Dodaj do ulubionych

przeprowadzka do Szczecina

13.02.09, 04:01
Chwilowo pomieszkuję w Warszawie i dość pilnie chcę się przeprowadzić do
Szczecina. Znacie jaką dobrą i w miarę tanią firmę przeprowadzkową, którą
moglibyście polecić? Mebli raczej nie mam, za to będzie kilkaset książek, więc
zależy mi na firmie, która zapewnia np. kartony.
Obserwuj wątek
    • Gość: czytelnik Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 09:22
      609242890
      • rega-trans Re: przeprowadzka do Szczecina 11.03.09, 19:29
        Witam! Jeśli przeprowadzka do Szczecina jest jeszcze aktualna.prosze
        zajrzeć na stronę www.transport-szczecin.net Z poważaniem
        Witold Ożgo
    • wredny_menel Re: przeprowadzka do Szczecina 13.02.09, 10:35
      ophelia78 napisała:
      > za to będzie kilkaset książek, więc
      > zależy mi na firmie, która zapewnia np. kartony.

      Dobra firma używa koszy do przeprowadzki ;>
      Przepytać i targować się ;D

      Usługi dla domu » Przeprowadzki
      zachodniopomorskie
      zachodniopomorskie.nieruchomosci-online.pl/katalog/uslugi-dla-domu/przeprowadzki/
    • gosia.gosia13 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 12:38
      Ja mam podobna sytuacje. Wkrotce musze sie przeniesc z Warszawy do
      Szczecina, ale nie tylko sama a jeszcze z malutkim dzieckiem. Czy
      ktos moze byl w podobnej sytuacji? Moze jeszcze jakies firmy do
      polecenia?
      Ophelio, znalazlas cos ciekawego, zdecydowalas sie na jakas firme?
      • wujtarabuk Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 12:48
        dziecko najlepiej DHLem.
        • rewers10 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 12:59
          z Warszawy, to nie..., ale z Międzyrzecza, Połczyna, Darłowa, Nowogardu, itp ,
          to bez problemu
      • bet39 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 13:28
        A ja tam w ogóle nie rozumiem jak można z małym dzieckiem się przeprowadzać?
        Szok! O takich sprawach należałoby chyba wcześniej pomyśleć!!! :///
        • gosia.gosia13 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 13:36
          No pewnie. Łatwo sie oburzac jak sie samemu nie bylo w podobnej
          sytuacji. Moze bys droga bet zrozumiala jak to jest jakby z facetem
          i w ogole ulozylo ci sie tak beznadziejnie ze pozostaje tylko brac
          dzieciaka i wracac w rodzinne strony :-((
          • bet39 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 14:05
            To trochę zmienia stan rzeczy... Tak prawdę mówiąc byłam kiedyś w chyba w
            podobnej sytuacji. Mój mąż jest z Poznania.Ja ze Szczecina. Poznaliśmy się na
            wycieczce za granicą. Było super, to była miłość od pierwszego wejrzenia.
            Najpierw systematycznie widzieliśmy się co weekend. Albo ja albo on wsiadaliśmy
            w pociąg w piątek po pracy, aby nie przegapić żadnego weekendu. Później tak nie
            mogliśmy żyć bez siebie, że postanowiliśmy zamieszkać razem. Problem był tylko
            jeden gdzie? Ale cóż miłość jest ślepa. Mąż naciskał abyśmy zamieszkali w
            Poznaniu, gdzie ma dobrą pracę a i ja w takim mieście bez wątpienia znajdę coś
            odpowiedniego dla siebie.Przyrzekał, że jeśli będzie mi źle to spróbujemy
            poszukać czegoś w moim mieście. Byłam w rozterce, z jednej strony mężczyzna z
            którym chce być, z drugiej miałam zostawić rodziców i przyjaciół. Ale cóż było
            robić. Potem to już szybko poleciało, ślub, ciąża, dziecko... czas leciał a my
            ciągle mieszkaliśmy w Poznaniu, z teściami mieszkającymi nieopodal. Teściowa(
            niby w dobrej wierze ) przybiegała codziennie. Najpierw nie widziałam w tym nic
            złego ale gdy zaczęła ubierać Kubusia ( synka) tylko w ubranka, które sama
            kupiła i zabierać mi go bez pytania na całego godziny do siebie, zapaliła mi się
            czerwona lampka. Mąż pracował więcej niż do tej pory, bo i nas było więcej. Gdy
            kiedyś sprzeciwiłam się teściowej i powiedziałam, ze sama chcę wychodzić z
            synkiem na spacer i ubierać go tak jak ja chcę, ta poleciła do męża na skargę,
            jaka to jestem niewdzięczna. A co na to mój ukochany? Stwierdził, że nie wie z
            czego robię problem i że bardzo uraziłam mamę... To był początek końca. Pomimo
            wielu godzin rozmów, które przeprowadziliśmy, przelanych łez, nie potrafiliśmy
            się porozumieć. Ja chciałam tylko żyć własnym życiem i cieszyć się naszą trójką
            a nie czworokątem z teściową. W tej chwili synek ma 7 lat i mieszkam z nim w
            moim mieście. Odeszłam od męża i dziecko zabrałam ze sobą. Teściowa straszyła
            mnie nawet policją... Teraz to mąż przyjeżdża do nas na weekendy. Nie jesteśmy
            razem ale nie mamy rozwodu. Odkąd się wyprowadziłam nasze kontakty się
            poprawiły. Mąż poświęca synowi więcej uwagi ale i mi także. Jak synek idzie spać
            rozmawiamy przez wiele godzin. Wiele spraw sobie wyjaśniliśmy. Nie wiem co
            będzie dalej ale wiem, że decyzja o przeprowadzce była słuszna. Teraz jestem w
            domu i jestem spokojna. Mam rodzinę, przyjaciół i wszystko to co kocham.
            Także widzisz droga Gosiu, że nie jesteś sama z tym problemem, bo kobiet takich
            jak my, w rozterce, i na "wygnaniu" w innym mieście jest chyba bardzo wiele ...
            • wujtarabuk Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 14:12
              Seks w większym mieście jest lepszy.
            • gosia.gosia13 Re: przeprowadzka do Szczecina 03.03.09, 14:42
              Dzieki bet za Twoje slowa. Ciesze sie, ze u Ciebie ta przeprowadzka
              zmienila wiele na dobre. Nie sadzilam ze znajde tutaj kogos kto mial
              kiedys podobne rozterki jak ja.
              My poznalismy sie juz w Warszawie do ktorej sciagnely mnie sprawy
              zawodowe, tylko ja zawsze nie znosilam tego miasta, od poczatku
              mowilam ze chce wracac w rodzinne strony. Facet to akceptowal,
              obiecywal ze za jakis czas przeniesiemy sie razem, ale to wszystko
              byly klamstwa. Narodziny dziecka to byla dla niego gwarancja ze tak
              latwo sie juz stamtad nie rusze. Ale przekona sie ze nic z tego. Juz
              dluzej nie chce zyc w tym papierowym malzenstwie z czlowiekiem ktory
              dostrzega tylko czubek wlasnego nosa.
              Pozdrawiam i nadal czekam na jakies namiary, najlepiej sprawdzone
              przez kogos kto musial przeniesc sie nie tylko ze swoimi rzeczami
              ale rowniez calym ekwipunkiem malego dziecka.
            • Gość: Vlad.H. ciach IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 21:17
              ruchacie sie?
              • wujtarabuk Re: ciach 05.03.09, 21:23
                W 9. miesiącu ciąży?!
                • Gość: Vlad.H. Re: ciach IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 21:27
                  ?
                  jak mi wyjasnisz dlaczego nie (a w wypadku normalnej ciazy lekarz nie zabrania a
                  jedynie nakazuje pewne ostroznosc, poza tym mozna w schokolade auge mit frish
                  rosinen)
                  • wujtarabuk Re: ciach 05.03.09, 21:30
                    Nie chcę dziecka bić h.. po głowie aby głupie nie było na starość.
                    • Gość: Vlad.H. Re: ciach IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 21:35
                      jakbys wycelowal to zaliczysz co ekstra ale to bedzie pedofilia wiec lepeij
                      przemysl - moze samoograniczenie w glebokosci penetracji?
                      • wujtarabuk Re: ciach 05.03.09, 21:38
                        Na pół gwizdka? Eee tam
                        Jak już co to między cycuchy
                        • Gość: Vlad.H. Re: ciach IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 21:42
                          cycuchy... racuchy... faworki... chrusta w usta?
        • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 04.03.09, 20:45
          >A ja tam w ogóle nie rozumiem jak można z małym dzieckiem się >przeprowadzać?
          Szok!

          Nie szkodzi, że nie rozumiesz, bo nie o rozumienie był ten post.

          Ja - czyli autorka wątku - też będę się przeprowadzała z 3-4 miesięcznym
          niemowlakiem i nie widzę w tym nic szokującego. Przecież nie lecę z nim na
          księżyc, ani też nie zamierzam trasy wawa - szcin pokonywać piechotą, drezyną,
          konno, ani wozem drabiniastym.
          • exman Re: przeprowadzka do Szczecina 04.03.09, 20:49
            tylko nie piechotą ...
            • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 17:00
              >> tylko nie piechotą ...

              Święte słowa, panie dobrodzieju... ;-)
          • bet39 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 10:18
            Wyczuwam dozę ironii lub złośliwości - ophelia jest najwyraźniej w fazie
            napięcia przedmiesiączkowego...albo to już taka natura...

            co do przeprowadzki z małym dzieckiem, cóż...wszystko można, kwestia jakim
            kosztem, ale jak to mówią, ludziom pozbawionym wyobraźni i bagażu doświadczeń
            życiowych bez wątpienia żyje się lepiej!
            • Gość: kiełbaska Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 13:57
              A co wy tak o tym dziecku? Dziecko jak i siebie wozi się ładnie i
              przy sobie. A jego graty i szmaty, to tak samo jak wszystko inne.
              A jeżeli mowa o jakiejś firmie to nie mam nic do powiedzenia!
              No, może tylko: Pamiętajcie o kiełbasce na drogę!!!!!!!!!!!!!
              • anika31 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 14:07
                Ludzie latajana ksieżyc....bez przesady. o czym wy piszecie. ..
                Dziewczyny gratuluje decyzji:) nie ma sensu marnowac zycia z jakimś
                bubkiem....jak dostrzeże strate sam przyjdzie ...
                • as9943 witjcie w Szczecinie na zmianę prezydenta 05.03.09, 14:09
                  trzeba jeszcze poczekać
                • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 17:01
                  Dzięki za wszystkie normalne reakcje szczeciniaków!!!
            • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 16:59
              > Wyczuwam dozę ironii lub złośliwości - ophelia jest najwyraźniej w
              > fazie napięcia przedmiesiączkowego...albo to już taka natura...

              Sądząc po nicku, bet39 jest kobietą (?), więc tym bardziej dziwią mnie te
              seksistowskie uwagi na temat napięcia przedmiesiączkowego. A poza tym, że mnie
              dziwią, to jeszcze śmieszą, bo akurat jestem w 9 miesiącu ciąży :-)

              A ironia i pewna złośliwość miała na celu jedno: uświadomienie bet39, że fakt,
              że dla niej coś jest niewyobrażalne / nie do przyjęcia / szokujące / ... / , to
              nie znaczy, że takowe jest dla innych. Nie można wszystkich mierzyć swoją miarą.
              Tym bardziej, że bet39 wyznaje kontrowersyjną zasadę, że ludzie, którzy mają
              dzieci nie powinni się przeprowadzać...

              Gwoli wyjaśnienia: przeprowadzka z dzieckiem wygląda nasępująco:
              1. panowie z formy przeprowadzkowej przywożą mi do domu kartony i inne sprzęta
              (typu folia bąbelkowa); mam kilka - kilaknaście dni na spakowanie rzeczy.
              2. w umówionym dniu przyjeżdżają, ew. demontują rzeczy demontowalne (np.
              łóżeczko) i wszystko to znoszą do samochodu. I odjeżdżają w kierunku Szczecina.
              3. ja z dzieckiem wsiadam do samochodu lub pociągu (niekoniecznie tego samego
              dnia; mam w Warszawie gdzie się na chwilę zatrzymać). Wszystko zależy od
              dziecka: jest jest spokojnym bobasem, które po nakarmieniu i przewinieciu śpi i
              nie wymaga nadmiernej atencji, jedziemy autem (zaleta: można parę drobiazgów,
              szczeóglnie cennych, zabrać samemu). Jeśli jest z gatunku marudnych, wsiadamy do
              pociągu IC, przedział dla matki z dzieckiem (JEST taki, bodajże w Chrobrym: są
              tam 4 miejsca siedzące, przewijak, swobodnie mieści się tam wózek)
              4. W Szczecinie panowie od przeprowadzek podjeżdżają pod blok, gdzie spotykają
              się z osobą, która ma klucze. Panowie wnoszą wszystko na górę.
              Amen. Przeprowadzka skończona.

              I jakoś nie widzę, gdzie tu się dziecku krzywda dzieje...
              • Gość: marta Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.globalconnect.pl 05.03.09, 19:04
                ophelia widze ma swietnie opracowana teorie, a o praktyce zadnego
                pojecia. na bank nie jechala nigdy z niemowlakiem pociagiem, skoro
                uwaza ze dla dziecka problematycznego lepsza jest taka podroz niz
                prywatnym samochodem. przedzialy dla matek z dziecmi owszem sa.
                bywaja tylko czasem zajete przez niematki i trzeba podroz zaczynac
                od awantury. czasem matek z dziecmi jest wiecej i mozna zapomniec o
                zajeciu calego przedzialu dla siebie, o ile w ogole uda sie do niego
                zalapac.
                kobieto jak masz inna mozliwosc nie ciagnij takiego malucha
                pociagiem. zacznij myslec o dziecku, o tym zeby mu bylo jak
                najlepiej, nie o sobie, nie o tym co ci sie wydaje. 9 miesiac to
                najwzyzszy czas nad porzuceniem wlasnego egoizmu i skoncentrowaniu
                sie glownie na potrzebach dziecka. dla dobra twojego dziecka zycze
                zeby ci sie to udalo.
                • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 19:53
                  >przedzialy dla matek z dziecmi owszem sa.
                  >bywaja tylko czasem zajete przez niematki i trzeba podroz zaczynac
                  >od awantury

                  A marta chyba nigdy nie jechała IC - tam się miejsca rezerwuje.
                  • Gość: marta Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.globalconnect.pl 05.03.09, 19:57
                    nawet jesli sobie zarezerwujesz, to gwarantuje ci ze nie masz
                    zielonego pojecia jak wyglada podroz z takim maluchem. to nie
                    kolejna torba ktora bierze sie pod pache. rozumiem ze teraz tego nie
                    ogarniasz, ale juz wkrotce zrozumiesz ze twoje wyobrazenia w wielu
                    sytuacjach okaza sie calkowicie odmienne od rzeczywistosci.
                    po pierwsze mysl o dobru dziecka, pozniej o calej reszcie.
                    • vickydt Re: przeprowadzka do Szczecina 11.03.09, 19:51
                      laska, jestes jak moja zrzędliwa ciotka: podcinasz ludziom skrzydła, każda
                      sprawa dla Ciebie to problem. Kyrieelejson. Zamiast łajać ludzi idź nas
                      psychoterapie, albo na detoksykacje, bo zionie od Ciebie jadem.
              • bet39 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 19:19
                Cóż, jednak nie jestem jedyna w moich odczuciach odnośnie takiej
                podróży ( post marty - przyp. red.)

                A dziewiąty miesiąc tłumaczy brak realnego doświadczenia w temacie
                zajmowania się dzieckiem.
                Cięty język to trochę za mało...
                Życzę udanej podróży.
                • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 19:55
                  >A dziewiąty miesiąc tłumaczy brak realnego doświadczenia w temacie
                  >zajmowania się dzieckiem

                  Skąd wiesz, że to moje pierwsze dziecko?
                  • bet39 Re: przeprowadzka do Szczecina 06.03.09, 09:21
                    Nie wiem czy to twoje pierwsze dziecko czy nie, ale tak mi się wydaje, ze
                    względy na to co piszesz. Dopóki nie zna się czegoś z autopsji, to tak naprawdę
                    się tego nie wie.
                    wiadomo, ze wszystko można, nawet na drugi koniec świata dzieciaka zabrać, ale
                    to nie w tym rzecz.
                    Uważam, z jeśli ktoś decyduje się na takie coś, jest zmuszony sytuacją życiową i
                    to chyba nie najlepszą.
                    Osobiście doradzam jednak podroż samochodem.
              • Gość: marta Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.globalconnect.pl 05.03.09, 19:48
                jeszcze jedno. zdziwnie czy krytyka z jakim sie tu spotkalas,
                przynajmniej z moje strony, nie dotycza samego faktu podrozy z malym
                dzieckiem i szczegolow z nia zwiazanych. na tym sie koncentrujesz a
                to jest sprawa nie tak wazna. chodzi glownie o to, ze malutkie
                dziecko potrzebuje spokoju i stabilizacji. taka rewolucja jak
                przeprowadzka i zostawienie wszystkiego co dziecko juz poznalo, do
                czego sie przyzwyczailo, nie jest mu do niczego potrzebne. o wiele
                lepiej bylo to zrobic zanim sie urodzilo.
                ale to twoje zycie, nie ma co radzic. pamietaj tylko ze od zaraz
                twoje wybory niosa konsekwencje nie tylko dla ciebie, egoistyczne ja
                musi zejsc w cien.
                • ophelia78 Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 19:54
                  >chodzi glownie o to, ze malutkie
                  >dziecko potrzebuje spokoju i stabilizacji. taka rewolucja jak
                  >przeprowadzka i zostawienie wszystkiego co dziecko juz poznalo, do
                  >czego sie przyzwyczailo, nie jest mu do niczego potrzebne. o wiele
                  >lepiej bylo to zrobic zanim sie urodzilo

                  Nic nie wiesz o motywach mojego działania, dlaczego akurat z dzieckiem, dlaczego
                  z tak mały, dlaczego w tym a nie innym czasie i dlaczego nie zrobiłam tego
                  przed porodem, więc nie oceniaj.
                  • Gość: marta Re: przeprowadzka do Szczecina IP: *.globalconnect.pl 05.03.09, 20:03
                    ocenianie to za duzo powiedziane. z pewnoscia masz wazne powody zeby
                    postepowac tak a nie inaczej, co niestety nie zmienia faktu ze dla
                    dziecka to nie jest raczej dobre.
                    • wujtarabuk Re: przeprowadzka do Szczecina 05.03.09, 20:14
                      I po co psipsioły strzępicie język po próżnicy, skoro pisałem aby skorzystać z
                      poczty kurierskiej. Dziecko należy jednak ubezpieczyć.
                    • Gość: as jest XXI wiek i przeprowadzka nie powinna być prob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.09, 22:05
                      pociąg jedzie chyba 5 godzin nie przesadzajcie
                      • Gość: Vlad.H. a ty co? IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 22:09
                        znasz sie na dzieciach? moze to twoje? - po 5 godzinach dzieciak sie zestresuje
                        i bedzie robil kupy ktore zwijac sie beda w lewo a powinny w prawo...
                  • Gość: Vlad.H. ale po co sie z nia klocisz? IP: *.cable.quicknet.nl 05.03.09, 21:25
                    kiedys baba rodzila w polu, odczekala chwile, dziacika zawienla w chuste,
                    zarzucila na plecy i dalej pracowala w polu - miliony ludzi przyszlo na swiat
                    bez chusteczek kosmetycznych, pampersow, syntetycznych odzywek i miliona innych
                    rzeczy...

                    w kwestii przeprowadzki nie pomoge bo kartony wzialbym z hipermarketu albo
                    sklepu komputerowego, poprosil kumpla z busem o pomoc, zapakowalibysmy fure i
                    ruszyli w droge, po przyjezdzie wyladunek, wysiorbac browary, obejrzec pornola,
                    posmiali sie z stekania, cyckow babki (ze tak h...owo jakis rzeznik je zrobil bo
                    szramy ma pod brodawkami ze widac z daleka) i spac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka