dominkadg
02.11.06, 13:23
pamiętacie historię: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=70&w=50571372&v=2&s=0
nitka72 wzięła kotkę, która jak się potem okazało mieszkała wraz z inną u
starszej babci. Po śmierci tej babci, koty zostały wyrzucone na ulicę.
Starszą kotkę złapała sąsiadka i zawiozła do schroniska. Młodszą znalazła
Tasza.
Kotka została zawieziona do TOZ-u. Została uruchomiona akcja szukania domu
łącznie z zagraniczną akcją. I wtedy się pojawiła nitka72, która "zna" się na
kotach bo już miała i wzięła ją do siebie. tylko, że zamiast oswoić kota z
nowym miejscem puściła ją swobodnie po dużej chałupie. Co doprowadziło do
tego, że kot zaczął robić gdzie popadnie.
Ale najlepsze na koniec - nitka72 oddała w ostatnich dniach kota z powrotem
do TOZ-u.
Dlatego proszę wszystkich, nie oddawajcie zwierząt tej kobiecie. Bo dla niej
zwierze to zabawka.
Jej poprzedni kot został przez kogoś zabity na jakimś wyjeździe. A tego sama
oddała. Ta kobieta nie ma zielonego pojęcia o kotach.