Dodaj do ulubionych

Takiej komuny nie było nawet za komuny!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 00:26
takiego upartyjnienia miasta i spólek i wszystkiego
nie było nawet za komuny!

Przeciez prezydent i Ci wszyscy sa takze w strukturach partyjniactw,
sa od nich uzaleznieni!!
W zasadzie człowiek bezpartyjny nie ma co liczyc
na jakakolwiek posade...

Kazda decyzje, jak sam przyznał prezydent miasta Szczecina
musi konsultowac wzgledem interesów politycznych z partyjniactwami!
To juz nie jest zarzad miasta, ale jakis podorgan partyjniactw!
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 00:53
      Bóg Wam nie daruje,
      Bóg dokopie Wam, gdy ktos z Was zepsuje,
      to co dał Wam sam...
      (na słowach Malenczuka i Waglewskiego)
    • Gość: real Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 08:22
      Tak, Platforma Obywatelska jest o wiele bardziej agresywna w zawłaszczaniu
      stanowisk dla ludzi niekompetentnych ale partyjnych niż kiedyś SLD!
      • Gość: Doradca Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 08:34
        Andreas nie boi się stwierdzić oczywistego faktu na tym forum. Tak dokładnie
        jest.
        • xxtoja Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 08:46
          a niech tak robią, niech wreszcie schematy komuno-lewicy legna w gruzy, bo do
          rozwoju miasta nie doprowadzili. Wszyscy widzimy co jest ile osób zwiewa z tego
          miasta i zostaje tylko sama patologia pseudopolityczna. Te - zwiewa, to nie
          jest zdrada, tylko trza uciekac aby się rozwijać i zyc pełna piersia, a nie
          dusić się w tym smrodku.
          ..
    • xxtoja Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 08:51
      wiesz co andre pieprzysz tylko aby podjudzic, a jak sobie wyobrażasz zmienienie
      struktury. Widocznie Ty komuny nie znałeś i nie miałes rozeznania. w strukturze
      jak prawie wszyscy należyli do jednej partii było inaczej. Przypomnij sobie jak
      postepem były dymiace kominy. Kurcze ten Twój watek to prowokacja.
      • Gość: Doradca Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:01
        Co do komuny to pomijając trudne sprawy politczne w tym braku wolności słowa to
        jednak była stabilizacja i to co szczególnie cenię jeżeli chodzi o PRL czyli
        oświatę i edukcaję, pomoc społeczną, żłobki, przedszkola itp. Komuna bardzie
        dbała o rodzinę niż chce tego LPR !
        • xxtoja Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 11:39
          ja jeszcem dodam o zdrowie
          ..
          niestety ja nie dostałam dla dziecka przedszkola tak normalnie, bo musiałam
          załatwiac i po pewnych układach.
    • enancjo Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 12:05
      .. to proste jest, gdyz ..
      .. członkowstwo oprócz przywilejów typu pierwszeństwo w/do pracy
      dodaje godziwe zarboki gwarantowane przez Panstwo, gdyż finansowane
      z budżetu ..
      .. np partie tez sa finansowane z budzetu ... czyli placisz podatki
      dla utrzymania ludzi na ktorych nie glosujesz ...
      Enancjo
    • Gość: mariner Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 12:15
      He,he dokladnie jest tak jak piszesz.Niedawno z ciekawosci odpowiedzialem na
      prasowe ogloszenie Akademii Morskiej.Oczywiscie stawiane wymagania spelnialem
      przynajmniej 2x i oczywiscie nawet nie doczekalem sie odpowiedzi.
      Moja diagnoza jest taka, kiedys byla tylko jedna nomenklatura - PZPR i troche
      stanowisk , szczegolnie dla profesjonalistow zostawalo dla bezpartyjnych
      fachowcow. Teraz najwazniejsze sa uklady partyjno -towarzyskie bo 'młode wilki
      znaja sie przeciez na wszystkim.
      • enancjo Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 12:31
        .. no, ale kiedys jak np bezpartyjny poszedl ' ze sprawa 'do
        jakiegos partyjnego i np prosil o pomoc .. to czesto jak mogli
        cos zdzialac to stawali na uszach by takiemu dogodzic .. bo
        partia chciala byc z ludem .. a dzis .. albo jestes z nami albos wrog ...
        .. vide nasz w Piers Denty, ktory migiem PO wyborze sie zapisal
        do PO .. bo mial POst-wizje ... tzw ZENUJACE ZACHOWANIE
        NIEZALEZNEGO KANDYDATA ... moim zdaniem jego wyborcy powinni
        go symbolicznie oskarzyc o to, ze zostali oszukani ... bo o jakiej
        dojrzalosc mozemy mowic, gdy ktos sie tak zachowal .. zwykle bolki
        i karczycha na podwórkach maja wiecej honoru i godnosci ...
        Enancjo
        • Gość: gość Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 12:23
          > .. no, ale kiedys jak np bezpartyjny poszedl ' ze sprawa 'do
          > jakiegos partyjnego i np prosil o pomoc .. to czesto jak mogli
          > cos zdzialac to stawali na uszach by takiemu dogodzic .. bo
          > partia chciala byc z ludem .. a dzis .. albo jestes z nami albos wrog ...

          Takie są zalety systemów autokratycznych, jakim był rząd PZPR w PRL-u.
          Demokracja w zdemoralizowanym społeczeństwie zamienia się w farsę i
          niebezpieczną mieszaninę demagogii o demokracji z parszywą praktyką polityczną,
          która jest czasami gorsza od rządów autokratycznych.
          Autokratyzm o ile nie jest jakąś formą zbrodniczego totalitaryzmu, musi się
          przypodobywać obywatelom by udowodnić jak dobrym ojcem narodu jest. PZPR była
          zabawna bo w KW w Szczecinie załatwiano nawet sprawy niewiernych mężów. Znam
          jedna taka historyję jak niewiasta poszła poskarżyć się na męża i dostał
          wezwanie na dywanik i tow. sekretarz chłopa do porządku doprowadził. Lata 70-te
          były to. Jak w jakiejś bajce o mądrym królu, co to miłościwe rządy
          sprawował :)))
          Dzisiejsi politycy, q...wa polytycy, to takie małe gó..arstwo w krótkich
          spodenkach oczekujące wyłącznie luksusów władzy. A obywatela mają w
          d............pie i to bardzo głębokiej i przepastnej. Takiej chyba
          nieskończonej.

          Komuna du..ę miała małą i ściśniętą ze strachu przed obywatelami, a dzisiaj
          jakiś idiota na stanowisku jest nie do ruszenia przez cała kadencję choćby był
          największym szkodnikiem.

          Do komuny nie tęsknie w ogóle, ale tęsknię za tym aż się skończy to polityczne
          q........stwo w Polsce kiedyś. Tylko kiedy???
          • Gość: mariner Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 19:15
            Nie wierze ze znalazlby sie ktos o zdrowych zmyslach kto tesknilby za "komuna"
            ale nowa "demokracja" zafundowala mam, a wlasciwie sami sobie wciaz fundujemy
            system rownie patologiczny choc w innych aspektach.
            • Gość: gość Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 01:00
              > Nie wierze ze znalazlby sie ktos o zdrowych zmyslach kto tesknilby za "komuna"

              To uwierz, bo ja powoli zaczynam. Świat był znacznie prostszy, czarno-biały.
              Teraz zmienia się jak kameleon i "polytycy" stali się gorsi od tirówek. Dają
              d....y i obciągają byle gó.., robiąc sobie z buzi chlewę umazana w szmabie
              byle mieć coś dla siebie. Popatrz jak nas mamią w czasie wyborów i jakie
              ananasy obiecują. Istna swołocz.

              > ale nowa "demokracja" zafundowala mam, a wlasciwie sami sobie wciaz fundujemy
              > system rownie patologiczny choc w innych aspektach.

              To żadna demokracja! W demokracji ludzie mają coś do powiedzenia poza wyborami.
              U nas obywatel moze tylko ściągnąc majtochy i dac się wydymać politykom i
              urzednikom. Taki mamy teraz kraj.
              A jak podskoczy władzy, to go policja postraszy - prokurator też. I niby mamy
              wolność! Przecież to już jest ukryta komuna i dyktatura idiotów.
              • rewers10 Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 25.05.07, 12:12
                > U nas obywatel moze tylko ściągnąc majtochy i dac się wydymać politykom i
                > urzednikom. Taki mamy teraz kraj.
                > A jak podskoczy władzy, to go policja postraszy - prokurator też. I niby mamy
                > wolność! Przecież to już jest ukryta komuna i dyktatura idiotów.

                nie znam komuny, ale ocena obecnej sytuacji bardzo realna
                • Gość: gość Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 12:19
                  > nie znam komuny,

                  nic nie straciłeś :)))

                  > ocena obecnej sytuacji bardzo realna

                  Niestety to nie tylko ocena ale też doświadczenie. Uważaj na tyły bo mogą Cię
                  wydymać :(((
    • Gość: andreas Eksperyment Stanford... IP: *.centertel.pl 23.05.07, 16:35
      nie wiem czy wiecie na czym to polegało,
      ale wybrano grupe studenciaków zupełnie nie agresywnych...
      Przydzielono im role, jedni byli straznikami inni wiezniami,
      czyli jednym dano władze nad drugimi!

      Wiecie co sie stało?

      W ludziach "władzy" wyzwoliła sie potrzeba pomiatania innymi...
      władza wyzwoliła w nich negatywne zachowania!

      To działa zawsze - takze w Polsce!
      Tak sie stało z naszymi lokalnymi kacykami...
      zaczeli kierowac sie jakimis, do czego przyznał sie pan Krzystek:
      "interesami politycznymi"....
      Poddali sie tej grze w interesy polityczne,
      a zagubili prawdziwy cel do jakiego ich powołano!

      Jest tylko niewielka grupa osób, która jest w stanie sie temu oprzec!
      Niestety w wśród naszych kacyków takich nie dostrzegam!
      Podejrzewam, ze Ci majacy siłe wewnetrzna
      wola trzymac sie od tego rozwsieczonego stada z daleka...

      Kilka dni temu twórca tego eksperymentu był w Polsce!
      • andreas.007 Re: Eksperyment Stanford... 23.05.07, 19:07
        to jest cudowne wytłumaczenie pewnych zjawisk...

        Krzyczenie "Politykom dziekujemy!",
        ale tylko do czasu, gdy sami sie nimi nie staniemy...

        Albo "STOP przywilejom",
        tak, ale dopóki tych przywlejów nie mamy MY...

        Ja teraz powiem - NIE DAJMY SIE NABIERAĆ!.... ;))
        • Gość: gość Re: Eksperyment Stanford... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 12:11
          > Krzyczenie "Politykom dziekujemy!",
          > ale tylko do czasu, gdy sami sie nimi nie staniemy...
          >
          > Albo "STOP przywilejom",
          > tak, ale dopóki tych przywlejów nie mamy MY...

          Polacy sa bardzo po prostu prymitywnym narodem o prymitywnych zachowaniach,
          dlatego tez politycy - Polacy, tak się zachowują.
          Nie mają poczucia wstydu i sumienia. Stąd biora się tak potwornie prymitywne
          postawy dbania wyłącznie o własne interesy na publicznych stanowiskach, które
          traktują jak z bożego namaszczenia i kraj, miasto gminę uważają za swoją
          własność.
          • rewers10 Re: Eksperyment Stanford... 26.05.07, 12:27
            >
            > Polacy sa bardzo po prostu prymitywnym narodem o prymitywnych zachowaniach,
            > dlatego tez politycy - Polacy, tak się zachowują.
            > Nie mają poczucia wstydu i sumienia. Stąd biora się tak potwornie prymitywne
            > postawy dbania wyłącznie o własne interesy na publicznych stanowiskach, które
            > traktują jak z bożego namaszczenia i kraj, miasto gminę uważają za swoją
            > własność.

            niestety w krajach o dużo bardziej rozwiniętej demokracji tacy politycy już
            dawno sami musieli by odejść, u nas liczą na sklerozę wyborców
      • Gość: oko znowu słowotok? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:59
        > Jest tylko niewielka grupa osób, która jest w stanie sie temu oprzec!

        a kto to taki? i czemu mają się opierać?
        • Gość: andreas żurku Oko przeciez Ty nic nie zrozumiesz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 05:29
          żurku daj se spokój... to ponad Twoje mozliwosci.. ;)))
          • andreas.007 Re: żurku Oko przeciez Ty nic nie zrozumiesz... 24.05.07, 06:04
            nie rozumiesz, ze badania naukowe wykazały,
            ze osoby które dostaja specjalne przywileje, władze,
            zaczynaja pomiatac innymi, zaczynaja wykorzystywac otrzymana władze,
            by wkazac swoja wyzszość i decydowac o losach i zyciu im ... podległych!
            A przeciez przed eksperymentem byli tymi samymi studentami!

            To samo dzieje sie z nasza lokalna władza,
            która niedawno wykrzykiwała STOP przywilejom czy Politykom dziekujemy...
            Teraz bedac posiadaczami instrumentów władzy, mogac decydować
            bezlitosnie to wykorzystuja - ulegaja sami psychicznej sile władzy!

            Tak samo dzieje sie z żołnierzami USA w Iraku,
            tenze człowiek od eksperymentu Stanford tłumaczył ich postepowanie
            przed sadem, gdzie stali oskarzeni o naduzycia władzy...

            Tłumacza sie jakimis "INTERESAMI POLITYCZNYMI", tak mówi prezydent miasta!

            Wywalaja ludzi z pracy, nie licza sie dla nich interesy miasta,
            ale jakies wyimaginowane INTERESY POLITYCZNE
            dla których gotowi sa poswiecac zycie czy losy ludzi...

            To jest Eksperyment Stanford jako zywo w Szczecinie!
            • Gość: Zbędny Re: żurku Oko przeciez Ty nic nie zrozumiesz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 06:09
              Moje obserwacje są zgodne z tezą andreasa i niecytowanymi przez niego badaniami
              zachowań społecznych.
              Opieram swoje twierdzenie na obserwacjach dokonanych w wojsku.
              • praszczur1 Re: żurku Oko przeciez Ty nic nie zrozumiesz... 24.05.07, 09:55
                Gość portalu: Zbędny napisał(a):

                > Moje obserwacje są zgodne z tezą andreasa i niecytowanymi przez niego badaniami
                >
                > zachowań społecznych.
                > Opieram swoje twierdzenie na obserwacjach dokonanych w wojsku.
                .............................................................................
                Zbedny galotku , a w Kole Młodzieży Wojskowej byłeś ? A przysięgałeś sojusz z
                niezwycieżoną Armią Radziecką a na zakończenie roty "niech mnie dosięgnie surowa
                ręka sprawiedliwości ludowej" ?
    • praszczur1 Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 23.05.07, 21:56
      Dawno się tak uśmiałem, jak czytając powyższe. Co tu więcej dodawać wszystko
      zostało napisane.
    • enancjo Re: .. sztuka przetrwania .. 24.05.07, 09:17
      .. jest ksiazka o takim lub podobnym tytule, a w niej opisane sa
      tzw 'spoleczne' zachowania zwiarzat ... kiedys tam przeczytalem
      ja z zapartym tchem .. nie wiem jak by sie ja czytalo dzis, ale polecam ...
      .. szczegolnie zwracam uwage na opisy zachowania malp hodowanych
      w klatkach w zoo .. bo sa tam opisane analogie, ktore mozna
      przelozyc na zachowania ludzkie na zasadzie 1:1 .. stad eksperymenty
      takie a nie inne dotyczace ludzi .. sa fajne, ale to nic nowego
      a jedynie proba analizy zwierzecych zachowan ludzi na poziomie snobow,
      ktorym ewolucja nie jest w smak ...

      .. jezeli ktos te ksiazke znajdzie i przeczyta na zasadzie, ze
      kazdy system (komunizm, kapitalizam, socjalizm, itp) to taka
      unowana klatka w ZOO .. to byc moze jak ja dojdzie do wniosku, ze
      systemy nie maja znaczenia .. ze ludzie blyskawicznie przystosowuje
      sie do kazdego .. bo to tak nam kaze ewloucja .. dlatego wczorajsi
      sytemowi wrogowie .. moga byc przyjaciolmi, daletgo ukoachane wczoraj
      czerwone, moze dzis byc ukochanym niebieskim z zielona lamowka ..

      .. w ksiazec szczegolnie zwrocilem uwage na jeden opis .. i pamietam
      go tak:
      - malpy w klatkach w zoo maja ustabilizowana hierarchie zbudowana
      na zasadzie piramidy od krola, poprzez ksiazeta, sluzbe, naloznice,
      az do najnizszej w hierarchii tzw ' malpy do bicia',
      - co jakis czas na najwyzszych szczeblach dochodzi do rewolty
      i wladze przejmuje ktorys z ksieciow ..
      - dokonano eksperymentu .. i z jednego zoo w innym miescie o
      ustabilizowanej strukturze zabrano jednego ksiecia i przeniesiono
      do ustabilzowanej hierarchii w zoo w innym miescie i jego
      zachowania poddano wnikliwej obserwacji ..
      - co zrobil ksieciu ..... przez 3 dni chowal sie po katach i
      obserwowal .. nastepnie gdy ktoregos dnia .. zauwazyl ze jeden
      z ksieciow tej nowej struktury .. daje w kosc klatkowej malpie
      do bicia .. podlaczyl sie i prali ja juz razem .. by pozniej
      zmeczeni .. wspolnie fetowac zwyciestwo ...
      - nowy czlonek malpiego stada 3-6 miesiecy pozniej dokonal rewolty
      i sam zostal krolem tego stada ..

      .. wnioski naswuaja sie same ... czyz nie ...
      Enancjo

      PS: .. czy eksperymenty na zwierzetach zawsze poporzedzaly eksperymenty
      na ludziach .. oto jest pytanie !!!,
    • Gość: gość Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 12:08
      > Kazda decyzje, jak sam przyznał prezydent miasta Szczecina
      > musi konsultowac wzgledem interesów politycznych z partyjniactwami!
      > To juz nie jest zarzad miasta, ale jakis podorgan partyjniactw!

      No i tak to bydło sobie w Polsce rzadzi :))))
      a Krzystek chyba był nawalony jak to powiedział. Po raz pierwszy czytam, że
      polityk powiedział prawdę wprost.
      • andreas.007 Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! 24.05.07, 13:44
        " Z drugiej strony dotąd udawało się nam z PiS-em uzgadniać wszystkie decyzje.
        Żaden z ruchów nie był wbrew interesowi politycznemu Prawa i Sprawiedliwości."
        • Gość: gość Re: Takiej komuny nie było nawet za komuny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 00:53
          > " Z drugiej strony dotąd udawało się nam z PiS-em uzgadniać wszystkie
          decyzje.
          > Żaden z ruchów nie był wbrew interesowi politycznemu Prawa i Sprawiedliwości."
          >

          I to q...wa mówią w biały dzień! Toż to powinno się za zdradę stanu pod mur
          tych idiotów stawiać. Je..ać Piscdzielców i ich cholerne interesy polityczne.
          Co to klogo k..wa ich mać obchodzi?!
          Niech spieprzają dziady stąd razem z tymi urzedasami i panami z UM. Szczecin
          juz dołuje kompletnie, wszystko rozgrzebane i porzucone same sobie, a ci
          kretyni zamiast brać się do roboty, to wciąż tylko po uważnosci się dymają bez
          pudru, tak żeby sobie po odciskach nie skakać. Toż to zwykła żuleria polityczna.
          • Gość: andreas takie działanie powinno byc scigane z urzedu... IP: *.centertel.pl 25.05.07, 14:17
            działanie partyjniactw na terenie samorzadowym i urzedów,
            wymuszanie okreslonych "interesów politycznych" przez partyjniactwa,
            torpedowanie pracy rady i zarzadu, nakłanianie okreslonych osób
            wybranych jako reprezentantów NIE PARTYJNIACTW, ale mieszkańców gminy
            do działania wbrew interesom gminy, a zgodnie z interesami politycznymi...
            jest jawnym i oczywistym szantazem, a nawet SABOTAZEM,
            który dokonuja partyjniactwa kosztem nas mieszkanców!

            To powinno byc ścigane z urzedu,
            jest przeciw interesom gminy, a nawet Polski!

            Oczywsicie nikt tego nie widzi....
            ale gdybym sprobował ja na jakims radnym wymusic okreslone głosowanie,
            to byłbym scigany, a jak szef partii to robi...
            to jest wszystko pieknie ładnie!
            • Gość: gość Re: takie działanie powinno byc scigane z urzedu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 18:51
              > To powinno byc ścigane z urzedu,
              > jest przeciw interesom gminy, a nawet Polski!
              >
              > Oczywsicie nikt tego nie widzi....
              > ale gdybym sprobował ja na jakims radnym wymusic okreslone głosowanie,
              > to byłbym scigany, a jak szef partii to robi...
              > to jest wszystko pieknie ładnie!

              No w Polsce często politycy załatwiają swwoje sprawy wbrew interesowi państwa
              czy gminy. A że nie jest to ścigane z urzędu? A kto miałby to ścigać? Już
              biskup Krasicki mawiał w swych komedyjach
              "Ku..wa ku..wie łba nie urwie", to tylko dosłowny cytat znanego poety i autora
              tragikomedyji :))))
              • 1.bazyl Re: charakter Polakow? 25.05.07, 19:51
                Tak sobie mysle, ze moze to jest taka nasza narodowa przypadlosc juz od wielu
                wiekow... Moze to nasz specyficzny polski charakter narodowy? Co Radziwill
                robil? Co dzialo sie przed zaborami? Zawsze prywata...

                Mialam nie tak dawno okazje uczestniczyc w wykladzie w Urzedzie Miasta w
                Holandii na temat etyki i szkolenia pracownikow (urzednikow). Wykladowcy z
                duzym zdziwieniem wysluchali relacji strony polskiej o praktyce zwalniania
                doswiadczonych niejednokrotnie pracownikow, zeby zrobic miejsce dla nowych - z
                nadania politycznego. U nich urzednika (traktowanego jako apolitycznego)jest
                zwolnic trudno, i naprawde musi na to zasluzyc:).

                W urzedzie jest w ogole zatrudniony na stale gosciu - specjalista od integracji
                (rozumianej jako integracja wewnatrzorganizacyjna), do ktorego mozna zglaszac
                sie z problemami etycznymi wlasnymi oraz ... kolegow (jak to sie nam Polakom
                kojarzy nie trzeba wyjasniac...)

                A co do szkolenia - oprocz wyjasnienia nowoprzyjetym pracownikom podstawowych
                zasad (tzn. nie przyjmujemy lapowek itd.) polegalo ono m.in. na prezentacji
                kilkunastu krotkich filmikow z sytuacjami z zycia wzietymi, oraz sfilmowanych
                komentarzy do tych filmow wyglaszanych przez tzw. przecietnego obywatela, ktory
                wlasnie napatoczyl sie na ulicy na kamere, politykow z opozycyjnych partii,
                urzednikow i kogo tam jeszcze (roznice w podejciu czasem dosc znaczace).

                Jedna z prezentowanych sytuacji polegala na tym, ze do swiezo zatrudnionego
                urzednika samorzadowego przychodzi przyjaciel i prosi o udzielenie informacji
                (traktowanej jako poufna z jakiegos niezrozumialego dla mnie powodu) na temat
                planowanej zabudowy obok domu, ktory wlasnie chce kupic. Okazuje sie, ze ma tam
                powstac dom dla nosicieli HIV, co rzecz jasna wplyneloby na obnizenie wartosci
                kupowanej przez niego nieruchomosci. Pytanie - jak ma sie zachowac urzednik?

                Co postawic wyzej - lojalnosc wobec przyjaciela czy lojalnosc wobec interesu
                miasta - badz co badz jego obecnego pracodawcy?

                Jak Wy byscie wybrali?
                • Gość: obserwator Re: charakter Polakow? IP: *.sysnet.pl 26.05.07, 10:19
                  > Jedna z prezentowanych sytuacji polegala na tym, ze do swiezo zatrudnionego
                  > urzednika samorzadowego przychodzi przyjaciel i prosi o udzielenie informacji
                  > (traktowanej jako poufna z jakiegos niezrozumialego dla mnie powodu) na temat
                  > planowanej zabudowy obok domu, ktory wlasnie chce kupic.

                  to takie informacje nie są jawne ?
                • Gość: labatt Re: charakter Polakow? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 26.05.07, 17:39
                  W relacjach prywatno -zawodowych - warto zastosowac zasade wojskowa ' nie
                  pytaj,nie odpowiadaj'...Nie mialabym z tym klopotu - bo mam na tyle
                  asertywnosci,lojalnosci do miejsca pracy, rozumienia zobowiazan moralnych
                  wynikajacych z tytulu tajnosci,a takze zdrowego rozsadku -zeby odmowic
                  przyslugi....
                  Gdyby stosowac to powszechnie -odpadalby dylemat lojalnosci w stosunku do
                  przyjaciela...
                  Wystarczy to odwrocic rolami...Jaki przyjaciel narazalby nas....?
                  Wystarczy sie raz dac....
                  /Swoja droga - przyklad troche mnie porazil...,ale to inna historia/.
                  • 1.bazyl Re: charakter Polakow? 26.05.07, 22:14
                    W sumie w warunkach polskich to taki dylemat jest trudniejszy - prace raz sie
                    ma, raz nie (szczegolnie po wyborach:), a przyjaciela zawsze warto miec... Moze
                    w przyszlosci znajdzie inna prace... Wiec w pierwszym odruchu pomyslalam sobie,
                    ze jasne, ze bym powiedziala przyjacielowi... po przepytaniu pozostalych
                    uczestnikow (na korytarzu) okazalo sie, ze WSZYSCY by powiedzieli...

                    Niemniej, po przemysleniu doszlam do wniosku, ze nieetyczny w tym przypadku byl
                    WYKLADOWCA (albo czlowiek ukladajacy te historyjki). Zamiarem bylo pokazanie
                    konfliktu lojalnosci w stosunku do pracodawcy a znajomego - ale... Wedlug mnie
                    nieetyczne jest wlasnie zatajanie takich planow przed obywatelami, niewazne,
                    znajomymi czy nieznajomymi. W koncu to ich miasto, a nie urzednikow, ktorzy
                    maja IM sluzyc.

                    Tylko jakos tak na odwrot to rozumieja...
                    • Gość: labatt Re: charakter Polakow? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 27.05.07, 06:43
                      Zwroc uwage na konflikt spoleczny... -od poczatku ukazany w tej
                      historyjce...Wartosc domu spada,bo w okolicy przewiduje sie budowe domu dla
                      nosicieli HIV....Natomias bliskosc przedszkola,szkoly,czy szpitala - wplywa
                      zwyzkowo na wartosc domow....
                      Czy urzednik - 'z gruntu' - nie powinien stac ponad takimi podzialami?A jezeli
                      nie z tego powodu - to chociazby z powodu zobowiazania zawodowego.

                      • 1.bazyl Re: charakter Polakow? 27.05.07, 07:04
                        Widze ze tez wczesnie wstajesz w niedziele:).

                        Tez tak sadze - takie 'korzystkowe' podjescie do miasta, traktowanie go jak
                        firmy (wlasnej) prezentuja zreszta nasi obecni wlodarze...

                        Lepszym przykladem konfliktu pomiedzy lojalnoscia wobec szefa a zobowiazaniami
                        wobec przyjaciol byloby np. opisanie sytuacji, w ktorej ktos pracuje w komisji
                        prztargowej lub konkursowej(albo w zespole przygotowujacym taki przetarg), a
                        znajomy pyta o warunki przetargu.

                        Ale u nas to czesto nawet przyjacielem nie trzeba byc. Mozna miec po prostu
                        dalekich znajomych, ale z odpowiednia legitymacja partyjna, albo jeszcze
                        dalszych, ale z odpowiednia iloscia pieniedzy :-(.
                        • Gość: labatt Re: charakter Polakow? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 27.05.07, 07:14
                          Ja sie jeszcze nie polozylam po sobocie...;)
                          A moze <tak> postawic sprawe lojalnosci do przyjaciol...Sami chcemy cos
                          opchnac,cos wydebic,zyskac....Pomijamy mankamenty?Milczymy w imie zasady -
                          milczenie nie jest klamstwem?
                          W pracy latwiej to przeskoczyc - bo trudno nam przychodzi wyobrazenie o tym,ze
                          bezposrednio mozemy cos zyskac....Dzielac sie informacja z przyjacielem - juz
                          latwiej....
                          • andreas.007 Re: charakter Polakow? 27.05.07, 15:58
                            juz pomiajac zasadnośc czy celowośc, a moze nawet bezprawnośc tego przykładu,
                            to powiem taka historyjke...
                            wprawdzie to nie urzednik, ale przedsiebiorca i mój przyjaciel,
                            zapytałem go o cos, a ten spokojnie, ale tonem nie do dyskusji
                            oswiadczył mi, ze przeprasza mnie, ale na ten temat nie romzawia z nikim...
                            spoza kregu osób z ktorymi biznesuje!

                            Może u urzedników nalezy wykształcać pewne poczucie etyki i lojalnosci,
                            ale przede wszystkim nalezy uczyc asertywnosci, by w pewnych wypadkach
                            mogli oswiadczyc, ze sa naszymi przyjaciólmi, ale o tym nie rozmawiaja...

                            Na mnie to oswiadczenie przyjaciela zrobiło wrazenie
                            i wzrosło moje poczucie zaufania do niego -
                            wiem, ze moge mu powierzyc swoja sprawe czy tajemnice!
    • Gość: rad. komuna to nie zna nic innego i widzi komune wszedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 18:28
      a nie ?
      • Gość: ert Re: komuna to nie zna nic innego i widzi komune w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 18:31
        bo to ograniczeni złodzieje
      • andreas.007 Re: komuna to nie zna nic innego i widzi komune w 27.05.07, 16:06
        idac Twoim tokiem myslenia doszlibysmy do paranoi...

        Znaczy Ci ktorzy walczyli z komuna, to komunisci!
        Ci którzy widza złodziejstwa, to złodzieje... (patrz prokuratura, policja)!
        Ci, ktorzy widza pedofili, to pedofile...
        Ci, ktorzy mówia o walce z narkotykami, to narkomani...

        Ograniczałoby to mozliwośc walki z nieprawidłowosciami,
        bo by z tym walczyc trzeba najpierw dostrzec problem,
        a to według Ciebie stawia osobe w gronie podejrzanym...

        Rozumiem, ze preferujesz stanowisko - SIEDŹ CICHO i udawaj,
        ze wszystko jest w porzadku!
        Rozumiem, ze czekasz by ktos zrobił porzadek za Ciebie...
        w domu sprzata zona, bo TY udajesz że jes porzadek,
        bo gdybys dostrzegł bałagan znaczy, żeś bałaganiarz... ;)
        • andreas.007 Re: komuna to nie zna nic innego i widzi komune w 27.05.07, 16:09
          juz nawet nie wspomne, co przy okazji programowej konferencji PO
          WIDZI pan Tusk w rzadach obecnych, bo wyjdzie na to, ze pan Tusk jest.... ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka