Dodaj do ulubionych

Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo

IP: jednosci:* / 192.168.0.* 05.09.03, 19:15
Tak się zastanawiałem, po co oni wykopali te głębokie rowy wzdłuż ciągów
pieszo-rowerowych przy Głębokim. Dzisiaj zobaczyłem, że montują latarnie, i
będą one oświetlać drogę tylko dla pieszych, rowerzystów. Fajowo ;P
I kończą układać odcinek do Pilchowa. Ale nawierzchnia i tak z bruku :(

POzdro
Tomek
Obserwuj wątek
    • Gość: Leszek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.oskarwegner.com.pl 05.09.03, 19:19
      Mam nadzieję szybko z niej korzystać :-)
      Fajnie, że jesteś, wysyłam fotki, sorki, że dopiero teraz.

      Pozdrawiam
      Leszek
      • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: jednosci:* / 192.168.0.* 05.09.03, 21:08
        Okej, fotki już mam. Raz jeszcze dzięki :)

        POzdro
        Tomek
      • Gość: pleple Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 08:16
        Gość portalu: Leszek napisał(a):

        > Mam nadzieję szybko z niej korzystać :-)
        > Fajnie, że jesteś, wysyłam fotki, sorki, że dopiero teraz.
        >
        > Pozdrawiam
        > Leszek

        Leszek. Trcochę się dziwię, że ten Oskar Wegner zezwala Ci na polemiki i
        dyskusje obciążające ich szyld, markę, znak firmowy
        Podkreślam, nie chodzi mi o korzystanie z internetu czy tym podobne zarzuty.
        • Gość: Leszek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.oskarwegner.com.pl 07.09.03, 17:02
          Gość portalu: pleple napisał(a):

          > Leszek. Trcochę się dziwię, że ten Oskar Wegner zezwala Ci na polemiki i
          > dyskusje obciążające ich szyld, markę, znak firmowy

          No toś mnie "pleple" rozwalił..., zupełnie nie wiem co Ci odpowiedzieć. I to na
          dodatek w tym wątku? Chyba, żeś długo czekał i nerw puścił, przy
          zupełnie "niewinnym" (chyba?) temacie ścieżki rowerowej do Pilchowa.
          Poza tym - tak sobie myślę - może to dobry Oskar jest, ten Wegner i dlatego
          pozwala mi mieć własne poglądy na różne tematy - nawet w firmie.
          Ale wiesz co, jeśli uważasz, że w jakiś sposób szkodzę OW, moją tutaj
          obecnością i zabieraniem głosu, obciążam nie tylko "ich" szyld, markę, znak
          firmowy, to na www.oskarwegner.com.pl jest adres do prezesa i myślę, że nie
          powinieneś stać z boku, kiedy dzieje się zło. W tej firmie jest jeden Leszek,
          więc nie będzie problemów z identyfikacją.

          > Podkreślam, nie chodzi mi o korzystanie z internetu czy tym podobne zarzuty.

          W takim razie o co Ci chodzi - pleplaczu? A może za dużo herbaty w firmie piję?
          Nie wiesz tego? A to źle, powinieneś się dowiedzieć!

          Leszek

          P.S.
          Swoją drogą, wydaje mi się, żeś się z koniem na głowy pozamieniał albo pijesz
          zbyt dużo coca-coli i czasy polo-cocty zaczynają Ci z sennych marzeń przebijać
          się w rzeczywistość.

          P.S.2
          Przepraszam za spaskudzony wątek.
    • Gość: biurokrata Dlaczego Ci przeszkadza... IP: *.espol.com.pl 05.09.03, 19:36
      ... ścieżka z bruku?
      • Gość: SHP Re: Dlaczego Ci przeszkadza... IP: jednosci:* / 192.168.0.* 05.09.03, 21:04
        Gość portalu: biurokrata napisał(a):

        > ... ścieżka z bruku?

        Dlaczego mi przeszkadza?
        Ehh, dużo by pisać. Czy widzisz, żeby jezdnie budowano z bruku? Rower to pojazd
        toczny, a zapewniam cię, że bardziej, niż w samochodzie odczuwa się każdą
        dziurę, szczelinę, mimo, że mam z przodu amora. A co mają zrobić ludzie, którzy
        takiego zawieszenia nie mają (rowery szosowe, czy choćby zwykłe rowery miejskie
        bez amora)? Oni na pewno na taką ścieżkę raczej nie wjadą (np. szosowcy),
        szkoda sprzętu.
        Czemu nie lubię bruku? Przejedź się rowerem: najpierw jezdnią, potem ścieżką z
        bruku. Porównaj komfort jazdy.
        Ścieżka brukowa z reguły rozpada się po roku czasu. Pojedź np. na ul. Taczaka.
        Poza tym ścieżka asfaltowa jest ok. 30% tańsza. Mam kosztorys z budowy ścieżki
        asfaltowej w Gdańsku. Chętnie udostępnię.

        Pierwsza, lepsza sonda: prawie 80% rowerzystów woli nawierzchnię asfaltową,
        czemu?

        źródło:
        www.srm.eco.pl/

        POzdro
        Tomek




        • Gość: KOL Re: Dlaczego Ci przeszkadza... IP: *.osow.pl 06.09.03, 15:15
          "dziurę, szczelinę, mimo, że mam z przodu amora" :P
        • Gość: biurokrata Zgadzam się, że ... IP: *.espol.com.pl 06.09.03, 17:29
          komfort jazdy po scieżce asfaltowej jest lepszy. Ale bez przesady. Problem
          polega na tym, że nasi "fachowcy" nie potrafią robić ścieżek z kostki. Przy
          solidnie wykonanej ścieżce brukowej poruszanie się po niej nie jest koszmarem.
          Gdybyś jechał klasykiem Paryż - Roubaix (po "kocich łbach" z ubiegłego wieku)
          to nie zdziwiłbym się twojej uwadze :-) a tak to zbytnio się tym przejmujesz.

          Z kosztami jej wykonania też jest różnie. Asfaltówka jest tańsza, jeśli nie
          jest "ruszana". A jeśli pod nią przebiega jakaś infrastruktura - to co? Awaria
          i trzeba próć asfalt. A kostkę rozbierasz i kładziesz z powrotem.

          Cieszmy się z tego, że cokolwiek robią (bo przecież nie muszą, prawda?).
          Jeszcze 200 lat i dogonimy Holandię ;-) Spokojnie, powolutku, konsekwentnie
          zmierzajmy do przodu...

          • Gość: SHP A jednak... IP: jednosci:* / 192.168.0.* 07.09.03, 00:32
            Gość portalu: biurokrata napisał:

            > komfort jazdy po scieżce asfaltowej jest lepszy. Ale bez przesady.

            Jest zawsze lepszy...

            > Problem
            > polega na tym, że nasi "fachowcy" nie potrafią robić ścieżek z kostki.

            Masz rację. Byłem dzisiaj z kilkuosobową grupą w Niemczech (Locknitz, Pasewalk
            itp.). W sumie ponad 132km rowerkiem. Kultura niemieckich kierowców
            nieporównywalna z kulturą naszych. Kierowcy niemieccy wyprzedzali nas zazwyczaj
            drugim pasem, a gdy coś jechało z naprzeciwka, potulnie toczyli się za nami.
            Jak już wróciliśmy do Szczecina, zaczęło się spychanie, zajeżdżanie drogi. Tuż
            przed samym domem zostałem niemal rozjechany przez taksówkarza, wymuszającego
            pierwszeństwo na rondzie (ja zjeżdżałem z ronda, on się na nie wpierd...lił tuż
            przede mnie: samochód Mercedes, kolor jasnoszary, rejestracji niestety nie
            zapamiętałem, kierowca: łysy stary dziad). Ale wracając do meritum sprawy. Nie
            wszędzie w Niemczech jest asfalt na ścieżkach rowerowych. Jednak kostka w
            Niemczech to nie to, co w Polsce.
            W Niemczech kostka na ścieżkach jest w przeważającej części niefazowana, na
            dodatek ułożona jest niemal perfekcyjnie (jakbyś jeździł po stole), różnicy
            między nią, a nawierzchnią asfaltową nie odczuwa się prawie w ogóle. Zdarzają
            się skrajne przypadki jakiegoś badziewia, ale to u nich rzadkość. U nas norma.
            Dlaczego u nas kładzie się kostkę fazowaną (ze ściętymi bokami)? Wyjaśnisz mi
            to? Nie upieram się przy asfalcie, za wszelkę cenę, ale jak układają kostkę, to
            niech to robią tak, jak powinni. Najczęściej kładą ją na samym piachu, bez
            konkretnej podbudowy. Niedługo potem kostka, po przejściu przez różne warunki
            pogodowe, zaczyna się miejscami zapadać, rozjeżdzać. Jestem w ogóle ciekaw, kto
            jest odpowiedzialny za odbiór nowych odcinków, ehmm, rowerowych.

            > Przy
            > solidnie wykonanej ścieżce brukowej poruszanie się po niej nie jest
            > koszmarem.

            Takich w Szczecinie znaleźć jakoś nie mogę...Do tego dochodzą zbyt wysokie
            krawężniki, mało sensownie zaplanowane wjazdy na ścieżkę (np. z jezdni).

            > Gdybyś jechał klasykiem Paryż - Roubaix (po "kocich łbach" z ubiegłego wieku)
            > to nie zdziwiłbym się twojej uwadze :-)

            Mieliśmy taki odcinek dzisiaj w Niemczech. Ze 4km. Nawet samochody jechały po
            trawie :P

            > a tak to zbytnio się tym przejmujesz.

            Nie przejmuję się. Po prostu czasem omijam ścieżki szerokim łukiem :)
            Jedna rzecz tylko mnie wkurza, bo wyrzuca się publiczne pieniądze w błoto...

            > Z kosztami jej wykonania też jest różnie. Asfaltówka jest tańsza, jeśli nie
            > jest "ruszana". A jeśli pod nią przebiega jakaś infrastruktura - to co?
            > Awaria i trzeba próć asfalt. A kostkę rozbierasz i kładziesz z powrotem.

            Wobec tego na jezdniach też trzeba kłaść kostkę. Też się zdarzają awarie. Mało
            tego, dziury po zimie to chyba najdobitniejszy przykład. Po co je łatać, jak
            można uzupełnić kostką?
            Poza tym, wątpię, by na wysokości ścieżki Głebokie-Pilchowo, była jakaś
            podziemna infrastruktura. Wobec tego, o jakiej awarii może być tam mowa?
            Byłem jakiś miesiąc temu w Krakowie. Na wysokości bodajże Zielonej Góry,
            widziałem kilkukilometrową asfaltową ścieżkę rowerową, usytuowaną mniej więcej
            w takim terenie, jak ścieżka do Pilchowa. Tam jakoś mogli zrobić równą ścieżkę
            z asfaltu, czemu nie mogą zrobić tego u nas? W Gdańsku za standard przyjęto
            robienie ścieżek z asfaltu.

            > Cieszmy się z tego, że cokolwiek robią (bo przecież nie muszą, prawda?).

            Pewnie, że nie muszą. I najlepiej byłoby, gdyby w paru miejscach ścieżek (w
            wykonaniu polskim) nie było wcale. Sorry, ale jak mają robić bubel, to wolę, by
            nie robili w ogóle. Albo niech zatrudnią specjalistę z kraju bardziej
            rozwiniętego, niż Polska...

            > Jeszcze 200 lat i dogonimy Holandię ;-) Spokojnie, powolutku, konsekwentnie
            > zmierzajmy do przodu...

            Musiałoby dojść do naprawdę dużej rewolucji, by wyglądało u nas tak, jak w
            Holandii :)

            POzdro
            Tomek

            PS. Piszesz, że jeździsz rowerem szosowym. Jeszcze nie widziałem szosowca,
            który korzystałby z naszych ścieżek rowerowych. Gdzie Ciebie szukać? :)
        • Gość: biurokrata Aha, jeszcze jedno... IP: *.espol.com.pl 06.09.03, 17:36
          Co to za rower, który "rozsypuje" się po jeździe po kostce? Chyba nie kupowałeś
          jakiegoś g... w hipermarkecie ;-) Ja swoją "szosówką" kręcę już szósty rok (po
          różnych nawierzchniach) i nie muszę jeszce przy niej nic dłubać. Fakt, że przy
          zakupie nie oszczędzałem (wydałem na nią dwie pensje). Ale czego się nie zrobi
          dla pasji?
          • Gość: SHP Re: Aha, jeszcze jedno... IP: jednosci:* / 192.168.0.* 07.09.03, 00:55
            Gość portalu: biurokrata napisał(a):

            > Co to za rower, który "rozsypuje" się po jeździe po kostce? Chyba nie
            > kupowałeś
            > jakiegoś g... w hipermarkecie ;-)

            Rower: Author Profile SX. Nie z najwyższej półki, nawet nie ze średniej, ale
            kupiony tam, gdzie jego prawowite miejsce: w sklepie rowerowym. Hipermarketuff
            w tych sprawach definitywnie nie uznaję :P

            > Ja swoją "szosówką" kręcę już szósty rok (po
            > różnych nawierzchniach) i nie muszę jeszce przy niej nic dłubać.

            Oj, chyba cosik mało nią jeździsz :P
            Przecież elementy, jak np. łańcuch, praktycznie są już do wymiany przed
            przejechaniem 10000 kilometra (mniej więcej tyle robię w ciągu roku). A opony,
            obręcze, hamulce, piasty, łożyska? Nie, jakoś nie chce mi się wierzyć, że nic
            nie dłubałeś. No chyba, że zostawiałeś w serwisie...

            POzdro
            Tomek
            • Gość: nemo scieżka z bruku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.09.03, 20:48
              Ludzie, jak dzieci, jak dzieci..........przecież jesli byłoby tańsze, to byłoby
              mniej do podzielenia....a tak gmina wyda co ma do wydania, im drożej tym
              lepiej..zamówienia publiczne przecież
    • Gość: SZ-n Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.bazapartner.pl 10.09.03, 11:25
      to chyba odcinek miedzynarodowej sciezki rowerowej przez Szczecin.Ja mam
      rowerek wyscigowy 28 cali b.waskie opony i jazda po polbruku,bruku,kostce nie
      jest przyjemna.Ale ostatnio zobaczylem jedna zalete polbruku ,w czasie i po
      deszczu bradzo szybko woda wcieka w szpary miedzy kostka i nie robia sie kaluze.
      • Gość: Leszek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.oskarwegner.com.pl 10.09.03, 11:59
        [..]
        jedna zalete polbruku ,w czasie i po
        > deszczu bradzo szybko woda wcieka w szpary miedzy kostka i nie robia sie
        kaluze
        > .

        Może i tak, ale na pewno jest bardziej śliska od asfaltu, kiedy jest mokra. Już
        nie raz miałem okazję tego doświadczyć.

        W kostce, najbardziej wkurza mnie jej ograniczona funkcjonalność. Rowerem
        przejechać można - rozmawiałem z kilkoma znajomymi i jakoś specjalnie nie
        narzekają na nierówności, ciesza się, że w ogóle ktoś te ścieżki buduje i o
        nich myśli.
        Jednak cały czas rośnie grupa użytkowników rolek i deskorolek, a dla nich
        ścieżka z polbruku jest już absolutnie nie do wykorzystania i to jest, moim
        skromnym zdaniem, jej największa wada.

        Pozdrawiam
        Leszek
        • skuter70 Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo 10.09.03, 12:02

          > przejechać można - rozmawiałem z kilkoma znajomymi i jakoś specjalnie nie
          > narzekają na nierówności,

          szosowy rower
          nabite opony tak jak byc powinny
          i po kilku km nadgarstki wychodza uszami:)

          > Jednak cały czas rośnie grupa użytkowników rolek i deskorolek, a dla nich
          > ścieżka z polbruku jest już absolutnie nie do wykorzystania i to jest, moim
          > skromnym zdaniem, jej największa wada.

          to akurat zaleta:)
          • Gość: czesław Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.*.*.* 10.09.03, 16:19
            myślicie w ogóle, że sensowna jest lokazlizacja tej ścieżki zaraz przy
            zasmrodzonej drodze ?
            ja tam wolałbym ją schować gdzieś dalej w lesie co by ci na turystycznych też
            mogli wjechać sobie w knieje...
            • Gość: Leszek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.oskarwegner.com.pl 10.09.03, 16:35
              Gość portalu: czesław napisał(a):

              > myślicie w ogóle, że sensowna jest lokazlizacja tej ścieżki zaraz przy
              > zasmrodzonej drodze?

              Myślę, że jest sensowna. Mnóstwo ludzi tamtędy się porusza pieszo i na
              rowerach. Gdyby nie było ścieżki i tak by tamtędy łazili, a jeździliby szosą.
              Ścieżka będzie oświetlona, mam nadzieję, że długo, bo lampy trochę niskie, więc
              będzie można z niej korzystać w okresie jesienno-zimowym. W ubiegłą zimę nie
              raz zdarzyło mi się kwitnąć mrozowymi kwiatkami na Głębokim ponad pół godziny,
              w oczekiwaniu na autobus, podczas gdy rozgrzewający spacer do Pilchowa, to
              jakieś 20 minut.

              > ja tam wolałbym ją schować gdzieś dalej w lesie co by ci na turystycznych też
              > mogli wjechać sobie w knieje...

              W lesie są ścieżki, dukty i takie tam, a lokowanie oświetlonej i brukowanej
              ścieżki w lesie, uważam za kiepski pomysł.

              Pozdrawiam
              Leszek
              • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: jednosci:* / 192.168.0.* 10.09.03, 18:26
                Gość portalu: Leszek napisał(a):

                > będzie można z niej korzystać w okresie jesienno-zimowym.

                O ile będzie przejezdna, bo jak nie, to znowu szosa pozostaje :P

                POzdro
                Tomek
              • Gość: dert Mam nadzieję, że... IP: *.espol.com.pl 10.09.03, 19:43
                wandale "oszczędzą" latarnie.
          • Gość: Leszek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.oskarwegner.com.pl 10.09.03, 16:25
            [...]

            > to akurat zaleta:)

            Egoista :-)

            Pozdrawiam
            Leszek
      • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: jednosci:* / 192.168.0.* 10.09.03, 18:11
        Gość portalu: SZ-n napisał(a):

        > to chyba odcinek miedzynarodowej sciezki rowerowej przez Szczecin.

        Obciach :)

        > Ja mam
        > rowerek wyscigowy 28 cali b.waskie opony i jazda po polbruku,bruku,kostce nie
        > jest przyjemna.Ale ostatnio zobaczylem jedna zalete polbruku ,w czasie i po
        > deszczu bradzo szybko woda wcieka w szpary miedzy kostka i nie robia sie
        > kaluze

        Z pewnościa jest to zaleta. Ale nie do końca. Część wody wsiąka w szczeliny
        między kostką wypłukując spod niej piach. Wyobraź sobie, co się dzieje, gdy
        woda w szczelinach zamarźnie. Ot, zwykłe prawa fizyki, nic więcej.
        I całą inwestycję szlag trafia. Sprawę może po części rozwiązałaby solidna
        podbudowa, ale takiej na naszych ścieżkach po prostu nie ma. Ot, kilku
        robotników układa sobie puzzle na piachu ;P

        POzdro
        Tomek
        • Gość: Maciek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: 80.51.242.* 14.09.03, 17:14
          Jest jeszcze jeden mały problem z tą ścieżką. Z tego co wiem odcinek który
          aktualnie budują kończy się na wysokości przystanku Pilchowo wodociągi - czyli
          brakuje jakiś 150-200m aby połączyć ją z istniejącą ścieżką w Pilchowie. Czyli
          jadąc na rowerze i tak jeszcze przez długi czas trzeba będzie korzystać z
          ulicy. Moim zdaniem lekka głupota...
          • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: jednosci:* / 192.168.0.* 14.09.03, 23:42
            Gość portalu: Maciek napisał(a):

            > jadąc na rowerze i tak jeszcze przez długi czas trzeba
            będzie korzystać z
            > ulicy. Moim zdaniem lekka głupota...

            Pożyjemy zobaczymy. A propos tego odcinka. Jechałem dziś
            wieczorkiem samochodem do Trzebieży. Nie dość, że
            ciemno, to mgły jeszcze. I jadę tak tą szosą, zwolniłem
            do 40km/h. Myślę sobie, a niech jakiś nieoświetlony
            burak rowerem będzie po ulicy zasuwał. Nie pomyliłem
            się. Buraków było dwóch. Z czego jeden miał światło
            tylko z przodu, drugi nie miał w ogóle. Z tyłu mieli
            tylko odblaski pod siodłem i na pedałach. Nie rozumiem
            takich ludzi. Ja jestem wyczulony na takie sytuacje, ale
            niech ktoś (kto nie wie, co to jest rower) zapierdziela
            w tym momencie więcej niż dopuszcza norma i wypadek
            gotowy... Na całej drodze spotkałem chyba z 20
            rowerzystów. Przynajmniej połowa świateł żadnych nie
            miała.

            POzdro
            Tomek


            • Gość: Maciek Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: 80.51.242.* 15.09.03, 23:54
              Mieszkam w Policach i wiem o czym mówisz. Codziennnie w okolicach godz. 22
              tłumy pracowników zakładów chemicznych zasuwają do i z pracy na rowerach,
              niestety większość z nich nie zainwestowała w jakiekolwiek oświetlenie swoich
              wehikułów. Już nie raz miałem sytuacje że nagle przed maską samochodu z
              ciemności wyłaniał mi się peleton rowerzystów...
              A wracając do ścieżki Głębokie-Pilchowo to naprawdę jestem szczęśliwy że w
              końcu powstaje bo dość często jeżdżę z Polic do Szczecina na rowerze i to jest
              naprawdę najniebezpieczniejszy odcinek.
              • Gość: SHP Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: jednosci:* / 192.168.0.* 16.09.03, 02:51
                Gość portalu: Maciek napisał(a):

                > Mieszkam w Policach i wiem o czym mówisz. Codziennnie
                w okolicach godz. 22
                > tłumy pracowników zakładów chemicznych zasuwają do i z
                pracy na rowerach,
                > niestety większość z nich nie zainwestowała w
                jakiekolwiek oświetlenie swoich
                > wehikułów

                To dziwne, ale wydawało mi się, że najlepiej oświetleni
                byli właśnie rowerzyści jadący z/do zakładów
                chemicznych. A może po prostu drugą (trzecią) zmianę
                widziałem :)

                > A wracając do ścieżki Głębokie-Pilchowo to naprawdę
                > jestem szczęśliwy że w
                > końcu powstaje bo dość często jeżdżę z Polic do
                > Szczecina na rowerze i to jest
                > naprawdę najniebezpieczniejszy odcinek.

                Mnie z całej tej ścieżki najbardziej się latarnie
                podobają. Chyba pierwszy raz w historii Szczecina buduje
                się takie oświetlenie wyłącznie z myślą o
                pieszych/rowerzystach. Chociaż z drugiej strony, to
                lepiej również dla kierowców, bo przynajmniej
                nieoświetlonych buraków będą lepiej widać :)
                Ja, generalnie, świateł przy rowerze w dzień, też nie
                mam. Ale, gdy mam w planach jakiś wypad po zmroku, to
                całe ustrojstwo oświetleniowe zakładam (a troszkę toto,
                z małym akumulatorkiem, waży: nieco ponad 1kg).

                POzdro
                Tomek
              • Gość: biurokrata Dziwna praktyka ;-) IP: *.espol.com.pl 16.09.03, 15:32
                Jeździsz do Szczecina przez Pilchowo? Nie lepiej wzdłuż Odry (przez Skolwin)?
                Rozumiem, że to kwestia gustu... Trasy przez Przęsocin nie polecam z wiadomych
                względów.
    • Gość: mim Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.09.03, 07:39
      Ścieżka - ok , niech ich budują jak najwięcej. Jedna tylko uwaga- co bedzie z
      drzewami którym tak popodcinano korzenie. One powywalają się przy pierwszej
      silniejszej wichurze.Ktoś tam nie myśli.
    • Gość: Sz-n Re: Ścieżka rowerowa Głębokie-Pilchowo IP: *.bazapartner.pl 17.09.03, 10:41
      w niedziele bylem sie tam przejechac i praca wre ,zrobili bardzo duzy odcinek i
      robia go dalej.Tylko jedna uwaga na latarniach powinny byc klosze
      zabezpieczajace przed wandalami. Mysle ze Gazeta zasugeruje to ZDiTM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka