absztyfikant
02.10.07, 22:32
"Godzina 13.30. Od strony Nowego Światu powoli sunie granatowe bmw z
przyciemnionymi szybami. Kierowca forsuje krawężnik i parkuje na
chodniku przed Księgarnią Uniwersytecką "Liber". Z limuzyny wysiada
Jadwiga Kaczyńska, matka prezydenta i premiera. - Proszę odejść! -
rzuca ochroniarz. - Nie odpowiadamy na żadne pytania - dodaje
asystentka i cała trójka znika w drzwiach. Pani Kaczyńska odbiera
zamówioną pozycję, sięga po "Udręczoną Rosję" Anny Politkowskiej,
płaci i wsiada do auta. - Nie wszystkich obowiązują zakazy -
stwierdza pracownica księgarni, patrząc przez okno.
Nagle słychać ostre hamowanie i klakson. To ruszające bmw z Jadwigą
Kaczyńską zajechało drogę dostawczej furgonetce. Mały włos i byłaby
kraksa."
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,4538613.html