Dodaj do ulubionych

Dla ZetKi.....

IP: 10.144.25.* 29.11.01, 10:37
Kto zwalniał w 2001 roku

W styczniu br., stopa bezrobocia w Szczecinie wynosiła 8,7 proc. W
Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było w tym miesiącu 17 528
bezrobotnych. Do końca października poziom bezrobocia wzrósł do 10,3 proc, a
bez pracy było 20 591 osób. Tylko do końca kwietnia do Urzędu wpłynęło 29
zgłoszeń o przewidywanych zwolnieniach grupowych. Odbyły się one m.in. w
Wiskordzie (392), Transoceanie (233), Polmo (200), Papierni Skolwin (77), Ekko
(79), Zakładzie Materiałów Biurowych „Delfin” (82), „Espebepe” (55),
Zakładach „Fosfat” (35) - w nawiasach podano zgłoszoną do PUP przewidzianą
liczbę osób do zwolnienia.


info z dzisiejszego Glosu - ja juz tego nie bede komentowal - ja uciekam
Obserwuj wątek
    • Gość: Mike Procenty IP: *.*.*.* 29.11.01, 11:35
      Gość portalu: R I napisał(a):

      > Kto zwalniał w 2001 roku
      >
      > W styczniu br., stopa bezrobocia w Szczecinie wynosiła 8,7 proc. W
      > Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było w tym miesiącu 17 528
      > bezrobotnych. Do końca października poziom bezrobocia wzrósł do 10,3 proc,

      Srednia w wojewodztwie - 22,8 %
      Srednia w kraju - 17 %

      Berlin - 15,9 %
      Rostock - 16 %
      Schwedt - 24,1 %

      Mozna wiedziec dokad zamierzasz uciekac?
      • Gość: R I Re: Procenty IP: 10.144.25.* 29.11.01, 12:08
        wiesz, jezeli porownasz Suwalki ze Szczecinem, to tez Ci wyjdzie, ze Szczecin
        to metropolia...(np. przy takim Rostoku) A ja mowilem o miejscach, gdzie
        jeszcze praca jako taka jest.
        • Gość: Mike Re: Procenty IP: *.*.*.* 29.11.01, 13:15
          Gość portalu: R I napisał(a):

          > wiesz, jezeli porownasz Suwalki ze Szczecinem, to tez Ci wyjdzie, ze Szczecin
          > to metropolia...(np. przy takim Rostoku) A ja mowilem o miejscach, gdzie
          > jeszcze praca jako taka jest.

          Berlin albo np. Lodz (16,5%) to Suwalki?
          • Gość: R I Re: Procenty IP: 10.144.25.* 29.11.01, 14:11
            Sek w tym, ze w Berlinie jakos nie zamykaja wszystkich zakladow przemyslowych w
            miescie, jak to ma miejsce u nas. A co do Lodzi - wiesz, szwaczka nigdy nie
            bylam, moze bede, kto wie, ale przeciez tam nigdy nic poza tym nie bylo. Stary,
            przejrzyj na oczy - osiagamy w rychlym tempie dno - niezaleznie od tego, jakie
            liczby mi podasz.
            • Gość: Mike Re: Procenty IP: *.*.*.* 29.11.01, 14:25
              Gość portalu: R I napisał(a):

              > Sek w tym, ze w Berlinie jakos nie zamykaja wszystkich zakladow przemyslowych w
              > miescie, jak to ma miejsce u nas. A co do Lodzi - wiesz, szwaczka nigdy nie
              > bylam, moze bede, kto wie, ale przeciez tam nigdy nic poza tym nie bylo. Stary,
              > przejrzyj na oczy - osiagamy w rychlym tempie dno - niezaleznie od tego, jakie
              > liczby mi podasz.

              Berlin - ok. 4 mln mieszkancow (zamykaja, zamykaja i masowe zwolnienia tez sa)
              Lodz - ok. 0,8 mln (tysiace lodzian co dzien jezdzi do pracy do Warszawy a mimo
              to maja bezrobocie na poziomie sredniej krajowej, i nie ulegaj mitom o szwaczkach
              bo akurat wszystkie lodzkie uczelnie wypadaja w rankingach lepiej od naszych)
              - czy te miasta przypominaja Suwalki?

              "Glos" pisze takie artykuly srednio raz na tydzien - "Tragedia, Dramat, Koniec
              swiata!" - faaaaaar from it.

              Sprobujmy innych liczb - dlaczego twierdzisz ze Szczecin idzie na dno?
              Masz klopoty ze znalezieniem pracy? Ile, jesli wolno spytac, rozmow odbylas i ile
              podan wyslalas? Co umiesz i co robilas na studiach? Ile bys chciala zarabiac na
              reke na poczatek? I najwazniejsze - dokad zamierzasz uciekac?
              • Gość: R I Re: Procenty IP: 10.144.25.* 29.11.01, 14:38
                Ok. Oto moje polozenie. Jestem studentka niemieckiej uczelni,ekonomia,5 rok, z
                semestrem spedzonym w Kopenhadze. 4 trzymiesieczne praktyki w niemieckich
                firmach (doradcze,konsultingowe i produkcyjne). Niemiecki,angielski,rosyjski.
                Poczatkowe wynagrodzenie nie nizsze niz 3,5 - 4 tys. brutto (sorry,ale bedac na
                praktyce zarabialam wiecej - i tak zanizam). mozliwosc znalezienia pracy po
                studiach w Niemczech realna. Czekam na kontrargumenty
                • Gość: ZetKa Re: Procenty IP: 147.102.10.* 29.11.01, 14:51
                  > praktyce zarabialam wiecej - i tak zanizam). mozliwosc znalezienia pracy po
                  > studiach w Niemczech realna. Czekam na kontrargumenty
                  A probowalas w Szczecinie?

                  btw po ekonomii to zycze ci duzo szczescia, po tym juz i tak ciezko o prace, a
                  konslutanci twierdza, ze zapowiadaja sie ostre redukcje w ubezpieczeniach,
                  reklamie, itp.
                • Gość: Mike Re: Procenty IP: *.*.*.* 29.11.01, 15:10
                  Gość portalu: R I napisał(a):

                  > Ok. Oto moje polozenie. Jestem studentka niemieckiej uczelni,ekonomia,5 rok, z
                  > semestrem spedzonym w Kopenhadze. 4 trzymiesieczne praktyki w niemieckich
                  > firmach (doradcze,konsultingowe i produkcyjne). Niemiecki,angielski,rosyjski.
                  > Poczatkowe wynagrodzenie nie nizsze niz 3,5 - 4 tys. brutto (sorry,ale bedac na
                  > praktyce zarabialam wiecej - i tak zanizam). mozliwosc znalezienia pracy po
                  > studiach w Niemczech realna. Czekam na kontrargumenty

                  Twoje stwierdzenie jest nieprawdziwe - Ty nie zamierzasz uciekac tylko
                  zastanawiasz sie czy nie wrocic. A to juz zupelnie inna bajka.

                  OK. Chyle czola przed madrym wyborem jakim byly zagraniczne studia. W Szczecinie
                  po ekonomii nie ma reguly. Wiekszosc moich znajomy zarabia wiecej niz to co
                  oczekujesz (czasem duzo wiecej) ale sa tez przypadki smutne (np. kasjerka w
                  banku).

                  Od 2003 na Polski rynek zaczna wchodzic calkowicie legalnie zagraniczne banki i
                  ubezpieczalnie (juz wlaza tylnymi drzwiami). Tu moglbym upatrywac dla siebie
                  szansy. Jednak zrobilbym to w nastepujacy sposob - najpierw zatrudnienie w
                  niemieckiej firmie a nastepnie przyjazd jako expat do dom. Zyc z Niemiecka pensja
                  w Szczecinie to jest to (jak znam zycie to mialabys szanse na jakies min.50.000
                  DM/rocznie na poczatek).

                  Jesli masz szanse legalnego zatrudnienia w RFN (a wiem ze sa duze) to jednak nie
                  mam dla Ciebie argumentow za powrotem. No chyba ze bardzo tesknisz i zostawilas w
                  Szczecinie za duzo spraw.
                • Gość: HSPS Re: Procenty IP: 130.119.248.* 29.11.01, 15:11
                  Eeeee, to trochę zmienia obraz rzeczy - tzn. znajomość języków jest, przez
                  zagraniczne praktyki liznęłaś tamtej codzienności i skoro masz dobre tam
                  perespektywy (kontakty) - to to nie jest ucieczka tylko świadomy wybór, a mając
                  przynajmniej "obietnice" w ręku nie musiałaś się za bardzo gimnastykować przy
                  szukaniu na miejscu (w podświadomości gra to ważną rolę).
                  Ucieczka jest wtedy jak człowiek jest zmuszony ! Może przez "procenty" szukasz
                  usprawiedliwienia dla dawno podjętej decyzji ???
    • Gość: ZetKa Dotarlem... IP: 147.102.10.* 29.11.01, 12:31
      Uff, jakos sie przekopalem przez wszystkie wczorajsze/dzisiejsze posty i dotarlem
      tutaj...
      Dlaczego do mnie? Zeby mi pokazac, ze jak skoncze studia to bede bezrobotny?
      Sytuacje na rynku znam, dlatego staram sie robic, co moge,zeby pod koniec miec
      jak najlepsze papiery i zdeklasowac moich konkurentow (pol roku pracy w zawodzie,
      jak skoncze bedzie wiecej, miedzynarodowe praktyki, prace w miedzynarodowych
      zespolach, itp.), a i tak nie jestem pewien jak skoncze.
      Straszyc mnie nie musisz, wiem, ze sytuacja jest tragiczna...
      To raczej dla optymisty-Mike-a te dane, zreszta ten juz znalazl i juz ci
      odpowiedzial (niepoprawny optymista, tez taki kiedys bylem - tylko jak on sie
      uchowal?)
      Btw jesli tak rzucasz liczbami, to dodam, ze Klodzko nie bedzie dla mnie rajem
      wymarzonym, ale takze tam bede szukal pracy, tam mam jak na razie wieksze szanse
      niz w Szczecinie (jakbys nie wiedzial, cala Kotlina Klodzka to miasta z 30%
      bezrobociem, na malutkich wioskach moze byc mniej, ale maja one maly wplyw na
      statystyki... acha, dodam, ze w najblizszym czasie NA PEWNO zamkna tam kilka
      fabryk, o ile jeszcze nie zamkneli)...
      Statystyki nic nie mowia, a wlasciwie mowia to, co liczacy je chcial pokazac...
      Dlatego sa tak uzytecznym narzedziem...
      • Gość: Tomek Re: Dotarlem... IP: 193.178.168.* 29.11.01, 13:13
        Chyba nie ma się co licytować na liczby / wskaźniki - zwłaszcza "makro". W
        obronie własnej zachowajmy jakiś poziom optymizmu. Mam nadzieję, że nie
        popadniemy w pełen darwinizm (ortodoksyjni marksiści ujmowali to : kto nie
        pracuje, ten nie je....)- i nie będziesz musiał wystrzelać swoich potencjalnych
        konkurentów :-))

        Pozdrawiam

        PS W Warszawie, gdzie od paru lat pracuję (co piątek wracam do domu!!,
        InterCity Chrobry powinni przemianować na Emigrant lub Wypędzony...) też nie
        jest najlepiej
        • bbury Re: Dotarlem... 29.11.01, 15:00
          Szczerze mówiąc też widzę perspektywy Szczecina w czarnych barwach ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka