Gość: quba
IP: *.spx.pl / 10.0.5.*
26.09.03, 23:31
Oto jest pytanie. Prawda jest taka że rynrk Sienny bardziej przypomina
ryneczek z małego porowincjonalnego miasteczka niż rynek miejski z dużego
grodu. Sienny stracił na znaczeniu po zburzeniu szczecińskich fortyfikacji i
rozbudowie miasta, tego znaczenia nigdy później nie odzyskał i pewnie nigdy
już nie odzyska. A więc można dojść do wniosku że na siłę nie ma sensu szukać
dla niego wielkiej roli i misji. To nie oznacza że mamy pozwolić aby był tam
parking. Na przedwojennych fotografiach widać na nim różne kramy i stoiska,
dlaczego nie kontynuować tej tradycji? Może urządzić na rynku stragan?
Oczywiście nie mówię o tym aby postawić tam budy z ciuchami, piwem i mięsem.
Chodzi mi o ładne stylowe lady pod markizami. Każdy kto chciałby w tym
miejscu handlować musiałby wykupić swoje stanowisko, także rodzaj
działalności powinien być ściśle określony. Żadnych flaszek, gier, ciuchów i
innego szmelcu tylko warzywa i owoce, kwiaty. Być może pomysł brzmi trochę
dziwacznie, ale to powinno być rozwiązanie przejściowe, mające przyciągnąć w
to miejsce chociaż okolicznych mieszkańców na zakupy.Trzeba zacząć tam
ściągać ludzi, jeśli ktoś przyjdzie na zakupy to może przy okazji wstąpi na
kawę do kawiarni. Jeśli wynajem stanowiska będzie tani można też ukrócić
handel na kartonach przy głównych ulicach.