Dodaj do ulubionych

Czy warto promować Szczecin Katarzyną II?

28.03.03, 10:42
No właśnie. Czy to, że się tu urodziła może i powinno być atrakcją
turystyczną naszego miasta?
www1.gazeta.pl/szczecin/1093892,34939,1394636.html?v=3&a=5104702#opinie
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 28.03.03, 10:48
      a właściwie jak miałaby wyglądać ta promocja? tak bardziej konkretnie?

      na użytek krajowy to trudny obiekt promocji, na użytek zagraniczny - też nie
      bardzo wiem jak: 'tu się urodziła wielka caryca, wsławiona przyjaźnią z
      wolterem, st augustem oraz rozbiorem polski' :)

      a dla szczecina chyba jakichs szczególnych zasług nie położyła, o ile się
      orientuję?

      chyba że ufetujemy ją jako jedną z zasłużonych w historii emancypantek :)
      • Gość: nikt Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 28.03.03, 11:20
        jottka napisała:

        > a właściwie jak miałaby wyglądać ta promocja? tak bardziej konkretnie?
        >
        > na użytek krajowy to trudny obiekt promocji, na użytek zagraniczny - też nie
        > bardzo wiem jak: 'tu się urodziła wielka caryca, wsławiona przyjaźnią z
        > wolterem, st augustem oraz rozbiorem polski' :)
        >
        > a dla szczecina chyba jakichs szczególnych zasług nie położyła, o ile się
        > orientuję?
        >
        > chyba że ufetujemy ją jako jedną z zasłużonych w historii emancypantek :)



        Można by otworzyć w Szczecinie, na Farnej 1, ekskluzywny dom publiczny, z izbą
        pamięci, poświęconą erotycznej działalności Imperatorki. Ale z tego co wiem, w
        naszych muzeach nie zachowało się zbyt wiele eksponatów z historii rodziny von
        Anstalt. Mówiąc bardziej poważnie i handlowo: caryca to znakomity produkt.
        Miasto powinno zaproponować PZU Zycie inna siedzibę, a na Farnej np. otworzyc
        Muzeum Władzy i Seksu. Władza i sex to jest to, co z pewnością zeelektryzuje
        publiczność. Sama tablica z inskrypcją, że tu oto urodziła się ...itd., nie
        uczyni Szczecina sławnym.
        Niestety , i mieszkańcy Szczecina i ich władza (zwłaszcza obecna) musieliby
        wyzbyc sie falszywej pruderii. Po doświadczeniach z ochrzczeniem jednego z rond
        imieniem, niewinnego w końcu, Hermanna Hakena, i ciężkich bojach , jakie prasa
        musiała stoczyc z radnymi, czarno widzę lansowanie Kasi Drugiej. Nie dość, ze
        Niemka, to jeszcze Ruska, w dodatku wyzwolona. Nie przejdzie.
      • Gość: powolniak Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 62.233.173.* 28.03.03, 11:26
        jottka napisała:

        > a właściwie jak miałaby wyglądać ta promocja? tak
        bardziej konkretnie?
        >

        No np. takie hasło promocyjne:
        "Tu urodziła się caryca Katarzyna II. Nasi politycy do
        dziś biorą z niej przykład, jak należy traktować swoich
        poddanych (czyt. wyborców)".
      • Gość: Swarozyc Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: *.telia.com 29.03.03, 11:15
        Proponuje pomnik Katarzyny na koniu...
    • longplay Zdecydowanie tak 28.03.03, 11:31
      Jest to fakt historyczny, który na "prawdziwych" turystach zrobi wrażenie. Nie
      istotna jest ocena postaci Katarzyny. Istotne teraz jest to, że turysta może
      powiedzieć , że w Szczecinie tak był i to jest m.in. miasto gdzie ta
      kontrowersyjna i kolorowa postać urodziła się. To dobry pomysł z tą promocją.
      • jottka Re: Zdecydowanie tak 28.03.03, 11:34
        no ale co to ma być??? co ta promocja oznacza w praktyce?

        turysta polski mętnie pamięta -jesli w ogóle - że kasia 2 to była zołza, która
        doprowadziła do rozbioru polski i że lubiła chłopców. turysta zagraniczny
        pewnie nawet i tego nie kojarzy.

        trzeba by było jakoś ich uświadomić, kim była i co takiego zrobiła, że miasto
        się nią popisuje - i w tem własnie miejscu pojawia się problem
    • franekkk Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 28.03.03, 11:46

      a co szanowni państwo myślą o pomniku????
      (i dla tej drugiej też ale jeszcze nie nosowskiej;)
      • jottka Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 28.03.03, 11:49
        z orszakiem towarzyszącym? to może jeszcze widowisko historyczne ze światłem i
        dźwiękiem? :)
        • Gość: swarozyc Re: Jottka IP: *.telia.com 28.03.03, 11:54
          jottka napisała:

          > z orszakiem towarzyszącym? to może jeszcze widowisko historyczne ze światłem
          i dźwiękiem? :)
          ''''''''''''''''''''''''''
          ..a nie po ciemku i z jekiem?...
          • jottka Re: Jottka 28.03.03, 12:01
            turysta współczesny leniwy jest i lubi widzieć szczegóły
            • Gość: swarozyc Re: Jottka IP: *.telia.com 28.03.03, 12:02
              ale jest wybredny i jeczy...
              • jottka Re: Jottka 28.03.03, 12:05
                zdecyduj się, elementy widowiska mają jęczeć, czy turysta???

                zgodnie z zasadami promocji ten ostatni ma być zadowolony i chcieć wrócić, może
                mu jednak po trochu dawkować silne wrażenia
                • Gość: Swarozyc Re: Jottka IP: *.telia.com 28.03.03, 12:08
                  Wszyscy maja jeczec! - z zachwytu!...

                  w koncu kaska nie jeczala sama..
    • Gość: viola Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 195.116.250.* 28.03.03, 13:14
      To obciach by ta dziwka reprezentowała tak zacne miasto.
    • franekkk Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 28.03.03, 13:47

      to ja jeszcze raz po swojemu ale inaczej:
      czy mielibyśmy i co przeciw gdyby te ruskie same sfinansowały pomnik (może
      podwójny:) trza dać jeno miejsce
      (tylko bez żartów że na kominie od galaxyfa;))

      Szczecin jest miejscem urodzenia dwóch caryc Rosji. Tu na świat w 1729 r.
      przyszła Katarzyna II, nazwana przez potomnych Wielką, a w 1759 jej synowa
      Maria Fiodorowna, zwana Matką Carów.
      • Gość: One Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 15:10
        Nie ma co się sprzeczać - w Szczecinie się urodziły dwie kobiety, które swoim
        życiem wpłynęły znacząco na bieg historii, w tym także naszej, polskiej.I to
        jest fakt.
        Teraz trzeba pomyślec jak ten fakt wykorzystac na przycciagnięcie turystów do
        naszego miasta i jak z Katarzyny II zrobić atrakcje warta wydania troche euro.
        Głowę dam, ze niebawem po naszej Odrze Niemcy puszczą nie tylko
        pięciogwiazdkowego rzecznego "pasażera" Federic Chopin (z ,mnóstwem gadzetów za
        bardzo słone ceny), który już pływa z bogatymi Amerykańcami, Niemcami i
        Japończykami ale dorzucą "caryce K II" ze stylowym wnętrzem, barszczem ruskim i
        słuzba w kozakich koszulach. A my? my będziemy smęcić nad naszą historią,
        zamiast otworzyć knajpe z rozyjskimi daniami, wielkim portretem Katarzyny na
        cianie i Aloszą Andriejewem i jego pieśniami.
        Caryca moze być znakomitym powodem, by sięgnąć po rozyjski folklor i na nim
        zarabiać godziwe pieniądze. Niemcy zamiast ganiać do Paryza i rozyjskich knajp
        będą mieli bliżej do Szczecina, posłuchaja harmoszki, piesni przy gitarze,
        zobaczą kilka hołupców kozackich wypiją pod kiszone ogórki(prosto z Moskwy
        rzecz jasna) stakan Gorbatchova, Maskovskoj itp.
        Caryca - to przecież świetny interes do zrobienia. Mamy bezrobocie - mamy.
        Ludzie szukają pracy - szukają. W knajpkach - można przecież sprzedawac kubki z
        wizerunkiem carycy, dla mniej pruderyjnych - w wersji bardziej swawolnej, bo
        i na temperamencie Katarzyny II można tez zarobić. Można ... wiele można, ale
        trzeba chciec.
        Kondotier na koniu Runowicza - może i jest ciekawy - ale zarobić na nim ciężko.
        A na carycy - da się
        Poza tym Katarzyna lubiłą Szczecin i jak się pogrzebie w zakamarkach muzeum to
        się znajdzie troche zreczy, które kazała dla miasta dać. Można zrobić jakąś
        stałą ekspozycję tej kobiecie.
        Jedno jest tylko w tym wszystkim wazne - pewien umiar i stosowne proporcje
        historyczne. Katarzyna to nie tylko romasowanie z Rasputuinem i rozbiór
        Polski.
        • Gość: rado Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 111.111.51.* 28.03.03, 17:07
          Gość portalu: One napisał(a):

          > Nie ma co się sprzeczać - w Szczecinie się urodziły dwie kobiety, które swoim
          > życiem wpłynęły znacząco na bieg historii, w tym także naszej, polskiej.

          jasne wplyenlo tez troche innych kolesi car aleksander hitler czy bedziemy
          stawiac im pomniki? po co stawiac pomini zaborcom? co to za palma znowu komus
          odbila?


          > Teraz trzeba pomyślec jak ten fakt wykorzystac na przycciagnięcie turystów do
          > naszego miasta i jak z Katarzyny II zrobić atrakcje warta wydania troche
          euro.

          no nic tylko burdel przychodzi mi na mysl. zanim cos sie tu powie polecam
          biografie katarzyny II


          > Caryca moze być znakomitym powodem, by sięgnąć po rozyjski folklor i na nim
          > zarabiać godziwe pieniądze.

          rosyjski folklor mielismy tu przez 50 lat jesli ktos jest jego spragniony morze
          przejsc sie na turzyn.


          Niemcy zamiast ganiać do Paryza i rozyjskich knajp
          > będą mieli bliżej do Szczecina,

          chyba to trochre naiwne ze niemcy nie pojada do paryza bo w szczecinie bedzie
          knajpa z harmoszka.


          posłuchaja harmoszki, piesni przy gitarze,
          > zobaczą kilka hołupców kozackich wypiją pod kiszone ogórki(prosto z Moskwy
          > rzecz jasna) stakan Gorbatchova, Maskovskoj itp.

          super.pozniej w ramach folkloru zazygaja sie nawzajem i beda to mile wspominac.


          > Caryca - to przecież świetny interes do zrobienia. Mamy bezrobocie - mamy.
          > Ludzie szukają pracy - szukają. W knajpkach - można przecież sprzedawac kubki
          z
          >
          > wizerunkiem carycy, dla mniej pruderyjnych - w wersji bardziej swawolnej,
          bo
          > i na temperamencie Katarzyny II można tez zarobić.

          pewnie ja proponuuje: dmuchana caryca z szeroko otwartymi ustami i logo
          szczecina.

          Można ... wiele można, ale
          > trzeba chciec.
          > Kondotier na koniu Runowicza - może i jest ciekawy - ale zarobić na nim
          ciężko.

          no ale kondotier i katarzyna i car aleksander razem blisko siebie na kubeczku?
          to jest biznes.

          >atarzyna to nie tylko romasowanie z Rasputuinem i rozbiór
          > Polski. no nie tylko z rasputinem np. z plutonem wojska rowniez. tez jakas
          atrakcja. heppening taki np. na dziedzincu zamku: zolnierze i katrzyna.
          sexturistik zapewniona. akurat niemcy lubia takie rozrywki.
          pozdrawiam rado
          • Gość: rado Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 111.111.51.* 28.03.03, 17:10
            teraz bardziej rzeczowy mail. pomysl jakis jest ale mocno kontrowersyjny. dla
            mnie lepsza promocja byloby posprzatanie dworca plus proste chodniki i
            oswietlenie ulic w centrum. z okazji wizyty kolegii z anglii bylem w budynku
            gdzie ona sie urodzila bo to jedne z niewielu miejsc ktore mozna pokazac w
            szczecinie i na wejsci pani nas spytala gdzie????? bo tam jest jakies liceum.
            sciany pokryte pisakowcem pomalowane sa farba olejna, dookola jakies bachorki,
            smrod ze stolowki zwiedzanie zajelo nam jakies 3 min.
            znowu wyszklo ze mama glos na nie ale co ja poradze? pozdrawiam rado
            • spik Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 29.03.03, 08:43
              Gość portalu: rado napisał(a):

              > teraz bardziej rzeczowy mail. pomysl jakis jest ale mocno kontrowersyjny. dla
              > mnie lepsza promocja byloby posprzatanie dworca plus proste chodniki i
              > oswietlenie ulic w centrum. z okazji wizyty kolegii z anglii bylem w budynku
              > gdzie ona sie urodzila bo to jedne z niewielu miejsc ktore mozna pokazac w
              > szczecinie i na wejsci pani nas spytala gdzie????? bo tam jest jakies liceum.
              > sciany pokryte pisakowcem pomalowane sa farba olejna, dookola jakies
              bachorki,
              > smrod ze stolowki zwiedzanie zajelo nam jakies 3 min.
              > znowu wyszklo ze mama glos na nie ale co ja poradze? pozdrawiam rado


              obiecałeś rado w pierwszym zdaniu rzeczowy tekst. pokrzepiło mnie to
              wielce i z zapałem przystąpiłem do jego dalszego fragmentu. i niestety
              kolejny raz mnie zawiodłeś. skoro uważasz się za wielkiego kontestatora
              rzeczywistości szczecińskiej powinieneś gruntowniej przygotowywać się
              do frontalnej krytyki. nie wiem gdzie zaprowadziłeś tego nieboraka
              z wysp ale na mój gust na pewno nie był to budynek w którym urodziła
              się przyszła caryca. pewnikiem trafiłes do budynku obok, to jest do
              liceum - dziewiątki, zacnej placówki którą i ja miałem przyjemność
              ukończyć. te bachorki, jak się wyraziłeś, to uczniowie liceum, w większości
              bardzo mądrzy młodzi ludzie. twój głos znowu jest na "nie" a mój głos jest
              taki abyś ogladał mniej komercyjnej telewizji a więcej czytał, skoro
              już bierzesz się za prezentowanie miasta innym osobom. współczuję też
              twojemu koledze, pewnie wrócił z wycieczki z tobą kompletnie zdruzgotany.
              to jest bardziej niż przykre. pozdrawiam spik.





              • Gość: rado Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 111.111.51.* 29.03.03, 08:55
                spik napisał:
                niestety
                skoro uważasz się za wielkiego kontestatora
                > rzeczywistości szczecińskiej powinieneś gruntowniej przygotowywać się
                > do frontalnej krytyki. nie wiem gdzie zaprowadziłeś tego nieboraka
                > z wysp ale na mój gust na pewno nie był to budynek w którym urodziła
                > się przyszła caryca. pewnikiem trafiłes do budynku obok, to jest do
                > liceum - dziewiątki, zacnej placówki którą i ja miałem przyjemność
                > ukończyć. te bachorki, jak się wyraziłeś, to uczniowie liceum, w większości
                > bardzo mądrzy młodzi ludzie. twój głos znowu jest na "nie" a mój głos jest
                > taki abyś ogladał mniej komercyjnej telewizji a więcej czytał, skoro
                > już bierzesz się za prezentowanie miasta innym osobom. współczuję też
                > twojemu koledze, pewnie wrócił z wycieczki z tobą kompletnie zdruzgotany.
                > to jest bardziej niż przykre. pozdrawiam spik.
                >

                chyba bedziesz musial mnie przeprosic. bo:
                1. nie zapowiadalem rzeczowego maila tylko bardziej rzeczowy niz poprzedni.
                2. nie zaprowadzilem kolegi do dziewiatki tylko do budynku gdzi eurodzila sie
                katarzyna nasza kochana. za przewodnikiem podaje: Na pl. Orła Białego obok
                banku stoi barokowy gmach zbudowany na miejscu budynków zniszczonych w 1713 r.

                Budowę rozpoczął kanclerz Filip Otto von Grumbkow. Pozwolenie uzyskał w 1723 r.
                Projektantem był Piotr von Montarques, ...W latach 1757-1763 mieszkał w nim
                książę Fryderyk Eugeniusz von Wźrttemberg z małżonką. W 1759 r. urodziła się im
                córka Zofia Dorota Luiza, która w 1776 r. została drugą żoną owdowiałego cara
                Pawła I Fiodorowicza. Był on synem carycy Katarzyny II Aleksiejewny urodzonej w
                1729 r. w Szczecinie
                Od 1961 r. gmach jest siedzibą Zespołu Szkół Medycznych.

                3. nie mam nic do licealistow. zapewnie wielu z nich jest madrzejszych niz ja i
                ty razem wzieci.

                > > kolejny raz mnie zawiodłeś.

                nic na to nie poradze. rozaczarowuje wielu ludzi w zyciu. nie obiecywalem ci
                jakies uniesien po czytaniu moich postow. chyba ze uniesien poziomu adrenaliny.
                kolega z angli nie byl rozczarowany. nawet mu sie w miare podobalo w
                szczecinie. tylko tym butom nie mogl sie nadziwic. pozdrawiam rado
                • spik Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 29.03.03, 10:10
                  Gość portalu: rado napisał(a):

                  > chyba bedziesz musial mnie przeprosic. bo:
                  > 1. nie zapowiadalem rzeczowego maila tylko bardziej rzeczowy niz poprzedni.


                  sformułowanie "bardziej rzeczowy" uznaję za równie logiczne jak
                  np. "bardziej betonowy". w twoim przekonaniu gradacja przymionika
                  "rzeczowy" wygląda tak - rzeczowy, bardziej rzeczowy, najbardziej rzeczowy
                  a betonowy tak - betonowy, bardziej betonowy, najbardziej betonowy ???
                  wybacz ale dla mnie jak coś jest rzeczowe to jest rzeczowe definitywnie
                  i nieodwołalnie.jeśli ty uważasz inaczej to cię niniejszym przepraszam.



                  > 2. nie zaprowadzilem kolegi do dziewiatki tylko do budynku gdzi eurodzila sie
                  > katarzyna nasza kochana. za przewodnikiem podaje: Na pl. Orła Białego obok
                  > banku stoi barokowy gmach zbudowany na miejscu budynków zniszczonych w 1713 r.
                  >
                  > Budowę rozpoczął kanclerz Filip Otto von Grumbkow. Pozwolenie uzyskał w 1723
                  r.
                  >
                  > Projektantem był Piotr von Montarques, ...W latach 1757-1763 mieszkał w nim
                  > książę Fryderyk Eugeniusz von Wźrttemberg z małżonką. W 1759 r. urodziła się
                  im
                  >
                  > córka Zofia Dorota Luiza, która w 1776 r. została drugą żoną owdowiałego cara
                  > Pawła I Fiodorowicza. Był on synem carycy Katarzyny II Aleksiejewny urodzonej
                  w
                  >
                  > 1729 r. w Szczecinie
                  > Od 1961 r. gmach jest siedzibą Zespołu Szkół Medycznych.
                  >


                  dziekuję za uświadomienie mi gdzie i jak powstał inkryminowany budynek,
                  widać całe zycie trwałem w złym przekonaniu. cóż, mogę jedynie mieć
                  pretensje do prof. Bąbolewskiego, który zafałszowuje historię. to
                  też jest dowód na ignorancję kadry szkolno-naukowej w mieście szczecinie ;)



                  > 3. nie mam nic do licealistow. zapewnie wielu z nich jest madrzejszych niz ja
                  i ty
                  >

                  pełna zgoda


                  > kolega z angli nie byl rozczarowany. nawet mu sie w miare podobalo w
                  > szczecinie.



                  jak mogłeś dopuścić do tego aby kolega mógł odnieść jakiekolwiek
                  pozytywne wrażenie. nie odczuwasz tego jako swojej osobistej porażki ?



                  >tylko tym butom nie mogl sie nadziwic. pozdrawiam rado


                  oprócz butów nic go więcej nie zdziwiło ? nie dziwota, angielki to
                  takie urodziwe niewiasty :)))pozdrawiam spik.



                  • Gość: rado Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: 111.111.51.* 29.03.03, 11:00
                    spik napisał:

                    > Gość portalu: rado napisał(a):
                    >
                    > > chyba bedziesz musial mnie przeprosic. bo:
                    >
                    > > 2. nie zaprowadzilem kolegi do dziewiatki tylko do budynku gdzi eurodzila
                    > sie
                    > > katarzyna nasza kochana. >
                    >
                    > dziekuję za uświadomienie mi gdzie i jak powstał inkryminowany budynek,
                    > widać całe zycie trwałem w złym przekonaniu. cóż, mogę jedynie mieć
                    > pretensje do prof. Bąbolewskiego, który zafałszowuje historię. to
                    > też jest dowód na ignorancję kadry szkolno-naukowej w mieście szczecinie ;)

                    nic z tego nie rozumiem. uwasz ze to nie ten budynek? kto to jest babolewski?
                    czemu on nam zafalszowuje?

                    > > kolega z angli nie byl rozczarowany. nawet mu sie w miare podobalo w
                    > > szczecinie.
                    >
                    > jak mogłeś dopuścić do tego aby kolega mógł odnieść jakiekolwiek
                    > pozytywne wrażenie. nie odczuwasz tego jako swojej osobistej porażki ?

                    jak mnie zapewnie znasz z ostow na forum nie narzucam nikomu swojego zdania.:)
                    pozwoililem mu sie prszygladac i bylem ciekawy opinii powiedzial ze jest ok.
                    sporo czesc czasu byl nietrzezwy moze dlatego.

                    >
                    > >tylko tym butom nie mogl sie nadziwic.

                    >
                    > oprócz butów nic go więcej nie zdziwiło ? nie dziwota, angielki to
                    > takie urodziwe niewiasty :)))pozdrawiam spik.

                    zalezy ktore. oprocz butow nic. takich podestow rozowych jescze nie widzia.
                    mysla ze to jakies zbuntowane artystki szczyt awangardy. a zdziwila go ilosc
                    uzywanego przeze mnie masla. pozdrawiamr rado
                    >
                    >
                    >
                • mike102 Rado! ty masz problemy z logika i slowem pisanym! 31.03.03, 11:05
                  Gość portalu: rado napisał(a):

                  > 2. nie zaprowadzilem kolegi do dziewiatki tylko do budynku gdzi eurodzila sie
                  > katarzyna nasza kochana. za przewodnikiem podaje: Na pl. Orła Białego obok
                  > banku stoi barokowy gmach zbudowany na miejscu budynków zniszczonych w 1713 r.
                  >
                  > Budowę rozpoczął kanclerz Filip Otto von Grumbkow. Pozwolenie uzyskał w 1723
                  r.Projektantem był Piotr von Montarques, ...W latach 1757-1763 mieszkał w nim
                  > książę Fryderyk Eugeniusz von Wźrttemberg z małżonką. W 1759 r. urodziła się
                  im> córka Zofia Dorota Luiza, która w 1776 r. została drugą żoną owdowiałego
                  cara Pawła I Fiodorowicza. Był on synem carycy Katarzyny II Aleksiejewny
                  urodzonej w 1729 r. w Szczecinie Od 1961 r. gmach jest siedzibą Zespołu Szkół
                  Medycznych.

                  ty chyba nie rozumiesz tekstow pisanych a jesli tak to doszedles do
                  zadziwiajacych wnioskow:
                  w 1759 r. urodzila sie Zofia Dorota Luiza (przyszla caryca Katarzyna?), ktora
                  zostala synowa carycy Kararzyny. Czyli wg ciebie Katarzyna zostala synowa samej
                  siebie??? :-O

                  a teraz fakty:
                  W palacu pod Globusem (Grumbkowa) urodzila sie Zofia Dorota Luiza von
                  Würtenberg - czyli caryca Maria Fiodorowna, zwana Matką Carów.

                  W budynku przy ul.Farnej 1, urodzila sie Zofia Augusta Fryderyka von Anhalt-
                  Zerbst - czyli caryca Katarzyna II, zwana Wielką.
                  • Gość: rado Re: Rado! ty masz problemy z logika i slowem pisa IP: 111.111.51.* 01.04.03, 21:12
                    mike102 napisał:

                    w zasadzie masz racje pod globusem zyla sobie rodzina katarzynki a katarzynka
                    zyla w pzu. oba budynki sa historyczne, moglybybyc atrakcja turystyczna a
                    pelnia jedynie funkcje pomiescz3n dla dwu instytucji. do obu lepiej nie
                    wchodzic. bo zwiedzajacy jest traktowany jak przybysz z marsa.
                    mama nadzieje ze teraz mamay wszystko dopowiedziane. pozdrawiam rado
                    • mike102 kolejna porcja andronow od Rado... 02.04.03, 13:18
                      Gość portalu: rado napisał(a):

                      > mike102 napisał:
                      >
                      > w zasadzie masz racje pod globusem zyla sobie rodzina katarzynki a katarzynka
                      > zyla w pzu.

                      cooo???? :-O
                      jaka rodzina? piewsze slysze ze rodzina von Anhalt-Zerbst mieszkala "Pod
                      Globusem".
                      to jakies banialuki...

                      rodzice Zofii von Anhalt-Zerbst (Kaska II) wynajmowali dom przy ul.Farnej 1. Po
                      urodzinach dziecka i awansie ksiecia Christiana Augusta, zamieszkali w
                      zachodnim skrzydle Zamku Ksiazat Pomorskich.

                      Caryca Maria Fiodorowna (ta z palacu "Pod Globusem") to INNA osoba.

                      niska wiedza, Rado, niska wiedza...
                      • Gość: rado Re: kolejna porcja andronow od Rado... IP: 111.111.51.* 02.04.03, 15:17
                        mike102 napisał:


                        > Caryca Maria Fiodorowna (ta z palacu "Pod Globusem") to INNA osoba.
                        >
                        > niska wiedza, Rado, niska wiedza...

                        raz ci przyznalem racje to nie znaczy ze przyznam drugoi chopciaz kto wie. za
                        przwodnikiem znowu:
                        W latach 1757-1763 mieszkał w nim książę Fryderyk Eugeniusz von Wźrttemberg z
                        małżonką. W 1759 r. urodziła się im córka Zofia Dorota Luiza, która w 1776 r.
                        została drugą żoną owdowiałego cara Pawła I Fiodorowicza. Był on synem carycy
                        Katarzyny II Aleksiejewny urodzonej w 1729 r. w Szczecinie.

                        syn to chyba rodzina prawda? wszystko jedno zreszta jak pisalem oba budynki sa
                        historyczne a w obu nic sie nie dzieje pod wzgledem atrakcji turystycznej. i to
                        jest sedno.
                        pozdrawiam rado
                        pozdrawiam rado
                        • mike102 Re: kolejna porcja andronow od Rado... 02.04.03, 17:31
                          Gość portalu: rado napisał(a):

                          > mike102 napisał:
                          >
                          >
                          > > Caryca Maria Fiodorowna (ta z palacu "Pod Globusem") to INNA osoba.
                          > >
                          > > niska wiedza, Rado, niska wiedza...
                          >
                          > raz ci przyznalem racje to nie znaczy ze przyznam drugoi chopciaz kto wie. za
                          > przwodnikiem znowu:
                          > W latach 1757-1763 mieszkał w nim książę Fryderyk Eugeniusz von Wźrttemberg z
                          > małżonką. W 1759 r. urodziła się im córka Zofia Dorota Luiza, która w 1776 r.
                          > została drugą żoną owdowiałego cara Pawła I Fiodorowicza. Był on synem carycy
                          > Katarzyny II Aleksiejewny urodzonej w 1729 r. w Szczecinie.
                          > syn to chyba rodzina prawda? wszystko jedno zreszta jak pisalem oba budynki

                          nie sadzisz chyba ze car Pawel mieszkal w Szczecinie??? :-O

                          a co do budynkow - pomyliles budynki, pomyliles caryce...
                          Katarzyna Wielka przez wiekszosc zycia w Szczecinie mieszkala na Zamku i tyle.
        • longplay Znowu pragne zgodzić się z One. 28.03.03, 20:07
          Gość portalu: One napisał(a):

          > Nie ma co się sprzeczać - w Szczecinie się urodziły dwie kobiety, które
          swoim
          > życiem wpłynęły znacząco na bieg historii, w tym także naszej, polskiej.I to
          > jest fakt.
          > Teraz trzeba pomyślec jak ten fakt wykorzystac na przycciagnięcie turystów
          do
          > naszego miasta i jak z Katarzyny II zrobić atrakcje warta wydania troche
          euro.
          >
          > Głowę dam, ze niebawem po naszej Odrze Niemcy puszczą nie tylko
          > pięciogwiazdkowego rzecznego "pasażera" Federic Chopin (z ,mnóstwem gadzetów
          za
          >
          > bardzo słone ceny), który już pływa z bogatymi Amerykańcami, Niemcami i
          > Japończykami ale dorzucą "caryce K II" ze stylowym wnętrzem, barszczem
          ruskim i
          >
          > słuzba w kozakich koszulach. A my? my będziemy smęcić nad naszą historią,
          > zamiast otworzyć knajpe z rozyjskimi daniami, wielkim portretem Katarzyny
          na
          > cianie i Aloszą Andriejewem i jego pieśniami.
          > Caryca moze być znakomitym powodem, by sięgnąć po rozyjski folklor i na nim
          > zarabiać godziwe pieniądze. Niemcy zamiast ganiać do Paryza i rozyjskich
          knajp
          > będą mieli bliżej do Szczecina, posłuchaja harmoszki, piesni przy gitarze,
          > zobaczą kilka hołupców kozackich wypiją pod kiszone ogórki(prosto z Moskwy
          > rzecz jasna) stakan Gorbatchova, Maskovskoj itp.
          > Caryca - to przecież świetny interes do zrobienia. Mamy bezrobocie - mamy.
          > Ludzie szukają pracy - szukają. W knajpkach - można przecież sprzedawac
          kubki z
          >
          > wizerunkiem carycy, dla mniej pruderyjnych - w wersji bardziej swawolnej,
          bo
          > i na temperamencie Katarzyny II można tez zarobić. Można ... wiele można,
          ale
          > trzeba chciec.
          > Kondotier na koniu Runowicza - może i jest ciekawy - ale zarobić na nim
          ciężko.
          >
          > A na carycy - da się
          > Poza tym Katarzyna lubiłą Szczecin i jak się pogrzebie w zakamarkach muzeum
          to
          > się znajdzie troche zreczy, które kazała dla miasta dać. Można zrobić jakąś
          > stałą ekspozycję tej kobiecie.
          > Jedno jest tylko w tym wszystkim wazne - pewien umiar i stosowne proporcje
          > historyczne. Katarzyna to nie tylko romasowanie z Rasputuinem i rozbiór
          > Polski.

          Natomiast jest też pewna reguła. Otóż jeżeli jakiś pomysł nie wychodzi z
          Gazety Wybiórczej lub nie jest przez nią namaszczony to zawsze jest to zły
          pomysł ( jotkka i franek).
    • Gość: maniana22 Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 21:04
      Może nie tyle promowac,ale znacząco wkomponować w życie miasta,jako jeden z
      elementów jego historii i atrakcję turystyczną.Ale to powinno być fragmentem
      większej strategii,a jej nie ma.A zacznijmy od czystości na ulicach.Z resztą
      pomysłów forumowicze chetenie sie podzielą.
      • skuter70 Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 31.03.03, 11:46
        > Ale to powinno być fragmentem
        > większej strategii,a jej nie ma.

        a to jest niestety swietne podsumowanie

        od lat mamy "strategie proturystyczna"
        tylko zupelnie nic z tego nie wynika

        • Gość: swarozyc Re: skuter70 IP: *.telia.com 31.03.03, 11:50
          I strategie rozwoju miasta... miasta chylacego sie ku upadkowi
          • skuter70 swar wracaj 31.03.03, 11:53
            i podnies nas z upadku
    • wpszemek Małe sprostowanie. 31.03.03, 11:34
      Katarzyna II z pewnoscią była kobietą niebanalną i mogłaby stanowić ciekawostkę
      turystyczną. Rzeczywiście miała wielu kochanków...tylko skąd na litość boską
      wzieliście tego Rasputina?! Żył ponad 100 lat później - był więc zbyt młody
      nawet dla tak rospustnej kobiety...
    • enancjo Re: Czy warto promować Szczecin Katarzyną II? 31.03.03, 11:41
      .. mozna, pod warunkiem ze sie wie co sie chce osiagnac,
      inaczej bedzie to kolejne w sposob pusty zuzyte narzedzie
      promocji ...

      Enancjo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka