Dodaj do ulubionych

Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem

IP: *.smsnet.pl 21.09.07, 22:04
szpital w zdrojach czeka...
Obserwuj wątek
    • Gość: współczujący Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: 83.168.106.* 21.09.07, 23:05
      Szczerze współczuję tej Pani, ale niestety jest w tym artykule dużo
      prawdy - władzom Szczecina brak czasu na to by porozmawiać ze
      zwykłym obywatelem potrzebującym pomocy, zapamiętam to do końca
      życia!
    • osiol10 Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogóle się 21.09.07, 23:19
      Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogóle się nią nie
      interesujemy !!!???
      TO MÓWI WŁADZA W PAŃSTWIE DEMOKRATYCZNYM ?
      ŻE NIE INTERESUJE SIĘ SWOIM OBYWATELEM ???
      • Gość: DamaKier Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól IP: 83.18.220.* 21.09.07, 23:59
        Nie ma nic gorszego niż nadmierne zainteresowanie państwa obywatelem
        • plosiak Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól 22.09.07, 00:29
          Po to w każdym cywilizowanym kraju są Sądy, żeby w imieniu całego społeczeństwa
          wydawały wyroki. Postawa tej Pani przypomina kwestię z pewnej polskiej komedii:
          "Sąd Sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie..." Jak dla mnie dawno
          powinien się tą Panią psychiatra zająć. Jeżeli ktoś nie rozumie, że ORYGINAŁ
          wyroku jest jeden, na nim są podpisy składu sędziowskiego i jest on w aktach
          sprawy, to jego problem. Gdyby każdy obywatel mógł powiedzieć, że się nie zgadza
          z wyrokiem, bo on sam najlepiej wie jak ma być, zapanowałaby anarchia. W każdym
          Sądzie jest grupa pieniaczy, którzy całe lata życia poświęcają walce z sitwą,
          sądową mafią itp. :) Niestety na każde, nawet najgłupsze pismo trzeba odpisać.
          Oczywiście takie osoby nie stać na opłacanie opłat od pism, więc płacimy za to
          my wszyscy.
          • Gość: Marek Bazan Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól IP: *.chello.pl 22.09.07, 09:00
            No nie jest tak do końca jak Pan pisze! Ja dopiero co prawda mam umuwione spotkanie z Prezydentem Miasta, i święcie wierzę że nie ma on nic wspólnego z oszustwami urzędników, ale Sądy w moim przypadku swoimi wyrokami sankcjonują oszustwa urzędnicze, nie kierują się własnym rozumem, tylko nie raz absurdalnym prawem! To jest mniej więcej taka kombinacja kodeksem, jak na przykład ktoś ma zawał serca, kierują go do szpitala, a tam z kolei wsadzają mu nogę w gips, pacjent oczywiście umiera, a lekarze, czyli w moim przypadku urzędnicy, mówią! Czego on chce przecież był leczony! Konkretnie w moim przypadku sprawa jest taka że umarł mojej matki brat, główny najemca, mieszkam w tym mieszkaniu 10 lat i Sąd to potwierdza na podstawie zabranych dowodów, a urzędnicy zaprzeczają, po prostu kłamią w aktach postępowania! Jest taka Uchwała Rady Miasta VI/114/03 która mówi że po 6 latach zamieszkiwania z najemcą można wstąpić w stosunek najmu, ale Sąd mi pisze w uzasadnieniu, cytuję: Sąd powszechny nie ma żadnych uprawnień do ingerowania w działania Gminy w tym przedmiocie! A podkreślam, jest to jedyna w moim przypadku ścieżka prawna, do wstąpienia w stosunek najmu! Ale z ochotą mnie sądzi, najpierw stwierdził że nie jestem żoną ani konkubiną zmarłego, ani też córką! i nic mi się nie należy, z kolei drugi Sąd już na wniosek urzędników wypędził mnie z mieszkania na bruk, też stwierdzając że mi się nic nie należy bo zarabiam jako konduktor PKP, ful pieniędzy, no i nie jestem kaleką! Teraz z kolei urzędnicy, mając taką podkładkę jak te wyroki! Wszędzie gdzie się zwrócę o pomoc, nawet w mediach, mówią tak! Czego on chce, przecież w Sądzie przegrał! A swoją drogą to ta Pani ma szczęście że jest kampania wyborcza, przeciwko Ministrowi Ziobrze! I gazeta się zainteresowała! Bo ja już 12-cie pikiet zrobiłem, nawet w pierwszej 50-osób brało udział, ostatnią w rocznicę Sierpnia, gdzie był Prezydent Państwa! I efekt jest taki że pies z kulawą nogą mnie nie chciał nawet osikać!
          • Gość: Gość Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 10:18
            Bardzo, naprawdę bardzo trafna jest uwaga plosiaka. Popieram.
            • Gość: max polskie sądy IP: *.chello.pl 22.09.07, 10:39
              No Gościu a co powiesz na taki fakt, że Sądy wyższych instancji orzekają że te niższe bzdury mówią czasami! To też są pieniacze i do psychiatry z nimi? A w ogóle Trybunał w Strassburgu, to by z 90% tam posłał! I co ty na to?
              • Gość: stawros Re: polskie sądy IP: *.chello.pl 22.09.07, 11:07
                A może sądownictwo w Polsce zaczęło by od powszechnej lustracji i zerwaniu z
                reżymową niechlubna przeszłością PRLu , a potem zajęło się
                sprawiedliwością społeczeństwa.
            • plosiak Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól 22.09.07, 10:57
              Panie Marku B.

              Nie znam Pana sprawy, ale z doświadczenia mi wiadomo, że wiele spraw dotyczących
              najmu lokali komunalnych jest po prostu zaniedbanych. Niedawno chciałem pomóc
              sympatycznemu, młodemu człowiekowi, który - jak twierdzi - mieszkał przez całe
              życie z dziadkami. Najpierw zmarła babcia. Dziadek pomimo swojej choroby
              nalegał, aby mieszkanie wykupić (moim zdaniem możliwość wykupienia mieszkania za
              5% wartość godzi w zasady Konstytucyjne, bo ja muszę spłacać przez 30 lat
              kredyt, a ktoś kupuje mieszkanie za kilka tysięcy - ale to dygresja). Wówczas
              cała rodzina mówiła dziadkowi, że na pewno będzie żył w nieskończoność i nie
              czas na zajmowanie się takimi duperelami jak kwestia mieszkania. Dziadek zmarł
              po jakimś czasie, a wnuk został bez tytułu prawnego do mieszkania. Bo tak
              stanowią przepisy Kodeksu cywilnego, a nie żadne widzimisię sądów. I wtedy
              rodzina pomyślała, że potrzebuje prawnika. Ale prawnik, to nie cudotwórca. Gdyby
              rodzina przyszła za życia dziadka, można byłoby rozpocząć procedurę wykupu
              mieszkania (jak chciał tego dziadek) i dzisiaj problemu być może by nie było.
              Ale obecnie można rozłożyć ręce i pisac błagalne pismo do GMS. Z kolei GMS ma
              ustawowy obowiązek dbać o dobro jej mieszkańców, z których wielu czeka na
              mieszkania, więc też specjalnie wyjścia nie ma. Ale wściekły i rozżalony petent
              tego już nie widzi. Nie widzi tego, że zaniedbał sprawy naprawdę istotne.
              Rozumiem, jak ktoś ma na koncie kilka milionów, to może sobie nie zaprzątać
              głowy mieszkaniem umierającej babci. Ale przeciętny zjadacz chleba raczej ma
              kłopot z mieszkaniem.

              Kolejna kwestia to totalny brak świadomości prawnej naszego społeczeństwa.
              Ludzie w zasadzie nie sporządzają testamentów, co kosztuje grosze (proszę mi nie
              pisać że 75 zł u notariusza za spadek wart ponad 100 tys. to kwota
              przekraczająca możliwości finansowe). Zresztą można go sporządzić na kartce
              papieru i też ważny jest. Ludzie przychodzą po iluś tam latach i się pytają co
              zrobić, bo bank ich ściga za długi zmarłego, a oni nic nie wiedzą o tym. A
              odziedziczyli nie tylko prawa, ale i obowiązki. I tak można by bez końca
              wymieniać przykłady bezmyślunku - celowo używam tego słowa, bo nie rozumiem,
              dlaczego wydanie 100 zł na fryzjera przed weselem, czy większej kwoty za naprawę
              pralki jest uzasadnione, ale zapłacenie 100 zł za poradę prawną jest traktowane
              jako wyrzucenie pieniędzy w błoto, zdzierstwo itp.

              A co robią ludzie ? Siadają przed sądem, piszą petycje, biegną do telewizji czy
              gazet i robią pseudoafery. Oczywiście winni są urzędnicy, sądy, ale nie oni
              sami, którzy przez całe życie się nie zastanowili, jak zadbać o interesy swoje i
              dzieci. A po kolejnej ulewie, trąbie powietrznej czy innym katakliźmie
              przyjeżdża premier i rzuca kiełbasę wyborczą w postaci pomocy państwa. Ci,
              którzy się ubezpieczyli mogą żałować, bo opłacali składki. Ci, którzy mieli to
              gdzieś, dostaną kupę kasy z moich podatków.

              Panie MArku, życzę powodzenia w walce, ale prosze zrozumieć, że sądy działają w
              granicach prawa. Jeżeli w przedstawionej przez Pana uchwale jest napisane, że
              trzeba spełniać kilka kryteriów, w tym dochodowe, to jeżeli ma Pan np. swoje
              mieszkanie, albo dochody o wysokości przekraczającej jakiś limit, to trudno. Bo
              na te mieszkania czekają ludzie, którzy mają mniejsze zarobki, itp. Z całym
              szacunkiem - ale należało pomyśleć o wykpupie mieszkania wcześniej, bo obecnie
              może się okazać, że jest zwyczajnie za późno.

              Trochę się rozpisałem, ale uważam, że kształtowanie świadomości prawnej
              społeczeństwa to ważna sprawa. pozdrawiam
              • Gość: mm5 Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól IP: *.chello.pl 25.09.07, 09:33
                Dzięki, plosiak, kawał dobrej roboty. Ale czy przeczyta to ten, kto
                powinien...wątpię.
              • Gość: Vlad.H. Zazdroszcze ci dobrego samopoczucia IP: 80.53.41.* 25.06.08, 21:54
                > Panie MArku, życzę powodzenia w walce, ale prosze zrozumieć, że sądy działają w
                > granicach prawa. Jeżeli w przedstawionej przez Pana uchwale jest napisane, że

                Twoje wypowiedzi wskazywac moglyby ze jestes sedzia albo kims kto ma z nimi
                bliski kontakt.
                To co psizesz jest bardzo ladne ale za tym stoi swiat korupcji, szwindli i
                przekretow - sedziowe sa w podobnej sytuacji jak inne korporacje zawodowe ktore
                w jakis sposob zostaly wyjete i postawione ponad obowiazujacym prawem.
                Prosze nie pisz nic o uczciwosci sedziow...
          • Gość: Julia Jarosz Re: Dopóki ta pani nie zakłóca pracy sądu, w ogól IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 21:10
            Szanowny Panie. Ja w przeciwieństwie do Pana nie wstydzę podpisać się imieniem i
            nazwiskiem. Pana niewybredny komentarz i kierowanie mnie do psychiatry nie jest
            w stanie mnie obrazić. Jeżeli chciałby Pan mnie pouczać to proszę najpierw
            zapoznać sie z obowiązującym prawem. Jak Pan stwierdził, na każde nawet
            najgłupsze pismo trzeba odpowiadać, dlatego postanowiłam zamieścić tę odpowiedz.
            Pozdrawiam:
    • Gość: R Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.09.07, 14:04
      Popieram Plosiaka. Najgorsze jest to, że jak zasłabnie i trafi do
      szpitala to beda ja leczyć za publiczne (a więc też moje) pieniądze
      a nie za jej... Co do jej siedzenia...niech siedzi żyjemy w wolnym
      kraju co dobitnie pokazuje właśnie ten brak reakcji Państwa na jej
      siedzenie, nikt jej nie wyrzuca, nikt jej nie spisuje... Niech
      siedzi...- jej sprawa. A arguemtn o złym bo nie podpisanym wyroku
      jest po prostu śmieszny...W aktach podpisy są, na wypisie ich nigdy
      nie ma bo to jest wypis...
      • Gość: rewolucja gó.. wiesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:10
        ta osoba ma ze soba takie dowody, ze pół szczecina poszłoby siedziec, dlatego
        nikt sie nie zglasza, bo to wiedza. ja widziałem dokumenty!! 5000 spraw o
        łamanie prawa przez przedstawicieli prawa. nie wierz artykułom bo są stronnicze!
        myśl samodzielnie i pqatrz co sie dzieje
    • Gość: gość Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.devs.futuro.pl 23.09.07, 15:19
      Witam wszystkich!
      Ja na prawie się nie znam, jednak myślę że kwestia odpisów dokumentów powinna być uregulowana i powinny znajdować się podpisy tych, którzy go autoryzowali. Żyjemy w czasach w których należy liczyć na siebie i nie powinnismy ufać, że dokument jest autentyczny choć podpisu nie zawiera. A jeśli nie zawiera... to jaką mam gwarancję, że sędzia choć na niego spojrzał??? Sąd sądem ale to właśnie jest nieuczciwe traktowanie obywatela. My z każdym potwierdzeniem dokumentu musimy złożyć wizytę u notariusza (i nie chodzi o to że to płatne, chodzi o zasadę), po to żeby był podpis, bo nam nikt nie ufa. Poza tym dlaczego osoby które dostają wyrok w swojej sprawie na piśmie, dostają jego odpis???? Czy to właśnie szczególnie tym osobom nie należy się oryginał z podpisem??? Nie uważacie, że to kpina? Ot co zastanawia. Ludzie, nie dajmy sie ogłupić!!!
      • Gość: masssy Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.chello.pl 23.09.07, 20:36
        A gdzie jest ta Partia Kobiet , która zamiast ściągać rajtuzy do zdjęć
        uwłaczajacych kobiecie powinna stanąć w obronie tej protestującej kobiety.
        Wysłuchać jej argumentów , bo ja nie wierzyłbym relacjom GW. Nie ma dnia ,żeby
        nie naginała faktów dla własnej polityki.
        Dzisiaj jedna pani psycholog zaczepiała ludzi w Galaxy do podpisywania listy na
        Gretkowską. Może z racji zawodu powinna być bliżej kobiet
        , które potrzebują pomocy, a nie robienia reklamy książkom egzaltowanej
        zboczonej grafomanki.
        • plosiak Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem 24.09.07, 20:50
          W sumie to nie wiem dlaczego wydaje się wyroki w odpisach, ale ja nie widzę w
          tym problemu żadnego. Podobnie akt notarialny jest jeden i spoczywa sobie w
          archiwum notariusza, a ludzie dostają wypisy. Podejrzewam, że chodzi o to, że
          oryginał wyroku może być tylko jeden, a nie tyle ile jest stron w procesie.
          Każdy może iść do Sądu i sprawdzić, czy wyrok jest podpisany. Jeżeli nie jest,
          to nie istnieje w sensie prawnym i sędzia będzie miał przechlapane. Podejrzewam
          także, że praktyka wydawania odpisów jest związana z życiowymi realiami. Co
          jeśli sędzia umrze albo będzie na wakacjach, a będzie trzeba wydać odpis wyroku
          ? W myśl prezentowanych postulatów, nikt wyroku nie otrzyma, bo nie będzie komu
          podpisać :)

          Proponuję protestującym wziąć się do pracy. Ale widocznie stać ich na błogie
          nieróbstwo, bo mnie nie.
          • Gość: gość Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: 81.219.144.* 24.09.07, 21:16
            Drogi Plosiaku!
            Bardzo ucieszyło mnie pierwsza część zdania na początku Twojej ostatniej wypowiedzi, bo nie ukrywam, że w takim celu był napisany mój komentarz... A okazuje się, że również Cię to zastanowiło.
            Co do nieobecności sędziów (wakcji, nie daj Boże śmierci itd...). Nie ma osób niezastąpionych. Sąd posiada nie tylko jednego sędziego. Są inne osoby uprawnione do tego aby złożyć swój podpis w imię prawa, bo czyż nie o to chodzi? Skoro prawo jest jedno to nie ma znaczenia czy podpisze się sędzia A czy sędzina B.
            A jeśli pozwolisz mi wrócić do tematu oryginału... Skoro ma być jeden i ma figurować w aktach sądu to PRZYNAJMNIEJ niech osoba bedąca stroną w sprawie otrzyma odpis ALE z podpisem oryginalnym. Co jak co ale to jej się to należy. Jeśli cały proces i nadany wyrok przebiega zgodnie z zasadami prawa to dla żadnego z sędziów nie powinno być problemem złożenie podpisu. Czyż nie na tym powinna polegać ich rola? Odpis bez podpisu nie przedstawia żadnej wartości (co to za dokument????). No chyba, że w tym jest właśnie problem - bo podpisać się to znaczy być odpowiedzialnym za to co się postanowiło. Więc może bezpieczniej się nie podpisywać...???
            • Gość: mufek protest przed Sądem IP: *.globalconnect.pl 24.09.07, 21:28
              W procedurze cywilnej zawarte są unormowania w jaki sposób
              niezadowolony może skarżyć wyroki i czynności komornicze. Ci
              protestujacy szukaja dziury w całym lekceważąc polskie prawo.
              Chcą stać ponad prawem i naginać je pod swoje prywatne potrzeby.

              Rzeczywiście w sądach jest dużo pieniaczy. Składają pisma dziwnej
              treści, nie liczą się z procedurami prawnymi, zasypują sądy
              niedorzecznymi wnioskami. Jeżeli ci protestujący są to ludzie chorzy
              psychicznie, to tak naprawdę wymagają pomocy lekarskiej. Powinni być
              zbadani przez psychiatrów, którzy zdecydują co dalej.
              Może już po kilku dniach zażywania leków psychotropowych i pobytu w
              szpitalu zaczęliby normalnie myśleć i sami stwierdziliby że było z
              nimi coś nie tak, to co robili było wynikiem choroby, a
              rzeczywistość ma się zupełnie inaczej.
              Władze Sądu winny rozważyć przymusowe zbadanie tych osób i w miarę
              potrzeby udzielenie im fachowego wsparcia psychiatrów.
              • Gość: gość Re: protest przed Sądem IP: 81.219.144.* 24.09.07, 21:46
                Nie chcę aby to zabrzmiało niegrzecznie ale skoro powołujesz się na psychiatrów to zwróć uwagę na niezaprzeczalny fakt, iż każdy z nich postawioną diagnozę potwierdza swoim podpisem (a co więcej pieczątką z numerem wpisu do izby lekarskiej, który uprawnia ich do wydawania diagnoz), a jeśli nie zrozumiałeś sensu całej sprawy to zwróć uwagę, że właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Nie ma znaczenia czy to lekarz, prawnik czy szary człowiek. Postanowiłeś coś, potwierdź to. To tylko (a może i aż?) podpis. Z poważaniem.
              • Gość: gość Re: protest przed Sądem IP: 81.219.144.* 24.09.07, 22:26
                Przyszło mi jeszcze coś na myśl... Tak dla jasności sprawy. Jeśli masz taką możliwość Szanowny Czytelniku (a skoro posyłasz innych do psychiatrów to zakładam, że masz...) weź do ręki oryginał świadectwa maturalnego i jego dwa równoważne odpisy i porównaj. I co? i jak się ma do tego odpis z sądu? Jaki ma autorytet? No chyba że brak świadectw maturalnych pod ręką to nie mam więcej pytań...
                • plosiak Re: protest przed Sądem 25.09.07, 00:55
                  Ja też nie rozumiem, o co tej Pani chodzi. Zgodnie z całym unormowaniem strony
                  otrzymują odpisy, a nie oryginały wyroków. Podpis pod wyrokiem składa cały skład
                  orzekający, czasem 1, a w procedurze karnej nawet 5-osobowy. nie jest tak, że
                  sędzia podpisawszy się jedynie pod oryginałem wyroku nie ponosi
                  odpowiedzialności. Za całokształt swojej pracy jest na bieżąco oceniany, w
                  przypadku naruszenia zasad orzekania jest możliwe wszczęcie postępowania
                  dyscyplinarnego. Ponadto od każdego orzeczenia sądu I instancji można się
                  odwołać. Podpis sędziego pod wyrokiem to zwieńczenie pracy nad daną sprawą.

                  W Polsce rocznie zapadają miliony wyroków i jakoś nie zauważyłem, żeby do tej
                  pory ktoś kwestionował ważność wyroków biorąc pod uwagę brak podpisu sędziego na
                  odpisie. Na tej zasadzie można się czepić wszystkiego, byleby uniemożliwić
                  egzekwowanie prawa.
                  • Gość: Szczecińska Julia Re: protest przed Sądem - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 08:59
                    W dniu 18 września 2007r. o godzinie 11:30 miała być rozpatrzona moja apelacja .
                    Po wejściu na salę rozpraw stwierdziłam iż w skład sędziowski wchodzi
                    delegowana SSR Mariola Wojtkiewicz, która miała na sobie togę Sędziego Sądu
                    Okręgowego, podobnie jak przewodnicząca SSO Edyta Buczkowska – Żuk. Natomiast
                    SSO Ilona Mostowska ubrana była w togę koloru czerwonego, która przypisana jest
                    prokuratorowi. Chcąc wyjaśnić sytuację poprosiłam o przedstawienie się Sędziny w
                    czerwonej todze. Odpowiedzi nie udzieliła przewodnicząca składu sędziowskiego
                    ani zapytana o nazwisko Sędzina, natomiast poinformowano mnie , że nazwisko tej
                    osoby umieszczone jest na wokandzie. Ponieważ nie maiłam styczności podczas
                    rozpraw w mojej sprawie z SSO Iloną Mostowską, kwestionowałam jej tożsamość,
                    gdyż jej toga sugerowała, że jest prokuratorem. Następnie złożyłam wniosek o
                    wyłączenie składu sędziowskiego na podstawie art. 48 § 5 k.p.c, w związku z tym
                    że SSO Edyta Buczkowska – Żuk i delegowana Mariola Wojtkiewicz orzekały w dniu
                    12.06.2007r, Mariola Wojtkiewicz nie posiadała uprawnienia do orzekania w mojej
                    sprawie podpisanego przez Ministra Sprawiedliwości (Uchwała Sądu Najwyższego z
                    dnia 17 lipca 2007 r CZP 81/07 o delegowaniu sędziów).
                    Ponieważ zwracałam się wcześniej do Prezesa Sądu o kserokopie delegacji Sędziów
                    orzekających w moich sprawach, w odpowiedzi uzyskałam informację podpisaną przez
                    wizytatora SSO Iwonę Siutę, która stwierdziła w swojej wypowiedzi, że wszystkie
                    delegacje Sędziowskie podpisane są przez Ministra Sprawiedliwości.
                    Po przerwie w rozprawie przewodnicząca składu sędziowskiego oświadczyła, że
                    Mariola Wojtkiewicz została delegowana na podstawie innego zarządzenia, którego
                    nie przytoczyła, przez Prezesa Sądu Okręgowego. Tym samym odrzuciła mój wniosek
                    jako niezasadny, co wprowadziła do protokołu rozprawy a następnie oświadczyła,
                    że zamyka posiedzenie. W tym miejscu oświadczyłam, że nie zgadzam się na
                    zamknięcie rozprawy, ponieważ chcę złożyć kolejne wnioski. W odpowiedzi
                    przewodnicząca poinformowała mnie, że nie mogę już składać kolejnych wniosków o
                    wyłączenie składów sędziowskich a moje zażalenia na poprzednie 5 kolejnych
                    wniosków o wyłączenie składów sędziowskich są niezaskarżalne, więc zamyka rozprawę.
                    W związku z tak postawioną sprawą podjęłam decyzję o
                    strajku głodowym i zażądałam aby został on wpisany do protokołu rozprawy, co
                    zostało uczynione. Przewodnicząca Składu Orzekającego zamknęła rozprawę.
                    Wydarzenie to miało miejsce o godzinie 12:27, jest to godzina, o której
                    rozpoczęłam strajk głodowy.
                    Po kilku minutach sekretarka wezwała na ogłoszenie wyroku. Podpisany wyrok
                    przewodnicząca odczytała publiczności stwierdzając, że został podpisany przez
                    trzech sędziów, natomiast Julia Jarosz dostanie wyrok bez podpisów sędziów.
                    W dniu dzisiejszym w aktach sprawy stwierdzono brak
                    protokołu z rozprawy z dnia 18.09.2007r oraz podpisanego wyroku. Natomiast w
                    aktach została kserokopia wyroku bez podpisów. Fakt ten został utrwalony przez
                    męża Julii Jarosz kamerą cyfrową. Akta sprawy nie były wszyte.
                    • Gość: gość Re: protest przed Sądem - IP: *.devs.futuro.pl 25.09.07, 22:51
                      Zagorzali obrońcy sądu usilnie tłumaczyli w powyższych komentarzach, iż w aktach ma znaleźć się oryginał wyroku podpisany przez sędziów. No cóż wydaje się, że gorzej już chyba być nie może, gdyż miejse oryginału zastępuje KSERO ODPISU. Czy to wystarczający dowód na oszustwa wymiaru sprawiedliwości czy nadal nie widzicie nic złego w wyroku, które "w żadnym wypadku nie jest kserem"????
          • Gość: wandal czerwony gnojku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:12
            jakbys choc troche sie uczył i dłubał w dupie na historii, to bys rozumiał co
            sie teraz dzieje! oby ciebie nie dotkneła sprawiedliwosc z rąk tych ludzi w
            szczecinskich sądach! I Goleniowskich, bo tez maja krew pod paznokciami!!!
        • Gość: mm5 Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.chello.pl 25.09.07, 09:40
          Nie wiem, czy w Partii Kobiet są aktualnie psychiatrzy, a ten by się
          tej Pani najbardziej przydał. Kwestia podpisów na odpisach jest
          własnie prawnie uregulowana przez kodeks postępowania cywilnego.
          • Gość: stawros Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.chello.pl 25.09.07, 11:01
            Miller na komisji sejmowej właśnie powoływał sie na to ,że Polska
            jest państwem prawa.
            Coś sie w Polsce wydarzyło od tej jego wypowiedzi.
            • Gość: Julia Jarosz Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 23:19
              Jest to bardzo celne pytanie. Pomimo nowelizacji przepisów prawa, oraz bardzo
              korzystnych dla obywatela orzeczeń Sądu Najwyższego oraz Trybunału
              Konstytucyjnego sądy pracują jak za czasów Millera, ja powiedziałbym na swoim
              przykładzie, że w Sądzie Okręgowy w Szczecinie czas zatrzymał się w minionej
              epoce, gdyż uchwały Sądu Najwyższego z tej właśnie epoki przywoływane są
              uzasadnieniach wydawanych postanowień.
          • Gość: Julia Jarosz Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 23:11
            Pana pojęcie o kodeksie postępowania cywilnego jest jak widać niewielkie, gdyż
            Sąd Najwyższy w tej kwestii wydał kilka uchwał i postanowień, które precyzują tę
            sprawę i na podstawie art. 390 par.2 k.p.c. winny być brane pod uwagę przy
            wydawaniu orzeczeń, a jednak tak nie jest. Więc po co nam Sąd Najwyższy skoro
            nie bierze się pod uwagę jego orzeczeń? Po co na Trybunał Konstytucyjny skoro
            jego orzeczenia, które posiadają moc ustawy nie są respektowane? Po co nam
            Konstytucja, skoro sąd jej nie przestrzega. Po co nam Polska? Gdzie my żyjemy?
    • Gość: Beciula Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:17
      Jak wyczytałam na stronie internetowej Polskiego Radia Szczecin Protest głodowy
      zakończył sie. Głodujące doszły do porozumienia z Ministerstwem Sprawiedliwości.
      Ha i co wy na to??
      • Gość: Julia Jarosz Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 23:36
        Droga Beciulo. Cieszę się razem z Tobą i jestem głęboko przekonana, że po
        rozmowach z Panią Wiceminister Sprawiedliwości zostanie przywrócony porządek
        prawny w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Andzrej Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 22:42
    • Gość: Andrzej Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 23:23
      Trzeba nie znać tematu aby pisać takie bzdury. DO Sądu występuje się o wyrok z
      uzasadnieniem .Wyrok musi spełniać odpowiednie procedury żeby był obowiązującym
      jeśli takowych nie posiada jest wyrokiem wirtualnym który nie ma mocy sprawczej `
      • Gość: Julia Jarosz Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 23:38
        Widzę Andrzeju, że miałeś do czynienia z nieistniejącymi w znaczeniu prawno
        procesowym orzeczeniem sądowym, więc wiesz o czym mowa.
        Pozdrawiam.
    • Gość: andrzej Re: odwieszony strajk głodowy przed Julię Jarosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 21:27

      w związku z brakiem reakcji na łamanie prawa przez sędziów prokuratorów i komorników ludzi stojących ponad prawem został odwieszony strajk głodowy przed sądem okręgowym w Szczecinie głoduje 8 osób a liczba
      ludzi głodujących pokrzywdzonych przez tak zwany wymiar sprawiedliwości będzie się zwiększać
      • Gość: Vlad.H. Re: odwieszony strajk głodowy przed Julię Jarosz IP: 80.53.41.* 25.06.08, 21:58
        Oczywiscie ze bedzie sie zwiekszac - sedziowe to jedna z grup zawodowych ktore
        sa ponad prawem - chronione immunitetem i korporacyjna solidarnoscia czuja sie
        zwolnione z obowiazku przestrzegania powszechnie obowiazujacego prawa.
        Przykre to ale jak pokazuje historia taka postawa doprowadzic moze do niepokojow
        spolecznych gdzie zycie, zdrowie i majatek sedziow oraz ich rodzin moze byc
        zagrozony.
    • Gość: andrzej Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 21:38
      totalna blokada cenzura działa jak w najlepszych swoich latach na dzwięk
      nazwiska znanego szczecińskiego komornika wyłączają się kamery i mikrofony do
      strajku głodowego przystąpiło 10 osób
      • Gość: mp3 Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: 62.69.217.* 27.06.08, 00:31
        Pani Julio zapraszamy . . .
        www.psychiatria.miedzyrzecz.pl/content.php?sid=c73525e1595e3e39650d1d1190d5684d&tr=cl&cms_id=73&lang=pl
    • Gość: andrzej Re: Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:36
      Kończy się 6-sty dzień odwieszonego strajku przez Julię Jarosz.Przed sądem
      okręgowym w Szczecinie głoduje 12 osób przeciwko łamaniu prawa przez sędziów
      prokuratorów komorników i syndyków.Prawda i dokumenty są tak mocne że w obawie
      przed ich opublikowaniem założono cenzurę na media.Dzieje się tak jak za czasów
      PRL żeby dowiedzieć się prawdy słuchało się Wolnej Europy w tym wypadku nie jest
      inaczej żeby dowiedzieć się co dzieje się u nas w kraju musimy tego dowiedzieć
      się z zachodnich mediów. Problem ludzi którzy trzymają media za pysk polega na
      tym że sąd okręgowy leży na trasie turystycznej wycieczek przyjeżdżających z
      zagranicy .Po rozmowie z protestującymi łapią się za głowę 6-sty dzień i
      żadnej reakcji Rządu u nas po pierwszym dniu protestu przyjeżdża Premier, w
      jakim kraju wy żyjecie pytają nie mamy wyjścia odpowiadamy że w Polsce.
      • Gość: kiki AFRYKA!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:00
        Zgadzam sie w pełni. Ja juz ten region pozegnałam po wielu traumach i wybrałam
        bardziej cywilizowaną czesc Polski! banda złodzieji i kolesi a do tego CHAMOW,
        po wypowiedzi Sedziny tylko to o niej mozna powiedziec
    • Gość: Upadły Julia Jarosz nadal siedzi przed sądem IP: *.centertel.pl 02.07.08, 21:46
      “Według prawa natury słuszne jest, aby nikt nie bogacił się ze
      szkodą i krzywdą bliźniego” “Prawda jest wielka i zwycięży” Układ
      szczeciński jest nie do zniesienia chciwość syndyków i innych osób
      związanych z wymiarem sprawiedliwości w Szczecinie nie zna umiaru.
      Degeneracja tego środowiska jest ogromna. Jako mieszkaniec tego
      miasta w pełni popieram ten protest i czuje despekt związany z
      wymiarem sprawiedliwości.
    • Gość: gula jestem sercem z protestujacymi tu jest AFRYKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 20:57
      dlaczego nikt z nimi nie rozmawia!! kolejno wyworzą ich do szpitali, a nikt ich
      nie odwiedzi z rzadu! jakby byla wódka to sam Kwach by sie pojawił!!!! banda
      kolesi, a gdzie ćwiąkalski, to jego zasrajdany obowiazek, on jest dla nas nie my
      dla niego! Ziobro powróć i pogon te hitlerowskie swinie
    • Gość: ruki media maja Kaganiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:07
      nikt nie spotkasie z tymi ludzmi!!! czy my musimy umierac, aby zaczęto mowic o
      naszych tragediach za zycia??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka