Dodaj do ulubionych

Zlikwidujcie te płoty!

21.02.07, 21:40
Kilkanaście rodzin z ul. Bydgoskiej w Stargardzie domaga się likwidacji
ogrodzeń, które postawiły sobie tamtejsze wspólnoty.
To kolejny w Stargardzie protest przeciwko rządom wspólnot mieszkaniowych,
które odgradzają się od sąsiadów.

Jeszcze do niedawna mieszkańcy ul. Bydgoskiej mogli swobodnie przechodzić obok
bloków, których lokatorzy założyli wspólnoty mieszkaniowe. Przez przyległy do
budynków teren chodzili do sklepów znajdujących się przy ul. Andersa.

- Teraz tego przejścia nie ma! - denerwuje się pani Janina, mieszkanka ul.
Bydgoskiej. - Ci, którzy są we wspólnotach, postawili sobie płoty z metalowej
siatki. Żeby iść do sklepu czy kiosku musimy iść naokoło. Teraz wyjście do
sklepu to wielka wyprawa.

Droga przez błoto

Niezadowolone z odgrodzenia się sąsiadów są też matki z małymi dziećmi.
Likwidacji płotów domaga się kilkanaście rodzin spoza wspólnot.

- Przedtem chodziłam z dzieckiem na spacery i wygodniej mi było przejeżdżać z
wózkiem tym ciągiem przed budynkami - mówi młoda kobieta z bloku przy ul.
Bydgoskiej. - Nie ma tam takich spalin jak na ul. Bydgoskiej. Teraz pozostaje
nam jedynie droga między garażami. Ale tam są dziury i jak pada deszcz robi
się błoto.

Protestujący martwią się też tym, że w przypadku ewentualnego pożaru czy
innego zagrożenia, strażackie wozy czy też karetka nie będą mogły dojechać do
bloków.

- Do nas dojadą z drugiej strony, ale co będzie gdy zajdzie potrzeba ratowania
kogoś z ich bloku? - mówią lokatorzy. - Zrobili sobie jakąś warownię! A był
jeden ciąg, z którego korzystali wszyscy.

Mają teraz spokój

Ludzie ze wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Bydgoskiej bronią swoich racji.
- Z naszych pieniędzy zrobiliśmy podwórko przy naszym bloku - tłumaczy
stargardzianka ze wspólnoty. - Wyłożyliśmy je kostką. A pozostali mieli pod
klatkami błoto. Wszyscy przychodzili na teren pod naszym blokiem. Dzieci z
okolicy jeździły nam pod oknami na wrotkach, grały w piłkę. A dorośli
zastawiali nam miejsca do parkowania. Dlatego zdecydowaliśmy się na
postawienie tego płotu. Teraz jest spokój i porządek.

Ale te argumenty nie przekonują tych, którzy teraz muszą codziennie nadrabiać
drogi.
- Sobie dobrze zrobili, a co z nami? - pytają rodziny z ul. Bydgoskiej. -
Niech miasto nam chociaż tę drogę między garażami wyremontuje!

Legalne płoty

Zarządzaniem wspólnot mieszkaniowych z ul. Bydgoskiej zajmuje się Stargardzkie
Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

- Właścicielem działki, która została ogrodzona, jest wspólnota - mówi Edyta
Dąbrowska, kierownik Biura Obsługi Wspólnot Mieszkaniowych przy ul. Popiela. -
Nikt inny nie ma tam współwłasności. Dlatego na granicy tych działek
właściciele mieszkań mieli prawo postawić te ogrodzenia. Stosowną uchwałę
podjęli 18 września ub.r. Siatka została zakupiona z pieniędzy zgromadzonych
na koncie wspólnoty. A montaż płotu - wykonany przez jej członków w czynie
społecznym.

Kierownik BOWM dodaje, że mieszkańcy spoza wspólnot nie są całkowicie
odgrodzeni od ul. Andersa, bo mają przejście między garażami. Za stan
tamtejszej drogi odpowiada inna wspólnota. A skoro jej członkom to nie
przeszkadza, to łatać dziur między garażami wcale nie musi.
/Głos Szczeciński/
Obserwuj wątek
    • inka117 Re: Zlikwidujcie te płoty! 01.03.07, 13:13
      Aktualnie nastała moda na małe "rezerwaty" osiedlowe.Tylko czy to jest dobre dla
      mieszkańców?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka