Dodaj do ulubionych

Jaki jest los listów w czasie strajku

09.06.08, 08:19
Do roboty lenie.

Jak czujecie się zastraszani, to znaczy, że coś jest nie tak. Nie macie
moralnie czystych powodów, żeby strajkować. Jak tak mało zarabiacie, to czemu
nie zmienicie pracy?

Co? Trzeba było 10 lat studiować, żeby zostać listonoszem? Nie! Jak sklepach
więcej płacą, to czemu nie zmienicie pracy? Bo w sklepach trzeba zasuwać a
tutaj kawka, siedzi sobie pani pan za okienkiem, burknie albo i nie burknie
nic do klienta.

Zdaję sobie sprawę, że praca listonosza lekka nie jest. Ale nikt nikogo nie
zmusza, żeby być listonoszem!
Obserwuj wątek
    • Gość: marter Re: Jaki jest los listów w czasie strajku IP: *.ioc.ee 09.06.08, 08:27
      W czasie strajku to nie wiem... ale po poprzednim dwa listy adresowane do mnie
      zostały zwrócone do nadawcy z adnotacją, że adresata nie ma pod tym adresem.
      Poczta oczywiście reklamacji nie przyjmie bez oryginalnej koperty, która
      niestety wróciła za ocean...
    • dyzurny-malkontent Bajki dla naiwnych! 09.06.08, 10:00
      Czekam tydzień na list z Warszawy...
    • Gość: Rafal Jaki jest los listów w czasie strajku IP: 213.77.73.* 09.06.08, 13:30
      Pogonić ta hołotę. Za co im się podwyżki należą? Wszyscy wiedzą jak jest z terminami i z jakoscią przesyłek. Dziś znów dotarła uszkodzona. Nie mówiąc o kradzieżach. pani w okienku na poczcie doradza, żeby nie pisać co jest w paczce bo jeszcze ktos ukradnie. Paranoja jakaś.
      • Gość: D. Pocztowcy powinnni mieć ustawowy zakaz strajku IP: 217.153.64.* 09.06.08, 13:50
        Skoro ustawodawca stanowi, że stempel pocztowy ma moc stempla urzędowego, to tym
        samym, bierze na siebie odpowiedzialnosc za to, ze tenże stempel będzie
        wykorzystywany prawidłowo.
        Skoro ten sam prawodawca zgadza się, żeby za pośrednictwem poczty przesyłać
        ludziom świadczenia publiczne (renty, zasiłki itp.), to bierze też na siebie
        odpowiedzialność za to, że świadczenia te dotrą do adresatów terminowo.
        Dalej idąc: prawodawca gwarantuje również obecnie poczcie monopol na przesyłki
        poniżej 50 gram - to są albo drobne listy, kartki pocztowe itp. albo też często
        pisma urzędowe czy sądowe: decyzje, wyroki, wezwania, zawiadomienia. Skoro wolą
        ustawodawcy jest to, że nikomu innemu nie wolno takich przesyłek obsługiwać, to
        obowiązkiem tegoż ustawodawcy jest zagwarantować, że obsługa takich przesyłek
        będzie prawidłowa.
        Podobnych uprawnień i przywilejów poczty można jeszcze kilka wyliczyć. One
        istnieją, bo państwo je ustanowiło i państwo je chroni. Tyle tylko, że ta
        ochrona jest wyjątkowo niekonsekwentna: nikomu z zewnątrz nie wolno ich łamać,
        ale już naruszające je, nieliczne w istocie osoby z wewnątrz poczty (max 20%
        załogi) korzystają z niezrozumiałej pobłażliwości. Nie chodzi mi przy tym o
        zasadność postulatów strajkowych, ale o samą dopuszczalność strajku na
        poczcie... Skoro państwo daje poczcie tyle faktycznej władzy publicznej, to
        powinno zadbać o prawidłowy sposób jej wykonywania.
        • gandalph Re: Pocztowcy powinnni mieć ustawowy zakaz strajk 09.06.08, 15:38
          Gość portalu: D. napisał(a):

          > Skoro ustawodawca stanowi, że stempel pocztowy ma moc stempla
          urzędowego, to ty
          > m
          > samym, bierze na siebie odpowiedzialnosc za to, ze tenże stempel
          będzie
          > wykorzystywany prawidłowo.
          > Skoro ten sam prawodawca zgadza się, żeby za pośrednictwem poczty
          przesyłać
          > ludziom świadczenia publiczne (renty, zasiłki itp.), to bierze też
          na siebie
          > odpowiedzialność za to, że świadczenia te dotrą do adresatów
          terminowo.
          > Dalej idąc: prawodawca gwarantuje również obecnie poczcie monopol
          na przesyłki
          > poniżej 50 gram - to są albo drobne listy, kartki pocztowe itp.
          albo też często
          > pisma urzędowe czy sądowe: decyzje, wyroki, wezwania,
          zawiadomienia. Skoro wolą
          > ustawodawcy jest to, że nikomu innemu nie wolno takich przesyłek
          obsługiwać, to
          > obowiązkiem tegoż ustawodawcy jest zagwarantować, że obsługa
          takich przesyłek
          > będzie prawidłowa.
          > Podobnych uprawnień i przywilejów poczty można jeszcze kilka
          wyliczyć. One
          > istnieją, bo państwo je ustanowiło i państwo je chroni. Tyle
          tylko, że ta
          > ochrona jest wyjątkowo niekonsekwentna: nikomu z zewnątrz nie
          wolno ich łamać,
          > ale już naruszające je, nieliczne w istocie osoby z wewnątrz
          poczty (max 20%
          > załogi) korzystają z niezrozumiałej pobłażliwości. Nie chodzi mi
          przy tym o
          > zasadność postulatów strajkowych, ale o samą dopuszczalność
          strajku na
          > poczcie... Skoro państwo daje poczcie tyle faktycznej władzy
          publicznej, to
          > powinno zadbać o prawidłowy sposób jej wykonywania.


          Słusznie!!
    • gandalph Re: Jaki jest los listów w czasie strajku 09.06.08, 15:36
      switonemsi napisał:


      Popieram!! Właśnie spędziłem na poczcie grubo ponad pół godziny,
      żeby wysłać 2 listy polecone. Pinda w okienku nie jest w stanie
      obsłużyć w ciągu godziny więcej niż ok. 7 osób; ciekawe, czy zarabia
      w ten sposób na swoją pensję?? Ciekawe, czy ktokolwiek w tej
      zakichanej firmie prowadzi jakikolwiek rachunek ekonomiczny (typu:
      ilu klientów trzeba obsłużyc, żeby poczta wyszła na plus). W końcu
      praca "okienkowej" paniusi, listonosza, sortownika, przewozu poczty
      itd. kosztują. O zarządzie i innych darmozjadach nie wspominam...
      I proszę mi nie mówić, że pracownicy PP za mało zarabiają, dopóki
      nie przedstawi się szczegółowego rachunku ekonomicznego. Wtedy może
      się okazać, że zarabiają za dużo.
      Jak długo jeszcze ten moloch będzie finansować swój bajzel
      organizacyjny i PRL-owską mentalność połączoną z nieudolnością z
      kieszeni podatnika?
      > Do roboty lenie.
      >
      > Jak czujecie się zastraszani, to znaczy, że coś jest nie tak. Nie
      macie
      > moralnie czystych powodów, żeby strajkować. Jak tak mało
      zarabiacie, to czemu
      > nie zmienicie pracy?
      >
      > Co? Trzeba było 10 lat studiować, żeby zostać listonoszem? Nie!
      Jak sklepach
      > więcej płacą, to czemu nie zmienicie pracy? Bo w sklepach trzeba
      zasuwać a
      > tutaj kawka, siedzi sobie pani pan za okienkiem, burknie albo i
      nie burknie
      > nic do klienta.
      >
      > Zdaję sobie sprawę, że praca listonosza lekka nie jest. Ale nikt
      nikogo nie
      > zmusza, żeby być listonoszem!
      >
    • Gość: Edek a my czekamy na na 800 listów IP: *.redan.com.pl 09.06.08, 17:00
      A my czekamy na 800 listówi inne podobne nam firmy na kolejne setki
      i tysiące korespondencji. A kazdy dzień strajku dodaje kolejne tony.
      A kary za opóźnienia w płatnościach powinni zapłacić strajkujący.
      Czekam aż poczta straci monopol na lekkie przesyłki z duzym dla niej
      uszczerbkiem, bo większość firm wybierze takiego dostawcę usług
      pocztowych, który nie będzie strajkował, mało tego bedzie to nas
      kosztowało tyle samo albo nawet mniej niż poczta polska.
      • krzysztofsf Krty platnicze i piny 09.06.08, 18:08
        Wiele osob czeka na takie przesylki, majac przez strajk utrudnienie w kozystaniu z wlasnych pieniedzy.
        Maja mozliwosc odbioru przesylek w swoich pocztach?

        Problem, bo sezon wyjazdowy - czesc osob moze zostac bez mozliwosci wybrania pieniadzy czy placenia karta, podczas pobytu na wyjezdzei, czsem za granica.
      • Gość: Speaker Ale wy bredzicie... IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.08, 21:49
        Na poczcie jestem prawie codzinnie i wiem co to znaczy strajk, w przeciwienstwie
        do was, i umiem sobie z nim radzic bo mam troche oleju w glowie...

        Po pierwsze, dla was zlota zasada jest: im ciezej pracuje tym wiecej zarabiam,
        BZDURA! liczy sie KOSZT ALTERNATYWNY, jesli jest zbyt wielki, trzeba go
        zmniejszyc podwyzka.
        Po drugie: tekst typu - "jak sie nie podoba to niech zmienia prace" poprostu
        mnie powalil, jak zrobisz prawoko kat. C i przejdziesz badania, to zrezygnujesz
        i staniesz ze straganem, bo zarobisz 5 zl wiecej? niktorzy chca pracowac gdzie
        pracuja, ale chca jesc nie tylko suchy chleb.
        Po trzecie: Panie Edek, monopol jest ZAKAZANY (przedstaw mi 1 monopol, dla
        ulatwienia - na swiecie)i praktycznie nie istnieje! (wyjatkiem jest Microsoft
        ktory placi miliardy kar, ale przy jego zarobkach to nic), a Poczta Polska nie
        jest jedyna poczta w Polsce bo jest jeszcze InPost.

        I blagam was, przestancie biadolic jacy wy jestescie pokrzywdzeni i sami wezcie
        sie do roboty szukac innego dostawcy!
        • Gość: ex-pocztówka Re: Ale wy bredzicie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 09:12
          Moja praca w 99% uzależniona jest od poczty, i zwykle mam co robić przez całe 8
          godzin, nie mam czasu się obijać, ale też nie muszę siedzieć po godzinach. Od
          tygodnia popijam kawkę i patrzę w okno, za to jak strajk się skończy, będę chyba
          nocować w biurze.
          Gdyby jaśniepaństwo na poczcie pracowało tak jak ja (przed strajkiem), to
          byłabym w stanie ich zrozumieć. Niestety pracownicy PP kojarzą mi się wyłącznie
          z nicnierobieniem, totalnym brakiem organizacji pracy i, delikatnie mówiąc,
          brakiem wychowania.
          Dlatego nie mam za grosz współczucia dla tych krzykaczy - ich praca jest w
          znacznym stopniu służbą publiczną i swoim egoizmem rozwalają nie tylko moją
          firmę, ale i całą gospodarkę.
          Jako pracownik wolałabym, żeby strajk się szybko skończył. Jako osoba prywatna
          mówię: strajkujcie sobie, aż zdechniecie wy i wasze rodziny, ja do waszego
          bumelanctwa dokładać nie będę.

          P.S. Będąc studentką pracowałam na poczcie (krótko, bo zrobiłam to, co sugeruje
          wiele osób - z powodu niskiej płacy zmieniłam firmę), więc niech mi tu jakiś
          listonosz nie wyskakuje, że nie wiem o czym mówię.
          • Gość: magda Re: Ale wy bredzicie... IP: 62.69.212.* 10.06.08, 23:02
            Tymbardziej Paniusiu (jedyna pracująca) powinnaś wiedzieć o co im
            chodzi.
        • Gość: ex-pocztówka Re: Ale wy bredzicie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 09:21
          Acha, do Speakera: myślisz, że nikt nie wpadł na ten genialny pomysł, żeby pójść
          do InPost, czy innej firmy? Problem w tym, że alternatywni usługodawcy
          korzystają z usług... Poczty Polskiej :D Podobnie, jak dostawcy internetowi
          korzystają z infrastruktury TP. I kółeczko się zamyka :>
          • krzysztofsf Re: Ale wy bredzicie... 10.06.08, 09:34
            Gość portalu: ex-pocztówka napisał(a):

            > Acha, do Speakera: myślisz, że nikt nie wpadł na ten genialny pomysł, żeby pójś
            > ć
            > do InPost, czy innej firmy? Problem w tym, że alternatywni usługodawcy
            > korzystają z usług... Poczty Polskiej :D Podobnie, jak dostawcy internetowi
            > korzystają z infrastruktury TP. I kółeczko się zamyka :>

            Wysylaja listy do danej miejscowosci zbiorczo jako paczki?

            Ale jaja :))))
          • Gość: Speaker Re: Ale wy bredzicie... IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.08, 13:34
            Od ponad roku dostaje rachunki od TP przez InPosta, wczoraj zamowilem przedmiot
            na www.wirtus.pl, dzisiaj rano do mnie zadzwonili czy moga przeslac przez InPost
            bo poczta stajkuje. Nie wiem jak InPost korzysta z uslug Poczty Polskiej (pewnie
            tak samo jak TP do Netii, albo UPS do DHL), a to ze InPost korzysta z
            Telekomunikacji Polskiej to juz nie mam pojecia jaki ma zwiazek z strajkiem na
            poczcie :P.
    • Gość: Katek Jaki jest los listów w czasie strajku IP: *.odnxx11.adsl-dhcp.tele.dk 09.06.08, 17:56
      Rozbawilo mnie zdanie dotyczace kwalifikacji osob pracujacych na sortowni. Moge
      sie myslic, ale wg mnie umiejetnosc czytania powinna wystarczyc do sortowania
      przesylek...
      • Gość: profes79 Re: Jaki jest los listów w czasie strajku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.08, 19:57
        Jak pokazuja przyklady z UK nawet znajomosc jezyka nie jest
        potrzebna :P
    • Gość: anan Re: Jaki jest los listów w czasie strajku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 20:18
      Zgadzam się z "switonemsi " - jak się praca nie podoba, to należy ją zmienić, a
      nie kraść pieniądze z naszych podatków. Warunki płacowe w poczcie znane są od
      dawien dawna, więc ten "strajk" jest bezsensowny.
      • Gość: magda Re: Jaki jest los listów w czasie strajku IP: 62.69.212.* 10.06.08, 23:07
        Ta sytuacja na Poczcie jest spowodowana faktem, że wiele osób
        odeszło za lepszą pracą. Ci którzy pozostali walczą o swoje zarobki,
        żebyście mogli korzystać z ich usług. Już połowa strajkujących szuka
        innej pracy (poszli za Waszą radą, więc chyba musicie drodzy Rodacy
        (z super radami na ustach) nauczyć się żyć bez Poczty, bo ona już
        praktycznie finiszuje.
    • Gość: Ketzalkoatl to pryszcz IP: 83.168.66.* 10.06.08, 00:54
      Najlepsze jajca są w mojej okolicy.Niedawno rozklejono ulotki że Poczta Polska
      otwiera na naszym osiedlu nowy oddział pocztowy.W ulotce odnośnie działania
      nowego oddziału były wyszczególnione wszystkie cuda jakie czekają na mieszkańców
      naszego osiedla.Cudów się nie doczekaliśmy.Załoga po dwóch dniach się
      przepracowała i zaczęła strajkować.Obecnie nowy oddział strajkuje i jest
      zamknięty na głucho.A co?Po co pracować?Jak sobie popracuję gdzieś 2 dni to też
      zacznę strajkować i zażądam 400 zł podwyżki.Tylko wtedy.........przestanę
      pracować......hmmm."Wszystkie zwierzęta są równe ,tylko niektóre równiejsze"
    • michaux Jaki jest los listów w czasie strajku 10.06.08, 08:45
      listy lądują w dużych kopertach firm kurierskich. Proponuję
      wszystkim zmuszonym do korzystania z drogich firm kurierskich, żeby
      domagali się od Poczty zwrotu kosztów... najmniejszja przesyłka
      kurierska kosztuje dziesięć razy tyle co list polecony, więc jest o
      co się bić...
      • Gość: srsrs Widac co pocztowcy robia z paczkami, otwieraja i.. IP: *.chello.pl 10.06.08, 14:07
        ...szukaja cennego stuffu do zajumania

        jak to mozliwe, ze "poparzonych" jest 6 osob? 12 lap wsadzili do jednej paczki
        |po co??] czy moze niewinnie rzucali sie nia w sortowni? Dobrze, ze nie
        probowalem nic wartosciowego wyslac poczta bo teraz wszystkie paczki pogina jak
        ta z perhydrolem. Szukali sobie fantow strajkujacy lenie.
    • swantevit Jaki jest los listów w czasie strajku ? 10.06.08, 14:10
      W czasie strajku listy sie nudza, to ogolnie znana rzecz..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka