Dodaj do ulubionych

POEZJI NATCHNIONEJ odrobina..

10.04.03, 18:52
Polakatolik



Chrzczony, bierzmowany,

Duchowo obrzezany.

Kościół Święty Matką jego,

Strzeże go od wszego złego,

Od myślenia, od logiki,

Od diabelstwa dialektyki.

On nie z soli ani z roli,

On ze Skargi i Boboli,

Chociaż dziad i biedę klepie,

Wszystko zawsze wie on lepiej,

Europie rad udziela,

Z Mickiewicza myśliciela;

Co ma wiedzieć o swym Bogu –

Ma spisane w dekalogu

Aramejskim vel semickim,

Czyli polakatolickim.

Leń, pijaczek i brat łata,

Europejczyk? Tak. Pro rata.
Obserwuj wątek
    • adelmus Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina.. 10.04.03, 19:44

      ani poezja
      ani natchiona
      ani odrobina ...ot zwykła i ciągle ta sama skandynawsko-pogańska pisanina....

      Jedno jednak muszę przyznać w Krakowie to zrobiłeś furrrrrorę ;-) , może
      jeszcze spróbuj w stolicy podkarpacia , tam też może się to spodobać :-)
      • swarozyc Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina.. 10.04.03, 19:52
        adelmus napisał:
        ani poezja
        ani natchiona
        ani odrobina ...ot zwykła i ciągle ta sama skandynawsko-pogańska pisanina....
        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        Adelmus:Chociaż dziad i biedę klepie,

        Wszystko zawsze wie on lepiej,
        • adelmus Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina.. 10.04.03, 20:43
          swarozyc napisała:

          > adelmus napisał:
          > ani poezja
          > ani natchiona
          > ani odrobina ...ot zwykła i ciągle ta sama skandynawsko-pogańska pisanina....
          > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          > Adelmus:Chociaż dziad i biedę klepie,
          >
          > Wszystko zawsze wie on lepiej,

          Ciut za skromnie :-) lepiej brzmiałoby :

          Wszystko zawsze wie on najlepiej ;-)

          >
          • swarozyc Re:pochwala katolika 10.04.03, 23:09
            Pochwała katolika



            Miłość prawdy mię przenika

            Śpiewam chwałę katolika

            Co kto woli niechaj woli

            Mój bohater to katolik



            Labor ipsa est voluptas –

            Mówi Niemiec i jest głuptas

            Bo dokonań żądza dzika

            Nie pokala katolika!



            Ważna sprawa – podmiotowość

            Najważniejsza – osobowość

            Osobowość się zamyka

            W głębi jaźni katolika



            A kto żyje życiem jaźni

            Żadnym czynem się nie zbłaźni

            Uczył wielki Tomasz gratis

            In odore sanctitatis



            Ni z Zachodu ni ze Wschodu

            Nie ma strachu dla narodu

            Jeśli on się w swej mądrości

            Zda na pastwę Opatrzności



            Czy przedmurze czy zaplecze

            Wciąż to samo średniowiecze

            I bezdziejów bilans netto

            Cywilizacyjne getto



            Piosnka krótka i niedługa

            Niech nie cieszy się Zadruga

            Ta Zadruga rodem z piekła

            Co na katolika wściekła!
            • adelmus Re:pochwala katolika 10.04.03, 23:25
              swarozyc napisała:

              Bardzo "piękne" , pewnie pojawi się ich jeszcze sporo ......już nie mogę sie
              doczekać ....
              • swarozyc Re:DAM ZA PIEROGI 11.04.03, 13:28
                Dam za pierogi



                Ja wszystkie bogi

                Dam za pierogi,

                Jeszcze dołożę

                Kult Panny Bożej,

                Tej w Częstochowie,

                Co to Jehowie

                Syna powiła

                Kiedy z kim innym zamężną była.

                Taka banalna

                Klechda sakralna,

                Rzecz niedorzeczna,

                Z rozumem sprzeczna,

                Płód ducha Wschodu,

                Czar Ciemnogrodu.


                PS. wszyscy zbawiciele w mitologiach Wschodu rodzili się z dziewicy. Jezus
                (tzn. zbawiciel) nie mógł być gorszy.
                • swarozyc Re:OSKARZAM ! 11.04.03, 22:28
                  Oskarżam



                  Oskarżam wszystko co jezuickie
                  A Polsce wrogie i katolickie,
                  Wszystko, co trąci rzymską kabałą.
                  Przez nią Rzecz Wielka stała się małą.
                  Ileż to wieków polakatolik
                  Bity po twarzy, pląsał w niewoli?
                  Po całym świecie poniewierany,
                  Po dziś dzień nosi ducha kajdany.
                  O to wielebnych oskarżam drani
                  Ja, jako Polak, jako Słowianin.
                  I zadrużanin.



                  PS: U progu II Rzplitej jeden z tych wielebnych tak pouczał młodzież harcerską:
                  - „Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić.”
                  • swarozyc Re: ICH TYSIACLECIE 12.04.03, 23:13
                    Ich tysiąclecie



                    Krzyża w Polsce tysiąclecie -
                    Co to znaczy, zali wiecie?
                    To choroba co nas trawi,
                    To niewola Matki Sławii,
                    To królewski szczep Piastowy
                    W jarzmie ducha u Jehowy.
                    Krzyża w Polsce tysiąclecie -
                    Co to znaczy zali wiecie?
                    Dziejów naszych to załgaństwo,
                    Zło globalne, chrześcijaństwo,
                    W sieć niemocy naród pojman -
                    O to nasza święta wojna.
                    Krzyża w Polsce tysiąclecie -
                    Co to znaczy, zali wiecie?
                    Że to klęski jest rocznica
                    Co w Tedeum ją przemyca
                    Owa nędza, w polskość strojna...

                    Z nią na śmierć i życie wojna!
      • jottka Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina.. 10.04.03, 19:53
        adelmus napisał:

        > Jedno jednak muszę przyznać w Krakowie to zrobiłeś furrrrrorę ;-)


        ale to ja mu pomogłam, z dobrego pomorskiego serca
        • swarozyc Re: Jottka 10.04.03, 20:23
          jottka napisała:
          ale to ja mu pomogłam, z dobrego pomorskiego serca
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          A gdzie masz to serce? Dotychczas dobrze ukrywalas fakt jego posiadania!
          • jottka Re: Jottka 10.04.03, 20:39
            no bo czasami podejrzewam, że jestem tylko bytem biegającym po oczkach sieci
        • adelmus Jotka 10.04.03, 20:41
          jottka napisała:

          > adelmus napisał:
          >
          > > Jedno jednak muszę przyznać w Krakowie to zrobiłeś furrrrrorę ;-)
          >
          >
          > ale to ja mu pomogłam, z dobrego pomorskiego serca

          To prawda:-))) , nie ma to jak promocja pomorskich specjałów :-)
      • Gość: Gryf Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina w/g Swarozyca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:54
        Jestem katolikiem obrzadku rzymskiego.Jestem Polakiem.Jestem patriota.Jestem
        ojcem.Jestem uczciwy.Jestem wychowany w poczuciu chrzescijanskich wartosci.

        *******************************************************************************

        Nie jestem duchowo obrzezany.Nie jestem uzalezniony od diabelskiej
        dialektyki.Nie wiem wszystkiego najlepiej.Nie jestem leniem oraz pijaczkoem.

        *******************************************************************************

        Czyzby dreczyly Ciebie Swarozycu kompleksy jakies?



        Powietrze:magazyn swiatla, wody i ognia.
        • germanus Re: Myśli w/g Swarożyca 13.04.03, 21:24
          Z cyklu: Rzeczywistości wbrew

          Na chama

          Mówił mi tata, mówiła mama
          uważaj chłopcze we dnie i w nocy
          nie ma sposobu w życiu na chama
          choćbyś skorzystał z całej swej mocy

          A człowiek młody, mało rozważny
          niechętnie słuchał takiej oracji
          gdy nieco podrósł, nieco spoważniał
          to się przekonał, ile w tym racji

          Cham się podszyje, cham się ukryje
          odegra rolę z teatru rodem
          a potem chluśnie ci w twarz pomyje
          bo tylko takim działa sposobem

          By cię ośmieszyć cham znajdzie sposób
          cham chęć do życia wyrwie ci z gardła
          uda obrońcę praw, myśli, swobód
          lecz zdepcze wolność słowa i działań

          Nie ma przed chamem żadnej obrony
          przeżyj swe życie swą własną drogą
          zostaw chamowi jego metody
          cham ginie tylko od własnej broni
          • Gość: Swarozyc Re: Lekkoduch Germanus IP: *.telia.com 13.04.03, 22:53
            Albo Ci rodzice nie wszystko przekazali czego nalezy unikac, albo zamiast
            sluchac slow rozsadku, Ty juz pisales wiersze...
            • Gość: swarozyc BIEDAHISTORYK IP: *.telia.com 22.04.03, 22:44
              Biedahistoryk



              Tomiska pisze, waży problema -
              Skarga li winien, albo Jarema?
              Liberum veto? Czy brak oświaty?
              Czemu upadek? Duma brat łata...
              A może stąd się zło wszystko bierze,
              Że Żyd handlował jajami, pierzem?
              Że nieurodzaj na mądre króle,
              Że położenie, i że w ogóle?
              Rozważa bystrze i prawdy gwoli
              Swoje bezdzieje polakatolik.
              Wnet i konkluzja mu się układa
              Rozbiory? Jasne! - Przemoc sąsiadów!
              Spokojnie tedy, z sumieniem czystym
              Smaży nasz pisiec gesta ojczyste.
              Przełkną rodacy, na prawdę czuli,
              Olukrowaną, da in capsulis.
              Że upadł naród skatoliczony -
              Nie dojrzy nigdy bajarz uczony.

              • Gość: Swarozyc Re: Poganie my IP: *.telia.com 24.04.03, 21:50
                Poganie my



                Poganie my, bracia, poganie,
                Nam cudzych świętości nie trzeba,
                Tuziemskie są nasze kochania,
                Obmierzłe nam uroki nieba.

                Bo w raju co popy bajają
                Tam nudy na pudy, martwota,
                Anieli po kątach ziewają,
                I święta się pęta hołota.

                Świat ludzi się trudzi, wre praca,
                Buduje się, walczy, zwycięża,
                Nieróbstwo nijak nie popłaca
                I czynem się znaczy dłoń męża.

                Dla ciebie, młodzieży, przestroga -
                Nie słuchaj, co truje ci klecha
                Koszałki opałki o bogach,
                Opałki koszałki o grzechach.

                PS: - „Nawet przy najskromniejszej pretensyi do uczciwości musi się dziś
                wiedzieć, że teolog, kapłan, papież każdem zdaniem, które wypowiada, nie tylko
                błądzi, lecz łże,...”

                Fryderyk Nietzsche

                • Gość: Swarozyc Do braci upadlych IP: *.telia.com 27.04.03, 19:16
                  Do braci upadłych



                  Jak do was wołać - o skatoliczeni!
                  Co was obudzi, poruszy?
                  Jakie zaklęcie odmieni
                  Chore, spaczone dusze?

                  Z klęczeństwa kto was uleczy
                  I piękno życia ukaże,
                  Tęsknot nauczy człowieczych,
                  Lęk zdejmie z waszych twarzy?

                  Człowiek zdobywca zuchwały
                  Wszechświat wypisał na tarczy,
                  A wam, niewdałym,
                  Wisinakrzyżu wystarczy.

                  Prawdy z niemocy zrodzone
                  Bojaźń wam szepce niemęska,
                  Jedno wam zawsze sądzone -
                  Klęska, klęska, klęska
                  • Gość: Swarozyc Dobrze nie bardzo IP: *.telia.com 28.04.03, 19:02
                    Dobrze nie bardzo



                    Znikły odpusty,
                    Lecz nie popy tłuste.
                    Pełno ich wszędzie,
                    W szkole, w urzędzie,
                    I u żołnierzy,
                    I u harcerzy,
                    A w Belwederze!
                    A w rządzie,
                    A w sądzie,
                    W legislaturze,
                    W prokuraturze,
                    W policji, w prasie,
                    Ciemnogród pcha się.
                    Na władzę łase
                    Te katabasy
                    Myszkują wszędy
                    Te rewerendy,
                    Te eminencje,
                    Te ekscelencje.
                    Dobrze nie bardzo, proszę ja piknie,
                    Popy i popy - co stąd wyniknie?
                    Bo kto pamięcią czasy ogarnie,
                    Dojrzy biskupów i na latarni...



                    PS: w roku 1794 lud powiesił dwóch biskupów: Kossakowskiego i Massalskiego.
                    Trzeciego, Skarszewskiego, wybronił u Kościuszki nuncjusz papieski.



                    • peteen swarnej rzyci w odpowiedzi i podzięce... 28.04.03, 20:18
                      Dziękuję
                      Dziękuję Ci za miłość prędką bez namysłu
                      za to że nie jest całym człowiek pojedynczy
                      za oczy nagle bliskie i niebezimienne
                      za głos niedawno obcy a teraz znajomy
                      za to że nie ma czasu by pisać list krótki
                      więc dlatego się pisze same tylko długie
                      choć pisanie jest po to by szkodzić piszącym
                      a miłość wciąż niezręcznym mijaniem się ludzi
                      że nie można Cię zabić w obronie człowieka

                      Dziękuję Ci za tyle bólu żeby sprawdzać siebie
                      za wszystko co nieważne najważniejsze
                      za pytania tak wielkie że już nieruchome
                      • Gość: Swarozyc Re: swarnej rzyci w odpowiedzi i podzięce... IP: *.telia.com 03.05.03, 11:51
                        Potrzeba Ci wiary



                        Że życie to droga donikąd,
                        Że błoga nirwany ponęta -
                        Pociecha w sam raz niewolnikom,
                        Pasuje w sam raz dekadentom.

                        Z takimi to nam nie po drodze,
                        Nas inna przygoda urzeka,
                        Co płaczą, co duchem ubodzy,
                        Nie pójdą śladami człowieka!

                        Bo człowiek to moc i potęga,
                        I wola, i duma junacka,
                        Wciąż wyżej i dalej on sięga
                        I z bogiem się żadnym nie cacka!

                        Potrzeba ci wiary, Polaku,
                        Byś panem się czuł a nie sługą,
                        Litanie pozostaw żebrakom,
                        Posłuchaj! To woła Zadruga!



                        PS: „Ucz się łamać wolę twoją i poddać się na wszelką uległość. Powstań
                        przeciw sobie i nie dopuszczaj, ażeby duma w tobie żyć miała; lecz uczyń się
                        tak uległym i małym, ażeby wszyscy po tobie chodzić i jako błoto na rozdrożu
                        deptać cię mogli” - Tę zgniliznę św. Tomasza a Kempis wciąż się w Polsce
                        drukuje.

                        • Gość: Swarozyc To o mnie!... IP: *.telia.com 05.05.03, 21:04


                          Pieśń żerców



                          Swaroże,
                          Słowiański prawy Boże,
                          Włodyko nasz!
                          Przyjm dary nasze krasne,
                          Ukaż nam lica jasne
                          I drużbą darz

                          Swaroże,
                          Tyś jest Wolą co tworzy
                          Wszechrzeczy byt!
                          Żertwą, pieśnią - zdrawicą
                          Sławim Cię, Czworolicy,
                          Tyś Swantewit!

                          Swaroże,
                          Praojców naszych Boże,
                          My ludem Twym,
                          Chrobre z chrobrych Lucice
                          Twoje nieśli stanice,
                          Niesiem i my.

                          Swaroże,
                          Słowiańskie kędy morze,
                          Arkony chram,
                          Gdzie prochy Jaromarów,
                          Radogoszcz gdzie Radarów -
                          Myśl nasza tam!

                          Swaroże,
                          Wolności modlim zorze,
                          Modlimy tak:
                          Na świętą rać pobiedną
                          Niech złączy Słowian w jedno
                          Świąszczycy znak!

                          Swaroże,
                          Wierni my Tobie Boże
                          W dobrym i złym,
                          Mir Tobie, cześć i sława!
                          A wróżda, wróżda krwawa,
                          A śmierć - niedrugom Twym!

    • peteen Re: POEZJI NATCHNIONEJ odrobina.. 05.05.03, 21:49
      JEZUS ODMAWIA MODLITWĘ “OJCZE NASZ” W ŚRODOWĄ NOC PRZED MĘKĄ

      Napisane 8 marca 1945. A, 11450-11466

      «Powiedziałem wam: “Bądźcie uważni, czuwajcie i módlcie się, aby was nie
      zastano ogarniętych sennością.” Widzę jednak, że wasze zmęczone oczy usiłują
      się zamknąć, a wasze ciała, nawet jeśli tego nie chcecie, szukają pozycji
      [dogodnej] do spoczynku. Macie rację, Moi biedni przyjaciele! Wasz Nauczyciel
      wiele od was wymagał w tych dniach, a wy jesteście tak zmęczeni. Jednak odtąd
      za kilka godzin, już za kilka godzin, będziecie zadowoleni, że nie straciliście
      ani jednej chwili z Mojej bliskości. Będziecie się cieszyć, że niczego nie
      odmówiliście waszemu Jezusowi. Zresztą to po raz ostatni mówię wam o rzeczach
      wywołujących łzy. Jutro będę wam mówił o miłości i uczynię cud, który cały
      będzie miłością. Przygotujcie się przez wielkie oczyszczenie na przyjęcie go.
      O, mówić wam o miłości zamiast o karze – o ileż to bardziej zgodne z Moim Ja!
      Jakże słodko jest Mi mówić: “Kocham was. Przyjdźcie. Całe Moje życie marzyłem o
      tej godzinie!” Jednak mówienie o śmierci też jest miłością. To miłość. Tak samo
      jak umrzeć dla tych, którzy was miłują, jest największym dowodem miłości. To
      miłość, bo przygotowanie Swych ukochanych przyjaciół na nieszczęście jest pełną
      uczucia przezornością, która chce ich przysposobić na tę godzinę, a nie
      przerazić. To miłość, gdyż powierzenie tajemnicy jest dowodem szacunku, jakim
      darzymy tych, którym ją powierzamy. Wiem, że zasypywaliście Jana pytaniami, bo
      chcieliście wiedzieć, co mu mówiłem, gdy byłem z nim sam. Nie wierzyliście, że
      nie było słów, lecz to prawda. Wystarczyło Mi, że był ktoś przy Mnie...»

      «Dlaczego on, a nie ktoś inny?» – pyta Iskariota i czyni to z pogardliwą
      hardością.

      Także Piotr, a z nim Tomasz i Filip mówią:

      «Tak, dlaczego z nim, a nie z innymi?»

      Jezus odpowiada Iskariocie:

      «Chciałbyś nim być? Czy możesz się tego domagać? Był chłodny poranek miesiąca
      Adar... Byłem wtedy nieznanym wędrowcem, [idącym] drogą przy rzece... Zmęczony,
      okryty kurzem, wychudzony postem, z zaniedbaną brodą, w dziurawych sandałach,
      byłem podobny do żebraka kroczącego drogami świata... on Mnie jednak ujrzał...
      i rozpoznał we Mnie Tego, na kim spoczęła Gołębica Wiecznego Ognia. W czasie
      tego pierwszego Mojego przemienienia ujawnił się z pewnością jeden atom Mojej
      Boskiej wspaniałości. Oczy otwarte przez Pokutę Chrzciciela, oczy, które
      Czystość zachowała anielskimi, ujrzały to, czego nie zobaczyli inni. I czyste
      oczy niosły tę wizję w sanktuarium serca, aby ją w nim zamknąć jak perłę w
      szkatule... Kiedy podniosły się około dwa miesiące później na wędrowca w
      łachmanach, jego dusza rozpoznała [Go]... Byłem jego miłością, jego pierwszą,
      jedyną miłością. Pierwszej i jedynej miłości się nie zapomina. Dusza odczuwa,
      jak przychodzi, nawet gdy jest oddalona; odczuwa, jak przychodzi z dala i drży
      z radości, i budzi ducha, a ten budzi ciało, aby wszystko uczestniczyło w
      uczcie radości z ponownego spotkania i z miłowania się. I drżące usta
      powiedziały Mi: “Pozdrawiam Cię, Baranku Boży”. O, wiaro czystych, jakże jesteś
      wielka! Jak pokonujesz wszelkie przeszkody! On nie znał Mego Imienia. Kim
      byłem? Skąd przychodziłem? Co robiłem? Czy byłem bogaty? Czy byłem ubogi? Czy
      byłem mądry? Czy byłem niewykształcony? Po cóż wiedzieć o tym wszystkim [komuś,
      kto ma] wiarę? Czy ona wzrasta albo pomniejsza się przez tę wiedzę? On wierzył
      temu, co powiedział Poprzednik. Jak gwiazda, która zmienia miejsce z rozkazu
      Stwórcy, [przenosząc się] z jednego [krańca] nieba na drugi, tak on oderwał się
      od swego nieba, Chrzciciela, od jego gwiazdozbioru i przybył, [aby zajaśnieć]
      na swym nowym niebie: Chrystusie, w gwiazdozbiorze Baranka. Ta gwiazda, choć
      nie największa, jest najpiękniejsza i najczystsza w konstelacji miłości.

      Od tamtej chwili upłynęły trzy lata. Gwiazdy wielkie i małe przyłączyły się do
      Mojej konstelacji, a potem oderwały się. Niektóre upadły i umarły. Inne zostały
      zasnute przez ciężkie wyziewy. On jednak pozostał zwrócony ze swym czystym
      światłem ku swemu Biegunowi. Pozwólcie Mi patrzeć na jego światło. W
      ciemnościach Chrystusa będą dwa światła: Maryja, Jan. Nie będę jednak prawie
      ich mógł widzieć, tak wielki będzie Mój ból. Pozwólcie Mi odcisnąć w Moich
      źrenicach, jako wspomnienie czystości, te cztery tęczówki – będące kawałkami
      nieba między ich jasnymi rzęsami – aby zabrać je ze Sobą tam, gdzie nikt nie
      będzie mógł iść. Cały grzech! Wszystko na barkach Człowieka! O! Ta kropla
      czystości!... Moja Matka! Jan! I Ja!... Trzech rozbitków wynurzających się z
      ruiny ludzkości w morzu Grzechu!

      To będzie godzina, w której Ja, odrośl z rodu Dawida, wypowiem pełne jęku,
      dawne westchnienie Dawida:1 “Boże Mój zwróć się ku Mnie. Dlaczegoś Mnie
      opuścił? Oddaliło Mnie od Ciebie ujadanie o wszystkich zbrodniach, jakie
      wziąłem na Siebie w imieniu wszystkich... Jestem robakiem, nie jestem już
      człowiekiem, lecz hańbą u ludzi, odrzuconym przez lud.” I posłuchajcie
      Izajasza:2 “Poddałem Moje ciało bijącym Mnie, Moje policzki – rwącym Mi brodę,
      nie zasłoniłem Mej twarzy przed znieważającymi Mnie i plującymi na Mnie.”
      Posłuchajcie na nowo Dawida: “Mnóstwo cielców Mnie otoczyło, liczne byczki Mnie
      osaczyły. Rozwierają przede Mną swe paszcze, aby Mnie rozszarpać, jak lwy
      drapieżne i ryczące. Rozlałem się jak woda.” I Izajasz to uzupełnia:3 “Ja sam
      zafarbowałem Moje szaty.” O! Moje szaty, samym sobą je zafarbuję, nie Moim
      gniewem, lecz Moją boleścią i Moją miłością do was. Jak dwa płaskie kamienie
      prasy rozgniotą Mnie i wycisną Moją Krew. Nie różnię się od winnego grona,
      które się ściska, które w swym pięknie wchodzi do prasy, a zgniecione staje się
      wyciśniętą papką, pozbawioną soku i piękna.

      A o Moim sercu mówię z Dawidem:4 “Jak wosk staje się Moje serce, w Mojej piersi
      topnieje”. O! Serce doskonałe Syna Człowieczego, czymże teraz się stajesz?
      Podobne jest do serca, które wyczerpało się i pozbawiło sił, jakby po długim
      życiu w hulankach. Język Mój przywiera do podniebienia z powodu gorączki i
      agonii. I śmierć przybliża się w swym prochu duszącym i oślepiającym.

      I jeszcze nie ma litości! “Stado, sfora psów Mnie opadła i kąsają Mnie. Na Moje
      rany spadają ukąszenia, a na ukąszenia – bicze. Nic na Moim ciele nie pozostało
      bez boleści. Kości trzeszczą, wywichnięte przez haniebne rozciąganie. Nie wiem,
      gdzie oprzeć Moje ciało. Straszliwa korona jest ognistym kołem, wnikającym do
      Mojej głowy. Wiszę na Moich przeszytych rękach i stopach. Wywyższony ukazuję
      Moje ciało światu i wszyscy mogą policzyć Moje kości”...»

      «Zamilknij! Zamilknij!» – szlocha Jan.

      «Nie mów już! Przyprawiasz nas o śmierć!» – błagają Jego kuzyni.

      Andrzej nie mówi, lecz wsunął głowę między kolana i cicho płacze. Szymon jest
      siny. Piotr i Jakub, syn Zebedeusza, wyglądają jak na torturach. Filip, Tomasz,
      Bartłomiej są jak trzy kamienne posągi wyrażające udrękę.

      Judasz Iskariota ma jakby przerażającą, demoniczną maskę. Wydaje się
      potępieńcem, który wreszcie pojął, co uczynił. Usta ma otwarte, jakby chciał
      wydać okrzyk wyjący w jego wnętrzu, któremu nie udaje się opuścić ściśniętego
      gardła. Jego oczy są powiększone, przerażone jak u szaleńca; policzki –
      ziemiste pod zasłoną jego brunatnej, zgolonej brody; włosy – w nieładzie, bo co
      jakiś czas mierzwi je dłonią. Oblewa go zimny pot i wygląda, jakby był bliski
      omdlenia. Mateusz – podnosząc oczy spuszczone ku ziemi, szukając pomocy w swym
      otoczeniu – dostrzega go i mówi: «Judaszu! Źle się czujesz?... Nauczycielu,
      Judasz cierpi!»

      «Ja też - odpowiada Chrystus – ale Ja cierpię w pokoju. Stańc
      • swarozyc Nakaz Zadrugi 15.05.03, 22:20
        Zakon Zadrugi



        ZAKON ZADRUGI - silnym być,
        I mocno chcieć, i twardo żyć,
        I więcej dawać niźli brać,
        I Polskę - tylko Polskę znać.

        ZAKON ZADRUGI - te mesjasze,
        Jezumaryje, ojczenasze,
        Ten katolichej kupii kram:
        Nie nam! Nie nam!

        ZAKON ZADRUGI - tyleś wart,
        Ile dokonasz; bóg czy czart,
        Czy los przeciwny, wszystko peć,
        Gdy tylko człowiek zechce chcieć!
    • swarozyc Pieśń o Masławie 20.05.03, 22:18
      Pieśń o Masławie


      Pokonanych świat nie zna, nie sławi,
      Wraża potwarz z imienia okrada -
      Wolnej Sławii Włodyko - Masławie,
      Katolictwo Cię zmogło, i zdrada.

      Powalone stołby Świętowita,
      Popy piekłem, diabłami lud straszą,
      Gdzie wyroczne wesoło stąpały kopyta
      Wróg cmentarne swe krzyże obnasza.


      *

      Idzie koniec waszego Tedeum -
      Słowiańszczyzny przysięgli grabarze!
      Z innej nuty wam Polska zaśpiewa
      W takt walonych, jak ongiś, ołtarzy



      Jako ongiś. Tym razem na zawsze
      Sczeźnie zmora co dusze nieprawi.
      Na Mazowsze, Twe wierne Mazowsze,
      W naszej pieśni - powrócisz, Masławie!



      Wszystkie zamieszczone tu wierszyki wyszly spod piora Antoniego Wacyka,
      niezlomnego wojownika o wolnosc duchowa Polaka.
      Zmarl w r.2000
      Czesc jego pamieci!

      Antoni Wacyk
      Urodzony w r.1905 na Podolu zazbruczańskim. W latach 1918 - 1920 uczeń
      Polskiego Gimnazjum Społecznego w Kamieńcu Podolskim i harcerz III
      Kamienieckiej Drużyny Harcerskiej. W r. 1932 ukończył prawo na Uniwersytecie
      Jana Kazimierza we Lwowie. Po przeniesieniu się do Warszawy był urzędnikiem w
      Ministerstwie Poczt i Telegrafów. Gdy w r. 1937 Jan Stachniuk założył
      miesięcznik "Zadruga", Antoni Wacyk wszedł w skład zespołu redakcyjnego. Odtąd
      służy Ruchowi, którego cele streszcza hasło: "Odkatoliczyć, unarodowić,
      dowartościować Polaka!" Jest autorem prac: "Kultura bezdziejów" (Szkocja 1945)
      oraz "Jan Stachniuk, - Życie i dzieło", obszernej monografii, której rękopis
      posiada Biblioteka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ponadto jest autorem wielu
      artykułów prasowych, głównie z okresu przedwojennego.

      www.odmrocze.prv.pl/
      • Gość: Gryf Re: Swarozyc! IP: 80.55.144.* 20.05.03, 22:28
        .....czyjego dluta jest rzezba tego siedzacego adonisa.Czyzbys propagowal
        Swarozycu jakies soje ukryte [skrywane] preferencje?




        Nowe spojrzenia przez stare dziury.
        • swarozyc Re: Gryf! 20.05.03, 22:39
          Musze Ci Gryfciu wyznac; zostalem zdemaskowany! Jestem Zydem i nazywam sie
          Baruch Meyer. Ojciec moj byl naczelnikiem 1. wydzialu, IV dep. SB (ten od
          zwalczania przestepczosci zorganizowanej - kosciol kat) i to wlasnie on wybil
          twemu ojcu wszystkie zeby aby ten mogl powiedziec Tobie; "Synku, komuna zabrala
          nam wszystko, zostales nam tylko Ty!", co oczywiscie bylo nie prawda bo 6.
          gorna i tak byla do ekstrakcji, czym moj ojciec skrocil cierpienie twojemu....
          • Gość: Gryf Re: Gryf! IP: 80.55.147.* 21.05.03, 00:01
            swarozyc napisała:

            > Musze Ci Gryfciu wyznac; zostalem zdemaskowany! Jestem Zydem i nazywam sie
            > Baruch Meyer. Ojciec moj byl naczelnikiem 1. wydzialu, IV dep. SB (ten od
            > zwalczania przestepczosci zorganizowanej - kosciol kat) i to wlasnie on
            wybil
            > twemu ojcu wszystkie zeby aby ten mogl powiedziec Tobie; "Synku, komuna
            zabrala
            >
            > nam wszystko, zostales nam tylko Ty!", co oczywiscie bylo nie prawda bo 6.
            > gorna i tak byla do ekstrakcji, czym moj ojciec skrocil cierpienie
            twojemu....

            Wiesz kochany Swarozycu to my jestesmy prawie jak rodzeni bracia.Bo ja wlasnie
            tego Borucha Meyera pozbawilem meskosci,ale musialo to byc przed Twoim drogi
            przyjacielu poczeciem.Oczywiscie powiedzialem wszystko rodzicom i to wlasnie
            wtedy padly te sakramentale slowa cytowane przez Ciebie aczkolwiek troche
            przekrecone; "synku walcz z komuna bo wszystko nam zabrali i tylko ty nam
            zostales".Co do zebow mojego ojca to moglbys zwrocic "dolna piatke" bo byla
            wykonana z najwyzszej proby zlota i bardzo jestem z nia zwiazany emocjonalnie!
            Zawsze gdy przynosilem "skalp" jakiegos "komucha" ojciec szczerze sie
            usmiechal prezentujac wlasnie ta dolna piatke.A bywalo , ze czesto sie to
            zdarzalo i przywyklem do tego wlasnie zlotego zeba.
            Serdecznie Ciebie pozdrawiam i nie przejmuj sie ja nikomu nie powiem kim byl
            Twoj ojciec i co go spotkalo w polowie zycia [ no wiesz chodzo mi o ta
            impotencje]



            Nowe spojrzenia przez stare dziury.
            • swarozyc Re: Gryf! 21.05.03, 22:52
              Gość portalu: Gryf napisał(a):
              Wiesz kochany Swarozycu to my jestesmy prawie jak rodzeni bracia.Bo ja wlasnie
              > tego Borucha Meyera pozbawilem meskosci,ale musialo to byc przed Twoim drogi
              > przyjacielu poczeciem.Oczywiscie powiedzialem wszystko rodzicom i to wlasnie
              > wtedy padly te sakramentale slowa cytowane przez Ciebie aczkolwiek troche
              > przekrecone; "synku walcz z komuna bo wszystko nam zabrali i tylko ty nam
              > zostales".Co do zebow mojego ojca to moglbys zwrocic "dolna piatke" bo byla
              > wykonana z najwyzszej proby zlota i bardzo jestem z nia zwiazany emocjonalnie!
              > Zawsze gdy przynosilem "skalp" jakiegos "komucha" ojciec szczerze sie
              > usmiechal prezentujac wlasnie ta dolna piatke.A bywalo , ze czesto sie to
              > zdarzalo i przywyklem do tego wlasnie zlotego zeba.
              > Serdecznie Ciebie pozdrawiam i nie przejmuj sie ja nikomu nie powiem kim byl
              > Twoj ojciec i co go spotkalo w polowie zycia [ no wiesz chodzo mi o ta
              > impotencje]
              '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              Drogi Gryfie
              Znow zarzucic Ci musze brak nalezytej uwagi w trakcie czytania mego listu, do
              ktorego napisania wlozylem duzo serca...
              Baruch (a nie zaden Boruch, - Boruh to druh)Mayer to ja, a nie moj niechlubnej
              slawy ojciec(a w ogole to nikt Mayera nie rucha, jakby to wynikalo z twojej
              odpowiedzi), wiec nie mogles pozbawic mnie czegokolwiek, co moga zaswiadczyc
              moje forumowe dziewczyny...
              Mimo nieodpartej checi oddania Ci pamiatki po tatusiu, nie moge zadoscuczynic
              twojej prosbie, jako ze zrobilem sobie z niej maskotke, - Swarog na Gryfie
              lecacy do Arkony...
              Szalom
              PS Jak widzisz plotka o impotencji mego ojca okazala sie cut przsadzona, czego
              dobitnym zaprzeczeniem jestem ja- pelen omni- i plenipotencji...
              • Gość: Gryf Re:Swarozyc! IP: *.net.pl 21.05.03, 23:29
                swarozyc napisała:

                > Gość portalu: Gryf napisał(a):
                > Wiesz kochany Swarozycu to my jestesmy prawie jak rodzeni bracia.Bo ja
                wlasnie
                > > tego Borucha Meyera pozbawilem meskosci,ale musialo to byc przed Twoim dro
                > gi
                > > przyjacielu poczeciem.Oczywiscie powiedzialem wszystko rodzicom i to wlasn
                > ie
                > > wtedy padly te sakramentale slowa cytowane przez Ciebie aczkolwiek troche
                > > przekrecone; "synku walcz z komuna bo wszystko nam zabrali i tylko ty nam
                > > zostales".Co do zebow mojego ojca to moglbys zwrocic "dolna piatke" bo byl
                > a
                > > wykonana z najwyzszej proby zlota i bardzo jestem z nia zwiazany emocjonal
                > nie!
                > > Zawsze gdy przynosilem "skalp" jakiegos "komucha" ojciec szczerze sie
                > > usmiechal prezentujac wlasnie ta dolna piatke.A bywalo , ze czesto sie to
                > > zdarzalo i przywyklem do tego wlasnie zlotego zeba.
                > > Serdecznie Ciebie pozdrawiam i nie przejmuj sie ja nikomu nie powiem kim b
                > yl
                > > Twoj ojciec i co go spotkalo w polowie zycia [ no wiesz chodzo mi o ta
                > > impotencje]
                > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                > Drogi Gryfie
                > Znow zarzucic Ci musze brak nalezytej uwagi w trakcie czytania mego listu,
                do
                > ktorego napisania wlozylem duzo serca...
                > Baruch (a nie zaden Boruch, - Boruh to druh)Mayer to ja, a nie moj
                niechlubnej
                > slawy ojciec(a w ogole to nikt Mayera nie rucha, jakby to wynikalo z twojej
                > odpowiedzi), wiec nie mogles pozbawic mnie czegokolwiek, co moga zaswiadczyc
                > moje forumowe dziewczyny...
                > Mimo nieodpartej checi oddania Ci pamiatki po tatusiu, nie moge
                zadoscuczynic
                > twojej prosbie, jako ze zrobilem sobie z niej maskotke, - Swarog na Gryfie
                > lecacy do Arkony...
                > Szalom
                > PS Jak widzisz plotka o impotencji mego ojca okazala sie cut przsadzona,
                czego
                > dobitnym zaprzeczeniem jestem ja- pelen omni- i plenipotencji...



                Ty Baruch Meyer syn Borucha Meyera ktory jak wnioskuje z Twojej wypowiedzi
                ojcem byl Twoim [bledu brak , no i gdzie to Twoje uwazne czytanie].Zgodze sie
                na zwrot zbeszczeszczonego zeba w postaci tej maskotki.Jedyne co mnie uzeklo w
                Twojej wypowiedzi to to ze lecimy do "Arkony" ... ale czy wolne miejsca
                beda...??????



                Nowe spojrzenia przez stare dziury.
                • swarozyc Re:Gryf 21.05.03, 23:34
                  Jest jeszcze jedno miejsce na Arkonke, bierzesz?
                  • Gość: Gryf Re:Swarozyc! IP: 80.55.147.* 21.05.03, 23:41
                    Kurde - biore!!! Bedziesz?


                    Nowe spojrzenia przez stare dziury
                    • swarozyc Re:Swarozyc! 21.05.03, 23:43
                      No jasne! tylko wezme delfinka, to se poplywamy!
                      Do jutra!
      • Gość: przecinack ach ach ach... IP: 213.17.250.* 22.05.03, 01:11


        co za poetycka glebia...

        ana stronie odmrocza mozna znalezc takie
        oto kwiatki, jak ponizej...
        najbardziej usmialem sie z "nowej elity narodowej",
        czyli cos w stylu samoobrony, jej wielbiciela
        szczecinskiego igora i jego lysych miesniakow?
        niech nami rzadza, w miescie zapanuje wtedy porzadek...


        Jakie są cele „Niklota” i jakimi środkami zamierzasz je realizować?

        Cele definiuje statut… Ogólnie można powiedzieć, że ośrodek kultury
        tradycyjnej – to zalążek („grupa sprawcza”) nowej elity narodowej. Polska
        bowiem potrzebuje nie nowych programów lecz nowych ludzi. Środki to głównie
        praca formacyjna – regularne spotkania wykładowo-dyskusyjne, samokształcenie.
        Także wspólne obchodzenie świąt narodowych i słowiańskich, oraz – rzadziej –
        wystąpienia publiczne.



        • swarozyc Modlitwa do Swarożyca 19.10.03, 12:11
          Modlitwa do Swarożyca



          Na skrzydłach ognia wznieś się, wznieś

          Zwycięzco boju myśli

          Słuchaj, jak łzy tej ziemi

          Niosą pogańską pieśń:

          Za spalone posągi, gontyny zburzone

          Za ręce katów, krwią wróżów zbroczone

          Za kłamstwa na cokole, w piękne strojne szaty

          Zstąpże nam dzisiaj, niczym nowy Julian

          Cesarz-filozof brodaty.

          Daj nam siły, Swaroże, ocal duchy harde

          By zmierzyły się z tymi, co nigdy

          Nie wejrzeli na Prawdę

          Chłoszcz ich wzrokiem Gorgony,

          Stań się wilczym pasterzem

          Lecz miłość Twa niech będzie

          Bankructwa Krzyża probierzem

          Daj nam mądrość Ateny

          Dowcip Muz, wdzięk Charyt

          Wskrześ radość, gdy na ołtarzach

          Znów zapłoną ofiary

          Polska niech Radogoszczą promienną się stanie,

          Przodków prawom Polacy zaś wierni – na bogów wezwanie

          Nad krajem Ojców naszych

          Orzeł niech się wzbije

          Jak nad grobem Platona;

          Niech polskością żyje.


          Lech Brywczynski
          • Gość: przecinack tak to juz jest IP: 81.210.44.* 19.10.03, 17:38
            gdy sie Boga z serca usuwa, to na Jego miejsce
            wskakuje zaraz jakis wyrob bogopodobny...

            szkoda mi tylko tego, ze fanatyczne poganstwo
            wystepuje jako SPRZECIW wobec krzyza, a gdzie tu
            promowanie poprostu wartosci? nie przymierzajac
            troche jak Samoobrona, zreszta niklotowi blisko
            do niej, co pokaza zapewne zblizajace sie wybory...
            • Gość: e.beata Ku poecie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 11:26
              Swarożycu twe natchnienie
              wprawia mnie o serca drżenie.
              I drżę cała niesłychanie
              gdy odkrywam twe przesłanie.
              A od drżenia mego ciała
              juz zastawa popękała,
              i monitor w zagrożeniu
              więc cię proszę w uniżeniu,
              byś w swej łaskawości wielkiej,
              nie skazywał na udrękę
              i na ból okrutny duszy,
              zamilcz,
              niech palec Twój nie ruszy
              klawiatury by rymować.
              Tak cię Anioł Stróż poprowadź.
              Amen.



              • Gość: Ana spuśćmy kurtynę miłosierdzia... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.10.03, 13:35
                i na tym konkurs rymów częstochowskich proponuję zakończyć...niestety,bez
                wyłonienia zwycięzcy(a to z przyczyn oczywistych)
                • Gość: e.beata Re: spuśćmy kurtynę miłosierdzia... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 08:54
                  A to konkurs był?! To sorry, bo ja myślałam, ze on tak na poważnie ;-))
                  Porymuj sobie Ana, to świat kolorów nabierze ;-)
                  • swantevit o 3. RP 17.02.04, 10:27
                    Jacek Kaczmarski

                    Lećmy Grzesiukiem

                    Łotr chlapie na łotra
                    Kropidłem Świętoszka,
                    Jak trwała - tak potrwa
                    Farsa łotrzykowska.

                    Tak potrwa - jak trwała
                    Łotrzykowska farsa,
                    Aż ferajna cała
                    Żółci nie wyparska.

                    Ten tego opuszcza.
                    Ów breszy trzy po trzy,
                    Szczuje i poduszcza
                    Na łotrzyka łotrzyk.

                    Poduszcza i szczuje
                    Łotrzyk na łotrzyka,
                    Tłuszcza się raduje,
                    Trzeszczy republika.

                    Fart się z ikrą wita -
                    Jak to z łotrzykami:
                    Chojrak rżnie dżygita
                    Blady za uszami.

                    Rżnie dżygita chojrak
                    Za uszami blady -
                    Łotrowska dintojra
                    Niewarta ballady.

                    Ballady niewarta
                    Dintojra łotrowska;
                    Do cnaś już wytarta
                    Komedio Nieboska!

                    Nieboska Komedio,
                    Wytartaś już do cna.
                    Bredź, brednio za brednią,
                    Niemocy wszechmocna!

                    Wszechmocna niemocy,
                    Ojczyzno kochana,
                    Łotr niech łotra stoczy -
                    Będzie miejsce dla nas!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka