Dodaj do ulubionych

Księgarń coraz mniej

02.02.07, 04:39
www.allegro.pl tez sie do tego dolozylo:)
Obserwuj wątek
    • Gość: monty Re: Księgarń coraz mniej IP: *.chello.pl 02.02.07, 07:31
      Trzeba było do obrotu wziąć Michnikowszczyznę to podskoczyłaby sprzedaż.
    • krzysztofsf kiepska strona tej ksiegarni :( 02.02.07, 07:53
      Kompletny balagan - nikt im nie doradzil, ze ksiazki trzego dac w grupach tematycznych, a nie wszystko na kupie lub wyszukiwanie po autorze i tytule?

      pomysl dobry ale wykonanie kiepskie.
      I przydalby sei system rabatow - skaldajac zamowienie w internecie, nawet przy pozniejszym odbiorze osobiestym, latwiej sie zdecydowac na dobranie kilku pozycji, zeby przekroczyc kwote dajaca rabat.
    • Gość: Andrzej Księgarń coraz mniej IP: *.nll.se 02.02.07, 09:49
      Swiadczy to wylacznie o mieszkancach naszego miasta! Ilosc ksiegarni przeklada
      sie na dobrobyt miasta i jego mieszkancow. Miastom, ktore potrzebuja, ze
      wzgledu na potrzeby ich mieszkancow, wielu ksiegarni i ksiazek, powodzie sie
      o wiele lepiej niz tym, ktore tych przybytkow nie potrzebuja! Vide Krakow,
      Warszawa, Wroclaw i Poznan!
      • krzysztofsf Zabki 02.02.07, 09:52
        Wiele ksiegarn sprzedano w latach 90-ych komus tam, kto, po okresie w ktorym byl zobowiazany utzrymywac ksiegarnie i zaloge (tj, brak redukcji), wyalil wszystkich na pysk i pootwieral tam zabki lub sprzedal innym na punkty handlowe.

        Ksiegarnie powinny miec preferencje podatkowe wszelkiego typu, podobnie jak ksiazki i praca 0 vat.
      • Gość: Asai Re: Księgarń coraz mniej IP: 213.155.189.* 02.02.07, 10:02
        Bez sensu. To o mnie źle świadczy, że szukam tego co mnie interesuje w
        internecie? To że nie ma księgarń, świadczy o tym, że ludzie zaopatrują się w
        inny sposób. Postęp cywilizacyjny i tyle. Sama kupuję przez internet, również
        ksiązki.
        • Gość: Andrzej Re: Księgarń coraz mniej IP: *.nll.se 02.02.07, 12:50
          Z Twojego postu, jak rowniez postu "krzysztofa", mozna by wyciagnac wnioski, ze
          Szczecin przoduje niejako w lidze nowoczesnosci miast wojewodzkich w Polsce, a
          Krakow, Poznan, Wroclaw i Warszawa sa pomnikami zacofanego zapiecka! Czy tak
          jest rzeczywiscie?
      • skuter70 Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 11:18
        Ilosc ksiegarni przeklada
        > sie na dobrobyt miasta i jego mieszkancow.

        Jeśli juz jest jakiś związek przyczynowy to raczej odwrotny:)
        To dobrobyt miasta i jego mieszkańców może się ewentualnie przełożyć na ilośc
        księgarń.
        Na ksiązki trzeba mieć środki i czas.
        • Gość: Andrzej Re: Księgarń coraz mniej IP: *.nll.se 02.02.07, 12:59
          Nie! To "jakosc" intelektualna mieszkancow danego miasta determinuje potrzeby
          zakupu przez nich ksiazek, a przez to, i potrzebe posiadania ksiegarn w
          miescie! To jakosc intelektualna ludzi determinuje ich dochody oraz spedzanie
          czasu w towarzystwie ksiazek. Determinuje tez r o z w o j samego miasta. Gdyby
          bylo inaczej, najwiecej ksiazek kupowaliby bezrobotni, ktorzy maja przeciez
          najwiecej wolnego czasu. A czego, jak czego, ale bezrobotnych w naszym miescie
          nie brakuje!
          • krzysztofsf Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 13:28
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Nie! To "jakosc" intelektualna mieszkancow danego miasta determinuje potrzeby
            > zakupu przez nich ksiazek, a przez to, i potrzebe posiadania ksiegarn w
            > miescie! To jakosc intelektualna ludzi determinuje ich dochody oraz spedzanie
            > czasu w towarzystwie ksiazek. Determinuje tez r o z w o j samego miasta. Gdyby
            > bylo inaczej, najwiecej ksiazek kupowaliby bezrobotni, ktorzy maja przeciez
            > najwiecej wolnego czasu. A czego, jak czego, ale bezrobotnych w naszym miescie
            > nie brakuje!

            Bezrobotni, to maja nawet problem, zeby zapisac sie do biblioteki (tylko pracujacy i dzieci szkolne), a ty mowisz o zakupie ksiazek po kilkadziesiat zl jedna..

            I nie pisz, ze sa "tansze ksiazki" bo ksiazke idzie sie kupowac kierujac sie autorem, trescia , a nie "prosze cos za 28 zlotych"

            Niestety w pierwszyn rzedzie oszczedza sie na kulturze - ksiazki, czasopisma.
            • krzysztofsf Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 13:29
              mialoby byc 18 zl - 28, to juz przecietna cena.
          • vojciech Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 18:29
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Nie! To "jakosc" intelektualna mieszkancow danego miasta determinuje potrzeby
            > zakupu przez nich ksiazek

            Nie do końca.
            1. Postęp techniczny robi swoje.
            2. Czemu w takim razie empiki są pełne, także na stoiskach książkowych?

            Jeśli księgarnie mają przeżyć w centrum muszą mieć obniżone czynsze i tyle.
            • Gość: Ann Re: Księgarń coraz mniej IP: *.chello.pl 02.02.07, 19:13
              Sa pelne, bo maja nowosci, maja wszystkie te ksiazki, po ktore ludzie
              przychodza...
              W tych zamykanych jest roznie, bo rozna jest niestety polityka szefostwa. I nie
              ma co tu z siebie ofiary robic, ze czynsze wysokie (mozna wyjanac lokal od
              miasta w nowym przetargu i placic 20% tego, mozna kupic na kredyt i tez mniej
              placic), a zajac sie reorganizacja srodowiska pracy takiej ZSKsiegarn... Idzcie
              do jednej z tych ksiegarn i spytajcie o nowosc, sprobujcie kupic ja w 20egz na
              przyklad... Albo zamowcie jakas ksiazke na konkretny termin...
    • Gość: Doradca Re: Księgarń coraz mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 10:23
      Kużni, ręcznych magli też już jakby coraz mniej.
      • Gość: Andrzej Re: Księgarń coraz mniej IP: *.nll.se 02.02.07, 13:27
        Uwazasz, ze "Doom" i "Hellriser" moze czlowiekowi kulturalnemu zastapic ksiazki?
    • Gość: . Re: Księgarń coraz mniej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:35
      Przecież to dobra nowina dla ciebie.
      Będziesz miał więcej fanów na forum.
      Oczywiście trochę się niepokoisz, żeby nie zgłupieli tak, żeby jeszcze
      potrafili tu pluć na Kściół i Polskę.
      • asdf401 Książek coraz mniej 02.02.07, 11:54
        O jakości miasta świadczy ilość i jakość antykwariatów. U nas nie ma żadnego
        przywoitego sklepu z "używanymi" książkami. Ludzie nie wymieniają się książkami,
        bardzo, bardzo żadko widać kogoś jak czyta książkę w autobusie czy tramwaju. Na
        dodatek nasz dumnie nazwana KSIĄŻNICA to nie biblioteka a czytelnia bo niemal
        dosłownie wszystko jest tam do czytania na miejscu. Nie wspomnę już o personelu,
        który albo jest bardzo uprzejmy albo przeciwnie chamski - zależy jak się trafi.
        Od isntytucji służebnej wymaga się więcej.
    • omnibus8 Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 13:19
      hmm :)))

      ---
      hmm - copyright by absztyfikant
      • Gość: redaktor Re: Księgarń coraz mniej IP: *.smsnet.pl 02.02.07, 13:31
        A w takiej Anglii mam do wyboru drogą książkę w twardej oprawie, i taka samą w
        miękkiej oprawie i z mniejszymi literami.
        A u nas książka z wygaśniętymi prawami autorskimi kosztuje ponad 40 PLN, bo
        została wydana na super papierze w twardej obwolucie o wielkości liter 0,5 cm
        • asdf401 Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 13:42
          Co tu kryć? Jest kiszka! Szczecin od zawsze był i pozostaje lumpenproletariacki.
          Do biblioteki nie ma się po co zapisywać, bo wszystko jest tylko na miejscu.
          Filie dzielnicowe to już zupełna marność nad marnościami. Powninno być jednak
          miejsce na rynku dla chociaż jednego, dobrego antykwariatu (wydawałoby się).
          • skuter70 Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 13:46
            >Do biblioteki nie ma się po co zapisywać, bo wszystko jest tylko na miejscu.

            yyyyy:( a byles kiedys w jakiejs?

            > Filie dzielnicowe to już zupełna marność nad marnościami.

            a konkretnie to czego potrzebujesz i nie ma?
            • asdf401 Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 15:16
              Tak byłem. Zapisałem się nawet do filii przy 5go Lipca. Na półkach są tam śmieci
              rozlatujące się czasem w rękach, posklejane kilkanaście lat temu taśmą klejącą.
              Ta "biblioteka" służy pewnie kilku dzieciom, którzy odrabiają tam lekcje - co
              jest korzystne. Przeglądająć zasoby trudno wypatrzeć tam jakąś nowszą okładkę.
              Czasami pożyczam też parę tytułów w KP. Kiedkykolwiek szukałem konkretnej
              książki zawsze była dostępna na miejscu. Wybór w części, gdzie można chodzić
              między regałami jest też żałosny chociaż oczywiście bez porównania z ofertą na
              5go lipca. Do KP chodzą prawie wyłącznie studenci chyba. Taka biblioteka powinna
              mieć chyba jakiś bardziej "miejski" charakter. Ja tam poza studentami nikogo nie
              widuję. Poza tym - serio! - kilka razy mnie tam chamsko potraktowano (szatniarka
              oraz pani przy kompie!)
              • swantevit Re: Księgarń coraz mniej 02.02.07, 16:05
                Nie ma o co rozrywac szat; ksiazeczek do nabozenstwa i tak nie sprzedawano w
                ksiegarniach...
                ..ale za to na kazdym rogu sklep z alkoholem na przemian z kosciolem lub
                punktem katechetycznym. I co raz tego wiecej!
                Tak trzymac ludu katolicki narodu polskiego!
                • Gość: czarna żaba Re: Księgarń coraz mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:11
                  To prawda, potem wyrastają tacy katole jak swar, mocno podlani alkoholem.
    • Gość: Q Księgarń coraz mniej IP: *.globalconnect.pl 02.02.07, 18:27
      Gdyby zlikwidowano wszystkie księgarnie w Szczecinie, rynek by tego nie odczuł.
      Ci nieliczni, którzy jeszcze kupują w Szczecinie książki, zapewne poradziliby
      sobie w inny sposób. A studenci? Odnoszę wrażenie, iż w tej chwili można
      ukończyć każde studia, nie czytając jakichkolwiek lektur.
    • Gość: zmęczony Niższość kultury handlu a nie czasów. IP: *.sysnet.pl 02.02.07, 19:39
    • Gość: zmęczony Niższość "handlowców" a nie czasów. IP: *.sysnet.pl 02.02.07, 19:41
      Jakby w tej Księgarni na Kołłątaja można było cokolwiek interesującego kiedykolwiek dostać - może by jeszcze żyła, ale jak Pan pseudoksięgarz nastawił się na masówkę i bzdety a zatrudniał panie nie wiadomo skąd, bo z pewnością nie mające pojęcia o książkach to co się dziwić - zniszczył ćwok dobrą lokalizację i dobrą księgarnie. Nikt normalny tam nie chodzi bo tam makulatura jest - już lepiej zaopatrzony jest kiosk na Kaliny, niż ta pseudoksięgarnia.
    • Gość: andreas moja diagnoza jest nieco inna IP: 217.116.110.* 02.02.07, 19:48
      dosłownie kilka dni temu prowadziłem rozmowe na temat ksiegarń...
      prawda, ze znikaja te powiedzmy w dobrych punktach!
      Ale powstaja w mniej atrakcyjnych miejscach!!!!!!

      Na Slaskiej mamy chyba ze dwie czy trzy, rozwijaja sie na Słonecznym...

      Po prostu ksiegarni nie stac na opłaty dzierzawne w atrakcyjnych miejscach
      i wycofuja sie czy to na dzielnice czy boczne ulice!!!

      mamy przeciez wiecej "empików", co by o nich nie mówic...

      Niestety sklep monopolowy przynosi wieksze zyski... ;(((


      Ale na pewno ksiegarnie nie znikną mimo internetowych sklepów,
      allego mniej bardzie "winne" typu merlin!!
      Nie znikna, moze stana sie takimi przytulnymi miejscami
      w bocznych uliczkach z fachowa obsługa...
      Klient woli jednak dotknąc i przewertowac strony...

    • Gość: ajw cos nie tak... IP: *.htc.net 02.02.07, 20:53
      Jak to jest, ze w Ameryce (czyli w kraju glupkow i nieukow, wg czesci
      internautowych polskich owczarkow nizinnych) ilosc ksiegarni rosnie ( pomimo
      obecnosci Amazon.com). Jak grzyby po deszczu powstaja: Barnes&Noble, Borders,
      olbrzymie sklepy sieciowe...
      • Gość: andreas Re: cos nie tak... IP: 217.116.110.* 02.02.07, 21:01
        ... Ajw do Szczecina dociera wszystko z duzym opóźnieniem,
        jakies kilkadziesiat lat,
        ale mamy przyspieszenie, to moze kilkanascie...
        • felerynka Re: cos nie tak... 02.02.07, 21:19
          kiedyś weszłam do takiej budki na ryneczku z książkami, za duże słowo byłoby tu
          księgarnia, to był barak z ksiażkami obok straganu z rzodkiewką i szczypiorkiem,
          ale obsłużył mnie tam człowiek który czytał książki, nie tylko je sprzedawał,
          moze nie był sexowną długonogą wąską w pasie blondynką, ale znał się na tym czym
          handlował. Zabawiłam tam sporo czasu i kupiłam 2 książki. Wymieniliśmy poglądy i
          podyskutowaliśmy o paru wznowieniach.Życzę Nam wszystkim Takich spotkań i
          zakupów, to była przyjemność wydać tam pieniądze.Chyba pasja w życiu jest
          najważniejsza, jak jej nie ma to reszta się zwyczajnie partaczy.
          • Gość: andreas Re: cos nie tak... IP: 217.116.110.* 02.02.07, 21:26
            bo ja nie wiem na czym to polega,
            ale moja teoria jest taka, że
            jakby szklarz zajmował sie szybami, a stolarz drewnianymi rzeczami,
            zas mechanik naprawiał, anie ze my we dwóch ze szwagrem....
            To by sie to kreciło!

            I wtedy człowiek nie zarabiał by moze kroci,
            ale robił co lubi i z tego zył!!!

            I tak bedzie, tak bedzie....

            PS. Ja lubie nic nie robic i z tego chciałbym zyc...
            tak apriori ;)))
            • Gość: easy Re: cos nie tak... IP: *.chello.pl 03.02.07, 03:50
              a pamietacie blaszany kontener nad gontynką a w nim książki? andreas róg
              śląskiej z jagielońską to zagłębie ksiegarskie a jest ich tam 5. co prawda 3 z
              nich to językowe, jedna muzyczna a jedna taka wszystko w jednym. ksiegarnie tzw
              ogólne będą znikać i jest to proces nieuchronny. zostana specjalistyczne. jaki
              jest sens utrzymywać dajmy na to magazyn z 20 tys tytułów w centrum miasta jeśli
              można uruchomić księg internetową w domu z ofertą np 50 tys tytułów zamawianych
              na bierząco pod potrzeby klienta...
              a gadanie o zanikającej 'kulturze' to juz smęcenie ponad miarę.

              pozdrawiam
              • Gość: e Re: cos nie tak... IP: *.chello.pl 03.02.07, 07:06
                akuku
          • 1.bazyl Re: cos nie tak... 03.02.07, 12:12
            Niech zgadne, byla to budka z ksiazkami na ryneczku Pogodno, sprzedawca - mily
            wysoki blondyn?:).
    • Gość: bibel Re: Księgarń coraz mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 10:42
      Ilośc księgarń w Szczecinie nie ma znaczenia bo wszystkie jakie są, nawet dawna
      ossolineum, są bardzo żle zaopatrzone. A zaoptrzenie takie jaka klientela.
      Rzeczywiscie studenci nic nie czytają. I malo kto jeszcze. Ci ktorzy poszukuja
      rzadszych pozycji korzytstają z internetu, gdzie ksiązki zjawaija sie duzo
      szybciej niz w szczecinskich ksiegarniach. A ten chłam z ktorego ksiagarnie
      zyją, to nie ma znaczenia w ilu miejscach jest sprzedawany.
      • felerynka Re: Księgarń coraz mniej 03.02.07, 11:13
        do przewidzenia było że e-handel wypchnie tradycyjny. Książki w necie są tańsze
        oraz koszt uzyskania samego towaru dla klienta również.Dostęp do neta już prawie
        powszechny.Nie trudno było to przewidzieć. Sądze że zatoczy się koło i powrócą
        tradycyjne sklepy. A młodzież czyta lecz e-książki sciągnięte z e-księgarni i
        mailem rozsyła po kolesiach z klasy.Obudźcie się.To społoczeństwo informacyjne a
        nie kolejkowe:)
        • Gość: bibel Re: Księgarń coraz mniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 12:33
          Upowszechnienie wiedzy zawsze wiąze sie z obnizeniem jej poziomu. To prawda, że
          młodzież czyta w internecie (przewaznie gadki na czatach), lecz przerazenie
          budzi czytany chłam. Wydanie ksiązki jest rzecza znacznie bardziej
          skomplikowaną, niz zalożenie strony, dlatego ilosc głupstw w necie bije na
          glowe ilośc głupstw w księgraniach dla masowego czytelnika.
          • Gość: andreas ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:01
            ale w tej chwileczce wydrukowanie - swiadomie nie uzywam wydanie -
            ksiazki jest naprawde duzo łatwiejsze...

            Ja znam ksiegarnie, które nieźle sobie żyja i maja stała klientele,
            ba powiem wiecej zaprzyjaźniona!
            Tak wiec nie jest tak źle!

            Natomiast prawda jest, ze ksiegarnie zyją, żyły do tych por
            głównie z podreczników!
            Przyciecie ksiegarniom tej mozliwosci zarobienia
            znacznie prawdopodobnie ograniczy ich działalność!
            Nawet wprawedzanie w ksiegarniach uzywanych podreczników
            nie poprawi na tyle ich sytuacji.

            Ludzie korzystaja z ksiegarn i ksiązki kupuja, to pewne.
            Rozmawiamy o ksiegarniach, a inna sprawa jest jakie książki...

            Internetowe ksiegarnie rzeczywiscie bywaja tańsze,
            ale nie wiem jak Wy, ale musze dotknąc, przewertowac pare stron...
            tego internet mi nie daje - jeszcze!
            Nadto jak człowiek stoi i ma wybór, taki naoczny,
            to na mnie bardziej działa!
            • felerynka Re: ale 03.02.07, 13:22
              nie musze dotykać by to mieć.Najpierw zdobywam potem dotykam.A kieruje sie
              najczęściej recenzjami czytelników a taką szanse dają mi księgarnie internetowe ,
              nie klasyczne" .Andreasik! jakiś sentymentalizm wyczuwam podskórą, no chyba że
              to chip.
              Wpadł mi art.o książkach multimedialnych, ciepły głos lektora..obrazy fantazji
              na ekranie w podkładzie piękna muza a wszystko na płytce malusiej.Odlot.Nie
              próbowałam zaznacze, ale ciekawość mnie gna do nowego
              • Gość: andreas Re: ale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 13:39
                sa tez, ale to staroc juz chyba,
                takie ekraniki, jak książka i łaczy sie z netem
                i masz jakby ksiazke taka netowa...

                Ale wiesz co, ja mam aparat cyfrowy,
                ale i tak wole odbitke, normalna taka...
                nie wystarcza mi w kompie!
                Zreszta odbitki mam i mam,
                a w kompie walnie wirus i po wspomnieniach...

                Co do netowych ksiegarń,
                tak na pewno odbieraja klientów,
                ale ja tak jakos wole normalne!

                Tak samo, jak trafie do sklepu z muzyka i sprzedawca mi doradzi,
                cos w podobnym klimacie albo taniej...

                W Poznaniu kupowałem Gorillaz płytke,
                a pan podpowiedział, ze maja tanszy taki pakiecik dwupłytowy...
                czyli ta nowa i stara taniej niz nowa!! ;))

                I jeszcze odnalazł wydanie A Perfect Circle ostatni egzemplarz
                i pogadalismy o TOOL...

                A w ksiegarni pracuje taka fajna blondyneczka
                i zawsze dobrze doradzi...
              • krzysztofsf Re: ale 03.02.07, 18:31
                felerynka napisała:

                > nie musze dotykać by to mieć.Najpierw zdobywam potem dotykam.A kieruje sie
                > najczęściej recenzjami czytelników a taką szanse dają mi księgarnie internetowe
                > ,
                > nie klasyczne" .

                A ja w trakcie zakupu potrafie przerzucic z polowe ksiazki, wychwytujac aktualny styl autora oraz rodzaj fabuly. Czesto autor, ktory byl niezly w dajmy na to jakims cyklu, w mastepnym rozczarowuje.
                Zwlaszcza, jesli trzeba dokonac wyboru pomiedzy kilkoma pozycjami (finanse) wazne jest z zapoznanie sie z ksiazka.
                Acha - raczej staram sie polegac na wlasnych sadach a cudze traktuje pomocniczo.

                Internetowo kupuje raczej pewniaki - kontynuacje cykli, ksiazki na ktore dlugo czekalem czekajac az ukarze sie tlumaczenie itp. Ksiazki, ktore kilkakrotnie czytalem porzyczone z biblioteki i w koncu zdecydowalem sie zakupic na wlasnosc itp.

                >Andreasik! jakiś sentymentalizm wyczuwam podskórą, no chyba że
                > to chip.
                > Wpadł mi art.o książkach multimedialnych, ciepły głos lektora..obrazy fantazji
                > na ekranie w podkładzie piękna muza a wszystko na płytce malusiej.Odlot.Nie
                > próbowałam zaznacze, ale ciekawość mnie gna do nowego
            • Gość: bibel Re: ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 14:07
              Sytuacja Szczecina na tym własnie polega, ze tu nie moze sie utrzymac zadna
              ksiegarnia niszowa, ani ambitny antykwariat, bo brakuje klientów. Wobec
              wielkiej ilosci księgarni takich samych co do asortymentu, ich ilosc nie ma
              znaczenia. Byla ciekawa księgarnia na Piłsudskiego, potem na Małkowskiego, i
              interes trzeba bylo zwinąc. Najambitniejsze jest dawne Ossolineum, ktore pewnie
              trwa dlatego, ze wspolwłasciciel ma posade samorzadową, i ma z czego zyć. No i
              ma dobry punkt. Ale jak podskoczy czynsz, to tez zniknie. Ta sama firma miala
              tez antykwariat ma jagiellońskiej, az trzeba bylo go przeniesc wlasnie do
              ossolineum, bo nie dalo rady utrzymac, mimo za malutki.
              • Gość: Znawca kultury wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 14:52
                przepraszam ale akurat co mi siostra z wroclawia przyjedzie to buszuje po
                naszych ksiaznicach gdyz mowi ze tam nic ciekawego dostac nie moze. ot czlowiek
                sie ciekawostek moze zawsze dowiedziec z postow...
                • Gość: sprzedawca Re: wroclaw? IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.07, 15:09
                  Na szczescie do sklepów z ksiazkami straz nie wpuści menela. Widziałeś kiedyś
                  pijanego menela w ksiegarni w Szczecinie sikającego na fotelik i siegajacego po
                  kolejne ksiazki, które z uśmiechem dostarcza mu sprzedawca?
                  No wlasnie, nie widziales.A gdzie indziej to normalka.Dlatego cieszmy sie z
                  tego co mamy a nie narzekajmy.
                • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 15:37
                  Mowiąc wprost zwyczajnie ci nie wierzę, albo moze siostra szukac nie umie. Bo
                  ja znam ksiegaranie wrocławskie, i przywiozlem stamtęd nie jedną rzecz, ktorej
                  tutaj nie było. Ze o antykwariatach nie wspomnę. I o ksiegarni taniej ksiązki,
                  która w Szczecinie tez trzeba bylo zlikwidować.
                  Roznica między klientelą wrocławską a szczecińską jest taka jak między
                  uniwersytetem wrocławskim a szczecińskim. Jest jeszcze mozliowość ze niektore
                  ksiazki szybko znikają z wrocławskich ksiegarń, a w szczecinie nawet ten jeden
                  egzemplarz, ktory sprowadzą czeka kilka miesiecy, aż ktoś się zlituje i go
                  kupi. Np przyjezdny w Wrocławia.
                  • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:57
                    mowiac wprost mam w dupie czy mi wierzysz czy nie, natomiast w swojej
                    dziedzinie kultury wiem ze nawet szczecin bije wroclaw o pol klasy. tamto
                    miasto nie jest dla mnie wzorem. natomiast poznan jest naprawde przyzwoity
                    • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 17:09
                      Sadząc po słownictwie moze rzeczywiscie Szczecin góruje nad Wrocławiem w
                      dziedzinie menelskiej grypsery. Tez kultura. Choć twoja terminologia nie jest
                      zbyt oryginalna. Mniejsza z tym.
                      Plesc mozesz co chcesz, a ja wiem i mowię, że nie ma dziedziny kultury, w
                      ktorej Szczecin posiadałby lepsze zaopatrzenie w literaturę, niz Wrocław.
                      Menele nie publikują swych wynalazków lingwistycznych. Jednak mozesz
                      polemizować. Coz to więc za dziedzina?
                      • Gość: andreas Re: wroclaw? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 17:19
                        na ten przykład rysunek satyryczny!
                      • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 18:21
                        zszedlem do twego poziomu vide interpunkcja i ortografia, ktora dziala na mnie
                        tak jak chamstwo na ciebie
                        • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 18:58
                          Słusznie zauwzyles, iż niedbala pisownia moż być wyrazem
                          lekcewazenia "polemisty". Uprę się jednak, że subtelniejszym niz wulgarność,
                          czyli jak rozumiem, twoja dziedzina "kultury". Tutaj przynaje ci absolutne
                          zwycięstwo.
                          Natomiast sposob ucieczki od tematu typowy dla forumowego tłuka; Jak się nie ma
                          nic do powiedzenia, zaczynają sie argumenty ad personam.
                          • asdf401 Re: wroclaw? 03.02.07, 20:03
                            Prawda to, że naszym handlowcom brakuje chyba fachowości. Książki w kięgarni
                            przy ul. Jagielońskiej otoczone są pierścieniem biurek, tak, że tylko sprzedawca
                            może podać książkę. Przeochodzę obok całkiem często ale ograniczam się do
                            obejrzenia wystawy, która ma czasem jakieś nowe, romantyczne elementy typu
                            gałązki, liście. Żyją tam z podręczników a cała reszta to dodatek, który
                            chcieliby sprzedawać a nie wiedzą jak. Często wnętrza są tak projektowane aby
                            najwygodniej było sprzedawcom; najlepsze miejsce rezerwowane dla pani przy kasie.
                            Gadu gadu a Google skanuje WSZYSTKIE wydane książki i wkrótce będą one dostępne
                            do przeszukiwania jak zwykła witryna www.
                            www.newyorker.com/fact/content/articles/070205fa_fact_toobin
                            • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 01:32
                              Masz na mysli dawną ksiegarnie muzyczną? Tam ksiazki są w zasadzie dodatkiem do
                              nut. Natomiast ksiegarnia obok przeniosła sie pod arkady na wyszyńskiego, jest
                              mniejsza i pewnie czynsz nizszy. Pewnie zniknie za dwa lata.
                          • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 20:04
                            a co ty masz do powiedzenia oprocz tego, ze byles we wroclawiu i jestes fanem
                            archiwum x (nie ufaj nikomu). koncze ta zalosna polemike, bo szkoda na ciebie
                            kb/s:)
                            • Gość: andreas prosze panstwa - troche kultury ku.. mac! ;( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 20:11
                            • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 01:30
                              Tak, jestes załosny. Zostałes wezwany do podania tej dziedziny kultury, w
                              ktorej Szczecin góruje nad Wrocławiem w zaopatrzeniu w literature. I zacząłes
                              robic wioche, bo nie umiesz jej podać. Bo trzeba by jeszcze ujawnic znajomośc
                              tej literatury, i balonik peknie. Jak jestes ignorantem to milcz, i wstydu
                              sobie oszczędz.
                              • andreas.007 Re: wroclaw? 04.02.07, 01:38
                                nie jestem znawca w zaopatrzeniu ksiegarn,
                                ale wydaje mi sie, ze w dobie dzisiejszej
                                nie ma problemu z zamówieniem przez ksiegarnie w hurtowni
                                zadnej pozycji wydawniczej,
                                a na pewno nie zalezy to od połozenia geograficznego!

                                Nadto wiem, ze po ksiegarniach jezdża przedstawiciele wydawnictw
                                i wprost prosze o branie od nich - takze po Szczecinie!

                                Jakis wiec niedobór wynika raczej z czego innego
                                niz poziom kulturalny miasta czy ksiegarzy...
                                • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 10:43
                                  Księgarze są w porządku, choci wlasnie o popyt. Ci nieliczni ktorzy poszukują
                                  ksieżek niszowych, wolą internet, bo księgarstwo to interes, a nie filantropia.
                                  Zalezy od rodzaju klienteli. Dlatego male ambitne ksiegranie padaja, albo są
                                  spychane na margines, w coraz mniejsze lokale.
                                  • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 12:22
                                    Gość portalu: bibel napisał(a):

                                    > choci wlasnie o popyt

                                    i blagam przestan pisac z tymi bykami bo teraz rozumiem czemu te ksiegarnie
                                    zamykaja - ty ich nie odwiedzasz tez, to pewne
                                    • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 12:48
                                      Nie wiem, jak masz staz w necie, ale koncentracja na pisowni oznacza
                                      bezproduktywnego netowego tumana. Czy masz cos do powiedzenia?
                                      • Gość: rozejm Re: wroclaw? IP: *.szczecin.mm.pl 04.02.07, 12:57
                                        Panowie Bibel i Znawca
                                        paradoksem jest dla mnie rozmowa o kulturze w Waszym stylu.
                                        Niczym mieszanie piwa z sokiem.Wymian czasem sprzecznych poglądów widze Wam jest
                                        obca oraz wspólne szanowanie
                                      • Gość: prof.Miodek Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:16
                                        Brak umiejętności pisania zaś, też nie świadczy o wysokim poziomie wiedzy;)
                                        • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 14:07
                                          Radze uruchomic wyobrażnię. Moga byc dyslektykiem, leniem, albo słabo pisać na
                                          klawaiturze. I nie nalezy mylic kultury osobistej i form towarzyskich z wiedzą.
                                          Natomiast pochelbiam sobie że nie jestem wulagrny, i jeśli jeden tuman z drugim
                                          to wszytko razem miesza, i taktuje mnie na rowni z wulgranym chamem i
                                          kłamczuchem, to spadac do miodka i onanizowac sie taka kultura, bo je nie chce
                                          miec z wami nic wspolnego.
                                          • Gość: prof.Miodek Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 16:30
                                            Pięknie drogi Panie pięknie... Pocieszę Pana, że z kulturą ma Pan tyle
                                            wspólnego co ja z zawodowym boksem. Czasem usłyszę o nim w TV, to wszystko.
                                            Wspominając o tym onaniźmie domyślać się moge tylko przyczyny Pańskiej
                                            flustracji. Pozdrawiam, zdrowia życząc, bo na rozum za późno.
                                            • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:09
                                              Oj chcilabym wiedziec co te wszytskie madrale, co bredza o kulturze faktycznie
                                              maja z nia wspolnego. Kulture jaka wy proponujecie to jest savoir-vivre u cioci
                                              na imieninach. Ambitniejszcyh form uczestnictwa nie znacie?
                              • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 10:00
                                ty durna palo! wroclaw nie mial jeszcze 3 lata temu opery! byla chyba w
                                remoncie tyle co neptun w budowie. ta obecna co tam jest to dno takie jak ty.
                                zadowolony??
                                • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 10:39
                                  Nie odpowiadasz na pytanie wulgarny chamie. Brzmialo ono: w jakiej dziedzinie
                                  kultury Szczecin góruje zaopatrzeniem w literaturę nad Wrocławiem? Chcesz
                                  powidzieć, że w nutach? nie osmieszaj się. Opera szczecinska byla w porzadku
                                  poki była teatrzykiem muzycznym, a odkąd zostala ambicją swych dyrektorów
                                  przemianowana operę jest posmiewiskiem, bo tyle ma wspólnego z operą co domowy
                                  kotek z tygrysem. Nie liwiduja jej, bo nikt nie ma odwagi powiedzieć, ze to
                                  miasteczko nigdy nie bedzie mialo prawdziwej opery, bo jest na to za słabe
                                  finansowo i nie moze liczyć ani na publicznośc ani na krytykę. Szczytem kultury
                                  jest w Szczecinie chodzic na wodewile i kabaret do Polskiego i na to nas stać.
                                  Tam sie nawet tacy jak ty uchowają, bo taka jest własnie szczecińska
                                  publicznośc.
                                  Wrocław, gdy juz zdecydowal sie miec operę, to ma prawdziwą. I jego publicznośc
                                  ją zapełni.
                                  • Gość: Znawca kultury Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 12:20
                                    polemika z toba nie ma sensu bo nawet w swietle przedstawionych faktow, ty
                                    przedstawiasz swiat swojej chorej imaginacji w ktorym zyjesz. dzieki takim jak
                                    ty kultra w szczecinie pasc musi - zakompleksiony karzelek intelektualny.
                                    ps. pozycje wroclawia podsumowal wyscig do expo, ale to pewno bya wina nisko
                                    latajacychgolebi na rynku, ze przedostatnia wies w meksykanskiej gluszy miala
                                    83 glosy a ostatni wroclaw 2... mniej internetu, wiecej przebywania miedzy
                                    kultura zycze i adju (wersaj fonetyczna dla lepszego twojego) zrozumienia.
                                    • Gość: bibel Re: wroclaw? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 13:03
                                      WERSAJ fonetyczna? Moze lepeij zreyzgnuj z pouczania innych, bo jestes jescze
                                      pocieszniejszy. Nadal nie umiesz podac dziedziny, w ktorej mamy lepsze
                                      zaopatrzenie w literaturę, mimo ze sam wyrwales sie z twierdzeniem, ze jest
                                      taka dziedzina. Ale nie porafisz uargumentowac fantazji, tyko zbaczasz z
                                      tematu. I jeses taj głupi, ze nie widzisz ze argumentujesz moje stanowisko.
                                      Waocław moze pretendowac do EXPO, Szczecin nigdy nie będzie mogł. A polemika z
                                      tobą? Polemika polega na wmianie argumentow, a nie wyzwisk. Co prawda nie
                                      zaszkodzą, ale nie mogą byc daniem głownym. I polemizowac z młotekim ktory nie
                                      umie porowywac opere szczecińska z wrocławską? byłes w ktorejkolwiek? wiesz
                                      gdzie to w ogóle jest? Wiesz ze opera we wrocławiu ma wlasny gmach? a gdzie jst
                                      szczecińska "opera"?
                                      • skuter70 Re: wroclaw? ciekawostka 07.02.07, 12:55

                                        PKT.pl podaje 41 adresów księgarń w Szczecinie i 60 we Wrocławiu.

                                        Proszę sobie podzielić liczbę mieszkańców przez ilość księgarń i zobaczyc kto
                                        wypada lepiej:)

                                        PS
                                        zdaje sobie sprawe z wszelkich wad mojego "badania" ale są to jedyne dane
                                        jakimi dysponuję. I jedyne jakimi dysponuje ktokolwiek w tym wątku:)
                                        • Gość: bibel Re: wroclaw? ciekawostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 18:59
                                          Dobre kryterium, tylko radziłbym jeszcze porównac powierzchnie i asortyment.
                                          Oraz plan miasta. Wrocław nie dzieli sie na dwie aglomeracje.
    • Gość: letycja Księgarń coraz mniej IP: *.globalconnect.pl 03.02.07, 15:57
      Juz kilka lat temu zastanawiałam sie, ile wytrzyma ta ksiegarnia na Kołłataja,
      dokładnie od momentu kiedy zobaczyłam tam wywieszone ogłoszenie (pisakiem na
      A4) "zatrudnię ekspediętkę" !!!! No i ta żałość w ofercie..
      Czy naprawdę sie dziwicie?
      I - likwidują się ksiagarnie należące do DOmu Ksiazki, a wydzierzawione
      Funduszowi.. To też powinno dać coś do myslenia.
    • Gość: andreas a takie cos... na ten przykład IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 16:58
      czesto jezdże do Krynicy Morskiej
      wyobraźcie sobie, ze tam latem jest taki namiot z ksiązkami!
      Ani wieli ani mały...do 15 m na 4 m.
      Lubie tam zagladać, zawsze cos kupie...

      Nie widziałem tego w Miedzydrojach czy Swinoujsciu!
      • 1.bazyl Re: a takie cos... na ten przykład 03.02.07, 18:42
        Powiem Wam, ze w poprzednia sobote i niedziele bylam na Dniach Ksiazki, ktore
        organizowane sa w Holandii co roku, trwaja 4 dni. Gigantyczna hala widowiskowo-
        sportowa, zajeta przez rzedy dluugich stolow, na ktorych leza tematycznie
        poukladane stosiki mocno przecenionych ksiazek (tak do 70%), i to wcale nie
        jakies koszmarne gnioty, tylko naprawde fajne ksiazki. Mniej wiecej 1/4 po
        angielsku. Calosc ogrodzona plotkami z napisami, gdzie sie kierowac, dostaje
        sie koszyczek nie do reki, bo za ciezko, wiec taki na koleczkach, zeby sie nie
        nadzwigac, szesc kas, gdzie mozna placic karta, i jedna - gdzie gotowka (tam
        byla najmniejsza kolejka).

        Po zakupach mozna cos zjesc w kilku kawiarenkach, przy okazji na telebimie
        relacja z ostatniego koncertu na zywo (niestety, jakis totalny wyjec, nieznany
        mi).

        Ludzi tlum, ale dzieki dobrej organizacji nie odczuwalo sie tego.

        Bylo to dla mnie naprawde Swieto Ksiazki.

        Czemu w Polsce zamiast zorganizowac cos choc troche zblizonego, gdzie
        ksiegarnie moglyby w ten sposob pozbyc sie czesci mniej chodliwych pozycji,
        woli sie wylac dziecko z kapiela i ksiegarnie zlikwidowac?

        Dlaczego w ksiegarniach jest tak malo przecen, roznych promocji, spotkan z
        pisarzami (tylko w Klubie Swiat Ksiazki, a i tak bardzo rzadko), ktore
        zahceciliby ludzi do przyjscia? Tylko z okazji wyjscia kolejnego tomu Harry'ego
        Pottera cos sie komus chce zrobic, ale juz ostatni ma wyjsc, wiec i to sie
        skonczy...
        • 1.bazyl Re: a takie cos... na ten przykład 03.02.07, 18:48
          I w ogole - mam wrazenie, ze ksiegarnie sa troche jak takie much zatopione w
          bursztynie - z innej epoki. Wyzszoscia ksiegarn realnych, ze tak powiem, nad
          wirtualnymi, jest mozliwosc fizycznego kontaktu z ksiazka - przejrzenia jej,
          poczytania, i rozmowy z ksiegarzem czy innym czytelnikiem. Zamiast budowac na
          tej przewadze, tworzyc np. kawiarenki literackie, gdzie mozna byloby przyjsc,
          usiasc przy stoliku, napic sie kawy, pogadac, co nowego, i wtedy cos wybrac,
          ksiegarnie sa zawalone niechodliwymi pozycjami, ktore zolkna na polkach od lat,
          i nikomu nie chce sie z tym nic zrobic.
    • Gość: przemko Księgarń coraz mniej IP: 194.202.236.* 07.02.07, 09:42
      Nie ma w Szczecinie placu Lotnika! Jest plac Lotników. Pozdrowienia dla
      wszystkich niedouczonych redaktorek
    • Gość: xxtoja Re: Księgarń coraz mniej IP: *.chello.pl 07.02.07, 13:17
      na ul wyszyńskiego jest nowo powstała księgarnia. dzisiaj tam przechodziłam i
      byłam zdziwiona, że tam jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka