blotniak32
03.07.05, 10:32
Cześć!
W krzewie bzu obrośniętym dodatkowo dzikim winem zaraz za moim oknem
zagnieżdziły się Makolągwy.Martwie się trochę ,bo gniazdo umiejscowiły w
miejscu,gdzie obok krzewu,dosłownie na wyciągnięcie ręki prowadzi chodniczek
betonowy do baru piwnego.Teraz niema piskląt,ale co będzie jak się pojawią?
Może jakaś pijana cholera wymyśli,żeby wyciągnąć ręke,namacać i wyjąć gnizdo
z krzewu...szkoda by było. Pięknie śpiewają te ptaki.Różne ptactwo gnieżdziło
się w pobliżu mojego domu,takrze niedzielnym porankiem mogłem nasłuchiwać ich
śpiewu,ale Makolągwa śpiewa z pośród nich najładniej.Ładne ptaszki...
Pozdrawiam. Tomek