Dodaj do ulubionych

Presidio Jurczyk & Limousine

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 04:03
Prezydent Szczecina Marian Jurczyk planuje zakup nowego samochodu
służbowego.Dotychczasowe,luksusowe,3-letnie Volvo S70 nagle stało się nader
kosztowne w utrzymaniu dla wątłego budżetu miasta.Nie byłoby w takim pomyśle
nic dziwnego,gdyby nie to,że ewntualny nowy samochód byłby o "marne" 20
tysięcy złoty droższy od obecnego auta!
Luksusowa ,ciemnozielona limuzyna Volvo S70 jest na wyposażeniu Prezydenta
Szczecina od lipca 2000r.Zakupił ją,za kwotę 164 tyś 230 zł (pomniejszoną o
37 800zł - wartość starego samochodu,również Volvo),ówczesny Przeydent
miasta - Marek Koćmiel.Samochód wart był jednak wyłożonych na niego
pieniędzy.Na wyposażeniu znalazły się klimatyzacja elektroniczna,komputer
pokładowy,system nawigacji satelitarnej (w jeździe po mieście,co by nasz
Prezydent nie zabładził!-dopisek autora,4 poduszki powietrzne oraz
zabezpieczenia takie jak immobiliser , autoalarm , centralny zamek , system
antyuprowadzeniowy.Nie ulega wątpliwości,że to auto jest w sam raz dla
Prezydenta świetnie prosperującego miasta jakim jest (i był 3 lata temu)
Szczecin.Bogactwo można ujrzeć,zwłaszcza na parkingu przed magistratem,gdzie
parkują służbowe samochody naszych włodarzy.
Na łamach jednego z lokalnych dzienników pan Stanisław Zieliński (dyr.
Wydziału Obsługi Urzędu) przyznał , że eksploatacja samochodu jest bardzo
droga.Faktycznie , w ciągu trzech lat wydano na Volvo niemal 33 tyś zł.M.in.
zestaw telefoniczny z montażem - 1 526,02zł , 2 620,32zł - opony zimowe +
felgi stalowe , 6 231,28zł przegląd i obsługa techniczna , 710,04zł -
usunięcie nieprzyjemnego zapachu z wentylacji (sic!).Nie wlicza się do tej
sumy takich aspektów jak koszty zużycia paliwa czy pensja kierowcy.
O ile nie dziwi, że miasto stara się ograniczyć wydatki, o tyle zadziwiające
jest to, iż dopiero po trzech latach od zakupu zorientowano się, że jest ona
zbyt droga w eksploatacji.Nikt nie dostrzegł wcześniej, że Volvo to wydatek
nie na kieszeń magistratu.Zakup auta był jedynie spełnieniem kaprysu
Prezydenta i uszczupleniem kasy miasta na kwotę ok. 160 tyś zł!
Dziś prezydencki Volvo warte jest mniej niż połowę swojej wartości.Prezydent
p.Jurczyk uważa, że magistrat mógłby sprzedać je za cenę 70 tysięcy
zł.Uzyskane w ten sposób pieniądze zainwestowano by w nowy samochód - Skode
Octavie (najprawdopodobniej Superb-dopisek autora).Problem polega jednak na
tym, że wypatrzony model kosztuje 90 tysięcy zł.Należy dołożyć "marne" 20
tyś. i nowy samochód praktycznie już stoi na parkingu prezydenta.I to w
przypadku najlepszym ponieważ cena samochodu (70 tyś.) jest ceną
wyjściową.Ostatecznie może ona być znacznie niższa, zwłaszcza, że trzyletni
samochód już z zasady bardzo znacząco traci na wartości co oznacza ewntualną
konieczność zwiększenia dopłaty.Tka, czy inaczej nie wiadomo na razie skąd
wziąć te 20 tyś. lub więcej.W magistracie trwa akurat wielkie planowanie...
Marian Jurczyk wraz ze swoją ekipą wielokrotnie już szokował szczecinian
swoimi super pomysłami.M.in.zakaz trzymania czworonogów w
domach,powiększenia nikomu niepotrzebnej Straży MIejskiej,budowa stołówek
dla najbiedniejszych, serwujących zupę za 2 zł.Niedawno decyzją Zarządu
Miasta zakupiono prosto z Paryża (!) 46 kwietników, mających ozdobić
szczecińskie latarnie.Dziś, mamy kolejny powód pomysłowości naszego
prezydenta.Chce sprzedać dotychczasowe auto, a za uzyskane pieniądze zakupić
nowy samochód.Gdyby przyczyną tego miały być rzeczywiście zbyt duże koszty
eksploatacji Volvo, nie ulega wątpliwości, że Prezydent sprzedałby samochód
zaraz po objęciu władzy.Z drugiej strony, gdzyby chodziło o zmiane samochodu
na mniej "afiszującuy się", nie planowałby kupna innego eksluzywnego
auta.Pozwala to sądzić, że przyczyny nie są tu ważne.Ważny jest sam skutek
medialny, który przysporzyłby mu spore grono zwolenników.Zapewne Marian
Jurczyk już widzi siebie w roli jedynego sprawiedliwego, który sprzedaje "za
drogi samochód" a w zamian kupuje "tańszy", aby nie narazić na koszy
biednego podatnika.Troszkę jednak z tą ideą nie współógrają fakty.Samochód
którry chce kupić, jest obecnie znacznie droższy, od tego, który Prezydent
chce sprzedać.Brakujących kilkudziesięciu tysięcy nie pokryje z własnej
kieszeni.Koszt nowej limuzyny Prezydenta pokryje zatem ostatecznie sam
podatnik.Jak zwykle...
Obserwuj wątek
    • Gość: stasiek Re: Presidio Jurczyk & Limousine IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 18:05
      Gość portalu: Arteq napisał(a):

      > Prezydent Szczecina Marian Jurczyk planuje zakup nowego samochodu
      > służbowego.Dotychczasowe,luksusowe,3-letnie Volvo S70 nagle stało się nader
      > kosztowne w utrzymaniu dla wątłego budżetu miasta.Nie byłoby w takim pomyśle
      > nic dziwnego,gdyby nie to,że ewntualny nowy samochód byłby o "marne" 20
      > tysięcy złoty droższy od obecnego auta!
      > Luksusowa ,ciemnozielona limuzyna Volvo S70 jest na wyposażeniu Prezydenta
      > Szczecina od lipca 2000r.Zakupił ją,za kwotę 164 tyś 230 zł (pomniejszoną o
      > 37 800zł - wartość starego samochodu,również Volvo),ówczesny Przeydent
      > miasta - Marek Koćmiel.Samochód wart był jednak wyłożonych na niego
      > pieniędzy.Na wyposażeniu znalazły się klimatyzacja elektroniczna,komputer
      > pokładowy,system nawigacji satelitarnej (w jeździe po mieście,co by nasz
      > Prezydent nie zabładził!-dopisek autora,4 poduszki powietrzne oraz
      > zabezpieczenia takie jak immobiliser , autoalarm , centralny zamek , system
      > antyuprowadzeniowy.Nie ulega wątpliwości,że to auto jest w sam raz dla
      > Prezydenta świetnie prosperującego miasta jakim jest (i był 3 lata temu)
      > Szczecin.Bogactwo można ujrzeć,zwłaszcza na parkingu przed magistratem,gdzie
      > parkują służbowe samochody naszych włodarzy.
      > Na łamach jednego z lokalnych dzienników pan Stanisław Zieliński (dyr.
      > Wydziału Obsługi Urzędu) przyznał , że eksploatacja samochodu jest bardzo
      > droga.Faktycznie , w ciągu trzech lat wydano na Volvo niemal 33 tyś zł.M.in.
      > zestaw telefoniczny z montażem - 1 526,02zł , 2 620,32zł - opony zimowe +
      > felgi stalowe , 6 231,28zł przegląd i obsługa techniczna , 710,04zł -
      > usunięcie nieprzyjemnego zapachu z wentylacji (sic!).Nie wlicza się do tej
      > sumy takich aspektów jak koszty zużycia paliwa czy pensja kierowcy.
      > O ile nie dziwi, że miasto stara się ograniczyć wydatki, o tyle zadziwiające
      > jest to, iż dopiero po trzech latach od zakupu zorientowano się, że jest ona
      > zbyt droga w eksploatacji.Nikt nie dostrzegł wcześniej, że Volvo to wydatek
      > nie na kieszeń magistratu.Zakup auta był jedynie spełnieniem kaprysu
      > Prezydenta i uszczupleniem kasy miasta na kwotę ok. 160 tyś zł!
      > Dziś prezydencki Volvo warte jest mniej niż połowę swojej wartości.Prezydent
      > p.Jurczyk uważa, że magistrat mógłby sprzedać je za cenę 70 tysięcy
      > zł.Uzyskane w ten sposób pieniądze zainwestowano by w nowy samochód - Skode
      > Octavie (najprawdopodobniej Superb-dopisek autora).Problem polega jednak na
      > tym, że wypatrzony model kosztuje 90 tysięcy zł.Należy dołożyć "marne" 20
      > tyś. i nowy samochód praktycznie już stoi na parkingu prezydenta.I to w
      > przypadku najlepszym ponieważ cena samochodu (70 tyś.) jest ceną
      > wyjściową.Ostatecznie może ona być znacznie niższa, zwłaszcza, że trzyletni
      > samochód już z zasady bardzo znacząco traci na wartości co oznacza ewntualną
      > konieczność zwiększenia dopłaty.Tka, czy inaczej nie wiadomo na razie skąd
      > wziąć te 20 tyś. lub więcej.W magistracie trwa akurat wielkie planowanie...
      > Marian Jurczyk wraz ze swoją ekipą wielokrotnie już szokował szczecinian
      > swoimi super pomysłami.M.in.zakaz trzymania czworonogów w
      > domach,powiększenia nikomu niepotrzebnej Straży MIejskiej,budowa stołówek
      > dla najbiedniejszych, serwujących zupę za 2 zł.Niedawno decyzją Zarządu
      > Miasta zakupiono prosto z Paryża (!) 46 kwietników, mających ozdobić
      > szczecińskie latarnie.Dziś, mamy kolejny powód pomysłowości naszego
      > prezydenta.Chce sprzedać dotychczasowe auto, a za uzyskane pieniądze zakupić
      > nowy samochód.Gdyby przyczyną tego miały być rzeczywiście zbyt duże koszty
      > eksploatacji Volvo, nie ulega wątpliwości, że Prezydent sprzedałby samochód
      > zaraz po objęciu władzy.Z drugiej strony, gdzyby chodziło o zmiane samochodu
      > na mniej "afiszującuy się", nie planowałby kupna innego eksluzywnego
      > auta.Pozwala to sądzić, że przyczyny nie są tu ważne.Ważny jest sam skutek
      > medialny, który przysporzyłby mu spore grono zwolenników.Zapewne Marian
      > Jurczyk już widzi siebie w roli jedynego sprawiedliwego, który sprzedaje "za
      > drogi samochód" a w zamian kupuje "tańszy", aby nie narazić na koszy
      > biednego podatnika.Troszkę jednak z tą ideą nie współógrają fakty.Samochód
      > którry chce kupić, jest obecnie znacznie droższy, od tego, który Prezydent
      > chce sprzedać.Brakujących kilkudziesięciu tysięcy nie pokryje z własnej
      > kieszeni.Koszt nowej limuzyny Prezydenta pokryje zatem ostatecznie sam
      > podatnik.Jak zwykle...

      Nie żartuj z tymi kwietnikami, przecież to nie Zarząd Miasta,gdyż takiego nie
      ma tylko to jest decyzja obciążajaca prezydenta jurczyka "Marycha", który
      jednoosobowo odpowiada za wszystkie "kontroweryjne" nawet pomysły swoich
      zastępców i dyrektorow wydziałów, i dobrze mu tak !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka