Dodaj do ulubionych

Mundurki w szkołach katolickich

24.09.03, 10:54
Przymiarka do paradowania w habicie i sutannie na stare lata?

"Deo duce" (Boże prowadź) - takie haslo kaza nosic nieswiadomym
dzieciom agenci watykanu. W normalnej szkole haslem naczelnym
byloby "Ratio duce"...
"Czarno" widze..
Obserwuj wątek
    • Gość: malky milczenie (swarozyca) byloby zlotem... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 11:19

      > "Deo duce" (Boże prowadź) - takie haslo kaza nosic
      nieswiadomym
      > dzieciom agenci watykanu. W normalnej szkole haslem naczelnym
      > byloby "Ratio duce"...
      > "Czarno" widze..

      Robespierra i Lenina tez rozum prowadzil. Do czego oswieceniowe
      fantazje prowadza mogles kolego ostatnio ogladac na placu
      Lotnikow. Nie chce sie powtarzac, ale mysle ze drazac skale
      mozna do czegos dojsc - poczytaj troche, albo inaczej -
      wyemigruj na Kube albo do Korei Pln. Tam doswiadczysz jak daleko
      rozum popchnal ludzkosc...
      • Gość: przecinack byloby zlotem, ale... IP: 81.210.44.* 24.09.03, 11:24
        ...w KK jest ubostwo, a tfaroszek to stary katolik
        przecie, a kto wie, czy nie paradowalkiedys w sutannie,
        jak wielcy intelektualisci i racjonalisci zgromadzeni
        w szlachetnej partii RACJA www.racja.org/

        tfaroszku, podziwiam twoj zapal w sledzeniu koscielnych
        watkow... zawsze mozna na ciebie liczyc... doceniam
        ten zapal i poswiecenie... i juz nie wiem, czy to
        objaw nieprzeniknionej yntelygencyi czy choroby?
        mozesz mnie oswiecic?
      • hafro Re: gdyby tak malky pomyslal zanim cos napisze... 24.09.03, 11:32
        Gość portalu: malky napisał(a):

        > Robespierra i Lenina tez rozum prowadzil. Do czego oswieceniowe
        > fantazje prowadza mogles kolego ostatnio ogladac na placu
        > Lotnikow. Nie chce sie powtarzac, ale mysle ze drazac skale
        > mozna do czegos dojsc - poczytaj troche, albo inaczej -
        > wyemigruj na Kube albo do Korei Pln. Tam doswiadczysz jak daleko
        > rozum popchnal ludzkosc...

        Przeciez to, co jest na Kubie i w Korei Pn. to nie rozum, tylko wlasnie w
        czystej postaci ideologia! Gdyby nie "oswieceniowe fantazje" pewnie nadal
        plonelyby stosy... To wlasnie na fali oswiecenia zaprzestano palenia na
        stosach, co wczesniej ochoczo czyniono kierujac sie mottem "Deo duce".
        • Gość: malky Religia=ideologia? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 12:32
          A to ciekawe - w Wandei jakos bardzo radosnie nie bylo, nie
          mowiac o tym ze rozumowo tez niekoniecznie. Nigdy wczesniej nie
          bylo takiej rzezi jak podczas francuskiej rewolucji i to jest
          fakt. Nigdy tez Kosciol nie byl instytucja ktora organizowala
          stosy. Warto tez pamietac dlaczego do rewolucji doszlo - dlatego
          ze burzuazja miala w tym interes, a nie dlatego ze jej sie
          jakies tam stosy nie podobaly, zreszta stosow wtedy w owczesnej
          europie juz dawno nie bylo...
          • hsps Re: Religia=ideologia? 24.09.03, 13:22
            Gość portalu: malky napisał(a):

            > Nigdy tez Kosciol nie byl instytucja ktora organizowala
            > stosy.

            ?????????????????????????????
            • Gość: malky !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 13:27
              Trudno w to uwierzyc, nie? Zawsze stala za tym wladza (tj. sady) swieckie.
              • hsps Re: !!! 24.09.03, 13:34
                Gość portalu: malky napisał(a):

                > Trudno w to uwierzyc, nie? Zawsze stala za tym wladza (tj. sady) swieckie.

                Muszę przyznać, że mnie rozbroiłeś.
                • Gość: malky Polecam... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 13:43
                  ksiazeczke "znaku" pt.Inkwizycja.

                  Nie ma co sobie robic jaj - nie da sie ukryc ze wokol chrzescijanstwa naroslo
                  tyle legend i bzdurnych plot, ze warto bardziej zglebic temat.
                  • hsps Re: Polecam... 24.09.03, 13:53
                    Gość portalu: malky napisał(a):

                    > ksiazeczke "znaku" pt.Inkwizycja.
                    >
                    > Nie ma co sobie robic jaj - nie da sie ukryc ze wokol chrzescijanstwa naroslo
                    > tyle legend i bzdurnych plot, ze warto bardziej zglebic temat.

                    Przeczytałem setki książek i nie tylko o inkwizycji - jedyne co wywnioskowałem,
                    to, że trzeba być ostrożnym i próbować samodzielnie i krytycznie myśleć.
                    I należałoby mieć ZAWSZE wątpliwości.

                    A już taki drobiazg, że papież przeprosił - czego nie musiałby robić gdyby KK
                    był bez winy - chyba raczej przeczy twojej teorii o niemaczaniu palców.
                    (za tym stały sądy świeckie ! - genialne)
                    • Gość: malky Ksiazek nigdy nie za duzo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 14:34
                      zwlaszcza, ze wydaje sie ze i tak zbyt wiele to tych watpliwosci nie miales,
                      skoro zadowoliles sie najlatwiejsza bo najbanalniejsza odpowiedzia.

                      JPII przeprosil bo zabijano w imie Boga, co samo w sobie bylo naduzyciem i
                      wielka szkoda i brzemieniem chrzescijanstwa w ogole.
                      Jesli masz watpliwosci co do sadow swieckich dorzuce Ci jeszcze jedna pozycje
                      do tych setek - Prof. Sojka-Zielinska - Historia Prawa Sadowego - standard od
                      kilkudziesieciu lat na wszystkich wydzialach prawa w Polsce. Przy okazji
                      poczytasz o tym jak bardzo "Kosciol" posunal do przodu nauke o procesie
                      wprowadzajac "inkwizycje" w znaczeniu tak bardzo roznym od tego ktory znasz z
                      tych dziesiatek innych pseudonaukowych ksiazek...
                      • hsps Re: Ksiazek nigdy nie za duzo 24.09.03, 14:44
                        Gość portalu: malky napisał(a):

                        > zwlaszcza, ze wydaje sie ze i tak zbyt wiele to tych watpliwosci nie miales,
                        > skoro zadowoliles sie najlatwiejsza bo najbanalniejsza odpowiedzia.
                        >
                        > JPII przeprosil bo zabijano w imie Boga, co samo w sobie bylo naduzyciem i
                        > wielka szkoda i brzemieniem chrzescijanstwa w ogole.
                        > Jesli masz watpliwosci co do sadow swieckich dorzuce Ci jeszcze jedna pozycje
                        > do tych setek - Prof. Sojka-Zielinska - Historia Prawa Sadowego - standard od
                        > kilkudziesieciu lat na wszystkich wydzialach prawa w Polsce. Przy okazji
                        > poczytasz o tym jak bardzo "Kosciol" posunal do przodu nauke o procesie
                        > wprowadzajac "inkwizycje" w znaczeniu tak bardzo roznym od tego ktory znasz
                        z tych dziesiatek innych pseudonaukowych ksiazek...

                        Forma dyskusji z tobą przestaje mi się podobać ponieważ sięgasz po dziwne
                        metody. Jakim prawem, nie wiedząc co czytałem, z góry oceniasz, że były to
                        książki "pseudonaukowe" ???? Bo doprowadziły do innej oceny niż twoja ????
                        Szkoda, bo mogło być ciekawie.

                        "Choć nawoływanie do krucjat w imię miłości Chrystusa przez św. Bernarda w XII
                        w., było całkowicie zrozumiałe w kontekście epoki, jest ono jednak poważną winą
                        obarczającą Kościół aż po dzień dzisiejszy. Ongiś inkwizytorzy w imię świętej
                        żarliwości dokonywali morderstw, w przeświadczeniu, że przysparza im to chwały,
                        jednak Kościół niesie tę winę przez wszystkie pokolenia, a więc niezbędny jest
                        proces oczyszczenia."
                        andrzej.kai.pl/ekai/papiez/?MID=1205
                        • Gość: malky Ocena - subiektywna sprawa, a fakty? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 14:57

                          > Forma dyskusji z tobą przestaje mi się podobać ponieważ sięgasz po dziwne
                          > metody. Jakim prawem, nie wiedząc co czytałem, z góry oceniasz, że były to
                          > książki "pseudonaukowe" ???? Bo doprowadziły do innej oceny niż twoja ????
                          > Szkoda, bo mogło być ciekawie.

                          Napisalem pseudo- dlatego ze uwazam, ze argumenty i fakty wybierane przez
                          Ciebie z historii sa powierchowne i tendencyjne. Ot co!

                          Podobnie jak i wybrany przez Ciebie cytat z papieskiego nauczania. Krucjaty
                          mialy miejsce w okreslonym czasie i rzeczywistosci, trudno tez nie uznac iz byl
                          to czas niewyobrazalnego wrecz przenikania sie sfer swieckiej i koscielnej.
                          Tym samym wyrazam przekonanie, ze zwalanie winy na Kosciol bardzo upraszcza
                          sprawe, zwlaszczam ze w porownaniu z okropienstwami wszystkich rewolucji ktore
                          wlasnie ten porzadek chcescijanski chcialy zburzyc to inkwizycja jest niewinna
                          igraszka...
                          • hsps Re: Ocena - subiektywna sprawa, a fakty? 24.09.03, 15:15
                            Gość portalu: malky napisał(a):
                            > Napisalem pseudo- dlatego ze uwazam, ze argumenty i fakty wybierane przez
                            > Ciebie z historii sa powierchowne i tendencyjne. Ot co!

                            Twoja ocena czy fakty dobierane przeze mnie są tendencyjne nie stoi w żadnym
                            zwiąku przyczynowo-skutkowym z moim księgozbiorem. O nim nic nie wiesz. Więc
                            jest to tylko domniemanie, a nie argument.
                            >
                            > Podobnie jak i wybrany przez Ciebie cytat z papieskiego nauczania. Krucjaty
                            > mialy miejsce w okreslonym czasie i rzeczywistosci, trudno tez nie uznac iz
                            byl
                            >
                            > to czas niewyobrazalnego wrecz przenikania sie sfer swieckiej i koscielnej.
                            > Tym samym wyrazam przekonanie, ze zwalanie winy na Kosciol bardzo upraszcza
                            > sprawe, zwlaszczam ze w porownaniu z okropienstwami wszystkich rewolucji
                            ktore
                            > wlasnie ten porzadek chcescijanski chcialy zburzyc to inkwizycja jest
                            niewinna igraszka...

                            Stwierdzenie, że inne wydarzenia/rewolucje pochłonęły więcej ofiar nie jest
                            żadnym argumentem. Dość niecodzienny argument - to mniej więcej jakby seryjny
                            morderca powiedział: ja zabiłem tylko 6 kobiet, toż to peanuts przy takim
                            Stalinie. I co usprawiedliwia ? pomniejsza winę ?
                            Mówimy o współwinie KK, a tej, niestety nie możesz podważyć.
                            Nawiasem dodam, że w żadnym słowie nie zaprzeczyłem roli sądów świeckich.
                            Jedyne na co chciałem zwrócić uwagę jest fakt, że istnieje coś takiego moralna
                            odpowiedzialność za tamte wydarzenia. (tymbardziej, że to KK był "inicjatorem")
                            A ta nie da się tak łatwo zaprzeczyć rozgraniczeniem od sądów świeckich.
                            Ty stwierdziłeś, i to był początek, że KK nie przyczynił się do powstawania
                            stosów - z tym się nie zgadzam.

                            P.S. Ani mundurki, ani szkoły katolickie mi nie przeszkadzają.

                            • Gość: malky szanowny kolego hsps... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:08

                              widze, ze dyskusja rzeczywiscie jest dosc ciekawa, no wiec do rzeczy...

                              > Twoja ocena czy fakty dobierane przeze mnie są tendencyjne nie stoi w żadnym
                              > zwiąku przyczynowo-skutkowym z moim księgozbiorem. O nim nic nie wiesz. Więc
                              > jest to tylko domniemanie, a nie argument.

                              Twoja wiedza Panie szanowny w taki czy inny sposob pochodzi z ksiazek ktore
                              przeczytales, rozumiem, ze znamienita czesc tych pozycji posiadasz u siebie na
                              polce, wiec logiczny zwiazek jak najbardziej wystepuje. NIe musze tu niczego
                              domniemywac, bo przeciez sam pisales o tym, iz czytanie to dla Ciebie chleb
                              powszedni - gdzie tu moje nieuprawnione domniemanie?

                              > Stwierdzenie, że inne wydarzenia/rewolucje pochłonęły więcej ofiar nie jest
                              > żadnym argumentem. Dość niecodzienny argument - to mniej więcej jakby seryjny
                              > morderca powiedział: ja zabiłem tylko 6 kobiet, toż to peanuts przy takim
                              > Stalinie. I co usprawiedliwia ? pomniejsza winę ?
                              > Mówimy o współwinie KK, a tej, niestety nie możesz podważyć.

                              Co to znaczy "współwina"? Wina albo jest, albo jej nie ma - albo ktos za cos
                              odpowiada, albo niekoniecznie. To ze zabijano wycierajac sobie usta ta czy inna
                              ideologia to zupelnie inna sprawa. Moze zabrzmi to dla Cieibe rowniez
                              szokujaco, ale w owych czasach to wlasnie Kosciol byl jedna z bardziej
                              humanitarnych instytucji, samo wprowadzenie wlasnie "procesu inkwizycyjnego"
                              mialo na celu wyzbycie sie wszelkich watpliwosci co do "przestepstwa"
                              podsadnego. A ze ludzie byli (i sa!) jacy sa i poszczegolne stany przenikaly
                              sie nawzajem zaleznie od potrzeb to latwo jest obwiniac za to Kosciol. Ot, po
                              prostu - inspirowal...

                              Jesli zas chodzi o argumentacje - zmierzalem do tego, iz nieporozumieniem jest
                              pastwienie sie nad Kosciolem za moralna wine smierci okolo kilku tysiecy osob
                              (bo taka mniej wiecej liczbe osob straconych z jak to piszesz inspiracji KK w
                              CALYM 2 TYSIACLECIU mniej wiecej podaja naukowcy) gdy obok mamy wciaz
                              cholubiona rewolucje francuska i to wielkie szambo ktore przyniosla...

                              > Nawiasem dodam, że w żadnym słowie nie zaprzeczyłem roli sądów świeckich.
                              > Jedyne na co chciałem zwrócić uwagę jest fakt, że istnieje coś takiego
                              > moralna
                              > odpowiedzialność za tamte wydarzenia. (tymbardziej, że to KK
                              >był "inicjatorem")

                              Tu bym sie spieral. Jasna sprawa jest i to wlasnie przyznaje Papiez, ze Kosciol
                              jako instytucja ziemska jest instytucja grzeszna i ma to i owo na sumieniu. Ale
                              jak w

                              > A ta nie da się tak łatwo zaprzeczyć rozgraniczeniem od sądów świeckich.
                              > Ty stwierdziłeś, i to był początek, że KK nie przyczynił się do powstawania
                              > stosów - z tym się nie zgadzam.

                              Twoje prawo - moje zdanie jest takie, ze to wlasnie Kosciol zapobiegl masowej
                              rzezi w srednowiecznej Europie. Podobnie jak to kosciol "ucywilizowal"
                              Barbarzyncow.
                        • Gość: Jaro Re: Ksiazek nigdy nie za duzo IP: *.fnet.pl / 192.168.1.* 24.09.03, 18:44
                          hsps napisał:

                          > Forma dyskusji z tobą przestaje mi się podobać ponieważ
                          sięgasz po dziwne
                          > metody.

                          Jak to katolik z gruczołem wikarialnym zamiast mózgu, panie
                          kolego.
              • Gość: Jaro Re: !!! IP: *.fnet.pl / 192.168.1.* 24.09.03, 18:42
                Hahahahaha, człowieku, to ci gruczoł wikarialny zadziałał!
                Władza świecka, tak, ale dlatego, że jakby uniewinnili heretyka,
                to dostaliby ekskomuniką między oczy i sami
                zostaliby "przebadani" na torturach przez miłosierną Inkwizycję,
                która potem nakazałaby władzy świeckiej ich spalenie. Mniej
                czarnych bajek, więcej wiedzy!
                • Gość: malky inkwizycja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:14

                  > Hahahahaha, człowieku, to ci gruczoł wikarialny zadziałał!
                  > Władza świecka, tak, ale dlatego, że jakby uniewinnili heretyka,
                  > to dostaliby ekskomuniką między oczy i sami
                  > zostaliby "przebadani" na torturach przez miłosierną Inkwizycję,
                  > która potem nakazałaby władzy świeckiej ich spalenie. Mniej
                  > czarnych bajek, więcej wiedzy!

                  milo by mi bylo gdybym mogl posluchac o tym gruczole wiecej. Z biologi bylem
                  niezly, ale o takiej ciekawostce nie slyszalem...

                  Dla Twoje wiadomosci napisze tylko tyle, ze to wlasnie Inkwizycja zniosla
                  tortury jako srodek procesowy. Do dzisiaj sposob prowadzenia procesu karnego
                  nazywany jest "inkwizycyjnym" w calej zreszta Europie.

                  Daruj sobie wiec te teksty o wiedzy skoro sam masz podstawowe braki.
          • Gość: stasiek Re: Religia=ideologia? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 13:46
            Gość portalu: malky napisał(a):

            > A to ciekawe - w Wandei jakos bardzo radosnie nie bylo, nie
            > mowiac o tym ze rozumowo tez niekoniecznie. Nigdy wczesniej nie
            > bylo takiej rzezi jak podczas francuskiej rewolucji i to jest
            > fakt. Nigdy tez Kosciol nie byl instytucja ktora organizowala
            > stosy. Warto tez pamietac dlaczego do rewolucji doszlo - dlatego
            > ze burzuazja miala w tym interes, a nie dlatego ze jej sie
            > jakies tam stosy nie podobaly, zreszta stosow wtedy w owczesnej
            > europie juz dawno nie bylo...

            Malky, a losy Jana Husa i Giordana Bruna, że nie wspomnę wypraw krzyżowych i
            zdobycia Konstantynopola przez krzyżowcow, to rozumiem wyjątki potwierdzajace
            regułę ?
            • Gość: malky fakty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 14:18

              > Malky, a losy Jana Husa i Giordana Bruna, że nie wspomnę wypraw krzyżowych i
              > zdobycia Konstantynopola przez krzyżowcow, to rozumiem wyjątki potwierdzajace
              > regułę ?

              Rzeczywiscie - jesli chodzi o Husa i Bruna tak moznaby stwierdzic, chodz
              rowniez nie nalezy upraszczac tego co sie stalo. Watpiacym polecam strone:
              seti1.setileague.org/editor/brunoalt.htm - zwlaszcza 9 akapit tekstu.

              Jesli zas chodzi o Krzyzowcow i wyprawy (co do ktorych zreszta jednoznacznie
              wypowiedzial sie JP II) to tajemnica poliszynela jest to ze nie ksieza
              zdobywali jerozolime i podbijali Bizancjum ale zadni kasy mozni.

              • Gość: stasiek Re: fakty IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 14:52
                Gość portalu: malky napisał(a):

                >
                > > Malky, a losy Jana Husa i Giordana Bruna, że nie wspomnę wypraw krzyżowych
                > i
                > > zdobycia Konstantynopola przez krzyżowcow, to rozumiem wyjątki potwierdzaj
                > ace
                > > regułę ?
                >
                > Rzeczywiscie - jesli chodzi o Husa i Bruna tak moznaby stwierdzic, chodz
                > rowniez nie nalezy upraszczac tego co sie stalo. Watpiacym polecam strone:
                > seti1.setileague.org/editor/brunoalt.htm - zwlaszcza 9 akapit tekstu.
                >
                > Jesli zas chodzi o Krzyzowcow i wyprawy (co do ktorych zreszta jednoznacznie
                > wypowiedzial sie JP II) to tajemnica poliszynela jest to ze nie ksieza
                > zdobywali jerozolime i podbijali Bizancjum ale zadni kasy mozni.
                >
                Malky, rozumiem to tak! Tam były tylko sztandary "możnych żądnych kasy",nie
                było zaś sztandarów kościoła tzn papieskich, chyba że wśród tych "możnych
                żądnych kasy" byli także prałaci i opaci klasztorów, biskupi i kardynałowie,
                objaśnij mnie jeżeli było inaczej !
                • Gość: malky A byli? Prosze daj dowod ze byli! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 14:59
                  • Gość: stasiek Re: A byli? Prosze daj dowod ze byli! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:09
                    Właśnie Ciebie pytam o dowód że nie byli, jeżeli piszesz, że wyprawy krzyżowe
                    to tylko sprawa "możnych żądnych kasy" . W tamtych czasach musisz przyznać to
                    duchowni oprócz władców byli najmożniejszymi z możnych !
      • swarozyc mialki i przecinak 24.09.03, 11:38
        Gdybys wiecej kozystal z ratio, razem z tym kundlem katolickim przecinakiem,
        to wiedzialbys ze katolicyzm i w ogole religia(skodyfikowana wiara w jakis
        absolut) to gnostyczny sposob rozumowania majacy wiele wspolnego z komunizmem
        (qusi-religia)
        Na Kube mnie nie wysylaj, bo komunizm mialem w polsce ktora na szczescie juz
        dawno opuscilem. Ustroj sie zmienil a ciemnota nadal panuje w tym kraju.
        • Gość: malky oj kolego - do roboty i nauki lepiej sie zabierz... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 12:40

          > Gdybys wiecej kozystal z ratio, razem z tym kundlem katolickim
          przecinakiem,
          > to wiedzialbys ze katolicyzm i w ogole religia(skodyfikowana
          wiara w jakis
          > absolut) to gnostyczny sposob rozumowania majacy wiele
          wspolnego z komunizmem
          > (qusi-religia)
          > Na Kube mnie nie wysylaj, bo komunizm mialem w polsce ktora na
          szczescie juz
          > dawno opuscilem. Ustroj sie zmienil a ciemnota nadal panuje w
          tym kraju.

          Przede wszystkim milo by mi bylo gdybys mnie i kolegi
          przecinacka nie obrazal - ja szanuje Twoje poglady mimo ze sa
          niedorzeczne, emocjonalne i co tu duzo gadac plytko osadzone w
          rzecziwistosci 9jesli w ogole) Idac dalej dzialalnosc kosciolow
          jako takich byla zawsze dokladna odwrotnoscia dzialalnosci
          gnostykow i nie bardzo wiem gdzie tu jest element wspolny.
          Komunizm i kazde lewactwo (w tym to w Twoim wykonaniu) probowal
          wyzwolic ludy od zabobonow i wprowadzic nowa jakosc. To ze na
          Kubie wyglada to tak, a dajmy na to w wyjalowionej duchowo
          Francji inaczej to zupelnie inna sprawa. LEwactwo zawsze
          pozostanie lewactwem.
          TO ze dawno wyjechales z Polcki potwierdza fakt ze dawno tez
          straciles kontakt z (polska) rzeczywistoscia. Odczep sie wiec na
          chwile od monitora i przyjedz. Stosow u nas nie ma od kilku
          stuleci...
          • Gość: Aśka dobrze IP: 111.111.31.* 24.09.03, 12:52
            To bardzo dobrze, że noszą bo przynajmniej wiadomo czego mozna się spodziewać.
            • Gość: mis very clever... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 12:55


              > To bardzo dobrze, że noszą bo przynajmniej wiadomo czego mozna się
              spodziewać.

              A to ciekawe! Ze niby czego? Ekskomunika, czy jak?
              • Gość: Aśka Re: very clever... IP: 111.111.31.* 24.09.03, 12:56
                Misyjność?!
                • Gość: mis NORMALNOSC! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 13:00
            • Gość: JACEK Re: dobrze IP: 64.9.159.* 24.09.03, 13:20
              Gość portalu: Aśka napisał(a):

              > To bardzo dobrze, że noszą bo przynajmniej wiadomo
              czego mozna się spodziewać.

              Moje dzieciaki chodza do katolickich szkol,nosza mundurki i
              niby dlaczego wiadomo czego sie mozna spodziewac?? Z
              twojego postu wunika ze masz klapki na oczach jak kon ,
              wiec wszystko czego sie Ty mozesz "spodziewac" to pewnie
              ....siana ;-)
              • Gość: Aśka Re: dobrze IP: 111.111.31.* 24.09.03, 13:42
                > Moje dzieciaki chodza do katolickich szkol,nosza mundurki i
                > niby dlaczego wiadomo czego sie mozna spodziewac?? Z
                > twojego postu wunika ze masz klapki na oczach jak kon ,
                > wiec wszystko czego sie Ty mozesz "spodziewac" to pewnie
                > ....siana ;-)
                To cudownie Jacusiu, że twoje dzieci tam chodzą (czyli więcej niż 1) i że cię
                stać na to. Szczególnie na te 130 zł ( w wybranym przez szkołę zakładzie
                krawieckim) od osoby. A wolałabym dostać siano w każdej postaci niż narazić
                siebie i moich bliskich (zaliczając do tego grona dzieci) na indokrynację
                jakąkolwiek. Szczególnie w tym wieku gdy samodzielne myślenie nie jest 100%.
                • Gość: malky Re: dobrze IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 13:47
                  Gość portalu: Aśka napisał(a):

                  > To cudownie Jacusiu, że twoje dzieci tam chodzą (czyli więcej niż 1) i że cię
                  > stać na to. Szczególnie na te 130 zł ( w wybranym przez szkołę zakładzie
                  > krawieckim) od osoby. A wolałabym dostać siano w każdej postaci niż narazić
                  > siebie i moich bliskich (zaliczając do tego grona dzieci) na indokrynację
                  > jakąkolwiek. Szczególnie w tym wieku gdy samodzielne myślenie nie jest 100%.

                  Pewnie, niech sie dziatwa uczy w szkole "torunskiej" wg. "modelu łybackiego".
                  Zero indoktrynacji - pelny luzik - kazdy robi co chce, a dziatwa sama wybiera
                  (w 100%) co dla niej fajne, odpowiednie i madre. Swoja droga czy to Ty placisz
                  te zwalajace z nog 130 zl? Co to Ciebie obchodzi? Dlaczego sie tak pieklisz?
                  Jeden wyda kase na ksiazke, inny ostro zabaluje, a kto inny kupi dziecku
                  mundurek. Dziwne, co?
                • Gość: JACEK Re: dobrze IP: 64.9.159.* 24.09.03, 14:06
                  Indoktrynacje??? No teraz to juz sie glupota wykazalas ;-)))

      • Gość: stasiek Re: milczenie (swarozyca) byloby zlotem... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 13:19
        Gość portalu: malky napisał(a):

        >
        > > "Deo duce" (Boże prowadź) - takie haslo kaza nosic
        > nieswiadomym
        > > dzieciom agenci watykanu. W normalnej szkole haslem naczelnym
        > > byloby "Ratio duce"...
        > > "Czarno" widze..
        >
        > Robespierra i Lenina tez rozum prowadzil. Do czego oswieceniowe
        > fantazje prowadza mogles kolego ostatnio ogladac na placu
        > Lotnikow. Nie chce sie powtarzac, ale mysle ze drazac skale
        > mozna do czegos dojsc - poczytaj troche, albo inaczej -
        > wyemigruj na Kube albo do Korei Pln. Tam doswiadczysz jak daleko
        > rozum popchnal ludzkosc...

        A najepsze w tej " idei" jest ten "obstalunek" u krawca "tylko za 130,00 zł"
        I znowu będzie kolejna akcja charytatywna tym razem na mundurki dla gimnazjum
        katolickiego; jak myślisz przecinack, kto "kręci swoje lody w tym temacie" ?
    • Gość: mimo Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.teleton.pl 24.09.03, 13:52
      i tak ma być!
    • Gość: vgd Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.teleton.pl 24.09.03, 14:08
      a komu to szkodzi???
      • Gość: Aśka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 111.111.31.* 24.09.03, 14:19
        Jacuś na tem głupoty mojej to ty sie nie wypowiadaj bo guzik ci do tego. Ani
        mnie znasz ani nic o mnie nie wiesz. A indoktrynacja w tej szkole istnieje.
        Dlatego się ta szkoła nazywa : katolicka. taka specjalizacja. I mnie jako
        wolnej jednostce może się to niepodobać. To chyba jasne. Tymbardziej, że moim
        zdaniem wprowadzenie mundurków nie ma chronic przed zagrożeniem (można było
        wprowadzić kamizelki) ale wprowadzić wrażenie elitarności (!). Na szczęscie
        tylko wrażenie.
        • Gość: JACEK Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 64.9.159.* 24.09.03, 14:26
          Gość portalu: Aśka napisał(a):

          > Jacuś na tem głupoty mojej to ty sie nie wypowiadaj bo
          guzik ci do tego. Ani
          > mnie znasz ani nic o mnie nie wiesz. A indoktrynacja w
          tej szkole istnieje.
          > Dlatego się ta szkoła nazywa : katolicka. taka
          specjalizacja. I mnie jako
          > wolnej jednostce może się to niepodobać. To chyba
          jasne. Tymbardziej, że moim
          > zdaniem wprowadzenie mundurków nie ma chronic przed
          zagrożeniem (można było
          > wprowadzić kamizelki) ale wprowadzić wrażenie
          elitarności (!). Na szczęscie
          > tylko wrażenie.


          Sluchaj, chodzilas do szkoly katolickiej??? NIE !
          Chodzilas do szkoly za komuny i to #33 czy jakiejs tam
          innej i co? Tak cie zidoktrynowali ze teraz jestes
          "wolnomyslicielka" razem ze swarkiem?? Uwazam ze tylko
          glupota sie popisujecie generalizujac wszystko co ma jaki
          kolwiek zwiazek z kosciolem czy religia. INDOKTRYNACJA he
          he he dalej sie smieje !!
          Przypominasz mi Urbana z jego "Panowie, kto nie z nami
          ten swinia!!"
          Zarzucasz nietolerancje a sama hold jej skladasz ;-)
          • Gość: Aśka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 111.111.31.* 24.09.03, 14:38
            > Sluchaj, chodzilas do szkoly katolickiej??? NIE !
            > Chodzilas do szkoly za komuny i to #33 czy jakiejs tam
            > innej i co? Tak cie zidoktrynowali ze teraz jestes
            > "wolnomyslicielka" razem ze swarkiem?? Uwazam ze tylko
            > glupota sie popisujecie generalizujac wszystko co ma jaki
            > kolwiek zwiazek z kosciolem czy religia. INDOKTRYNACJA he
            > he he dalej sie smieje !!
            > Przypominasz mi Urbana z jego "Panowie, kto nie z nami
            > ten swinia!!"
            > Zarzucasz nietolerancje a sama hold jej skladasz ;-)
            I właśnie dlatego, że chodziłam do szkoły za socjalimu (raczej ty chodziłeś
            za komuny - widać po zacietrzewieniu) wiem co to znaczy indoktrynacja. Czasy
            się zmieniły , rodzaj indoktrynacji też ale sposoby pozostaja bez zmian. I kto
            tu ma prawo mówić o głupocie - przeciez nie ten który wszystko co złe
            przypisuje czasom socjalizmu. To sie nazywa chyba (twoje słowa)
            generalizowanie. Chodziłam do 33 i co z tego. Świetna szkoła, świetni
            nauczyciele (nie KOMUCHY tylko w wielu przypadkach koledzy Księdza
            Popiełuszki). Weż Jacuś wsadź wszystkie swoje świadectwa w ..... gdziekolwiek
            bo chyba bardziej sie do niczego nie nadaja niz moje. A szkoła wyznająca jeden
            światopoglad prowadzi indoktrynację i takie jest moje zdanie.
            • Gość: JACEK Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 64.9.159.* 24.09.03, 14:49
              Gość portalu: Aśka napisał(a):

              > > Sluchaj, chodzilas do szkoly katolickiej??? NIE !
              > > Chodzilas do szkoly za komuny i to #33 czy jakiejs tam
              > > innej i co? Tak cie zidoktrynowali ze teraz jestes
              > > "wolnomyslicielka" razem ze swarkiem?? Uwazam ze tylko
              > > glupota sie popisujecie generalizujac wszystko co ma jaki
              > > kolwiek zwiazek z kosciolem czy religia. INDOKTRYNACJA he
              > > he he dalej sie smieje !!
              > > Przypominasz mi Urbana z jego "Panowie, kto nie z nami
              > > ten swinia!!"
              > > Zarzucasz nietolerancje a sama hold jej skladasz ;-)
              > I właśnie dlatego, że chodziłam do szkoły za
              socjalimu (raczej ty chodziłeś
              > za komuny - widać po zacietrzewieniu) wiem co to znaczy
              indoktrynacja. Czasy
              > się zmieniły , rodzaj indoktrynacji też ale sposoby
              pozostaja bez zmian. I kto
              > tu ma prawo mówić o głupocie - przeciez nie ten który
              wszystko co złe
              > przypisuje czasom socjalizmu. To sie nazywa chyba
              (twoje słowa)
              > generalizowanie. Chodziłam do 33 i co z tego. Świetna
              szkoła, świetni
              > nauczyciele (nie KOMUCHY tylko w wielu przypadkach
              koledzy Księdza
              > Popiełuszki). Weż Jacuś wsadź wszystkie swoje
              świadectwa w ..... gdziekolwiek
              > bo chyba bardziej sie do niczego nie nadaja niz moje. A
              szkoła wyznająca jeden
              > światopoglad prowadzi indoktrynację i takie jest moje
              zdanie.


              Ja zacietrzewiony?? He he he, a kiedy to ja np ( jako
              katol) najezdalem na np agnostykow hmm? Czy naprzyklad na
              swieckie szkoly hmm? Twoj post byl wyrazny cyt:"To
              bardzo dobrze, że noszą bo przynajmniej wiadomo czego
              mozna się spodziewać." Taka wlasnie postawa wskazuje na
              zaslepienie i zacietrzewienie . A z Popieluszka i
              kumplami co go znali to mi tu nie wyjezdaj bo to niczego
              nie dowodzi i tyle, wrecz smieszny kwazi-argument ;-))

              "Never underestimate the power of human stupidity." ;-)))

            • Gość: martens Raj socjalizmu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 14:50
              > I właśnie dlatego, że chodziłam do szkoły za socjalimu (raczej ty chodziłeś
              > za komuny - widać po zacietrzewieniu) wiem co to znaczy indoktrynacja. Czasy
              > się zmieniły , rodzaj indoktrynacji też ale sposoby pozostaja bez zmian. I
              kto
              > tu ma prawo mówić o głupocie - przeciez nie ten który wszystko co złe
              > przypisuje czasom socjalizmu. To sie nazywa chyba (twoje słowa)
              > generalizowanie. Chodziłam do 33 i co z tego. Świetna szkoła, świetni
              > nauczyciele (nie KOMUCHY tylko w wielu przypadkach koledzy Księdza
              > Popiełuszki). Weż Jacuś wsadź wszystkie swoje świadectwa w .....
              gdziekolwiek
              > bo chyba bardziej sie do niczego nie nadaja niz moje. A szkoła wyznająca
              jeden
              > światopoglad prowadzi indoktrynację i takie jest moje zdanie.

              Socjalizm to brzmi dumnie chcialoby sie powiedziec. Mi tam na mysl jakie
              katusze przechodza dzieci w Katoliku normalnie cierpnie skora. Bogu(?)dzieki ze
              mamy Aske ktora dostrzeze kazde zagrozenie dla szczecinakiej dziatwy i miast do
              szkoly wysle ja do "Lokomotywy" albo... o! szkoly artystycznej pewnego Pana
              Redaktora z lewej strony szczecinskiej sceny politycznej... tam indoktrynacji
              nie ma ani troche...
              Asiu a teraz zupelnie powaznie - bylas kiedys w takiej szkole? Ja np. mam wielu
              przyjaciol, ktorzy uczyli innych albo pozylali dzieci do takich szkol w rozych
              miastach w kraju i jakis odchylow nie zauwazylem... wolni, normalni ludzie
              swiadomi wartosci w ktorych wyrosli, ot co.
        • Gość: przecinack hau hau hau!!! IP: 81.210.44.* 24.09.03, 14:29
          kundle sa najweselsze na swiecie :)
          i uwielbiaja sie bawic i rozrabiac :)
          tfaroszka poniosly nerwy, albo tak traktuje
          swoich adwersarzy, ja sie nie znize do tego,
          aby go wyzywac, chociaz strasznie mnie korci...
          ale po co... tyle chamstwa na swiecie... wystarczy...

          wydaje mi sie, ze w naszych czasach mundurek
          zaczyna byc symbolem elitarnosci, niedawno w newsweeku
          byl tez artykul na ten temat... chyba ze dwa
          tygodnie temu...

          mundurek mundurkiem, a jesli ktos chce chodzic
          do szkoly katolickiej, to jego wybor, ze sie chce
          poddac "katolskiej indoktrynacji" jak to mowia niektorzy...
          mysle, ze swiecka, antyklerykalna szkola jest niszowym
          pomyslem w naszym miescie... czekam, kiedy powstanie,
          i gwarantuje, ze mialaby sie calkiem dobrze...

          mam nadzieje, ze etyka bylaby w niej na wysokim poziomie
          i wyroslaby nam elita ludzi wolnych od przesadow i ciemnoty,
          z ktorymi mozna wymienic poglady bez pieniactwa
          i obrazania sie... duzo przyjemniej z takimi rozmawiac
          niz z bylymi katolikami... brrrrr...
          • Gość: Aśka Re: hau hau hau!!! IP: 111.111.31.* 24.09.03, 14:40
            I jak tu nie przyznac Przecinakowi racji?!!!
            • Gość: Aśka Martens IP: 111.111.31.* 24.09.03, 15:04
              A ja natomiast jestem po rozmowie z przyjacielem który ma dziecko w przedszkolu
              i musiał stoczyć walkę z dyrekcją, że nie chce by jego dziecko w czsie gdy inne
              uczestniczą w religii (w przedszkolu!!!) siedziało samo bez opieki bo panie
              robia sobie wolne. Nie namawiam do zapełniania czasu w lokomotywie czy w innych
              tego typu przybytkach. MOIM zdaniem (czemu nikt nie zauważa tego:moim) szkoły ,
              żłobki i przedszkola powinny mieć świecki charakter, wolny od jakiejkolwiek jak
              zwał tak zwał ale indoktrynacji.
              • Gość: przedszkole Re: Martens IP: 81.210.44.* 24.09.03, 19:59
                czy to wina kosciola i ksiedza, ze te panie
                siedza bezczynnie zamiast zajac sie dziecmi?
                wydaje mi sie, ze nie...

                tak sobie mysle, ze mi jest wlasciwie wszystko
                jedno, czy szkola jest swiecka, czy jakas inna,
                moim zdaniem ludzie religijni czy areligijni
                maja taka sama godnosc i te same podstawowe
                wartosci... wiec jaki problem,zeby wspolpracowac?
                mam niewierzacych przyjaciol i nie ma zadnego problemu!
                kurde,ludzie, czy uczciwosc, pracowitosc, szacunek
                i jeszcze inne wartosci maja charakter swiecki lub
                religijny? po prostu sa!

                w odpowiedzi staskowi:
                rzeczywiscie, czesto to nie jest wybor dzieciaka,
                ale rodzicow... domniemuje jednak, ze chca dobrze
                dla dziecka... ale jak sobie przypomne,jak walczylem
                o to, zeby nie nosic tarczy w sredniej szkole, to mam
                niezly ubaw z samego siebie...

                czytalem kiedys o takiej energii,ktora nazywa sie kundalini,
                wiec skoro zostalem okrzykniety kundlem, to odkrylem
                w sobie energie, ktora nazwalem KUNDELINI :)
                pozwala mi sie spelnic i samorealizowac :) polecam :)
                • Gość: przecinack z rozpedu sie inaczej podpisalem ntxt... IP: 81.210.44.* 24.09.03, 20:12
                • Gość: stasiek Re: Martens IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 20:13
                  Gość portalu: przedszkole napisał(a):

                  > czy to wina kosciola i ksiedza, ze te panie
                  > siedza bezczynnie zamiast zajac sie dziecmi?
                  > wydaje mi sie, ze nie...
                  >
                  > tak sobie mysle, ze mi jest wlasciwie wszystko
                  > jedno, czy szkola jest swiecka, czy jakas inna,
                  > moim zdaniem ludzie religijni czy areligijni
                  > maja taka sama godnosc i te same podstawowe
                  > wartosci... wiec jaki problem,zeby wspolpracowac?
                  > mam niewierzacych przyjaciol i nie ma zadnego problemu!
                  > kurde,ludzie, czy uczciwosc, pracowitosc, szacunek
                  > i jeszcze inne wartosci maja charakter swiecki lub
                  > religijny? po prostu sa!
                  >
                  > w odpowiedzi staskowi:
                  > rzeczywiscie, czesto to nie jest wybor dzieciaka,
                  > ale rodzicow... domniemuje jednak, ze chca dobrze
                  > dla dziecka... ale jak sobie przypomne,jak walczylem
                  > o to, zeby nie nosic tarczy w sredniej szkole, to mam
                  > niezly ubaw z samego siebie...
                  >
                  > czytalem kiedys o takiej energii,ktora nazywa sie kundalini,
                  > wiec skoro zostalem okrzykniety kundlem, to odkrylem
                  > w sobie energie, ktora nazwalem KUNDELINI :)
                  > pozwala mi sie spelnic i samorealizowac :) polecam :)

                  Oj przedszkole, śmiem domniemywać, że wybór szkoły jest wyborem dokonywanym
                  jednak przez rodziców i co najgorsze w celu zapokojenia własnych niespełnionych
                  ambicji, pragnień , marzeń ; niezależnie jak to nazywają .
                  • Gość: przecinack Re: Martens IP: 81.210.44.* 24.09.03, 20:29
                    bywa tak, ale nie zawsze, nie ma co uogolniac
                    • Gość: stasiek Re: Martens IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 20:31
                      Gość portalu: przecinack napisał(a):

                      > bywa tak, ale nie zawsze, nie ma co uogolniac

                      Oczywiście, każda reguła ma wyjątki !
          • Gość: stasiek Re: hau hau hau!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 15:03
            Gość portalu: przecinack napisał(a):

            > kundle sa najweselsze na swiecie :)
            > i uwielbiaja sie bawic i rozrabiac :)
            > tfaroszka poniosly nerwy, albo tak traktuje
            > swoich adwersarzy, ja sie nie znize do tego,
            > aby go wyzywac, chociaz strasznie mnie korci...
            > ale po co... tyle chamstwa na swiecie... wystarczy...
            >
            > wydaje mi sie, ze w naszych czasach mundurek
            > zaczyna byc symbolem elitarnosci, niedawno w newsweeku
            > byl tez artykul na ten temat... chyba ze dwa
            > tygodnie temu...
            >
            > mundurek mundurkiem, a jesli ktos chce chodzic
            > do szkoly katolickiej, to jego wybor, ze sie chce
            > poddac "katolskiej indoktrynacji" jak to mowia niektorzy...
            > mysle, ze swiecka, antyklerykalna szkola jest niszowym
            > pomyslem w naszym miescie... czekam, kiedy powstanie,
            > i gwarantuje, ze mialaby sie calkiem dobrze...
            >
            > mam nadzieje, ze etyka bylaby w niej na wysokim poziomie
            > i wyroslaby nam elita ludzi wolnych od przesadow i ciemnoty,
            > z ktorymi mozna wymienic poglady bez pieniactwa
            > i obrazania sie... duzo przyjemniej z takimi rozmawiac
            > niz z bylymi katolikami... brrrrr...

            Przecinack, z tym "...jeśli ktoś chce chodzić do szkoły katolickiej, to jego
            wybór...", lekko przesadziłeś; wybór jest rodziców ?
    • Gość: Nicola mundurki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 16:04
      nigdy nie pojde do lo w ktroym bede musiecnosic MUNDUREK hakllo
      czasy sie zmieniaja !! kazdy chce miec wlasny styl ... mundurki
      pfff
      • Gość: Zuzanna Re: mundurki IP: *.astro.net.pl 24.09.03, 19:40
        Gość portalu: Nicola napisał(a):

        > nigdy nie pojde do lo w ktroym bede musiecnosic MUNDUREK hakllo
        > czasy sie zmieniaja !! kazdy chce miec wlasny styl ... mundurki
        > pfff
      • Gość: Zuzanna Re: mundurki IP: *.astro.net.pl 24.09.03, 19:44
        Gość portalu: Nicola napisał(a):

        > nigdy nie pojde do lo w ktroym bede musiecnosic MUNDUREK hakllo
        > czasy sie zmieniaja !! kazdy chce miec wlasny styl ... mundurki
        > pfff


        Nie masz racji ,właśnie teraz kiedy uczennice potrafią paradować z gołym
        pępkiem po szkole i oby tylko ,a uczniowie popisują się spodniami z krokiem
        przy kostkach i liściem marychy na piersi koszulka skromność jest raczej
        potrzebna no ale jak zwykle ja sie czepiam.
        • Gość: monika Re: mundurki IP: *.dsl.bcvloh.ameritech.net 24.09.03, 22:16
          W najlepszych szkolach ( w usa, w Anglii itd.) nosi sie
          mundurki, bo do szkoly przychodzi sie przede wszystkim po to
          zeby sie uczyc.
          Ci w mundurkach moga byc dumni, bo tylko elitarny swiat na to
          stac.
    • absztyfikant Re: Mundurki w szkołach katolickich 24.09.03, 22:29
      Te mundyrki to fajny pomysl. Zawsze uwazalem, ze troche aglo-saskiego drylu
      nie zaszkodzi. A i skojarzenia z Harrym Potterem !
      • Gość: Aśka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 111.111.31.* 25.09.03, 08:25
        Nie neguję wprowadzania mundurków tylko intencje z których to wynika. W obecnym
        społeczeństwie bardzo rozwarstwionym może to zatrzeć różnice w wyglądzie
        dzieci. I w takich wypadkach mundurki powinny byc oczywiste. Ale nie na
        zasadzie wprowadzania sztucznego elitaryzmu.
        • Gość: robert sztuczny elitaryzm???? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:10

          > Nie neguję wprowadzania mundurków tylko intencje z których to wynika. W
          obecnym
          >
          > społeczeństwie bardzo rozwarstwionym może to zatrzeć różnice w wyglądzie
          > dzieci. I w takich wypadkach mundurki powinny byc oczywiste. Ale nie na
          > zasadzie wprowadzania sztucznego elitaryzmu.

          z skad Ci sie wzial ten "Sztuczny elitaryzm"? Co to do za zasada? Doprawdy
          trudno uwierzyc w to ze sie nie emocjonujesz wypisujac te swoje glupkowate
          teksty...
          • Gość: Aśka Re: sztuczny elitaryzm???? IP: 111.111.31.* 25.09.03, 09:31
            > z skad Ci sie wzial ten "Sztuczny elitaryzm"? Co to do za zasada? Doprawdy
            > trudno uwierzyc w to ze sie nie emocjonujesz wypisujac te swoje glupkowate
            > teksty...
            Taka jest moja ocena. Szczególnie, że dotyczy szkoły płatnej. Nie mam co robić
            tylko się emocjonować? Szczególnie takimi komentarzami jak twoje wyjątkowo
            rozwinięte intelektualinie robciu?
            • Gość: robciu :) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:42
              Asienko - interesuj sie wlasnymi dziecmi i ich edukacja w sterylnie wolnej od
              indoktrynacji szkole. A od prywatnej szkoly- katolickiej, protestanckiej czy
              muzulmanskiej wara. Zwlaszcza, ze Twoje "opinie" sa bardzo napastliwe i
              nieuprawnione. Jak nic nie wiesz na ten temat to nie masz co o tym pisac
              wyrazajac swoje swiete oburzenie tym ze ktos woli inaczej - "elitarnie".

              Tolerancja?
              • Gość: Aśka Re: :) IP: 111.111.31.* 25.09.03, 10:04
                > Asienko - interesuj sie wlasnymi dziecmi i ich edukacja w sterylnie wolnej od
                > indoktrynacji szkole. A od prywatnej szkoly- katolickiej, protestanckiej czy
                > muzulmanskiej wara. Zwlaszcza, ze Twoje "opinie" sa bardzo napastliwe i
                > nieuprawnione. Jak nic nie wiesz na ten temat to nie masz co o tym pisac
                > wyrazajac swoje swiete oburzenie tym ze ktos woli inaczej - "elitarnie".
                > Tolerancja?
                Wara będzie wtedy gdy prywatne szkoły katolickie, protestanckie, muzułmańskie
                nie bedą robiły pewnych rzeczy publicznie kreując się (pozując) na elitarność
                (oczywiście tylko moim skromnym zdaniem). moje opinie sa moimi opiniami i
                dlaczego mają być uprawnione? A moze chodziło o usprawiedliwione? Skąd
                przypuszczenie, że NIC nie wiem na dany temat? Madium jesteś czy inny
                Kaszpirowski?
                Tolerancja nie odnosi się do poglądów ?
                • Gość: robcio BRAWO! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 10:22


                  > Wara będzie wtedy gdy prywatne szkoły katolickie, protestanckie, muzułmańskie
                  > nie bedą robiły pewnych rzeczy publicznie kreując się (pozując) na elitarność
                  > (oczywiście tylko moim skromnym zdaniem). moje opinie sa moimi opiniami i
                  > dlaczego mają być uprawnione? A moze chodziło o usprawiedliwione? Skąd
                  > przypuszczenie, że NIC nie wiem na dany temat? Madium jesteś czy inny
                  > Kaszpirowski?
                  > Tolerancja nie odnosi się do poglądów ?

                  Gratuluje jasnosci umyslu! To juz publicznie w Twojej (jakze bardzo skromnej
                  opinii) przedstawiania swoich pogladow, tozsamosci nie wolno?
                  Chocby w taki mundurkowy sposob.
                  A ze (moim zdaniem) katolickie dzieci to osoby skromne, bystre i bardziej
                  odporne na wyzwolony materializm lewacki wyzwolonych to juz zupelnie inna
                  sprawa.

                  Z drugiej strony co Ty mozesz wiedziec po tej swojej SP 33 ...

                  • Gość: Aśka SUPER IP: 111.111.31.* 25.09.03, 10:44
                    > Gratuluje jasnosci umyslu! To juz publicznie w Twojej (jakze bardzo
                    skromnej opinii) przedstawiania swoich pogladow, tozsamosci nie wolno?
                    > Chocby w taki mundurkowy sposob.
                    > A ze (moim zdaniem) katolickie dzieci to osoby skromne, bystre i bardziej
                    > odporne na wyzwolony materializm lewacki wyzwolonych to juz zupelnie inna
                    > sprawa.
                    Z drugiej strony co Ty mozesz wiedziec po tej swojej SP 33 ...

                    O religii i tozsamosci nie prowadzę dyskusji. Jedyne co mogę powiedzieć to, że
                    są inne sposoby. Nie dzielę dzieci na katolickie czy inne i wcale nie uważam ,
                    że te pierwsze są lepsze czy gorsze od innych. Na prawdę nie wiem jak mam się
                    do tej wypowiedzi ustosunkować. Czy nie katolickie są mniej odporne, mniej
                    bystre, mniej skromne? mam nadzieje, że nie o to chodziło i jest to poprostu
                    jakieś przerysowanie.
                    A ta moja 33 nauczyła mnie nie segregowac ludzi. I chwała jej za to.
                  • Gość: przecinack a to ci checa... IP: 81.210.44.* 25.09.03, 11:05
                    proponuje KK dopisac do mniejszosci seksualnych,
                    im tez zabrania sie czesto okazywania swoich uczuc
                    i preferencji, KK tez najlepiej jakby sie ograniczyl
                    do kruchty i nie podskakiwal...

                    a ja mysle, ze w unii jurop. to nas zaskocza muzulmanie,
                    ani sie nie spostrzezemy, jak zacznie w szczecinie
                    brykac jakas arabska mafia... a w szkole pojawia
                    sie dziewczeta w chustach na glowach... i co wtedy???
    • Gość: Szczerytka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 09:39
      Swarożyc przsadzasz. Sama ongiś chodziłam w mundurki, miałam
      tarczę a nazywnao mnie - szczerytka od nazwiska dyrektorki
      liceum. Skończyłam ten najsłynniejszy ogólniak w Szczecinie,
      łącznie z jego podstawówką i nie żałuję, bo żadna uczelnia nie
      dała mi takich podstaw w nauce jak ta szkoła. Mundurek nie
      przeskadzał ale pomagał. Miałam nieźle zarabiajacych rodziców ,
      przyjechaliśmu z Zachodu i wiem jak uboższe koleżanki patrzyły
      na moje ciuchy.
      Dzięki mundurkowi - nie było zazdrości, byłyśmy równe sobie. A
      liczyły się zapisy w dzienniku kalsowym. I czasami trudno było
      mi, córce profesora, dorównać wiedzą koleżance, której matka
      była zwykłą robotnicą w porcie a ojciec poległ na wojnie.
      Moze to brzmi demagogicznie, ale ja te czasy pamiętam. Nauczyły
      mnie one oceniać ludzi po czynach a nie ubiorach. Nauczyłu
      szacunku do drugiego człowieka, bez względu na status społeczny,
      materialny itp.
      Czy mnie to denerwowało - ależ oczywiście. Byłam wsciekła nosząc
      Czarny fartuszek z falbankami w stylu rosyjskich gimnazistek,
      tarczę na ramieniu i codziennie prasując białe kołnierzyki. Nie
      wolno mi było być po 20-tej w kawiarni i na ulicy. Milicjant
      widzac tarczę na ramieniu potrafi przepytać co ja na niej robię
      na ulicy w porze, gdy powinnam być w szkole.
      Czy zaszkodziło - absolutnie nie.
      • swarozyc Szczerytka 25.09.03, 12:21
        Gość portalu: Szczerytka napisał(a):
        Swarożyc przsadzasz.
        ''''''''''''''''''''''''''''
        Zawsze przesadzam...:-)
        Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci zagadnienia...
        wiedz jednak, ze nie bylbym soba gdybym nie dolozyl czarnym, kiedy okazja sie
        pojawila..:-)
        a wiec mi wcale nie chodzilo o mundurki !:-))
        • Gość: michal Dowalacz od siedniu bolesci... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 12:38

          > Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci zagadnienia...
          > wiedz jednak, ze nie bylbym soba gdybym nie dolozyl czarnym, kiedy okazja sie
          > pojawila..:-)

          Rzeczywiscie, tym razem jak zwykle dowaliles jak kula w plot - kretynsko, bez
          sensu - coz byle dowalic. Rzeczywiscie, chyba lepiej wroc do tych swoich
          milosci - slowianskich, czy tez jakichkolwiek innych. I oszczedz nam swoich
          glupkowatych tekstow...
          • swarozyc Re: Dowalacz od siedniu bolesci... 25.09.03, 12:46
            Nikt ci nie kaze czytac, glupku
            • Gość: michal pozdrawienia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 12:48


              > Nikt ci nie kaze czytac, glupku

              Tobie pisac tych bredni tez niekoniecznie, SZANOWNY KOLEGO
              • swarozyc Re: pozdrawienia 25.09.03, 12:50
                Pisze bo lubie, nie podoba sie? to do kosciola i ani mru, mru!
                • Gość: michal Ok IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 13:07

                  > Pisze bo lubie, nie podoba sie? to do kosciola i ani mru, mru!

                  Rzeczywiscie - Poganom i tepakom to tylko modlitwa moze pomoc, na terapie to
                  juz dawno za pozno. Wiesz co? Zalatwie Ci u znajomego proboszcza jakiegos
                  inkwizytora. Zglosi sie do Ciebie rychlo i pusci z dymem. O jednego durnia
                  mniej bedzie.
                  • Gość: przecinack Re: Ok IP: 81.210.44.* 25.09.03, 13:40
                    z tfaroszka to zaden poganin, katolik jak sie patrzy!
    • Gość: Aśka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 111.111.31.* 25.09.03, 10:07
      Umundurowanie dotyczyło wszystkich uczniów bez względu na szkołę. Różniły się
      tylko terczą. Jako powszechny obowiązek (sama to przeszłam) uważam to za
      słuszne.
    • Gość: gryffin Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.comnet.krakow.pl 25.09.03, 12:31
      mimo,że to pomysł księży ,to w pełni go popieram.Tak samo
      powinno być w szkołach państwowych.Powinny wrócić również
      tarcze.
      • Gość: bożek Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 13:18
        i miecze
    • Gość: bożek Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 13:28
      co ludzi bedzie prowadzić licho wie....
      jesli tylko w katolickich (choć de facto wszystkie takimi są)to w porządku -
      przynajmniej będą się wyróżniać, czyli odbiegać od normy co tylko ułatwi
      pozbycie się ich.
      • Gość: JACEK Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 64.9.159.* 25.09.03, 13:39
        Wychowany bylem w rodzinie katolickiej, komunie z
        bierzmowaniem odwalilem na czas. Teras mam wlasna rodzine
        i dzieci i tak samo zyjemy w tradycji katolickiej bo taki
        nasz wybor. Moja forsa i moja decyzja o wysylaniu
        dzieciakow do szkol prywatnych i do tego katolickich.
        Tyle ze decyzja o wyslaniu dzieciakow do tych szkol , nie
        byla dyktowana robieniem z nich ksiezy czy zakonnic,
        podyktowana byla wysokim poziomem edukacyjnym i otwarcia
        drogi na lepsze uczelnie w przyszlosci. Jeszcze nigdy nie
        spodkalem sie w tym systemie edukacyjnym z jak to glupio
        nazwano w tym watku, INDOKTRYNACJA !!! Mundurki nosza i
        wygladaja bardzo ladnie he he he.
        • Gość: Aśka Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: 111.111.31.* 25.09.03, 13:42
          Co kraj to obyczaj. Może to tez trzeba brać pod uwagę?
          • Gość: bożek Re: Mundurki w szkołach katolickich IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 13:54
            obyczaj jako taki jest przejawem kultury wyznawanych wartości. wartości te
            wyznaje się zawsze w jakiejś formie czy to religijnej czy to świeckiej. w
            polsce obyczaj czyli swoista postawa wartościująca i jej formy aktywności
            zakorzenione są w liturgi i obrzędach kościoła katolickiego. innymi słowy: o
            ile wierzysz w mikołaja o tyle jesteś katolikiem czy teho chcesz czy nie, o ile
            papa jest dla ciebie "autorytetem moralnym" o tyle jesteś ...... itd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka