac po historie, a
          nie propagande. Do szkoly, nieuki.
          • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 19:07
            Kościół jako urząd albo inaczej kapłani kościoła mają za cel i zadanie
            reprezentować Jezusa na ziemi jako ową głowę kościoła.
            Nie może być tak aby działalność kościoła stała w opozycji do misji jakiej
            poświęcił swój żywot.
            Mówił i oczekiwał jej Izajasz (42,7 i 61,1) wołając o wyzwolenie jeńców,
            więźniów oraz uciśnionych ale i czekała gromada innych proroków jak Melechiasz
            czy Daniel.
            Sami ewangeliści ( Mt 15,24 9,13 18,11 czy Mk 2,17) przytaczając słowa Jezusa
            mówili o oczekiwaniach i planie zbawienia. Wyraźnie jest mowa o nawracaniu
            grzeszników.

            Misją kościoła w żadnej mierze nie może być głoszenie słowa bożego.
            Misją Radia Maryja czy innego medium może być i owszem ale nie tak szacownej
            organizacji.
            Kościół (cały czas mówimy o instytucji) jest realizacja planu bożego i plan ten
            realizuje. Planem tym z pewnością nie był i jest sam fakt nadawania (głoszenia)
            bez końca. Jezus to nie Rydzyk. Z pewnością nie umierał za wolność w eterze.

            Nie wiem czy się rozumiemy i nie idzie mi o czepianie się czy uwłaczanie
            komukolwiek.
            Cel czy misja KK nie może być tak podłego formatu. Byłbym szczerze zawiedziony
            gdyby było jak Ty uważasz.

            Oczywiście nakreslona koncepcja w której KK realizuje ów plan jest
            wyidealizowaniem.
            Życie ma się do planów bożych jak socjalistyczny plan dzisięcioletni do jej
            realizacji.

            Tekst o niewiedzy mej i twej wręcz przeciwnie, pomijam milczeniem. Odniosę się
            za to w paru zdaniach do owej aksjologii.

            To nie ona, nawet nie perspektywa zbawienia nadawała ton historii
            chrześcijaństwa.
            Była nią raz furia wobec starożytnej, rzymskiej kultury, dwa furia wobec samemu
            sobie.
            Te dwie tendencje dominowały do dzisiejszych czasów.
            Dzisiejsze głosy B16 czy innych a forumowych tuzów są twoją aksjologią
            chrześcijańską.
            STRACH jest tym co trzyma nas w kupie. W żadnej mierze nie jest nią słowo boże
            opisane w ewangelii czy jakieś zapozyczone wartości.
            Resztki człowieczeństwa które posiadamy mają swoje źródła w kulturach i myślach
            filozofów starożytnych. Kościół je z czasem zaadaptował. Nieudolnie.

            Temu toczymy spór, który ma dziś swoje odzwierciedlenie w ekumenicznym dialogu
            czy dialogu pomiędzy ateuszami i wierzącymi.

            Taka możliwość to ewenement historii chrześcijaństwa i świata.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 20.09.06, 22:51
              > Misją kościoła w żadnej mierze nie może być głoszenie słowa bożego.
              Fugazi wie co moze, a co nie moze byc misja Kosciola. Znawca z niego :)
              • Gość: czarna żaba Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 22:55
                W końcu przyjaźni sie z księżmi, więc wie.
                • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 20.09.06, 23:10
                  Wie, ze wie.
                • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:08
                  > W końcu przyjaźni sie z księżmi, więc wie.

                  Nasza przyjaźń dozgonna.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
              • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:07
                Głoszenie słowa jak sądzę jest środkiem realizacji. Z pewnością nie celem.
                Jak pisałem, byłbym szczerze rozczarowany gdyby było inaczej.

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 14:47
                  Srodkiem czego? osiagania sprawieliwosci spolecznej? Rozumiesz w ogole co to
                  znaczy, ze kosciol glosi nadzieje eschatologiczna, i ze zbawia bog a nie
                  kosciol?
                  • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 14:57
                    > Srodkiem czego? osiagania sprawieliwosci spolecznej?

                    Niby kształcony a z czytaniem i rozumieniem problemy.

                    Kto człeku mówi o sprawiedliwości, do tego społecznej?
                    Puknij się i przeczytaj co do Ciebie piszę.
                    Inaczej nie dojdziemy do clou.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi
                    • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 21.09.06, 15:17
                      > Puknij się i przeczytaj
                      prymityw z ciebie fugazi bez argumentów- zenujacy jesteś jak zwykle zresztą
                      • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 15:46
                        > prymityw z ciebie fugazi bez argumentów- zenujacy jesteś jak zwykle zresztą

                        Wiem. Bom człowiekiem.


                        Uporządkujmy jeszcze raz, choć staje się to męczące:

                        Pisze fanatyk, że kościół powinien dogadywać się i współpracować z każdym
                        byleby realizować swój cel: głoszenie słowa bożego.

                        Ja mówię, że to nieprawda, jest to błąd w pojmowaniu misji kościoła, której
                        głowa, niejaki Jezus swoim życiem dał świadectwo zupełnie odmienne.
                        Raz, że pochylał się nad biedakami i uciśnionymi, dwa, że obiecuje dla nich
                        nagrodę, trzy zaś poświęcił swoje życie za prawdę i słowo i zbawienie nas
                        nieszczęsnych.

                        Przedstawicielami zaś owego Jezusa dzisiaj na tym padole są księża – kapłani
                        urzędowi, ale i inni wierzący w boskie posłannictwo owego.
                        Katechizm KK stoi murem za tym co piszę. Nie mam jednak jak do niego zaglądać,
                        bom nie w domu.

                        Oświadczam więc, że układanie się z reżimami, mordercami czy innymi ludźmi
                        podłymi dla możliwości głoszenia słowa bożego stanowi zaprzeczenie misji a
                        jednocześnie jest grzechem wobec przekazaniu miłości bliźniego.

                        "Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan,
                        i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę" (2 Kor)

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 17:46
                          Napisze wiecej, zes analfabeta. Bo ja nie pisze ze kosciol pownien sie
                          dogadywac z kimkolwiek, tylko ze tak jak sam siebie pojmuje, ma glosic slowo
                          boze. Czyli popelniasz blad logiczny i materialny (pomyliles przedmiot) i
                          foramlny (modalnosc - kategorycznosc z asercja), ale mniejsza z tym i tak nie
                          rozumiesz o oc chodzi. Bredzisz ze ksieza sa zastepcami jeusa na ziemi. Nie sa.
                          Jest tylko jeden biskup, ktory uzywa tytulu namiestnika chrystusa, ale jego
                          nastepca nie jest, poniewaz nie mozna zastepowac boga (jakbys nie wiedzial,
                          chrzescijanie wierza ze Jezus z Nazaretu byl bogiem). Slowa bozego nie glosi
                          sie wsrod ludzi, z ktorych poziomu moralnego jest sie zadowolonym ale wsrod
                          wszytstkcih. I kosciol nie dzieli panstw na dyktatury i demokracje, a
                          przywodcow na zbrodniarzy i cnotliwych tylko kazdemu mowi to samo. I dokladanie
                          w ten spoosb postepuje sladami swego zalozyciela, ktory nie ganil cesarza
                          rzymskiego za zbrodnie, tylko nakazal placic mu podatki. A w kwestii dzielenia
                          ludzi na cnotliwych i nicnotliwych przypomina ze grzesznikiem jest kazdy. I
                          oprawca z obozu, i gosc oszukujacy urzad skarbowy. Tylko temu pierwszemu zbawic
                          sie trudniej, dlatego kk jemu tez jest potrzebny.
                          • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:03
                            No i na jaki czort wpychasz mi na siłę coś czego nigdzie nie powiedziałem.
                            Dyskusja wymaga tego aby słuchać i czytać zanim się odpowie.
                            Umisz to?

                            Gość portalu: fanatyk napisał(a):
                            > Czyli popelniasz blad logiczny i materialny (pomyliles przedmiot) i
                            > foramlny (modalnosc - kategorycznosc z asercja), ale mniejsza z tym i tak nie
                            > rozumiesz o oc chodzi. Bredzisz ze ksieza sa zastepcami jeusa na ziemi.

                            Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                            > Kościół jako urząd albo inaczej kapłani kościoła mają za cel i zadanie
                            > reprezentować Jezusa na ziemi jako ową głowę kościoła.

                            i dalej

                            > Przedstawicielami zaś owego Jezusa dzisiaj na tym padole są księża – kapłani
                            > urzędowi, ale i inni wierzący w boskie posłannictwo owego.


                            za encyklopedia

                            przedstawiciel:
                            osoba upoważniona do podejmowania czynności prawnych w cudzym imieniu na
                            podstawie pełnomocnictwa lub ustawy.

                            namiestnik:
                            osoba sprawująca władzę na jakimś terenie w imieniu lub w zastępstwie panującego

                            Pozdrawiam
                            Fugazi-analfabeta
                            • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:22
                              aby nie być gołosłownym bo obiecałem cytat z KKK

                              1551 Kapłaństwo ma charakter służebny. "Urząd który Pan powierzył pasterzom
                              ludu swego, jest prawdziwą służbą" . Kapłaństwo jest całkowicie skierowane ku
                              Chrystusowi i ludziom. Zależy całkowicie od Chrystusa i Jego jedynego
                              kapłaństwa; zostało ustanowione dla ludzi i dla wspólnoty Kościoła. Sakrament
                              święceń przekazuje świętą władzę, która jest jedynie władzą Chrystusa.

                              Wykonywanie tej władzy powinno więc stosować się do wzoru Chrystusa, który z
                              miłości uczynił się ostatnim i stał się sługą wszystkich.

                              1552 Kapłaństwo urzędowe ma za zadanie nie tylko reprezentować Chrystusa -
                              Głowę Kościoła - wobec zgromadzenia wiernych. Działa także w imieniu całego
                              Kościoła, gdy zanosi do Boga modlitwę Kościoła, a zwłaszcza gdy składa Ofiarę
                              eucharystyczną


                              Pozdrawiam
                              Fugazi


                              .
                              • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:51
                                No i co tego rozumiesz? najwyrazniej nic. Caly ten tekst jest o tym, ze zrodlem
                                kaplanstwa jest Chrystus.
                                • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:22
                                  > No i co tego rozumiesz? najwyrazniej nic. Caly ten tekst jest o tym, ze
                                  zrodlem kaplanstwa jest Chrystus.

                                  I znów to samo.
                                  Dyskusja z Tobą jest jałowa.

                                  Raz, że zgrywasz intelektualistę a nim nie jesteś. Brak argumentów nadrabiasz
                                  bzdurnymi insynuacjami.

                                  Dwa, że piszę w co róż to samo i słyszę jak groch tłucze o ścianę.

                                  Trzy, że wmawiasz mi słowa których nie używam.

                                  Tracisz w ten sposób mój czas.
                                  Przeczytaj ponownie co napisałeś i moje odpowiedzi. Zauważ, że tematem w którym
                                  sie spieramy jest postawa KK w czasach próby.
                                  Jakem analfabeta nie jestem w stanie polemizować z Tobą kiedy nie odnosisz się
                                  do sedna tematu.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                                  • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 11:18
                                    Nie jestes w stanie ocenic czy ktos jest intelektualista czy nie, i nie ma to
                                    nic do rzeczy. Zreszta wszystko co piszesz jest od rzeczy, bo nie rozumiesz ani
                                    tekstow ani siebie, jak to analfabeci. O ile mozna cie w ogole zrozumiec
                                    twierdzisz ze Jezus zostawil kosciolowi misje hodowli bohaterow. Bredzisz.
                                    Bredzisz rowniez, sugerujac ze takowych nie bylo. Nie ma to zreszta nic do
                                    rzeczy. Jesli chcesz wyrwac sie w kregu wlasnej bezmyslnosci, sformuluj
                                    porzadnie jekies twierdzenie i sproboj je argumnetowac zamiast uzywac tekstow
                                    ktorych nie rozumiesz. Za cienki jestes na katechizm.
                                    • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 22.09.06, 11:25
                                      Wiesz, tutaj chyba nie ma sensu prowadzić dialogu.
                                      Szkoda czasu i energii.
                                      Tu obowiązuje monolog :)
                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 16:45
                                        Ja z toba nie dyskutuje, tylko cie edukuje. jak zobacze pierwsza samodzielna
                                        mysl w miejsce propagadnowcyh sloganow, to moze bedzie dyskusja.
                                        • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 22.09.06, 17:30
                                          > Ja z toba nie dyskutuje, tylko cie edukuje. jak zobacze pierwsza samodzielna
                                          > mysl w miejsce propagadnowcyh sloganow, to moze bedzie dyskusja.
                                          W jakiej dziedzinie chcesz mnie edukowac i dlaczego sądzisz, że mam braki w
                                          edukacji?
                                          • Gość: andreas Re: do fanatyka (?) A ja dziekuje! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 17:40
                                            ja natomiast czuje sie edukowany przez Fanatyka i za to dziekuje,
                                            bo zawsze warto sie czegos dowiedziec lub nauczyc od kogos madrego!
                                            A na pewno mądrzejszego!
                            • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:53
                              Zgadza sie, analfabeta. Czy ambasador "zastepuje" wladze panstwowa? Nie.
                              wlasnie reprezntuje.
            • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 01:13
              Teolog z ciebie jak z koziej... szkoda slow. "Krolestwo boe nie jest z tego
              swiata". Nadzieja kosciola jest eschatologiczna, a nie polityczna. Mowielm: do
              szkoly; a najlepiej mileczec na temat w ktorycm jest sie zielonym.
              • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 01:42
                PS. zdobylem sie na cierpliowsc i przeczytalem twoje majaki do konca; facet ty
                naprawde muisz wracac do szkoly! Kosciol jest ta instytucja ktora to co sie
                dalo, z dziedzictwa staroztynosci dla europy ocalila. Miedzy innymi wlasnie
                przez inkwizycje, ktora opierano na prawie rzymskim. Paradoksalne ale prawdziwe.
                Niestety przekarcza wyobraznie niekow.
                • tauron10 Re: do fanatyka (?) 21.09.06, 10:47
                  Gość portalu: fanatyk napisał(a):

                  > PS. zdobylem sie na cierpliowsc i przeczytalem twoje majaki do konca; facet ty
                  > naprawde muisz wracac do szkoly! Kosciol jest ta instytucja ktora to co sie
                  > dalo, z dziedzictwa staroztynosci dla europy ocalila. Miedzy innymi wlasnie
                  > przez inkwizycje, ktora opierano na prawie rzymskim. Paradoksalne ale
                  prawdziwe
                  > .
                  > Niestety przekarcza wyobraznie niekow.
                  Ja również fanatyk przeczytałem twoje majaki.Faktycznie kościol ocalil co sie
                  dalo czyli nic!!!.O przepraszm, zapomnialem o wladzy nad maluczkim i ciemnym
                  spoleczenstwem.Paradoksalnie przypominasz inkwizycje? to jest szczyt oblody i
                  tępoty.Prawo rzymskie?a czym sie ono roznilo w kwestiach ogolnospolecznego ładu
                  od niepisanych ?praw? strozytnych Prusow,Celtów,lub pisanych ,lecz "w imie boga
                  i wiary"prawie totalnie i w "rewolucyjnym "szale niszczonych np:kodeksow
                  Majów."Ocalila dla Europy"paradoksalnie masz racje ,ubogi duchem
                  czlowieczenstwa fanatyczny "europejczyku"!!
                  • Gość: miał Re: do fanatyka (?) IP: *.globalconnect.pl 21.09.06, 10:55
                    ale chłopie majaczysz, tępo i z zacietrzewieniem :)
                    szkoda słów dla ciebie- iwesz lepiej;
                    napisz ksiazke:)
                    • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 14:43
                      I tak jej nie przeczytasz. O chrzescijanstwie wiesz tyle co z agitki
                      bolszewickiej. Nie umiesz przez dwa posty utrzymac nawet prostej konsekewncji
                      wypowiedzi. Najpierw bredzisz ze kk niszczyl kulture starozytna, a potem ze
                      byla zbedna wobec niezywklych osiagniec cywilizacyjnych Prusow. To co wlasciwie
                      masz za zle kosciolowi? Co ma rzekome niszczenie starozytnosci do wladzy nad
                      ciemnych ludem i co to za bolszewicki jezyk? Chcesz powiedziec ze dopiero w
                      demokracji zaczeto produkowac telewizory? Kosciol stworzyl pierwszy powszechny
                      system edukasji "ciemnego ludu", nieuku. szkoda ze zyjesz dopieor tera bo cie
                      ominal. Skad te brednie o obludzie inkwizycji? byk to trybunal legalny, a na
                      tle okruciemstwa wymiary sprawiedliwosci swieckiej wrecz legalistyczny,
                      skrupulatny, zupelnie jawny i relizujacy dokladnie to, co czego zostal
                      powolany. Wiedza o kulturach ameryki przekomlumbijskiej zostala przekazana
                      wlasnie przez misjonarzy, a kolonizacja nie jest dzielem kosciola tylko kultury
                      europejskiej. Pretenzjie przede wszytkim do krola Hiszpanii i Portugalii. Jesli
                      ty tego wszytskiego nie wiesz, to o czym z toba dyskutowac? nie porywaj sie z
                      motyka na slonce, jestes do edukacji nie do dyskusji.
                      • nieslubne_dziecko_romana Re: do fanatyka (?) 21.09.06, 15:00
                        Właśnie pod pretekstem szerzenia oświaty, kultury i cywilizacji chrześcijaństwo
                        niejednokrotnie niszczyło to co zastało. Nie twierdzę, że zawsze i wszędzie,
                        ale tak było. A twierdzenie, że kolaboracja Watykanu z faszystowską dyktaturą i
                        krucjaty (kilka w ciągu dwóch stuleci) były epizodem? Mam wrażenie, że
                        większość historii chrześcijaństwa to epizody....
                        • Gość: fanatyk Re: do fanatyka (?) IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 15:39
                          Gdy piszesz chrzescijanstwo, to po prostu nie wiadomo, o co ci chodzi.
                          Twierdzic ze chrzescijanstwo niszczylo cos pod pretekstem szerzenia oswaity, to
                          bredzic, bo myli ci sie ideologia kolonizatorow z rola kosciola. Kosciol
                          szerzyl wiare chrzescijanska, rowniez tam, gdzie dotarli kolonizatorzy. Bylo to
                          zajecie zdecydowanie odrebne od kolonizacji, a czasem wbrew woli i intereom
                          kolonizatorow. Jesli misjonarze nie postepowali w slad za kolonizatorami,
                          udawli sie w niebezpieczne podroze sami. Jesli masz za zle cywilizacji
                          europejskiej jako calosci jej ekspanywnosc, to nie zwalaj tego na
                          chrzescijanstwo, tylko na calosc spoleczenstw europejskich. Czyli ty jako
                          reprezentant spoleczenstwa obywatelskiego i cywilnego ponosisz za to taka sama
                          odpwoiedzialnosc, jak kazdy ksiadz. Wiec powtarzam - bie bij sie w cudze
                          piersi, bo to oznaka nieczystego sumienia.
                          Watykan nie kolaborowal z faszytsowska dyktatura, chyna ze masz na mysli ze
                          istnial na terenie panstwa faszytsowskiego i po prostu dbal o warunki legalnego
                          dzialania. Nie widze w tym niczego, co zwykle wiaze sie z
                          pojeciem "kolaboracji". Rownie dobrze mozesz powiedziec, ze kolaborowal z PRL.
                          Jesli o krucjaty chodzi, to moze wreszcie zajrzysz do podrecznika historii, i
                          sprawdzisz jakie tereny i dlaczego byly objete krucjatami, i moze dowiesz sie
                          dlaczego Europa pelna byla agresywnego, zadnego nowych ziem rycerstwa, i co to
                          ma wspolnego z kosciolem? Oczywiscie ze historia chrzescijanstwa sklada sie z
                          epizodow. Przez 200o lat. I tylko kretyni oceniaja postepowanie ludzi sprzed np
                          800 lat za pomoca kryteriow panstwa obywatelskiego respektujacego prawa
                          czlowieka.
                          • Gość: andreas Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:20
                            Kosciół zawsze zdobywajac nowe tereny dążył do unifikacji,
                            a nadto do porzucania kultury i tradycji, które były na danym terenie!
                            Uczył, ale po swojemu i swoich nauk!

                            Z jednej strony nasmiewajac sie, jako "wykształcony" z pogaństwa,
                            a z drugiej uciekajacy przed nauka...
                            Gdy sie okazało, ze jednak w niebie nie ma Nieba!

                            I Twój ton, i Twoje wywody Fanatyku uciekajace w pogranicza niezrozumiałe,
                            chroniace sie w słowach niezrozumiałych dla wielu...
                            to jest własnie ta mistyfikacja!
                            I to jest metoda rozmowy i wywodów
                            uciekanie w sfery niezrozumiałe, rzucajac do watpiacych,
                            że sa nieukami!
                            • Gość: miał Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.globalconnect.pl 21.09.06, 20:33
                              Poczytaj siebie krytycznie człowieku; jesteś zacietrzewiony i brak ci argumentów
                              merytorycznych; taki nawiedzony jesteś i wielkimi z pretensjami do KK (szkół
                              przez niego nie skończyłeś? :) ). IMO nie ma sensu z tobą rozmowa. Ty WIESZ
                              LEPIEJ. Nie oczekujesz dyskusji. Oczekujesz przyklasku.
                              I glupi ludzie może równemu im przyklasną.
                            • Gość: fanatyk Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:41
                              Kosciol nie dozyl do zadnej unifikacji. natomiast w sredniowieczu popieral idee
                              iniwersalnego chrzescijanstwa chrzescijanskiego. Idea prawa do wolnosci
                              wyznania nie jest idea naturalna, tylko powstala historycznie. Nie bylo nawet
                              idei ze istnieje wiele religii, byla jedna religia i omamay sztana. I walsnie w
                              chrzescijaskiej Europie zaswitala po raz pierwszy mysl ze inne ludy maja
                              odmienne religie, a nie zyja we waldzy szatna. Wielka w tym zsaluga teologow i
                              kanonistow popierajacych dynaste jagiellow w sporze z krzyzakami, oraz
                              misjonarzy amerykanskich, i w slad za nimi filozofow prawa na uniwersytecue w
                              salamance w XVI wieku, ktorym zasiwtala w glowach idea prawa miedzynarodowego,
                              uznajacego autonomie ludow i ich wierzen. Tak ze rola kosciola jest w tym
                              wszytskim akurat odwrotna niz myslisz.
                              Kosciol nie nasmiewal sie tez z poganstwa, ale przeciwnie, jest bezposrednim
                              sukcesorem mysli straozytnej po upadku cesarstwa zachodniego, i nie uciekal
                              przed nauka, ale przeciwnie, tworzyl ja jak rowniez system edukacji
                              powszechnej. Powinno ci byc wiadomym ze uniweststet to twor sredniowiecznego
                              kosciola. Ty zapewne masz na mysli ow nieszczesny epizod z galileuszem, ktory
                              nauce nie zaszkodzil wcale, natomiast kosciolowi bardzo. Ale sprawa Galileusza
                              miala sowj kontekst polityczno-spoleczny, nie tylko naukowy. tak czy tak nawet
                              po wyeoku na Glileusza, rowniez w ramach kosciola nauka roziwjala sie bardzo
                              dobrze. Nauczano nawet (jezuici) heliocentryzmu, dbajac by ukazywac go jako
                              wygoadna dla obliczen hipoteze...
                              • Gość: fanatyk Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:56
                                errata: "uniwersalnego cesarstwa chrzescinaskiego"
                              • Gość: andreas Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 12:43
                                bez watpienia i tu masz racje Kosciół, jako organizacja,
                                dysponował bardzo szybkim przepływem informacji, wymiana doswiadczeń...
                                To powodowało, ze rzeczywiscie był jedyna i najwiekszą siła
                                na drodze rozwoju cywilizacji!

                                I tak jak piszesz, uczyli sie na błedach, potrafili wyciagac wnioski,
                                i na tyle na ile przy takim molochu to mozliwe korygowac swoje błedy,
                                czy po prostu zmieniać kierunki działań!

                                Natomiast przy tak wielkim organizacyjnie przedsiewzieciu
                                nie sposób uniknąć błedów, dogmatyzmu, a nawet pewnego fanatyzmu!
                                Sztuka jednak dostrzec to i skorygować!
                                • Gość: fanatyk Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: *.dyn.optonline.net 23.09.06, 07:08
                                  z ta szybkoscia informacji to gruba przesada.
                                  • Gość: andreas Re: Kosciół dąży do unifikacji społeczeństw IP: 217.116.110.* 23.09.06, 18:49
                                    oczywiscie, ze mam swiadomosc, ze szybkosc przepływu informacji dzis,
                                    to nie ówczesnie miesiace czy ekspresowo tydzień!

                                    To nawet podparyskie miejscowosci dzis dzieki TGV sa integralna częścia Paryza,
                                    gdzie kiedys zajmowało przemieszczenie sie kilka dni!

                                    Niemniej to była przewaga podejrzewam i siła tej organizacji koscielnej!
                                    Własnie to zorganizowanie....
              • Gość: Fugazi Re: do fanatyka (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 08:04
                A już myślałem chłopie, że pogadamy. A tu lipa... bańka prysła.

                Pozdrawiam
                Fugazi
    • dariusz.matecki Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 20.09.06, 22:39
      W samej Rewolucji Francuskiej zginęło więcej osób niż przez tyle lat trwania
      'strasznej Inkwizycji".
      • nieslubne_dziecko_romana Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 21.09.06, 08:57
        I to jest, jak rozumiem argument za Inkwizycją? Ciekawe...
        Podczas Zamachu Majowego w 1926 zginęło więcej osób, niż w czasie trwania Stanu
        Wojennego... I co z tego? Nic....
        • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 09:55
          Pytanie zupełnie na spokojnie - skąd czerpiesz wiedzę na temat inkwizycji?
          • dariusz.matecki Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 21.09.06, 17:07
            Pewnie czerpie ją z filmów o czarownicach :PP

            Inkwizycja została potępiona przez Kościół, tak samo jak wyprawy krzyżowe,
            natomiast Rewolucja Francuska ma nadal miliony zaciekłych zwolenników i jakoś
            nikt nie wyraża skruchy nad zamordowanymi wtedy ludźmi tylko dlatego, że
            wierzyli w Boga.
            • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 17:53
              Chwila, kk nie potepial inkwizycji, tylko papiez wyrazil ubolewanie z powodu
              niesprawieliwosci jakie cierpieli ludzie z winy kosciola i jego instytucji.
              Inkwizycji nie da sie okreslic jako intytucji niesprawiedliwej z natury, ni
              mogla sie bowiem kierowac ideami, ktore w jej czasach nie istnialy (np wolnosc
              sumienia i wynzania). Wypraw krzyzowych tez nie potepial. Nie powinien tego
              czynic, bo byloby to stanowisko ahistoryczne, oderwane od problemu swiadomosci
              moralnej ludzi, ktorzy podejmowali tego typu decyzje.
              Faktem jest natomiast ze przeciwnicy kosciola zwykle maja swidomosc
              inkwizytorow: znakomicie rozumieja i usprawiedliwaija smierc i wojne w imie
              idealow wolnosci rownosci i braterstwa, ale nie umieja przylozyc tej samej
              miary do czasow dawniejszych. Inkwizytorzy tez dzialali w imie ideii
              sprawiedliwosci w ktore wierzyli, i uwazali swoja dzialalnosc za sluszna.
              • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:47
                Podoba mi się pierwsza część twojej wypowiedzi. Druga natomiast, odnośnie "świadomości inkwizytorów" mnie zdumiewa. Posługujesz się popularnym i wykreowanym przez socjalizm obrazem inkwizytorów, jako oprawców i morderców. Rzeczywistość była zupełnie inna. Choć na pierwszy rzut oka jest to zdumiewające. Wystarczy odrobinę głębsza wiedza historyczna. Powtarzam - wiedza, nie opinie.
                • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 21.09.06, 19:58
                  Byc moze nie zroumialas. Ja wlasnie nie uwazam inkwizytorow za oprawcow i
                  mordercow. Zwracam uwage na niekonsekwencje roznych "sedziow historii" ktorzy
                  gotowi sa usprawiedliwic przelew krwi w imie ladu demokartycznego (albo
                  lewicowej utopii) a odmawaiaja podobnego usprawiedliwienia ludziom dzialajcym w
                  sluzbie idei odmienncyh od naszej aksjologii. Inkwizyorzy tez stali na strazy
                  ladu spolecznego czasow przedoswieceniowych. I faktem jest ze ich skrupulatnosc
                  i bezstronnosc moze byc przykladem dla trybunalow rewolucyjnych czy akcji
                  pacyfikacyjnych podejmowanych przez rewolucyjne armie. Oczywiscie nie mozna
                  porownywac inkwizycji do swiadomej siebie machiny terroru, bowiem inkwizycja
                  nie miala szerzyc terrorou ale faktycznie wykryc i zlikwidowac ogniska herezji,
                  koniecznie uniewinnajac tych ktorzy oskarzenia byli nieslusznie.
                  • Gość: andreas co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:29
                    nie ma zabijania dobrego i złego!

                    Kazde zabijanie i mordowanie czy to dla ideii politycznych czy religijnych
                    jest morderstwem, a osoby tego dokonujace sa oprawcami i mordercami!

                    Jestem w stanie jedynie zrozumieć i tylko zrozumiec
                    zabicie w obronie własnej!

                    Fanatyku piekne słowa
                    Oczywiscie nie mozna
                    > porownywac inkwizycji do swiadomej siebie machiny terroru, bowiem inkwizycja
                    > nie miala szerzyc terrorou ale faktycznie wykryc i zlikwidowac ogniska
                    herezji,
                    >
                    > koniecznie uniewinnajac tych ktorzy oskarzenia byli nieslusznie
                    -------------------
                    Czyli herezja, czyli nie wierzenie jest przestepstwem
                    godnym smierci?

                    Tu jest błąd, nie ma morderców dobrych i złych!
                    Nie ma ideii która usprawiedliwia zabijanie drugiego człowieka!

                    Czy to ze wzgledów politycznych, religijnych czy rasowych albo finansowych!
                    • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:32
                      ach i prosze nie pisz, ze oceniam z innnego punktu...
                      bo kazda ocena nasza, historyczna odbywa sie zawsze tu i teraz,
                      a nie wchodzi sie w tamte czasy!

                      Oceniamy Hitlera nie na wtedy, bo miał poparcie przeciez,
                      ale oceniamy go na dziś!
                      tak samo Stalin!
                      • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:31
                        Niestety, dzis jest tak ze oceniamy uwzgledniajac kontekst historyczny. Nikt
                        nie nazywa Arystotelesa zbrodniarzem, bo byl wlasicielem niewolnikow. ba nawet
                        uchodzi za teoretyka demokracji. W sredniowieczu nie istniala idea
                        spoleczenstwa pluralistycznego, w ktorym jednostka cieszyla sie wolnoscia.
                        Hitler natomiast w spoosb swiadomy wystapil przeciwko spoleczenstwu
                        liberelnemu, wolnosci sumienia, pogaldow, i slowa. Podobnie jak komunisci. To
                        byly swiadome siebie, regresywne programy polityczne, ktore powstaly w dobie
                        istniejacych spoleczenstw demokratycznych, i rozwnietej mysli liberalnej,
                        ktorym sie wprost przeciwstawialy. I dlatego juz owczesnie nazizm i komunizm
                        spotkal sie z potepieniem i zbrojnym oporem, a nie dopiero teraz. dlatego ich
                        potepienie nie jest ahistoryczne. Moze uwazasz ze nie bylo warto zabijac w
                        obronie idei politycznych, ktore motywowaly aliantow?
                    • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:22
                      Ok, moge sie zgodzic ze nie ma zabijania dobrego i zlego. Tylko wtedy trzeba
                      konsekwentnie oceniac tak samo wszytskie wypadki zabojstw, a nie wypychac
                      inkwuzycje kosztem np terroru w rewolucujnej francji. No i oczywiscie jesli bez
                      zdanych niunasow, to uczestnicy kampani wrzesniowej to tez mordercy. Tak ze sie
                      troche zastanow, czy napewno przemyslales co chcesz powiedziec? No bo skoro nie
                      ma idei za ktora warto zabic, np wolnosc ojczyzny?
                      Herezja nie jest oczywisie przestepstwem godnym smierci - wogole nie jest
                      przestepstwem. Ale nie mowimy ze jest, tylko ze byla. Herezja sredniowieczna to
                      nie byly prywatne podwazania jakis teologicznych subtelnosci. W sredniowieczu
                      (i za reformacji tez) byla aktem spolecznego buntu, ktory od poznej
                      straozytnosci traktowana jako zbrodnie zdrady stanu. Poczatki inkwizycji byly
                      bowiem cesarskie, a nie koscielne. Gdy w sredniowiecznej europie wladcy swieccy
                      zaczeli skazywac na stos za herezje, kosciol musial powolac inkwizycje, aby
                      przestepstwa religijne wyrwac spod jurydyskcji swieckiej, i bylo to calkiem
                      sluszne, bowiem jakis feudal oderwany od topora bojowego nie byl kompetenny w
                      teologii i mogl po pierwsze: skazac niewinnego, po drugie: wykorzytsywac
                      rzekome przestepstwa religijne jako bron polityczna. Dlatego powstala
                      inkwizycja koscielna, ktorej celem nie bylo zreszta karanie herezji, tylko
                      nawracanie wykrytych heretykow. Heretyk skazany byl kleska inkwizycji. Celem
                      przewodu inkwizycujnego bylo udowodnienie herezji, a nastepnie naklonienie
                      heretyka do powrotu do kosicola. Jesli to uczunil nakladano na niego pokute
                      koscielna, np spcjalne oznaczenie ubrania. Jesli uparcie odmawial, wtedy byl
                      wydawany wladzy swieckiej, ktora skazywala go na smierc za zbrodnie zdrady
                      stanu. To wspoldzialanie wladzy swieckiej i koscielnej bylo niezwykle istotne i
                      wlasnie umotywowane traktowaniem herezji jako ciezkiej zbrodni przeciwko
                      spoleczenstwu, i nie nam orzekac, czy tak w warunkach srerdniowiecznych tak nie
                      bylo. Idea tolerancji religijnej, wolnosci sumienia, powstaje dopiero w zalazku
                      w XVI wieku. Dzisiaj rowniez mamy pewne przestepstwa pogladow, przeciwko ladowi
                      spolecznemu. Np klamsto oswiecismkie, scigane prawem.
                      • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 12:14
                        tylko jedno zdanie...
                        zaznaczyłem, ze zabijanie w obronie własnej powiedzmy rozumiem!
                        Obrona własna jest tez walka o wolnośc i ojczyzne!
                        • baba_w_oknie Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? 22.09.06, 12:37
                          Prędzej jak walka o ogień i dupy.

                          Gość portalu: andreas napisał(a):

                          > tylko jedno zdanie...
                          > zaznaczyłem, ze zabijanie w obronie własnej powiedzmy rozumiem!
                          > Obrona własna jest tez walka o wolnośc i ojczyzne!
                        • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 16:53
                          OK. tylko jesli zrobiles jeden wyjatek, znalazles sie na rowni pochylej. Idea
                          narodu jest stosunkowo swierza. Czy to znaczy ze wolno zabijac w obronie idei
                          politycznych od XIX wieku, a wczesniej juz nie? A idea suwerenneosci panstwa,
                          obrony krolewstwa, walki o wiolnosc i rownosc? w obronie honoru? majatku? I co
                          to jest obrona? czy tylko na wlasnych terytorium? A jezeli terytorium jest
                          sporne? Albo atak jest wyprzedzjacy? ten kto atakuje ma przewage, dlaczego mu
                          ja zapewniac? Masz na mysli idee wojny sprawiedliwej, ktora meczyla juz
                          teologow sredniowiecznych. Ale zagrozenia sa zewnetrzne i wenetrzne. Herezja
                          byla uwazana za zagrozenie wewnetrzne (slusznie zreszta, bo naprawde byla aktem
                          spolecznego buntu) i uwazano ze istnieje prawo do jej zwalczania. Ze byla to
                          smierc, nikogo nie wdizwilo. W srednioweczu wieszano i lamano kolem za zwykle
                          zlodziejstwo.
                          • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 17:07
                            no tak!
                            Ale wtedy kazdy ruch przyznawszy sobie prawo do prawdy
                            mógłby w imie tejże mordować...
                            Masz racje wyjatek jest furtką, a wtedy... zrobi sie brama!

                            Rzeczywiscie trudno jest rozsądzic i tak naprawde rozstrzygnąć!
                            Watpliwosci zawsze sa!

                            Najwazniejsze jednak nie tyle usprawiedliwiac, ale zrozumieć!

                            Nie bez kozery mówia, że cel uswieca srodki!
                            Coś w tym musi byc, cos z nie tyle prawdy, co pragmatyki,
                            bo jakos trzeba wytłumaczyc zeby zrozumieć!
                            Próbujac zrozumieć historyczne wydarzenia
                            musimy własnie siegnac do pragmatyki!

                            Niemniej jednak ofiary sa!
                            Rozstrzygnięcie czy to ofiary słuszne czy niesłuszne zawsze jest trudne!
                            Czasami niemozliwe!
                            Liczy sie przeciez i w zasadzie historycznie rzecz biorac, tylko cel!
                            • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 17:23
                              no i zapewne z takim samym pragmatyzmem
                              mozna ocenic działania innych religii na ten przykład islamu!

                              • absztyfikant Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? 22.09.06, 17:26
                                Wy sie wszyscy na poczatek nauczcie Dekalogu. Nie mam na mysli wykucie na
                                blaszke, ale raczej relizowanie jego wytycznych, a zwlaszcza przykazania 'nie
                                zabijaj'.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
                                • Gość: fanmatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 18:11
                                  wszytsko ok, tylko ze dekalog jest czescia calego kodeksu praw znanego z ksiegi
                                  wyjscia i ksiegi powtorzonego prawa. Caly kodeks przewiduje rowniez kare
                                  smierci za okreslone wystepki. Przykazania nie brzmi bowiem "nie zabijaj" tylko
                                  tlumacac lepeij: "nie morduj". Nie kazde zabojstwo jest mordem - zwlaszcza to
                                  ktore uznawane jest za legalna kare.
                            • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 18:05
                              Dlatego wspominam, ze istnieje filozofia i teologia wojny sprawiedliwej, czyli
                              rozwazanie jaki cel i jakie srodki sa godziwe. Bo nie jest tak, ze jak mozesz
                              zabic z jednego powodu, to wolno zabijac z kazdego powodu. pierwszym warunkiem
                              jest legalnosc zabojstwa, czyli powierzenie spraw zycia i smierci w rece
                              legalnej wladzy, "miecza uzywajacej". Reszta to ograniczenia na ta wladze
                              nakladane i kwestia jej kontroli. W historii Europy redukacji ulega wladza
                              zycia i smoerci, a wzmocnieniu ulega ograniczenie i kontrola wladzy. I jest to
                              historia Europy chrzescijanskiej wlasnie, wiec trudno uznac to za przypadek. A
                              ze jest to dlugotwaly proces, a nie natychmiastowa zmiana, to trudno sie
                              dziwic. Czlowiek to okrutne zwierze.
                              • absztyfikant Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? 22.09.06, 18:11
                                JEZUS: "A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy
                                w prawy policzek, nadstaw mu i drugi" (Mat. 5:39) i "A Ja wam powiadam: Miłujcie
                                waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują" (Mat. 5:44).


                                Z drugiej strony Mojżesz widząc nadzorcę niewolników znęcającego się nad jednym
                                z nich, stanął w jego obronie i zabił oprawcę (Ks. Wyjścia 2:12). Pan miłuje
                                tych, co zła nienawidzą (Księga Psalmów 97:10).

                                KAZDY SOBIE ZNAJDZIE TAKI CYTAT, KTORY MU PASUJE:)
                                • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 18:17
                                  Wszytsko gra, tylko mozna darowac przemoc wobec siebie, ale jesli grozi komu
                                  innemu? Wymagania morlaner jeusa nie maja charkteru jurydycznegom tylko maja
                                  ksztaltowac sumienie, a przez to wplywac na stan morlanosci spolecznej i w sald
                                  za tym na prawo.
                                  Jesli zas chodzi o biblie, trzbe umiec ja czytac. Jest w niej pewien porzadek,
                                  zmioerzajacy od dosc pymitywnej idei bostwa plemiennego, do uniwerslanego i
                                  milosiernego boga, ktorego milosc do ludzi jest przykladem, jak maja postepowac
                                  wzgledem siebie. Ale to jest wychowanie przez przyklad, a nie przez nakaz. Trwa
                                  to dopierp 2000 lat - ulamek sekundy w historii ludzkosci, i pewne osiogniecia
                                  sa, wiec nie narzekaj.
                              • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 18:28
                                czyli jest to jednak system samoregulujacy...

                                Ale to samo ma chyba islam?

                                Moze jest nieco w tyle, moze poszedł w inna strone,
                                ale pamietac należy, że działa w zupełnie innych warunkach!
                                Warunkach o niebo trudniejszych, pod wzgledem edukacyjnym!
                                • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 23.09.06, 02:07
                                  Co do islamu, zwykle warto jednak przypomniec, ze machomet nie zostal
                                  ukrzyzowany wraz z chrystusem, i ze byl to pustynny rabus nie stawiajacy swoim
                                  ambicjom politycznym i sybarytyzmowi zadnych granic. Islam szerzyl sie przede
                                  wszystkim w drodze ekspansji militarnej i nie tylko nie budowal osobnej
                                  organizacji wspolnotowej odzielnej od panstwa, ale jedno i drugie zawsze bylo
                                  tozsame. Wszystko wiec na odwrot jak w chrzescijantwie. Z punktu widzenia
                                  historii religii islam jest uproszczeniem monoteizmu judaistycznego, ktorego
                                  zalozyciele nie rozumieli roli jezusa w chrzesijanstwie i szerzyli poprzez
                                  Koran falszywe na jego temat informacje. Wlasciwie jest to regres religijny.
                                  • absztyfikant Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? 23.09.06, 02:22
                                    Kilka kamyczkow do ogrodka:))))))) Moje wypowiedzi prosze traktowac jako glos
                                    publicystyczno-satyryczny. Teologiem - na szczescie - nie jestem.

                                    > Co do islamu, zwykle warto jednak przypomniec, ze machomet nie zostal
                                    > ukrzyzowany wraz z chrystusem, i ze byl to pustynny rabus nie stawiajacy swoim
                                    > ambicjom politycznym i sybarytyzmowi zadnych granic.

                                    Moglby podac reke chociazby swietemu Pawlowi nie wspominajac juz o swietym
                                    Augustynie:))))))))

                                    Islam szerzyl sie przede
                                    > wszystkim w drodze ekspansji militarnej i nie tylko nie budowal osobnej
                                    > organizacji wspolnotowej odzielnej od panstwa, ale jedno i drugie zawsze bylo
                                    > tozsame. Wszystko wiec na odwrot jak w chrzescijantwie. Z punktu widzenia
                                    > historii religii islam jest uproszczeniem monoteizmu judaistycznego,

                                    Zupelnie jak chrzescijanstwo. No moze niezupelnie. Muzulmanie zgruchotali
                                    judaistyczna 'baze' i potem ja jakos tam sklecili, ale swojej 'nadbudowy' nie
                                    dorobili sie. Chrzescijanstwo natomiast wyroslo na bazie judaizmu, ale ja
                                    przearanzowalo na swoje potrzeby i dorzucilo swoja nadbudowe, ktora stanowi
                                    wiekszosc calej konstrukcji. Zabawnie brzmia w tym kontekscie slowa samego
                                    Jezusa, nota bene rabina, ktory byl rzekl:

                                    "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść,
                                    ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą,
                                    ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko
                                    spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i
                                    uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je
                                    wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim."
                                    (Mat. 5:17:19)

                                    ktorego
                                    > zalozyciele nie rozumieli roli jezusa w chrzesijanstwie i szerzyli poprzez
                                    > Koran falszywe na jego temat informacje. Wlasciwie jest to regres religijny.

                                    Dla muzulmanow Jezus nigdy nie byl zadnym punktem odniesienia. Pelnil podobna
                                    role jak sw. Patryk w chrzescijanstwie - ot jeden z wielu prorokow.
                                    W Koranie to Mojzesz jest nader czesto cytowany. Zreszta Mahomet obchodzil
                                    wiekszosc zydowskich swiat, a poczatkowo to nie Mekka, ale Jerozolima byla dla
                                    muzulmanow punktem odniesienia.

                                    Zydzi jednak nie chcieli Mahometa uznac za swojego bossa, wiec ten sie wqrwil.
                                    Wtedy dopiero pojawila sie Mekka.
                                    • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 23.09.06, 07:06
                                      Obawiam sie ze ze swietym Pawlem ani Augustynem Mahomet tez nie ma nic
                                      wspolnego; jesli jestes w stanie przeprowadzic taka paralele, to moze
                                      pownienies sprobowac od tego zaczac. Poza tym porownujemy zalozycieli religii,
                                      a nie glosicieli ich misji, ani tym bardziej o 500 lat pozniejszych teologow.

                                      Chrzesicjanstwo nie jest uproszczeniem monoteizmu judaistycznego z tej prostej
                                      przyczyny ze teologia trynitrana z natury rzeczu jest jego rozwinieciem. Zdaje
                                      sie ze nie zadjesz sobie sprawy, iz idea niepowatrzalna, powstala na bazie
                                      monoteiuzmu judaistycznego, jest wcielenie nieskonczonego boga w skonczone
                                      istnienie ludzkie, czyli stanie sie przez boga czlowiekiem. Wyzszej formy
                                      objawienie byc juz nie moze, bo czlowiek stal sie objawiniem boga, a nie prawo
                                      czy ksiazka. Dlatego muzulmanie popelniaja blad uwazajac chrzescijan za lud
                                      ksiegi. Pociesz sie ze wielu chrzescijan tez, szczegolnie niektore grupy
                                      protestanckie.

                                      I wlasnie przyjscie Chrystusa uwazaja chrzescijanie za wypelnienie prawa. Prawo
                                      bowiem w tym kontekscie to nie tylko kodeks, ale calosc NT z jego
                                      mesjanistyczna zadzieja. Istota sprawy jest to ze jezus nie byl politycznym
                                      przywodca czy bohaterem ale ofiara.
                                      Co to zmiany prawa - sam je zmienial. Nie czlowiek jest dla szabatu ale szabat
                                      dla czlowieka. Czasem nawet czynil je jeszcze surowszym (np kweysia
                                      przebaczania, czy rozwodu). Przytoczony przez ciebie cytat wskazuje, ze ten kto
                                      bedzie go przestrzegal, bedzie wiekszy w krolestwie niebieskim od tego, ktory
                                      go nie przestrzegal, a nie ze ten ostatni w krolestwie sie nie znajdzie. Czyli
                                      prawo do zbawienia nie jest konieczne.

                                      Oczywiscie ze Jezus nie jest dla muzulmanow zadnym punktem odniesienia, tak
                                      samo jak mahomet dla chrzescijan. Tylko ze o muzulmanach mozna powiedziec ze
                                      chrzescijansywa nie rozumieja, jesli wiedze o nim czerpia z Koranu, bo sa tam
                                      na ten temat wylacznie glupstwa. Natomiast chrzescijanie nie musza zajmowac sie
                                      Koranem, bo nie znajda tam nic czego by nie znalezli w ST, tyle ze w Koranie
                                      jest to czesto sprymitywizowane.

                                      Nawiasem mowiac tez nie jestem teologiem.
                                      • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 14:10
                                        jeżeli wiec Koran jest prymitywna wersja ST,
                                        to mimo wszystko skad tak drastyczne różnice?
                                        Róznice w podejsciu i rozumieniu...

                                        Czy tylko prymitywizmem to mozna wytłumaczyc,
                                        a może tym kim był mahomet - rabusiem,
                                        wiec i Koran musiał byc dla takich ludzi stworzony,
                                        by go rozumieli!

                                        Tak samo zreszta chrzescijaństwo, jakby edukowało sie, co sam zaznaczyłes,
                                        modyfikowało, rzekłbym wraz z rozwojem społeczeństwa...
                                        Nie mogło zostac na poziomie prymitywnym, bo było odrzucone!
                                        Musiało byc lokomotywa i nie dac sie wyprzedzic...
                                        bo to dzieje sie teraz w krajach rozwinietych,
                                        gdzie swiecka nauka wyprzedza i społeczeństwo odchodzi!

                                        Tak czy to ze wzgledów geograficznych społeczeństwo muzułmańskie,
                                        jakby stanęło czy rozwija sie powoli, wolniej,
                                        a wiec i Koran musi byc wersja prymitywniejsza!

                                        Byc moze takze to zespolenie z władza swiecka
                                        nie daje szans rozwoju, moze brak rywalizacji...

                                        Najlepiej to widac, ze mamy i ST i NT, a oni stale swój KOran!
                                        Ale Koran nie moze wyprzedzic mozliwosci rozumienia i pojecia
                                        przez jego wyznawców!
                                        Bo bedzie niezrozumiały i odrzucony!

                                        Szansa więc dla Swiata byc moze jest edukacja!
                                        Za która musi nadążać wszystko....
                                        by stanąc na poziomie edukacyjnym wyznawców!

                                        Nie mozemy sie wiec dziwic powiedzmy "zacofanym braciom"
                                        i musimy uzywac słow zrozumiałych dla nich,
                                        a przynajmniej uważac, by nie urazić przez niezrozumienie!

                                        Piszesz, ze z Koranu nic nie dowiedza sie o chrzescijaństwie
                                        albo samych głupot... na odwrót ze ST!
                                        Jestesmy wiec madrzejsi i powinnismy o tym wiedzieć,
                                        że ich mozliwosci rozumienia sa ciut nizsze, a wiec i słowa wazyc!


                                        • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 14:39
                                          chyba nikt z nas wchodząc do mieszkania, gdzie jest pitt bull
                                          nie warczy i drazni pieska...
                                          bo mamy świadomość!
                                        • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 24.09.06, 14:26
                                          Roznica podstawowa miedzy Islamem a chrzescijanstwem jest taka ze
                                          chrzescijanstwo nie jest religia prawa i wladzy, i ma to w dokumenatch
                                          zalozycielskich. Jesli mimo, to tak sie czasm zachowywala, to napiecie miedzy
                                          idea a rzeczywistoscia stwarzala szanse rozwoju. Nie wiem co mogloby stwarzac
                                          taka szanse islamowi. Bedac religia wojownicza pozostaje on w calkowtitej
                                          zgodzie ze soba. Jesli pytasz o konsekwencje polityczne (co robic?), to na
                                          pewno nie jest nimi przemilczanie roznic. Jednak, gdy kretyn moze jezdizc po
                                          papiezu jak po lysej kobyle, plesc andorny o chrzescinastwie jako drodze tortur
                                          i morderstw, z cala pewnoscia muzulmanie nie musza sie z taka religia liczyc,
                                          ktora pogardzaja ludzie wychowania w kulturze chrzescijanskiej.
                                          Poza tym wbrew pozorom, religie sa porownywalne i daje sie o tym dyskutowac.
                                          Jesli dialogiem ze strony muzulmanina ma byc dyktat, co chrzescinanowi mozna
                                          mowic o co nie, to na takiego pitbulla trzeba hycla, a nie interlokutora. Tak
                                          dyktuje instynkt samozachowawczy. Z tego co wiem, istnieja w islamie grupy
                                          usilujace odczytac koran alegorycznie i kontekstoswo-historycznie, czyli na
                                          wzor biblistyki. Tylko ze u nas jest to juz osiagniete, a u nich to dopiero
                                          poczatki. I koniec jest watpliwy, poniewaz to ta ksiazka jest objawieniem, a w
                                          chrzescijanstwie osoba.
                              • Gość: miał Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.globalconnect.pl 22.09.06, 19:45
                                > [...] Czlowiek to okrutne zwierze.
                                1.Jesteś zwierzeciem?
                                2.Jesteś okrutny?
                                3. Jesteś okrutnym zwierzeciem?
                                • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 23.09.06, 01:59
                                  Oczywiscie. I to ze nie zjadam cie na sniadanie, zawdzieczasz memu wysokiemu
                                  poziomowi odpowiedzialnosci moralnej, ktory jest efeketm dlugiego rozwoju
                                  cywilizacyjnego i mego osobistego wysilku by jego efekt zinterioryzowac, w czym
                                  niemala zasluga kultury chrzesciajnskiej.
                                  Ty tez jestes okrutnym zwierzeciem. Nalezy miec jednak nadzieje ze oprocz tego
                                  jestes animal rationale. Mam nadzieje ze nie jest to nadzieja zludna.
                                  • Gość: miał Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.globalconnect.pl 23.09.06, 08:53
                                    >> 3. Czy jestes zwierzeciem okrótnym?
                                    > Oczywiscie

                                    Czyli przyznajesz sie, ze jesteś zwierzęciem okrutnym.
                                    A to jest nielogiczne fanatyku.
                                    Gdyz bedac zwierzeciem nie odrozniasz dobra od zla.
                                    A okreslajac siebie przymiotnikiem okrótny musisz znac te pojecia.
                                    Tu jest sprzecznosc.
                                    Jestes alogiczny i probujesz edukowac:)
                                    Wyedukuj asie najpierw sam:)
                                    Bez odbioru
                                    • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 23.09.06, 15:00
                                      Roznica miedzy nami polega na tym ze naimal rationale jakim jestem, wie o tym a
                                      ty nie, wiec zywisz wobec siebie nezebezpieczne zludzenia. Moge to torerowa
                                      boki twoja naiwnosc nie nedziesz mi szkodzic. Na razie nie wyglada bys mial
                                      takie mozliwosci. Wiec idz w pokoku.
                                      • Gość: miał Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.globalconnect.pl 23.09.06, 15:37
                                        Ty fanatyku tylko przeczytaleś smieszną teoryjkę, ale sam nie umiesz myśleć,
                                        niestety, a przy okazji dajesz wyraz smiesznemu zadufaniu w siebie i
                                        maloduszności, co jak na pewno wiesz jest cechą umysłów ograniczonych.
                                        Ale do rzeczy:
                                        Czy traktujesz siebie jako inny rodzaj zwierzecia niz np. ja (bo wydaje ci się,
                                        że masz swiadomość, że jestes zwięrzęciem racjonalnym oraz wydaje ci się, że ja
                                        jej nie mam, czyli innymi słowy nnie podzielam twojej obłędnej teoryjki).

                                        W związku z powyższym mam do ciebie pytania dodatkowe:
                                        1.Czym sie różnię od wszy w Twoich oczach?
                                        2. Czym ty się różnisz od wszy wg ciebie?
                                        3.A może bliżej ci do okrutnego koguta niż do okrutnej wszy?
                                        4.A może jeszcze bliżej ci do rekina?
                                        Ciekawi mnie twój bełkot w tym temacie.
                                        Przy czym, prosiłbym, żebyś nie odpowiadał, jak dotychczas na wszystkie pytania
                                        na raz, dając cudowne recepty i rozwiazania, nad ktorymi biedzą się najtęższe
                                        umysły swiata tak mniej więcej co najmniej od kilku tysięcy lat, ale oddzielnie
                                        na każde z nich.
                                        Byłbym wielce zobowiązany, gdybyś okazał mi szacunek, to tak niewiele kosztuje,
                                        a daje tyle radości.
                                        Szczerze oddany
                                        twój miał
                                        • Gość: andreas Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 15:55
                                          wiem Miał, ze o mnie masz tez złe zdanie,
                                          ale ja jestem zwierzeciem!
                                          Nie wiem czy wszom czy kogutem a moze rekinem,
                                          ale na pewno człowiekiem, zwierzeciem człowiekiem!

                                          I jak popatrzysz nie tyle na ludzi w Europie, ale szerzej,
                                          to potwierdzenie znajdziesz!

                                          Oczywiscie to rozważanie o zwierzecosci jest bliskie, moim zdaniem,
                                          rozważaniom o chrzescijanstwie!
                                          Rozwój osobowościowy, emocjonalny ludzi oczywiscie
                                          idzie w parze z wyznaniem,
                                          które nie moze stac w miejscu, ale rozwija sie i edukuje!

                                          Mimo to jednak co jakis czas nawet wsród nas europejczyków, chrześcijan
                                          zdarzaja postepowanie ludzi godne, a raczej niegodne, nawet zwierzecia!
                                          Zjadanie człowieka przez człowieka, nie tylko w afrykańskim buszu,
                                          ale w buszu cywilicacyjnym w metropolii!!!
                                          Wiezienie dla jakis nieokreslonych doznan,
                                          znecanie sie, zabijanie, wykorzystywanie.....

                                          Jestesmy zwierzaciami, moze mamy rozwiniete pewne cechy,
                                          ale tez i wielu nie mamy!

                                          teraz okonie, nie technika i mysl ludzka, ale okonie
                                          chronia wody amerykańskie przed zatruciem!
                                          Okonie wyczuja kazde zanieczyszczenie, krztusza sie i w ten sposób
                                          informuja o zanieczyszczeniu!!!

                                          Człowiek niestety nie zastapi natury,
                                          a próbuje nieudolnie!

                                          Natura zwycięza zawsze!

                                          Nie wyprzedzimy jej i musimy pamietać skad przychodzimy,
                                          a dokad zmierzamy... nie wszyscy wiemy!
                                        • Gość: fanatyk Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.dyn.optonline.net 24.09.06, 07:07
                                          Na szacunek trzeba sobie zasluzyc, a ja okazuje ci szacunek na wyrost i ponad
                                          wszelki sens - odzywajac sie do ciebie. Popelniam bowiem blad dyskutujac z
                                          idiota, czego czynic nie nalezy, bo ludzi gotowi nas pomylic.
                                          Odpowiedzi na twoje pytania bylyby zbedne gdybys skonczyl szkole podstwowa. Tam
                                          dowiedzialbys sie ze czlowiek jest ssakiem, nalezacydm do rzedu naczelnych, do
                                          grupy hominidow. Tym sie rozni od owadow, robakow, gadow, ryb i wielu innych.
                                          Niektorzy - i to jest wielka zagadka antropologicznych, mimo zdawaloby sie
                                          przynaleznosci do grupy o tak rozwinietych wlassciwoscich mozgu - pozostali na
                                          poziomie trylobitow. Domyslisz sie, kogo mama na mysli, czy przekracza to
                                          mozliwosci tej wiazki neuronow, jaka masz w miejcu, w ktorym hominidy maja mozg?
                                          na tym, pozwolisz, zakoncze wymiane zdan z idiota, bowiem kpiny z takieh
                                          galarety organicznej nie przynosza zadnej satysfakcji - ani chwaly.
                                          • Gość: miał Re: co Wy dzielicie morderców na dobrych i złych? IP: *.globalconnect.pl 24.09.06, 08:37
                                            Powiedział co wiedział
                                            :)

                                            Pomimo, że jesteś ograniczonym dupkiem i przykrym człowieczkiem mam wrażenie, że
                                            dotarło w końcu do ciebie pomimo szastania tak przesympatycznymi określeniami
                                            jak 'idiota' to, że nie masz mi nic do powiedzenia i musisz sie sam wiele
                                            jeszcze nauczyc (rzeczy merytorycznych oraz podstaw kultury), zebyś mógł
                                            sprawiać wrażenie osoby, z ktorą można prowadzić dyskusję na pewnym poziomie.
                                            Bez odbioru.
                  • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 20:35
                    > Byc moze nie zroumialas.

                    Zrozumiałem. Lepiej byłoby, gdybyś napisał "Być może niejasno się wyraziłem". Z resztą wywodu ogólnie się zgadzam. Warto jeszcze zauważyć w tej dyskusji różne rodzaje inkwizycji.
                    • Gość: fanatyk Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.dyn.optonline.net 22.09.06, 00:02
                      Warto dopowiedziec jeszcze wiecej. Inkwizycja wtedy stawala sie naprawde
                      grozna, gdy zlewala sie w jedno z wladza swiecka i relizowala jej polityke, jak
                      inkwizycja hiszpanska.
    • miron_z Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! 22.09.06, 22:34
      Z tego okresu wszyscy coś mieli na sumieniu.
      Ale niektórzy od tego czasu nie ruszyli się zbytnio do przodu -> islam.
    • edico Wiara katolicka to tyradycja tortur i morderstw!!! 23.09.06, 14:28
      Trwa to do dnia dzisiejszego. Potwierdzają to rozprawy sądowe o ludobójstwo
      trwające przed MTS w Hadze.
      • Gość: H56 Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: 195.150.112.* 23.09.06, 15:51
        pozwoliłem sobie na krakforum założyc podobny wątek, przetrwał tylko kilka minut
        • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 15:56
          ale zauwaz Henryku w jaka bardzo edukacyjna strone sie ten tu potoczył!!!
          Naprawde stał sie, ja tak uwazam, wartosciowy!
          Jak by fanatyk powiedział, EDUKACYJNY!
          • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 16:14
            watek był prowokacja, a tytuł moze zbyt prowokacyjny!
            • Gość: H56 Re: Wiara katolicka to tradycja tortur i morders IP: 195.150.112.* 24.09.06, 11:49
              to nie prowokacja, ale rzeczywistość historyczna
          • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 16:20
            Heniu wrócił z cieciowania i zasiadł, żeby zaistnieć na forum :)
            • Gość: H56 Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: 195.150.112.* 23.09.06, 17:21
              nawet gdybym cieciował, to w przeciwieństwie do ciebie, łapy po cudze nie
              wyciagam pasożycie.
              • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:16
                A jak nazwać kogoś, kto całe życie zwalczał wolność, wysługiwał się komunie, donosił i zastraszał ludzi, był częścią przestępczego systemu, a teraz dostaje emeryturę i pieprzy o wolności?
                • Gość: H56 Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: 195.150.112.* 24.09.06, 11:47
                  czarna zaba napisała :
                  A jak nazwać kogoś, kto całe życie zwalczał wolność, wysługiwał się komunie, do
                  nosił i zastraszał ludzi, był częścią przestępczego systemu, a teraz dostaje em
                  eryturę i pieprzy o wolności?
                  <
                  A jak nazwać kogoś kto podaje się za księdza katolickiego i ma w głębokim
                  poszanowaniu ósme przykazanie dekalogu ?
                  • Gość: czarna żaba Re: Wiara katolicka to tyradycja tortur i morders IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 13:42
                    W milicji cię nie nauczyli, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie? Chyba, że pomerdało ci się z przesłuchaniem.
    • Gość: Johnny Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.06, 17:26
      Z tym że Krucjaty miały miejsce 1000 lat temu, a inkwizycja skończyła się 300
      lat temu. Andreas, może myśl o czymś innym? ;)
      • Gość: andreas Re: Wiara katolicka to pasmo tortur i morderstw! IP: *.orange.pl 24.09.06, 21:43
        z tym ze Johny poczytaj posty ze szczeglnym uwzglednieniem Fanatyka,
        a poza tym papiez wspominał nie dzien dzisiejszy islamu,
        ale słowa kilkaset lat do tyłu...
        czyli tez powinien o czym innym mysleć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka