Gość: Politolog
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.06.07, 14:13
PAP, ads) 2007-06-14, ostatnia aktualizacja 19 minut temu
Nieprzyjemnym zgrzytem zakończyło się spotkanie Lecha Kaczyńskiego z nowo
wybranym prezydentem Francji Nicolasem Sarkozy. Politycy przywitali się i
udali na planowaną dwugodzinną rozmowę. Po kilku minutach wzburzony Sarkozy
opuścił gabinet i szybkim krokiem udał się do samochodu. Nie chciał odpowiadać
na pytania dziennikarzy.
Jak donoszą anonimowe źródła zbliżone do ambasady francuskiej, zaraz po
rozpoczęciu rozmów prezydent Kaczyński zaczął wymachiwać przed swym gościem
dzisiejszą "Gazetą Wyborczą". Oskarżył go o współpracę z Układem oraz
zaprzedanie ideałów Wielkiej Rewolucji Francuskiej łżeliberałom. Miał również
zasugerować, iż w przyszłości podobne wywiady należy udzielać jedynie Piotrowi
Semce ("Rzeczpospolita") oraz także Kurskiemu, ale Jackowi.
Urzędnicy prezydenckiej kancelarii zaprzeczają jakoby podobne zdarzenie miało
miejsce. Nicolas Sarkozy zaproponował odbycie wyreżyserowanej konferencji
prasowe aby powyższe zdarzenie ukryć