swantevit
19.01.07, 21:18
Jak podala ”Kronika pom - zach” niepismienne owieczki z ul, Przyjaciol
Zolnierza i tamtejszej parafii, zwrocily sie do swego pasterza aby ten w
swojej laskawosci, pomogl zagubionej gromadce zredagowac pismo do UM z prosba
o zbudowanie kladki nad w/w ulica.
Uwazam ze tluszcza ta zachowala sie nie lojalnie w stosunku do Panii, jako ze
tytul pierwszej kladkowej w miescie nalezy do Panii, uniemozliwiajac Panii w
ten sposob wyjscie na przeciw potrzebom komunikacyjnym i zaproponowanie tegoz
rozwiazania na lamach prestizowej GW.
Tym razem bez potrzeby mieszania w to kosciola katolickiego.
Oczywiscie ja zaproponowalbym wybudowanie przejscia podziemnego,
wykarzystujac roznice poziomow dla zminimalizowania negatywnych wrazen
estetycznych jakie moze owa kladka wywierac na osoby ciut bardzie wrazliwe
niz przecietny katolak szczecinski.
Ktoby sie jednak przejmowal takimi drobiazgami jak estetyka, bezpieczenstwo i
perspektywicznosc..