blooml
15.09.07, 16:59
...nie opuszcza Wodza Kaczynskiego.
Plecie, mowiac szczerzwe, nie wiadomo o czym - dokladnie jak Gomulka
i setki Sekretarzy w jego czasach.
Nawiazuje do rzeczy, o ktorych mowil, do ludzi, o ktorych mowil, a
ze mowil o wszystkim i o niczym oraz o kazdym i o nikim - kazdy musi
oddnalezc w tym potoku bezwartosciowych slow - cos dla siebie.
Oratorka - typowa juz - o pasmie sukcesow (ktorych nie widac dokola)
i inne takie bzdury.
PiS byl i jest partia mialkiej oratorki, naszpikowanej
patosem "polskiej racji stanu", ktorej jest godzina mimo, ze nie
niesie zadnej tresci. To partia transparentow i hasel, z ktorych nic
nie wynika.
I plakac sie chce kiedy sie patrzy na opozycje, bo majac argumenty i
widzac razace bledy i naduzycia PIS - nie potrafi ich uzywac
umiejetnie. A PiS - jak to PiS - kazdy stolec przeklepuje na
propagande sukcesu; nikt jeszcze nie siedzi, ale "PIS ma sukcesy w
walce z ukladem", ludzie uciekaja z kraju - "PIS zmniejszyl
bezrobocie", koniunktura poprawia sie po wejsciu do Unii - "PiS
naprawil sytuacje gospodarcza", swiat pokazuje jednym palcem -
polskich "negocjatorow" unijnych, drugim puka sie w czolo - "caly
swiat nas zauwazyl i sie z nami wreszcie liczy".
I nikt nie potrtafi zrobic uzytku z tego, ze sytuacja gospodarcza
jest wynikiem dokladnie BRAKU jakichkolwiek dzialan Rzadu
Kaczynskiego w warunkach wolnego rynku po wejsciu do Unii, ze mloda
Polska emigruje majac w Unii mozliwiosci i nie widzac szans w kraju,
ze kazdy dzien pelen jest igrzysk, halasu, zadymy i poscigu - choc
nie wiadomo dlaczego, za czym i kto jest winny (oraz czemu), ze
kazdy dzien pelen jest pustych, okraglych slow, ktore falszuja
rzeczywistosc.
I musze ze smutkiem powiedziec, ze pretensje o ten stan rzeczy mam
tylko do nieudolnej opozycji. PIS wygra, niestety, kolejne wybory i,
niestety, choc mlody nie jestem, bede chyba musial sie stad zabrac,
nie widzac juz szansy na merytoryczny jezyk polityki i kraj wolny od
absurdu, demagogii i populizmu.
("ludzie z ukladu, w strachu przed prawa (i sprawiedliwa) reka PIS,
uciekaja za granice")
Pozdrawiam,
Leopold