janek_reno
01.07.08, 21:08
"Gazeta Polska": mąż Pitery współpracował z SB 2008-07-01 (12:25)
Reżyser Paweł Pitera był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Piotr” – wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej. Pod sygnaturami IPN BU 00328/819 oraz IPN BU 001134/1667 znajduje się teczka personalna i teczka pracy zajmującego się papieską tematyką reżysera. Zrobił on kilka filmów o Watykanie, ostatnio nakręcił film o Janie Pawle II pt. „Świadectwo”.
Prawdopodobnie nigdy nie złożylibyśmy do IPN wniosku dotyczącego Pawła Pitery, gdyby nie publikacja „Newsweeka”. W numerze 50/07 z 16 XII 2007 ukazał się tekst na temat minister Julii Pitery pod tytułem „Pani minister strzela” autorstwa Andrzeja Stankiewicza, Piotra Śmiłowicza, Macieja Dudy i Bertolda Kittela. Dziennikarze napisali w nim: „Na relacje Pitery i Kamińskiego cieniem położyło się częste w tym środowisku podejrzenie: ligowcy podchwycili teorię Antoniego Macierewicza, że mąż Pitery był agentem SB. Pawła Piterę to śmieszy: znamy się z Antkiem od lat. Pomagałem mu w kampanii wyborczej w 1991 r. A trzy lata później oświadczył mi, że byłem agentem. Gdybym współpracował z SB, to komuniści zrobiliby mnie szefem studia filmowego i mógłbym kręcić duże fabuły”. Dziennikarze „Newsweeka” stwierdzają dalej: „w katalogach IPN zapisu na niego nie znaleźliśmy”. Zdziwiło nas, że dziennikarze w katalogach nic nie znaleźli, skoro nazwisko Pawła Pitery figuruje na tzw. liście Wildsteina. Tuż po publikacji złożyliśmy wniosek i okazało się, że nazwisko Pawła Pitery bez trudu można znaleźć w katalogach elektronicznych. Dokumenty na jego temat dostaliśmy po kilkunastu tygodniach.
Chętnie rozmawiał
Z dokumentów zgromadzonych w IPN wynika, że zanim Paweł Pitera został tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, przeprowadzono z nim kilka rozmów operacyjnych tzw. pozyskaniowych. Jedną z pierwszych przeprowadził st. inspektor wydz. II ppor. T. Grotowski w wydziale paszportowym KSMO. Paweł Pitera opowiadał m.in. o podróży z kolegą z wydziału reżyserii PWSTiF w Łodzi, Robertem Glińskim, do Berlina Zachodniego. Mówił funkcjonariuszowi SB, że celem podróży było nakręcenie filmu o ugrupowaniach neofaszystowskich w tym mieście.
„Bardzo inteligentny, elokwentny i błyskotliwy. Posiada znaczny zasób wiedzy politycznej. Do rozmowy przystąpił bez oporów, przejawiając dużo inwencji w relacjonowaniu interesujących mnie fragmentów. Zachowywał się bardzo swobodnie chętnie przystając na propozycję kontynuowania rozmowy w kawiarni. Szeroko mówił o swojej pracy zawodowej, krytycznie wyrażając się o swoich kolegach, którzy usiłują poprzez tzw. »dojścia« i »układy« zapewnić sobie pozycję do samodzielnego startu zawodowego. Zdecydowanie krytycznie ustosunkował się do mocno infiltrujących środowisko łódzkiej PWSTiF aktywistów KOR-u i organizujących tam spotkania ze studentami. W swych wypowiedziach przejawia racjonalny stosunek do naszej rzeczywistości” – napisał ppor. Grotowski w notatce służbowej z rozmowy operacyjnej przeprowadzonej 23 stycznia 1980 r. w KSMO.
Informacja, że jestem pracownikiem kontrwywiadu w niczym nie wpłynęła na nastawienie Pitery
Do kolejnego spotkania Pawła Pitery z ppor. Grotowskim doszło na drugi dzień, w kawiarni „Dom Chłopa”. „Fakt, iż podczas drugiej rozmowy przedstawiłem mu się jako pracownik kontrwywiadu w niczym nie wpłynęł na nastawienie Pitery. Był w dalszym ciągu otwarty i rozmowny. Ze zrozumieniem przyjął do wiadomości potrzebę zachowania tego faktu w tajemnicy, wyrażając również gotowość do dalszych kontaktów” – raportował swoim przełożonym funkcjonariusz SB.
Miesiąc później, 11 lutego 1980 r., Grotowski sporządził notatkę służbową ze spotkania z kandydatem na TW Pawłem Piterą, który przekazał SB informacje m.in. na temat łódzkiej filmówki. „Sytuacja powstała w ostatnim czasie na łódzkiej PWSTiF grozić może w najbliższym czasie rozwiązaniem organizacji studenckiej SZSP. Powstała tam opozycyjna organizacja studencka określająca siebie mianem »Grupy Działania« i stawiająca sobie za cel faktyczną reprezentację interesów studenckich wobec władz uczelni. Choć grupa ta odcina się od programu ideowego SZSP, przewodniczący Rady Uczelnianej wystąpił do rektora Kuszewskiego o uznanie jej jako działającej z upoważnienia Rady. Ponieważ rektor odmówił jakichkolwiek kontaktów z »Grupą Działania«, przewodniczący wystąpił w imieniu Rady o rozwiązanie organizacji studenckiej w szkole. W skład grupy wchodzą nieznani bliżej »PP« [Pawłowi Piterze – przyp. red] studenci, którzy dotychczas nie przejawiali żadnej aktywności społecznej. Ponieważ zdarzenie to dziwnym trafem zbiegło się z wydarzeniami na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie również powstał problem rozwiązania organizacji SZSP, »PP« jest zdania, że obie akcje musiały być koordynowane i w nie długim czasie podobne problemy mogą powstać również w innych ośrodkach akademickich. Opierając się na informacjach pochodzących ze środowiska dziennikarskiego »PP« stwierdził, że VIII Zjazd Partii nie powinien pociągnąć za sobą żadnych poważniejszych zmian personalnych w aparacie partyjnym i administracyjnym. Duże zmiany w tym względzie planowane są po wyborach” – napisał ppor. Grotowski.
TW "Piotr”
Paweł Pitera został pozyskany do współpracy jako TW „Piotr” 24 marca 1980 r. „Cechuje go dobra orientacja polityczna i pozytywny stosunek do naszej rzeczywistości. Pozyskanie t.w. »Piotr« nastąpiło w dniu 24.03.1980 w pokoju hotelowym MDM w obecności kierownika Sekcji III wydział II por. W. Pilichowskiego. Motyw przyjęcia propozycji współpracy z organami kontrwywiadu stanowiła obywatelska współodpowiedzialność za ochronę żywotnych interesów Polski oraz wynikająca z tego potrzeba ujawniania wszelkich symptomów działalności wywiadowczej przeciwko PRL” – czytamy.
Funkcjonariusz SB wyróżniał operacyjne możliwości TW: „ma na swoim koncie kilka filmów szkolnych i paradokumentalnych m.in. o odradzaniu się idei faszystowskich na terenie Berlina Zach. oraz o działalności na tym terenie młodzieżowych ugrupowań politycznych. Był trzykrotnie na terenie Berlina Zachodniego. Planowany na okres lipca i sierpnia br. pobyt w Berlinie przeznaczony jest na nakręcenie filmu o organizacji grup antykomunistycznych młodzieży niemieckiej »Alternative« działających w RFN i Berlinie Zachodnim jako radykalne skrzydło partii tzw. »Zielonych«. Pobyt ten umożliwi realizację zadań ogólno-rozpoznawczych” – stwierdził w swoim raporcie z 28 marca 1980 r. funkcjonariusz bezpieki.
SB precyzyjnie zaplanowała kierunki operacyjnego wykorzystania TW „Piotra”:
„ – operacyjne rozpoznanie obywateli PRL przebywających na terenie Berlina Zach. pod kątem możliwości ich wykorzystania przez przeciwnika (uciekinierzy, emigranci z Polski, osoby przebywające czasowo)
– rozpoznawanie aktywności wywiadowczej zachodnich służb specjalnych,
– ujawnianie na terenie Berlina Zach. instytucji, ośrodków i osób wykorzystywanych do prowadzenia działalności przeciwko Polsce i innym krajom socjalistycznym,
– rozpoznanie na terenie Berlina Zach. lub innych krajów kapitalistycznych osób powiązanych ze służbami specjalnymi państw zachodnich”.
Funkcjonariusz SB zauważył, że TW
cdn............