Dodaj do ulubionych

Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj?

01.08.07, 22:57
Tak się zastanawiałem oglądając programy emanujące patriotyzmem rodem z
komiksów lub z biało-czarnych kryminałów.
Ilu z nas dziś wyszłoby na rozkaz jakiego głupiego konusa i zginęłoby
osieracając dzieci, żony, rodziców?
Ilu z nas na rozkaz podpaliłoby swoje miasto, rzucało granaty do swoich
domów, wznosiło barykady za przegraną od początku sprawę.

Byłaby was garstka idiotów , beze mnie oczywiście. Za bardzo kocham swoich
bliskich.
No i tyle we mnie patriotyzmu a może racjonalizmu a może miałbym to wszystko
w dupie... dziś.

Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 22:59
      najsmutniejsze jest to,że największe straty po stronie dzieci były,
      poszły na żer
    • swantevit Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:00
      To cos cynizmem traci..
      Nigdy nie wiadomo jakbysmy sie zachowali w realnej, a nie wydumanej sytuacji,
      choc tego entuzjazmu co wtedy, moze nie daloby sie wykrzesac z ludzi pokolenia
      JP2..
      • i.fugazi Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:06
        Entuzjazmu do czego? Uważasz sobie równych wiekiem ale z uwczesnego pokolenia
        za idiotów?
        Serio myslisz, że mieli nadzieję na zwycięstwo? Przez ile dni? No i jakim
        kosztem?
        Nie oddałbyś nawet swojego laptopa na rozkaz Jarosława.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • beatrix13 Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:09
          właściwie losy Polski zostały już w Teheranie przesądzone,więc zastanawia mnie
          skąd tyle wiary u przywódców Powstania w pomoc Stalina,dlatego też napisałam,że
          dzieci powstańcy wysłane zostały na żer
        • Gość: DaqmaKier Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: 83.18.220.* 01.08.07, 23:13
          > Nie oddałbyś nawet swojego laptopa na rozkaz Jarosława.
          Wtedy też ludzie nie szli do Powstania na rozkaz Jarosława.
          Bardzo fajnie jest tak sobie wieczorkiem siedzieć przy kompie i pieprzyć od
          rzeczy, ale przez pamięć tych, którzy zginęli (słusznie, czy nie, z sensem, czy
          bez) poszukajcie sobie innego tematu
          • i.fugazi Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:17
            Nie podoba ci się temat do wypier.dalaj.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: awarp Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: 83.168.96.* 02.08.07, 22:49
              Jesteś wielki duuuupeeeek, egoista siedzący nad klawiaturą, bez odrobiny odczuś
              wyższych.
        • Gość: JanPan Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 18:21
          Zapewne mieli nadzieję na zwycięstwo i idiotami jak Ty nie byli. Szkoda Cię
          człowieku. Jesteś pozbawiony wyższych odczuć.
      • andreas.007 Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:06
        ja nie wiem czy nalezało czy nie,
        nie wiem jak bym sie zachował,
        ale znany rezyser dzis w radio TOK FM powiedział,
        ze powstrzymujac Stalina, byc moze Powstanie uratowało Niemców,
        którzy w całosci byc moze zostaliby wyzwoleni przez czrewonoarmistów...

        Wspomne jeszcze tylko, ze Praga, to piekne miasto,
        tyle zabytków... ale i tak wole byc Polakiem!
        • i.fugazi Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:11
          Bez urazy ale czy Ty kiedykolwiek wiesz co byś zrobił?

          Tak trudno powiedzieć co się czuje kiedy jaki polityk wydaje rozkaz wykończenia
          się samemu i wszystkich którym udało sie przeżyć. Zostawiłbyś rodzinę i poszedł
          na pewną rzeź? np. w imie honoru czy innego pierda?

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:15
            Fugi bez urazy - wyglada na to, ze Ty zawsze wiesz... co bys zrobił!

            Jak idziesz na impreze mój drogi, to nie wiesz co bedzie...
            potem dopiero czytasz w gazetach co było!

            Chłopaki mieli tylko zrobic zadyme...
            a nie walczyc 63 dni!
            Rozumiesz - oni nie szli na 63 dni walki...
            • i.fugazi Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:19
              Po ilu dniach wiedzieli, że to już nie zadyma?

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • whiteentrance porównanie do dupy fugazie 01.08.07, 23:39
                dziś propaganda nadaje obchodom ton zmuszający mnie do myślenia iż powstanie
                było koniecznością. Posrane bogojczyźniane frazesy o walce o niepodległość!
                Żal mi ofiar! Szczerze! Szli na śmierć bo brak im było dystansu wobec słów-
                wytrychów "naród" "ojczyzna", "honor". Tych samych słów, które wówczas były
                hasłem do zrywu, gotowości do największych poświęceń, a dziś -zwłaszcza w
                gębach notabli- po prostu kaczym pieprzeniem wywołującym odruchy wymiotne.
                Kiedyś znalazłem taki oto tekst z zapisków Andersa: "Wywołanie powstania
                uważamy za ciężką zbrodnię i pytamy, kto ponosi za to odpowiedzialność".
                Trzeba żyć! Tyrać za kasę! Potem ją przejadać i przepijać!
                I tyle dziś trzeba! I każden Kaczyński, Krzystek czy inny dupek na trybunieżeby
                nawet za baletnicę się przebrał nie zmusi mnie do myślenia inaczej.
                NIe myśle tak dlatego iżbym powstańców uważał za ciężkich frajerów. Myślę tak
                bo te kacze smrody mi każą myśleć inaczej! Salutować studzienkom kanałowym i
                drzeć ryja "Warszaaawskie dzieeeciii idzieeeeeemy w bóóóój....". Pier.dolę -
                większym bohaterstwem wykażę się, jeśli jutro naprawię spłuczkę przy kiblu a
                pojutrze dokonam radosnego aktu prokreacji nowego obywatela (obywatelki).
                • i.fugazi Ty to masz pisane... 01.08.07, 23:55
                  Tylko czemu grzebież mi we łbie? Ty Absztyfikancie jeden...

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • whiteentrance bo lubie myśli wypluwać!!! 02.08.07, 00:01
                    A poza tym myślimy tak samo absztyfikancie drugi!

                    Nie chciałbym żeby kiedyś Matecki doświadczył cierpień. Ale jestem pewny, że
                    dane mu będzie się zesr.. ze strachu o najbliższych! Niech długo nie sra -
                    jakieś 10 minut! Ale porządnie!

                    We łbie sam sobie grzebiesz a mi przy okazji!
            • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:20
              "W obliczu zbliżania się Armii Czerwonej do Warszawy i okolic, jej sukcesów na
              froncie i pozytywnej oceny jej możliwości dalszej ofensywy, zdecydowano o
              wybuchu powstania. Jego dowódcy przewidywali, iż powinno trwać zaledwie kilka
              dni[2], zaś w rzeczywistości jego walki trwały 63 dni"

              Nie przewidzieli zatrzymania linii frontu przez Rosjan,
              tym bardziej, ze dzieki temu szybciej weszli w Niemcy alianci,
              ale takze nie przewidziano tak bezsensownego oporu i zemsty Niemców!
              Niemcy powinni sie wycofac, ale oni po prostu z premedytacja
              zabijali, podpalali i niszczyli wiedzac, ze wojne przegrali...
              byc moze takze woleli byc wyzwalani przez aliantów...
              a w ten sposób zatrzymali front!
              • i.fugazi Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:23
                Andreas nie rozumiesz moich rozterek, czy jakby to nazwać?
                Czy dziś na rozkaz skompromitowanego polityka zostawiłbyś żonę, gromadkę dzieci
                i poszedł na rzeź?
                Nie tam w obronie czegokolwiek bo to nie była kampania wrześniowa a zwykła
                jatka, czy jak to nazwałeś rozróba ...

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:36
                  To Ty mnie nie zrozumiałes, nie zrozumiałes co tam było,
                  bo przeciez w tamtym kontekscie dyskutujemy...

                  Dzis zza kompa powiedziałbym NIE, to bezsensu,
                  tak samo powiedzieliby przywódcy... gdyby wiedzieli!

                  Ale wtedy chodziło o kilka dni, rozumiesz,
                  nie o 63 dni i rzeź totalna, ale o kilka dni, by pokazac...

                  A wybacz jak juz zaczeto walczyc, to odwrotu nie było!

                  Jak poprosze Ciebie, bys ze mna poszedł tylko do kolegi co szmal mi winien,
                  chce z nim pogadac, a sam nie chce, to nie pójdziesz z przyjacielem?
                  A potem w gazetach napisza, ze tragedia sie rozegrała... rozumiesz?
                  Bo ktos wyjął nóz, ktos kogos pchnął i... mów wtedy, ze trzeba było nie isc!
                  • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:41
                    a co do hasła rzuconego dzis przez skompromitowanego polityka,
                    to masz przeciez przykłady manifestacji PO i PiS,
                    które odbyły sie na hasło skompromitowanych polityków w Warszawie,
                    a zobacz ile tysiecy ludzi pojechało...

                    Fugi powtarzam poszedłbym, bo juz nawet jechałem do innych miejscowosci
                    z kolegami po sprawiedliwośc... ;))
                    To tylko kwestia ptretekstu!

                    we Francji podpalali auta...
                    a co sie dzieje u nas z mniejszego powodu,
                    jakis mecz...
                    • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:47
                      a wtedy pamietaj Polacy, Polska była w ewidentnej niewoli...
                      to dodatkowy elelemnt, wtedy nie chodziło nawet o zapisanie sie do partii!
                  • i.fugazi Zrozummy sie wzajemnie... 01.08.07, 23:50
                    Oczywistym jest, że odczucia każdego są różne i zapewne odczucia walczących tez
                    były zgoła odmienne. Jedni szli bezmyślnie inni z rozterkami czy dla
                    zamanifestowania wspólnoty a jeszcze inni przekonani że na pewną śmierć.
                    Ja nie zamierzam krytykować tamtego pokolenia a bardziej jednak interesuje mnie
                    dzisiaj i moja, twoja decyzja oczywiście hipotetyczna.

                    Czy dziś kogokolwiek poza frajerami byłoby stać na poświęcenie rodziny,
                    wyżynanie się wzajemne czy strzelanie do czegokolwiek na rozkaz dzisiejszych
                    polityków. No i których jeżeli tak?

                    Pozdrawiam
                    Fugazi

                    • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 01.08.07, 23:55
                      To nie było wtedy tak rzucone w eter,
                      w pustke, ale to była młodziez zorganizowanana, to było wojsko!
                      Rozumiesz... my jestesmy teraz luzaki!
                      Oni wtedy byli zołnierzami, partyzantami... mniej czy bardziej zorganizowanymi!
                      To nie był zew, ale to był rozkaz!
                      • i.fugazi Re: Zrozummy sie wzajemnie... 01.08.07, 23:58
                        > To nie był zew, ale to był rozkaz!
                        No i... na czyj rozkaz wrzuciłbyś granat do swojego domu?

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:07
                          Fugi chcesz to sie mozemy załozyc,
                          ze po szkoleniu wykonasz kazdy rozkaz?
                          Zobacz sobie eksperymet Stanford, gdzie wybrano równie spokojnych studentów
                          i podzielono na dwie grupy wiezniów i strazników...
                          www.prisonexp.org/polish/slide5p.htm
                          a w wojsku oprócz szkolenia, naturalnego podziału,
                          masz jeszcze stosowne wsparcie jakby psychologiczne...

                          Film Wiatr buszujacy w jeczmieniu, gdzie brat zabijał brata...
                          wiatr.buszujacy.w.jeczmieniu.filmweb.pl/
                          • i.fugazi Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:13
                            Durny film (widziałem go) i durne eksperymenty. Człowiek póki człowiekiem
                            pozostaje ma rozliczne rozterki, ciągłe pretensje za złe wybory i wacha się w
                            nieskończoność. Rozkazy też wydaje się uzbrojonemu szwejowi a nie dzieciakowi z
                            butelką benzyny.
                            Jestem dzisiaj i żyję dzisiaj i nie splunąłbym na Niemca na rozkaz samego
                            prezydenta. Taki wzbudzają we mnie szacunek i takie mam do nich zaufanie.
                            Dobrze, że choć się upewniłem, że nie jestem w tym odczuciu sam.

                            Pozdrawiam i dobranoc
                            Fugazi
                            • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:23
                              Mylisz sie Twoje niby waHania sa luzja - rozumiesz?

                              Nie jestes nikim innym, nikim lepszym,
                              ale po prostu trafiłes w to miejsce i taka sytuacje,
                              ale spokojnie mógłbys zostac zawodowym morderca albo bojownikiem,
                              a nawet spokojna głowa rodziny wielodzietnej... ROZUMIESZ?

                              Nawet jutro, gdy sie poznamy udasz sie do moich znajomych,
                              a tam wybuchnie awantura i mozesz stac sie katem albo ofiarom...

                              Widze, ze w ogóle nie znasz siebie!
                              Powtarzam Fugi nie jestes nikim lepszym od innych ludzi, nie łudź sie!

                              Fugi wierz mi, potrafisz nawet zabic...
                              potrafisz nienawidziec, tak samo jak kochac czy szanować!

                              Jestes TYLKO człowiekiem!
                              Nie zapominaj o tym...
                              • beatrix13 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:25
                                w każdym jest tyle samo pokładów zła ile dobra i od czynników zewnętrznych
                                zależy,które w danym momencie zostaną uruchomione
                                • whiteentrance Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:27
                                  beatrix13 napisała:

                                  > w każdym jest tyle samo pokładów zła ile dobra i od czynników zewnętrznych
                                  > zależy,które w danym momencie zostaną uruchomione


                                  BZDURA!!!!!!!!
                                  • beatrix13 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:29
                                    mam odmienne zdanie od twojego nt
                                  • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:30
                                    słucghaj Łajt jak sie bedziesz stawiał, to Ci ... wytłumacze,
                                    mówie jak jest i tak jest!
                                    Rozumiesz to!
                                    A jak nie, to mozemy sie spotkac, to zrozumiesz... ;))
                                    • whiteentrance Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:38
                                      Nie można być świętym i hu.jem w jednym!
                                      Błagam niebiosa aby nie dane mi było wybierać między np. ratowaniem
                                      najbliższych kosztem innych najbliższych. Co zapamiętaliście z tragedii we
                                      Francji? Bo ja wciąż widzę człowieka który ratuje z płonącego autobusu syna ale
                                      musi zostawić żonę- niezły dylemat. Ale żyć trzeba.
                                      Andre! Nie kłóć się ze mną! Nie można być trochę fajnym i trochę nie-fajnym!
                                      Alboś kut.as albo nie!
                                      I żeby było jasne- przypieprzenie komuś w ryja nie umniejsza w moich oczach
                                      poziomu fajności człowieka!
                                      • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:43
                                        moge Tobie pokazac, ze kazdego człowieka mozna sprowokowac,
                                        do kazdego czynu... trzeba tylko umiejetnie podejsc!
                                        Kazdy moze byc przesladowca lub przesladowany...
                                        rola zalezy od sytuacji!
                                • Gość: mnb Re: Zrozummy sie wzajemnie... IP: *.globalconnect.pl 02.08.07, 00:44
                                  > w każdym jest tyle samo pokładów zła ile dobra i od czynników zewnętrznych
                                  > zależy,które w danym momencie zostaną uruchomione

                                  ;-)

                                  W każdym jest tyle samo głupoty i mądrości, a czynnik zewnętrzne są decydujące
                                  ;-)
                                  W każdym jest tyle samo piękna i brzydoty, a wszystko zależy od stylisty.
                                  :)

                                  Mógłbym kontynuwać złote myśli :)
                                  • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:55
                                    alez tak jest!

                                    kiedys wzorem piekna kobiety była otyła, z wałkami tłuszczu - to był ideał!
                                    A dzis co innego zauważ...

                                    A czy myslisz, ze głupota i madrosc jest identyfikowalna jednoznacznie?
                                    Zapewne mnie nazywasz idiota, a na pewno ktos inny madrym...

                                    Ktos kto ma wille, auto i blondi na kanapie,
                                    patrzy na nauczyciela matematyki i mysli sobie, co za głupek,
                                    ale przeciez i vice versa!
                                    Prosze kto jest wiec madry, a kto nie?

                                    W kazdym z nas jest tyle samo wszystkiego,
                                    a czy nazwiemy to głupota czy madroscia,
                                    czy pieknem czy brzydota,
                                    czy... to zalezy od warunków!

                                    Fugi tych, którzy gotowi sa zginac dla ideii nazwie idiotami,
                                    a jak wiesz sa religie wysyłajace ich do raju wprost!

                                    Albert Einstein stworzył teorie wzglednosci,
                                    która dotyczy nasz szerzej niz tylko prawa fizyki....
                              • Gość: Fugazi Re: Zrozummy sie wzajemnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 00:30
                                Nie rozumiem czemu napisałem waCHać. Analfabetyzm na starość.
                                Nie licz Andre na to że zabiję jutro bo sytuacja się skomplikuje. Nie licz na
                                to że napluje jutro Niemcowi w markecie bo w gazety napisały, że to wróg. Twoją
                                drogą można by wytłumaczyć każdą głupotę. Juz spe...

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                                • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 00:39
                                  Moja droga nic nie usprawiedliwia,
                                  zeby mogło słuzyc za tłumaczenie w tym sensie,
                                  moja droga wyjasnia - starajac sie zrozumiec DLACZEGO?

                                  Człowiek, tak jak Ty nie zrozumiesz czemu tak napisałes,
                                  tak samo człowiek cos robi i nie rozumie czemu...

                                  Nie powiesz, ze nigdy nie zrobiłes czegos, a potem byłes zdziwiony,
                                  ze to zrobiłes, ja przepraszałem wielokrotnie...

                                  Fugi powtarzam - przepraszam - nie jestes nikim lepszym!

                                  Najlepszym na to przykładem jest zycie,
                                  a raczej przystosowanie sie ludzi w obozach...
                                  jedynie postawienie sie od razu, kiedy jeszcze jestesmy tamta swiadomoscia,
                                  moze zadziałac, powolna wymiana wartosci, przystosowanie sie... uniemozliwi to!

                                  Mózg robi to w interesie całego organizmu,
                                  musi sie przystosowac, bo zginie...
                                  ale sie zaadaptuje albo zwariuje!
                                  Fugi chyba, ze jestes mistrzem Jeda!
                                  • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 01:16
                                    najwazniejsze, ze to nie byli młodzi ludzie cieszacy sie zyciem,
                                    planujacy zakupy auta czy mieszkania,
                                    kombinujacy na saksach...
                                    ale walczacy z wrogiem, który wtargnął na teren Polski,
                                    który okupował kraj i zniewolił Polaków...
                                    To byli młodzi ludzie zorganizowani i walczacy,
                                    padł rozkaz i ruszyli do boju!

                                    Porównywanie ich wyboru do powiedzmy Twojego dzis,
                                    jest co najmniej nieadekwatne, zeby nie powiedziec nierozsadne!

                                    Tak samo, jak ja powiem, ze w zyciu nie podniose chleba
                                    rzuconego mi jak psu na ziemie... myslisz, ze mówie prawde?
                                    Tak, w tej chwili tak mysle... ale ...
                                    • i.fugazi Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 09:12
                                      Cały czas wracasz do przeszłości i prowokujesz do oceny tamtego pokolenia. Nie
                                      robie tego a pytam o dzień dzisiejszy, w tamtym kontekscie jeżeli chcesz...

                                      Pozdrawiam
                                      Fugazi
                                      • andreas.007 Re: Zrozummy sie wzajemnie... 02.08.07, 09:43
                                        masz racje, bo wybacz, ale chcacy czy mimochodem
                                        czynisz takoz takie porównanie...
                                        Staram sie wykazac, ze tamci młodzi byli jednostakami militarnymi!
                                        Ty natomiast starasz sie postawic w ich sytuacji nas, siebie czy mnie,
                                        osoby, które nie maja na tyle siły by sobie wprowadzic dyscypline,
                                        a co dopiero mówic o dyscyplinie zewnetrznej!

                                        Ani dziesiejsi politycy nie sa przywódcami ni duchowymi, ni wojskowymi,
                                        ani my nie jestesmy wyszkoleni do posłuszenstwa czy patriotyzmu,
                                        takiego wojennego, bo to sa dwa rózne patriotyzmy!
                                        Inny jest patriotyzm czasu wojennego,
                                        a inny czasu pokoju czy nawet rozpasania i wolności...

                                        To tak jak zadał pytanie czy bym wszedł na najwyzszy szczyt czy wieze...
                                        oczywiscie, ze nie bo po co?

                                        Albo pytaj czy bym wyjadał z talerzy jedzenie po kims,
                                        takaz sama odpowiedź - pokreciło Ciebie,
                                        musza byc zachowane pewne standardy i higiena!
                                        Ale przeciez dobrze wiesz, ze w sytuacji skrajnej
                                        człowiek jest zdolny do wszystkiego!
        • andreas.007 Re: Polacy sprawdzaja sie tylko w powstaniach! 01.08.07, 23:12
          acha słowa pana rezysera były słowami pana Jeziorańskiego...
    • dariusz.matecki Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:24
      Gdybym miał wybierać: umrzeć jako stary, schorowany dziadek w domu starców (w
      moim pokoleniu już chyba wszystkie dzieci będą starców tam wysyłać....), albo w
      walce za ojczyznę (nawet z góry przegranej) to wybrałbym to drugie.

      Poza tym wczuwając się w sytuację mieszkańca ówczesnej Warszawy (ale również
      współczesnej - za rok stanę się prawdopodobnie jej mieszkańcem) nie mógłbym
      spojrzeć sobie w oczy widząc jak umierają w walce moi rodacy, a ja im nie pomagam.
      • i.fugazi Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:30
        Dzięki Darek za jakie ludzkie argumenty.
        Się tylko zastanawiam jak długo pozostaniesz przy swoim. Zobaczymy kiedy
        posiądziesz żonę, spłodzisz dzieci a przykładowy Jarosław każe Ci zostawić
        wszystko i zginąć. Przy okazji wyśle z tobą z dymem twoich bliskich w imię
        honoru oczywiście i w imię solidarności z kumplami, jako Ty frajerami. ;-)

        Pozdrawiam
        Fugazi
      • hanka41 Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 01.08.07, 23:44
        Nie zapominajcie, ze tamto pokolenie zostalo wychowane na idealach wojenki na
        ktora ida chlopcy malowani... na bohaterstwie " akcji " przeciw najezdzcy a
        przede wszystkim na romatycznych bajaniach rodzicow o wspanialosci naszej
        armii, ktora ani guzika.. itp
        Ich po prostu oszukano. Dowodcy wiedzieli ze prowadza dzieci na smierc ...
        dzieci nie.
        Obawiam sie Darus , ze predzej bys w spodnie zrobil niz poszedl z pistoletem na
        czolg.I slusznie, bo dzis nie ma i miejmy nadzieje nie bedzie takiej potrzeby.
        Bardzo trudno jest przewidziec jak czlowiek sie zachowa w sytuacjach
        krytycznych.
        Zadaniem naszych czasow jest niedopuszczanie do powstania takowych.
        Dlatego jestem przeciwniczka tych wszystkich, ktorzy sieja niepokoj i nienawisc
        zamiast dazyc do porozumienia narodow Europy .Juz czas aby mlode pokolenie
        Polakow przestac karmic bogo-ojczyzniana papka narodowcow. Wiecej z tego szkody
        niz pozytku.
        pozdrawiam
      • Gość: willy Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 15:03
        a gdybys wiedzial czym to sie skonczy dla 200 tys. bezbronnych cywili i dla
        miasta to nadal bylbys taki chetny?
        • dariusz.matecki Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 02.08.07, 21:19
          A jaki 18sto latek miałby wpływ na decyzje w sprawie wybuchu powstania ?

          Jako ów 18sto latek, gdyby władze dały rozkaz to rozpoczęcia powstania (nawet
          gdybym wiedział jak się skończy) wziąłbym w nim udział i nie uciekłbym w
          popłochu z miasta. Gdybym był starszy - miał żonę i dzieci - to wtedy sytuacja
          ta wymagałaby głębszego przemyślenia.
    • xxtoja o zalogowałeś 01.08.07, 23:47
      pamiętaj, że wielu znas jest ukształtowanych przez pryzmat właśnie tego
      Powstania Warszawskiego. Po wojnie było wiele ofiar ze szlachty, wiele ofiar z
      inteligencji, pozastali tacy Dulscy, pozostała i uchowała się kołtuneria
      polska. To było dawno i trudno rozliczac coś czego sie nie przezyło osobiście.
      • xxtoja Re: o zalogowałeś 01.08.07, 23:51
        do dzisiaj, gdyby była okupacja, to może bys nie żył, lub się nie narodził
        • i.fugazi Re: o zalogowałeś 01.08.07, 23:53
          Dzisiaj xx na polecenie którego je.banego polityka byś wyszła i skazała swoje
          dzieci i przy okazji mnie na śmierć?

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • xxtoja Re: o zalogowałeś 01.08.07, 23:59
            widzisz zawsze jest trzecie wyjście ku wolności.
            • i.fugazi Re: o zalogowałeś 02.08.07, 00:03
              Tylko bez zagadek mi tu. Ani nie flirtujemy ani nie randkujemy przecież.

              Pozdrawiam
              Fugazi

              p.s.
              Wolność logowania się to świadomy wybór i jego konsekwencje. Nigdy odwrotnie.
              • xxtoja Re: o zalogowałeś 02.08.07, 00:08
                oj Fugazi zapomniałes jakie było trzecie wyjście ku wolności, a le to chyba nie
                na te czasy.
            • Gość: H56 to Ty taka stara xxtoja jesteś ? IP: *.chello.pl 02.08.07, 00:06
              kształtowało Cię Powstanie Warszawskie ?
              • xxtoja Re: to Ty taka stara xxtoja jesteś ? 02.08.07, 00:13
                mój kochany Heniu w różnych formach nicków, po prostu miałam babcie, która
                przeżyła powstanie i mi opowiada swoje przeżycia.A Ty widocznie jestes ubogi w
                takie doświadczenia i nawet książek nie chciało sie czytać, dlatego napisałam
                wielu z nas, ale widocznie do nich nie należysz, podobnie jak Fugazi, bo macie
                na ten temat dylematy.
                • Gość: H56 Re: to Ty taka stara xxtoja jesteś ? IP: *.chello.pl 02.08.07, 00:25
                  a ja miałem sasiadkę która podczas powstania straciła 10-letnia córkę, na temat
                  tego wielkiego zrywu patriotycznego jakoś nie chciała się z entuzjazmem
                  wypowiadać. Zauważ ,ze w mediach wspominają powstanie tylko jego uczestnicy,
                  opinii poszkodowanych nie słychać.
                  • xxtoja Re: to Ty taka stara xxtoja jesteś ? 02.08.07, 08:58
                    moja babcia tego nie opowiadala z entuzjazmem, bo jej mąż wtedy zginął,
                    przeciez to był jeden wielki ból, trudno mi powiedzieć, czy by była zadowolona,
                    że sa takie obchody, bo nie żyje. Ale wiem, że w Szczecinie sa ludzie, którzy
                    spotykali sie w katedrze zawsze 1 sierpnia i na mszy w intencji poległych w
                    Powstaniu Warszawskim i myślę, ze jest to dla nich dużo. Czy w Krakowie o 17
                    wyły syreny, bo w Szczecinie wyły.
        • Gość: willy Re: o zalogowałeś IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 15:06
          xxtoja napisała:

          > do dzisiaj, gdyby była okupacja, to może bys nie żył, lub się nie narodził

          do 1989 bylismy pod okupacja. w 1945 roku zmienil sie tylko pan.
    • Gość: mnb Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: *.globalconnect.pl 02.08.07, 00:08
      Czytakąc takie refleksje po raz kolejny uświadamiam sobie, że typowy prostaczek nigdy nie jest w stanie zrozumieć, że jest idiotą i że ma między innymi z tego powodu smutne życie i marne perspektywy.
      • i.fugazi Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 02.08.07, 00:17
        Dziękuję, że i tym razem nie zabrakło w dyskusji głosu typowego forumowego
        chu.ja.
        Nic sensownego do powiedzenia za to olbrzymia samoocena.
    • Gość: EA Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 01:33
      Nie ma to jak wyrwane z kontekstu i dopieszczone współczesnymi aluzjami...

      Zapominasz że obowiązkiem każdego, nie tylko Polaka, jest walczyć z wrogiem o
      wolność własnego narodu... okupacja nie tylko w Warszawie miała swoje krwawe
      oblicze w postaci np. łapanek, rozstrzeliwań, wywózek do obozów koncentracyjnych
      i ogólnego terroru Niemców i ich polskich przydupasów... co więcej, `owczesna
      młodzież była wychowana w duchu autentycznego patriotyzmu, o którym ty nie masz
      bladego pojęcia... poczytaj sobie nieco opracowań historycznych zamiast budzić
      pogardę dla swojej osoby, malutki człowieczku bez krzty honoru... że też nie
      wstydzisz się tych bzdur które wypisujesz... oj, naczystałeś się agitacji
      hitlerowskiej z czasów powstania i małpujesz...
      • andreas.007 dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównywalne 02.08.07, 01:47
        Fugi, czy gdyby teraz jakis kraj wkroczył do Polski,
        okupowali kraj, wywozili Twoich znajomych, sasiadów, może rodzine
        do jakis obozów, robili łapanki na ulicach.... i to wszystko co wiesz,
        to PYTAM CZY BYS NA HASŁO WALKI POSZEDŁ DO WALKI?
        Czy raczej bys poszedł podpisac liste volksdojczów?
        Czy gdybys czuł, ze krag wywozonych jest tak blisko,
        ze kazdego dnia mozesz stracic członka rodziny...

        prosze bardzo teraz napisz...
        • Gość: Zbędny Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 06:44
          Nie napisze. Będzie honorowy jak w tym temacie zamilknie.
        • i.fugazi Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 09:14
          > Fugi, czy gdyby teraz jakis kraj wkroczył do Polski,
          > okupowali kraj, wywozili Twoich znajomych, sasiadów, może rodzine
          > do jakis obozów, robili łapanki na ulicach.... i to wszystko co wiesz,
          > to PYTAM CZY BYS NA HASŁO WALKI POSZEDŁ DO WALKI?

          Do walki pewnie bym poszedł ale na swój rozkaz i z pewnościa miasta bym nie
          podpalił.
          Dziś.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 09:59
            Chcesz powiedziec Fugi, ze bys walczył,
            ale raczej indywidualnie...
            Oj, Fugi indywidualne, to studia moga byc albo seks,
            a walka jak ma przynieśc sukces, to musi byc zorganizowana... ;))
            • gradus2004 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:00
              andreas.007 napisał:

              > Chcesz powiedziec Fugi, ze bys walczył,
              > ale raczej indywidualnie...
              > Oj, Fugi indywidualne, to studia moga byc albo seks,
              > a walka jak ma przynieśc sukces, to musi byc zorganizowana... ;))
              >

              Rambo nie ogladales??
              :)
              • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:13
                Rambo.... aaaa
                no to sukces gwarantowany!

                Ja poniekad rozumiem podtekst pytania Fugiego,
                czy poswiecilibysmy swoje zycie,
                na wezwanie tych polityków...

                Odpowiedzia niech bedzie liczba likwidowanych firm dziennie...
                celem wyjazdu i to nie turystycznego!
                Kolega był i z rana samego był DWUDZIESTY wczoraj tylko!
                • Gość: Fugazi Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:23
                  Szkoda, że rozumiejąc mój podtekst droczysz się ze mną jakby omijając
                  odpowiedzi.
                  Ale dobre i miłe że się przyznałeś... że rozumiesz choć nie podzielasz.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:25
                    przepraszam, ale Ty tu moderatorem jestes...
                    cóz by to za dyskusja była,
                    gdybym sie nie droczył myslami... ;))
                    • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:28
                      dyskusje rozpetałes w złym kontekscie...

                      Jestem jednak przekonany, ze społeczenstwo jest takim organizmem,
                      w którym ktos jest prawa reka, ktos lewa, a ktos noga....
                      i w zaleznosci od potrzeb stosowna częśc sie uaktywnia.
                      • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:30
                        zreszta Fugi przyszedłes tu poszarpac sie za marynary!
                        Mam nadzieje, ze sie nie gniewasz, ze troche Twoja rozerwałem... ;)
                        • Gość: Fugazi Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:40
                          Nie gniewam sie bo Was kocham...

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:46
                            to teraz przeprosmy sie, uscisnijmy prawice i ... do pracy!
                            Znaczy ja akurat nad morze... :))))
                            Trzymaj sie!
                • gradus2004 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 10:58
                  andreas.007 napisał:

                  > Rambo.... aaaa
                  > no to sukces gwarantowany!
                  >
                  > Ja poniekad rozumiem podtekst pytania Fugiego,
                  > czy poswiecilibysmy swoje zycie,
                  > na wezwanie tych polityków...

                  a co ma za znaczenie, ze to akurat "ci" politycy? Mysle, ze w momencie
                  najwiekszego zagrozenia takich podzialow by raczej nie bylo i ludzie by sie
                  zjednoczyli... Chcoiaz moze dzisiaj juz jest inne wychowanie i ludzie maja inne
                  wartosci...
                  Sam nie wiem co ja bym zrobil. Moze jestem tchorzem i schowalbym sie w jakiejs
                  norze?? Ale na pewno nie myslalbym kategoriami politycznymi w takiej sytuacji...
                  a ktos jednak rzadzic musi.

                  > Odpowiedzia niech bedzie liczba likwidowanych firm dziennie...
                  > celem wyjazdu i to nie turystycznego!
                  > Kolega był i z rana samego był DWUDZIESTY wczoraj tylko!

                  zakladajac, ze dziennie likwiduje sie 30 firm (bo przeciez nie byl ostatni) to
                  masz 600 firm miesiecznie i 7200 firm rocznie. Istenieja jeszcze jakies firmy?? :)

                  jak to jest Andreas... elita ucieka a rosnie zatrudnienie, spada deficyt (po
                  lipcu ma byc nawet 100 mln nadwyzki) a kraj sie rozwija... cos nie tak chyba z
                  ta elita bylo :)
                  • andreas.007 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 11:05
                    jak podawałem liczby umierajacych dzieci z głodu w Afryce,
                    bodaj 70 tysiecy dziennie...
                    Kolega zapytał, a ile sie rodzi?
                    To samo z tym....

                    Naprawde zatrudnienie rosnie?
                    To dobrze, bo brakuje rak do pracy przeciez...
                    to bardzo dobrze!
                    • gradus2004 Re: dokładnie - nalezy porównywac rzeczy porównyw 02.08.07, 11:16
                      andreas.007 napisał:


                      > Naprawde zatrudnienie rosnie?
                      > To dobrze, bo brakuje rak do pracy przeciez...
                      > to bardzo dobrze!

                      dla Ciebie chyba zle, ze rosnie... przynajmniej krotkoterminowo bo bedziesz mial
                      klopoty z pracownikami ;).

                      a zatrudnienie rosnie zdaje sie o mniej wiecej 4% rocznie.
                      • swantevit Dobra chlopaki, czas na lunch! 02.08.07, 11:18
                        nie bedziemy przecie pieprzyc tu na glodniaka?
                        .-)
                        • gradus2004 Re: Dobra chlopaki, czas na lunch! 02.08.07, 12:11
                          swantevit napisał:

                          > nie bedziemy przecie pieprzyc tu na glodniaka?
                          > .-)

                          niestety moja ulubiona jadlodalnia ma teraz przerwe :(. Wiec jem tylko bulki na
                          lunch...
        • Gość: willy a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 15:16
          andreas.007 napisał:

          > Fugi, czy gdyby teraz jakis kraj wkroczył do Polski,
          > okupowali kraj, wywozili Twoich znajomych, sasiadów, może rodzine
          > do jakis obozów, robili łapanki na ulicach.... i to wszystko co wiesz,
          > to PYTAM CZY BYS NA HASŁO WALKI POSZEDŁ DO WALKI?
          > Czy raczej bys poszedł podpisac liste volksdojczów?
          > Czy gdybys czuł, ze krag wywozonych jest tak blisko,
          > ze kazdego dnia mozesz stracic członka rodziny...

          czemu lapanek, wywozek itp. nie bylo we francji, czechach, honlandii, danii,
          norwegii?
          naprawde nie zdajesz sobie sprawy ze ten terror byl kara za nieposluszenstwo?
          za to ze kilka "goracych poliskich glow" glow zabilo w zaulku niemieckiego
          zolnierza, zatrulo konserwy, wykoleilo pociag - ginely tysiace cywili.
          ten terror byl kara za polska, kompletnie nieracjonalna brawure i byl zypelnie
          niepotrzebnie nakrecanych przez 18-25 latkow, najaranych sienkiewiczem i
          mickiewiczem. ciekawe czy rodziny, ktore tracily kogos bliskiego tak chetne
          popieraly wrzucania granatow do kin i restauracji?
          • gradus2004 Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? 02.08.07, 15:23
            Gość portalu: willy napisał(a):

            > czemu lapanek, wywozek itp. nie bylo we francji, czechach, honlandii, danii,
            > norwegii?
            > naprawde nie zdajesz sobie sprawy ze ten terror byl kara za nieposluszenstwo?
            > za to ze kilka "goracych poliskich glow" glow zabilo w zaulku niemieckiego
            > zolnierza, zatrulo konserwy, wykoleilo pociag - ginely tysiace cywili.
            > ten terror byl kara za polska, kompletnie nieracjonalna brawure i

            sluszna kara!!

            Willy przyjde do Twojego domu, zajme Twoj duzy pokoj i sypialnie... Tobie
            pozwole przebywac w kuchni... a jak bedziesz fikal to bedzie kara... calkiem
            sluszna bo przeciez moglbys nie fikac...
            • Gość: Fugazi serce rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 15:34
              kiedy dwoje Polaków ze sobą rozmawia na argumenty. Wracając do tematu zaś,
              starajmy sie oceny tamtego powstania zostawić dla siebie. Nie próbujmy z
              dzisiejszego kontekstu oceniać tamtych wydarzeń ale odwrotnie przenieść
              ówczesny kontekst do dzisiejszych czasów.
              Czy dzisiaj byłoby to możliwe i dlaczego tak albo dlaczego nie?

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • gradus2004 Re: serce rośnie 02.08.07, 15:47
                Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                > kiedy dwoje Polaków ze sobą rozmawia na argumenty. Wracając do tematu zaś,
                > starajmy sie oceny tamtego powstania zostawić dla siebie. Nie próbujmy z
                > dzisiejszego kontekstu oceniać tamtych wydarzeń ale odwrotnie przenieść
                > ówczesny kontekst do dzisiejszych czasów.

                przeciez to wszystko zrobiles na samym poczatku...
                • Gość: Fugazi Re: serce rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 15:55
                  Zrobiłem to po swojemu, po trosze prowokacyjnie, wyzywająco, po trosze ze
                  zwykłego zawodu tego co teraz czy też tęsknoty za byłym, za tym co minęło.
                  Bardzo mnie interesuje opinia innych i temu czasem zabieram głos. Nie mów więc,
                  że cokolwiek podsumowałem na początku.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • gradus2004 Re: serce rośnie 02.08.07, 16:13
                    Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                    > Zrobiłem to po swojemu, po trosze prowokacyjnie, wyzywająco, po trosze ze
                    > zwykłego zawodu tego co teraz czy też tęsknoty za byłym, za tym co minęło.
                    > Bardzo mnie interesuje opinia innych i temu czasem zabieram głos. Nie mów więc,
                    >
                    > że cokolwiek podsumowałem na początku.

                    cytat:
                    "Ilu z nas na rozkaz podpaliłoby swoje miasto, rzucało granaty do swoich
                    domów, wznosiło barykady za przegraną od początku sprawę.

                    Byłaby was garstka idiotów "

                    Dla mnie to jest podsumowanie i ocenianie.
                    Za czym Ty teskinsz?

                    zreszta to:
                    "Ilu z nas dziś wyszłoby na rozkaz jakiego głupiego konusa i zginęłoby
                    osieracając dzieci, żony, rodziców?"

                    tez mozna uznac za ocenianie tamtych wydarzen... ale moze po prostu tak
                    niezgrabnie to napisales a chciales cos innego przekazac...
                    • Gość: Fugazi Re: serce rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 16:36
                      Wy Gradus tak jak mój dawny uczytiel od elektrotechniki, niczego miedzy
                      wierszami nie rozumiecie. Sie z okazji dyskusji o płodach zastanawiałem czy wy
                      to nie on.
                      No ale niech będzie, nie będę tematu drążyć i niczego wyjaśniać co powiedziałem
                      i jaki miałem cel, za to oczekuję polemiki a nader wszystko swojego zdania.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • gradus2004 Re: serce rośnie 02.08.07, 16:48
                        Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                        > Wy Gradus tak jak mój dawny uczytiel od elektrotechniki, niczego miedzy
                        > wierszami nie rozumiecie. Sie z okazji dyskusji o płodach zastanawiałem czy wy
                        > to nie on.

                        niemozliwe... nie studiowales niczego technicznego... zbyt kiepsko u Ciebie z
                        logika :).
                        Ale jesli studiowales to musiales jednak dawno studiowac skoro dawne nawyki Ci
                        zostaly.

                        > No ale niech będzie, nie będę tematu drążyć i niczego wyjaśniać co powiedziałem
                        >
                        > i jaki miałem cel, za to oczekuję polemiki a nader wszystko swojego zdania.

                        z czym mozna polemizowac jesli nie wiadomo o co Ci chodzi i jaki masz cel? No
                        chyba, ze Twoj cel to prowokowanie...
                        • Gość: Fugazi Re: serce rośnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 17:17
                          ale uparciuszek...

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • gradus2004 Re: serce rośnie 02.08.07, 18:24
                            Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                            > ale uparciuszek...
                            >
                            > Pozdrawiam
                            > Fugazi

                            Fugazi Twoje wypowiedzi sa tak niespojne ze az szkoda gadac...
            • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 16:45
              > sluszna kara!!
              >
              > Willy przyjde do Twojego domu, zajme Twoj duzy pokoj i sypialnie... Tobie
              > pozwole przebywac w kuchni... a jak bedziesz fikal to bedzie kara... calkiem
              > sluszna bo przeciez moglbys nie fikac...

              jasne ze niesluszna. zbrodnicza. ale trzeba byc realista. swiat nie jest
              sluszny i sprawiedliwy i nie zatrzymasz rekami pedzacego tira. jak ktos mysli
              to schodzi mu z drugi. niewazne ze tir jedzie nieprzepisowo. wiekszosc krajow
              to rozumiala i okupacja niemiecka byla u nich lzejsza niz u nas 50 lat komuny
              (we francji wiecej ludzi zginelo od alianckich bomb niz niemieckich kul).

              a jak bys juz w tej kuchni siedzial i wiedzial ze za fikanie rozstrzelaja 20
              osob z twojego bloku - fikalbys?
              nie neguje tu bandyckiej napasci na kraj, okupacji itd. natomiast niepojete
              jest dla mnie podejmowanie beznadziejnych i bezsensownych dzialan ze
              konsekwencje ktorych placily tysiace cywili.
              • gradus2004 Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? 02.08.07, 16:58
                Gość portalu: willy napisał(a):


                >
                > jasne ze niesluszna. zbrodnicza. ale trzeba byc realista. swiat nie jest
                > sluszny i sprawiedliwy i nie zatrzymasz rekami pedzacego tira. jak ktos mysli
                > to schodzi mu z drugi. niewazne ze tir jedzie nieprzepisowo. wiekszosc krajow
                > to rozumiala i okupacja niemiecka byla u nich lzejsza niz u nas 50 lat komuny
                > (we francji wiecej ludzi zginelo od alianckich bomb niz niemieckich kul).

                nie zauwazyles, ze Slownianie stali jednak w hierarchii rasowej troche nizej niz
                Dunczycy czy Francuzi? Wiec i Niemcy ich odpowiednio inaczej traktowali...

                >
                > a jak bys juz w tej kuchni siedzial i wiedzial ze za fikanie rozstrzelaja 20
                > osob z twojego bloku - fikalbys?
                > nie neguje tu bandyckiej napasci na kraj, okupacji itd. natomiast niepojete
                > jest dla mnie podejmowanie beznadziejnych i bezsensownych dzialan ze
                > konsekwencje ktorych placily tysiace cywili.

                Po co bylo w ogole powstanie w getcie? Przeciez nie mialo zadnych szans powodzenia.
                No i po co Polacy pomagali Zydom? Przeciez za ukrywanie Zydow cala wioske mogli
                rozstrzelac. Ukrylbys Zyda wiedzac, ze Twoja cala rodzina moze z ta zginac?
                • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 17:09
                  > nie zauwazyles, ze Slownianie stali jednak w hierarchii rasowej troche nizej
                  ni
                  > z
                  > Dunczycy czy Francuzi? Wiec i Niemcy ich odpowiednio inaczej traktowali...

                  nie mozna tego potwierdzic ani w okupowanych krajach slowianskich jak Czechy,
                  ani we wspolpracujacych jak Chorwacja, Bulgaria czy Slowacja.
                  Niemcy przed wojna widzieli w Polsce potencjalnego sojusznika w marszu na
                  wschod, szczegolnie ze Polacy mieli swiezo w pamieci rok 1920.

                  > Po co bylo w ogole powstanie w getcie? Przeciez nie mialo zadnych szans
                  powodze
                  > nia.

                  Zydzi byli wywozeni do Auschwitz na pewna smierc. Getto bylo juz prawie
                  calkowicie zlikwidowane gdy wybuchlo powstanie. Te resztki co zostaly mialy
                  alternatywe: komora gazowa albo smierc z bronia w reku.
                  Mieszkancy lewobrzeznej Warszawy nie stali wobec takich wyborow, szczegolnie ze
                  wiedzieli ze Niemcy dostaja juz ostro z obu stron a Rosjanie i I Armia WP stala
                  po drugiej stronie Wisly.

                  > No i po co Polacy pomagali Zydom? Przeciez za ukrywanie Zydow cala wioske
                  mogli
                  > rozstrzelac. Ukrylbys Zyda wiedzac, ze Twoja cala rodzina moze z ta zginac?

                  Nie.
                  • Gość: EA Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 17:26
                    Gość portalu: willy napisał(a):

                    > Mieszkancy lewobrzeznej Warszawy nie stali wobec takich wyborow, szczegolnie ze
                    > wiedzieli ze Niemcy dostaja juz ostro z obu stron a Rosjanie i I Armia WP stala
                    > po drugiej stronie Wisly

                    Warszawiacy, czy Polacy generalnie, nie stali przed żadnym wyborem bo przez
                    cały czas wojny byli przygotowywani do zbrojnej rozprawy z hitlerowcami...
                    poczytaj sobie co nieco o AK.. a jeśli chodzi przyczyny wybuchu to polecam
                    zeznania gen. Okulickiego na ten temat:
                    wiadomosci.onet.pl/1,15,11,32862486,89327036,3992379,0,forum.html
                  • gradus2004 Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? 02.08.07, 17:35
                    Gość portalu: willy napisał(a):

                    > > nie zauwazyles, ze Slownianie stali jednak w hierarchii rasowej troche ni
                    > zej
                    > ni
                    > > z
                    > > Dunczycy czy Francuzi? Wiec i Niemcy ich odpowiednio inaczej traktowali..
                    > .
                    >
                    > nie mozna tego potwierdzic ani w okupowanych krajach slowianskich jak Czechy,
                    > ani we wspolpracujacych jak Chorwacja, Bulgaria czy Slowacja.
                    > Niemcy przed wojna widzieli w Polsce potencjalnego sojusznika w marszu na
                    > wschod, szczegolnie ze Polacy mieli swiezo w pamieci rok 1920.


                    jasne... szczegolnie, ze mieli byc niewolnikami dla Niemcow... moze jeszcze
                    powiesz, ze to Polska zaczela wojne?
                    Gdyby wszyscy kolaborowali z Niemcami to myslisz, ze kiedys by sie ich okupacja
                    skonczyla? Podzieliliby sie Polska z Ruskimi i tak po prostu by sobie trwali.
                    Gdyby nie zachlannosc Hitlera to do dzisiaj mogloby to trwac.

                    >
                    > > Po co bylo w ogole powstanie w getcie? Przeciez nie mialo zadnych szans
                    > powodze
                    > > nia.
                    >
                    > Zydzi byli wywozeni do Auschwitz na pewna smierc. Getto bylo juz prawie
                    > calkowicie zlikwidowane gdy wybuchlo powstanie. Te resztki co zostaly mialy
                    > alternatywe: komora gazowa albo smierc z bronia w reku.

                    przeciez mozna czekac do konca na cud. Moze cos by sie jeszcze zdarzylo i zyjacy
                    Zydzi by sie uratowali? Moze by pociag wiozacy ich do obozu sie wykoleil albo
                    cos w tym stylu? Ty bys na pewno do konca siedzial cicho i poczciwie wypelnial
                    rozkazy silniejszego.
                    • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 18:10
                      > jasne... szczegolnie, ze mieli byc niewolnikami dla Niemcow... moze jeszcze
                      > powiesz, ze to Polska zaczela wojne?

                      naciagasz moje slowa. gdyby polska wspolpracowala z niemcami, co nie byloby
                      wcale takie bezsensowne - nie mialaby gorzej niz chorwaci, finowie albo wegrzy.
                      swoja droga lekka byla ta czeska "niewola". osob zabitych b. malo, a najwieksze
                      straty materialne zadali amerykanie ktorzy przypadkiem zbombardowali prage
                      zamiast drezna.

                      > Gdyby wszyscy kolaborowali z Niemcami to myslisz, ze kiedys by sie ich
                      okupacja skonczyla?

                      kazda dyktatura kiedys sie konczy. imperium brytyjskie cze kolonialna francja
                      tez sie skonczyly, tak samo jak i komuna.

                      >Podzieliliby sie Polska z Ruskimi i tak po prostu by sobie trwali.

                      wybuch powstania i wszelkie wyczyny AK nie zmienili tego oni o jote (raczej
                      pogorszyly pozycje polski), i nie przyspieszyl wyzwolenia ani o 1 dzien. o
                      losie polski decydowal kto inny i gdzie indziej.

                      > Gdyby nie zachlannosc Hitlera to do dzisiaj mogloby to trwac.

                      tak naprawde to co sie zaczelo w 1939 r. trwalo do 1989.

                      > cos w tym stylu? Ty bys na pewno do konca siedzial cicho i poczciwie wypelnial
                      > rozkazy silniejszego.

                      bym robil to co robili poznaniacy w czasie zaborow a nie durna kongresowka.
                      • gradus2004 Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? 02.08.07, 18:21
                        Gość portalu: willy napisał(a):


                        > naciagasz moje slowa. gdyby polska wspolpracowala z niemcami, co nie byloby
                        > wcale takie bezsensowne - nie mialaby gorzej niz chorwaci, finowie albo wegrzy.

                        a gdyby wszyscy wspolpracowali z Niemcami? Kto mogl im sie w Europie przeciwstawic?

                        > kazda dyktatura kiedys sie konczy. imperium brytyjskie cze kolonialna francja
                        > tez sie skonczyly, tak samo jak i komuna.

                        sama z siebie sie skonczyla? Moze bys czekal 200 lat... a moze bys sie nie doczekal.

                        > tak naprawde to co sie zaczelo w 1939 r. trwalo do 1989.

                        no wlasnie... a trawoloby dluzej gdyby wszyscy sie pogodzili z losem. Ty na
                        pewno bys sie pogodzil. Ale teraz na pewno walczysz aktywnie z rezimem Kaczorow :)
                        • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 21:21
                          > > kazda dyktatura kiedys sie konczy. imperium brytyjskie cze kolonialna fra
                          > ncja
                          > > tez sie skonczyly, tak samo jak i komuna.
                          >
                          > sama z siebie sie skonczyla? Moze bys czekal 200 lat... a moze bys sie nie
                          docz
                          > ekal.

                          bardzo mozliwe, ale sa to mechanizmy historyczne ktorych nie zmieni sie butelka
                          z benzyna, sa nawet poza zasiegiem kolosow jakimi byly brytyjczycy czy sowieci.
                          kola czasu miela swoim rytmem.

                          >
                          > > tak naprawde to co sie zaczelo w 1939 r. trwalo do 1989.
                          >
                          > no wlasnie... a trawoloby dluzej gdyby wszyscy sie pogodzili z losem. Ty na
                          > pewno bys sie pogodzil. Ale teraz na pewno walczysz aktywnie z rezimem
                          Kaczorow

                          nie mowie o pogodzeniu z losem ale o maksymalizowaniu zyskow gdy sprzyja
                          koniunktura lub minimalizowaniu strat gdy jest kiepsko. to co robili
                          wielkopolanie wlasnie tym bylo. edukowac sie i wzajemnie wspierac gdy sa
                          ciezkie czasy a robic powstania gdy ma sie ma ten moment dziejowej szansy.
                          niestety tego myslenia brakowalo w kongresowce - ja se po strzelam i powalcze o
                          wolnosc w rozchlestanej koszuli, a to ze za kare spala pare wsi mam to gdzies.
                          to i tak idzie na konto wroga.
                      • Gość: EA Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 19:24
                        Gość portalu: willy napisał(a):

                        > tak naprawde to co sie zaczelo w 1939 r. trwalo do 1989.

                        I pewno skończyło się dzięki chowaniu głowy w piasek...

                        • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 21:34
                          > I pewno skończyło się dzięki chowaniu głowy w piasek...


                          nie. wszyscy wiemy ze to dzieki polskim powstaniom zalamal sie ekonomicznie
                          zwiazek radziecki i polsce zawdzieczaja wolnosc wszyscy - od nrd po
                          kazachstan...
                          • Gość: EA Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 22:09
                            Gość portalu: willy napisał(a):

                            > wszyscy wiemy ze to dzieki polskim powstaniom zalamal sie ekonomicznie
                            > zwiazek radziecki i polsce zawdzieczaja wolnosc wszyscy - od nrd po
                            > kazachstan...

                            Polskie powstania nie miały na celu załamania ekonomicznego Rosji...

                            Niech zacytuję mądrzejszych:
                            "Odzyskanie PAŃSTWA zawdzięczamy temu właśnie, że naród z niewolą nie pogodził
                            się nigdy. Najpomyślniejszy splot wydarzeń międzynarodowych nie zdałby się na
                            nic, gdyby w momencie historycznej koniunktury zabrakło w Polsce woli czynu i
                            woli walki o zdobycie, utrzymanie i utrwalenie niepodległości. Społeczeństwo nie
                            czekało biernie, że mu wolność przyniosą wypadki."

                            Bez daniny krwi nie byłoby państwa polskiego... bo po co komu państwo o które
                            jego obywatele nawet nie chcą o nie walczyc...
                            • Gość: willy Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.07, 22:32
                              Gość portalu: EA napisał(a):

                              > Gość portalu: willy napisał(a):
                              >
                              > > wszyscy wiemy ze to dzieki polskim powstaniom zalamal sie ekonomicznie
                              > > zwiazek radziecki i polsce zawdzieczaja wolnosc wszyscy - od nrd po
                              > > kazachstan...
                              >
                              > Polskie powstania nie miały na celu załamania ekonomicznego Rosji...

                              W 1989 roku wlasnie dlatego odzyskalismy wolnosc. CCCP sie zalamal eknomicznie.
                              Faktycznie nie przypominam sobie zadnego powstania w tym czasie w Polsce =
                              koniunktura historyczna.

                              > Niech zacytuję mądrzejszych:
                              > "Odzyskanie PAŃSTWA zawdzięczamy temu właśnie, że naród z niewolą nie
                              pogodził
                              > się nigdy. Najpomyślniejszy splot wydarzeń międzynarodowych nie zdałby się na
                              > nic, gdyby w momencie historycznej koniunktury zabrakło w Polsce woli czynu i
                              > woli walki o zdobycie, utrzymanie i utrwalenie niepodległości. Społeczeństwo
                              ni
                              > e
                              > czekało biernie, że mu wolność przyniosą wypadki."
                              >
                              > Bez daniny krwi nie byłoby państwa polskiego... bo po co komu państwo o które
                              > jego obywatele nawet nie chcą o nie walczyc...

                              W 1944 r. nie bylo koninktury. Powstanie nie zapewnilo Polsce wolnosci. Nic nie
                              mozna bylo zyskac a straty byly gigantyczne.
                              Sensownym bylo np. Powstanie Wielkopolskie czy Insurekcja Kosciuszkowska.
                              Powstanie Warszawskie bylo tragiczna pomylka.
                              • Gość: EA Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 23:10
                                Gość portalu: willy napisał(a):

                                > W 1989 roku wlasnie dlatego odzyskalismy wolnosc.

                                Wolnośc odzyskaliśmy raczej po wycofaniu się ostatniego żołnierza sowieckiego
                                kilka ładnych lat później, jeżeli już...

                                > CCCP sie zalamal eknomicznie.

                                CCCP był niewydolny ekonomicznie od dziesiątek lat... przegrał ekonomicznie z
                                Zachodem i zawiódł militarnie w Afganistanie... nadal jednal nie widzę tutaj
                                dlaczego CCCP ot, tak sobie, sam z siebie miałby dac wolnośc krajom bloku
                                wschodniego...


                                > W 1944 r. nie bylo koninktury. Powstanie nie zapewnilo Polsce wolnosci. Nic
                                > nie mozna bylo zyskac a straty byly gigantyczne.

                                W 1944 roku Powstanie Warszawskie nie miało na celu zapewnienia Polsce wolności.

                                > Powstanie Warszawskie bylo tragiczna pomylka.

                                Fakt że najbardziej przysłużyło się Stalinowi... ale to dopiero wiemy po
                                latach... IMHO przy silniejszym oporze ludności przeciw Sowietom, mocniejszym
                                reakcjom na fałszowanie wyborów, i nie poddawanie się terrorowi UB, można było
                                wywalczyc większą niezależnośc...a że spora grupa Polaków poszła na współpracę z
                                okupantem to skończyło się jak pokazała historia... no bo po co walczyc, lepiej
                                przeciez czekac na koniunkturę dziejową przez 100, 200 czy nawet 300 lat... a
                                jak jeszcze będzie się współpracowac to i korzyści będą... co to komu szkodzi,
                                prawda ?

                              • Gość: sara Re: a czemu tego nie bylo gdzie indziej? IP: *.globalconnect.pl 02.08.07, 23:43
                                Gość portalu: willy napisał(a):
                                > Powstanie Warszawskie bylo tragiczna pomylka.
                                Fajnie tak sobie oceniac siedzac przed komputerkiem, wygodnie w domu, bez
                                zadnego zagrozenia, wiele lat pozniej, nie majac zielonego pojecia co czuli
                                ludzie w tak tragicznym momencie, co nimi kierowalo.
                                Na takie madrosci stac zazwyczaj cieniasow ktorzy zwialiby pedem kiedy ktos
                                zaczalby okladac na ulicy ich przyjaciela. O odwadze i honorze nawet nie ma co
                                wspominac w ich przypadku. Nie dorastasz do piet Powstancom, a wiec nie oceniaj.
                  • Gość: EA Niech przemówi bard... IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 17:48
                    Jacek Kaczmarski, "Tradycja"

                    Spójrzcie na królów naszych poczet -
                    Kapłanów durnej tolerancji.
                    Twarze jak katalogi zboczeń
                    Niesionych z Niemiec, Włoch i Francji!
                    W obłokach rozbujane dusze,
                    Ciała lubieżne i ułomne,
                    Fikcyjne pakty i sojusze,
                    Zmarnotrawione sny koronne -

                    Nie czyja inna - lecz ich wina:
                    Sojusz Hitlera i Stalina!

                    Spójrzcie na podgolone łby,
                    Na oczy zalepione miodem,
                    Wypukłe usta żądne krwi,
                    Na brzuchy obnoszone przodem,
                    Na czuby, wąsy, brody, brwi,
                    Do szabel przyrośnięte pięści -
                    To dumnej szlachty pyszne dni
                    Naszemu winne są nieszczęściu!

                    To za ich grzechy - myśmy czyści -
                    Gnębią nas teraz komuniści!

                    Sejmy, sejmiki, wnioski, veto!
                    I - nie oddamy praw o włos!
                    Ten tłum idący za lawetą,
                    Nieświadom, co mu niesie los!
                    Nie to nie nasi antenaci!
                    Nie mamy z nimi nic wspólnego!
                    Nie będą nam ułani - braćmi!
                    My już - nie dzieci Piłsudskiego!

                    To ich historia temu winna,
                    Że nasza będzie całkiem inna:

                    Zapomnieć wojny i powstania,
                    Jedynie słuszny szarpać dzwon
                    Narodowego - byle trwania
                    W zgodzie na namiestniczy tron.
                    W zamian - w tej ziemi nam mogiła,
                    I przodków śpiew, jak echa kielich,

                    Że - "Jeszcze Polska wtedy żyła,
                    Gdy za nią ginęli!"...
      • i.fugazi Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 02.08.07, 09:08
        > poczytaj sobie nieco opracowań historycznych zamiast budzić
        > pogardę dla swojej osoby, malutki człowieczku bez krzty honoru...

        Z całej wypowiedzi to mi sie podoba najbardziej.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: EA Co autor chciał przez to powiedzieć... IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 09:42
          i.fugazi napisał:

          > > poczytaj sobie nieco opracowań historycznych zamiast budzić
          > > pogardę dla swojej osoby, malutki człowieczku bez krzty honoru...
          >
          > Z całej wypowiedzi to mi sie podoba najbardziej.

          Mi zaś np. to:

          "na rozkaz jakiego głupiego konusa"
          "Byłaby was garstka idiotów"
          "Nie podoba ci się temat do wypier.dalaj"
          "w imie honoru czy innego pierda"
          "nie zabrakło w dyskusji głosu typowego forumowego chu.ja."




          • Gość: Fugazi Re: Co autor chciał przez to powiedzieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:02
            Sam widzisz, że nie damy rady ... pogadać. Różnice są jakby tu powiedzieć
            zasadnicze. Nie zabieraj więc głosu w moich wątkach, ja nie będę w twoich a
            unikniemy osobistych wycieczek które nie służą wymianie poglądów w temacie.
            Dyskusję z tobą uważam za zakończoną.

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: mnb Re: Co autor chciał przez to powiedzieć... IP: *.globalconnect.pl 02.08.07, 10:05
              > Dyskusję z tobą uważam za zakończoną.
              Wiesz, bucu na czym polega dyskusja?
            • Gość: EA Re: Co autor chciał przez to powiedzieć... IP: *.bazapartner.pl 02.08.07, 10:21
              Gość portalu: Fugazi napisał(a):

              > Sam widzisz, że nie damy rady ... pogadać. Różnice są jakby tu powiedzieć
              > zasadnicze.

              Dostrzegam różnicę... ja maturę zdałem już dawno, dawno temu...





          • Gość: mnb Re: Co autor chciał przez to powiedzieć... IP: *.globalconnect.pl 02.08.07, 10:04
            Nie odpowiadaj trollowi, gdyż jak widać z jego wypowiedzi w tym wątku nic nie zrozumie, a utwierdzi się tylko w swojej bucowatości.
    • grogreg Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 02.08.07, 15:55
      Na Ciebie bym nie liczyl.
      • seahowk Re: Czy powstanie wybuchłoby dzisiaj? 02.08.07, 16:35
        W Warszawie myslę że tak wybuchło a czy w Szczecinie to trudne pytanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka