Dodaj do ulubionych

czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach?

10.05.07, 08:04
Bo już parę razy słyszałam,że to mit,że można sobie samej wybrać pozycję do
rodzenia. Personelowi medycznemu dużo wygodniej jest położyć rodzącą na
plecach i już.

Czy któraś z Was próbowała przyjąć w trakcie rodzenia inna pozycję niż leżąca
lub półsiedząca, i jak tak to w jakim szpitalu?

Ja osobiście teraz w ogóle nie leżę na plecach bo potem jak zaczynam się
przewracać by przyjąć inną pozę to na maxa mnie w krzyżu łupie;)
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • paris4 Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 10.05.07, 11:39
      Rodziłam na Unii Lubelskiej. Leżałam tylko przez moment i to był koszmar.
      Resztę porodu spędziłam chodząc ( mają przenosne ktg, więc nie ma konieczności
      leżenia) a ostatnią fazę porodu miałm w pozycji połsiedzącej którą sama sobie
      wybrałam
      • gabi683 Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 10.05.07, 16:56
        Mi akurat w tej pozycjii pasowalo choc mialm wybor:)
        • oulyn a gdzie rodziłaś? 10.05.07, 20:49
          i dzięki za odpowiedzi!
    • lindan Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 11.05.07, 16:13
      Jesli chodzi o Pomorzany to zapomnij o wybraniu pozycji. w ostatnim momencie
      każą położyc się na plecach bo zwyczajnie boją się przyjąć poród w innej
      pozycji. Ta pozycja leżąca jest raczej taka półleżaca bo łóżko jest ustawione
      pod kątem, ale jeśli bolą plecy i są bóle krzyzowe to na niewiele to się zda,
      niestety. Pozdr.
      • oulyn mi aż płakać się chce..;( 12.05.07, 08:40
        Pierw o zaletach (i dla rodzącej i dla nowego człowieczka) porodów nieleżących
        dowiedziałam z raportu WHO
        (www.rodzicpoludzku.pl/pliki/Naciecie_krocza_koniecznosc_czy_rutyna.pdf).
        Ale tak sobie pomyślałam, że to jakaś innowacja WHO i pewnie narazie nigdzie
        się tego nie stosuje. Okazuje się jednak, że na zachodzie to jest dużo bardziej
        popularne, a ja w "odrodzonych narodzinach" przeczytałam o klinice we Francji,
        gdzie jest klinika wymarzona dla rodzącej matki - nie ma surowych sal
        operacyjnych tylko intymne pokoje, z przygaszonym światłem, z rekwizytami... a
        przy tym w każdej chwili w razie potrzeby można przenieść rodzącą na salę cięć,
        więc można być spokojnym.

        a wiecie skąd się wzięła moda na nienaturalne pozycje horyzontalne w porodach?
        Od lat 50tych gdy weszła moda na używanie kleszczy. Wtedy kobieta faktycznie
        musiała leżeć na plecach by przeprowadzić ten zabieg... a położne i lekarze
        odkryli wtedy jak to im jest wygodnie i tak już zostało. Bo wygoda personelu to
        jedyny logiczny powód przymuszania rodzących do leżenia.

        pogrążona w smutku Ola

        (z tym smutkiem to trochę się zgrywam, w końcu nie chcę żeby dzidzia jakaś
        zdołowana była;)
      • gabi683 Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 14.05.07, 16:55
        Pomorzany tam rodzilm dwu krotnie i nie bylo problemu z tym czy chce stac
        lezezac chodzić pełen konfort.Nie wim na kogo trafia ze tak mowisz..
        • paris4 Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 15.05.07, 08:20
          ale mówimy tu chyba o skurczach partych bo wcześniej to wiadomo, że można
          chodzic, ale na skurcze parte raczej we wszystkich szpitalach kładą na plecy.
          No ja rodziłam w półsiedzącej i dobrze bo nie wyobrażam sobie pracia kiedy leżę
          rozpłaszczona na plecach....
          • ankas70 Kiedyś w Policach na pewno można było 15.05.07, 09:46
            Dwukrotnie rodziłam w Policach 2001 i 2005 i za każdym razem w czasie parcia
            położne mówiły że nie musze się kłaść ze mogę przyjać dla mnie wygodna pozycję
            ale czułam się tak słaba że wolałam się położyć. Dodam, że za każdym razem były
            inne położne. Tak było a jak jest teraz kiedy przyszedł nowy skład nie wiem
            • oulyn właśnie... 16.05.07, 08:22
              no ja kiedyś tam byłam i faktycznie tam sporo sprzętu widziałam do parcia w
              innych pozycjach niż leżąca - i też tak mi tam mówiono. Przez długi czas byłam
              zdecydowana na Police ale teraz jest bałagan i różnie ludzie mówią o tym czy
              remont jest już czy będzie lada moment i trochę się boję:/

              Wielkie dzięki za odpowiedzi!
              • paris4 Re: właśnie... 16.05.07, 11:49
                EEEE tam takie gadanie. Ja się nastawiałam rodzic na Unii, ale też się
                wystraszyłam tych przenosin, remontów itp. Potem pogadałam z lekarzem, który
                tam pracuje i ta rozmowa mnie uspokoiła - oni niby mają się przenosic, ale do
                tego jeszcze daleka droga i oddział ponoc funkcjonuje normalnie. Myślę, że to
                samo tyczy się Polic - więcej plotkarstwa i siania zamętu niż prawdy w tym
                wszystkim. Także jeśl chcesz rodzic w Policach to nie ma co się przejmowac
        • oulyn faktycznie zapomniałam uściślić 16.05.07, 08:24
          ale chodzi mi właśnie o parcie. I na Pomorzanach na obchodach lekarze sami
          mówią, że położne lubią mieć kontrolę a nie oddawać ją mamie:(
          • gabi683 Re: faktycznie zapomniałam uściślić 16.05.07, 13:12
            Ja miałm pozycje pol siedzaca i nie bylo z tym problemu paris :)
    • moskirz unia lubelska 18.05.07, 09:10
      spedziłam tam kupe czasu.. najpierw na patologii ciazy a potem na połogu..
      łacznie 6 tyg.. praktycznie zmieniłam meldunek ;0

      a tak poważnie

      lezałam na połogu z dziewczyna , która rodziła naturalnie.. mówiła,ze była
      wrecz zachęcana do chodzenia, siedzenia na piłce, kąpieli pod prysznicem i ,
      to co jest dla ciebie istotne, proszono zeby próbowała przec w róznych
      pozycjach.. parła kolankowo-łokciowo, i w kucki, na leząco i półsiedząco..
      rodziła ogromna dzidzie (4300g)
    • iwona_szczecin Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 19.05.07, 18:07
      rodzilam w domu, niestety porod z powodu przedluzajacej sie II fazy skonczyl sie
      w szpitalu miejskim... nie polecam, a wrecz odradzam. Nie ma mozliwosc wybrania
      innej pozycji niz lezaca, rutynowo (nie ma innej mozliwosci) robia jak to mowia
      "male naciecie krocza", rutynowo podaja oksytocyne (mnie chcieli oklamac ze to
      GLUKOZA!!!)- skonczy sie na skardze u rzecznika praw pacienta. Dziewczyne, nie
      dajcie sie!!! Lekarz nie moze nic zrobic, jesli nie wyrazicie na to zgody. To
      jest w karcie praw pacienta. O kazdym zabiegu czy leku musicie zostac
      poinformowane. Na przygotowana liste, na co sie nie zgadzam podczas porodu
      lekarz UCIEKL z izby przyjec!!! Moj maz musial to odczytac lekarzom przy
      swiadkach! Nie dajcie sie, porod to naturalna sprawa, nie pozwolcie zrobic z
      siebie pacientek... (no bo z czego lekarze by zyli, jesli kobiety uwierza, ze
      moga same urodzic). Udalo mi sie miec naturalny porod, niestety mnie nacieto, bo
      uzyto szantazu, ze dziecko bedzie nienormalne,zacisnieto pepowine bez mojej
      zgody, po czym pociagnieto mi lozysko (moze doprowadzic do pozostania czesci
      lozyska w macicy i lyzeczkowanie). Polecam lektury: Janet Balaskas-porod aktywny
      oraz ksiazki Sheili Kitzinger, swietna Odkrywam maciezynstwo dr Preeti Agrawal.
      W domu porod zaczal sie o 21, do szpitala pojechalam o 7.15. O 8.55 urodzilam
      drogami natury zdrowo coreczke. W szpitalu dawno by uznano, ze to za dlugo,
      pewnie by mi zrobili cesarke... niestety nie zdazyli, bo wpadlam w ostatnim
      momencie i musieli przyjac porod naturalny. Jestem strasznie rozgoryczona, bo
      nie tak to sobie wyobrazalam. Polecam pronbbowanie porodu domowego jesli nie ma
      przeciwskazan. W domu z polozna, to cud w porownaniu ze szpitalem. Siedzialam w
      wannie, chodzilam po domu, tanczylam. Niestety glowka zatrzymala sie w kanale
      rodnym i nie wiadomo bylo dlaczego, po 2 godz. musialam jechac do szpitala.
      Zabraklo mi kilku cm do urodzenia w domu. Teraz juz wiem, ze moj nastepny porod
      takze bedzie w domu, tym razem (wiedzac, co mnie czeka) tak latwo si nie poddam.
      Odwagi tym rodzacym w domach i w szpitalach!
      • oulyn Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 20.05.07, 20:28
        Święte słowa...

        Niestety zdecydowana większość społeczeństwa, w tym także mam, ma bardzo
        okrojoną wiedzę na te tematy, a to za sprawą edukacji szpitalnej. Skoro lekarze
        i położni tak podchodzą do sprawy, to ludzie myślą, że oni robią jak najlepiej.
        A to że są nowe zalecenia, to już tylko garstka wie. Jak ja mówię, że
        chciałabym przyjąć naturalną pozycję przy porodzie, to wszyscy się dziwią i
        mówią, że wymyślam... od razu roztaczają wizję jak wiszę na drzewie i rodzę
        małego Tarzana;) Ale ja uważam, że WHO można uznać za autorytet i źródło
        obiektywnej wiedzy, i jeśli oni przeprowadzają badania to ja uznaję je za
        wiarygodne.

        W domu nie urodzę ponieważ chwilowo mieszkamy z siostrą i mąż nie do końca się
        tu czuje swobodnie, a poza tym on jest na medycynie i jednak jest trochę przez
        to spaczony i bałby się mocno rodzenia z dala od szpitala (w razie ewentualnych
        komplikacji). Lecz kiedy ja słucham tych opinii o szpitalach, i tak jak Ty to
        piszesz Iwona, to mam wielką chęć rodzić w domu...

        Wybieram mniejsze zło i jak ciąża do końca potoczy się zdrowo to chcę rodzić w
        Policach. Pomorzany odpadają.

        Pozdrawiam!
        • sylki Police 21.05.07, 11:35
          Właśnie jestem po porodzie w Policach. Szpital rewelacja, położne i lekarze
          cudowni. Rodziłam w pozycji pół siedzącej ale tylko dlatego, że mi tak
          najwygodniej było. Nie miałam juz siły na zmiany pozycji. Oczywiście nikt mnie
          nie zmuszał do niej.
          Polecam Police nie ma chyba lepszego szpitala :)
        • iwona_szczecin Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 06.06.07, 16:03
          no pozdrawiam serdecznie i zycze aby porod byl taki jak sobie wymarzylas:9 u
          mnie juz troche emocje opadly,bo najwazniejsza moja Malgosia teraz. Slyszalam o
          lekarzu w Zarach, co ma swoja mala klinike, gdzie mozna rodzic. Nastepnam
          razem moze na to sie zdecyduje:)
    • ewetka Police 12.06.07, 10:59
      W policach możesz rodzić w sali do porodó rodzinnych. Ja wybrałam taką opcję,
      musiała co prawda zapłacić 50 zł za obecność męża i 100 za salę- ale było
      warto. Mają tam odjechane łóżko porodowe. Cały poród chodziłąm i siadałam na
      łóżku tylko do badania, jak już się zacżęły bóle parte to położne podniosły
      łózko do pozycji półsiedzącej, odsunęły podnózek i rozstawiły całe to łózko do
      porodów. Trochę w szoku byłam. Generalnie rodziłąm w pozycjio półsiedzącej,
      miałam oparcie pod plecami ito był super. W pomieszczeniu obok masz wannę i
      możesz wchodzić do niej w trakcie porodu ( ja nie zdąrzyłam bo za szybko
      rodzę :D) Nie wiem jakie łózka sa na sali ogólnej ale tam też mozesz chodzić w
      trakcie porodu i obok jest prysznic- możesz dowoli zniego korzystać.
      Teraz mam termin na sierpeień/wrzesień i tez będe chciała z tej sali do porodó
      rodzinnych skorzystać.
      Ewka z Maciusiem (19-11-2003) i Anią (01-12-2005)
      i Pipi
      MoJe DwA SzCzĘśCiA
      • kamyk4 Rodzenie na plecach 21.06.07, 01:19
        Mam wrazenie ze mylicie tu pozycje na plecach z pozycja wertykalna czyli
        pionowa. Jesli rodzisz na lozku, pollezac lub prawie siedzac, z nogami w tzw.
        strzemionach (przypiete czy nie to nieistotne) majac kolana wyzej niz biodra to
        jest to pozycja horyzontalna ukochana przez nasze polozne i lekarzy.
        Pozycaj wertyklana jest wtedy gdy sie kleczy, kuca, stoi lub lezy na brzuchu na
        worku sako.
        Tu jest link do 14 pozycji wertykalnych:
        www.rodzicpoludzku.pl/poradnik/podkategoria.php?poradnik_podkategoria_id=20&kategoria_id=2
        Obawiam sie ze w naszych szczecinskich szpitalach ze swieca znajdziemy
        mozliwosc rodzenia w ten sposob. Na pewno nie w Zdrojach.
        To teraz piszcie dziewczyny gdzie w takich pozycjach mozna przezyc porod.
    • monp Re: czy któraś z Was rodziła nie leżąc na plecach 19.07.07, 22:56
      Witam,
      trzy tygodnie temu rodziłam na Pomorzanach.Trafiłam na fantastyczny skład na
      porodówce.Podczas porodu położna sama zachęcała mnie do chodzenia,pójścia pod
      prysznic, czy skorzystania z piłki.Musiałam się położyć praktycznie tylko na
      moment badania i określenia rozwarcia.Jak zaczynały sie skurcze parte
      zaproponowała mi żebym uklęknęła,bo będzie szybciej i wygodniej,a podczas
      szczytu skurczu razem z lekarzem przypominali mi ,żebym postarała się usiąść na
      piętach.Praktycznie do samego końca byłam w takiej pozycji(polecam,jeśli Wam
      pozwolą).Musiałam się położyć praktycznie na ostatnie 5-10 min!
      Życzę wszystkim rodzacym na Pomorzanach,żeby trafiły na panią Izę.Położna z
      powołania!
      Pozdrawiam.
      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka