Dodaj do ulubionych

Restauracje

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:53
Jaką restaurację na Wałach możecie polecić?
Obserwuj wątek
    • exman Re: Restauracje 19.10.06, 19:57
      Żadnej. Absolutnie :)
      • Gość: andreas Chrobry IP: *.orange.pl 20.10.06, 01:29
        i polecam takie miesa na szpadzie!
        Masz 3 kawałki: wieprzowe, wołowe i kurze...
        z ryzem!
        Palce lizac!
        • Gość: andreas jeszcze Porto Grande IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 11:42
          jeszcze jest Porto Grande tuz przy dawnym porcie białej floty,
          tam polecam halibuta w pergaminie,
          cudowny farsz jest!
          • benq13 Re: jeszcze Porto Grande 20.10.06, 13:10
            To nie Porto Grande tylko Byle co Grande! Bylem, tam niedawno na lunchu z
            przyjaciółmi i wyszlismy głodni i zniesmaczeni. Na realizacje zamówienia
            (prosta potrawa włoska) czekaliśmy 1 godzine az w koncu pani wyjasniła ze
            pomyliła zamówienia. Skandal i to nie pierwszy raz w tym miejscu. Lepiej jest w
            Columbusie i Chrobrym!
            • Gość: yoyo Re: jeszcze Porto Grande IP: 217.144.243.* 20.10.06, 13:28
              Wiesz jak to dziala?!
              Tak jak wspomnialem ani w columbusie,colorado czy nieszczesne porto grande
              (wszystko jeden wlasciciel..),nie maja odpowiedniego zaplecza.Czesto musza
              dowozic zamowione jedzenie z knajp w miescie.Jezeli czekasz na cos godz.to
              pewniakiem jest,ze twoje jedzenie wlasnie jedzie gdzies wetkniete w bagazniku.
              • Gość: andreas Re: jeszcze Porto Grande IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 13:38
                gdyby tak było, to biorąc pod uwage liczbe klientów,
                to auta by musiały co moment kursować!

                Raczej jakimis podziemnymi kanałami dostarczaja albo gołebie pocztowe...

                • Gość: yoyo Re: jeszcze Porto Grande IP: 217.144.243.* 20.10.06, 15:42
                  Z tego co wiem tam sie glownie pije.Jadaja tylko nieswiadomi..
                  • beatrix13 średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 15:51
                    to efekt monopolu na tym rynku Golemów i ich wspólników i braku konkurencji
                    • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:19
                      naprawde uwazasz, ze maja monopol...
                      to jest naduzycie z Twojej strony!

                      Prosze bardzo wymienie tylko te które znam restauracje równie,
                      a nawet lepsze...
                      Stara Piekarnia, Sekstans, Radecki, Vincent,
                      jest na poczatku Tkackiej przy strazy włoska nazwy teraz nie pomne,
                      Szwalnia i na przeciw restauracja nazwy zapomniałem, tam tez hotel jest,
                      Zbójnicka, Chata przy lasku Arkonskim, Vigra, Bombaj,
                      Stary Szczecin przy pl. Batorego...
                      i cała masa innych....
                      to tylko restauracje bez japońskich z szushi czy chinskich!

                      Przepraszam o jaki monopol i kto mówi takie brednie?
                      • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:23
                        w drodze na Wały
                        Galeria Dobrego Smaku, Antykwariat, Chata pod Kurierem, Szpilka, jest taka
                        fajna restauracja przy Zamku z ogródkiem, jest na Zamku Na Kunvu korytarza...

                        No jest cała masa konkurencji,
                        jak ktos chodzi troche to wie,
                        a jak nie wie, to niech nie gada...
                        • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:27
                          sa puby w kórych dobrze naporawde daja jeśc
                          Fuga, London, Irish, Cuty (w piwnicy z beczkami przy Boh. W-wy)

                          No ja wymieniłem niewiele!

                          • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:31
                            niektórzy chwala sobie jedzenie w Grand Crue,
                            a jest obok Grand Crue taka restauracja tez, dobrze daja jeśc!
                            Jadłem tam!
                            • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:34
                              wymieniłem z grubsza tylko te w których ja jadłem
                              i z czystym sumieniem moge polecic!

                              Ale przeciez nie byłem we wszystkich restauracjach czy pubach!

                              Sa przy hotelach, ot w Radissonie,
                              ale tam nie polecam!
                              • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 18:42
                                pod budynkiem NOT przy Wojska była włoska restauracyjka,
                                bardzo dobre jedzenie, była zamknieta jakis czas, a tera otworzyli,
                                ale jeszcze po otwarciu tam nie byłem!
                                • praszczur1 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 18:59
                                  No a te których nie polecasz?
                            • praszczur1 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 18:39
                              Gość portalu: andreas napisał(a):

                              > niektórzy chwala sobie jedzenie w Grand Crue,
                              > a jest obok Grand Crue taka restauracja tez, dobrze daja jeśc!
                              > Jadłem tam!

                              A to lepiej powiedz gdzie nie jadłeś, albo gdzie jadłeś ale się naciąłeś?
                              • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 19:21
                                a jeszcze w hotelu Atrum włoska restauracja tez dobre jedzenie, ale drogo
                                • praszczur1 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 19:28
                                  Gość portalu: andreas napisał(a):

                                  > a jeszcze w hotelu Atrum włoska restauracja tez dobre jedzenie, ale drogo
                                  Andreas nie kombinuj tylko, powiedz gdzie chodzić nie polecasz bo uznaję Cię za
                                  Guru aktualnego knajpiarstwa i Twja ocena jest werdyktem.Gadaj.
                                  • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 19:43
                                    to tak sie nie da Praszczurze...
                                    bo czasami kazdej sie trafi niefart...
                                    Bywało, ze mi wymieniali nawet whisky czterokrotnie, bo cos pływało!

                                    Tak samo z jedzeniem czasami kazdej sie trafi,
                                    a taka co notorycznie szmelcuje, to długo nie pociagnie!

                                    Nie lubie do Chajfonga chinska na Wojska,
                                    kiedys lubiłem tam chodzic, ale ostatnio jakos mniej!
                                    W ogóle chinskich coraz mniej w Szczecinie!

                                    Zawiedziony byłem restauracja w Radissonie...
                                    ceny jak z sufitu, a jedzenie cienkie!
                                    Przed remontem lubiłem jeśc w Parku, dobrze było choc tez drogo,
                                    a teraz nie byłem jeszcze po remoncie w restauracji!

                                    Jakos nie lubie Columbusa, choc nie dali mi tam źle jeść,
                                    ale tam nie za bardzo!
                                    Wole Colorado, jak juz!

                                    Jest taka bardziej jadłodajnia Smaki Swiata zarcie na wage,
                                    to tez nie moge bo mnie czysci od razu!

                                    Vincent dobre jedzenie, ale drogo bardzo!
                                    Ale cena nie oddaje jakosci przyzwoitej,
                                    ale na normalna cene, a nie taka...

                                    Ale pamietaj to sa subiektywne bardzo oceny!
                                    Nie jadłem wszystkiego ot zamówłem cos i....

                                    Nie jest ze mnie smakosz, ale tak sie ułozyło,
                                    ze jadam po knajpach całe prawie zycie moje....

                                    Nie lezy mi rybna Chef, no jakos tak nie lezy!
                                    Ryby lubie jesc, ale tam jakos nie lezy!
                                    • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 19:47
                                      przepraszam pomyliłem nie Vincent tylko Radecki!
                                      Obydwie sa na Tkackiej, prawie na przeciw siebie!

                                      W Vincencie nie ja płaciłem to było okej,
                                      a w Radeckim ja płaciłem to najtanszy steak
                                      zaczynał sie od chyba 40-50, a konczył na ponad 80!
                                      Ale dobre jedzonko i barman dobry!
                                      • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.orange.pl 20.10.06, 19:55
                                        ot Na Kuńcu Korytarza jadłem łosia i był wysmienity,
                                        a innym razem kicha...
                                        Ale generalnie jedzenie tam dobre a nawet bardzo!
                                        • praszczur1 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 19:58
                                          Prosze o adres i zapytywam o wnętrze i atmosferę ?Praszczurowa lubi taka
                                          spokojna mieszczańską,dośckonserwatywna.
                                    • praszczur1 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 20.10.06, 19:50
                                      No widzisz,to jest to na co czekałem, a gdzie byś mnie z Praszczurową
                                      zaprosił,dobre żarcie ,za nie wygórowaną ale nie tanią cenę ,ładne
                                      wnętrze,parking gdzie fury nie skroją,dobry serwis,swieczka na stole,taka knajpa
                                      gdzie chce się wracać-rozumiesz o co mi chodzi?
                                      • Gość: andreas Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:16
                                        ja poleciłbym z takich średniej klasy,
                                        to Stara Piekarnie, dobre jedzenie i obsługa,
                                        ale tez i mimo wszystko trzeba byc choc raz w Radeckim!

                                        Z wizyty w Sekstansie tez powinienes byc zadowolny!

                                        Niedawno byłem w Chałupie przy lasku Arkońskim,
                                        ale tam tak niby po góralsku, kominek...
                                        polecam golonke cieleca, spokojnie na dwie osoby jedna!

                                        Nie byłem zadowolony ze Zbójnickiej!

                                        No tak na zaskoczenie to japońska przy Boh. Warszawy zdaje Sushi nazywa sie,
                                        to zaraz za skrzyzowaniem gdzie jest kosciół!
                                        Niezła tez japońksa przy Piastów,
                                        gdzie kiedys był Ohkej i dawna Kameralna chyba!

                                        W Vincencie tez dobrze i kulturalnie byłem obsłuzony!

                                        Nie byłem w Antykwariacie przy Kurierze, to nie wiem!

                                        Na Kuńcu Korytarza tez fajnie....

                                        No jak cos mi sie zaskoczy to dopisze,
                                        bo dzis mam nesrwowy strasznie dzien....
                                        juz sie pokłóciłem, ale w realu!
                                        • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:22
                                          Stara Piekarnia to jak Piłsudskiego bys szedł od Radissona,
                                          mijasz stacje benzynowa i dziesz i jak miniesz budynek stary
                                          zaczyna sie nowy i kiosk jest, to trzeba zaraz skrecic w prawo i do piwnicy!
                                          Tam musisz choc raz zjeśc!

                                          Vincent i Radecki to na Tkackiej!

                                          Sekstans to przy placu Colloniego!

                                          Na kuncu korytarza to na Zamku!


                                        • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 20.10.06, 20:23
                                          Dzieki bardzo.Nie kłóc sie bo szkoda zdrowia Same serdecznosci i ukłony
                                          • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:28
                                            a i w Sekstansie czy Colorado potrafi grac zespół,
                                            to nie da sie rozmawiać... chyba w piatki?
                                            Jak gra w Sekstansie pani na pianinie, to jest wporzo!
                                            • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 20.10.06, 20:39
                                              No to piekarnia zapamietana.To gdzies gdzie kiedys było kino delfin
                                              chyba?Sekstans to chyba przy placu lotników vis a vis tej knajpy po któej masz
                                              sraczke, a ten kuniec korytarza to gdzie?
                                              • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:48
                                                po przeciwnej stronie, idziesz od Radissona prawa strona!

                                                Tak Sekstans tam...

                                                Kuniec to na dziedziniec Zamku wchodzisz....

                                                Ale jak przejdziesz przez dziedziniec i wyjdziesz druga brama,
                                                jak skrecisz w ta uliczke w lewo pójdziesz kawałek,
                                                to beda takie schodki, a potem w dół...
                                                tam latem zajefajnie było takie podwórko studnia z muzyczka!
                                                • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 20.10.06, 20:53
                                                  To ta stara piekarnia jest na miejscu starej piekarni na Buczka za
                                                  kujawska-stacja benzynowa idąc od pl rodła do pl grunwaldzkiego?
                                                  • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:57
                                                    no dokładnie tam, nawet sa te resztki pieców!

                                                    I daja fajne przystawki takie przegryzki...
                                                    a na koniec zawsze kielonek czegóś!
                                                  • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 20.10.06, 21:03
                                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                    > no dokładnie tam, nawet sa te resztki pieców!
                                                    >
                                                    > I daja fajne przystawki takie przegryzki...
                                                    > a na koniec zawsze kielonek czegóś!
                                                    No to jak ja mówię,że ty jesteś smakosz i guru to mam rację.Naprawdę.Mógłbys
                                                    gwizdki dawac gdybyś taki przewodnik mały wydrukował jak Michelin.Mógłby się
                                                    nazywać Andreas-gdzie bywać w Szczecinie.Bardzo pożyteczne informacje dla
                                                    żołądka i portfela.
                                                  • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 21:11
                                                    smakosz?
                                                    To Tobie powiem w Warszawie byłem w restauracji St. Antonio
                                                    jeden dzien maja swieze prosto z samolotu mule!
                                                    I dziewczyna mowi nie bierz, kolega wziął!

                                                    To ja rosołek - palce lizac i steaka, bo lubiem!
                                                    Steak był krwisty i gumiasty, a po dopieczeniu... spalony!

                                                    A kolega swiezutkie mule zajadał!

                                                    Taki ze mnie smakosz, normalnie nie moge o tym zapomniec!
                                                    Musze tam wrócic na te mule, to chyba w piatki maja tylko!

                                                    Kiep jestem!
                                                    Posłuchałem sie... dziewczyny!
                                                  • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.orange.pl 20.10.06, 21:18
                                                    smakosz musi umiec choc troche gotowac,
                                                    a ja ni w zab...
                                                    jedyne co gotowałem to zarcie dla psów!

                                                    To smakowało nawet gosciom mojej mamy... ;-) hahaha
                                                  • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 20.10.06, 21:27
                                                    Jak Ci opowiem o mulach.W Amsterdamie juz dosyc dawno mój przyjaciel
                                                    Ben,włascisciel kilku knajp i pubów zparosił nas z Praszczurową,/ja robiłem tam
                                                    dla Holendrów w jednej firmie przez czas jakis/na party u takigo szefa agencji
                                                    kaskaderskiej Hammiego de.... co tez miał pare knajp.Było nas tam ze 20
                                                    osób,muli to na objętośc gar do gotowania bielizny,gotowane w warzywach ,wodzie
                                                    morskiej i białym winie.Mule zamkniete się wrzuca ,sa chore, ale Praszczurowa
                                                    oczywiscie otworzyła na siłe jakas taką nieswiadomie.No zakończyło sie to po
                                                    powrocie do domu, a mieszkalismy na peryferiach, oczywiscie szpitalem.Ona
                                                    dostała takiego uczulenia,że wygladała jak by ją nadmuchano tak opuchła. Ale
                                                    oczywiscie pózniej to ja mule żarłem wszedzie.W Ligurii koło La Spezi to
                                                    nurkowałem przy skałach i zbierałem do siatki.Były absolutnie kozackie a ja
                                                    czułem sie jak Tarzan.
                                                  • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:41
                                                    ja to tak strułem sie krewetkami i to w Hiszpanii!
                                                    Całe dwa tygodnie zarłem krewetki, kalmary i palee wyłacznie!
                                                    I ostatniego dnia, w takiej fajnej drewnianej kafejce na plazy
                                                    wzięłem krewetki olbrzymy!
                                                    Nie smakowały mi, ale mi wmawiali, ze pychota!
                                                    I zjadłem, to tak sie strułem, ze głowa mała!
                                                    Ale obeszło sie bes szpitala!
                                                  • praszczur1 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 21.10.06, 13:58
                                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                                    > ja to tak strułem sie krewetkami i to w Hiszpanii!
                                                    > Całe dwa tygodnie zarłem krewetki, kalmary i palee wyłacznie!
                                                    > I ostatniego dnia, w takiej fajnej drewnianej kafejce na plazy
                                                    > wzięłem krewetki olbrzymy!
                                                    > Nie smakowały mi, ale mi wmawiali, ze pychota!
                                                    > I zjadłem, to tak sie strułem, ze głowa mała!
                                                    > Ale obeszło sie bes szpitala!
                                                    O jesteś,witam.Te duże krewetki po hiszpańsku gambas są rewelacyjne.Wazne jest
                                                    że musza być swieże. One występuja tylko na południu Hiszpanii.My bylismy na
                                                    początku lata,na południu Hiszpanii i te wszystkie morskie specjały jadalismy w
                                                    takiej małej knajpie tuż przy porcie rybackim, gdzie w zasadzie bywali sami
                                                    tubylcy.Ja jestem doswiadczeniem nauczony,że tego typu knajpy są najfajniejsze i
                                                    nie ma znaczenia ,że nie jest tak elegancko na pokaz.Bardzo niebezpieczna i
                                                    bardzo pyszna jest marynowana osmiornica-praktycznie 12 godzinny okres
                                                    przechowywania po zrobieniu.
                                                  • Gość: andreas Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 14:10
                                                    tam tez trafilismy na taka mała restauracyjke przy plazy,
                                                    zero turystów, my zupełnie przypadkiem...
                                                    Jakas chyba jedna tylko rodzina hiszpanska była!
                                                    To było cudowne jedzonko kalmary, mule, krewetki...
                                                    palece lizac, naprawde to było zrzadzenie losu!

                                                    I po długiej jeździe, kapiel i zachód słonca na campingu na górze
                                                    w dole morze... krewetki i palea wysmienita i winko!
                                                    Tego do konca zycia nie zapomne!

                                                    Marze zeby tam wrócic!

                                                    Ale podobno w jakiejs szczecinskiej restauracji
                                                    tez serwuja mule swiezo przywiezione samolotem...
                                                    nie wiem czy nie własnie u Radeckiego?
                                                    Albo sie przymierzali... ale jak wyczaje to poinformuje!
                                        • beatrix13 Re: Będzie pan zadowolonyyyy..... 21.10.06, 00:51
                                          Gość portalu: andreas napisał(a):


                                          > Niezła tez japońksa przy Piastów,
                                          > gdzie kiedys był Ohkej i dawna Kameralna chyba!
                                          >

                                          ............................
                                          Artystyczna
                      • beatrix13 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 21.10.06, 00:57
                        Gość portalu: andreas napisał(a):

                        > naprawde uwazasz, ze maja monopol...
                        > to jest naduzycie z Twojej strony!

                        > Przepraszam o jaki monopol i kto mówi takie brednie?
                        ................................................................
                        dziękuję bardzo!
                        • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 13:44
                          to prosze mi wytłumacz co miałas na mysli pisząć:
                          "to efekt monopolu na tym rynku Golemów i ich wspólników i braku konkurencji"

                          Przepraszam dla mnie, to co napisałas to kłamstwo po prostu,
                          ja okresliłem to łagodnie brednie zakładajac, ze nie chciałaś kłamać!

                          Woli zebym nazywał Ciebie kłamca?
                          • beatrix13 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 21.10.06, 16:07
                            a nazywaj sobie jak chcesz,mnie już to zobojętniało
















                            • Gość: andreas Re: średnia jakość szczecińskich restauracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 16:10
                              Beatrix to nic osobistego,
                              chodzi o to co piszesz tylko!
                              Wybacz, ale jak piszesz nieprawde,
                              to nazywam to bredniami lub kłamstwem!
                              • beatrix13 Re: średnia jakość szczecińskich restauracji 21.10.06, 16:20
                                jakie w tym kłamstwo i brednia,że Golemowie&co mają bardzo duży udział w
                                lokalnym rynku restauratorów,przez co osiedli na laurach?
                                • Gość: andreas yhm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 16:25

                                  beatrix13 napisała:

                                  > jakie w tym kłamstwo i brednia,że Golemowie&co mają bardzo duży udział w
                                  > lokalnym rynku restauratorów,przez co osiedli na laurach?
                                  ==============================

                                  beatrix13 napisała:
                                  "to efekt monopolu na tym rynku Golemów i ich wspólników i braku konkurencji"
    • Gość: yoyo Re: Restauracje IP: 217.144.243.* 20.10.06, 10:13
      Absolutnie zadnej!!!!!
      Knajpy Golemy Colorado i Columbus to puby.Tylko mu znanymi metodami sanepid
      wyrazil zgode na serwowanie tam pozywienia.Z autopsji wiem,ze nie ma tam
      odpowiedniego pomieszczenia na przygotowywanie jedzenia.Wszystko odbywa sie w
      jednej klitce.
      Zostale ewentualnie Ladoga(dziwne towarzystwo...),ale to juz twoj wybor.
      • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 11:44
        co do pubów tez nie jest źle,
        ale jezeli weekend,
        to raczej polecam uczynic rezerwacje jak wieksza grupa,
        bo miejsc moze nie byc!
      • Gość: adams99 Re: Restauracje IP: *.chello.pl 20.10.06, 19:22
        Co za dziwne towarzystwo na Ładodze? Wybieram sie tam niedlugo i wlasnie
        zwatpilem :)
        • praszczur1 Re: Restauracje 20.10.06, 19:26
          No właśnie ?
    • Gość: yoyo Re: Restauracje IP: 217.144.243.* 20.10.06, 10:14
      No jest jeszcze Chrobry.
      Pod wzgledem jedzenia najwieksza chyba szczecinska porazka
      • Gość: niko Re: Restauracje IP: *.chello.pl 20.10.06, 13:29
        Stołówka w Urzędzie Wojewódzkim!
        • xxtoja Re: Restauracje 20.10.06, 15:53
          a jak teraz z cenami i jakie jedzonko?, bo kiedyś dobre tam obiadki były.
    • salamandre Re: Restauracje 20.10.06, 20:43
      Na Wałach w żadnym razie!Jedzenie marne i drogie, nie wspominając o
      obsłudze...Chyba bardziej na ilość idą (najlepiej niemieckojezycznych:) niż na
      jakość. Bardzo dobrze gotowali ostatnio w Euro Clubie (róg jagiellońskiej i
      Boh.Warszawy)-doskonała sola. Ostatnio zmienili jednak kucharza więc mogło się
      troche zepsuć...Nie zawiedzie na pewno Bombaj - zawsze trzyma poziom:)
      • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:51
        tak do Euro zagladałem jak była tam Barbara!

        A Bombaj tez wart grzechu lubie tam czasami wskoczyc!
        Indyjska kuchnia, ale łagodna!
        Polecam herbatke taka sopecjalna oraz soczyste kawałki schabu...
        no i te placki zawsze biore różne!
        • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.orange.pl 20.10.06, 20:54
          No i Stary szczecin, dawny Klemens,
          tam najczesciej brałem kawał miecha wołowego na rozgrzanym kamieniu!
          Drogo, samemu sie na tym kamieniu smazy,
          daja masełko i cebulke, ale palce lizać!
        • praszczur1 Re: Restauracje 20.10.06, 20:55
          Tam gdzie Basia Karolak to zawsze od lat było w porzo.Poczynajac od Venus.Ona ma
          takie cos ,ze zjednuje sobie ludzi a gastronomik to jest top class.
          • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.orange.pl 20.10.06, 21:02
            tak, tak ja tam z kumplem zawsze to on ja znał i gratisy mielismy!

            Rety restauracje i jedzonko to mój temat!
            Od razu lepiej sie czuje...

            Uwielbiam zupki.... rosołek to królowa!

            Kiedys znajomy mnie zaprosił do domu
            i koniecznie chciał wycisnąc ze mnie
            co bym chciał... nalegał... to ja kaczka nadziewana jabłkami!
            I była bardzo dobra!
            Żona jego zrobiła pysznotke!
            • Gość: kmicic Re: Restauracje IP: *.chello.pl 21.10.06, 18:54
              SANTORINI na Tkackiej! Bezapelacyjnie najlepsze żarcie (drugie dania - palce
              lizać!, solidne zupy z gulaszową i cebulową na czele, w tej drugiej nigdy nie
              brakuje cebuli ani sera, co zdarza się w większości knajp, zawsze jest solidna
              ilość pieczywa do zupy), porcje olbrzymie (danie o nazwie "naleśniki" - to trzy
              sztuki dł. 20 cm w jednej porcji), ceny smieszne (zwł. w czasie "happy hours").
              Za niecałe 20 zet można zjeść zupę + drugie, popić czymś zimnym, dać napiwek,
              wytoczyć się z brzuchem napakowanym żarciem po same nozdrza. Kobiety powinny
              zamawiać pół porcji albo jedno danie, bo nie zjedzą nawet przy wilczym
              apetycie. Jedyny minus - czas oczekiwania to ok. 20 min. (zupę przynoszą po
              kwadransie, po kolejnych 10-15 min. drugie). W centrum miasta, dwie sale (dla
              niepalących i kurzydymów). Smacznego!
        • salamandre Re: Restauracje 21.10.06, 18:51
          O tak!Herbatka - czaj chyba ją tam zwą. Z mlekiem i kardamonem...mmm...w sam raz
          na jesień :)



          -------------------
          Nic nie mam...
          Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem...
          • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:17
            mi ten czaj przypomina takie na desery u siostry mojej babci,
            ciaszteczko i kawa zbozowa z mlekiem zawsze tak chyba koło 18tej...

            A tem herbatke podaja w takim fajnym dzbanuszku i rekawiczce,
            co by nie wystygła!

            Musze sie tam wybrac, dawno nie byłem w Bombaju!
            • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:19
              znaczy to taka czapeczka na dzbanuszek jest,
              bo nie dość jasno chyba napisałem poprzednio...
    • praszczur1 Re: Restauracje 20.10.06, 21:45
      A najlepsze ostrygi to jadłem na Sycylii,miałem tam takiego fajnego kolege
      restauratora były rewelacyjne,a najwieksze jaja to lotnisko w Dubaju tam mozesz
      zjeść po pierwsze crepes suzetes /pisze nieortograficznie prawdopodobnie/do
      kawy,swieże truskawki i ostrygi oczywiscie w sianie i na lodzieprosto samolotem
      z Francji.I to przez 24 godziny round the clock.Ja tam miałem w emiratach taka
      robote ,ze w zasadzie nigdy nie wiedziałem kiedy bedę potrzebny, a ze terytorium
      Dubaj,Sharjah, Abu Dhabi i Mina nie za duże to czasem trafiałem na ranną kawe i
      bułko ciastko na terminal w Dubaj.
      • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:26
        a ja Tobie polece cos specjalnego,
        jak bedziesz w Karpaczu, jak sie dojeżdża do skoczni od strony skoczków,
        to jest taka restauracja - elegancka i jedyna przed skocznia!
        Nazwy nie pamietam...

        Tam podaja herbatke po góralsku!
        Normalnie, to leje sie wódke i już...
        a tam maja taki przez sie robiony specyfik chyba!
        No, ja zawsze wypijam po kilka, bo wiecej sie nie da!
        Próbowałem sie dowiedziec, to mówili ze to jakas kompozycja kilku...
        Polecam!

        No, i we Fliperze miedzy Karpaczem a Kowarami
        pstrag koniecznie i zupa rybna - ostra uwaga!
        Dobry pstrag tez daja w Kudowie Zdroju prawie taki sam!

        A najlepszego pstraga to jadłem w restauracji jak sie leci na Wałcz,
        jakies 120 km od Szczecina, po prawej, jeziorko jest!
        Tam daja z grilla, ale warto sie zatrzymać poznałem właściciela,
        gosciu tez wart poznania z byłej Jugosławii...
        Chyba Park ten motel sie nazywa...
        • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:38
          a w ogóle to polecam jedzenie na Słowacji!
          Tanio i bardzo dobbre!
          Zajadałem przez tydzien jak głupi,
          normalnie ilosci ponadnormatywne!
          Ale byłem ze Słowakiem, to wiedział co zamawiac!
          A rachunek ponizej najnizszych oczekiwań!
          • salamandre Re: Restauracje 21.10.06, 19:59
            O tak!Słowacja lub Czechy. Miejsca wakacyjnych podrózy wybieram (oczywiście w
            ramach na razie skromnego budżetu), duży nacisk kładąc na kulinaria. I, na
            Słowacji własnie, przepyszne bryndzowe haluszki (wielkości małego palca
            kluseczki z surowych i gotowanych ziemniaków, oprószone bryndzą i słoninką) czy
            przerózne rodzaje smazonych serów - od edama po camembert, w Czechach
            zadziwiajacy w smaku utopenec, czyli tłusta parówa (jak nasz serdel) w marynacie
            octowej z cebulką. I fantastyczne jest tam to, że nawet na dworcu w knajpie,
            można zjeść przepyszny gulasz segedynski, obowiązkowo z knedlikiem (konkretnie
            dworzec w Zlinie). A do tego wyśmienite piwko :)
            • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:15
              wiesz te nazwy mi wyleciały z głowy,
              ja do nazwisk i nazw nie jestem pamietliwy,
              do ludzi i smaku jestem pamietliwy nad wyraz!

              Haluszki - tak!
              Te serowate jedzonka i mase innych...
              Ja bym porównywał to do owoców morza w Hiszpanii!

              Kazdy chyba kraj ma swoje dobroci jedzonkowe!

              Na rynku w Luneburgu (pod Hamburgiem) przy Ratuszu
              jest Steak Hause i daja takiego steaka, ze nigdzie takiego nie jadłem!
              I jak tam bywam to zawsze ten sam smak!
              Mieso podobniez prosto z Arfentyny maja certyfikat!
              Ale zrobienie, to tez sztuka!

              U nas w Szczecinie była taka steakowa restauracja na Wojska bodaj Arizona,
              tam teraz sportowy sklep i McDonald!
              tez był dobry steak, ale nie az tak!
      • Gość: jd Re: Restauracje IP: 81.210.107.* 21.10.06, 19:42
        Ostrygi!!!!!!!! Cudo, można już je jeść również u nas, np. w Avanti w Aleji
        Fontann. Są w piątki. Warto spróbować. Są dobre, sos do nich jak dla mnie
        bardzo ok. Mają też dobre mule. Krewetki mają swój rozmiar, a nie jakieś małe
        wypierdki. Szczerze polecam.
        • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:44
          o zapomniałem o Avanti, tez dobra restauracja włoska,
          dawno tam nie byłem!
          I rzeczywiscie bardzo dobre jedzenie!

          zrobiłes mi smaka na te mule i krewetki!
          • Gość: jd Re: Restauracje IP: 81.210.107.* 21.10.06, 19:52
            Warto sobie o Avanti przypomnieć.
            Co do Radeckich dobija mnie czas czekania na dania. Nie można tam iść jeśli
            jest się głodnym na maxsa. No, ale jak się ma jednego kucharza to jest trudno.
            Warto czekać, to prawda.
            • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:07
              u Radeckiego maja dobre wina i mozna negocjowac cene...
              nie pytajcie mnie tylko o wina, bo sie nie znam!
              Ale dobre sa!

              Mozna sobie wiec oczekiwanie skrócic znacznie...
              • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:08
                pokazywali mi taka pekata, jakby lezala kilkaset lat butelke...
                • Gość: jd Re: Restauracje IP: 81.210.107.* 21.10.06, 20:14
                  Co do win zgadzam się, ale większość podają w karafkach, a jak jesteś sparowany
                  i zmotoryzowany to nie zawsze napijesz się lampki tego, które wybrałeś.
                  Ciekawe, jak to atrium bedzie funkcjonowało zimą? Da się to zrobić, ale czy
                  zrobią? Czekam niecierpliwie, choć zimy typowo szczecińskiej "pluchy" nie
                  cierpię.
                  • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:18
                    ja byłem taka wczesna wiosna czy poźna zima jeszcze
                    na polu golfowym w górach i siedzielismy na zewnatrz,
                    a zimno było bardzo!
                    To wystawili takie gazowe
                    jakby lampy i grzali mozna powiedziec powietrze
                    i było znosnie!
                    • Gość: jd Re: Restauracje IP: 81.210.107.* 21.10.06, 20:26
                      Oczywiście, że tak można, we Włoszech też stawiają takie cuda, i da się
                      usiedzieć bez problemu. Dają też pledy. Ciekawe czy u nas to zrobię. Byłoby
                      cudnie siedzieć tak gdy pada śnieg i pić, np. porto. Grzeniec jak dla nie
                      beeeeeee.
                      • Gość: andreas Re: Restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:47
                        widziałem takie gazowe lampo-grzejniki w Chrobrym na Wałach,
                        ale u Radeckiego jest taki namiot, to moze nie za bardzo mozna!
                        Bo pamietam jak w aucie uzywało sie gazowego grzejnika,
                        to mozna sie było udusic i bywały takie przypadki!
                        • Gość: jd Re: Restauracje IP: 81.210.107.* 21.10.06, 20:53
                          Nie strasz, ten namiot to chyba nie jest wielka przeszkoda. Pożyjemy zobaczymy!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka