Gość: pigi
IP: *.teleton.pl
20.09.03, 17:56
Przeczytałam w Głosie coś - po raz kolejny - ciekawego. Może ktoś rozszyfruje
te firmy i ludziki? Bo mnie jakoś nic się nie kojarzy :(
Świński przekręt
Czy rodzina L. ze Szczecina wyłudziła z Agencji Rynku Rolnego prawie 10 mln
złotych? Sprawdza to Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku.
Afera ma związek z działalnością spółki P. zarejestrowanej w Kartuzach. To
rodzinna firma mieszkańców Szczecina. Ze śledztwa Prokuratury Apelacyjnej w
Gdańsku wynika, że w latach 1999-2001 spółka dokonała fikcyjnego eksportu
półtusz wieprzowych, w wyniku którego Agencja Rynku Rolnego straciła około 10
mln złotych.
Proceder miał wyglądać następująco. Spółka P. kupowała od ARR półtusze
wieprzowe, a następnie przedstawiała agencji dokumenty poświadczające, że
mięso zostało wyeksportowane do Rosji. Dzięki temu, że ARR dopłacała do
eksportu polskiego mięsa, spółka P. otrzymywała zwrot nawet połowy wartości
półtusz - w sumie około 10 mln złotych.
Ze śledztwa prokuratury wynika jednak, że eksport mięsa był fikcyjny.
Półtusze nie trafiały do Rosji, ale do licznych odbiorców na terenie Polski.
Prokuratura wyjaśnia teraz, w jaki sposób i przy pomocy jakich dokumentów
spółka P. przekonywała ARR do tego, że półtusze zostały wyeksportowane.
Na razie śledztwo toczy się „w sprawie” i nikomu zarzutów nie przedstawiono.
Wiadomo jedynie, że prokuratura czeka na informacje od służb rosyjskich,
które mają potwierdzić, że mięso nie trafiło do tego kraju.
- Spółka P. współpracowała z siedmioma oddziałami naszej agencji, w tym także
z oddziałem szczecińskim - mówi Radosław Iwański, rzecznik Agencji Rynku
Rolnego w Warszawie. - W związku z tym, co się teraz wokół niej dzieje,
współpraca została przerwana.
Przekazujemy też do prokuratury wszelkie informacje związane z transakcjami
spółki z naszą agencją.
akr, 20 września 2003 r