Gość: rado
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
12.09.03, 14:19
Wracam sobie ze spotkania grupy inicjatywnej stowarzyszenia forum dla
szczecina. Wesoly, optymistyczny. Mlodzienczy zapal uczestnikow nawet mi
pesymiscie się udzielil. Odprowadzam moja ochrone. Wiec sobie stoimy czekamy
a tu przyjezdza darmobus z jakiegos tam hipermarketu. Wychodza z niego
szczecinianie. typowi z siatami, troche niedomyci ale ze zdobczycznymi
ziemniakami, konserwami itd. wychodzi tez z niego trzech mlodziencow w
drsikach. I oczywiście rozmawija: k... ch... jeb... itd. myslalem ze mowia o
jurczyku. Ale oni tylko tak tylko luzno darli mordke bez konkretnych
ideologicznych podtekstow. Nagle jeden znich mowi: musze się odlac. Poczym
wystawia ze tak powiem sprzet i leje. Dolacza do niego dwoch pozostalych.
Razem już lejac podchodza do wystawy jubilera i wesolo leja na jego szybe. W
dali nadchodzi niemiecka wycieczka.
No to taka impresja. Może stowarzyszenie powinno zaczac od stworzenia bojowek
do wyplenienia mlodziezy w dresach i rozowych butach? Nic tak bardzo nie
poprawiloby wizerunku szczecinka. Pozdrawiam rado